Dodaj do ulubionych

poczatek roku szkolnego w EE

30.08.06, 09:50
Czy moglibyscie napisac, jak wyglada poczatek roku szkolnego w EE?
Czy sa normalne lekcje? Czy mlodziez powinna odziac sie bardziej elegancko?
Chodzi zarowno o podstawowke jak i o srednia.

Dzieki z gory!
Obserwuj wątek
    • kajapapaja Re: poczatek roku szkolnego w EE 30.08.06, 19:20
      mil.ka, a ty tez pierwszy raz poszylasz latorosl do szkoly? bo moja tez zaczyna
      w ten wtorek, więc pewnie się jakoś spotkamy...
      ja właśnie tez nie wiem, czy juz pakować tornister, czy tez tylko naszykowac
      drugie śniadanie do malego plecaczka...
      • asiunia.lux Re: poczatek roku szkolnego w EE 30.08.06, 21:17
        kajapapaja napisała:

        > ja właśnie tez nie wiem, czy juz pakować tornister, czy tez tylko naszykowac
        > drugie śniadanie do malego plecaczka...

        To ja tylko powiem jak to u mnie bedzie wygladalo.
        Pod koniec roku szkolnego bylo u nas zebranie z rodzicami, na ktore przyszla
        nowa nauczycielka i ona nam wszystko opowiedziala jak to bedzie wygladalo
        miedzy innymi i pierwszego dnia. Otoz dla mojego pierwszoklasisty, pierwszego
        dnia zaczyna sie pierwszy dzien lekcji - zadnch akademi, zadnych stroi
        galowych. Mam dzieciaka oddac o 8.40 i przyjechac po niego ok 13.00. Pierwszego
        dnia (obowiazkowo!) ma przyniesc w tornistrze (oprocz pierwszego sniadania)
        WSZYSTKI ksiazki, zeszyty cwiczen i wszystkie potrzebne przybory. Cala liste
        dostalismy wiec nie bylo najmniejszego problemu z kupnem.
      • mil.ka Re: poczatek roku szkolnego w EE 31.08.06, 13:34
        nie, nasze dziecko chodzilo juz 2 miesiace w zeszlym roku szkolnym. Teraz idzie
        do 4 klasy (podstawowki).
        Jesli Twoje idzie do 2 klasy, to bedzie z inna pania niz nasze.
        Jesli chodzi o ksiazki, to dzieci maja w klasie swoje szafki i tam wszystko
        trzymaja. Generalnie nie ma noszenia ksiazek w plecaku, wiec wlasnie sie
        zastanawiam, czy czasem nie pojedziemy razem z malym pierwszego dnia i nie
        zawieziemy mu wszystkiego od razu.
        Dzieci do domu biora tylko to, co jest im potrzebne do odrobienia lekcji.
        W informatorze wyczytalam, ze pierwszego dnia dzieci koncza ok. 13.
        Jesli masz jakies inne pytania, to pytaj. Co wiem, to powiem. :-)
        • danka44 Re: poczatek roku szkolnego w EE 04.09.06, 16:31
          Witam wszystkich rodziców, którzy juz jutro wyprawią swoje dzieci do szkoły.
          Mam nadzieję, że choć część będzie miała czas i osobiście odprowadzi je pod sam
          próg, albo i dalej ;)Moje Stwory ciągle jeszcze domagają się, żeby je
          odprowadzać pierwszego dnia, choć juz są dość zaawansowane. Gryzie też ich
          ciekawość kto dojdzie do ich klasy...???

          Kajapapaja dzwoniłam do Ciebie w piątek, ale nie odbierałaś, więc uznałam,
          że...może jestes w Polsce??

          Nie zaglądałam na forum przez całe wakacje, a tu tyle sie dzieje, że tygodnia
          nie wystarczy, aby wszystko przeczytać. Do kilku wątków miałabym wiele do
          dodania, ale to jak załatwię pilniejsze rzeczy.

          Pozdrawiam,
          Danka

            • ma_wi99 Re: poczatek roku szkolnego w EE 06.09.06, 12:00
              > 12 godzin jazdy z maluchami jest wykańczające....


              Lepsze 12 godzin jazdy z maluchami niz 12 godzin jazdy "maluchem" ;-)

              Czy ktos na forum ma takie doswiadczenia? A moze znajdzie sie ktos, kto dojechal
              "maluchem" tam gdzie pieprz mowi dobranoc a psy d...mi szczekaja? ;-D

              Ja najdalsze eskapady "maluchem" wspominam na Wegry, ale sam widzialem "malucha"
              z Polski w Grecji
              • eubulus Re: poczatek roku szkolnego w EE 06.09.06, 12:51
                > Lepsze 12 godzin jazdy z maluchami niz 12 godzin jazdy "maluchem" ;-)


                Ciekawe, ale pomyslalem podobnie.

                Jesli chodzi o eskapady maluchem to w 1990 z dwoma kolegami
                zapakowalismy sie do malucha. W srodku mnostwo bagazu,
                na dachu rowniez i pojechalismy na Terespol a nastepnie
                na Leningrad (wtedy jeszcze tak sie nazywal).
                Tam sie zatrzymalismy na 1 dzien i znajomi dali nam sledzie
                zapakowane w mocna folie (z grzecznosci wzielismy)(sledzie
                w tym opisie prosze zapamietac).
                Nastepny etap podrozy to przez Vyborg do Finlandii.
                Kiedy juz bylismy w okolicach Helsinek, zaczal padac deszcz.
                Wlaczylismy wycieraczki, ktore po jakims czasie zatrzymaly sie.
                Okazalo sie, ze to te sledzie wkrecily sie w mechanizm. Folia
                byla taka mocna, rosyjska a kregoslupy sledzi to juz szkoda gadac.
                Mlotkiem i srubokretem wymontowalismy sledzie z mechanizmu wycieraczek
                i pojechalismy dalej na polnoc. Dojechalismy do Kemi (to miasto na
                polnocnym krancu zat. Botnickiej. Nastepnie dojechalismy do Rovaniemi
                i jeszcze troche dalej. Pozniej to juz tylko powrot ale tu ciekawostka,
                bo wracajac - jakies 500 km przed Helsinkami - mijalismy sie z maluchem na
                polskich numerach. Z Helsinek promem (wtedy jeszcze plywal taki)
                doplynelismy w ciagu 34 godzin do Gdanska i po dotarciu do domu
                licznik naszego malucha pokazal ponad 4500 km + prom.

                To tak w skrocie.
                • tomi_22 Re: poczatek roku szkolnego w EE 06.09.06, 12:57
                  Moze to nie o maluchu a o duzym fiacie, ale polaczone z wycieraczkami. Te jak
                  widac w kazdym samochodzie produkowanym wtedy w PL szwankowaly. Moj ojciec
                  swietny mial sposob. Wozil w bagazniku 2-3 kartofle. Jak wycieraczki "stawaly"
                  to sie takiego cielo na pol i smarowalo nim przednia szybe... i wycieraczki juz
                  nie byly potrzebne :)))
                    • bamaza42 Re: poczatek roku szkolnego w EE 06.09.06, 14:50
                      katarzyna4511 napisała:

                      > Jabłka też się nadają - tylko trzeba pamiętać, aby nimi (ziemniakami chyba
                      też)
                      >
                      > smarować szybę z góry na dół, a nie z boku na bok. Sprawdzone ;-)

                      ...a to ciekawostka...hmmm...Polak to jednak potrafi!!! :)
                      ale jaka jest zasada tego "mechanizmu" z jablkami/kartoflami?...
                • bamaza42 Re: poczatek roku szkolnego w EE 06.09.06, 14:54
                  No, to juz wyczyn! :)...moi znajomi byli w Grecji kilka razy maluchem, a moja
                  kolezanka przez kilka lat podrozowala w wakacje na saksy (pewnie nie wszyscy tu
                  obecni wiedza, co to saksy, bo od kilkunastu chyba lat to pojecie chyba juz nie
                  funkcjonuje...) maluchem do Holandii...Ja tylko kursowalam maluchem przez 6 lat
                  na trasie Warszawa-Gdansk-Warszawa.
                  A ten prom do Helsinek, to naprawde juz nie kursuje?...nie wiedzialam, a samaej
                  mi sie tez zdarzylo nim plynac do Finlandii.
                  • eubulus Re: poczatek roku szkolnego w EE 06.09.06, 15:15
                    > A ten prom do Helsinek, to naprawde juz nie kursuje?...

                    To byla Pomerania. Jakos tak w polowie lat 90-tych(chyba)
                    zostal skierowany do Danii a z Gdanska plywa prom do Nynashamn
                    w Szwecji i pozniej mozna sie przeprawic ze Sztokholmu do Turku.
                    Plynalem tak w roku 2000 i 2003.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka