Dodaj do ulubionych

W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy nie?

17.09.09, 05:49
Witam was,
Jestem od dwóch tygodni na diecie i troche się pogubiłem w jadłospisie. Czy na początku można jeść kasze tataraczaną, grejfruty, cytryny oraz kiszonki (domowej roboty ogórki i kapusta + sok z nich), orzechy i nasiona ? Jak tak, to w jakiej ilości ?
I jakie jeszcze naturalne ogólnodostępne produkty można stosować do zwalczania Candidy prócz czosnku, grejfruta (?)i cebuli ? Na początku diety codziennie rano robiłem sobie taki koktajl 2x grejfrut, 2x cytryna + pare ząbków czosnku, ale przestałem z obawy przez zbyt dużą ilością owoców, a był to dobry koktajl wink
Obserwuj wątek
    • pomidor-20 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 17.09.09, 06:46
      pomidor-20 napisał:

      > Witam was,
      > Jestem od dwóch tygodni na diecie i troche się pogubiłem w jadłospisie. Czy na
      > początku można jeść kasze tataraczaną, grejfruty, cytryny oraz kiszonki (domowe
      > j roboty ogórki i kapusta + sok z nich), orzechy i nasiona ? Jak tak, to w jaki
      > ej ilości ?
      > I jakie jeszcze naturalne ogólnodostępne produkty można stosować do zwalczania
      > Candidy prócz czosnku, grejfruta (?)i cebuli ? Na początku diety codziennie ran
      > o robiłem sobie taki koktajl 2x grejfrut, 2x cytryna + pare ząbków czosnku, ale
      > przestałem z obawy przez zbyt dużą ilością owoców, a był to dobry koktajl wink

      Wybaczcie, że pisze tak post pod postem.
      Moja dieta do tej pory składała się z surowych warzyw - brokułów,
      kalafiora, pietruszki, selera i ogórków oraz orzechy i nasiona - migdały, włoskie, p. słonecznika i siemie lniane. Wiem, że błędem jest to że przez ostatnie pare dni przestałem jeść kaspuste, czosnek i cebule. Prosiłbym jeszcze o jakieś wskazówki odnośnie diety.
      Jeszcze odośnie tłuszczów - podobno Candida ich nie lubi ?
      Orzechy i nasiona można zaliczyć do tej grupy, czy raczej do białek ?
      Bo znowu czytałem że Candida odżywia się tez aminokwasami ... Pogubic sie mozna ;p
    • shogun_smutku Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 17.09.09, 09:13
      a tą stronę znasz?
      www.candida.peet.pl/index8.php
      swoją drogą pewnie, że się można pogubić bo nie ma w Polsce jakiegoś odnośnika
      konkretnego, książki,gałęzi wiedzy, którą szersza grupa ludzi traktowałaby na
      poważnie...
      W necie można znaleźć sporo sprzecznych informacji...
      pisząc te słowa popijam kefir, czy powinienem?tongue_out
      • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 17.09.09, 11:34
        Do Twojego porannego koktailu dodalbym extra virgen Oliwy i pilbym
        go rowniez wieczorem,w pirewszej fazie raczej unikalbym
        kiszoenek ,ale bardzo polecane w drugiej fazie,niektore osoby po
        kiszonkach dostaja wzrostu kandydozy.Warzywa lepiej krotko gotowane
        na parze niz surowe,osoby z kandydoza maja problem z
        przyswajalnoscia surowizny.Mozesz jesc wszystkie kasze i produkty z
        maki pelnoziarnistej bez drozdrzy.Ostatnio ameykanscy naturopaci sa
        przekonani ze przerost kandydozy jest spowodowany pasozytami ktore
        wystepuja razem z Candida.Polecalbym rownoczesnie odrobaczenie
        organizmu ,rowniez dla wszystkich domownikow i partnerow seksualnych
        jak i zwierzat domowych.
        • pomidor-20 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 19.09.09, 14:39
          shogun_smutku, znam tą stronę, ale właśnie chce się upewnić co do diety właśnie przez to namieszanie. A jeżeli chodzi o kefir to osobiście uważam go za nieodpowiedni bo po to nabiał i produkt odzwierzęcy ;p
          rich69, a kasze w jakich ilościach można bezpiecznie jesć ?
          Dzienna dawka może wyglądać np. 200 g ( 100g pewnie byłoby lepiej ale dla mnie to mała porcja ;p) kaszy gryczenej/jaglanej/ brązowego ryżu z cebulą i oliwą razem z warzywami ?
          Kiszonki odstawiłem całkowicie, a koktajl z oliwą nadal dobrze smakuje wink
          • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 21.09.09, 11:11
            Jedz tyle abys nie byl glodny,staraj sie kupowac te z upraw
            ekologicznych,dodaj platki owsiane, rowniez BIO,jezeli jest
            potraktowany chemia nie zawiera krzemu.bez tego mineralu trudno sie
            pozbyc kandydozy i pasozytow.Wszystko dobrze przezuwaj,nie jemy po
            godz 18tej.Moze bys dodal cwiczenia jogi,mnie bardzo
            pomogly,ewentualnie silownia.
          • shogun_smutku Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 21.09.09, 20:31
            jeśli mój kefir był z takiego mleka...
            www.onet.tv/mleko-tylko-dla-cielat,3937001,1,klip.html#
            to niewiele z produktem odzwierzęcym ma wspólnegowink
            Wiem, że nabiał ale pamiętam, że trzeba również obserwować organizm.
            Odkąd 2/3lata temu pierwszy raz spróbowałem kefir od razu poczułem, że "dobrze
            mi robi", do tego zniknęły problemy z sezonowymi infekcjami, kiedyś wychodząc z
            jednej wpadałem w drugą... aż stopniowo wyszedłem z przeziębień.
            Teraz zainteresowałem się candidą ale wcześniej bazowałem jedynie na kefirze,
            później doszła świadomość potrzeby dostarczania błonnika.
            Dlatego ciężko mi się pogodzić z myślą o odstawieniu go, resztę nabiały odstawiłemsmile

            Fajnie, że piszesz o jodze,
            miałem o to zapytać w oddzielnym wątku. Czytałem, że kandida nie lubi
            natlenienia, niektórzy nawet popijają wodę utlenioną...
            Od razu pomyślałem o technikach relaksacyjnych, oddychaniu...
            Czymś co też od paru lat praktykuje...
            Chciałem jeszcze założyć wątek o "intuicji" bo jak się okazuje wiele rzeczy
            podpowiedziała słusznie...smile
            • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 22.09.09, 14:40
              Przy odzywianiu makrobiotycznym nie jada sie nabialu,w zamian
              codziennie zupe miso,ale nie taka wode jaka podaja w polskich sushi
              restauracjach ,tylko gesta od warzyw plus kasza plus pasta
              miso,pasty miso sie nie gotuje aby nie zniszczyc
              prebiotykow,rownoczesnie miso odkwasza organizm,czego nie robi
              jogurt czy kefir.Joga dala mi energie,wyciszenie i sile oraz
              wyglad.Kazdy mi daje 10 lat mniej niz mam,w okresie najbardziej
              ciezkim dawali mi 10 lat wiecej niz mialem,widzisz w sumie
              odmlodzilem sie o 20 lat ha.ha.ha!Podpowiedzi "intuicji" moga byc
              mylne,poniewaz Candida i pasozyty sa czesto odpwiedzalne za nasze
              zachowania szczegolnie przy wyborze pozywienia.
    • shogun_smutku Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 25.09.09, 11:10
      nie wiedziałem gdzie wkleić więc może tu, szczególnie, że na dole tekstu jest
      dużo przepisów.
      www.miischa.user.icpnet.pl/zdrowieiuroda/GRZYBICE%20CANDIDA%20%5Bdu%BFy%20fragment%20ksi%B9%BFki%5D.doc
      i tu jeszcze, w sumie to o czym Rich już mówił Rich:
      www.polania.pl/artykuly/01_nowe_terapie.pdf
      nie trafiłem na te strony nawet jak usilnie szukałem info o candidzie na
      początku...a teraz szukałem info o kąpieli z imbirem i masz...
      • pomidor-20 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 01.10.09, 12:01
        Cały czas mam dylemat odnośnie węglowodanów w diecie. Zacząłem jeść około 200 g kaszy jaglanej dziennie i po grejfruty i cytryny w koktajlu. Kasza jaglana zawiera dużo krzemu i przyznaje że po dwóch - trzech dnaich jedzenia poprawił mi się wygląd skóry i włosów, rany i blizny jakby szybciej zaczłey się goić. Ale 200 g to ponad 125g węglowodanów, dodając te z grejfruta to może i z 160g dziennie by wychodziło, a to raczej troche za dużo. I zastanawiam się nad zmniejszeniem ilosci kaszy do 100 g co dwa dni chociażby, bo szkoda by mi było rezygnować z takiego źródła krzemu który podobo jest bardzo cenny przy Candidzie ;]
        • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 02.10.09, 11:33
          Nie rezygnuj z weglowodanow zlozonych,kasze i zboza malo
          przetworzone sa zrodlem wielocukrow,daja Ci energie i sile,nie
          wplywaja na rozrost grzybow,oczyszczaja przewod pokarmowy.Maja
          dzialenie przeciw pasozytnicze,wymiataja je.Jeszcze wiekszym zrodlem
          krzemu sa platki owsane,jak najmniej przetworzone,nie tak zwane
          blysawiczne, ktore nie zawieraja krzemu ktoory w obrobce zostal bez
          powrotnie stracony.Do kaszy jaglanej czy platkow owsianych jest
          dobrze dodac oleju z pestek dyni.Teraz jest sezon na pestki dyni
          nalezy je jesc w duzych ilosciach, szczegolne te nie suszone tylko
          swieze.Sa przeciw pasozytnicze, plus wazne dla mezczyzn,zawieraja
          ogrome ilosci cynku ,CYNK I WSZYSTKO GRA.
          • shogun_smutku Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 03.10.09, 20:15
            miałem sobie pozwolić, Rich, zarzucić Cię pytaniami w prywatnym mejluwink
            Odpowiedziałbyś gdybyś chciał ale pomyślałem, że skoro ja mogę się dowiedzieć to może lepiej żeby i inni skorzystali...i, żeby "wisiało"na forum.

            Jeśli mogę sobie pozwolić to parę rzeczy, które chodzą za mną niemal od początku a odpowiedzi nie znalazłem:

            - z makaronem żytnim mam nadzieje problemu nie ma, możemy jeść?

            - jak jest z fetą? Info akurat o niej nigdzie nie znalazłem. Pewnie też nie możnauncertain

            - kiedy można wreszcie zjeść coś słodkiego? Dziś trochę sobie "pofolgowałem"... tradycyjna impreza rodzinna, obiad z burakami/ziemniakami itd...ale starałem się dużo zieleniny do tego wszystkiego jeść.
            No i na koniec ciasta... oczywiście się nie skusiłem, bo to już czysty cukier ale tak się zacząłem zastanawiać: kiedy wreszcie będę mógł? Choć jeden kawałek... po jakim czasie diety?

            - czy można robić coś co niweluje działanie słodyczy? Nie wiem...np oliwy się napić przed takim kąskiem, żeby mniej cukru się wchłonęło. Są jakieś patenty? Zagryzać czymś co obniży poziom cukru..?
            Wolne jedzenie? Dodatek czegoś z błonnikiem?
            Dotąd nie ciągnęło mnie do słodyczy, nie był to problem ale humor mi siadł i chętnie bym się pocieszył choć tak...

            - Z braku laku sam zacząłem piec ciastka (nawet nie wiedziałem, że potrafię...na coś się kandida przydaje) z mąki żytniej, tak, żeby chociaż odruch sięgania po coś zaspokoić, czy na coś takiego można sobie pozwolić? Mąka+masło+sól+woda...curry czasem, nic ponad to.

            - i jak ważne w tym wszystkim jest odpowiednie łączenie produktów.
            Czy dieta nie ma sensu bez tego? Generalnie staram się przestrzegać łączenia, czy właściwie nie łączenia pewnych produktów ale żeby nie zwariować czasami jem kanapkę z wędliną, jakieś danie gdzie jest i ryż i mięso. Czy w ogóle wtedy dieta nie ma sensu?

            - rodzynki... w indeksie glikemicznym "średnio" stoją... teoretycznie można by ale czy na pewno?

            a w ogóle to dzięki, że chce Ci się zaglądać na forum i pisać oczywiste dla Ciebie rzeczy a ciągle niewiadome dla "początkujących"smile
            Niby wszystko w necie można znaleźć ale jeśli można skorzystać z realnego doświadczenia to jest o wiele bardziej wartościowe.

            Pozdrawiam,

            PS: trochę zaryzykowałem, odstawiłem leki (wtedy jak mnie brała infekcja), piłem dużo lapacho, herbaty detoksykującej, w ogóle dużo piłem (i nadal się staram, prócz innych płynów to butlę 1,5l wody wypijam dziennie) ale wszelkie leki poszły totalnie w odstawkę... i faktycznie przeszło...
            • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 04.10.09, 19:00
              Nistety nie znam zadnych spsosbow na niwelowanie cukru.Fety tez nie
              mozna,to nabial a zarazem zawira grzyby plesniowe.Nie musisz uzywac
              maki zytniej n.p nalesniki czy placki sa fantastyczne z maki
              gryczanej.Ja jak mam wielka chcice na cos skodkiego,to zawsze mam
              zapas wafle z brazowego ryzu polane z jednej strony gorzka czekolada
              firmy Sonko.Jest tam troche cukru ,ale raz na tydzie jeden czy dwa
              wafle mnie nie zabija,czasmi robie rowniez nalesniki ze swiezo
              prazonym jabkiem bez dodatku cukru.
              • shogun_smutku Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 05.10.09, 09:06
                dzięki jak zawsze,
                co do gryczanej nie byłem pewien a też lubię z niej naleśniki.
                jabłka kwaśne oczywiściewink

                eh, nie pocieszyłeś mnie...miałem nadzieje, że po tak długim okresie na diecie
                można bardziej poszaleć,
                tak chociaż jeden "słodycz" w tygodniu!...ale candida "nie negocjuje z
                terrorystami", nie ma zmiłuj;>
                • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 05.10.09, 14:18
                  Wlasnie,dlaczego mimo zadnych syptomow kandydozy w 100% nie moge
                  powiedziec ze jestem wolny od choroby?Jezeli na kilka tygodni odeje
                  od zdrowego odzywiania a szczegolnie zaczne spozywac produkty z
                  cukrem prostym ,dostaje zatwardzenie i wzdecia,co moze sugerowac
                  powrot Candidy.Tak ze nie wiem czy kiedykolwiek bedziemy mogli sie
                  odzywiac jak reszta spoleczenstwa,nie ze za tym tesknie,poprostu
                  czasami jest wygodnie nie zwrac na to uwagi,szczegolnie na
                  wizytach,czy bankietach firmowych i uroczystosciach rodzinnych.
                  • shogun_smutku Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 05.10.09, 14:38
                    a ja się zastanawiałem czemu pierwszy raz od dawna rano "niczego" nie zrobiłem
                    przed wyjściem...jak zawsze.
                    a wczoraj ciasto było grane..
                    kurcze, w życiu bym nie pomyślał, że to aż taki wpływ ma...że to przez cukier

                    No i właśnie...imprezy rodzinne/wyjściowe...
                    jakbym ostatnio w sobotę miał robić wszystko zgodnie z dietą to mógłbym zjeść,
                    hm, myślę, że tylko mięso choć też do końca nie znałem składników sosu...kiepskouncertain

                    a tak w ogóle Rich, nie wiem, czy wiesz, tak na szybko kiedyś pomyślałem,
                    krótkimi wpisami radami może komuś życie/zdrowie ratujesztongue_out
                    smile
    • z2009 Pasta dr Budwig 08.10.09, 11:06
      Jak się ma pasta dr Budwig do nabiałów? przecież w grzybicy nie powinno się tego jeść a ta pasta właśnie zalecana w grzybicy ma biały ser??
    • rich69 Re: W końcu jak to jest z tym jedzeniem - tak czy 09.10.09, 11:20
      Paste Dr Budwig traktujemy jako lekarstwo,a jak wiadomo lekarstwa
      czesto maja pochodzenie ktore jego skladniki nie kojarza nam sie ze
      zdrowjem.Osobiscie to mam negatywne odczucie tej pasty, sam ja
      bralem i nie zauwazylem pozytywnych zmian takiego odzywiania,ale to
      tylko moje odczucia.Czytalem kilka pozytywnych artykulow w
      pismienictwie angielskim na temat tej pasty przy chorobach
      nowotworowych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka