Dodaj do ulubionych

Koszty zycia w Luxemburgu

29.11.05, 13:46
Witam wszystkich,

Chcialbym sie dowiedziec czegos wiecej na temat kosztow zycia w Luxemburgu.
Przegladalem forum w tym celu, ale szczerze mowiac nie znalazlem nic
konkretnego.Interesowalyby mnie miesieczne koszty wynajecia mieszkania, ceny
podstawowych produktow spozywczych, ceny obiadu w restauracji/pubie, piwa ,
wyjscia do kina itp.

Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • tomi_22 Re: Koszty zycia w Luxemburgu 29.11.05, 13:56
      Bylo i to obszernie. Ale niech Ci bedzie...

      To pojecie wzgledne jest, zalezy jaki standard zycia Cie interesuje.

      Mieszkanie - Od 800Euro do kilku tysiecy euro - zalezy co chcesz.

      Zakupy - rodzina, singiel, z dziecmi itp. 3 osobowa rodzina wydaje minimum 1000
      Euro, ale w sumie i to tez zalezy.

      Knajpy - hmmm, zalezy tez. Ale zwykle za 2 osoby to bedzie minimum 50 euro.
      Oczywiscie sa knajpy gdzie i 500 Euro mozna wydac na 2 osoby.

      Kino - nie pamietam bo dawno nie bylem, ale ty bylo cos w granicach 10 euro za
      osobe. Zalezy od filmu, oczywiscie bajery jak cola/popcor sa dosyc drogie.

      Jedyne co tu naprawde jest tanie to alkohol w sklepie (wodka wyborowa tansza
      niz w PL), papierosy, benzyna/ropa.

      Pewnie nie znajdziesz tu odpowiedzi, wiec moze zrobimy tak, dasz troche wiecej
      danych, jaki standard Ci pasuje, czy masz rodzine, to bedzie latwiej odpisac.
      • ciekawy224 Re: Koszty zycia w Luxemburgu 29.11.05, 14:04
        Czesc Tomi,

        Interesuje mnie sredni standard. Na poczatku mam zamiar przyjechac sam, po
        czasie przyjedzie do mnie dziewczyna. Co do wymagan, w Polsce mam bardzo dobra
        prace, dlatego nie chcialbym stracic na tej zmianie. Ta, ktora mi oferuja w
        Luxemburgu tez wydaje sie ciekawa (generalnie pracuje w branzy IT), ale
        chcialbym dowiedziec sie jakich kosztow moge sie spodziewac. Podsumowujac, na
        poczatek jeden czlowiek, mieszkanie do 40m2, no i jedzenie + ewentualne
        przyjemnosci.
        • tomi_22 Re: Koszty zycia w Luxemburgu 29.11.05, 14:17
          No to juz jakies info jest. Pomijajac, ze 99% info znajdziesz na tych stronach
          co podalem Ci ja i Ma_wi, to zrobie Ci skrot. Przyjmujemy, ze masz normalny
          standard zycia:

          Mieszkanie: 700-900 Euro
          Jedzenie: 500-600 Euro
          Knajpy: 100-200 Euro, zalezy jak i gdzie zaszalejesz. Wg mnie zamkniesz sie
          ponizej 100 Euro
          Wypady do PL: Samolot WizzAir/RyanAir z Hahn, 70-110 Euro, zalezy jak wczesnie
          kupisz bilet. Kwota z dojazdem autobusem do Hahn.

          Mieszkaniami sie nie martw, bo tu wariactwo jest. Akurat to czego szukasz jest
          najciezej znalezc i ceny sa wysokie, bo np za 100m2 mozesz zaplacic od 1000 do
          1500. Wiec jak widzisz miedzy malym a sporym mieszkaniem jest niewielka roznica
          cenowa. Musisz tu przyjac, ze to jak z pokojami 1 osobowymi w hotelach.

          Aha, pamietaj, ze w sumie nie mozesz porowniac tego co wydasz na zycie tu a w
          PL, bo niby Euro = 3.90, ale tu ma troche inna wartosc. Np, cos za co w PL
          zaplacisz 30 zl, to tu zwykle 30 Euro. Np chleb w Warszawie kosztuje 1.50zl, a
          tu 1.50 Euro. Sam wiec widzisz.
    • ma_wi99 Nic konkretnego??? 29.11.05, 14:04
      Sorry, kolego, ale jesli potrzebujesz bardziej precyzyjnych danych, niz pewne
      sumaryczne kalkulacje zawarte tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=29126444&v=2&s=0
      (czyli nie bardzo wiem co?
      • ciekawy224 Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 14:17
        Witam,

        Czytalem to.
        Jednak sam przyznasz ze rozpietosc jest duza.

        Chcialbym uscislic te fakty.
        Interesuje mnie mieszkanie do 40m2, bardziej w centrum, chociaz opcji na
        przedmiesciach tez nie wykluczam. Na poczatku mam zamiar mieszkac sam. Jezli
        chodzi o jedzenie, to jestem zainteresowany cenami podstawowych produktow typu:
        chleb , wedlina, sery, warzywa, owoce. Mysle, ze cena przecietnego obiadu w
        restauracji rowniez bedzie pomocna. Generalnie mowiac, interesuja mnie
        miesieczne koszty zycia dla jednej osobu.

        Pozdrowienia
        • ma_wi99 Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 14:30
          > Chcialbym uscislic te fakty.
          > Interesuje mnie mieszkanie do 40m2...

          Wiesz co, to nadal niewiele wyjasnia. Mysle, ze nie musze tego tlumaczyc, bo Lux
          pod tym wzgledem niewiele sie rozni od dowolnego innego miejsca na swiecie. Po
          prostu ceny bywaja bardzo rozne. Poczawszy od mieszkan, gdzie za to samo 40m2 --
          w zaleznosci gdzie i jak chcesz mieszkac
        • danka44 Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 15:07
          Przytoczę Ci kila cen, bo akurat studiuję gazetki reklamowe ( ceny uśredniam,
          albo podaję od... )
          mleko około 1 euro
          ser żółty od 5/kg
          chleb 1-2
          bułka 25 centów
          mięsa różnego rodzaju od 8/kg
          kurczak (tańszy, bo z ptasią grypą)już od 3-4/kg
          szynka to tak chyba od 10/kg
          kawa Jacobs mielona 5.30/kg
          cukier 0.80-1 euro
          makaron już za 60 centów
          jogurt 1.20-1.50/500g
          woda 20 centów/1,5 litra
          twarożki 1-3 euro/opakowanie
          owoce i warzywa zawyczaj około 2 euro/kg (takie podstawowe typu jabłka, banany,
          pomidory, ziemniaki)
          masło około 1 euro

          Ubrania - ceny porównywalne do Polskich. Myslę nawet, że te markowe potrafią
          być w Polsce droższe.
          Sprzęt audio, agd itp. tańszy lub porównywalny.

          Nie wiem, czy z tego potrafisz coś sobie wyliczyć.

          I tak jak inni przede mną pisali, powtórzę, że takie porównania są trudne. Ja
          potrafię ugotować obiad dla 5 osób za 5 euro, a Tobie nie wystarczy to nawet na
          lunch w stołówce...


          • bamaza42 Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 15:18
            danka44 napisała:

            >
            > Ubrania - ceny porównywalne do Polskich. Myslę nawet, że te markowe potrafią
            > być w Polsce droższe.

            Powaznie z tymi ubraniami?....
            A ja myslalam, ze te ceny sa porownywalne, jak 1:1, tzn. jak np. buty kosztuja
            w PL powiedzmy 150-200 PLN, to w LUX 150-200 EUR i tak z ciuchami - jak tu
            spodnie czy spodnica np. w H&M powiedzmy ok. 200PLN, to tam ok. 200EUR...?...
            A ja myslalam, ze dobrze przyjac wariant zarabiania tam, a wydawania, np. na
            ubrania w PL, bo taniej...
            Ja bylam wprawdzie w LUX 2 dni, ale po sklepach nie lazilam, tyle, co na
            wystawach zobaczylam (a byly to butiki w okolicach Place d'Armes, pewnie nie
            najkorzystniejsze miejsce do zakupow...)i tak mi sie wydawalo...
            • szymbi Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 15:24
              idziesz dobrym tropem :) Generalnie żywność ceny 1zl=1euro natomiast ubrania i
              AGD tu nieco taniej bezwzglednie. A co do place d'Armes to ja w tej okolicy w
              zeszlym roku na wyprzedazy obkupilem dzieci w H&M ciuchami za 1-10 euro, kilku-
              kilkunastokrotnie taniej niz w Polsce w tej sieci.
              • bamaza42 Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 15:32
                szymbi napisał:

                > idziesz dobrym tropem :) Generalnie żywność ceny 1zl=1euro natomiast ubrania
                i
                > AGD tu nieco taniej bezwzglednie. A co do place d'Armes to ja w tej okolicy w
                > zeszlym roku na wyprzedazy obkupilem dzieci w H&M ciuchami za 1-10 euro,
                kilku-
                > kilkunastokrotnie taniej niz w Polsce w tej sieci.

                Cos podobnego??!!...Powaznie sie dziwie...:))Nie spodziewalam sie tego...nigdy
                na forum nie spotkalam sie jeszzce z tego typu porownaniami...ale to chyba
                dobrze?...:))(tzn. ze taniej, nie ze nie spotkalam sie...) :)

                • tomi_22 Tak jest 29.11.05, 15:45
                  H&M jest duuuzo tanszy tu niz w PL. Wszystko co wyzej napisane to prawda.
                  Czasem jak sie czyta jakas gazetke z PL i np sa pokazen ubrania z ich cenami w
                  PL to wlosy sie jeza, w tu te same kosztuja po prostu taniej...

                  Buty? Hehehe, znam jedna specialistke od tego, ale moze sama napisze :)))

                  Ps
                  Buty nie sa drogie. Cos co kosztuje w PL 500 zl, tu kupilem za 70 :)
                  • ecosse Re: Buty w Luxie ;)) 29.11.05, 16:06
                    Jako ta "specjalistka" ;) moge powiedziec, ze mozna trafic na prawdziwe okazje
                    w Luxie, czego w Polsce sie raczej nie spotka.... Udalo mi sie kupic kozaki
                    Salvadore Ferragano przecenione z 400 euro na 80. A takze spodnie MaxMara
                    przecenione z 210 euro na 25 ;) Ceny ubran w H&M, Zara, Mango sa porownywalne
                    do polskich, chociaz w okresie przecen o wiele bardziej interesujace niz w
                    ojczyznie.
                  • minka22 ciuchy 29.11.05, 16:18
                    a od butow to jest Maddy :))))) Ale od ciuchow tez :)))))

                    Ja nie wiem, ogolnie znajduje to co chce. W Polsce kupowalam tylko w 2 -3
                    sklepach, ktore tu sa i ktore o zgrozo sa tansze niz w PL!!! Nie wiem czemy,
                    ale tak jest. Lubie wyprzedaze, zacznaja sie zaraz po Nowym Roku. A Maddy
                    szalala na jakiejs wyprzedazy we wrzesniu, nazywa sie to od imienia jakiegos
                    goscia, konkretnie nie pamietam (moze ktos mi pomoze?) i niech sama powie, ale
                    buty za 400 euro kupila za 140, czy cos tam. Aha, i byla to niedziela.
                    Na wyprzedazach nie wystawiaja wszystkich od razu. Wiec warto zagladac
                    czesciej.
                    Moja Marie ubieram standardowo w Henku, ale potem sa problemy, bo teraz Maryska
                    ma 4 lewe rekawiczki, bo pomylila je z kolezankami w szkole :))) Ciuchy, zalezy
                    kto co lubi, mozna sie spokojnie ubrac. Z butami gorzej, bo niektore modele
                    sa ... hmmm, ze tak powiem, troche dziwne :) Jak doczekam 60-tki to bede miala
                    wybor, ze hej :)

                    Aha i uwaga, kochani, pierwszy raz w zyciu pozbylam sie z szafy tego, czego nie
                    bede juz nosic podczas przyszlego lata. Zawsze mialam magazyn szmat i bylo mi
                    wszystkiego zal. A teraz zasililam ciucholandy w Polsce :) Bo po prostu te
                    ciuchy w odniesieniu do zarobkow sa po prostu tanie, no - w dobrej cenie.

                    Co do spozywki... no, nie wiem, ale zauwazylam, ze im tansze cos jest i takie
                    no name, to jest bardziej podobne do polskiego zarcia. Przyklad - smietana.
                    Odkryta przez przypadek w Auchan (nie nawidze tego sklepu) - tylko 0.80 - 500
                    g. ale mozna normalnie do zupy dac i sie nie wazy i nawet jest taka kwaskowata.
                    Tak samo pomidory w kartoniku marki Winny (to cos sprzedaja w Cactusie). No,
                    ale do jednego sie nie moge tu przyzwyczaic - do wedlin. Dinde fumee (niezle
                    calkiem, podobne do naszej poledwicy), salami sans ail i jambon de Cactus - no,
                    ujdzie w tlumie. Ale nie ma co nasze kabanosy i kielbaska. Juz nawet zwyczajna
                    bym zjadla ....

                    Ogolnie, bez wariacji jest okey. Ale chyba kazdy musi sam na sobie to
                    przetestowac.


                    Pozdrawiam,

                    Minka
              • danka44 Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 15:50
                Ja też przed wyjazdem obkupiłam się w Polsce, bo się wydawało, że tu bedzie
                dużo drożej ( pomijam tu relacje cenowe typu hipermarkety ( Tesco ) w Polsce,
                bo ubrań, które oni proponują tu nikt by nie kupił).

                To, że ceny ubrań nie są w Luxie szokujące, to też zależy od różnych okazji.
                Nie mozna powiedzieć, że bez rozglądania się idę i w pierwszym lepszym sklepie
                kupuje tanio i dobrze. Oczywiście należy wiedzieć o wszystkich wyprzedażach i
                promocjach.

                CZY SĄ NOWOROCZNE WYPRZEDAŻE? - pytanie do tubylców.

                Jednak bez problemu kupi się spodnie za 30 euro, buty za 50, czy koszulkę za 7.
                Nie są to ceny powalające. A rozglądając się można kupić jeszcze taniej.

                Telewizory, monitory, aparaty cyfrowe są tańsze o 10-20 %
                • szymbi Re: Nic konkretnego??? 29.11.05, 15:56

                  > Telewizory, monitory, aparaty cyfrowe są tańsze o 10-20 %

                  Ale należy pamiętać, że w Niemczech, a szczególnie w sklepach internetowych, są
                  one tańsze o kolejne 10-20% w stosunku do Luxa.
                  • ma_wi99 Cos konkretnego :-) 29.11.05, 16:06
                    A wiec chyba najwyzszy czas by ktos rozpoaczal watek pt. "Braderie" (dla
                    niewtajemniczonych: sezonowe, bardzo atrakcyjne wyprzedaze, polaczone z handlem
                    ulicznym nawet na rue de la Gare!). Ale to nie bede ja, bo w tym sporcie
                    najlepsze sa kobitki. Moze uda mi sie namowic malzonke, kiedy jzu wroci z pracy
                    (bo ona jak jest w pracy to pracuje, czyli tak jak my wszyscy :) Ale moze nie
                    bedzie trzeba, bo do tej pory juz wszystkie Lux-Kobitki wszystko na ten temat
                    powiedza.

                    A wracajac do H&M. Przyjrzyjcie sie tym ciuchom z H&M w Luxie. Szczegolnie
                    metkom. Na wielu jest napisane Made in Poland (!). Co ja oczywiscie poczytuje
                    sobie za zaszczyt, tyle, ze w kontekscie powyzszego dziwi, dlaczego w H&M w
                    Polandii jest drozej niz tutaj...
                    • tomi_22 do Ma_wi 29.11.05, 16:20
                      W Ikea tez sporo jest mebli made in poland. Zreszta popatrz na palety w
                      magazynie, co 2 ma stempel PKP :)))

                      Ma_wi, moze bys zrobil watek o tych sezonowych wyprzedazach, wiesz taki nowy z
                      dluuugim i szczegulowym opisem. Ja nie zrobie, bo sie nie orientuje za bardzo,
                      a ty juz ktorys raz pokazujesz, ze tak. Potem Asiunia cos doda, moze
                      inni "tubulcy" takze i bedzie cacy :))) Co ty na to? Prosimy :)))
                    • asiunia.lux Re: Cos konkretnego :-) 29.11.05, 16:34
                      ma_wi99 napisał:

                      > A wracajac do H&M. Przyjrzyjcie sie tym ciuchom z H&M w Luxie. Szczegolnie
                      > metkom. Na wielu jest napisane Made in Poland (!).

                      Ja kiedys w Promodzie kupilam sobie jakas szmatke, nienajtansza i takie jakies
                      delikatniutkie to bylo, ze az Pania zapytalam, jak sie tym obchodzic, coby od
                      razu nie trzeba bylo do kosza wyrzucic... No wiecie, pranie, prasowanie... Pani
                      sama nie wiedziala wiec wziela sie do czytania metki, po czym hmmm..hmmmm.. nie
                      wiedziala co doradzic, wiec i ja zerknelam na metke i powiedzialam jej:
                      dobra, sama sobie poczytam..... ;)
                  • danka44 Re: do danka44 29.11.05, 16:12
                    Wyprzedaze - takie duze - sa 2 razy w roku. W lipcu i... styczniu.
                    >
                    > Tak wiec, hehehe, do biegu, gotowi... start ;)))

                    Czy od razu po nowym roku??

                    A tak na marginesie, czy można zostać stratowanym? W Paryżu, czy Londynie takie
                    rzeczy się zdarzały!
                    Pochwalę się, że widziałam coś takiego w Japonii i tego dnia grzeczny i
                    spokojny naród stosujący się na codzień do wszystkich przepisów zupełnie
                    oszalał. Muszę przyznać, że nie próbowałam nawet stanąć w gigantycznej kolejce.
                    • danka44 niespodzianka 29.11.05, 16:21
                      Jak już tak temat zszedł na różne zakupy...
                      Czy ktoś z was kupował karton z niespodzianką w sklepie firmowym Villeroy&Boch?
                      Kosztuje on 30 euro i niewiadomo czego się spodziewać. Jeżeli ktoś lubi hazard,
                      a ma braki w porcelanie, to polecam.
                        • danka44 Re: niespodzianka 29.11.05, 16:29
                          > Dobra, co bylo w twoim pudle :)))

                          Miałam 12 duzych talerzy, 6 małych, 6 filizanek i 4 miski. No, ale jak pisałam
                          w każdym jest coś innego. Wychodzi 1 euro za sztukę + 2 euro dopłata za
                          emocje ;-)
                        • asiunia.lux Re: Podsumowujac powyzsze propozycje 29.11.05, 16:43
                          ma_wi99 napisał:

                          > Jestem pewien, ze Asiunia wie wszystko, a czego nie wie Asiunia, to moze moja
                          > zona doda?

                          Ma_wi, przeliczyles sie! W tej kwestii asiunia nie wie nic!! Kompletnie nic!
                          Wiem, ze cos takiego jest jak to siurpryz (hi hi), ale widze, ze Wy wiecej
                          wiecie bo ja nawet nie wiedzialam jaka jest cena:) Widzisz to ja sie tu
                          dowiaduje;)

                          I odrazu nadmieniam, ze w watu o wyprzedazach tez nie bede pisala bo tez nie
                          wiem wiele. Ja kupuje wtedy kiedy potrzebuje, a nie wtedy kiedy sa Braderie.
                          Wiem, sama pisalam o tym, ze wypaczona jestem, nie musisz potwierdzac...
                          :)

                    • tomi_22 Re: do danka44 29.11.05, 16:22
                      Hmmm, nie wiem dokladnie kiedy, ale data 15 styczen mi po glowie chodzi, ale
                      nie wiem.

                      Czy mozna byc stratowanym? Nie wiem, ale w H&M ponoc bylo troche tlumu, nam sie
                      udalo przeczekac a i tak kupic to ch chcialem/chcielismy :)))

                      Sporo sklepow ma taktyke, tzn nie wykladaja calego towaru od razu, tylko
                      stopniowo dokladaja. Np. to co dzis nie jest przecenione, juto moze byc.
                      Podpowiedz, jak sie usmiechniesz do sprzedawczyni, to powie co i jakiego dnia
                      bedzie przecenione - sprawdzone w Morganie w centrum :)))
                    • minka22 Re: do danka44 29.11.05, 16:24
                      nie!!!! Tutaj jest kultura! Jak byla Stella w H&M to byl wprawdzie ochroniarz w
                      poblizu, ale co wy, zadna pani nie pogryzla i nie podrapala drugiej pani!
                      Czytalam na innym forum, ze w W-wie bylo wyrywanie sobie ciuchow i branie co
                      popadnie, bez wzgledu na rozmiar itp.
                      Raz tylko bylam swiadkiem wyjatkowego pobojowiska w Zarze, gdzie wygladalo
                      jakby szarancza przeszla przez sklep. Ale nie pamietam, czy bylo to w czasie
                      wyprzedazy, czy w ktoras z sobot.
                      No, ja tez widzialam we Francji jak 3 gosci siedzialo na telewizorze i zaden
                      nie chcial puscic. Nie wiem jak to sie skonczylo... ale moze nawet i
                      rekoczynami :)))
                      • danka44 Re: do danka44 29.11.05, 16:36
                        Pan ciekawy zniknął nam z wątku, a ja mu chciałam podziękować, bo dzięki niemu
                        też sie dużo dowiedziałam.

                        A teraz przenosimy się do nowego wątku...

                        A znacie ten kawał:
                        Kolega opowiada koledze
                        - ukradli mi kartkę kredytową, ale nie zgłoszę tego policji ( ? )
                        złodziej wydaje mniej niż moja żona...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka