Dodaj do ulubionych

POMOCY!!! Co można a co nie???

11.04.06, 18:03
Jestem tu nowa i dopiero zaczynam dietę antyC, starałam się do tego
przygotowac jak najlepiej i trochę już sobie poczytałam, ale powiem Wam
szczerze, że im więcej czytam, tym większy mam mętlik w głowie. Co wolno a
czego nie? Pewne rzeczy sa oczywiste (słodycze, miód, ziemniaki, biały ryż,
etc.), ale o innych opinie są różne. Pomóżcie proszę i powiedzcie czy można
jeść/ pić:
- twarożek (domowej roboty? a kupowany biały ser?)
- wołowinę (bo wieprzowiny raczej nie, adrób z kolei jest ok)
- masło
- produkty z soi (np kotlety sojowe)
- tuńczyk z puszki
- pomidory z puszki
- przecier pomidorowy pasteryzowany własnej roboty ze słoika
- pieczarki
- jogurt naturlany (bez cukru) i kefir
- ogórki kwaszone
- kaszę jaglaną pęczak, kaszę gryczaną
- orzeczy włoskie
- czerwone wino (wiem, że alkoholu trzeba unikać, ale jak ktoś już bardzo
musi smile to pół lampki wina może nie zaszkodzi, co???)
Wiem, że często już o tym pisaliście, ale te info są rozrzucone na całym
forum, a janie mam siły i czasu czytać wszytkich wątków (choć systematycznie
powoli staram się to robić)
Obserwuj wątek
    • gosiafra Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 11.04.06, 18:06
      I jeszcze jedno: artykuly dr Andrzeja Janusa umieszczone na jego stronie są
      zabezpieczone przed zapisem i wydrukowaniem, a ja mam problemy z oczami i
      dłużej niż 15-20 minut nie mogę się wpatrywać w ekran, ciężko także przepisywać
      najważniejsze rzeczy z komuptera na kartkę. Czy istnieje jakikolwiek sposób,
      żeby je sobie wydrukować w domu i poczytać na papierze? Zapewniam, że to
      jedynie na potrzeby domowego użytku. Byłabym bbb wdzięczna za info
      • homeopatkaqq Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 11.04.06, 22:31
        owoce morza sa bardzo wskazane !
        Glowna zasada walki z grzybami jest:
        jak najmniej weglowodanow ,cukru , kawy oraz alkoholu a jak najwiecej wody,
        olejow nienasyconych omega 3, warzyw gotowanych, ryb.

        A tu reszta:
        Ty jestes w pierwszym etapie leczenia, wiec masz maly wybor :
        twarożek (domowej roboty? a kupowany biały ser?)- ZOSTAW TO NA 2 ETAP, TERAZ
        ODPADA
        - wołowinę (bo wieprzowiny raczej nie, adrób z kolei jest ok)
        - masło -MOZESZ JESC
        - produkty z soi (np kotlety sojowe)-MOZESZ JESC, ALE NIE ZA DUZO
        - tuńczyk z puszki - TYLKO W SOSIE WLASNYM, JEST OK
        - pomidory z puszki -ODPADAJA W 1 ETAPIE
        - przecier pomidorowy pasteryzowany własnej roboty ze słoika -M W MALYCH
        ILOSCIACH OKAZYJNIE, BO GENERALNIE NIE POWINNO SIE JESC ZA DUZO POMIDOROW...ALE
        SKORO WLASNEJ ROBOTY YTO TROSZKE MOZESZ
        - pieczarki - MOZNA (ALE GRZYBOW NIE WOLNO)
        - jogurt naturlany (bez cukru) i kefir - W DRUGIM ETAPIE
        - ogórki kwaszone - MOWISZ O KISZONYCH? W DRUGIM ETAPIE
        - kaszę jaglaną - MOZNA
        - pęczak, kaszę gryczaną - W DRUGIM ETAPIE
        - orzeczy włoskie - 2 ETAP , ALE LASKOWE JUZ W 1 ETAPIE WOLNO
        - czerwone wino -ODPADA W OGOLE
                  • nastolat Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 13.04.06, 13:51
                    Mam pytanko,jestem na diecie i lekach od 2tygodni,w maju pisze mature no ioczywiście chciałbym troche wypic piwa,tzn troche więcej niz jedno.Biorąc cały czas leki i trzymając diete bez owoców,cukru,ale pijąc alkohol przez jeden dzień czy dwa,co może sie stac,nie odczuwam narazie poprawy,jesli sobie wypije tzn. że pieniadze na leki zmarnowane?
                    • rzymianka6 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 13.04.06, 22:35
                      W przypadku piwa pieniądze wydane na leki będą zmarnowane na 100%.Sprawdzone
                      doświadczalnie przez bliską osobę.Na drugi dzień objawy choroby powracają.
                      Piwo zawiera maltozę, rodzaj cukru prostego ulubionego przez candidę.Poza tym ma
                      mnóstwo witamin z grupy B.Drożdże dzikie (drożdżaki) również w swoim składzie
                      posiadają całe ich bogactwo .W zasadzie można z dużym prawdopodobieństwem
                      powiedzieć, że chorując na kandydozę mamy jednocześnie nadmiar tych witamin w
                      organiźmie, czyli jesteśmy nimi podtruci.No i jeśli dołożymy jeszcze więcej, to
                      skutki mogą być nieciekawe.

                      www.mlyniec.gda.pl/~chemia/organiczna/cukry.htm
                      "..Maltoza powstaje jako jeden z produktów hydrolizy policukru - skrobii.
                      Hydroliza skrobii do maltozy jest katalizowana przez enzym diastazę, zawarty w
                      słodzie (kiełkującym jęczmieniu). Z kolei hydrolizę maltazy do glukozy
                      katalizuje enzym zwany maltazą, zawarty w drożdżach....."

                      Myślę, że dwie lampki wina czerwonego wytrawnego nie powinny zaszkodzić, a może
                      nawet pomóc.Zwłaszcza, że zawiera grzybobójczy resweratrol.
                      Drożdżaki nie żywią się alkoholem.Jest on produktem ich przemiany materii, a o
                      ile wiem, to raczej na pewno żadne stworzenie nie żywi się swoimi odchodami.

                      Decyzja oczywiście należy wyłącznie do Ciebie.

                      Poniżej fragment wypowiedzi profesora A.Koja z UJ.
                      www3.uj.edu.pl/alma/alma/69/01/11.html
                      "... Aleksander Koj: Białe wino nie zawiera resveratrolu, który jest jednym z
                      flawonoidów, posiadającym własności antynowotworowe. Podczas sesji padło
                      pytanie: skoro resveratrol działa tak dobrze, czemu nie zażywać tabletki
                      resveratrolu zamiast pić czerwone wino? Okazuje się, że to nie jest to samo. W
                      przypadku flawonoidów istotną i pozytywną rolę może odgrywać właśnie alkohol lub
                      inne składniki wina...."

                      www.poradnikzdrowie.pl/19_499.htm
                      "...Czerwone na zdrowie
                      Naukowcy twierdzą, że wino, pite w niewielkich ilościach, może wydłużać życie
                      podobnie jak dieta niskokaloryczna. Wskazuje na to tzw. francuski paradoks -
                      Francuzi, którzy piją sporo wina, stosunkowo rzadko zapadają na chorobę wieńcową
                      mimo obfitującej w tłuszcze diety.
                      Dobry wpływ wina na zdrowie to zasługa związków chemicznych pochodzących ze
                      skórki winogron. Najważniejszym z nich jest resveratrol - antybiotyk zwalczający
                      szkodliwe dla roślin grzyby. Resveratrol działa jak lekarstwo, ma właściwości
                      przeciwutleniające, przeciwzapalne i przeciwrakowe. Wpływa bezpośrednio na
                      komórki mięśnia sercowego, stabilizując ich pracę. W skład wina wchodzą także
                      inne związki, których działanie dopiero poznajemy, m.in. duża ilość saponin,
                      które zapobiegają przyswajaniu cholesterolu.
                      Ostatnie badania wykazały, że najlepiej służą zdrowiu czerwone wina wytrawne z
                      winogron uprawianych na północy..."

                      Wspomniane wyżej saponiny również mają działanie p.grzybicze.Można o tym
                      poczytać na stronach (m.in) dra H.Różańskiego.

                      Połamania pióra na maturze.
                      Pozdrawiam.Rz.
                      • nastolat Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 14.04.06, 15:36
                        "Na drugi dzień objawy powracają", ale mi nie mineły objawy od tego czasu.
                        Czyli pijąc piwo nakarmie grzyba,ale przecież głodze grzyba dietą i wybijam fluconazolem,więc powinno byc tych grzybów coraz mniej,jak je nakarmie to nakarmie tą reszte która została,ale moge chyba je głodzic dalej i powybijać?
                          • rzymianka6 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 20.04.06, 21:57
                            Z tego co udało mi się znależć w sieci, wynika,że
                            jeśli chodzi o zawartość resveratrolu, to najwięcej zawierają go wina z winogron
                            uprawianych w rejonach chłodnych i wilgotnych.Czyli im bardziej na północ tym
                            lepiej.Najbogatsze pod tym względem są podobno wina szwajcarskie.Niestety
                            Szwajcarzy wypijają całe swoje wino sami.Wina francuskie z doliny Loary też mają
                            sporo tej substancji.No ale są one raczej dość drogie.Pozostaje więc wino
                            węgierskie.Osobiście, kupuję Egri Bikaver.Jest ono znane i cenione na Świecie,
                            a przy tym tanie.Znajomym Włochom bardzo smakowało.
                            A tu można sobie trochę poczytać o wielu sprawach związanych z winem
                            www.grandcru.pl/owinie.php
                            Pozdrawiam.Rz.
              • hektor12 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 14.10.06, 12:56
                Jeśli o piciu mowa to piwo i każde wino odpada na pewno. W winie teoretycznie
                alkochol powinien zabić drożdże, ale nie ulegajmy złudzeniom, dodaje sie tam
                różne sztuczne cukry i aromaty by podnieść wartości smakowe i drożdże sobie
                tkwią w najlepsze. Kawa i mocna herbata-nie mam pojęcia, ja nie piłem, mleka
                też nie. Najlepiej się czułem po zielonej herbacie i czerwonej Rooibos i
                oczywiście duuuużo dobrej wody, można mieszać z octem jabłkowym lub sokiem z
                cytryny. Nie szkodził mi też sok z buraków.
                • mayka00 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 27.06.07, 22:34
                  A juz sie cieszyłam,ze moge sobie wypic lampę wina.smile)
                  A jak jest własciwie z ta kasza jaglana.Mozna w I etapie czy
                  nie?...Przeleciałam wiele wątków .W jednych piszą,ze wolno...w innych,ze nie
                  wolno.Moze ktos to sprawdzil na sobie??
                  • bardu Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 28.06.07, 09:11
                    Indeks glikemiczny kaszy jaglanej wynosi 71, tak więc nie wolno jej jeść w
                    żadnym etapie. Tutaj znajdziesz listę produktów i ich indeksy. Na pewno pomoże
                    Ci w komponowaniu posiłków. southbeach.c10.pl/indeksglikemiczny.php
                    • mayka00 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 28.06.07, 13:37
                      Dzieki bardu za odpowiedz.Przejrzałam ta listę i wlasciwie to zgłupiałam.Kasza
                      jaglana ma 71... fasola szparagowa tez ma 71 a przeciez jest dozwolona nawet w
                      I etapie...chyba mozna sie pogubićsmile)...ale ciesze sie,ze czekolada gorzka ma
                      tylko 22...zrobie sobie ucztęsmile)
                  • zoyzola Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 28.06.07, 10:53
                    Wydaje mi się, że lepsza byłaby kasza gryczana, albo jęczmienna perłowa.
                    One mają stosunkowo niższy indeks glikemiczny
