Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o preparacie ANRY?

17.08.05, 21:00
Podobno świetnie leczy wszelkie grzybice i raka.
www.bioter.pl/anry/
Obserwuj wątek
    • sylviane Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 17.08.05, 21:07
      podchodzę sceptycznie, nie zamierzam stosować.
    • ewasz11 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.08.05, 09:02
      Mam dlugoletnie doswiadczenie w leczeniu candidy i naprawde skuteczne jak
      dotychczas okazalo sie zlozone leczenie preparatami Sanum. Nie wierze w ten
      krzemsmile
      pozdrawiam
      ewa
      • bastet7 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.08.05, 09:09
        A jakie leki Sanum stosowałaś? Bo ja nie bardzo wierzę z kolei w Sanum i leki,
        które działaja na wszystko;-(
        • ewasz11 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.08.05, 11:40
          Sanum ma dokladnie opracowana precedure leczenia przy kandydozie, ja
          korzystalam z artykulu dr I.Łoniewskiego, ktory jest na stronie KTA Gdansk. Tu
          masz link:
          www.ktagdansk.org/content.php?content=327candida.htm
          Wg mnie w leczeniu izopatycznym jest wazne, zeby nie stosowac tylko jednego
          preparatu np.Albicensanu (niektorzy lekarze wlasnie tak ordynuja, w naszym
          przypadku nie bylo w ogole efektu), ale brac rozne leki wymiennie, zgodnie z
          podanymi schematami. Na forum autyzmu wiele rodzicow pisze o sukcesach takiego
          leczenia i ja tez to potwierdzam. Przede wszystkim nastapila ogromna poprawa w
          pracy jelit, skonczyly sie uciazliwe biegunki, gazy, wzdecia. Inne objawy sa
          bardziej subtelne, jak nastroj, chec wspolpracy, to w autyzmie jest b.wazne.
          Lecze kandydoze u mojego autystycznego syna juz 17 lat roznymi sposobami i mam
          naprawde duzy punkt odniesienia.
          pozdrawiam
          ewa
          • manyaslova to byl strzal w dziesiątkę! 19.08.05, 11:14
            droga ewo!
            ja pozbylam się candidy w miesiąc po zażyciu, w polowie września mija pól roku,
            grzyba nie ma, zniknęly wszystkie uporczywości po ANRY wlaśnie, każdy leczy się
            tak, jak chcę, ja stosowalam wiele medykamentów + metod naturalnych, nie
            pomagalo, mówisz "17lat, masz punkt odniesienia", ale ja też mam, za 100zl, po
            miesiącu od wypicia!
            pozdrawiam serdecznie,
            manyaslova
            p.s. zajrzyj na: f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=736822&start=9930 , piszę
            od stron ok.323/324
            p.p.s. a propos raka - dziala!!!
      • manyaslova mi wlaśnie on pomógl :) :) :) -- w miesiąc! 19.08.05, 11:20
        witajcie!
        zajrzyjcie tutaj: f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=736822&start=9930
        zaczęlam pisać tam od strony nr 323, mnie osobiście anry wlaśnie pomógl,
        stosowalam: clotrimazol, pimafucort, pimafucin, fluconazol, dalacin-antybiotyk,
        globulki rozmaite, nasiadówki, para protex calivity, przemywanie wodą z octem,
        irygacje z cytryną, woda borowa, kora dębu, mówię szczerze – udręka, nie tyle
        fizyczna, psychiczna ale i finansowa!! + wizyty /2razy/ u gina po 100zL.
        Anry to tzw. antykrzem, jego zadanie to rozburzenie struktury grzyba w
        organizmie, wszystko odbywa się oczywiście na drodze chem., wiesz, sama co
        jakiś czas słyszę jakieś nowinki na jego temat, np. to, że w badaniach wychodzi
        jako czysta woda /tak małe są cząsteczki zastosowanego krzemu/, placebem być
        nie może, ja użerałam się z candida albicans przez pól roku, byłam załamana,
        nie bardzo wierzyłam, że anry to moje wybawienie, mijały tygodnie od
        zażycia /ok.15 marzec/, i w połowie kwietnia traach!! Znika nalot, swędzenia
        nie ma, skórka nie pęka, do dziś natomiast wszystko się czyści, ale coraz
        częściej mam suchą wkładkę!!
        każdy decyduje sam, ja przekazalam wiadomość, zrobicie z nią, co zechcecie,
        do ewy sz11:
        piszesz ewo "17 lat, masz pkt. odniesienia", w moim przyp. wystarczyl miesiąc
        od zażyciasmile
        pozdrawiam
        Manyaslova
        marves@op.pl
      • manyaslova anry 19.08.05, 11:21
        przepraszam myślalam że nie wyslalo wink
        • homeopatkaqq do ManyAsLOvy: 19.08.05, 19:29
          wiesz, kiedy przeczytalam dokladnie watek o jelitach jaki opisuja na stronie
          anry to stwierdzilam, ci ludzie wiedza na czym polegaja problemy jelitowei
          chyba wiedza co robia. Skoro twierdza, ze krzem jest w stanie rozbic strukture
          kazdego obcego ciala takiego jak grzyb czy guz to SPROBUJE!
          Przekonuje mnie ten ich artykul. Naprawde, tym bardziej , ze mam dobre
          doswiadczenia z medycyna naturalna, ktora pomogla mi pozbyc sie wielu
          dolegliwosci grzybowuych juz dotad.
          Wchodze w to.
          • betina02 Re: do ManyAsLOvy: 20.08.05, 12:50
            a jak stosowac to anry?
            • manyaslova anry 20.08.05, 22:11
              pije się 1ml /tj.zawartość buteleczki/ na raz, następną porcję za pól roku,
              generalnie profilaktycznie, lub zdrowotnie, ja wypilam w marcu, teraz wypiję we
              wrześniu, polecam, chcę mieć poparcie na forum wśród ludzi zdrowych, czekam z
              niecierpliwością na wasze poprawy!!! smile
              pozdrawiam,
              Manyaslova
              marves@op.pl
    • manyaslova Sila grzyba vs sila odkrycia dr.Rybczyńskiego 21.08.05, 12:44
      "Doktor Rybczyński przeprowadził wiele badań demaskujących bezsilność i
      nieskuteczność stosowanych terapii. Podejmując próby zniszczenia tkanki rakowej
      stwierdził, że jest ona praktycznie niezniszczalna. Zarodniki pleśni
      umieszczone na pożywce nasączonej 300 razy silniejszą dawką cytostatyków
      (chemioterapia) rosły, a kiedy osiągnęły postać dojrzałą, zarodnikowały.
      Podobnie sprawdzał "skuteczność" radioterapii. Zarodnikującą pleśń szarą
      naświetlano jednorazowo dawką 6000 erów. Następnie położono na próbce dwie igły
      radowe na 24 godz. Niestety ani promienie x, ani y nie zniszczyły tkanki.
      Przeciwnie, zarodniki pleśni potraktowane tą "terapią" spowodowały znacznie
      szybszy i bujniejszy wzrost pleśni".
      /cytat ze strony: www.onkolink-anry.pl/
      • katarzyna1231 Doświadczenia po ANRY 30.08.05, 14:40
        Bardzo interesuje mnie ten preparat i efekty jego stosowania. Sama go brałam.
        Koresponduję z ludźmi u których wystąpiły opiywane reakcje czyli ropienie i
        stany zapalne. Jesli ktoś mamjakieś doświadczenia z ANRY proszę o kontakt na gg
        4039511.
        • sylviane Re: Doświadczenia po ANRY 30.08.05, 14:55
          Może warto byłoby podzielić się doświadczeniami na forum. Twoje spostrzeżenia
          na pewno są bardzo ciekawe i mogą wnieść coś nowego do dyskusji o tym
          preparacie i grzybicy w ogóle. Ja nie stosowałam Anry, ale chętnie poczytam jak
          podziałało na Ciebie? Negatywnie czy pozytywnie?
        • manyaslova p.s. 04.09.05, 22:50
          nie zabijam za omijanie moich postów, poważnie! więcej relaksu! wink
    • grazia30 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.08.05, 08:58
      We wrześniowym "Poradniku uzdrawiacza" jest artykuł o ANRY. Warto przeczytać.
      • homeopatkaqq co pisza o anry? 31.08.05, 14:47
        mowisz, ze jest jakis artykul we wrzesniowej gazecie na temat dzialania anry.
        Czy mozesz sie podzielic trescia tego artykulu z nami?
        Nie wszyscy maja dostep do tej gazety.
        napisz mniej wiecej jak przedstawiaja skutecznosc anry.
        • manyaslova mala kopia + kilka slów ode mnie :) 05.09.05, 10:21
          Re: Co sądzicie o preparacie ANRY?
          Autor: grazia30 Data: 31.08.2005 08:58

          We wrześniowym "Poradniku uzdrawiacza" jest artykuł o ANRY. Warto przeczytać.



          co pisza o anry?
          Autor: homeopatkaqq Data: 31.08.2005 14:47

          mowisz, ze jest jakis artykul we wrzesniowej gazecie na temat dzialania
          anry.Czy mozesz sie podzielic trescia tego artykulu z nami? Nie wszyscy maja
          dostep do tej gazety.napisz mniej wiecej jak przedstawiaja skutecznosc anry.


          anry jest "wynalazkiem" dr Rybczyńskiego, ja niczego nie wiążę /ad.uwaga pana
          janusa/, byloby tak, gdybym np. to ja byla jego autorką i wóczas szukala bym
          sobie trafnych potwierdzeń teoretycznych. a tak nie jest. uznalam, że byloby
          dobrze zamieścić tekst podanego artykulu, z uwagi na fakt, że nie każdy być
          może ma dostęp do gazetki i że jego tematyka dziwnie pasuje do tematyki
          grzybiczej /tego forum, jai i bezpośrednio tego tematu/.

          proszę wszystkich, którzy mają jakiekolwiek problemy i pretensje o ignorowanie
          moich postów, naprawdę nie musicie tego czytać, ja piszę dla ludzi, którzy
          potrafią kilka innych rzeczy poza wyśmianiem, negacją i zwyzywaniem od reklam.

          p.s. poza tym te puste frazesy wcale mnie nie ruszają, ha ha!

          pozdrawiam serdecznie!
          manyaslova
    • anuska73 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.08.05, 10:01
      Czy ten prepatat można stosować w leczeniu candidy u małych dzieci, moze ktoś
      wie? ( moja córeczka ma 21 mies. i 2 plusikisad(()
      • princess_of_darkness ja podejmuję męską decyzję... raz kozie śmierć ... 31.08.05, 14:58
        idę na calość... w piątek odbieram przesylkę, jestem po wymianie mailowej z
        manyaslova, zdecydowalam się, zobaczymy... będę pisać, jak na razie piątek
        odbiór, sobota po przebudzeniu.. piję. trzymajcie kciuki!
        pozdrawiam
        princess
        • betina02 Re: ja podejmuję męską decyzję... raz kozie śmier 31.08.05, 15:36
          gdzie to zamówiłas? ile kosztuje?
          • princess_of_darkness anry 31.08.05, 18:24
            zamówilam u manyaslovy, pisalam z nią chyba z tydzień, przekonalam się, i chcę
            spróbować, koszt to stówa + wysylka dycha /paczka prio/, eech.. zobaczymy.
            liczę na poprawę. pozdrawiam
            princess
            • princess_of_darkness anry c.d. 31.08.05, 18:30
              ale wiem, że w sieci też można to znaleźć, ja akurat kupilam u manyaslova, ale
              wiem, że można we wroclawiu /pulver-chemia/, znalazlam też ze dwie inne strony,
              także można wybrać, mam trochę oszczędności i inwestuję w... grzyba...znó.. sad,
              zaklad, gdzie robią anry mieści się we wrocku, więc stamtąd najpewniej,
              manyaslova pisala mi, że też tam kupuje
    • manyaslova Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.05, 17:36
      witam!
      na wstępie pragnę zaznaczyć, że poniższy tekst nie jest bezpośrednio związany z
      grzybicą pochwy/ew.innych narządów, ale jest nadal i wciąż o tematyce
      grzybiczej, więc jest uważam na miejscu, wiem, że nie każdy ma dostęp do
      gazetki pt."Poradnik Uzdrawiacza" - ja zaciekawiona postem wyżej zakupila i
      przeczytalam, a potem "wpadl mi do glowy pomysl calkiem odlotowy, co by .." wam
      wyslać ten post, zawiera I podrozdzial z artykulu "Jeszcze o anry", resztę
      umieszczę w późniejszym terminie, pozdrawiam
      manyaslova


      „JESZCZE O ANRY”

      „W majowym numerze „Poradniku Uzdrawiacza” Ryszard Krzemień pisa o
      preparacie ANRY, leku homeopatycznym, który stal się nadzieją wielu chorych na
      nowotwory. O preparacie tym wiedziało wielu naszych Czytelników, ale nie znali
      szczegółów, tj. jego twórcy, przypadków wyleczeń itp. Przybliżamy ANRY słowami
      jego twórcy, dra Anatola Rybczyńskiego, który przedstawił swoje doświadczenia i
      prace badawcze nad lekiem w broszurze wydanej w 2000r., niedługo przed swą
      śmiercią.
      Zamieszczamy ten artykuł spełniając prośbę wielu naszych Czytelników.
      Nadmieniamy, że opisane są tu wyłącznie rezultaty badań i doświadczeń
      przeprowadzonych przez dra Rybczyńskiego, których oficjalna medycyna nie
      uznała. Nie namawiamy ani nie odradzamy stosowania preparatu, którego pozytywne
      działanie nie zostało potwierdzone przez ośrodki medyczne”.


      „podrozdz.I: „Co to jest nowotwór i jak on powstaje?”

      Dr med. Anatol Rybczyński napisał broszurę o nowotworach, przyczynach ich
      powstawania i preparacie ANRY w 2000r., kiedy liczył 88lat. Prace badawcze nad
      chorobą raka rozpoczął w styczniu 1950r., a ciągnął ten temat 50lat, pracując w
      tym czasie w Szpitalu im.J.Strusia w Poznaniu w III Klinice Chirurgicznej.
      Uważał on, że karygodnym błędem jest twierdzenie, że komórka nowotworowa
      jest patologicznie zmienioną komórką własną chorego. Nie jest to prawda.
      Komórka rakowa jest komórką pasożytniczą, grzybiczą. Grzybkiem powodującym
      powstawanie nowotworu jest pleśń Penicillium i to będąca w stanie dojrzałym tuż
      przed zarodnikowaniem i w czasie zarodnikowania. Dowodem tego jest wykonane
      przez niego doświadczalne przeniesienie nowotworu z człowieka na zwierzę
      doświadczalne. Wykonał on to na przełomie 1950/1951 roku. Po 10 dniach od
      wstrzyknięcia królikowi 2ml wyciągu eterowego z tkanek raka wargi dolnej
      człowieka, rozpoznanego histologicznie jako rak płaskokomórkowy rogowaciejący,
      powstało u tego królika na zewnętrznej powierzchni skory ucha lewego kilka
      pojedynczych wykwitów w postaci grudek. Liczba wykwitów skórnych na uchu
      królika z biegiem czasu stale się powiększała. Po paru tygodniach królikowi
      dostrzyknięto ponownie 0,5ml tego samego wyciągu eterowego z tkanki
      nowotworowej wargi dolnej. Po upływie 6 tygodni od pierwszego wstrzyknięcia
      cale ucho królika od strony zewnętrznej i wewnętrznej pokryło się warstwą
      zrogowaciałego naskórka. Wówczas autor odciął królikowi chore ucho.
      Badaniem histologicznym stwierdzono, że zarówno nowotwór człowieka, jak i
      królika był rakiem tego samego typu (płaskokomórkowy rogowaciejący).
      Na tym doświadczenie się jeszcze nie skończyło. Z tego płynu, będącego
      wyciągiem eterowym z tkanki rakowej wykonano posiewy na pożywkę
      bakteriologiczną stalą /Sabourauda/ i po ponad 3 miesiącach wyrosła bujna
      zarodnikująca pleśń Penicillium. Zarodniki jej początkowo szarozielonkawe, po
      pewnym czasie stały się ciemno- popielate podobne do nalotu kurzu. I te
      popielate zarodniki podobne też do kurzu, pry zdmuchnięciu unosiły się w
      powietrze.
      A więc to doświadczenie wyjaśniło całkowicie pochodzenie infekcji
      nowotworowej. Ażeby doświadczenie udało się, autor twierdzi, że wyciąg eterowy
      musi być wykonany z suchej, a nie mokrej tkanki nowotworowej.
      A oto nowe obserwacje. Pokazują one sposób formowania się tkanki
      nowotworowej. Autor pobrał do jałowego słoja z przykrywką płyn opłucnej
      pacjentki chorej na mięsaka złośliwego /Sarcoma/. Płyn został uznany za jałowy,
      gdyż był badany bakteriologicznie. Oglądając ten płyn pod mikroskopem
      umieszczony na wydrążonym jałowym szkiełku podstawowym, przykryty jałowym
      szkiełkiem nakrywkowym szczelnie oblepionym dookoła, przez 6 dni nic nie
      zauważył w polu widzenia. Wydawało się, że płyn był jałowy. Dopiero siódmego
      dnia, ku swemu zdziwieniu, pod najsilniejszym powiększeniem zobaczył, że w
      płynie tym znajdowała się olbrzymia ilość bardzo drobnych ostro załamujących
      światło bardzo maleńkich punkcików. Byłyby one niewidoczne, gdyby nie posiadały
      ruchów molekularnych. Po podaniu kropli płynu Lugola małe twory przyciemniały i
      stały się nieruchome. Wyglądały na bardzo małe drobnoustroje. Płyn znajdujący
      się w jałowym słoju, te drobnoustroje w olbrzymiej ilości zawierał również.
      Autor posiał ten płyn na pożywkę bakteriologiczną stalą, i bulion, i co parę
      dni robił preparaty mikroskopowe. Obserwując stale pierwszy posiew zauważył za
      każdym razem na preparacie coraz więcej drobnoustrojów, coraz bardziej
      różnorodną wielopostaciową florę bakteryjną, pry tym drobnoustroje te podobne
      były do takich bakterii jak ziarenkowce, pojedyncze, podwójne, potrójne, a
      nawet poczwórne. Były laseczki, paciorkowce, gronkowce. Następnie stawały się
      one podobne do drożdży, włókien łącznotkankowych, drobin kurzu. Wszystkie one z
      dnia na dzień rosły, zmieniały kształty, coraz więcej dojrzewało i przybierało
      postacie zbliżone do siebie i do komórek ludzkich, i skupiało się w jedną
      tkankę. Kiedy już wszystkie mikroorganizmy połączyły się ze sobą i stanowiły
      jednorodną i zlepioną masę, z masy tej wykonano preparaty histologiczne, które
      anatomopatolodzy, oglądający je, rozpoznawali jako mięsaka złośliwego
      okrągłokomórkowego /Sarcoma globulocellulare/.
      Obserwując tkankę wyhodowaną rzekomo z jałowego płynu, w dalszym ciągu autor
      zauważył, że pokryła się ona początkowo białymi nitkami, potem nitki
      pobrązowiały, a w późniejszym terminie większymi od poprzednio opisywanych
      zarodników koloru brązowego. Niewątpliwie była to inna odmiana pleśni
      Penicillium.
      Należy zwrócić uwagę, że oprócz wielu odmian jest jeszcze jedna odmiana
      grzybka Penicillium, bardzo złośliwa i specyficzna, powodująca wiele zgonów.
      Jest nią pleśń Penicillium, koloru czarnego o zarodnikach jeszcze większych.
      Autor obserwował ją po wycięciu czarnej brodawki z policzka kobiety. Wyciętą
      brodawkę przeciął na pol. Jedną część odesłał do badania mikroskopowego, drugą
      obserwował w hermetycznie zamkniętym sterylnym słoiku szklanym, bez otwierania
      go. Wynik badania anatomopatologicznego brodawki wskazał, że był to czerniak
      złośliwy /Melanoma malignum/. Obserwowana przez szkło polowa brodawki, po około
      dwóch tygodniach zaczęła wypuszczać biale nitki, które wyrastały do wysokości
      dwóch i więcej centymetrów. Kiedy nitka przestała rosnąć, poczęła na czubku
      grubieć i czernieć, i w miejscu tym ukształtował się czarny, największy z
      dotychczas obserwowanych, zarodnik. Od tego czarnego zarodnika w dół, poczęła
      czernieć nitka, tak, że w końcu całość zrobiła się intensywnie czarna. Wreszcie
      czarne już nitki pokurczyły się i opadły na dół, a najbardziej widoczne w tym
      konglomeracie stały się zarodniki. Ażeby nie zakazić otoczenia, zamknięty ten
      słoik autor wrzucił do płonącego paleniska w piecu szpitalnym. A zatem był to
      trzeci nowotwór, tak zwany czerniak zlosliwy /Melanoma malignum/ powodowany
      trzecią odmianą grzybka – pleśni Penicillium.
      Dr Rybczyński udowodnil więc, że komórka nowotworowa nie jest patologicznie
      zmienioną komórką, wlasną chorego, ale pasożytniczą, grzybiczą. Grzybkiem
      powodującym powstawanie nowotworu jest więc pleśń Penicillium i to będąca już w
      stanie dojrzalym tuż przed zarodnikowaniem lub w trakcie zarodnikowania”.

      Cytowany fragment z „Poradnika Uzdrawiacza”, numer wrześniow
      • manyaslova umieścilam fragment art. o anry z "Poradnika..." 03.09.05, 17:38
        czytajcie uważnie!
        manya
    • manyaslova Anry - podrozdzial II „Surowica przeciwrakowa” 04.09.05, 16:28
      Podrozdzial II „Surowica przeciwrakowa”
      /”Poradnik uzdrawiacza”, nr wrześniowy, 2005

      Po znalezieniu przyczyny powstawania nowotworów dr Rybczyński rozpoczął
      poszukiwania w celu znalezienia lekarstwa. Szukał antygenu celem rozpoczęcia
      produkcji surowicy przeciwrakowej. Doświadczenia swoje prowadził w latach 1951-
      1954 w warsztacie ślusarskim Szpitala Miejskiego im.J.Strusia w Poznaniu.
      Stwierdził on wówczas, że grzybek Penicillium jest niesłychanie odporny na
      wszystkie czynniki fizyczne i chemiczne, i w żaden sposób uśmiercić się go nie
      da.
      Grzybka tego zniszczyć mógł dopiero w ługu elektrycznym w temperaturze +4000
      st.C w ciągu 15minut. Wytrzymywał on gotowanie w najbardziej stężonych kwasach,
      bo w wodzie królewskiej w temperaturze +180 st.C pod ciśnieniem. Wytrzymywał
      niską temperaturę skroplonego powietrza zanurzony w nim przez 24 godziny.
      Wytrzymywał naświetlania bardzo dużymi dawkami promieni Rentgena z bliska, bo z
      odległości 20cm przez 3 godziny. Wytrzymywał działanie silnych dawek radu,
      położonego wprost na rosnącej pleśni przez 24 godziny. Zawsze po zadziałaniu na
      tego grzybka bardzo szkodliwych bodźców zauważało się znacznie szybszy i
      bujniejszy jego wzrost.
      Nie udało się autorowi osłabić najmłodszej wirusowej postaci pleśni
      Penicillium biologicznie. Zwierzęta doświadczalne, owce i króliki, zawsze
      ulegały zakażeniu, nawet gdy przenoszono wielokrotnie surowicę krwi zwierzęcia
      doświadczalnego z jednego zwierzęcia na drugie co 2 tygodnie. Zorientowawszy
      się w roku 1954, że surowicy przeciwrakowej wyprodukować się nie da, ponieważ
      niemożliwe było uzyskać martwy, ale chemicznie zdrowy kawałek tkanki grzybka
      Penicillium, czyli antygenu, autor poszukiwał innego leku, który leczyłby raka.


      Dodatek /poza tematem/:
      Dla ciekawskich i glodnych kontrowersyjnej /bo jest najciekawsza/ wiedzy,
      polecam lektury:
      www.jonizator.pl/w_imieniu_narodow_swiata.pdf
      www.herbs.pl/herbalife_lekarze/
      www.ibg.pl/art/Niezywi_lekarze.doc
      manyaslova
      • manyaslova Anry: podrodzial III „Zainteresował się krzemem" 04.09.05, 16:41
        Podrodzial III „Zainteresował się krzemem” /”Poradnik uzdrawiacza”, nr
        wrześniowy, 2005

        Przy doświadczeniach prażenia zarodników pleśni Penicillium za pomocą ługu
        elektrycznego w temperaturze +4000 st.C okazało się, że pozostała resztka
        substancji wypalonej z grzybka była czystym krzemem; stwierdził on to analizą
        widmową. Otrzymany w ten sposób krzem rozcierał na proszek i wstrzykiwał w
        płynie znieczulającym zakażonym zwierzętom oraz ludziom chorym na nowotwory,
        będącym w stanie beznadziejnym. Poprawiało to zdrowie i zwierząt, i ludzi.
        Skłoniło to do badań nad leczeniem nowotworów za pomocą aktywnego krzemu.
        Wprowadzony do ustroju ludzkiego w niesłychanie malej ilości doustnie,
        aktywny krzem, działa jak katalizator chemiczny, powoduje odruchowe niszczenie
        przez organizm wprowadzonego krzemu, jak też i krzemu znajdującego się w
        komórkach nowotworowych. Pozbawione tego pierwiastka komórki nowotworowe są
        niszczone przez siły obronne chorego organizmu.
        • andrzej.janus Re: Anry: podrodzial III „Zainteresował się 04.09.05, 17:24
          poproszę o odpowieć - czym rózni się ANRY od typowego preparatu Silicea
          używanego w homeopatii ?
          • manyaslova oto moja odpowieDŹ 04.09.05, 17:45
            szanowny panie doktorze! /bo, jak mniemam, ma pan doktorat/:
            nie mam takiej wiedzy, w ogóle nie znam preparatu Silicea, znalazlam dobry
            preparat,tj. ANRY, nie mam potrzeby dalej szukać, także nie umiem udzielić
            wyczerpującej odpowiedzi.
            • andrzej.janus Re: do manyasloa - REKLAMA 04.09.05, 21:14
              Przepraszam ale wygląda to mi na reklamę perparatu ANRY.
    • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.05, 22:05
      www.onkolink-anry.pl/nexus2.htm
      Nie wiem czy dotarliscie do tej strony,
      polecam,
      pozdrawiam,
      Asia
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.05, 08:20
        Ja sie nie wypowiadam jeszcze na temat samego leku anry. Powiem tylko tyle,ze
        strona traktujaca o nim jest przekonywujaca. I mam wrazenie ze metoda leczenia
        grzybow w sposob czysto homeopatyczny na pewno jest mozliwa.
        Za tydzien biore anry i jak mi pomoze to na pewno wypowiem sie co mysle na
        temat tego leku.
        Oby tylko w koncu cos pomoglo.
        • andrzej.janus Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.05, 09:35
          Ja uważąm, że dobry preparat reklamuje się się sam.
          Nie mam nic do ANRY, może okazać się bardzo dobrym preparatem ale przeciwko
          namolnej formie jego reklamy. Mo kolega mówi tak ,,nie poznasz smaku wody
          dopóki się jej nie napijesz". Można o cudownym działaniu ANRY napisać napisać
          tu setki postów ale jak nie wypróbuje się jego działania to dalej będziemy
          zajmować się tylko czczą gadaniną.
          • manyaslova ,,nie poznasz smaku wody ..." dr janus 05.09.05, 10:29
            ja tej wody się napilam, smak poznalam, a pan? ma pan doświadczenie ...
            JAKIEKOLWIEK??? bardzo zależy mi na pana odpowiedzi
            pozdrawiam
            manyaslova
            • andrzej.janus Re: ,,nie poznasz smaku wody ..." dr janus 05.09.05, 12:04
              Nie poznałem działania tego preparatu gdyż jestem jak najzupełniej zdrowy. Mogę
              zebrąć jedynie opinie od ludzi stosujących go praktyce. Jedynym na razie według
              mnie mankamentem jest jego cena.
              Proszę zwrócić uwagę na to, że nie krytukuję jego działania ale formę reklamy
              stosowaną przez Panią na forum.
    • asiabed Bez nerwow! 05.09.05, 09:10
      Moi Drodzy,
      Niech nasze forum nie zmienia sie w przesiakniete zloscia miejsce!Prosze Was.
      Uzanjmy moze, ze nie jest to reklama, przeciez to tylko tekst - bez jakiegos
      szerokiego komentarza.
      Preparat Anry wedlug mnie jest dosc ciekawym "wynalazkiem" i warto sobie
      poczytac, ale czy zaraz stosowac...
      Tak sobie mysle, ze z Vilcacora bylo podobnie..., homeopatie - w ogole -
      wiekszosc lekarzy ma w powazaniu... a o innych naturalnych srodkach nie wspomne...
      Podejdzmy do tego sceptycznie i nie denerwujmy sie na siebie, oki.
      Pozdarwiam cieplo,
      Asia
    • asiabed a moze wlasciwa dieta 05.09.05, 13:01
      Tak sobie przegladalam te wszystkie informacje, do ktorych dotarlismy - nt ANRY.
      W wielu przypadkach - u wielu pacjentow dra Rybczynskiego, obserwowane byly
      nawroty nowotworow. Wiec totalne wyleczenie nie zawsze mialo miejsce. Poza tym,
      mysle, ze wielki udzial w sukcesie tego preparartu (mam na mysli opisywane
      przypadki) ma dieta niskoweglowodanowa (zalecana przeciez przed dra - z tego co
      wyczytalam). Dieta ta bardzo podobna jest do diety optymalnej (i do naszej z
      reszta tez). A w zasadzie patrzac na efekty Diety Optymalnej - nie trudno chyba
      przyznac mi racje. Przeciez gro pacjentow dra Kwasniewskiego wyszlo z takich
      chorob - ktore w konwencjonalnej medycynie sa nieuleczalne (cukrzyca,
      nadcisnienie, choroby reumatyczne). Udalo im sie na tyle pokonac te choroby, ze
      sa zdrowi i funkcjonuja bardzo dobrze. Dla mnie osobiscie dieta optymalna jest
      zbyt uboga w dobre weglowodany (a przez to takze w witamine C). Ale generalnie
      rzecz sprowadza sie do tego samego co w przypadku naszej diety - wyeliminowania
      przetworzonej zywnosci, weglowodanow prostych (a przynajmniej ograniczenie ich
      do minimum), stronienie od wszelkich uzywek i zarzywanie ruchu.
      Celowo poimjam kwestie zwiazane z samym krzemem - nie jestem biochemikiem i nie
      chce sie nad tym rozwodzic - bo po prostu nie ma wiedzy. Moze ktos sie wypowie
      na ten temat, albo zaciagnie gdzies u jakiegos fachowca opinii?

      hmm, tak sobie popisalam. Przepraszam za ewentualne niejasnosci w tekscie, ale
      dzis troche popracowalam fizycznie i padam - troche jestem zamulona i slaba, a
      robota przy kompie na mnie czeka...
      zmykam,
      pozdrawiam Wszystkich,
      Asia
      • misiaczekmoj Re: a moze wlasciwa dieta 03.11.05, 18:59
        Tez zastanawiam sie nad dzialaniem ale jako osoba ktora zarzyla i teraz jest
        juz dwa miesiace bez infekcji drog rodnych.Bylam chora przez szesc lat i w tym
        momencie widze juz tego koniec.Wzielam dawke i od tej pory nie mam grzyba.
        Nie wiarze sie to z dieta bo jej nie prowadze.Jedynie co to staram sie jesc
        zdrowo.W momencie brania dawki mialam infekcje i byla to ostatnia moja infekcja.
        Wierze ze Anry dziala.
    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.11.05, 12:36
      Witam
      Na jesieni ubiegłego roku byłam na wykładzie p. Tomczak (wieloletniej
      współpracowniczki dr Rybczyńskiego-twórcy ANRY, która po śmierci doktora
      przejęła leczenie jego preparatem),przeczytałam również 2 książki dr
      Rybczyńskiego a także zapoznałam się z inf. na stronie www.onkolink-anry.pl
      Ta wiedza całkowicie mnie przekonała do tego preparatu.ANRY stosuję od grudnia
      2004, przyjęła go także moja rodzina, kilka osób znajomych również podaję go
      swoim zwierzętom. Wszyscy z nas przyjęli ten preparat profilaktycznie aby
      poprawić swoja odporność,oczyścić organizm z grzybów i przy okazji pozbyć się
      różnych drobnych dolegliwości-ANRY m. in. leczy grzybice, gronkowca złocistego,
      pomaga w leczeniu chorób zwyrodnieniowych. U siebie na razie nie obserwuję
      jakiś konkretnych objawów, ale wg p. Tomczak ( konsultowałam się z nią
      kilkakrotnie telefonicznie)niektóre choroby ustępują dopiero po drugim lub
      trzecim podaniu krzemu, u mojej kuzynki natomiast zniknęło kilka brodawek,
      tak samo rozpadają się brodawki u mojego psa. Jeśli chodzi o moje zwierzęta to
      obserwuję wiele korzystnych objawów, m. in. nieuleczalnie chora kotka leczona
      wcześniej nieskutecznie przez kilka lat po podaniu ANRY już czuję sie lepiej.
      Zauważyłam, że najwięcej negatywnych opinii o ANRY pochodzi od tych , którzy go
      nie stosują. Ja z czystym sumieniem mogę go polecić.
    • princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.11.05, 23:35
      ja sądzę pozytywnie smile może nie napiszę, że był to wybór mojego życia wink, ale
      że dobry to mogę napisać smilepozdrowienia dla wszystkich po-anry'owców smile
      princess
    • manjaczka Manyaslova odpowiada Panu Janusowi 06.11.05, 23:35
      Panie doktorze!
      Ależ ja chyba dość o ANRY napisałam, nie sądzi Pan? Jestem, proszę mi wierzyć,
      daleka od wznawiania tego wątku. Dość już "ciepłych słów' padło /za co
      dziękuję/.
      Napisałam, jak było ze mną, podałam informacje, myślę, że to wystarcza. Znam
      działanie preparatu nie tylko w przyp. /z całym szacunkiem dla chorych z
      forum/ "zwykłej grzybicy", jak i zaawansowanego nowotworu rozmaitej postaci.
      Rozumiem, że satysfakcjonujące byłyby dla Pana:
      a) historie chorób,
      b) zdjęcia
      c) telefony/adresy osób wyleczonych,
      d) etc.

      Ale to nie moja broszka, Rybczyński miał sporą dokumentację i jako dra med.
      wyśmiali go, a ja? Ja interesuję się tematem medycyny "nie z apteki" z doskoku,
      na co dzień pracuję, studiuję, co ja mogę? Mogę czytać, poznawać, rozważać i
      tym się dzielić, może jeszcze uodparniać się na krytykę? wink
      Cierpliwie czekam natomiast na efekty u innych, liczę się /u niektórych,
      zwłaszcza długo i przewlekle chorych/ z czasem, jakiego ww. osoby /a dokładniej
      ich oragnizmy/ będą potrzebowały, ale jak zaznaczyłam
      • andrzej.janus Re: Janus odpowiada Manjaslowa 07.11.05, 10:34
        Ponieważ profesjonalnie zajmuję się med.naturalną, jestem nieustannie atakowany
        przez dystrybutorów róznych firm o podpisanie z nimi umowy. Zawsze przytaczają
        tzw. efekty zdrowotne, które potwierdzają cudowne działanie preparatów ich
        firm. Zaczyna to być śmieszne, uciążliwe i denerwujące. Jakość oferowanych
        przez nich preparatów jest bardzo różna. W związku z tym nie zależy mi na
        przytaczaniu tych. tzw efektów zdrowotnych ale na rzeczowej informacji ludzi,
        którzy stosowali sami preparat. Wystarczy napisać, własnymi słowami, jak na
        nich on działa i jakie objawy pojawiały się w trakcie jego stosowania.
      • ano4 Re: Manyaslova odpowiada Panu Janusowi 21.02.06, 15:45
        moze pani przyslac anry do chicago a moze zna pani kogos kto tu sprzedaje mam
        candide
        dzieki
        darek
    • manjaczka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.11.05, 11:32
      wypadałoby skopiować powyższego posta, ale to bez sensu. ja pojawiłam się na
      forum gazety i kafeterii, opisałam, co, gdzie, kiedy, czyli "jak to ze lnem
      było" wink
    • princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.11.05, 18:41
      od kilku dni mam 2 plamy z nalotem na języku, nie wiem, jak to interpretować ?
      jest białawy, nie znika, utrzymuje się ustrojstwo..ble! ale za to już na tak
      długi czas "cierpienia dolne" ustąpiły, robiłam w zeszły poniedziałek posiew na
      grzyba/czystość czy jakoś tak
    • keep_on_asking Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.11.05, 18:53
      trudno rzec, czy "coś sądzę" zobaczymy paczkę mam mieć za dwa dni.
    • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.11.05, 18:23
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=17945395&a=31392122
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=27451427&wv.x=2&a=32054671
      nie jestem pewna czy te linki nie przewinely sie czasem w tym watku. ale, ze sie
      na nie natknelam - to wkleilam. poczytajcie.
      • manjaczka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.11.05, 20:14
        jestem równo 2 m-ce po II dawce, i powiem, że jest ok, przez koniec września i
        październik miałam "obłożony" nieco język, ale już gra, i co najważniejsze do
        wagi wracam, bo przez grzyba nieźle schudłam. jem, co chcę i mam się superowo.
        życzę tego samego, ciepłe pozdrowienia,
        manya
        • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.11.05, 21:56
          czy stosujac preparat ANRY mozna rownoczesnie pić miksturę oczyszczajaca Pana
          J.Sloneckiego?Cy nie bedzie to kolidowało?Nie bedzie tego za dużo?
    • jawaczysen Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.11.05, 22:33
      Z tego co wyczytalam to anry jest cudownym preparatem na zmiany rakowe.A co z
      grzybicą jelit i pochwy?I najważniejsze,tzn.jak sie go przyjmuje?1 raz na pół
      roku?To dla mnie niedowierzające...
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.11.05, 09:12
        Nowotwór to przecież grzyb. Dla mnie też było niedowierzające, ale już nie muszę
        wierzyć lub nie wierzyć. Po prostu na co dzień widzę efekty zastosowania ANRY.
        • bastet7 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.11.05, 09:14
          Jest taka teoria, że nowotwór, to skupisko grzybów. Dla mnie to skupisko
          zmutowanych komórek i tyle. Żaden grzyb.
          • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 13:53
            Czy w czasie stosowania ANRY moga wystapic szumy w uszach?Ktoś mial taki objaw
            i jak dlugo utrzymywal sie?Od kilku mam szumy w uszach i nie moge sobie z tym
            poradzic.
        • nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 14:06
          Mam pare pytań do osób które zastosowały ANRY jeśli możecie to odpiszcie. Ile
          dawek muszę wziąć na zabicie grzyba ? Czy mogę kupić na zapas tzn jedną czy
          dwie dodatkowe , czy ANRY ma długa datę ważności?Czy gorączkowaliscie ? i czy
          rzeczywiście dexametason pomógł?Czy trzeba brać po 6-ciu tygodniach jakiś
          preparat na wątrobę np LIV ? Czego unikać podczas kuracji tzn kawy , winka , bo
          np chcę podać męzowi ale on nie ma tak silnej woli jak ja , popiwkować sobie
          lubi.Jeszcze mam prożbę elpasz mówiłaś ze rozmawiałaś przez telefon z p.Wiesią
          i p.Imiołczyk, o co pytałaś ? Jeśli mozesz napisać to bardzo proszę, a moze
          inne osoby dzwoniły to też niech coś napiszą .Na forum było pytanie czy można
          podać dziecku ANRY , jak ja dzwoniłam to p. Imiołczyk powiedziała ze miała
          pacjenta 8-miesięcznego a moja córa ma 11 m-cy więc mam jej podać jedną krople
          ze swojej dawki.Acha mówiła jeszcze że jak ja mam grzybki to moja niunia
          też.Mam jeszcze pare pytań ale boję się odpowiedzi na nie .Dotyczy to mojej
          przeszłości ale to innym razem .Pozdrawiam wszystkich ANRO-wców przed i
          po .PA
          • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 15:15
            Ja wziełam na razie 1 dawke ANRY.Dałam mojemu dziecku 13 kropli tyle ile ma
            lat.Nawet dostal 2 krople mój pies.Dawke wzięłam 1 listopada 2005r.więc
            niedawno.Jezeli stosuje sie leczniczo-trzeba przestrzegac zaleceń-nie pic
            ziół,wody mineralnej -te wszystkie informacje przysyłaja rzem z
            lekiem.Natomiast jezeli profilaktycznie to nie trzeba stosować tych zaleceń-
            dzwoniłam i upewnilam sie.Jezeli wystąpi goraczka nie trzeba brać dexametasonu
            (tj.lek sterydowy) mozna go zastapic czyms innym p/goraczkowym np.paracetamol.
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 14:19
              A czy twój pies dostał profilaktycznie czy na jakąś chorobę. Moje dwa psy
              dostały raczej profilaktycznie, natomiast kotka na nieuleczalną chorobę (b.
              niska odporność).Co pół roku, przed kolejnym podaniem krzemu robimy jej badanie
              krwi. Leukocyty rosną ,co prawda b. powoli, ale widać,że lek działa. Widzę na
              codzień efekty działania-jestem w kontakcie z wet moich zwierząt. Ona ma już
              sporą praktykę, podała ok 30-40 zwierzakom zarówno chorym na nowotwory jak i
              profilaktycznie.Rozmawiam z nią często, wierzcie mi to niesamowite jak ten krzem
              działa.
              • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 15:54
                mojemu pieskowi podałam profilaktycznie anry
          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 22:58
            Śmiało możesz kupić na zapas bo ważność wg producenta 5 lat a dr Rybczyński
            mówił że bezterminowo.Dzieciom do 14 lat podaje się 1 kroplę na każdy rok życia.
            To fragment artykułu p. Imiolczyk (cały jest tu, warto go
            przeczytać:www.onkolink-anry.pl/nexus2.htm)
            "Wiele osób biorąc preparat pyta, jak długo trzeba go zażywać. Chorzy z
            nowotworem powinni brać co pół roku, aż do wyleczenia, czyli wycofania się
            guzów, a potem co półtora roku, ponieważ u nich przez wiele lat pozostają
            zarodniki pleśni we krwi. Podobnie profilaktycznie - początkowo przez dwa trzy
            lata co pół roku, aby oczyścić organizm z grzybów, a następnie wystarczy raz na
            półtora roku."

            A teraz czego dowiedziałam się od p. Wiesi i p. Imiolczyk.Otóż choroby na które
            chorowaliśmy w przeszłości b. często występują w trakcie leczenia krzemem tylko
            o mniejszym nasileniu. Mój brat rok temu (przed krzemem) chorował na zapalenie
            układu moczowego. Po prawie roku od zażycia pierwszej dawki ANRY miał dokładnie
            takie same objawy, miał również b. wysoką gorączkę -prawie 40 st i zdecydował
            się wziąć antybiotyk. Antybiotyk nie może być z grupy penicylinowych aby nie
            popsuć dobroczynnego działania krzemu. Przy okazji taka rada- najlepiej
            powiedzieć lekarzowi, że jest się uczulonym na penicylinę. P. Wiesia powiedziała
            mi że prawdopodobnie za jakiś czas znów dojdzie do tej choroby bo podany
            antybiotyk zatrzymał proces usuwania grzybów z układu moczowego.
            To samo obserwowałam u moich psów. Suczka, która kiedyś kilkakrotnie chorowała
            na grzybicze zapalenie ucha po krzemie miała 2 razy w odstępie tygodnia stan
            zapalny tego ucha trwający dokładnie dwa dni.Objawy ustępowały samoistnie bez
            leczenia. Podobnie wystąpił u niej stan zapalny powieki i też po kilku dniach
            ustapił.
            Napiszę więcej ale już nie dzisiaj, dla mnie robi się późno bo wstaję przed 6-tą
            Nadia , nie bój sie odpowiedzi,pytaj. Na pewno ktoś odpowie.
            Pozdrawiam Was.
            • barbi.p Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.11.05, 23:42
              A w jaki sposób zamawialiście Anry, ja wysłałam maila i pozostał bez odpowiedzi. Czy trzeba dodatkowo dzwonić?
              • nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 12:36
                elpasz podała link onkolink , tam jest sklepik i ja zamówiłam właśnie tam 6
                sztuk a przesyłkę mam gratis.Dodaje się do koszyka potem wpisuje swoje dane a
                potem przysyłaja maila żeby potwierdzić i Wsjo gotowe. Teraz czekam na przesyłkę
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 10:02

              ====do elpasz========
              Ja uslyszalam przez telefon ze ten preparat caly czas dziala poprzez te pol
              roku .Czy moze wiesz w jaki to sposob??Jezeli wezmiemy pod uwage leki
              przeciwgrzybicze to z tego co mi sie wydaje orungal najdluzej utrzymuje sie w
              organizmie i dlatego dluzej dziala bez podawania nastepnej dawki.
              Homeopatyk jednak dziala inaczej ale ciekawi mnie jak .
              • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 11:35
                To fragment książki dr Rybczyńskiego:
                "Wprowadzony do ustroju ludzkiego w niesłychanie malej ilości doustnie,
                aktywny krzem, działa jak katalizator chemiczny, powoduje odruchowe niszczenie
                przez organizm wprowadzonego krzemu, jak też i krzemu znajdującego się w
                komórkach nowotworowych. Pozbawione tego pierwiastka komórki nowotworowe są
                niszczone przez siły obronne chorego organizmu."
                Nie znam orungalu.
                Barbi,a gdzie zamawiasz u p. Tomczak, czy u p. Imiolczyk. Ja kupuję osobiście w
                Warszawie, nie wiem jak to jest wysyłkowo.
                • leoncjo1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 17:44
                  Też szperam po necie i znalazłem gdzieś taką informację, która poniżej skopiowałem i co nieco skróciłem (bez zgody autorki podpisanej pod nią) :

                  " Witam!
                  Czytałam posty dotyczące ANRY.. Uwazam, ze powinnam dodac cos od siebie...
                  Sprawa ANRY zainteresowali sie dziennikarze...
                  Osobiscie bralam udzial w reportazu dotyczacym ANRY wlasnie. Nie jako
                  osoba, ktora to stosowala - wrecz przeciwnie.
                  Na wlasne oczy widzialam wyniki badan laboratoryjnych przeprowadzonych na
                  AGH. Niestety.... zadnego "aktywnego krzemu" w badanej probce nie bylo (probke
                  zakupil incognito reporter z TVN-u). Sklad chemiczny prezentowal sie raczej
                  "miernie"....ot - makro- i mikro- elementy typu wapn, magnez, potas, krzem
                  (zwykly, nie aktywny!!!) i podobne... Zanieczyszczenia i domieszki wskazujana
                  uzycie "wody kranowej" niestety. Na podstawie analizy jakosciowej i ilosciowej
                  zawartosci preparatu jego wartosc wyceniono na 3 zl (a kosztuje 100 +
                  przesylka!!!).
                  Zostala rowniez sprawdzona firma "Pulver Chemia" - okazalo sie, ze nie ma
                  juz tej firmy ( chyba, ze zmieniono adres). Pozatym firma ta zajmowala sie
                  metalizacja natryskowa i srutowaniem (???). Dodam iz z tylu na wizytowce jest
                  "porady medyczne..... itd". Co ma jedno do drugiego???? Do stoswania ANRY
                  polecana jest tzw. dieta optymalna, ktora nie jest niczym innym jak oslawiona
                  dieta Kwasniewskiego -wysoce wskazana przy chorobach nowotworowych (sic!!!) -
                  tluste, smazone, malo warzyw i owocow, za to mnostwo tluszczu, loju, jaj,
                  smietany... po prostu rewelacja dla schorowanych ludzi smile))
                  Informacje na temat tworcy ANRY i jego badan sa bardzo mierne.... Z paru
                  stron netowych mozna wyczytac o jego teorii (niepotwierdzonej zadnymi
                  badaniami), ze nowotwor jest typem choroby "grzybicznej". Matko !!!! Caly swiat
                  i wszelkie autorytety (nie tylko medyczne) od dawien dawna wiedza, ze nowotwor
                  jest choroba polegajaca na niekontrolowanym namnazaniu sie zmutowanych komorek
                  organizmu. No wiec jak? Wszyscy sie myla?
                  Opisy wyleczen dzieki ANRY (ktore mozna sobie poczytac rowniez w necie) to
                  rowniez niczym nie potwierdzone (zadnymi konkretnymi badaniami) przypadki.
                  Zreszta co to za dowod "chory dzwonil, ze czuje sie dobrze" wink)) Poza tym ANRY
                  leczy nie tylko nowotwory, ale i: AIDS, schizofrenie, wrzody, depresje, choroby
                  autoimmunologiczne etc.... Ludzie! Jeden lek na rozne problemy medyczne - kazde
                  o innym podlozu !!!

                  Nie jestem przeciwnikiem metod niekonwencjonalnych.... aczkolwiek uwazam,
                  ze czesc jest jednym wielkim oszustwem...
                  Nie mi to rozstrzygac...
                  Pozdrawiam serdecznie smile))
                  Anka "


                  • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 18:25
                    Oszystwo oszustwem ale ja po szesciu latach jestem zdrowa smile))


                    Z paru
                    > stron netowych mozna wyczytac o jego teorii (niepotwierdzonej zadnymi
                    > badaniami), ze nowotwor jest typem choroby "grzybicznej". Matko !!!! Caly
                    swiat
                    >
                    > i wszelkie autorytety (nie tylko medyczne) od dawien dawna wiedza, ze
                    nowotwor
                    > jest choroba polegajaca na niekontrolowanym namnazaniu sie zmutowanych
                    komorek
                    > organizmu. No wiec jak? Wszyscy sie myla?



                    No coz a czy nie mozliwe ze wszyscy sie myla, a czy nie mozliwe ze wszyscy maja
                    sie mylic po to by jak slepe nietoperze poddawac swoje zdrowie lekarzom ,
                    chemoterapi?250 000 dolarow za jedna chemoterapie-coz dodac??
                    • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:05
                      No, a ile szkod ze soba niesie ta taniutka jak barszcz chemia...o tym tez
                      niektorzy zapominaja, zapominaja, ze to chemia zabija (no moze dobija) chorego.
                      no ale mowi sie, ze to rak, albo infekcja jakas.

                      Poza tym dr Rybczynski z tego co wiem napisal chyba jakas ksiazke.

                      A ludzie na diecie optymalnej nie dosc, ze chudna - to takze zdrowieja. I choc
                      nie wiem czy w dluzszym okresie czasu ta dieta jest dobra dla organzimu, to
                      jednak doraznie lepiej pomaga niz nie jedna terapia serwowana przez
                      konwencjonalna medycyne.
                      • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:35
                        przeciez tu chodzi o kase.Gdyby uznano Anry za lek przez onkologow który ma
                        wyleczyć choroby nowotworowe,to wielu lekarzy ze szpitali "poszloby z
                        torbami".Po co podawac cos co ma pomóc lepiej takiego chorego pomału "dobijać"
                        • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:43
                          oczywiscie "dobijac "chemia-a ta oslabia system immunologiczny
                          • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 19:56
                            Zastanawia mnie tylko dlaczego nikt nie podjal sie (a jesli tak to dlaczego nie
                            upublicznil do tej pory) zbadania komorek rakowych probujac jednoznacznie obalic
                            teze dra Rybczynskiego. Przeciez skoro to taka bujda (jak twierdza niektorzy) to
                            dlaczego brakuje jasnych naukowo potwierdzonych tekstow dementujacych to co mowi
                            teoria genezy zmian rakowych wymyslona przez tworce ANRY.

                            Nio, moze ja nie trafilam na takie opracowania - to tez jest mozliwe smile

                            • leoncjo1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 20:46
                              Też się z Tobą zgadzam. Właśnie, dlaczego nikt do tej pory (żaden naukowiec, żaden Instytut, laboratorium akademickie) u nas w kraju czy za granicą nie podjęli się zbadania działania takich specyfików jak m. innymi ten ANRY. Takie analizy jednoznacznie by potwierdziły lub obaliły ich skuteczność. Chyba na takie programy badawcze powinna "WŁADZA" znaleźć pieniądze skoro tak bardzo interesuje ją zdrowie rodaków.

                              Ten temat przypomina mi dyskusje nad badaniem "Oberonem" tym rosyjskim urządzeniem do określania stanu zdrowotności delikwenta. Przecież wystarczy wziąć takie jedno urządzenie do szpitala na internę i badać po kolei wszystkich pacjentów przewijających sie przez oddział jednocześnie nie zaniedbując medycyny akademickiej (badania laborat. tomografy, rtg,usg itp). Już po miesiącu czasu okazałoby sie jakie jest prawdopodobieństwo właściwej diagnozy przy użyciu Oberonu. Przecież to takie proste "jak konstrukcja cepa".

                              U nas za miastem jest takie źródełko wody, z którego bardzo wielu ludzi codziennie pobiera wodę do celów pitnych. Pól roku temu Inspektorat Ochrony Środowiska zbadał kilkakrotnie wodę (fizykochemicznie ok ale bakteriologicznie b. źle - bowiem zawierała bakterie coli) a wyniki podał do publicznej wiadomości. I co myslicie że sie ktoś przestraszył . Jeszcze więcej osób tam przyjeżdża po wodę. Na zasadzie : "co oni będa nam tu pierniczyli z bakteriami - my pijemy ją już ileś lat i jest dobrze"

                              No właśnie, może to jest tak jak z tymi "specyfikami", na jeden organizm zadziałają na inny nie bardzo.
                              Leon
                              • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 21:45
                                Tutaj jest tak zwana mafia.Nikt sie nami nie przejmuje.Im wiecej chorych tym
                                wiekszy ich budzet.To tak jak z Macdonaldem.Juz najmniejsze dzieci staraja sie
                                wciagnac na swoje konto.Przyciagaja je i juz maja nalogowca do konca
                                zycia.Niezly biznes.Moze nie jest to jeszcze w Polsce i cale szczescie , no ale
                                leki pozostaja.Najlepsze sa dla nich choroby chroniczne.Interes sie kreci i
                                nikt nie ma na mysli zdrowia pacjenta.Ile jest lekow na runku ktore zabijaja .
                                Ostatnio byl szum o pewien lek ktory zabil 50000 ludzi poprzez skutki uboczne
                                (serce).No ale FDA byc moze wycofa lek jak bedzie 60000 zabitych.No to trzeba
                                jeszcze poczekac.......To co sie dzieje na swiecie to jedna wielka paranoja.My
                                chodzimy jak robociki , tak jak oni chca.U mnie w Polsce gdzie mieszkalam w
                                okolicy jest siedem aptek ktore sa od siebie o krok.Juz kazda gazeta , magazyn
                                posiada reklamy lekow.I oczywiscie to ze jest reklamowane nie znaczy ze jest
                                zdrowe.Po paru latach moze wyjdzie ze lek rowniez szkodzil no ale kto sie tym
                                przejmuje.Do tego FDA wspolpracuje z producentami lekow, lubia wiec wprowadzac
                                nowe leki na ktore wystarczy przedstawienie kilku winikow ze lek dziala a
                                skutki sa mniej wazne.
                                Lek Anry jest znany tylko w Polsce z tego co wiem.Nie jest on rozpowszechniony.
                                Szczerze mowiac to chyba dobrze bo pomyslcie co by sie stalo gdyby kazdy go
                                probowal.Rozeszlo by sie to i na tym bylby koniec.Zniknal by Anry z
                                internetu.Zablokowaliby strony internetowe , byc moze i zamkneliby producentow
                                za nielegalne praktyke lecznicza i koniec......przeciez my mamy byc chorzy a
                                Oni maja na nas robic pieniadz.

                                upss ale sie wypisalam
                              • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 21:57
                                Zgadzam się z Wami także. Właśnie dziś kupiłam nowy Nexus nr6 listopad-grudzień.
                                Jest tu b. ciekawy artykuł pt "Leczenie raka jonami krzemu- zagrożenia i
                                profilaktyka". Zacytuję kawałek z tego artykułu:
                                W leczeniu nowotworów istnieje obecnie kilka skutecznych metod
                                alternatywnych,jednak nie mają one szans w zderzeniu z zaciekłą kampanią
                                koncernów farmaceutycznych i ortodoksyjnej medycyny. Ta kampania dotyczy przede
                                wszystkim niedopuszczania do oficjalnych badań dotyczących terapii
                                alternatywnych. Nawet metoda dr Rybczyńskiego, naukowo dopracowana i poparta
                                wieloletnimi badaniami oraz dokumentacją potwierdzającą wyleczenie z nowotworu
                                setek ludzi, nie miała szans przebicia.

                                • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 22:12
                                  Zgadzam się ze wieloletnie badania nad Anry przez dr.Rybczyńskiego nie maja
                                  siły przebicia nad rynkiem farmaucentycznym,poniewaz ten lek nie tylko leczy
                                  nowotwory ale szereg innnych chorob i tu jest zagrozenie dla rynku
                                  farmautycznego.Bedac z wizyta u lekarza,lekarz nie powie nam że jestesmy zdrowi
                                  tylko na sile zapisze jakies leki ktore maja skutki uboczne i w ten sposób
                                  zapadamy na dolegliwości chroniczne a sprowadza sie do jednego do KASY aby
                                  zasilic apteki-przeciez ich teraz multum.
                                  • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 22:24
                                    Ciesze sie, ze przynajmniej niektorzy maja swiadomosc, ze istneija inne poza
                                    akademickimi terapie lecznicze. Chociaz z drugiej strony - wielu sposrod tych
                                    nieswiadomych cierpi...Juz taki ten swiat pogmatwany, o kase sie prawie wszystko
                                    rozbija....
                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 22:29
                      misiaczekmoj napisała:

                      > Oszystwo oszustwem ale ja po szesciu latach jestem zdrowa smile))

                      Czy prez te 6 lat stosujesz ANRY bez przerwy co pół roku, czy jakoś inaczej.
                      Ciekawi mnie czy w czasie stosowania krzemu też miałaś takie objawy jak pisałam,
                      że występowały u mojego brata i suczki.
                      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.11.05, 23:14
                        Jestem po drugiej dawce a chorowalam szesc lat na grzybice pochwy.
                        Mialam lekkie wystepowanie pogorszenia zwiazane z innymi ,jak dotad jeszcze,
                        malymi problemami zdrowotnymi.
                  • nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 10:56
                    Przeciwniny metod niekonwencjonalnych są , byli i będą , nieważne są dowody,
                    oni zbadali ANRY i wiedzą ze to woda, niestety leki homeopatyczne mają to do
                    siebie ze pod względem składu nic nie wyjdzie bo działa siła i pamięć wody . Są
                    dowody na działani leków homeop.między innymi małe dzieci ,ludzie starsi oraz
                    nieprzytomni.Mnie to przekonuje bo sama stosuję homeopatie i tylko ta metoda
                    sprawiła ze urodziłam zdrową córke .Sama pracuję w aptece jestem farmaceutą ,
                    niestety taką mam prace z tego żyję .Był czas że miałam strasznego doła gdy
                    musiałam iść do pracy i wciskać ludziom pewne preparaty bo akurat dzisiaj był
                    przedstawiciel i szefowa zakupiła pół magazynu . Teraz wiem że nie mam na to
                    wpływu nawet jak zaproponuje coś innego , naturalnego albo zasugeruję zmianę
                    lekarza ludzie i tak zrobią swoje oni sa przyzwyczajeni do tego ze mają cała
                    siate leków , zostawiaja całe renty i emerytury , wierzą że im to pomoże i tak
                    jest co miesiąc .Dlaczego media nie zajmą się właśnie tym ? Czy ktoś kto
                    choruje przewlekle usłyszał od lekarz tak wyleczę panią , pana z cukrzycy ,
                    nadcisnienia , alergi , depresj .Mimo że pracuje w aptece jestem zwolenniczką
                    homeopati oraz ŻO właśnie zastosowałam ANRY , podałam go rówież mojej córuni
                    (11-mieś.)teraz będe czekać .Na forum homeopatycznym goga podała wiele
                    argumentów za i tylko taka osoba jest wstanie zrozumieć działanie
                    krzemu .Najpierw trzeba poznać , żeby potem oceniać .Życie pierwotne zaczęło
                    się od krzemu i powiedział to ksiądz Sedlak , więc jeśli naprawimy naszą
                    matryce krzemowa to zdrowie samo powróci.Napisałam to w dużym uproszczeniu , ja
                    tak to rozumiem i sama od tego zaczynam.Będę się starać opisywać moje
                    spostrzezenia po zastosowaniu ANRY .
                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 11:30
                      Wyobrażam sobie jak musi być Ci trudno sprzedawać te wszystkie specyfiki, w
                      których działań ubocznych b. długa lista a Ty przecież wiesz, że nie tędy droga
                      by odzyskać zdrowie.
                      Ja też będę pisać jak pojawią się w mojej rodzinie nowe objawy, spostrzeżenia itp.
                      Mam do Was pytanie. Najwięcej spostrzeżeń mam odnośnie swoich zwierzaków, dużo
                      więcej niż tu o tym pisałam.Ci, którzy maja psa czy kota to wiedzą, że nieraz
                      dba się bardziej o niego niż o siebie samego.W zasadzie jeśli chodzi o działanie
                      krzemu to działa tak samo na ludzi jak i na psy czy koty. Czy chcecie, żeby tu o
                      tym pisać, czy może na forum Zwierzęta- czy tam wchodzą anrowcy.
                      • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 12:54
                        lepiej bedzie tutaj na forum pisac tez o zwierzetach ktorym podało sie Anry.Ja
                        równiz podalam profilaktycznie mojemu pieskowi ten lek.bardzo chetnie podziele
                        sie informacjami na temat działania anry.Wziełam anry dopiero 1 listopada 2005
                        r i na razie nie mam objawów-jestem po operacji onkologicznej wiec bede brala
                        leczniczo.Ciekawa jestem jak to podziala.Pozdrawiam.
                        • barbi.p Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 13:04
                          gdzie w Warszawie można kupić Anry? to pytanie do Elpasz.
                          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 17:43
                            Wyśle Ci mailem
                      • nekki Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:11
                        Prosze pisac o Anry odnosnie podawania go pieskowi czy kotkowi tutaj,na tym
                        forum.Sama posiadam yorka,moze kiedys Twoje spostrzenia i mnie sie
                        przydadza.Czytam to forum systematycznie.Czekam na wynik wymazu gardła
                        syna-powod- biały jezyk.Wszelkie info na tym forum sa dla mnie bardzo cenne.
                        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:53
                          Podoba mi sie -ANROWCY, brzmi super.
                          Ja przypomne niektorym jak ja wzielam Anry i po dwoch godzinach jezyk byl
                          czysciutki.Powrocilo jednak spowrotem.
                          Jak dobrz zesa osoby ktore zaryzykowaly i wzialy anry zamiast tylko mowic o
                          powatpieniach. smile))
                      • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:54
                        pieski tez ludziesmiledzielmy sie info takze i na temat ich leczeniasmileJa jestem za
                        tymsmile
                        • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 19:55
                          sorki, pieski i kotki smile (zapomnialam o tych stworzeniach, ale to dlatego, ze
                          mam psiaka, a nei kociaka).pozdrawiam
                          • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.11.05, 21:54
                            czy mozna w czasie stosowania Anry przyjmowac lek ziolowy p/pasozytom,w celu
                            zlikwidowania nie tylko grzyba ale i pasozytów?Czy to nie będzie kolidowalo?
                            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 10:20
                              Mowia ze nie mozna przyjmowac zadnych ziol ale ja nie powiem ze nie wzielam
                              zadnych.Oczyszczam jelita i biore psylium husk.Jak narazie nie widze by
                              kolidowalo.
                              • manjaczka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 14:56
                                BRAWO!!! BRAWO!!! BRAWO!!! BRAWO!!!
                                i wieeeelkie podziękowania, wiem, że nie jestem już sama smile
                                dziękuję

                                manyaslova
                                p.s. napiszę więcej w wolnej chwili
                                pozdrawiam wszystkich!!!
                              • mario971 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 22:30
                                misiaczekmoj napisała:

                                > Mowia ze nie mozna przyjmowac zadnych ziol

                                nie to ze zadnych tylko te ktore zawieraja krzem i to cala tajemnica, a ze duzo
                                ludzi nie wie jakie ziolo makrzem,to lepiej powiedziec wiekszosci ze wszystkie.
                                Naprawde mozna sobie zrobic krzywde.
                                Jesli juz ktos eksperymentuje tak jak ja i biore jednoczesnie nalewke Pana
                                Sloneckiego ktora zawiera aloes(ktory mma krzem), wtedy Anry moze dzialac o
                                wiele silniej i dobrze wtedy stosowac lewatywy by wyplukiwac toksyny. Wydaje mi
                                sie ze wtedy nie bedzie problemu. Oczywoiscie w rozsadnych ilosciach.

                                ale ja nie powiem ze nie wzielam
                                > zadnych.Oczyszczam jelita i biore psylium husk.

                                A jak bierzesz psyllium? kupujesz sproszkowany? w sklepach zielarskich za 6 zl
                                sa nasiona babki plesznika (psyllium ...) tylko trzeba samemu sproszkowac,
                                najekonomiczniej

                                Jak narazie nie widze by
                                > kolidowalo.

                                po jakim czasie?
                                to zalezy od wielu czynnikow.
                                • calikk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.11.05, 22:58
                                  a ja tak troche nie na temat
                                  jak sproszkować te nasionka psyllium w domu ?
                                  • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 12:01
                                    Przez 9 miesiecy pilm miksturę oczyszczajaca Pana Jozefa Słoneckiego,ponieważ
                                    jestem po operacji onkologicznej doszlam do wniosku ze mikstura moze byc
                                    niewystarczajaca więc zazyłam Anry odstawiajac miksturę i teraz nie wiem czy w
                                    czasie stosowania Anry mozna jednoczesnie kontynuowac miksture oczyszczajaca?
                                    Pozdrawiam.Jola
                                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:12
                                      Jolu
                                      generalnie w przypadku leczenia nowotworów preparatem ANRY nie należy dodatkowo
                                      stosować innych preparatów zawierających krzem. Z tego co wyczytałam to mikstura
                                      p. Słoneckiego zawiera krzem (jest w aloesie). Ty co prawda jesteś już po
                                      operacji ale najlepiej, moim zdaniem, skontaktuj się z p. Tomczak lub p.
                                      Imiolczyk bądź z lekarzem stosującym ANRY, jest już ich w Polsce troche (ja wiem
                                      o kilku). Jeśli potrzebujesz jakieś namiary to napisz, wyśle Ci mailem.
                                      • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 19:26
                                        Bardzo dziekuje za odpowiedz.Gdy otrzymałam przesylke z Anry dostałam
                                        informacje o tym preparacie oraz wykaz lekarzy w Polsce wraz
                                        nr.tel.stosujacych Anry.Bede musiała do jednego z nich zadzwonić.Jeszcze raz
                                        dziekuje.Pozdrawiam
                                        • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.05, 06:46
                                          Czy możesz mi przesłać ten wykaz z telefonami, z góry dziękuję.
                                          • ja9934 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.05, 13:38
                                            Wysłalam wykaz lekarzy na poczte gazety mam nadzieję że doszło,gdyby cos było
                                            nie tak daj znac.Pozdrawiam
                                            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.05, 14:10
                                              Odpowiedziałam mailem, jeszcze raz wielkie dzięki
                                  • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 17:57
                                    Jak masz mlynek do kawy to poprostu wsypac zamiast kawy i juz gotowe
                                    Pozdrawiam
                                    • princess_of_darkness Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 00:45
                                      ja powiem tak:

                                      ----
                                      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 09:48
                                        Ja juz jej podziekowalam nie raz bo spelnila moje sny.Wpadla na te forum zdrowa
                                        manyaslova i starala sie innym pomoca a mogla zachowac dla siebie ,zwlaszcza
                                        gdy reakcja forumowiczow nie byla za mila ,ale uparla sie tak bardzo bo
                                        wiedziala ze to dziala.
                                        Dzieki niej moge juz zyc jak kobieta powinna zyc. smile)
                                        • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 10:30
                                          Mysle, ze wielu z nas przez taka ostroznosc i sceptycyzm zareagowalo tak jak
                                          zareagowalo, a sposob prezentowania ANRY przez Manyslove byl troszke -
                                          przepraszam, ale - spamowaty...

                                          Mysle, ze tez siegnelabym po ten srodek, gdybym miala taka potrzebe - poki co
                                          inne jako tako pomagaja. Ale nadal dziwi mnie np cena ANRY...
                                          • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.11.05, 16:21
                                            Cena anry oczywisice jest bardzo duza.Wez jednak pod uwage ze anry zazywasz co
                                            pol roku(ja sprobowalam po dwoch miesiacash).Rozklada sie wiec to na mniej niz
                                            dwadziescia zloty na miesiac.Jezeli porownasz to z produktami ktore kupujesz
                                            czy z innymi homeopatykami , ziolami itd to wychodzi Twoj zysk.
                                            Ze wzgledu na to ze ten preparat dziala (oczywiscie nie kazdy to wie przed
                                            wzieciem)cena jest dobra.Pomyl jakbys miala 100 pewnosci ze anry dziala to czy
                                            ta cena raz na pol roku nie bylaby smieszna?
                                            Pozdrawiam cieplutko
                                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:03
                                  =====do mario971=======
                                  To jak to jest z tym krzemem.Przeciez wiele warzyw i owocow ma krzem np
                                  marchewka to co nie mozna tego jesc??
                                  Nie wiem ja nie patrze na to nie wiem czemu.Mysle ze to nie w tym rzecz bo
                                  inaczej wystarczyloby bym pila sok z marchwi i wtedy bylabym zdrowa.Anry
                                  posiada aktywny krzem wiec to jakas roznica czy nie??
                                  Psyllium biore sproszkowane z dodatkami albo same nasiona ale ich nie
                                  rozdrabniam -i tak dzialaja smile)

                                  Juz prawie trzy miesiace jestem na psyllium i nic sie zlego nie dzieje z
                                  dzialaniem anry.Pozdrawiam
                                  • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:37
                                    Znalazłam odpowiedź:

                                    "W żadnym wypadku nie wolno „doleczać" chorych takimi środkami nagminnie
                                    stosowanymi jak: nafta, kit pszczeli, mikroelementy, torf, huba, aloes,
                                    pokrzywa, skrzyp polny, jemioła, zioła tybetańskie, zioła szwedzkie „Carnivora"
                                    itd. Nie należy też podawać szklankami soku z marchwi i buraków oraz soku z
                                    kiszonej kapusty i kiszonych ogórków, jak również zdrojowych wód mineralnych.
                                    Środki te, jak wykazały obserwacje chorych nimi leczonych i badania chemiczne,
                                    zawierają aktywny krzem. Krzem ten zmieszany jest jednak z innymi składnikami
                                    chemicznymi i nie wiadomo ile tego krzemu w nich jest. Preparat ma ściśle
                                    wiadomą wydozowaną dawkę krzemu podawaną raz na wiele miesięcy. Wywołuje on
                                    chroniczny stan zapalny guzów nowotworowych i powolne niszczenie nowotworu.
                                    Podawanie bez opamiętania się trzy razy dziennie łyżeczkami nafty lub kitu
                                    pszczelego czy mikroelementów w ciężkich przypadkach powoduje kumulowanie się w
                                    organizmie zawartego w nich aktywnego krzemu, co po pewnym czasie wywołuje ostry
                                    stan zapalny w nowotworach, gwałtownie niszczenie i ropienie guzów, samozatrucie
                                    organizmu jadami nowotworowymi i ostry stan zapalny wątroby, oraz niewydolność
                                    wątroby i nerek, mocznicę i śmierć"

                                    To co wkleiłam powyżej dotyczy oczywiście podawania ANRY chorym na
                                    nowotwory.Przypomniało mi się jak p. Wiesia opowiadała o swojej pacjentce u
                                    której nastapiło niespodziewanie znaczne pogorszenie. Jak się później okazało
                                    córka tej pacjentki, w dobrej wierze oczywiście, podawała mamie w dużych
                                    ilościach sok z marchwi.
                                    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.05, 18:42
                                      a jak jest to wkoncu z krzemem z marchwi a krzemem w Anry.Musi byc roznica!!
                                      No chyba ze to to ze krzem w anry jest aktywny.
                                    • elpasz Re: ANRY leczenie kota 14.12.05, 21:10
                                      Właśnie odebrałam kolejne wyniki kotki.Jest lepiej, leukocyty rosną dalej,
                                      powoli ale rosną.Po kolejnej dawce jest ich 4,2 tys (pół roku temu było 3,2
                                      tys).Dostała nastepną dawkę.
                                    • drpaul1 ANRY źródło? 01.01.06, 20:16
                                      archiwum.onkolink.pl/onkolink/2003-06/msg00024.html
                                      Wydaje mi się że to kopia jakiegoś opracowania...?
                                      Nie jestem pewien czy ktoś już nie podał tego linku?
                                      Bardzo ciekawe - polecam!

                                      Pozdrawiam wszystkich


                                    • kasiasaska Czemu już nie piszecie 05.01.06, 08:39
                                      ciekawa jestem czy to naprawdę działa na raka. Może ktoś coś słyszał?
                                  • agazabcia1 Tylko anry czy mozna cos poza tym? 23.03.06, 13:32
                                    A czy anry mozna stosować łącznie z innymi specyfikami np. tran, probiotyki,
                                    witamina B, sok cytryny...itp. czy nalezy tylko anry i dieta dr Janusa???
                                    Na ile starcza jedna buteleczka anry i w jakich dawkach sie go stosuje?
                                  • ewax100 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 23:04
                                    Anry-to jest krzem-prawda? zastanawiam sie dlaczego taka mała ilość kosztuje
                                    100zł skoro kto inny sprzedaje nieporównywalnie większą ilość- mały słoiczek za
                                    19 zł?
                                    ttp://www.dr.podbielski.pl/sklep/index.php?productID=7
                                    Z tym ze jest to krzem w stanie koloidalnym.Poczytajcie strone www.podbielski.pl
    • elpasz Re: ANRY u moich psów 28.11.05, 13:51
      Witajcie
      Napiszę Wam jak przebiega leczenie moich 2 suczek, obie dostały ANRY w grudniu
      2004r.
      Wcześniej miały zrobione badanie krwi, profilaktycznie, bo obie czuły się
      dobrze. Okazało się, że obie miały podwyższony poziom leukocytów.
      Broszka- 11-letnia pudliczka (tatuś pudel-też zresztą anrowiec), kochająca jeść,
      ciągle z lekką nadwagą, miała 16 tys leukocytów a norma u psów to 9-10 tys.
      Początkowo, po pierwszej dawce krzemu nic się u niej nie działo, jedynie ponowne
      badanie krwi pokazało spadek poziomu leukocytów do 12 tys. Dopiero po drugiej
      dawce ANRY zaczęło się coś dziać z brodawkami (miała ich kilka na głowie, po
      jednej na grzbiecie i na ogonie). Jedne brodawki powiększają się, ropieją a
      następnie zmniejszają, inne z kolei zasychają i po kawałku odpadają. Stan ten
      trwa do dzisiaj.
      U Neski ( to jej matka, 15-letnia kundelka trochę podobna do spanielki, okropny
      niejadek ale dzięki temu szczupła i zdrowa) leukocyty wynosiły przed krzemem 11
      tys, po pierwszej dawce już spadły do normy. W maju wystąpił u niej stan zapalny
      powieki, a w czerwcu, dwukrotnie, w odstępie kilkunastu dni, stan zapalny tego
      samego ucha. Wszystkie te objawy ustępowały samoistnie w ciągu kilku dni.
      Wcześniej (przed krzemem) miewała kilka razy grzybicze zapalenie tego właśnie ucha.
      Pod koniec września, przy okazji badania kontrolnego, moja wet stwierdziła u
      niej guz wielkości śliwki w śluzówce końcowego odcinka jelita, niewidoczny z
      zewnątrz. Po kilku dniach guz był już wielkości mandarynki. Dostała od razu
      (czyli po ok. 3 miesiącach od poprzedniej)kolejną , trzecią dawkę krzemu.
      Dosłownie po kilku dniach guz się zmienił, był już miękki, zapalny i uwypuklony
      na zewnątrz w okolicy odbytu. Przez cały czas powoli i spokojnie ropieje,
      obecnie ma już wielkość małej wisienki. Na szczęście guz ropieje na zewnątrz a
      więc nie zatruwa jej organizmu. Neska czuje się dobrze, nie ma temperatury.
      Rozmawiałam z lekarką o tym, że gdyby nie to, że stosujemy ANRY diagnoza
      brzmiałaby: prawdopodobnie nowotwór złośliwy (szybko rośnie), konieczna biopsja,
      podanie sterydów i zapewne operacja.

      To tyle o moich psach.
      Słyszałam tez o psie wyleczonym z nowotworu kości, a właścicielkę suczki
      wyleczonej z nowotworów sutka (miała chyba 8 guzów) znam osobiście.

      Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, może zauważycie podobne lub inne objawy u
      swoich zwierzaków to proszę piszcie. Innym razem napiszę o naszej kotce
      Pozdrawiam Elżbieta
      • balamutka Re: ANRY u moich psów 28.11.05, 22:07
        Kurcze im więcej czytam o ANRY tym bardziej mnie interesuje, może i się w końcu
        skuszę. Tylko że brało je kilka osób z forum i nic nie piszą o efektach, więc
        działa czy nie...
      • jullieta Re: ANRY u moich psów 28.11.05, 22:22
        Szkoda, że o Anry dowiedziałam się dopiero teraz. Zeszłej jesieni nowotwór sutka
        zabrał mi moją sunię Iwę, w 10 dni...
        • balamutka Re: ANRY u moich psów 29.11.05, 07:17
          Julietta a Ty brałaś ANRY? I jaki efekt jeśli tak?
    • elpasz Re: ANRY leczenie kota 07.12.05, 07:22
      Napiszę o leczeniu naszej kotki
      13-letnia kotka Bulwa dostała ANRY pod koniec listopada 2004.
      Przez ostatnie półtora roku poprzedzające podanie preparatu ANRY, była leczona
      kilkoma różnymi preparatami podnoszącymi odporność. Kotka miała leukocyty ok. 2
      tyś, to bardzo mało, bo norma u kotów wynosi 10-15 tyś. Leczenie było mało
      skuteczne, po niektórych lekach następowała chwilowa poprawa, inne leki wcale
      nie działały.
      Leczenie było dla nas i naszej kotki niezmiernie uciążliwe i stresujące. Sami
      wiecie jak ciężko jest kotu podawać lekarstwa i to w dodatku po kilka razy
      dziennie przez wiele miesięcy. Przejście na jedną dawkę leku raz na pół roku
      było dla nas i dla niej prawdziwym wybawieniem. Wyleczyliśmy ciągle podrapane
      ręce a kotka odzyskała radość życia, już nie ucieka przed nami ze strachu przed
      kolejną tabletką. Podanie ANRY to także duża ulga dla kieszeni, poprzednie
      leczenie wieloma różnymi specyfikami było naprawdę bardzo kosztowne.
      Po pół roku po podaniu krzemu leukocyty u kotki wzrosły do 3,2 tyś. Dostała
      oczywiście kolejną dawkę krzemu. Kotka jest bardziej żywotna i ma lepszy apetyt.
      Mam nadzieję, ze Bulwa będzie zdrowa. Za kilka dni sprawdzimy poziom leukocytów
      i podamy kolejna dawkę krzemu.
      Pozdrawiam Elżbieta
      • misiaczekmoj Re: ANRY leczenie kota 07.12.05, 19:06
        Jak dobrze ze masz takie dobre doswiadczenia z anry.Ja planuje przekonac moja
        znajoma by wziela bo jest chora na stwardnienie rozsiane.Slyszalam ze to
        rowniez dziala na to.Pozdrawiam
        ps; wiecej opini makes me happy smile)
      • misiaczekmoj Re: ANRY leczenie kota 07.12.05, 21:52
        Jak dobrze ze masz takie dobre doswiadczenia z anry.Ja planuje przekonac moja
        znajoma by wziela bo jest chora na stwardnienie rozsiane.Slyszalam ze to
        rowniez dziala na to.Pozdrawiam
        ps; wiecej opini makes me happy smile)
    • bastet7 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.12.05, 08:20
      Tak się zastanawiam, jakie będą skutki brania Anry za kilka, kilkanaście
      lat...... Nikt tego jeszcze nie sprawdził;-(
      • kasiasaska Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.12.05, 08:32
        Skutki po wielu latach są przecież do tej pory żyją pacjenci Rybczyńskiego i
        mają sie dobrze.
        • nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.12.05, 10:37
          Chciłam coś dodać , mianowicie to ze podczas miesiączki coś mi się oderwało to
          był jakiś skrzep ze stzrępkami jakby kawałek łozyska niewiem jak to opisać ,
          było to dość duże 5 - 2 cm .Niewiem czy to łączyć z Anry ale jak czytałam
          niektóre listy Anrowców to takie rzeczy się zdazały .I jeszcze coś sobie
          przypomniałam jak zażyłam Anry to na drugi dzień miałam bardzo niski poziom
          cukru .Zdarzało mi się to ale jak byłam głodna a teraz tyle co byłam po
          obiedzie więc to było dla mnie trochę dziwne.To wsio .Pa (Już nie mogę sie
          doczekać następnej dawki )
          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 09.12.05, 07:02
            Moja znajoma po zażyciu ANRY na drugi dzień była bardzo śpiąca, a pies innej
            znajomej przespał prawie cały dzień, może też z powodu niskiego poziomu cukru
            tak jak u Ciebie.
            • nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 09.12.05, 15:12
              Czy moge wziąść dodatkow bio-selen +cynk oraz jakąś alge ?Bo ma problemy z
              zaparciami ,a gdy brałam Colon c to o mały włos a bym sie skończyła bo mam stan
              zapalny jelita grubego , więc to odpada .Biore probiotyki ale kibelek odwiedzam
              co trzeci dzień .Moze ma ktoś jakieś doswiadczenie ?
              • frytka2 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.05, 16:11
                wiecie co? tak sledze caly czas ten topik i wlasciwie mam mieszane
                uczucia.Zwyczajnie boje sie brac czegokolwiek juz teraz.Samo Anry ponoc jest
                rewelacyjne ( z tego, co tu czytam) jesli chodzi o walke z grzybami i
                nowotworami.Czy jest tu ktos , kto moglby z reka na sercu powiedziec ,ze po
                zazyciu Anry nastapilo calkowite wyleczenie? albo chociaz czesciowe?
                Tak sie zastanwiam jeszcze czy skoro sok z marchwi moze miec tak niszczace
                dzialanie to czy przypadkiem za rok , dwa nie okaze sie ,ze i Anry owszem
                wyleczylo jedna chorobe,ale czy nie spowodowalo drugiej?
                Waham sie , bo juz mi rece opadaja w mojej walce z jezykiem i jelitami,wiec
                chce sprobowac juz wszystkiego, ale boje sie,ze zrobie sobie wiekszy "bajzel"
                niz mam teraz...
                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.05, 21:47
                  Z reka na sercu juz mowilam ze po szesciu latah grzybicy pochwy jestem juz trzy
                  miesiace zdrowa i juz po pierwszej dawce przeszlo.Z grzybica jelit jest
                  inaczej , to zajmuje jakis czas, nie przejdzie od razu po pierwszej dawce.
                  Ogladalam plyty z wykladem na temat anry i wydaje mi sie ze dawka dla chorych
                  na grzybice ukl.pok. powinna byc czestsza a to dlatego ze co szesci miesiecy
                  jest przystosowane do raka.W zwiazku z niszczeniem raka powstaja toksyny i
                  jesli daloby sie anry za czesto to nawet mozna umrzec od tych toksyn.
                  Ale jesli nie mamy raka to nie mamy tylu toksyn wiec dawka moze byc czestsza.
                  Czestsza dawka daje w tym przypadku uniemozliwienie rozwiniecia sie grzyba po
                  jego nie dokonczonym zniszczeniu.Ja wzielam po dwoch miesiacach kolejna dawke
                  no i zyje i mam sie nadal dobrze.
                  Nie wiem czy dobre sa moje przemyslenia ale tak wykombinowalam sobie smile)
                  • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.12.05, 10:02
                    Misiaczku, zobacz co pisałam o mojej suni Nesce. Podałam jej ANRY po 3
                    miesiącach, aby przyspieszyć wyropienie tego guzka i dawkę większą niz
                    poprzednio- tak zaleciła mi p. Wiesia. Za kilka dni idę z Neską na kontrolę,
                    ciekawa jestem wyniku badania.Guza już nie widać także ona nie interesuje się
                    tym miejscem a przedtem ciągle wylizywała.
                    Czy możesz mi napisać jakie płytki z wykładami oglądałaś, ja mam 2, a może te
                    Twoje to inne, może je gdzieś zdobędę.
                    Pozdr. Elżbieta
                    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.12.05, 17:06
                      Tak czytalam juz te posty.Rowniez myslalam o tym ze dalas co trzy miesiace co
                      mysle bardzo dobrze wplynelo na psa.Ja ogladalam dwie plyty Marianny Imiolczyk
                      i tam mowila jak Rybczynski w poczatkowych probach na ludziach dawal czestsze
                      dawki.Pacjentka czula sie bardzo dobrze w szybkim tempie.Po kilku tygodniach
                      dostala temperatury wysokiej i zmarla.Zmarla oczywiscie od toksyn .Nowotwor za
                      szybko sie rozpadal i watroba , organizm nie wytrzymal ilosci toksyn.Stad
                      wziela sie dawka co szesc miesiecy dla chorych na nowotwor i stad wziela sie
                      powolna reakcja , powolne ale skuteczne leczenie nowotworow.Pozdrawiam
                      • jogger5 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.12.05, 22:01
                        Misiaczku mój, czy Twoim problemem były częste grzybice pochwy? taki długi ten
                        temat, że już się pogubiała sad
                        ja mam problem głównie z grzybicą pochwy....
                        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.12.05, 08:58
                          Comiesieczne grzybice pochwy przez szesc lat.
                          • mimi44 czy mozna ten preparat stosowac u dzieci? 14.12.05, 11:45
                            czy mozna ten preparat stosowac u dzieci?Córeczka ma 1,5 roku,kilka dni temu
                            odebrałam wyniki-candida albicans.Lekarz przepisał Nystatyne przez 6
                            dni+prebiotyki,owszem spróbuje....ale jesli nie pomoze?czy mozna bez obawy
                            zastosowac Anry u tak małego dziecka?
                            Razem z nią moze udałoby mi sie wyleczyc w końcu nawracającą grzybice pochwy....
                            Co sądzicie?
                            • frytka2 Re: czy mozna ten preparat stosowac u dzieci? 14.12.05, 11:50
                              czy ten preparat mozna zamowic z za granicy?
                              jestem juz tak zdesperowana, gdyz nic nie pomaga mi na afty na jezyku....
                              Trzymalam wczoraj niby rewelacyjny czosnek w buzi przez ponad godzine.
                              myslalam,ze zwymiotuje na koniec.. i rano ,,,,nic sie nie
                              zmienilo..owszemoslably te afty, ktore juz byly,ale nie przeszkodzilo to
                              pojawieniu sie nowych... rece mi opadaja...
                              Napiszecie czy moge zamowic go z Anglii
                              • elpasz Re: czy mozna ten preparat stosowac u dzieci? 14.12.05, 12:14
                                Dzieciom do lat 14 podaje się 1 kroplę na każdy rok życia.
                                Wydaje mi się,że można zamówic za granicę, ale lepiej upewnij się -na stronie
                                www.onkolink-anry.pl jest adres mailowy
                                • elpasz Re: cd leczenia kota 14.12.05, 21:15
                                  Właśnie odebrałam kolejne wyniki kotki.Jest lepiej, leukocyty rosną dalej,
                                  powoli ale rosną.Po kolejnej dawce jest ich 4,2 tys (pół roku temu było 3,2
                                  tys).Dostała nastepną dawkę.
                                  • ja9934 Re: cd leczenia kota 14.12.05, 21:18
                                    Wspaniale ze kotek wraca do zdrowia.Mam pytanie czy w czasie stosowania Anry
                                    mozna brac Sylimarol ,aby ulatwić watrobie w wydaleniu toksyn?Pozdrawiam.Jola
                                    • elpasz Re: cd leczenia kota 15.12.05, 12:21
                                      Skoro sylimarol odtruwa wątrobę to pewnie można, tak myślę ale nie znam
                                      działania tego leku.Przeczytałam o preparacie LIV52 (jest polecany w sklepiku w
                                      necie tam gdzie sprzedawany jest ANRY), który oczyszcza wątrobę z toksyn,że jest
                                      barzo wskazany przy profilaktycznym stosowaniu preparatu ANRY.
                                      • ja9934 Re: cd leczenia kota 15.12.05, 13:24
                                        Bardzo dziekuje za odpowiedz.
              • jmgpk6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.12.05, 15:29
                Wiadomość dla nadii0105: A propos stanu zapalnego jelita grubego - proszę
                czytać w książce pt."Życie bez pieczywa".Dla mnie rewelacja.Radzę kupić.jmgpk6
                • nadia0105 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.12.05, 10:45
                  Dzieki .Mam te książkę i staram się przestrzegać diety , ale to strasznie
                  trudne .
    • elpasz Re: Nowe forum o ANRY 15.12.05, 07:24
      Na stronie P. Tomczak i p. Imiolczyk www.onkolink-anry.pl zalazłam nowe
      forum dyskusyjne o ANRY, działa od kilku dni. Myślę, że może być dla nas
      przydatne.Podaję link:
      www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7
      • misiaczekmoj Re: Nowe forum o ANRY 15.12.05, 09:42
        Dzieki, przyda sie napewno.
    • elpasz Re: cd leczenia moich psów 20.12.05, 22:52
      Byłam wczoraj z Neską u wetki. Guza już nie ma, pozostało zgrubienie śluzówki
      jelita wielkości połowy wisienki. To chyba też zniknie, podam za kilka dni
      następną dawkę
      pozdr. Elżbieta
      • mimi44 Re: cd leczenia moich psów 20.12.05, 23:33
        Na ile wystarcza taka buteleczka?tylko na 1 dawke?
        • elpasz Re: cd leczenia moich psów 21.12.05, 07:09
          To zależy od wagi zwierzaka i od rodzaju choroby. Przy profilaktycznym podaniu
          nie jest to tak b. ważne natomiast przy chorobie nowotworowej wet musi ocenić
          jaką dawkę podać aby nie było za dużo i rozpad guzów nie był zbyt gwałtowny.
          Dla przykładu moje sunie ważące 11 i 16 kg dostały profilaktycznie po ok kilka
          do kilkunastu kropli a 1 buteleczka to 30 kropli.
          • elpasz Re: cd leczenia moich psów 21.12.05, 07:12
            Oczywiście wet, który wie na czym polega działanie ANRY
            • nadia0105 Re: Zwątpiłam 21.12.05, 09:38
              Jestem strasznie niecierpliwa , wczoraj wzięłam metronidazol !!!! Co mam
              zrobić ?Pomóżcie , mam odstawić ? Juz nie daję rady .Ostatnio czuję się nie
              najlepiej twarz obsypana toksynami , zaparcia, bóle watroby , straszne
              wzdęcia .Chyba sie poddałam ....Mam doła , jestem zmeczona i śpiąca a przedemną
              sprzątanie i gotowanie na święta sama myśl mnie przeraża .Mam mętlik w głowie
              nie wiem co robić ?!!Najchętniej wytargałabym całe wnętrznośći na zewnątrz zeby
              pozbyć się problemu .Wydawało mi sie ze jestem silna ale niestety dałam
              plamę .