zwątpienie, grzeszki?

21.08.05, 18:52
Często Was dopada zwątpienie w wyleczenie? Mnie dopada nieraz wieczorem i
wtedy odechciewa mi się kompletnie, leki biorę ale przestaje mi się chcieć
myśleć o diecie.
Grzeszycie czasem? Czy w 100% pilnujecie diety? Ja nieraz ulegam, szczególnie
ostatnio nad morzem!!!
    • sylviane Re: zwątpienie, grzeszki? 21.08.05, 19:52
      mnie zwątpienie dopadło wczoraj, ale NIE zgrzeszyłam. Przyznam, że było blisko.
      Mam jedną czekoladę w lodówce, która została mi z czasów przed kuracją...
      obrzydliwie KUSI!
      • homeopatkaqq Re: zwątpienie, grzeszki? 22.08.05, 00:58
        a ja ile razy mam dola i zaczynam watpic w moje szanse na wyzdrowienie to ze
        zlosci jem cala glowke czosnku i placze.Albo robie nerwowo lewatywe z
        citroseptu. I poprawa jest w obu przypadkach juz na drugi dzien. A w przypadku
        lewatywy to poprawa jest po pol godzibnie juz.
        • fiska1 Re: zwątpienie, grzeszki? 27.08.05, 10:25
          Najgorzej jest jak jestem długo poza domem i chce mi się jeść. Nawet jak wejdę
          do sklepu lub restauracji to nie wiem co wybrać, bo większość rzeczy jest
          niedozwolona bądź zawiera niedozwolone dodatki. Ostatnio mój maż się śmiał
          kiedy po pół godzinie wybierania dania w restauracji wybrałam warzywa na
          parze smile.
          Często jak gdzieś wychodzę na dłużej zabieram ze sobą migdały - przynajmniej
          można oszukać głód.
          Na razie jestem jeszcze na urlopie ale nie wiem jak to będzie gdy pójdę do
          pracy sad.
          • andrzej.janus Re: zwątpienie, grzeszki? 27.08.05, 11:36
            Fajne wypowiedzi.
            Ja mam problem z wyjazdami i stołowaniem się poza domem. Mój przewod pokarmowy
            pracuje jak w zegarku. Wystarczy, że zjem coś w barze czy w restauracji i
            natychmiast pojawia się niemiłe wrażenie ciężkości w brzuchu i wzdęcia. Dodają
            jakiś świństw do pożywienia. Jestem już tak zdesperowany że kiedy wyjezdzam
            rano potrafie caly dzień nic nie jeść, pijąc tylko dobrą wodę.
Pełna wersja