                    i nie są kaszami pszennymi.
                    W każdym razie ja zamierzam je wprowadzic na stałe do diety. Jadłam dotąd za
                    mało węglowodanów.
                    • kawka37 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 28.06.07, 13:22
                      Bardu zaintrygowało mnie to co napisałaś bo.... moja lekarka polecała mi
                      jedzenie raz w tygodniu kaszy jaglanej ze względu na jej właściwości odtruwania
                      z metali ciężkich, które, jak wiemy są pożywką dla grzybków. Chyba jak we
                      wszystkim , trzeba znaleźć złoty środek...
                      • bardu Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 29.06.07, 10:14
                        kawka37 napisała:
                        > Bardu zaintrygowało mnie to co napisałaś bo.... moja lekarka polecała mi
                        > jedzenie raz w tygodniu kaszy jaglanej ze względu na jej właściwości odtruwania
                        >
                        > z metali ciężkich, które, jak wiemy są pożywką dla grzybków. Chyba jak we
                        > wszystkim , trzeba znaleźć złoty środek...
                        Tak Kawko - właśnie złoty środek to sedno sprawy. Lista może pomóc w naszej
                        diecie, ale z forum możemy też wywnioskować, że pewne produkty jednym szkodzą a
                        innym wręcz przeciwnie. Rzeczywiście - w pierwszym etapie trzeba restrykcyjnie
                        przestrzegać diety (ja nie odstąpiłam od zasad ani razu przez prawie 3
                        miesiące), ale w drugim i trzecim chyba można już próbować dostosować dietę do
                        swoich możliwości. Należy jednak unikać produktów o wysokim indeksie - tym
                        niemniej nie znaczy to, że już nigdy nie będzie wolno ich jeść. Jeśli raz na
                        jakiś czas zjemy kawałek arbuza, 3 łyżki kaszy jaglanej czy ziemniaka to -
                        szczególnie w trzecim etapie - świat się nie zawali. Ja staram się pilnować
                        diety, chociaż uwielbiam bób i nie mogę się powstrzymać. Ale staram się być
                        rozsądna i nie szaleję - raz w tygodniu i starczy. Na szczęście sezon jest
                        krótki i wkrótce już bób nie będzie mnie kusił. Miałam grzyba ponad rok temu. Po
                        3-miesięcznej kuracji (dieta, ketokonazol przez 2 tygodnie, pau d'arco, czosnek,
                        olejek oregano, wiesiołek, skrzyp, probiotyki w dużych ilościach, woda z sokiem
                        z cytryny, ocet jabłkowy i co tam jeszcze - już nie pamiętam) grzyba już nie
                        było (3-krotne badanie kału), chociaż wiele dolegliwośći zostało. Dalej staram
                        się przestrzegać zaleceń dietetycznych, raz jest lepiej raz gorzej. A lista jest
                        naprawdę przydatna - korzystam z niej cały czas. Pozdrawiam.
                      • zoyzola Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 28.06.07, 14:25
                        Ale z tą czekoladą to się wstrzymaj.
                        Ona ma niby niski IG, ale zawiera jednak cukier.
                        Gdyby ta dieta polegała tylko na niskim IG, to bysmy chyba mogły jeść
                        prawie wszystkie owoce, a tak nie jest.

                        W ogole powiem Ci szczerze to ja się też czasem gubię w tym wszystkim:
                        np. takie awokado:
                        jest zalecane, a ma wyższy IG
        • przedwiosnie1 Re: POMOCY!!! Co można a co nie??? 09.07.07, 15:52
          jakiś czas temu krążyła lista w języku ang., z której wynikało, że masło jest
          surowo zabronione - znajdowało sie na liście czerwonej... zgłupieć można. poza
          tym, w leczeniu candicy powinno się unikać wszystkiego co puszkowane, a tuńczyk
          w puszce jednak polecasz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka