Dodaj do ulubionych

Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia?

IP: *.stacje.agora.pl 05.05.09, 14:53
zastanawiam się nad zrobieniem tatuażu - niewielkiego, w miejscu widocznym
tylko dla mnie i mojego faceta wink kolczyk w pępku już mam, ale kolczyk można w
każdej chwili wyjąć za to tatuaż zostaje na całe życie. Wytatuowałybyście się?
Obserwuj wątek
    • conchit Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? 06.05.09, 11:38
      ja bym się chyba nie zdecydowała (ale raz byłam o krok, no i przez jakiś czas
      miałam kolczyk w nosiebig_grin ) ale w sumie taki malutki tatuaż, który możesz łatwo
      ukryć? brzmi fajnie, tzn. przemawia do mnie pomysł posiadania takiej baaaardzo
      prywatnej ozdobysmile ale zastanów się bardzo poważnie nad tym co chesz wytatuować.
      większość moich znajomych, którzy mają tatuaże szybko się nimi znudziła albo
      doszła do wniosku, że są obciachowe...
      • saima Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? 08.05.09, 21:27
        No cóż tatuaż to jedna z tych rzeczy która jest prawie nie odwracalna (mówię tu
        o stałym tatuażu). Co prawda kilka promieni laserowych i już ale później jeszcze
        trzeba czekać aż wszystko się wygoi. Po za tym nie którzy (nie obrażając nikogo)
        tatuują sobie np. na ręce imię swojego chłopaka/dziewczyny (i wcale nie
        powiązuje tu do Dody i Radzia). I wtedy np. mają sprzeczkę i się rozstają. Nie
        wrócą już do siebie, a ten tatuaż będzie tym przysłowiowym "nożem w plecach".
        Dlatego lepiej przemyśleć jaki to ma być tatuaż (o ile nie zrezygnujecie z tego
        pomysłu ;p).
        Ja osobiście będę miała na biodrze małego smoka.devil Przemyślałam tą decyzję i
        jestem tego pewna na 100%. smirk

      • Gość: redkaro Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.chello.pl 11.05.09, 21:44
        W takim wypadku większość Twoich znajomych nie była gotowa do tego aby posiadać
        tatuaż... Nie bez powodu wiele osób pisze, żeby poważnie zastanowić się nad taką
        decyzją, ponieważ tatuaż zostaje na całe życie. Powinni robić sobie tatuaże z
        henny to może nie stwierdzą po chwili że "są obciachowe"... Litości! Zastanówcie
        się nad tym co robicie!
        Moda czy fanaberia? Hmmm Od niedawna rzeczywiście panuje "moda na tatuaż" i
        jeżeli ktoś zrobi go sobie pod wpływem impulsu kończy się to tak, że żałuje i
        uważa że "jest obciachowy" Odradzam kierowania się tylko i wyłącznie głupią
        modą! To jest naprawdę poważna decyzja!
        Sama posiadam dwa tatuaże i absolutnie nie żałuję, że je zrobiłam! Nie
        kierowałam się modą. To było marzenie, na którego spełnienie czekałam prawie 10
        lat, więc czytając o takich ludziach, o których mowa w powyższym poście, to po
        prostu ku...ca mnie bierze i ręce opadają...
    • yagmur. Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? 06.05.09, 13:43
      Istnieją techniki dzięki którym możesz zrobić tatuaż na np. miesiąc i po
      miesiącu Ci się zacznie zmywać. Jest on wykonywany specjalną farbą - niestety
      nie pamiętam nazwy. Co do trwałego nie mam pojęcia i sama się nad tym
      zastanawiam. Chciałabym sobie wytatuować wieszak na karku lub płomienie na ręku.
    • mika Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? 07.05.09, 11:56
      to ja wolę kolczykowanie smile "wygrawerowanie" tatuażem boli, może wdać się
      zakażenie skóry jeśli nie dba się o to miejsce wyjątkowo troskliwie, początkowo
      jest zaczerwienione i opuchnięte. Eeee tam, może i wygląda seksownie w pewnym
      wieku ale w późniejszym niekoniecznie. Nawet małych rozmiarów pajączek,
      kwiatuszek czy delfinek na ciele dojrzałej kobiety nie będzie prezentował się
      estetycznie
      • Gość: Muffinka Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.swidnica.mm.pl 07.05.09, 22:16
        Ja mam tatuaż na łopatce i nie żałuję. Ale chciałam go ładnych parę lat. Planuję
        kolejny na żebrach. Ale tego trzeba być pewnym. Odczekaj i to co najmniej rok.
        Nic nie rób pod wpływem chwili, nie warto. Naprawdę, rok to mało czasu i jeżeli
        po takim okresie będziesz chciała go nadal to wtedy możesz spokojnie robić. Bo
        naprawdę teraz jest na to moda, choć może Ci się wydawać, że nie robisz dziary
        dlatego. Odczekaj rok, jeżeli naprawdę go chcesz, nie zrobi Ci to różnicy i za
        rok, na przyszłe wakacje go zrobisz. Poza tym zastanów się czy zniesiesz ból.
        Widziałam już kozaków którzy płakali jak dzieci. smile
      • Gość: Paula Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: 188.33.51.* 08.05.09, 01:35
        Ja mam tattoo od 2 miesięcy jest to upadły anioł mojego projektu który kończy dawny
        etap mojego zycia. Jeżli chcesz zrobić tatto to przemysl to i zrób z przekonania a nie dla
        ozdoby poza tym ja uważam że jest świetnie gdy ma on dla ciebie znaczenie gdy nie jest
        to zwykły wzór. Nie wyobrażam już sobie siebie bez mojego anioła. Każdego dnia patrząc
        na niego jestem coraz silniejsza i pamiętam o tym co przeszłam i ile jeszcze mnie czeka:-
        D
        • Gość: adzia tatułaz dla przyjaciela IP: *.chello.pl 14.07.10, 22:49
          hej ja tez chce sb zrobic tatulaz ale tylko dla tego,ze gdzi byłam w 4 kl miałam priawe 11 lat
          zmarł mi najbliszy przyjaciel był on dla mnie jak barat wszystko mogła mu powiedziec bardzo
          mi go brakuje ale nie mam pomysło na zrobienie sb tatułaz ktory bedzie mi go przypominac
    • Gość: Olivea Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.chello.pl 08.05.09, 08:12
      Uważam, że tatuaż tak, tylko dokładnie przemyślany. Sama odkąd tylko pamiętam
      chciałam mieć tatuaż. Mój ojciec ma i zawsze mi się to podobało. W końcu, mając
      22 lata zdecydowałam się i wytatuowałam sobie nadgarstek. W razie potrzeby,
      zakładam bransoletkę i nie widać go. Ale takie sytuacje to raczej rzadkość, bo
      nie po to go zrobiłam by teraz go chować smile
      A co do bólu- kwestia indywidualna, gorsze bywają wizyty u dentysty smile
    • Gość: your username Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 08.05.09, 13:08
      NIE RÓB tzw BIO TATUAZU!!!!
      one nie schodza!
      rozlewaja sie, czesc zejdzie, czesc sie rozleje.
      skonczy sie tak ze z powodow estetycznych zrobisz sobie i tak normalny w tym m-cu

      po drugie, NIE ROB teraz, przed wakacjami. Jak go nasłonecznisz przed przypadek
      bedzie jaśniejszy niż powinien być, a po za tym upierdliwe jest noszenie
      opatrunku jak jest ciepło

      ja sobie robiłam dokładnie rok temu na stopie. W życiu bym sie go nie pozbyła...!!

      Powodzenia w podjeciu najwłaściwszej dla ciebie decyzji
    • Gość: Lille Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: 82.177.11.* 08.05.09, 13:29
      Tatuaż wspaniała sprawa, ale tylko dla myślących.. To nie farba do włosów czy tipsy co
      można co i rusz zmieniać. To decyzja na całe życie (chyba, że masz w h... kasy i chcesz
      go kiedyś laserowo wywabiać - ale to i kosztowne i baaardzo bolesne). Ważne jest to,
      żeby wiedzieć: co chce się wytatuować, jaką wielkość, po co i gdzie ....
      Jeśli chcesz sie wytatuować tylko po to żeby facetowi sprawić frajde to bez sensu... Bo
      facet dziś ten jutro inny, a tatto na zawsze...
      Ja o swoim tatto myślałam ok. 10 lat, wzór sama rozrysowałam - wiem, że jest mój i
      wyjątkowy. suspicious
      • Gość: zizu Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.chello.pl 08.05.09, 21:04
        Noo strasznie sporo wiesz...
        Odczówanie bólu podczas tatuowania to indywidualna sprawa. Na plecach tatuaż boli o wiele mniej niż po wewnętrznej stronie przedramienia. Pozatym ból zależy od wzoru w dużej mierze, nakładanie koloru boli o wiele bardziej niż kontur.
        Ból porównywalny jest to oparzenia słonecznego - piecze, ale da się znieść. Pozatym duże tatuaże robi się partiami, ze względu na ból i na to, że skóra się męczy.
        Zastanów się co chcesz i gdzie, i nie daj sobie wciskać kitu o tatuażach Bio. Coś takiego nie istnieje, tatuaż jest trwały bo barwnik wprowadza się w skórę właściwą. Jak ktoś Ci mówi o tatuażach Bio to nie ma zielonego pojęcia o tatuowaniu, nie istenieją barwniki, które sprowadza się w skórę właściwą a one blekną! To mit! A jak Ci zrobią źle tatuaż to się rozleje (właśnie niby takim tuszem Bio).
        Co do pielęgnacji, przez 2 tygodnie po tatuowaniu, nie wolno się opalać, nie wolno korzystać z pływalni. Tatuaż w czasie gojenia to otwarta rana. Ale jak już się zagoi jego pielęgnacja nie odbiega bardzo od zwykłej piekęgnacji ciała.
        • Gość: Anja Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.chello.pl 08.05.09, 23:23
          Tatuaż - do baaaaardzo głebokiego przemyslenia...

          W ciepłe dni w tramwaju można "podziwiać" rozlane stare malunki robione tuszem przez
          kolesi na przedramieniach, gdzies w wojsku lub więzieniach. Fuuuuu....

          Mimo to zdecydowalam się, jakieś 4 lata temu. Musiałam sobie cos wtedy udowodnic
          (głupie, nie?). Zrobiłam go na lędzwiach - po pierwsze dlatego ze to miejsce
          niewidoczne na co dzień (tylko dla "wtajemnicznonych" - pracuję w poważnej firmie i nie
          mogę sobie pozwolić na epatowanie nerami na wierzchu , po drugie - na co dzień nie
          widuję go w lustrze, więc spora szansa że będzie podobał mi się jeszcze długi szmat
          czasu smile
          Minusy - to miejsce ma mało mięsni, więc boli zajebiście. Goi się to długo (trzeba
          chodzic w folii żeby nie powstały strupy, nie wolno się opalać itp

          Plusy - coś tylko dla mnie. Żadne durne inicjiały, piękny wzór tribalowy smile
          Niejednokrotnie widzę błysk zainteresowania w różnych prywatnych sytuajach jak jestem
          w wersji weekendowej - dzinsy biodrówki i krótkie koszulki.
          Rok temu byłam w Japonii i miałam stresa że mnie z onsenu (publicznej łaźni) wyproszą,
          bo tatuaż to ponoć tylko domena Jacuzy, ale jakoś nikt mnie w końcu nie wywalił smile

          PS jak macie "naście" lat, to weźcie na wstrzymanie. Ja w tym wieku chciałam mieć
          słodkiego małego delfinka. Teraz jak widzę laski w moim wieku (ponad 3 dychy smile z
          debilnym delfinkiem to śmiać mi się chce .... Tatuaż zrobiłam tuż przed 30stką i wiem ze
          to nie był kaprys chwili.

          Ah, no i cały czas się martwię, jak to będzie wygladało za kilkadziesiąt lat... a jak się
          rozleje?? Może wtedy bedą juz jakies metody usuwania NAPRAWDĘ bez śladów.
          PS 2 nie planuję następnych. Zabieg to była masakra....
          PS 3: nie planujcie tatuaży w miejscach podatnych na tycie lub rozstępy (biust, brzuch) -
          wyobraxcie sobie, jak to będzie wyglądać jak zajdziecie w ciążę lub przytyjecie po
          40stce smile

          no, to tyle, pozdrówka smile

    • Gość: Ewelina Re: Tatuaż - moda czy chwilowa fanaberia? IP: *.41.204.115.sub.mbb.three.co.uk 02.06.09, 17:21
      Witam Jeszcze jakis czas temu napewno bym tego nie zrobiła Myslalam ze to glupota ale
      wcale nie!-Dlaczego!Przeciez wszystko jest dla ludzi a to wcale nic złego nie oznaczasmile
      Ale teraz jak juz mam tatuaz wcale tego nie żałujesmileNadal mi sie podoba,ponieważ
      zrobiłam sobie coś co naprawde mi sie podobało i miejce które na niego wybralam też
      mi sie podoba Musisz tylko pamitac o wyborze tatuażu i miejscu w ktorym chcesz go
      umiescic zebys potem nie żałowała W końcu taki tatuaż jest na całe życie(nie mówiąc juz
      o laserowym usuwaniu)ale to chyba niezbedne bedzie niezbedne jesli tak naprawde
      bedzie Ci sie podobałkissPozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka