Poranne wstrząsanie...

02.08.05, 07:08
...a zwłaszcza Panią Mary Austin, żwby nie była taka .. ble.. przez caly
dzień. I wszystkim same ciepłe słówka.
A ja jestem ciągle na wakacjach z cholernie marnym dostepem do kompa
podłaczonego do sieci.
To jest dopiero wstrząs, czyz nie?
Kto ulituje się nademną, no kto?
    • mary.austin Re: Poranne wstrząsanie... 02.08.05, 09:38
      Łączę się w bólu , jestem wstrząśnięta (nie mylić ze zmieszaniem)!
      Jestem mniej ble niż zazwyczaj o tej porze za co dozgonnie wdzięczna
      pozostanę smile
    • bogulo Re: Poranne wstrząsanie... 02.08.05, 13:08
      nie ma litosci i juz, na wakacjach nalezy sie odciac od tv, radia, komputerow,
      telefonow, a jak ktos sie powiesil, tez go odciac nalezy
      • facet.taki Re: Poranne wstrząsanie... 02.08.05, 20:39
        to, co piszesz bogulo jedst cholernie dwuznaczne.
        Niby zyczysaz dobrze, ale tak naprawdę podkochujesz się w Maryśce i powiesiłbyś
        mnie na czymkolwiek.
        Oóż nie, i tak Ciebie lubię a Maryśkę cenie nad podziw i kocham się w kim innym.
        Wieczornie dorwawszy sie do kompa, wasz facet.taki z pozdrowieniami pozostaje.
        • mary.austin olaboga 02.08.05, 20:48
          to wstrząs wieczorny...
          • kanuk Re: olaboga 03.08.05, 04:53
            ja tylko chcialem sie przezegnac bo juz pozno.
            koprodukcja kopru i kopry.
            • mary.austin Re: olaboga 03.08.05, 09:14
              Uważaj na kooper...
              • bogulo . 03.08.05, 10:59
                no i zostalem wstrzasniety
                • mary.austin Re: . 03.08.05, 11:01
                  No to otrząśnij się troszkę i przyznaj, jak to jest....
                  • bogulo Re: . 03.08.05, 12:28
                    no to przyznaje, ale bez otrzasania, bo wstrzasniecie moje duze
Pełna wersja