mary.austin 20.06.05, 16:43 Wyjdżże wreszcie z wątku milczącego. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
quarantina Re: Quarantino 20.06.05, 17:25 Jezdem, aczkolwiek na krótko, albowiem muszę się udać w kierunku, skąd dochodzą mię odgłosy mojej rodziny. Z powodu latających dżambodżetów nie słyszę jednak czy są to odgłosy wołające o posiłek czy o pomstę do nieba. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Quarantino 20.06.05, 17:35 Głodnego nakarm, gołego przyodziej i wracaj tu szybko. Odpowiedz Link
quarantina Re: Quarantino 20.06.05, 22:08 Wróciłam, ale tu dla odmiany głucho. Trochę mi łyso. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Quarantino 21.06.05, 10:46 quarantina napisała: > Wróciłam, ale tu dla odmiany głucho. Trochę mi łyso. Mądrej głowy włos się nie trzyma. Musisz się chwalić? Zresztą czy to w ten sposób pozbyłaś się nadmiernego owłosienia? Odpowiedz Link
quarantina Re: Quarantino 21.06.05, 11:34 Marysio, trzy wypowiedzi pod rząd kwalifikują się do wątku monologi. I nie ważne jest, że dotyczą mojego owłosienia. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Quarantino 21.06.05, 11:40 O niewdzięczna,ja z godnością przyjmowałam nadmiar wątków Twych. /Nieważne, co z nimi potem robiłam./ Odpowiedz Link
quarantina Re: Quarantino 21.06.05, 12:07 Marysio. Kiedyś porozmawiamy sobie o tym, czem się różni wątek od postu. A te razem wzięte od forum. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Quarantino 21.06.05, 12:17 Sądzisz, że to wszystko zrozumiem? Pisz drukowanemi, proszę. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Quarantino 21.06.05, 12:23 Tak. Fosforyzujacemi. Nie dość, że oświeci, to i odżywi troche. Odpowiedz Link