Dodaj do ulubionych

co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alkoholu

28.09.05, 18:02
Często w pracy koleżanki/koledzy podsuwają pod nos słodycze, alkohol. Ja mam
problem, gdy już mam podane, wtedy jest mi głupio odmówić.Poza tym głupio
jest gdy wszyscy jedzą, w końcu jedzenie ma wymiar społeczny. Co wy w takich
sytuacjach mówicie????. Mówienie, że się odchudzam i że z tego powodu nie
zjem grama cukru brzmi idiotycznie, a przecież nie powiem, że leczę się na
grzybice. Dzisiaj byłam w takiej sytuacji zjadłam kawałek ciasta a potem w
domu Citrosept i Fluconazol.
Obserwuj wątek
    • jullieta Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 28.09.05, 19:00
      Moim nie-znajomym, którym nie muszę się tłumaczyć i np. w restauracjach, mówię
      "jestem uczulona na drożdże, mleko i cukier", nikt nie wnika, teraz alergia
      popularna jest... Wszyscy moi znajomi wiedzą, że mam kandydozę ("zdrowa
      inaczej") i spokojnie przyjęli to do wiadomości. W pracy dokładnie wiedzą, że
      "JA NIE MOGĘ",częstując smakołykami mówią: sorrki,Ty nie możesz...,nikt mnie nie
      zmusza, są i tacy, że z uśmiechem "przejmują" moją porcję... Bywa,że w pracy, na
      babskich nasiadówkach czy na "grilach" przygotowują specjalnie dla mnie
      "normalne inaczej".W mojej ulubionej włoskiej restauracji, gdzie jadamy "obiady
      czwartkowe" kelnerzy i kucharze doskonale wiedzą o mojej chorobie, wybieramy
      dania, które wspólnie modyfikujemy, albo wymyślamy nowe. Wszystko z uśmiechem i
      zrozumieniem.Generalnie, więc nie mam problemów.
      Pozdrawiam.
      • grakit Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 29.09.05, 08:53
        Ja nie mowie innym co to za choroba,bo spotkala mnie przykrosc ze strony
        najblizszej mi osoby ktora stwierdzila ze grzybica powstaje z brudu(w tym
        momencie wspaniale sie poczulam).A na idiotyczne pytania co mi jest,odpowiadam
        krotko ze jestem chora.Nie satysfakcjonuje to niektore osoby z pracy i mowia ze
        to moja chora wyobraznia.Ja mam ich w nosie i nie przejmuje sie nimi i ich
        glupimi dogadywaniami.
        • mama.mimi Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 29.09.05, 09:01
          Ja bliższym tłumaczę, co mi jest i mi dają spokój, aczkolwiek kuszą bo do końca
          chyba mi nie wierzą. Dalsi znajomi? Im to szkoda gadać, i tak nie uwierzą!
          Jest to zbyt trudne dla niektórych osób, mają zbyt ciasne głowy. Jak mnie ktoś
          częstuje, to po prostu odmawiam, mówię że nie mogę i tyle, nie mają wtedy
          możliwości wyśmiania mnie, bo nie iwedzą dlaczego nie jem!!
          Nie kuszę się, żeby to potem odchorować.
          Nie ma sensu tłumaczyć.
          Dość częto widzę że ktoś ma podobny problem do mojego, naszego, ale widzę że
          ten ktoś woli chorować i nie przyjmie do wiadomości że to może jedzenie jest
          przyczyną ich bólu. Ludzie dziwnie patrzą jak im się mówi, że dieta mogła
          spowodować ich problem. To jest zbyt trudne do pojęcia!!!

          Kilka razy próbowałam zmieniać świat, ale dałam sobie spokój bo wychodzę na
          głupka!!!!
    • frytka2 Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 29.09.05, 12:05
      heheh...no u mnie przyjaciele wiedza, ze cierpiesad a obcym i innym znajomym
      mowie zwyczajnie ,ze mam chore jelita i musze byc na diecie.
      Wczoraj przezylam katusze, bo psiapsiolka chciala mnie na moja ulubiona kawusie
      zaprosic i czekoladke chciala do tego kupic, a ja uparcie sie
      bronilam,,zwyczajnie nie wyobrazalam sobie,ze te moje 3 tyg mialyby pojsc na
      marne,,a tak mi ciezko odmawiac moich ulubionych rzezczy, ktore byly stalym
      elememntem mojego zyciasad.....ehhh,,zauwazylam w ogole ,ze ludziom jest ciezko
      zrozumiec , ze ktos zwyczajnie nie moze i juz
    • asiabed Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 29.09.05, 13:00
      Ostatnio z okazji urodzin mojego meza przypezla do nas meza bacia. Kupilam
      ciasto (bo co bede sie martretowac i piec w domu - choc bardzo to lubie robic)
      i wylozylam ciacho na talerz. Siedlismy do stolu i babcia wlaczyla gadke - otoz
      stwierdzila, ze ona nie ruszy ciasta do poty, do poki ja sie tez nie poczestuje.
      A ja jej na to, ze to sobie bedzie musiala do swiat wielkanocnych (jak nie
      dluzej) chyba poczekac... smile
      Bez komentarza wziela sie za ciasto.. smile
      A swoim znajomym mowie, ze przeprowadzam diete oczyszczajaca, juz wczesniej
      widzieli, ze mam wypryski, egzeme - a co za tym idzie nie musze im sie specalnie
      tlumaczyc dlaczego nie jem nabialu, a teraz glutenu.
      Nie lubie pytan w stylu - no to jak ty tego nie jesz, to co ty wlaciwie mozesz
      jesc (w podtekscie to chyba jest zawarte stwierdzenie - ze umre jak bede dalej
      na takiej diecie..). Ale jakos znosze to bez wiekszego problemu. W koncu to moje
      zdrowie.
      Tak sobie mysle, ze my przynajmniej mamy odwage podjac sie takiej diety i
      wytrzymujemy w tym postanowieniu, faktycznie jest to powod do dumysmile
      Terzymajcie sie diety, Asia
      • asiabed sernik-przepis 29.09.05, 15:37
        sorki za literowki ;/ jak czytam co napisalam.....to momentami nie moge sie
        doczytac.

        przepis na sernik dr kwasniewskiego:
        1 kg tlustego bialego sera zemlec. Ucierajac recznie lub mikserem dodawac po
        jednym z 25 zoltek, nastepnie 2 lyzki maki, budyn waniliowy bez cukru i 2 kostki
        masla stopionego i przestudzonego. na koniec rodzynki (nam nie wolno) - wiec
        pozostaja posiekane migdaly i ubita z 20 bialek piane (sztywna). Wymieszac piane
        z bialek z ciastem (delikatnie).
        Foremki wysmarowac maslem, wysypac bula tarta, na dno mozna ulozyc pokruszone
        biszkopty (moze pokruszona wase smile w naszym przypadku). doktorek pisze, ze
        foremki musza byc szczelne - bo maso moze zaczac wyciekac.
        Ciasto piec 45-60 minut. i juzsmile
        smacznego!
        Ja upieke ten sernik chyba dopiero na swieta - moze i rodzinka sie skusi (choc
        pewnie na taki nieslodki sernik to glodomory nawet nie spojrza).
          • asiabed Re: sernik-przepis 29.09.05, 16:09
            Nie Mama.mimi. mam tylko jego ksiazke w domu - moja bacia zyje na tej diecie. Ja
            wrecz przeciwnie, jestem w sumie wege wink od jakiegos czasu i poki co na diete
            kwasniewskiego sie nie wybieram.
            Sa tluste diabelsko, ale mysle, ze w niewielkich ilociach takie potrawy nam nie
            zaszkodza - bo nie ma w naszej diecie cukrow prostych.
              • asiabed Re: sernik-przepis 01.10.05, 18:28
                Juz okolo 2 lat.
                Czuje sie dobrze (nawet b.dobrze - czasem jednak pozwolila sobie na male
                dostepstwa - po ktorych miala male problemy). Babcia nigdy nie miala jakichs
                problemow z cholesterolem, sercem, ale za to ma jaskre. Po kilku miesiacach
                stosowania diety odstawila krople na jaskre i do dzis nie stosuje. Nie czuje
                jakiegos pogorszenia, a i lekarz takowego tez nie widzi. No ma tez niestety
                lekka zacme - a ta chyba jej troche przeszkadza (na operacje sie nie wybiera).
                Czasem - z tego co mi mowila - miewa zaparcia (ma tez problemy z hemoroidami), i
                jak na moje oko brakuje w jej diecie troche witaminy C. Zauwazylam tez, ze
                ostatnio wprowadzila troche wiecej platkow zbozowych (wiec najwyrazniej cos jej
                tam nie idzie po mysli dr Kwasniewskiego). Generalnie nie choruje (normalnie
                bierze ja raz na jakis czas przeziebienie), no chyba,ze nie o wszystkim
                informuje rodzine uncertain Ona jednak twierdzi, ze czuje sie lepiej niz na
                wczesniejszej diecie (pare lat temu jej dieta przypominala Tombakowska), ale nie
                wiem czy to persfazja Kwasiewskiego tak na nia zadzialala...

    • ulaa4 Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 29.09.05, 13:51
      czesc
      ja w pracy mam podobnie!!! jakies ciasta na bitej smietanie, szampan itp....

      ja mówie ze mi niedobrze i albo ze zołądek mnie boli, ale zawsze czuje sie
      skrepowana
      a z szampanem jest tak: skoro nie pijesz to bedziesz sie dziwnie na nas
      patrzec....
      raz odmówiłam - powiedziałam ze boli mnie głowa - ale w przyszłości to cos
      zauważą sad
      a u nas to wszelkie "dziwactwa" komentowane sa na forum 4 osobowego pokoju
      bardzo obszernie!!!
      no ale lubie tu pracowac i dlatego nie wariuję jeszcze.
      ja im na złość tez komentuje (kolezanka ma cukrzyce a ciasta uwielbia i jada)
      hihihi pozdrowionka

      • magbek Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 01.10.05, 09:06
        Jestem lekarzem więc mówienie w pracy, że mam alergie na cukier lub, że czyszcze
        jelita brzmi nieprawdziwie (szczególnie, że ten problem w medycynie nie
        istnieje)też odpada to, że się odchudzam bo jestem szczupła. W domu rodzina na
        początku traktowała to jako kolejny mój idiotyzm. Ale teraz mama mnie wspiera,
        ojciec to zaakceptował(też jest lekarzem) a brat złośliwiec kusi mnie słodyczami
        a ja się z niego śmieje i mówie mu,że pewnie sam ma kandydoze.
        Może wyolbrzymiam ten problem ale zaczynam właśnie nową prace, a często są
        sytuacje że ktoś mi już wręcza talerz ze słodkościami.
        Stosuje wymówkę w stylu, że nie przepadam za słodyczami albo alkoholem.
        A jak już wypada to biore sobie
        troszeczkę i wolno jem.
        pozdrawiam
        • baabcia Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 01.10.05, 19:54
          wśród lekarzy najlepiej pół żartem powiedzieć cos
          o wróżce albo o znachorze, potem powiedzieć a
          poważnie to mój psychoanalityk tak mnie prowadzi
          przez życie bez słodyczy.
          Wszyscy poznają sie na dowcipie. Tylko skąd po
          imprezie zdobędziesz nr telef. do rozdania
          zainteresowanym lekarzom smile))
          • ulaa4 Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 03.10.05, 13:58
            ja ostatnio z pediatra rozmawiałam o grzybach - mówi ze dzieci sa dokarmiane -
            kaszkami słodzonymi i mlekiem krowim - i kłopot gotowy - choroby potem tylko
            antybiotyki.
            ona zdaje sobie sprawe ze to plaga naszych czasów i zakazuje podawac dzieciom
            słodycze i mleka, a mówiła tez ze wszystkie soczki dla dzieci maja grzyby.
            najwiecej klarowane. bobo fruit mają najmniej.

            wiec lekarze sobie zdaja z tego sprawe ale nie wszyscy - tylko ci cos sledza
            badania naukowe - i maja do nich najwiekszy dostep.
            pozdrawiam
              • ulaa4 Re: co mówicie gdy odmawiacie innym słodyczy, alk 09.11.05, 13:25
                u mnie w pracy juz zauwazyli ze nie jem juz ciast i czekolady....
                hihihihi.. myslą ze sie odchudzam - same nie maja tyle "silnej woli" (pisze w
                cudzysłowiu bo nie mam po prostu głodu na słodycze i nie musze ze sobą walczyc
                jak kiedys)zeby same odmówic.
                u nas w pracy czesto ktos ciasto przynosi - z kremem i torty... i bombonierki,
                pije sie tez duzo kawy.
                maja mnie troche za odmienca bo nawet na malutką czekoladke sie nie skusiłam.

                a ja mówie ze NIE MOGĘ tego jesc. i tyle. o dziwo nie pytają dlaczego itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka