szkoła europejska - podręczniki

07.09.05, 12:53
Witam. Piszę w imieniu moich znajomych, którzy od niedawna mieszkają w Luxie
(Howald).Nie mają jeszcze internetu - stąd moje pośrednictwo :-) Ich córeczka jest uczennicą europejskiej szkoły. Nauczycielka niestety nie zaakceptowała książek z Polski, zaproponowała inne - odpłatnie. Na stronie szkoły można wyczytać, że zapewnia ona podręczniki, czyli rozumiem, że ich cena jest w czesnym. Płacić wobec tego czy nie? A tak przy okazji może ktoś podpowie na co "zwracać uwagę" w kontaktach z nauczycielami czy po prostu napisze swoje spostrzeżenia dot. edukacji w tej szkole. Z góry dziękuję i pzdr
    • mamamuminki Re: szkoła europejska - podręczniki 08.09.05, 12:49
      Podbijam posta, żeby tu nie zniknął :-)
    • ma_wi99 Re: szkoła europejska - podręczniki 09.09.05, 19:34
      To, skoro nikt nie chce odpowiedziec kolezance, to moze ja odpowiem, chociaz o
      podrecznikach w klasie polskiej mam raczej marne pojecie. Wiem za to jak to jest
      w klasie angielskiej.

      Otoz jest tak, ze czesc podrecznikow jest fundowana przez szkole i dzieci
      dostaja je od nauczyciela. Przed rokiem szkolnym (albo nawet na koncu
      poprzedniego) dziecko dostaje liste, gdzie jest wyraznie napisane jakie
      podreczniki sa potrzebne i ktore beda dostarczone przez nauczyciela.

      Niektore podreczniki przynosi nauczyciel, ale trzeba za nie zaplacic. To sa
      jednak dosyc rzadkie przypadki. Najczesciej dziecko dostaje note odpowiednio
      wczesniej, ze bedzie zrzutka w odpowiedniej wysokosci. Kilka podrecznikow
      (glownie do jezykow obcych) nalezy kupic. Na liscie danej dziecku przed koncem
      roku szkolnego jest to wyraznie zaznaczone. Podane sa tytuly i mozna sie w nie
      zaopatrzyc albo w ksiegarni w Lux, albo np. wysylkowo przez Amazon.

      Czyli jest roznie. Podejrzewam ze w roznych sekcjach jezykowych tez jest roznie.
      Jesli nauczyciel ma jakis program nauczania i stosuje inne podreczniki niz te
      ktore akurat mamy w domu, to niestety polemizowac z nim raczej nie wypada. Jesli
      natomiast kaze zaplacic za podrecznik, ktory dostarcza szkola, mimo iz taki sam
      juz posiadamy, to uwazam, ze to jest granda i ze po prostu nalezy powiedziec mu
      stanowczo nie!

      ***

      Nie do konca wiem na co zwracac uwage w kontaktach z nauczycielami, bo... te
      kontakty sa naprawde sporadyczne. Przeciez rodzic nie moze sobie tak po prostu
      wejsc do szkoly, zeby pogadac z nauczycielem. My zreszta do tej pory w zasadzie
      nie mielismy nawet takiej potrzeby, wiec tutaj nie bardzo pomoge. Natomiast
      musze powiedziec, ze pomijajac pewne niuanse, z ktorym jednak trzeba sie
      pogodzic (np. wspolny obszar szkoly podstawowej i gimnazjalnej i wynikajace z
      tego przerozne problemy, ktorych bylismy swiadkami), uwazam ze szkola
      reprezentuje calkiem dobry poziom a przede wszystkim dzieci nie czuja sie w niej
      zagubione, co w molochu tej miary jest akurat argumentem dosyc waznym.

      Zastrzegam, ze jest to nasze (a takze naszej corki) subiektywne zdanie. Ktos
      moze miec zupelnie inne doswiadczenia i ja chetnie ich poslucham.
    • mamamuminki Re: szkoła europejska - podręczniki 09.09.05, 23:31
      jestem bardzo wzdięczna za te informacje, które może choć w części przydadzą się moim znajomym :-) serdecznie pozdrawiam
Pełna wersja