Dodaj do ulubionych

umowa najmu a meldunek

10.02.06, 10:12
Pomożcie! Jak wazne jest to, zeby wlasciciel mieszkania mnie zameldowal?
Czytam oferty wynajmu mieszkan i pojawila sie informacja, ze ABSOLUTNIE nie
zamelduje sie mnie. W czym mi to pomoze, zaszkodzi..?
Sama umowa najmu wystarczy ADMIN, bankowi itd?
Obserwuj wątek
              • tomi_22 Re: umowa najmu a meldunek 10.02.06, 11:28
                Prawdopodbnie kupil nowe mieszkanie na preferencyjnch warunkach i nie moze go
                legalnie wynajac, przez iles tam lat - tak jest taki przepis. Albo chce
                miec "ukryty" dochod, to tez mozliwosc jest.

                Powiedz mu ze meldunek musi byc, a jak nie to podziekuj i tyle. W twoim
                przypadku, meldunek jest NIEZBEDNY!!!
                  • tomi_22 Re: umowa najmu a meldunek 10.02.06, 11:37
                    To ze dostaniesz winiekte na prakowanie, to ze jak cie zlapie policja to
                    bedziesz normalnie traktowana, to ze dostaniesz Titre de Legitimation - bez
                    medlunku nie dostaniesz, to ze bedziesz mogla kupic samochod, to ze bedziesz
                    mogla oplacic ubezpieczenie, to ze bedziesz mogla wziasc kredyt. WSZYSTKO co
                    jest ci potrzebne do zycia, to ze twoj maz/chlopak/partner bedzie mogl sie
                    starac o pozwolenie na prace. Aha, nie wiem gdzie bedziesz, ale niektore
                    instytucje potrzebuja umowe najmu mieszkania do swoich archiwow etc...
                      • ma_wi99 Re: umowa najmu a meldunek 10.02.06, 13:03
                        A to ci historia... jakos do tej pory nie miescilo sie w mojej malej glowce
                        pluszowego misia, ze cos takiego jak oferowanie wynajmu bez meldunku w Luxie
                        jest w ogole mozliwe... No wiec jak przeczytalem twojego posta, to sie najpierw
                        za te pluszowa glowke zlapalem i zaraz potem pomyslalem, ze to pewnie jakis
                        Polak-cwaniak. No, a potem pomyslalem
                        • tomi_22 Re: umowa najmu a meldunek 10.02.06, 13:14
                          ma_wi99 napisał:

                          >
                          > Jeee! OPOS gurom! ;-)
                          >
                          > A w charakterze? Bo, ze w budget unit, to juz sie kolezanka zdazyla pochwalic.
                          > Pytam, bo ja w OPOCE bywam prawie codziennie. W charakterze lesera-pasera. Tak
                          > to sie tu fajnie nazywa (a co oznacza to juz kolezance pozwole zgadnac ;-)


                          No co ty? chodzisz ogladac te panie co za rogiem stoja??? ;)))
                        • agata.w.wawa Re: umowa najmu a meldunek 10.02.06, 13:27
                          w charakterze - zaraz, zaraz, jak to Wy tu mile nazywacie - starej raszpli;-))
                          Czyli i moj wiek juz jest wiadomy.

                          Teraz juz nic sie nie ukryje, raz czlowiek sie przyznal i teraz wszystko jest
                          odnotowane - unit j.n. i "C"... na razie;-)) Pilnie sledze watki o tym, jak to
                          sie przesmyczyc pieto wyzej.

                          Co do Twojego "charakteru" to daj mi jeszcze chwile, cos wymysle:-)
                          • tomi_22 Re: umowa najmu a meldunek 10.02.06, 13:39
                            agata.w.wawa napisała:

                            > Teraz juz nic sie nie ukryje, raz czlowiek sie przyznal i teraz wszystko jest
                            > odnotowane - unit j.n. i "C"... na razie;-)) Pilnie sledze watki o tym, jak
                            to
                            > sie przesmyczyc pieto wyzej.

                            Nie za wczesnie z tym przeskakiwaniem? Wpierw popracuj, zalicz 9 mies, dostan
                            umowe na stale, popracuj rok czy 2 i pomysl o tym. A w miedzy czasie zadbaj o
                            to zeby szef ci w CDR wpisywal ze rekomenduje cie wyzej. Tak czy siak, wpierw
                            swoje musisz odrobic. No chyba ze bedzie konkurs na B/A i go zdasz i dostaniesz
                            prace na tym levelu. Jednak w ciagu najblizszych 3-4 lat to sie nie stanie, bo
                            wszystko trwa...
                        • agata.w.wawa leser-paser 10.02.06, 13:48
                          Ufff, chyba sie udalo...

                          Poniewaz twierdzisz, ze bywasz w OPOCE prawie codziennie, to odrzucilam
                          najprostsze - czyli nie jestes paserem trudniacym sie paserstwem, szmuglowaniem
                          itd. Chyba ze usypiasz czujnosc securitate i przebierasz sie kazdego dnia,
                          zmieniasz peruki itd. Ale watpie, chyba bylbys na to za leniwy... ;-)

                          No wiec weszlam w wielka poligrafie -
                          Paser (punktura) – element graficzny umieszczany poza formatem netto publikacji
                          poligraficznej, służący jako "celownik" w druku barwnym do dokładnego
                          nanoszenia obrazu drukowego kolejnymi farbami drukowymi w to samo miejsce.

                          A "leser" to juz z niemieckiego moze? Nadworny czytacz z Ciebie?

                          Zadanie odrobione?
                          • ma_wi99 Re: leser-paser 10.02.06, 14:23
                            Gratuluje dociekliwosci, ale... niestety pudlo. Za to dodatkowy punkt za
                            znajomosc pojec poligraficznych, co mnie szczegolnie "podbechtalo", bo "robilem
                            w tym fachu" ladnych pare lat. Teraz jednak to juz przeszlosc. (i ta informacja
                            zapewne wprowadzam nieco chaosu w Twoje sledztwo...)

                            A druga informacja
                              • ma_wi99 Re: leser-paser 10.02.06, 14:47
                                > jakas podpowiedz...? A kierunek? zly, dobry?


                                No, dobra... ale to bedzie ostatnia podpowiedz, dobra?

                                W jakim jezyku, Twoim zdaniem, drukowane sa teksty na Komisyjnych badge'ach
                                (podpowiedz dodatkowa
                                • agata.w.wawa poddaje sie:-((( 10.02.06, 15:08
                                  to nie w moim stylu, ale poddaje sie, auuuu
                                  Ja nie rozumiec po francuskiemu... Ja tylko sprechen & speak... A slowniki
                                  internetowe wyprowadzily mnie w pole robiac z Ciebie "szkodnika";-)
                                  • ma_wi99 Re: poddaje sie:-((( 10.02.06, 15:10
                                    > to nie w moim stylu, ale poddaje sie, auuuu
                                    > Ja nie rozumiec po francuskiemu... Ja tylko sprechen & speak... A slowniki
                                    > internetowe wyprowadzily mnie w pole robiac z Ciebie "szkodnika";-)


                                    Czy jestem szkodnikiem.... mysle, ze znalazlyby sie osoby, ktore tak uwazaja.
                                    Ale ja sie tym nie przejmuje ;-) Natomiast na pewno nie o to chodzilo komorce
                                    wystawiajacej mi badge'a :-)

                                    Coz... musisz przyjechac i sama zobaczyc. Ja bowiem powszechnie wiadomo
                                    • agata.w.wawa Re: poddaje sie:-((( 10.02.06, 15:13
                                      Wielkie dzieki!!!! Grzebie w internecie, wyrywam wlosy z glowy, wypijam 25.
                                      filizanke kawy, zeby jeszcze bardziej sie skoncentrowac na szukaniu odpowiedzi
                                      a Ty mi na to tylko tyle, ze jak przyjade to zobacze???
                                      Fenk ju wery macz, ale to chyba nie fair? ;-)
                                          • ma_wi99 Re: poddaje sie:-((( 10.02.06, 15:51
                                            puks01 napisała:

                                            > leser-paser to o wiele ladniejsza nazwa od swojskiej wejsciowki )))

                                            Czyli jak to bedzie dokladnie po francuskiemu?

                                            (za dobra odpowiedz moza zarobic dodatkowe 2 punkty!)

                                            ;-)
                                            • danka44 Re: poddaje sie:-((( 10.02.06, 16:07
                                              No zobacz, ja dopiero odkryłam, że tez jestem "leser". Jakos nigdy blizej
                                              studiowałam tej plakietki...
                                              Czyzbyś ma-wi codziennie odwiedzał swoją żone? Mnie za cos takiego niechybnie
                                              czekałby rozwód (oczywiście nie za odwiedzanie twojej zony tylko mojego męża).

                                              A wtrącam się ma-wi, bo chcę Cię zwerbować na brydza:) Wysłałam juz zapytanie
                                              do hurakami i jak potwierdzi swoją chęć, to czy robiłbyś za czwartego???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka