Dodaj do ulubionych

Wszystko o leczeniu dzieci

21.08.06, 11:28
Kochani!
Zbierzmy wszystkie informacje dotyczące leczenia dzieci. Dużo tego, ale
bardzo rozsiane i wątki nie są kompletne.
Czym i jak długo leczyć maluchy w I etapie? Co podajemy w II? Jak oczyścić i
uczczelnić jelita? Czym wzmocnić odporność? Czy można podawać srebro
koloidalne? Co dla małych alergików?
Żaden z naszych pediatrów nam nie pomoże! Na alergologów też nie można
liczyć...
Obserwuj wątek
    • atopik Re: Wszystko o leczeniu dzieci 21.08.06, 14:28
      Moje dziecko kończy pierwszy etap leczenia i diety. Trwał ponad 5 miesięcy.
      Stosowaliśmy Citrosept, probiotyki i obecnie leki Sanum.
      W drugim etapie diety chciałabym wprowadzić trochę owoców, przetestować marchew
      i ziemniaki, po który do tej pory pojawiały się liszaje na skórze.
      Na podanie srebra koloidalnego się nie odważyłam.
      Efekty bardziej niż zadowalające, mam nadzieję, że leczenie będzie tak
      postepowało dalej smile
      Pozdrawiam
      • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 21.08.06, 14:54
        Nam na początek lekarz dał Nystatynę. Brała to przez blisko 3 tyg. - poprawił
        się apetyt, stan skóry, spokojniej śpi. Tłuczone w przewodzie pokarmowym grzyby
        uaktywniły się w sferze płciowej - nie pomogło smarowanie Clotrimazolem,
        dostała Fluconazol. Ma 15 miesięcy, jest na diecie. Jesteśmy
        pierwszym ,,przypadkiem z candidą'' leczonym przy pomocy książki przez naszego
        rodzinnego (!).
        I nie wiem co dalej - Citroseptu się obawiam ze względu na alergię... Co można
        dać dziecku na grzybicę, a co na wzrost odporności?
        • atopik Re: Wszystko o leczeniu dzieci 21.08.06, 15:36
          Ja nad poprawa odporności pracuje już od ponad roku. Po pierwsze zaczęłam
          dzieciaka leczyć homeopatycznie w przypadku jakiegokolwiek przęziebienia,
          chorób gardła itp. Teraz wspomagalismy odporność lekami Sanum, prędzej był
          czosnek w kapsułkach, bo świeżego dziecię nie chciało jeść i BioMarine.
          Ja od lekarzy, którzy nie mieli pojęcia o leczeniu candidy poprostu uciekałam.

          --
          Radość jest tu i teraz.
          Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
    • babsee Re: Wszystko o leczeniu dzieci 21.08.06, 21:56
      Moja córcia-21 mies-stwierdzona candida ++++(przerost b.obfity)Objawy: śluz w
      gardle i drogach oddechowych, przewlekły kaszel trwający 7 miesięcy, słabe
      przybieranie na wadze, bladość,problemy z koncentracją.
      Leczenie:
      1,2,3 tydzień :homaopatia+ probiotyki (codziennie inny)+witaminy +olej z
      wiesiołka+ zioła zapisane przez lekarkę zielarkę+ Zyrtec 10
      kropli(nadreaktywność oskrzeli)
      3,4 tydzień: to samo plus sok z Noni+ propolis(reakca alergiczna)+grapefriut na
      czczo co drugi dzień
      5,6,7,8 tydzień: już wszystko + Bentonite+2 razy olej z wiesiołka+Zyrtec 5 kropli
      Potem stopniowo odstawialam i witaminy zmienilam na olej z lososia.Homeopatia
      jest do dzis-raz na tydzień

      Dieta:
      Rygorystyczna przez 8 tygodni:zero cukru (z owoców tylko grapefruit, kiwi,
      jablka kwaśne, banan raz na dwa dni)zero mleka i przetworów,bezglutenowa i
      bezdrożdżowa( maniakalnie wręcz).

      Objawy die off- na 10 dzień leczenia-nasilenie maxymalne objawów-kaszel tak
      silny,ze myslalam ze sie udusi, śluz az wypływal z buzi , osłabienie
      okropne-słaniała sie na nogach,płaczliwa,drażliwa.Trwalo to 5-7 dni.Byl to
      koszmar-przyznaje-myslalam ze sie złamię.

      Po 3 tygodniach leczenia Córcia przestala kaszlec..Po 8 miesiącach walki z
      kaszlem wygralam.Balam sie odstawić Zyretc,ze kaszel wroci-ale nie wrócił.
      Przez kolejne 4 tygodnie trzymalam diete,potem stopniowo zaczelam ją
      rozszerzać.Dalej żywię ją ostrożnie,ale już nie maniacko.Wciąż ją
      wzmacniam-rózne różności, na zmianę-jeżowka purpurowa, witaminy, olej z
      czosnku,itp.teraz znow 2 tygodnie olejku z lososia.
      Córa nie kaszle już od 4 miesięcy,jest rumiana, w trakcie leczenia w ciągu 6
      tygodni od wymawiania pojedynczych slow doszla do pelnych zdan tak pięknych ze
      az pediatra byla w szoku ze tak szybko postepy,ma apetyt,dużo sił(wcześniej nie
      chciala za dużo chodzić-teraz biega jak szatan), energii ma tyle-ze mogla by
      obdzieliś jeszzce trojke dzieci, spi spokojnie.Przytyla bardzo.Z 20 centyla
      skoczyla na 75!!!
      Badanie powtórne wykonalam po 8 tygodnaich leczenia i wyszlo nam candida spp++
      ale nie przejęlam sie-ja widzialam ze jej organizm sam zaczął walkę z
      intruzem.Teraz chce zrobić wyniki ponownie-po 5,5 miesiąca od wykrycia candidy.
      • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 22.08.06, 13:35
        Czy Wasze dzieci mają alergię pokarmową? Mleko, jaja, soja, gliadyny, cytrusy,
        itd? Pytam, bo nie wiem co było najpierw - grzyb (obfity) czy alergia. Jeśli
        grzyb wywołujący alergię - mogę po tych 3 tyg. już coś na niej testować z
        proponowanych przez Was rzeczy (od Noni po olej z łososia). Jeśli to alergia
        była pierwsza - muszę strasznie uważać na wszystko (a pracuję i nie mam
        pewności jak w razie problemów sobie poradzi opiekunka, same wiecie... mieszkam
        30 km od szpitala). Czytałam opowieści o cudownym uleczeniu alergii po
        wyeliminowaniu candidy. To możliwe? Jak myślicie?
        I o jakich ziołach piszesz babsee?
        • babsee Re: Wszystko o leczeniu dzieci 22.08.06, 13:49
          U nas byla alergia na mleko, potem doszedl seler a potem jajko kurze, potem
          przepiórcze a potem juz zaczelam leczenie grzyba.Jak widać alergia
          postepowala.Nie wiem jednak czy byla spowodowana grzybem.Dopiero teraz, po 5,5
          miesiąca zdobylam sie na odwage i zaczynam malutko nabialu wprowadzac.W zeszlym
          tygodniu podalam jajko-i nic-zero reakcji,Mysle jednak ze to za wczesnie by
          tryumfowac ze alergia minela.Jak zacznie jesc jak normalnie ludzie i bedzie to
          trwalo 3 miesiące-uprzejmie Was poinformuje ze alergia byla wywolana grzybem.
          Jak narazie dobrze idzie ale cicho szaaa...
          Ziola zapisala nam pediatra lecząca ziolami-zestaw 5 ziół ale on byl dobrany
          indywidualnie-do głownego problemu mojego dziecka-czyli kaszlu i sluzu.Potem,
          po 3 miesiącach picia tego zestaweu, dostalam kolejny-na gronkowca bo wraz z
          grzybem sa prawie zawsze bakterie-ja nawet nie robialm posiewu-wiedzialam ze
          cos ma bo katary byly bardzo zielone.
            • sklodova Re: Wszystko o leczeniu dzieci 23.08.06, 14:35
              My po około miesiącu stosowania Nystatyny zupełnie ją odstawiliśmy, teraz
              dostaje IRS-19 , bezcukrowa i bezglutenowa, podajemy warzywa, mięso, herbatki
              ziołowe i citrosept - zropuszczony w melisie bardzo dobrze smakuje i dziecko
              chętnie pije. Nadal szukamy dobrego specjalisty od leczenia candidy i
              gronkowców, bo do tej pory niestety nie udało mi sie trafić do kogoś sensownego.
              Ci lekarze do których chodziliśmy dawali Nystatynę i antybiotyki typu Augmentin
              i Summamed , a jedna nawet dała Luminal inne czopki psychotropowe. Istny koszmar
              ta nasza służba zdrowia. Nie trafiłam tez na kogoś kto by mi polecił
              ziołolecznictwo dla dziecka, tyle co sama daję melisę, rumianek, z aloesem
              troche nie chcę eksperymentować bo nie wiem czy dziecko nie będzie mieć alergii,
              choć wiem że pozytywnie wpływa na układ odpornościowy. Poza tym slyszalam o
              naszym rodzimym produkcie który się nazywa Biostymina i że ponoć także wpływa na
              odporność a i tym samym zwalcza szybciej grzybki, drożdzyce i inne paskudztwa.
              Babsee- jakie rodzaje ziół stosowaliście?
              • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 23.08.06, 15:25
                O Biostyminie nawet nie słyszałam, dawałaś dziecku? Rozumiem, że z IRS-19
                jesteś zadowolona, to jest na receptę czy bez? I dzieciom w jakim wieku można
                to podawać?
                I jeszcze: czy ktoś takim maluchom serwował miksturę oczyszczającą (u nas
                byłaby bez cytryny, bo alergia na cytrusy)? I ile kosztują preparaty Sanum,
                które leczą paskudztwo u dzieci? Przejrzałam stronkę i nic...
                A ta nasza służba zdrowia niech sobie sama czopki psychotropowe załaduje!
                • sklodova Re: Wszystko o leczeniu dzieci 23.08.06, 20:53
                  Biostymina jest na receptę, podobnie jak IRS-19. Nie wiem dokładnie od jakiego
                  wieku można podawać Biostyminę dzieciom, trzeba by zapytać jakiegoś specjalistę
                  ( Pytałam w aptece i twierdzą że od około 3 roku życia). Co do IRS-19
                  (szczepionka w aerozolu) to nie widzę jeszcze poprawy u córci ale to leczenie
                  polega na długotrwałym zakrapianiu noska dziecka co najmniej dwa razy dziennie
                  przez około miesiąc, my dopiero stosujemy drugi tydzień i będziemy czekać na
                  efekty.Zobaczymy czy będzie poprawa za jakiś czas po zaprzestaniu stosowania.
                  Nasza mała ma prawie dwa latka i przepisał jej ten aerozol laryngolog, z powodu
                  wyhodowanego wcześniej w wymazie z gardła gronkowca i candidy. Leczyliśmy
                  przed tym dziecko antybiotykami teraz po kolejnych badaniach wynika że niby
                  gronkowca już nie ma ale została candida i lekarz zaoferował właśnie to IRS.
                  Biostyminę dawno temu przyjmowały dzieci mojej kuzynki przez dłuższy czas i z
                  tego co mi wiadomo był to bardzo skuteczny lek na podniesienie odporności.
                  Zupełnie nie mam pojęcia ile kosztują leki Sanum i co to wogóle jest.
    • babsee Re:Jolka 1974 23.08.06, 21:33
      napisalam na priva.
      Sklodova:
      tak jak juz pisalam-to byl zestaw opracowany specjalnie dla mojej córy-nie miala
      ona żadnych typowych klopotów grzybicznych-biegunek,wzdęć, brzydkich
      kupek,nalotu na języku-nic.Miala tylko przewlekly kaszel i zaśluzowanie
      okropne.I pod tym kątem zostaly dla niej dobrane ziola.Nie wiem czy jest więc
      sens podawać sklad...
      Dla Ciebie czy dziecka?Bo jak dla dorosłej osoby to nie wiem czy czytałaś kiedyś
      o krwiściągu-najlepsze zioło na grzybice.Przy okazji tłucze też gronkowaca.I to
      ci polecam ze spokojnym sumieniem.Jest problem z dostaniem tego ziola ale warto
      poszukać.
      • jolka1974 Re:Jolka 1974 24.08.06, 08:26
        Dzięki! Muszę coś z jej odpornościa zrobić, bo zaraz zaczyna się
        sezon ,,chorobowy''...
        O zioła mi chodziło głównie dla Małej, ale ja też jestem trafiona, więc zaraz
        wrzucę Twoje ziółko w wyszukiwarkę i poczytam.
        Jak ktoś zna ceny preparatów Sanum to proszę o informację. Wyglądają na drogie:
        (. Czy dajecie dzieciom NONI, jak to smakuje? A np. olej z oregano?

        Znalazłam wątki o leczeniu kandidowych maluchów, wklejam:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=47073585&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=47026425
        • jolka1974 Krwiściąg - może tego właśnie szukamy? 24.08.06, 09:13
          Krwiściąg lekarski - Sanguisorba officinalis
          i krwiściąg mniejszy - Sanguisorba minor (Rosaceae).

          Opis.

          1. Krwiściąg lekarski - roślina wieloletnia dorastająca do 150 cm wys.; liście
          nieparzysto-pierzaste; listki podłużne sercowate; kwiaty zebrane w podłużne
          główki; szyjka słupka 1; pręcików 5; dno kwiatowe czterokanciaste; kwiaty
          ciemnobrunatne; owoc - niełupka. Kwitnie od lipca do września (w Bieszczadach i
          na Podkarpaciu do października). Rośnie na skrajach lasów, w rzadkich lasach,
          przy drogach przyleśnych, na polanach (obrzeże), przy rzekach, w zarośniętych
          wąwozach, na łąkach przyleśnych, w zaroślach. Lubi gleby wilgotne, a nawet
          podmokłe, choć nie zawsze na takich rośnie. Roślina pospolita.

          2. Krwiściąg mniejszy - roślina wieloletnia dorastająca do 50 cm wys.; listki
          jajowatokoliste lub eliptyczne; kwiaty zebrane w kuliste lub jajowate główki;
          szyjki słupka 2; listki brzegiem karbowane; owoc - niełupka. Kwitnie od maja do
          lipca (w Bieszczadach i na Podkarpaciu do sierpnia). Roślina pospolita; rośnie
          na łąkach, polanach i skrajach lasów, na suchych zboczach; lubi gleby wapienne.

          Surowiec.

          Będziemy wykorzystywali korzeń i ziele - Radix et Herba Sanguisorbae.

          Ziele zbiera się w czasie kwitnienia lub przed kwitnieniem, ale wartościowe
          jest także późniejsze (gdy wykształciły się owoce; korzeń wykopuje się wiosną,
          latem lub jesienią. Surowce należy suszyć w ciemnym miejscu i w temp. max 40o C.

          Skład chemiczny.

          Surowce zawierają saponinę – sanguisorbinę (ok. 3-5%), garbniki – ok. 15-18%;
          flawony, olejek eteryczny, fitosterol, kwasy, sole, witaminy (fitochinon),
          aminokwasy, znaczne ilości cukrowców. Zawiera lotne fitoncydy o silnych
          właściwościach przecibakteryjnych.

          Roślina mało znana i nie badana. Zaczęto ją stosować na większą skalę dopiero w
          Średniowieczu (Hildegarda, w późniejszych czasach - Lonicerus, bracia
          Bauhinowie). Krótkotrwale badano ja także w latach 30, 40 i 50, kiedy to
          poszukiwano fitoncydów i garbników.

          Działanie.

          Krwiściąg działa silnie przeciwkrwotocznie, wybitnie ściągająco, moczopędnie,
          przeciwobrzękowo, przeciwalergicznie, ogólnie wzmacniająco, przeciwwysiękowo i
          uspokajająco.

          Wskazania: krwotoki, pękanie i przepuszczalność naczyń krwionośnych, choroba
          wrzodowa, wysięki stawowe, choroby alergiczne, biegunki, zaburzenia trawienne,
          skurcze jelit i żołądka, gruźlica, krwiomocz, zbytnio obfite i nieregularne
          krwawienia miesiączkowe, upławy, zapalenie przydatków, krwawiączka, niedobór
          trombocytów, choroby skórne i zakaźne. W warunkach polowych w razie krwotoków
          wewnętrznych w pierwszej pomocy można podać choremu pogniecone świeże ziele w
          ilości pół szklanki, natomiast zewnętrznych - przyłożyć pogniecone ziele na
          ranę.

          Przeciwwskazania: zakrzepica i tendencja do zakrzepów.

          Napar: 2-3 łyżki ziela zalać 2 szkl. wrzącej wody; odstawić na 20 minut;
          przecedzić. Pić 3-4 razy dz. po 150-200 ml; niemowlęta ważące 3-4 kg - 8,5-11
          ml, 5-6 kg - 14-17 ml, 7-8 kg - 20-22,8 ml, 3-4 razy dz.; dzieci ważące 9-10
          kg - 25,7-28,5 ml, 11-15 kg - 31-42,8 ml, 20-25 kg -57-71 ml, 30-35 kg - 85,7-
          100 ml, 40-45 kg - 114-128,5 ml, 50-55 kg -142-157 ml, 3-4 razy dz.

          Odwar: 2 łyżki korzenia zalać 2 szkl. wody; gotować 3 minuty; odst. na 30
          minut; przecedzić. Pić jak napar.

          Macerat – Maceratio Sanguisorbae: 4 łyżki ziela zalać 1 szkl. wody o temp.
          pokojowej; przykryć i odstawić na 6-8 godzin; przecedzić. Pić jak napar.

          Proszek krwawnicowy - Pulvis Sanguisorbae: ziele zmielić na drobniutki proszek.
          Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżeczce. Stosować też jako przysypkę na różne
          schorzałe miejsca.

          Miód krwiściągowy - Mel Sanguisorbae: na każdą łyżeczkę proszku dać 1 łyżkę
          miodu i 10 kr. alkoholu, wymieszać Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżce.

          Nalewka krwiściągowa (krwiściągówka) - Tinctura Sanguisorbae: pół szkl. ziela
          zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 5-
          10 ml. Stosować też zewnętrznie do przemywania różnych chorobowych zmian
          skórnych. Nalewkę można przyrządzić na korzeniu. Znakomicie leczy trądzik i
          ropnie (w ostatnim przypadku – okłady z roztworu wodnego 1:1 lub z odwaru).

          Alkoholatura “zimna”: pół szkl. świeżego zmielonego korzenia lub ziela zalać
          400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 5-10 ml.

          Intrakt krwiściągowy - Intractum Sanguisorbae: pół szkl. świeżego korzenia lub
          ziela zalać 300 ml gorącego alkoholu 40%; wytrawiać 10 dni; przefiltrować.
          Zażywać jak nalewkę.

          Świeże ziele zebrane wiosną polecam przyrządzić jak szpinak, gdyż jest ono
          cennym źródłem łatwoprzyswajalnych witamin, soli mineralnych białkowców,
          cukrowców i innych cennych substancji. Na zimę można ziele zakonserwować
          poprzez zamrożenie. Aby przyrządzić taką smaczną potrawę wiosenną należy
          postąpić następująco: przynajmniej 1 kg świeżego ziela wypłukać, zmielić w
          maszynce do mięsa wyposażoną w drobne sitko (soku nie odlewać!). Na patelnię
          dać masło lub olej, drobno pokrojoną cebulkę i czosnek, przysmażyć je.
          Następnie dać masę roślinną, osolić i gotować, mieszając aby się nie
          przypaliło. Jeżeli jest to wskazane to dodać kilka łyżek wywaru z rosołków. Po
          10 minutach dodać do krwiściągu zasmażkę sporządzoną z tłuszczu i mąki,
          rozprowadzić mlekiem lub śmietaną, zagotować. Można dodać nieco gałki
          muszkatołowej. Podawać do frytek, ziemniaków i mięs. Zalecana przy niedoborze
          trombocytów, krwawiączce, osłabieniu i chorobach skórnych.

          Rp.

          Ziele tasznika - 1 łyżka

          Ziele lub korzeń krwiściągu - 1 łyżka

          Ziele skrzypu - 1 łyżka

          Ziele rdestu - 1 łyżka

          Wymieszać.

          2 łyżki mieszanki zalać 1 szkl. wrzącej wody; odstawić na 60 minut; przecedzić.
          Pić 2-3 razy dz. (lub częściej) po 100-150 ml.

          Wskazania: częste krwotoki z nosa, krwawa biegunka, choroba wrzodowa, gruźlica,
          ostry kaszel, zapalenie płuc, tchawicy i oskrzeli, krwawiączka, krwiomocz,
          krwotoki oczne, upławy, krwotoki maciczne, choroby skórne.

          Rp.

          Nalewka z krwiściągu - 10 ml

          Azulan - 5 ml

          Nalewka dziurawcowa - 10 ml

          Nalewka żywokostowa - 10 ml

          Nalewka nagietkowa - 10 ml

          Nalewka arnikowa - 10 ml

          Nalewka z kory dębowej - 10 ml

          Płyny wymieszać. Wlać do butelki ze spryskiwaczem. Przed użyciem wstrząsnąć. Z
          odległości 10 cm spryskiwać płynem zmiany skórne, uszkodzenia, trudno gojące
          się rany, owrzodzenia, oparzenia.

          Leczy też trądzik młodzieńczy i wiele innych schorzeń.

          W chorobach alergicznych zażywać 5-10 ml preparatu 3 razy dz.

          Galaretka “kgadżn” na: trudno gojące się rany, owrzodzenia i oparzenia oraz
          przeciwbiegunkowa i przeciwkrwotoczna: 1 łyżkę żelatyny zalać 350 ml wrzącej
          wody; mieszając energicznie gotować przez 1 minutę; do wywaru wsypać
          sproszkowane: ziele krwiściągu (1 łyżka), ziele glistnika (1 łyżka), kwiat
          arniki (1 łyżka), ziele dziurawca (1 łyżka), korzeń żywokostu (1 łyżka) i kwiat
          nagietka (1 łyżka), wymieszać, pogotować jeszcze 2 minuty, następnie przelać do
          słoiczka i przenieść do zimnego miejsca aby zastygła. Można zażywać 1-2 razy
          dz. po 1-2 łyżki. Chore miejsca pokrywać galaretką 3-4 razy dz. Stosować też po
          goleniu w razie stanów zapalnych.

          Dane: ze strony www.parazyt.gower.pl/fitoterapia3.htm (POLECAM!)
    • shamsa Re: Wszystko o leczeniu dzieci 24.08.06, 14:15
      dziewczyny, w lasach wokół mojego domu obrodzily pyszne jeżyny. w linku jolki
      znalazlam, ze sa wzmacniajace i p/gorączkowe. myslicie, zeby pozbierac i zrobic
      przetwory? nie wiem, bo to w koncu cukier, ale z drugiej strony na zime bylyby w
      sam raz
    • kiw75 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 24.08.06, 15:33
      Mam roczniaka, którego karmię piersią (za żadne skarby nie chce on zrezygnować
      z piersi). Całodzienne jego menu jest oparte na diecie przeciwgrzybicznej,
      ale... ja jem chleb czysto-żytni, lecz na drożdżach. Tak jak Mały nie wyrzeknie
      się mojego mleka, tak ja nie umiem się wyrzec chleba. Czy szkodzę mu w ten
      sposób. Poza tym żadnego wszystko "inne" odstawiłam. Czy mogę w ten
      sposób "fałszować dietę" dziecku?
    • shamsa wrotycz? 24.08.06, 21:03
      oto co znalazlam - wyglada bardzo obiecujaco, ale czy nadaje sie to dla dzieci?

      Wyciągi z wrotyczu działają przeciwrobaczo (czerwiogubny środek),
      przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo,
      wykrztuśnie, tonizującą i wzmacniająco, silnie żółciopędnie, napotnie (bardzo
      silnie), przeciwgorączkowo, moczopędnie, nasennie (silnie), uspokajająco,
      (bardzo efektywnie), przeciwbólowe, przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, nasercowo
      (zwiększają siłę skurczu mięśnia sercowego i zwalniają rytm serca), rozkurczowo,
      odtruwające; wzmagają produkcję śliny, soku żołądkowego, trzustkowego i
      jelitowego; pobudzają apetyt i regulują trawienie; wpływają na gospodarkę
      hormonalną; regulują miesiączkowanie i metabolizm oraz wypróżnienia. Znakomite
      wyniki lecznicze uzyskałem przy pomocy naparu z wrotyczu w przypadku grypy i
      przeziębienia. Jeżeli wrotycz zastosuje się szybko to wyleczenie nastąpi po 3-4
      dniach kuracji.



      Wprost rewelacyjne efekty uzyskałem przy pomocy następującej mieszanki ziołowej:



      Rp. Kwiat lub liść wrotyczu - 2 łyżki

      Nasienie wiesiołka - 1 łyżka

      Ziele majeranku - 1 łyżka

      Liść mięty - 1 łyżka

      Ziele tymianku - 1 łyżka

      Liść pokrzywy - 1 łyżka

      Liść konwalii - 1 łyżka

      Ziele nawłoci - 1 łyżka

      Liść babki - 1 łyżka

      Ziele mniszka - 1 łyżka

      Wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 1 szkl. wrzącej wody; odstawić na 30 minut;
      przecedzić. Pić 4 razy dz. po 200 ml; dzieci – 100 ml.



      Powyższa mieszanka obniża skutecznie gorączkę, leczy grypę, przezię­bienia,
      likwiduje bezsenność, wewnętrzny niepokój, zaburzenia sercowe, wyczerpanie
      nerwowe; łagodzi kaszel; wzmacnia siły obronne organizmu, reguluje metabolizm i
      wypróżnienia, odtruwa organizm.

      Wskazania: robaki obłe, wszawica, lamblioza, wzdęcia, skąpomocz, zaburzenia w
      wydzielaniu żółci, kamica żółciowa i moczowa, osłabienie, stany zapalne dróg
      moczowych i nerek, choroby wątroby, bolesne, nieregularne i skąpe krwawienia
      miesiączkowe, kłucie w sercu, przeziębienie, choroby zakaźne, nieżyt układu
      oddechowego, choroby skórne, bolę brzucha, stres, lęk, bezsenność, koszmary
      nocne (+ Dolomit – 2 tabl. 2 razy dz.), gorączka.
    • babsee Re: Wszystko o leczeniu dzieci 24.08.06, 21:35
      Jest to wątek o leczeniu dzieci dlatego napisze-nie wolno absolutnie podawć ziół
      dzieciom bez konsultacji z doświedczonym zielarzem!!!część ziół obciąż silnie
      watrobe,inne nerki, jeszcze inne działają depresyjnie.Poz tym ,dla dzieci są
      zupelnie inne proporcje podawania zielska.Dorosły zauważy ze coś jest nie
      tak,poczuje ale dziecko nie.Nie eksperymentujcie z ziołami na dzieciach.
      • sklodova Re: Wszystko o leczeniu dzieci 24.08.06, 23:22
        Całkowicie się zgadzam z babsee, nie należy sprawdzać na dzieciach działania
        ziół; zwłaszcza tych, które nie są potocznie znane, i nie bardzo wiemy jak
        organizm dorosłego może zareagowac na konkretne zioło a co dopiero małe dziecko.
        Ja od dość dawna podaję dziecku do picia rumianek, koper włoski w niewielkich
        ilościach melisę, anyżek ale to robiłam powoli i w małych ilościach aby
        sprawdzić czy przypadkiem nie będzie alergii. Z ziałami nie ma żartów i faktem
        jest że niekiedy zamiast pomóc możemy zupełnie nieświadomie wywołać efekt odwrotny.
        co do chleba - kiw75 nie wydaje mi się że bardzo zakłócasz całość diety dziecka
        tylko dlatego że zjadasz kromkę ciemnego pieczywa, ważne że oboje macie diete
        bezcukrową i że maluch jeszcze ssie cyca - w Twoim mleku ma to co najlepsze -
        przeciwciała. Powodzenia.
          • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 25.08.06, 11:40
            Jaki jest wpływ Alveo w leczeniu drożdżycy i w profilaktyce?

            dr. A. Janus: Alveo jest wspaniałym, wypróbowanym i skutecznym preparatem,
            składającym się z dobranych we właściwych
            proporcjach 26 ziół. Jego codzienne stosowanie całkowicie pokrywa nasze
            zapotrzebowanie na witaminy, związki mineralne i przeciwutleniacze roślinne.
            Działanie jego polega na ogólnym wzmocnieniu systemu odporności organizmu
            poprzez właściwe odżywienie komórkowe. Sprawnie usuwa toksyny tworzące się
            podczas normalnej przemiany materii oraz w stanach chorobowych. Wspomaga wzrost
            prawidłowej flory bakteryjnej jelit, chroniąc tym samym cały organizm przed
            rozwojem patologicznej flory bakteryjnej, wirusów i grzybów. Jako znakomity
            dodatek do naszej codziennej diety, chroni narządy wewnętrzne organizmu przed
            działaniem substancji toksycznych ze środowiska zewnętrznego.


            A L V E O

            Czy Alveo mogą pić kobiety w ciąży?

            Ciąża to dla kobiety okres osłabienia organizmu. Zazwyczaj lekarze zalecają
            stosowanie chemicznych preparatów witaminowych, ale nie przynoszą one
            pożądanych efektów, a ich składniki odkładają się
            w organizmie. W swojej praktyce miałam wiele pacjentek, które zaczęły pić
            preparat z powodu niedokrwistości
            i osłabienia. Już po miesiącu ich samopoczucie znacznie się poprawiało, a
            następnie polepszały się również wyniki. Świetnym przykładem dobrego wpływu
            Alveo jest moja córka. Podczas ciąży była bardzo zapracowana, nerwowa, źle się
            odżywiała. Ciąża była zagrożona. Zaczęła pić Alveo w trzecim miesiącu. Dziecko
            urodziło się
            w pełni zdrowe. Kobiety w ciąży powinny pić preparat nie tylko dla wzmocnienia
            swojego organizmu
            i poprawienia metabolizmu, ale również dlatego, że wraz z poprawą kondycji
            fizycznej przychodzi uspokojenie, wyciszenie, a to dla dziecka w łonie matki
            jest najważniejsze.

            Czy preparat można podawać niemowlętom?

            Alveo bardzo pomaga w przypadłościach wieku niemowlęcego. Np. przy ząbkowaniu,
            kiedy dziecko jest niespokojne, płaczliwe, ma kłopoty ze snem. Nie tylko
            uspokaja, ale również wpływa kojąco na obolałe dziąsła. Jeżeli preparat pije
            mama karmiąca, maluchowi nie trzeba go już podawać. Chyba że w nagłych
            przypadkach
            - np. podczas infekcji lub gdy występują zaparcia czy biegunki. Alveo pomaga
            uregulować florę bakteryjną przewodu pokarmowego i udrażnia jelita, w
            konsekwencji wspomaga trawienie i wydalanie. Zaproponowałam picie Alveo małym
            pacjentom cierpiącym na zaparcia. Po uporządkowaniu diety i problemów
            psychicznych, na tle których powstawały zaparcia (np. tata regularnie
            wyjeżdżający do innego miasta do pracy), dolegliwości ustąpiły. Mój wnuczek pił
            preparat od drugiego miesiąca życia. Przestały go męczyć kolki, jest silny i
            odporny. Nawet kiedy cała rodzina chorowała, Michaś się nie zaraził.

            Jak to jest w przypadku dzieci alergicznych, czy im również Alveo może pomóc?

            Przyczyną alergii u dzieci jest zazwyczaj nieodpowiednia dieta. Uczulenia
            objawiają się wysypką, dusznościami,
            luźnymi stolcami, wydzieliną z nosa. Nie chodzi o to, by "zagłaskać" te objawy
            doraźnymi środkami, jak maści
            sterydowe czy preparaty wziewne. Trzeba znaleźć przyczynę alergii - a więc
            najpierw zastosować odpowiednią dietę. Następnie oczyścić organizm z toksyn i
            uzupełnić brakujące składniki, a w tym właśnie pomaga Alveo. Trafiła do mnie
            mama z dwiema córeczkami - dwu i czteroletnią. Jedna z nich cierpiała na
            grzybicę przewodu pokarmowego, spowodowaną wielokrotnym podawaniem antybiotyków
            w infekcjach na tle alergicznym. Choć sprawa jest świeża, terapia homeopatyczna
            i podawanie Alveo już przyniosły pierwsze efekty.

            Innym problemem dla matek są dzieci niejadki, czy Alveo poprawia również
            apetyt?

            Brak apetytu ma często podłoże psychiczne i ważne jest, żeby poszukać przyczyn
            takiego buntu. Jeżeli te sprawy się uporządkuje, Alveo z pewnością wpłynie na
            poprawę łaknienia. Większość moich pacjentów pijących preparat nie ma już
            niedowagi. 10-letni Kamil, z różnymi zdrowotnymi problemami, leczony wieloma
            lekami, na diecie bezglutenowej - już od ponad trzech lat dzięki terapii
            homeopatycznej otrzymywał coraz mniej leków chemicznych, aż do ich całkowitego
            odstawienia, od czasu zaś włączenia do kuracji Alveo nie bierze żadnych
            lekarstw i może cieszyć się normalną dietą.

            Wiek przedszkolny to zazwyczaj dla dziecka okres częstych chorób i infekcji,
            jak temu zaradzić?

            Nasze pociechy narażone są w tym czasie na kontakt z chorymi dziećmi. Chodzi o
            to, żeby ich organizmy były na tyle silne i odporne, by nie ulegały bakteriom.
            Z mojej praktyki wynika, że dzieci, które piją Alveo już od września, są mniej
            podatne na jesienno-zimowe infekcje. Jeśli nawet zaziębiają się, przebieg
            infekcji jest krótki, dużo łagodniejszy i na pewno nie wymaga leczenia
            antybiotykiem. Alveo możemy również podawać w ostrej fazie choroby (należy
            rozcieńczyć preparat z wodą i dawać kilkakrotnie w ciągu dnia), a z pewnością
            pomoże dziecku szybciej wyzdrowieć.

            Sposób użycia

            Dorośli:
            - 70-90 kg miarka 28 ml
            - powyżej 90 kg wagi proporcjonalnie więcej
            - osoby bardzo chore 2 do 4 miarek dziennie

            Dzieci:
            - waga ciała podzielona na 70 x 28 ml
            - dla dzieci bardzo chorych można podwoić dawkę

            Stosowanie
            - przed użyciem wstrząsnąć
            - butelka jest wykonana ze szkła krystalicznego, jej zawartość to 60%
            ekstraktów ziołowych i 40% ujemnie zjonizowanej wody. Dlatego należy pić
            preparat ze szklanego naczynia po przelaniu z miarki, lub oznaczyć odpowiednią
            dawkę bezpośrednio na szklanym naczyniu
            stosować najlepiej rano na czczo, pół godziny przed jedzeniem, ewentualnie
            wieczorem minimum 2 godziny po posiłku
            najlepiej zacząć od jednej miarki dziennie i stopniowo zwiększać dzienną
            dawkę jeśli zachodzi taka potrzeba

            Przechowywanie
            - po otwarciu butelki przechowywać w lodówce

            (z www.candida.yoyo.pl)

            Na forum Alergie są dziewczyny, które to podają. Czy tu też jest ktoś, kto tego
            używa? Poproszę o ocenę efektów i smaku oraz o cenę i namiar gdzie ew. zamówić.
            • jolka1974 Noni 25.08.06, 12:17
              I jeszcze Noni:

              www.nonimlm.pl/zastosowanie.htm
              Widziałam w interenecie cenę soku ok. 140 zł (indiannoni). Jaka skuteczność?

              I teraz powiedzcie mi Dziewczyny, który z trzech ostatnio wklejonych preparatów
              wybrać???
              Czy każdy stosować po kolei? Razem z dietą, probiotykami, MO i ziołami
              zleconymi przez specjalistę? Czy to nie za dużo dla malucha?
              • nowajulka Re: Noni 30.08.06, 14:23
                Ja daję noni i probiotyki. Chyba na zioła bym się dodatkowo nie zdecydowała.
                Albo albo. No bo przecież to wszystko musi zaakceptowac wątroba. Nie wiem czy
                sobie poradzi z taka ilością środków zwalczających candidę, której toksyby moga
                zbyt szybko się uwalniać podczas niszczenia grzyba.
    • babsee Re:Zioła 25.08.06, 13:04
      zadne z wymienioncyh ziół nie zostało zapisane przez zielarke dla mojego
      dziecka. Jak zapytalam o podstawowe ziele dla dorosłego chorego na grzyba,
      powiedziala :krwiściąg.
      Nie wiem jak zadziałały wcześniejsze zioła-trudno mi ocenić-podawalam tyle
      rzeczy, ze kazda z nich mogla ozdrowic moje dziecko.Ale zestaw na gronkowca
      ktory podaje od 2 miesięcy zadziałał-gronkowca nie ma smile

      NONI-u córy pojawila sie reakcja alergiczna wiec podarowalam je siostrze(tez
      przerost candidy)i baaardzo sobie chwalila.

      W kulminacyjnym momencie leczenia podawalam córci az 9 specyfików!!!Mialam
      tabele gdzie codziennie skreślalal co dalam zeby sie nie mylić.(pomysl jakiejs
      Mamy z forum Candida)
        • babsee Re:Zioła na gronkowca. 25.08.06, 21:41
          Podaje:
          oman (trudno dostac)
          kocanka
          korzeń łopianu
          szałwia(to zbiera sluz -genialne ziolo!)
          nagietek
          W róqwnych proporcjach(po 200 gramm)wymieszac dokladnie w pojemniku-dla
          doroslych pić 2,3 szklanki dziennie.Pić 2 miesiące
          U nas po tygodniu pojawil sie tak zielony katar,ze w zyciu takiego nie
          widzialam.Pojawila sie tez okresowo ropa w oku.Ale do dzis pamietam ten
          katar-zielone nawet odkrztuszala gardlem-wylazil ochydny sluz z tego gardla-tez
          zielony.Katar trwal okolo 2 tygodni.Potem,po miesiącu jakos akcja sie
          powtórzyla, tyle ze katar trwal juz 3-4 dni.
          Dodatkowo w trakcie brania ziół należy sie wspomagać jakimś olejem-czy to z
          wiesiołka,czy z wątroby rekina,czy z lososia.O coś tam chodzi z tym Omega
          tluszcami ale ja nie rozumialam za bardzo o co.
        • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 30.08.06, 15:17
          Babsee - gratuluję!!!
          To doskonała rekomendacja dla Waszej Lekarki - to ta, o której mi pisałaś,
          prawda? Też się wkrótce wybierzemy!
          Wpisz proszę tu kiedyś co się dzieje z alergią u Małej. Trzymam kciuki, żeby
          też stała się wspomnieniem!
                • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 06.09.06, 08:59
                  O jadłospis, przepisami też się później możemy zająć...
                  Bo chyba każda z nas ma wątpliwości, takie jak Ty - czy daje tylko to co można
                  przy candidzie i czy to dziecku wystarcza do rozwoju.
                  Wpisujmy więc co dajemy, pomożemy sobie i innym ustalić jakąś dietę optymalną!
                  • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 06.09.06, 10:16
                    Na początek wrzucam jadłospis mojej Alergiczki (15 m-cy):

                    ryż brązowy z sosem cebulowo-cukiniowo-pomidorowym i olejem lnianym;
                    kasza jaglana z indykiem, brokułem, koperkiem i olejem winogronowym;
                    płatki gryczane z indykiem, amarantusem, fasolką szparagową, pomidorem i oliwą
                    z oliwek;
                    gotowany kalafior z prażonymi ziarnami słonecznika i siemienia, olej rzepakowy;

                    ryż brązowy, królik, kalafior, cukinia, prażone ziarna, olej winogronowy;
                    kasza jaglana z sosem cebulowo-pomidorowym, gotowana pierś z indyka, fasolka
                    szparagowa, oliwa z oliwek;
                    ,,zupa’’ ogórkowa (patison, kalafior, brązowy ryż, mały ogórek + woda z
                    ogórków, koperek, olej słonecznikowy);
                    spagetti z makaronu ryżowego z sosem cebulowo-cukiniowo-pomidorowo-szpinakowym
                    i olejem z wiesiołka;

                    płatki jaglane z mlekiem ryżowym albo ryż brązowy/makaron z mlekiem ryżowym;
                    kasza gryczana z królikiem, brokułem, czosnkiem i olejem lnianym;
                    ,,zupa’’ pomidorowa (kabaczek, kalafior, pomidory, czosnek, oliwa) z makaronem
                    ryżowym lub ,,zupa'' szpinakowa (brokuł, szpinak, czosnek, brązowy ryż, oliwa);
                    gołąbki (brązowy ryż, mielone w domu mięso z indyka, cebula, czosnek, majeranek)
                    lub tłuczony kalafior z pulpetami z indyka w sosie koperkowym lub pomidorowym;
                    gotowana fasolka szparagowa skropiona olejem z wiesiołka;

                    Ze względu na spore ilości cebuli podaje Jej raz dziennie 1-2 krople Espumisanu
                    (i gołąbki oczywiście odwijam z liści, zostawiając maleńki kawałeczek kapusty).
                    WSZYSTKO MIKSUJĘ (poza makaronem) zgodnie z zaleceniami dietetyczki – bo tylko
                    tak dziecko ma szansę wchłonąć wartości odżywcze z pożywienia przy chorych
                    jelitach (mówiła, że można tak robić nawet 3-letnim dzieciom).

                    Mała jest uczulona na bardzo wiele produktów: mleko, jajka (przepiórcze też),
                    soję, soczewicę, gluten, kukurydzę, wiele owoców (m.in. jabłko, banan, morele,
                    brzoskwinie, maliny, truskawki, cytrusy) i warzyw (m.in. marchew, seler,
                    pietruszka...).
                    Dlatego przy grzybicy wszystkie nasze posiłki są ,,obiadami’’ - Mała nie je
                    żadnego pieczywa (nawet bezglutenowego, bo jest na kukurydzy; tylko wafle
                    ryżowe), a kleik ryżowy na wodzie bez cukru i owoców, nie da się przełknąć...
                    Cały czas karmię piersią, jestem na diecie eliminacyjnej i przeciwgrzybicznej,
                    oczywiście sad
                    Nie ukrywam, że jestem zmęczona ciągłym gotowaniem...
                    • shamsa Re: Wszystko o leczeniu dzieci 06.09.06, 11:54
                      nie dajesz mleka sojowego?

                      u nas baza jest to mleko, plus obiad i przegryzki (male jablko, szynka wlasnej
                      roboty, kilka malin itp. podoba mi sie pomysl miksowania - rzeczywiscie kiepsko
                      jest z trawieniem u malej

                      nie najada sie mlekiem, wiec zageszczam kukurydzą, ale nie wiem czy mozna.
                      trzymam sie opinii dra Janusa, ze dzieciom nie mozna wykluczac weglowodanow, ale
                      nie jestem pewna czy nie naciagam
                      • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 07.09.06, 11:49
                        Soi nie daję, jest na nią strasznie uczulona sad, na jabłka i maliny też... I na
                        kukurydzę...
                        Ale Ty kukurydzę możesz dawać śmiało, nie naciągasz (byle nie gotowaną w
                        kolbach, bo słodka)smile
                        U nas jedynym chlebem, pogryzką i słodyczem są wafle ryżowe...

                        Spisz jadłospis Małej, może mnie natchnie do nowych kulinarnych rozwiązań!
                        A jeśli chodzi o miksowanie, odkąd to robię (+leczenie drożdży) Lenka przybrała
                        na wadze cały kilogram (w ciągu 2 m-cy; wcześniej przez 6 m-cy tylko 330
                        gram!). Wreszcie zaczyna wychodzić z okolic 3 centyla, ufff!
                    • morkub Re: Wszystko o leczeniu dzieci 11.09.06, 12:47
                      Jolu, świetny pomysł z tymi jadłospisami. Przeczytałam Twój wpis i mam trochę inspiracji. smile Wciąż mam obawy, czy stosuję dobrą dietę u mojego 13-miesięcznego synka. I czy nie jest ona zbyt jednostajna i uboga...

                      Przede wszystkim synek jest na mleku sojowym - podaję mu Humanę SL. Mieliśmy podejrzenie alergii na soję (śluz w kale) i zaczęłam eksperymenty z mlekiem kozim, ale po nim z kolei były luźne kupki i wysypka na buźce. Wracamy właśnie do mleka sojowego.
                      Oprócz mleka synek jada kleik ryżowy lub kukurydziany na tym mleku wlaśnie, poza tym chrupki kukurydziane i wafle ryżowe. Z mięs jedynie indyk gotowany.
                      Poza tym gotuję zupki lub na parze warzywa w róznych zestawieniach: pietruszka, marchew (małe ilości), fasolka szparagowa, cukinia, kalafior, ziemniak (małe ilości), brokuły. Do tego też często koperek, pietruszka zielona, oregano. Do warzyw zawsze dodaję oliwę z oliwek lub olej winogronowy. Ryż brązowy.

                      Synek jest uczulony na banana, cytryny, pomarancze, jabłka, pomidory. Prawdopodobnie także na inne owoce, więc na razie nie jada żadnych. Chyba też na seler, ale nie jestem pewna - w każdym razie przestałam mu podawać. Nie ryzykowałam też jeszcze z cebula i czosnkiem. Właśnie chcę mu podać makaron ryżowy. Spróbować też musimy z jajami przepiórek.

                      A teraz parę pytań:
                      Kasza jaglana jest bezglutenowa? NIe podawałam jej, bo myślałam, że tak.
                      Co to są płatki gryczane? gdzie je kupić?
                      Szpinaku używasz świeżego czy mrożonki?
                      O mleku ryżowym wspominała mi lekarka, gdzie je dostanę?

                      W diecie przeciwgrzybiczej dla synka są zabronione wszelkie ziarna. Ale zapytam lekarki, bo z kolei słyszałam od innej zalecenie podawania mielonego siemienia.
                      Nie wpadłam na to, że mogę ugotować zupę z kiszonym ogórkiem wink

                      Hmm, to zalecenie miksowania daje mi do myślenia. Ja z tego już zrezygnowałam, odkąd synek ma ząbki, bo lubi jeść sam kawałki warzyw, ale w kupce np. trafiają się kawałki marchewki czy skórka z cukinii, czyli nie trawi tego najlepiej...

                      Jak macie, drogie mamy, jakieś uwagi to tego jadłospisu, to będę wdzięczna.
                      Czy mogę jeszcze prosić o przepis na pulpety? Wprowadzenie "obiadku" w miejsce też innych posiłków to chyba dobry pomysł dla nas.
                      Jolka, a Ty gotujesz codziennie? Nie zamrażasz na przykład albo nie zostawiasz czegoś na następny dzień w lodówce? Tak pytam, bo nie wiem, czy tak można?
                      pozdrawiam
                      • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 12.09.06, 14:41
                        Przepraszam, ale muszę pisać w pośpiechu, więc będzie krótko:
                        - kasza jaglana (i gryczana) jest bezglutenowa (na szczęście),
                        - płatki gryczane błyskawiczne kupuję w sklepie ze zdrową żywnością, są świetne,
                        mleko ryżowe też (można je zrobić samemu, przepis na mleko i pulpety wkleję
                        jutro),
                        - szpinaku używam mrożonego, ale jak mam dostęp do świeżego, to mu nie
                        odpuszczam smile

                        Zazdroszczę Wam tej Humany, kukurydzy no i zup. Mam nadzieję, że i Moje
                        Szczęście kiedyś je bedzie mogło...
                        Co do miksowania - posiłki główne miksuję, ale brokuła czy kalafiora ,,do
                        rączki'' Jej nie odmawiam. Nie lubi być traktowana jak dziecko wink

                        Z teraz o gotowaniu - oczywiście, że zamrażam, bo muszę zestawiać różne posiłki
                        w całodzinny jadłospis do żłobka (pracuję, a Dzidzia z powodu alergii ma 100%
                        własne wyżywienie) i w domu, a przeciez Mała nie może jeść ciągle tego samego
                        na śniadanie obiad, podwieczorek i kolację. Ale żeby mieć co zestawiać (danie z
                        ryżem/makaronem ryżowym, z kaszą jaglaną, kaszą gryczaną), to trzeba przy
                        kuchence spędzić pół soboty i jeszcze kilka godzin w tygodniu (bo zapasy się
                        kurczą w niesamowitym tempie). I z tego właśnie powodu pisałam, że jestem tym
                        sterczeniem przy ,,garach'' trochę zmęczona...

                        A dieta Twojego Dziecka, jak dla mnie, jest całkiem w porządku. Chętnie bym sie
                        zamieniła wink


                        • jolka1974 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 13.09.06, 10:18
                          Pulpety

                          1) surowe mielone mięso (dowolne dozwolone) zlepić kleikiem ryżowym lub
                          kukurydzianym, uformować pulpety, wrzucić na wrzątek, gotować 30 min.

                          2) mięso zmielić, zmieszać z namoczona w wodzie, wyciśniętą bulką (lub
                          płatkami), ze starta na tarce marchewka (na drobnych oczkach), można dodać
                          jajko - formować pulpety.

                          Kulki wrzucać na gotującą się wodę (można wrzucić też do tej wody marchewkę
                          pokrojona w kostkę, a nawet i groszek, jak kto lubi), pogotować trochę, sos
                          doprawić do smaku, zagęścić wodą zmieszaną z mąką.

                          Sos będzie smaczniejszy, gdy dodamy odrobinę ogórka kiszonego i trochę
                          musztardy.

                          Można do sosu dodać przecier pomidorowy.

                          3) ok. 30 dag mięsa mielonego + ok. 2-3 łyżek płatków gryczanych, sól, pieprz.

                          Wszystko mieszamy i formujemy malutkie kuleczki, wrzucamy na wrzącą wodę, do
                          tego starta marchew, pietruszka, seler, pokrojony por i cebulka, sól. Wszystko
                          gotujemy ok. 1 godz., pod koniec wrzucamy pokrojone w drobną kosteczkę pomidory
                          lub wlewamy przecier pomidorowy (można to zrobić bez przecieru, a w wersji dla
                          dorosłych dodać chrzan), zagęszczamy mąką rozrobioną wodą, posypujemy koperkiem
                          lub natką.

                          4) mięso zmielić, dodać namoczone płatki gryczane, jajko, lepić maleńkie
                          kuleczki i wrzucać na gotującą się wodę.
                          Do gotującej się wody dodać też pokrojone w drobną kostkę warzywa. Doprawić do
                          smaku.

                          Pieczone kotlety mielone
                          Kotlety mielone przyprawiam solą, pieprzem, namoczonymi płatkami gryczanymi,
                          podsmażoną cebulką i piekę w naczyniu żaroodpornym. Są bez jajka i w ten
                          sposób się nie rozpadają. Taki kotlecik można zmiksować,(przekręcić przez
                          maszynkę) robiąc pasztet na kanapki, lub rozdusić widelcem (mięsko do
                          makaronów).

                          Mleko Ryżowe:
                          4 szkl. wrzątku,
                          1 szkl. ugotowanego gorącego brązowego ryżu,
                          1 łyżeczka wanilii,
                          1 łyżeczka miodu,
                          1/2 łyżeczki soli.

                          Wszystko wymieszać i zmiksować blenderem na krem. Pozostawić na minimum 30
                          minut, przecedzić przez gęste sito i gotowe (ja nie dodaje miodu i wanilii,
                          zamiast tego trochę oleju słonecznikowego).

                          Mleko Jaglane:
                          2/3 szkl. ugotowanej, ciepłej kaszy jaglanej,
                          1/4 migdałów zmielonych na puder,
                          1 łyżeczka soli,
                          1 łyżeczka miodu,
                          1 szkl. wody.

                          Przyrządzić jak wyżej - w trakcie miksowania dodać jeszcze 2 szklanki wody.

                          Smacznego!
    • atopik Re: coś optymistycznego 19.09.06, 15:16
      Po półrocznej walce z candidą u mojego dziecka odebrałam wyniki badania kontrolnego kału i candidy nie wyhodowano ! Cieszę się niezmiernie smile
      Także mamusie nie poddawajcie sie, bo nawet jeśli zdrowienie nie przebiega tak szybko jakby się chciało, to jednak można się candidy pozbyć !

      PS Leczenie zaczynaliśmy z wynikiem c. glabrata ++++ i c. krusei ++
      • babsee Re: Atopik 20.09.06, 11:41
        Serdecznie Wam gratuluje!!!To ogromny sukces!Pisalas powyzej ze podawalas Bio
        marine-co to takiego?A czosenk w kapsulkach jekiej firmy?czy nadal bedziecei na
        diecie?Czy zaczynasz "normalnie" zywić?
        ps.My tez mamay dobre wyniki ale powiem Ci,ze ja mam juz taki lek ogromny przed
        powrotem grzybicy,ze jak mam podac wafelka bezglutenowego slodzonego fruktoza,
        to 10 razy go ogladam zanim podam.
        • atopik Re: Atopik 20.09.06, 13:44
          Dla mnie to też wielki sukces smile
          Tu poczytasz o BioMarine - to olej z wątroby rekina tasmańskiego, bogactwo wszelkich nienasyconych kwasów tłuszczowych: marinex.com.pl/preparaty/
          Jeśli chodzi o czosnek, to podawałm preparat polecany przez dr Janusa, Alitol
          f-y KRKA. Jest dobry bo nie zawiera różnych dziwnych substancji pomocniczych, których jest pełno w innych podobnych perełkach czosnkowych.
          Dietę zamierzam baaardzo powoli rozszerzać, na początku spróbuję marchew, buraki i ryż, bo tych produktów moje dziecko nie mogło jeść od zawsze. Z marchewką chyba nam się uda, więc jestem dobrej myśli. Potem gotowane owoce. Na cukier i glukozę pewnie w tym roku kalendarzowym się nie zdecyduję. Także przez najbliższe miesiące będziemy stosować dietę odkwaszającą, bo niestety candida spowodowała mocne zakwaszenie organizmu małego. Ponieważ synek miał mocno nasiloną grzybice przez wiekszą część swojego życia, teraz jego organizm potrzebuje trochę czasu na wypracowanie sobie równowagi.
          Też jestem pełna obaw, ale powolutku, powolutku i mam nadzieję, że będzie OK.
          Powodzenia
    • madziaz Re: Wszystko o leczeniu dzieci 20.09.06, 10:07
      Nasz przypadek. Najpierw było tak:
      Na buzi (ok. 1,5 cm od kacika ust) pojawiła się mała czerwona plamka,
      wyglądała jak zaczerwieniony ślad po zadrapaniu, następnie rozszerzyła się.
      Teraz jest to zaczerwieniony, niemal idealny okrąg o średnicy ok. 1 cm, lekko
      zaczerwieniony, w środku skóra jest nieznacznie bledsza.
      Z tej kolistej formy wnioskuję, że jest to grzybica. Do lekarza idę dopiero w
      poniedziałek, na razie smaruję clotrimazolem. Posmarowałam też wacikiem
      zwilżonym wodą z lacidofilem (żeby zakwasić środowisko - grzyby lubią
      zasadowe). Czy można zastosować coś jeszcze, z rzeczy ogólnie dostępnych?
      Dodam, że wcześniej były w buzi nawracające pleśniawki, następnie zmiany
      grzybiczne na pośladkach. Jedno i drugie leczyłam gencjaną, bo skoro pomogło w
      buzi, to i z drugiej strony też powinno. Na pośladkach smarowałam dodatkowo
      właśnie clotrimazolem, zaleconym przez lekarza, ale gencjana była stanowczo
      bardziej skuteczna. Smaruję też brodawki gencjaną.
      Zastanawiam się, skąd się to paskudztwo wzięło na buzi - czy to kwestia
      alergicznej reakcji na Bebilon HA (mała ma lekką skazę) lub kurczaka czy na
      coś innego (je wszystko, co w słoiczkach dozwolone po ukończeniu 5 mies.).

      Czy macie jakieś doświadczenia z grzybicą na buzi? Co stosowałyście?

      U mnie do tej pory najlepiej spisywała się gencjana, chociaż dziecko już
      trzeci tydzień wygląda na buzi strasznie, ludzie na spacerze się za nami
      oglądają.

      Po czterech tygodniach było tak:
      Byłam u pani doktor z pleśniawkami, byłam później ze zmianami na pośladkach,
      wywołanymi przez drożdżaki, a następnie z grzybicą na buzi. Pani doktor nie
      zaproponowała mi nic, poza tym, co już zastosowałam. Przepisała dodatkowo
      nystatynę do stosowania doustnego. Chodzi mi o to, że pleśniawki (które zresztą
      ustąpiły i pojawiły się po czterech dniach przerwy), to objaw a przyczyna leży
      gdzieś głębiej. Nie jest nią raczej brak higieny dotyczącej butelek, zabawek itd.
      Czy ktoś jest w stanie podać mi hipotetyczne przyczyny takiego stanu rzeczy?
      Może będę w stanie coś wyeliminować.

      Przepraszam, ale skopiowałam posty zamieszczane na innym forum, bo już nie
      chciało mi się przepisywać. Zastosowałam w końcu nystatynę doustnie w ilości 3x
      dziennie 0,5 ml przez tydzień równocześnie z gencjaną. Najpierw były po
      nystatynie biegunki a potem kupa wyraźnie się poprawiła. Po skończonej kuracji
      chciałam zrobić ten posiew z kału, ale trafiłam ze starszym synem do naszej
      homeopatki, której przy okazji opowiedziałam o problemie. Bez żadnych sugestii z
      mojej strony stwierdziła, ze nie ma co chować głowy w piasek, bo to candida.
      Przepisała nam (dziecko ma prawie 6 miesięcy i dwa posiłki w ciągu dnia to mleko
      sojowe z kleikiem kukurydzianym oraz gotowane warzywa) monilia albicans 9CH 3x
      dziennie po dwie granulki. Dla mnie oprócz tego citrosept i dietę ubogą w
      węglowodany a dla dziecka jak najwięcej cycka oraz zakaz owoców, soczków a jak
      najwięcej warzyw z uwzględnieniem brokułów, nawet przez miesiąc. Mamy trzeci
      dzień kuracji bez gencjany, pleśniawek na razie nie ma. Mija ósmy tydzień walki.
      • pati1970 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 28.09.06, 12:47
        Leczę mojego małego synka 19 mies. na candydozę od około 5 tygodni. Dieta do
        tego citrosept 3x 5 kropli z melissą, sok z aloesu na czczo i prebiotyki 3x
        dziennie. Mikołaj miał stwierdziną candidę wzrost średnio obfity słabo
        przybierał na wadze waży około 9,5 kg no i te straszne wypryski nie wiadomo po
        czym. Teraz jest lepiej jeżeli chodzi o skórę i apetyt chociaż całe to jedzenie
        zaczyna mu "wychodzić bokiem". Kiedy mogę się spodziewać że zacznie lepiej
        przybierać na wadze, ile na to trzeba czekać?
          • pati1970 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 29.09.06, 12:28
            Po moim małym jeszcze tego przybierania tak nie widać, ale apetyt ma. Niestety
            cały czas ma korzuszek na języku nie wiem czy to sygnał ze citrosept działa czy
            też nie, może uodpornił się na prebiotyki (Lacidofil, Nutriplant, ProBacti4
            codziennie inny). Zastanawiam się nad tymi wszystkimi prebiotykami o których
            pisze się na forum AC Zymes, Beneflora, Fisioflor może spróbuję zmienić. Nie
            wiem ile czekać na prawdziwe efekty i czy jeszcze coś włączyć do leczenia np.
            Sanum lub coś innego. Niestety na mojego pediatrę nie moge liczyć, kazała
            podawać tylko prebiotyki, a mały od 3 mż. słabo przybierał na wadze.
            • pati1970 Re: Wszystko o leczeniu dzieci-shamsa 29.09.06, 18:08
              Co podajesz swojemu dziecku z leków? Mój Mikołaj na początku diety zjadał
              wszystko łącznie z kaszami gryczanymi, ryzem brązowym i dziwnie smakującymi
              zupkami. Teraz widzę że zaczyna tęsknić za marchewką serem białym i wszystkim
              co nie powinien. Boję sie żebym sie nie załamała. A już sama nie wiem jak mu
              dietę urozmaicać.
              • shamsa Re: Wszystko o leczeniu dzieci-shamsa 01.10.06, 14:58
                daje zioła na jelita, olej z łososia, Kreon i probiotyki, kapsulka czosnku raz
                na pare dni. smaruje brzuch mascia tymiankowa dwa razy dziennie. zaczne podawac
                homeopatyczny Lamioflur. dostaje tez jogurt i kefir wlasnej roboty. kupne
                uczulają. od paru dni daje jajka - do tej pory nawet zoltko uczulalo. na razie
                dobrze znosi diete,bo i tak jest bardziej urozmaicona, niz ta sprzed leczenia. w
                koncu ma dopiero roczek.
          • madziaz Re: Wszystko o leczeniu dzieci 29.09.06, 23:14
            Moja cały czas pochłania (cyc 8x/doba, 2x przecier warzywny i 1x mleko sojowe z
            kleikiem kukur. 100 ml), ale przytyła 300g w ciągu 1,5 mies. Z tego powodu
            zrobiłam morfologię, żelazo i rozmaz i wyszło żelaza 28 mg przy normie 50-168.
            Porażka. A wygląda pięknie. Z kupami coraz ładniej. Przestałam spożywać gluten i
            przestałam podawać tę odrobinę Bebilonu Pepti, kórą dosypywałam do mleka
            sojowego. Ale to dopiero pierwszy dzień. Odważyłam się podać probiotyk - wybrałą
            probacti4, bo po Lacidofilu ją strasznie sypało a Nutriplant zawiera laktozę.
            Zobaczę, co będzie jutro. No i po lekturze wątków na alergiach zaczęłam dodawać
            więcej tłuszczu - już nie kilka kropel do warzywek, ale łyżeczkę. Jutro dodam
            też oliwę do mleka sojowego.
            • pati1970 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 01.10.06, 14:36
              Mój mały na początku stosowania citroseptu i całej reszty faktycznie miał na
              wszystko ochotę. Teraz czyli po ok. 5 tyg leczenia zauważyłam że zastopował z
              jedzeniem, nie wiem czego to oznaka, na pewno dieta "daje się we znaki" chyba
              mu się przejadło to w sumie monotonne jedzenie. Nie ważyłam go ostatnio ale nie
              widzę żeby cos przytył. Mam już serdecznie wszystkiego dość zastanawiam sie czy
              jest to sens ciągnąć. Moja rodzinka też chyba podejmie strajk, ponieważ
              prowadzę jedną kuchnię , co mały je to i my. Niech mnie ktoś pocieszy! Kiedy
              mogę się spodziewać jakichś efektów???
            • madziaz Re: Wszystko o leczeniu dzieci 04.10.06, 21:30
              Niestety, po trzech dniach podawania probacti 4 pojawiły się wypryski na buzi.
              Kupy zrobiły się rewelacyjne, co prawda teraz po żelazie są okropne ale tylko
              jedna dziennie tak wygląda. Dałam małej buraczki, ze względu na żelazo i żeby
              sprawdzić jelita - niestety pampers prześwituje na różowo. Ale po trzech
              tygodniach diety warzywnej i kuracji monilia albicans jest rewelacyjnie w
              porównaniu z tym co było. I mam wrażenie, że ten wzrost wagi nastąpił od momentu
              rozpoczęcia kuracji, bo body musiałam zmienić na większe niemal z dnia na dzień.
              Więc jestem dobrej myśli. Tym bardziej, że mamy jaja od kur biegających luzem po
              zapadłej wsi (z dala od szos mam na myśli) oraz zamordowaliśmy takiegoż królika).
    • kiw75 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 01.10.06, 18:32
      Kiedyś dr Janus pisał w jednym z wątków o seratce probiotycznej:"... sama
      serwatka i maslanka z naturalnego mleka zawiera bardzo cenny aminokwas lizynę."
      Niedobory lizyny powodują nadpobudliwość, problamy z koncentracją, wypadanie
      włosów, zahamowanie wzrostu, apatię, utratę masy ciała i in. Pomyslałam podawać
      dziecku serwatke z takiwgo wiejskiego mleka. Poradźcie mi, czy można podawac ja
      do picia 13-miesięcznemu dzieciakowi (skazy białkowej nie ma).
    • kiw75 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 11.10.06, 13:14
      Klnę na tą dietę, bo już nie wiem, co gotować dzieciakowi, kiedy on straszny
      niejadek od zawsze (a na candidę to już słów brakuje...) Walczę z dzieckiem o
      połknięcie kolejnej łyżeczki jedzenia... Efekt niesamowity- 14-miesięczne
      dziecię przybrało na wadze w ciągu miesięca 800 g! To jeszcze się jemu nie
      przytrafiło.
    • shamsa nie chce zapeszac, ale... 16.10.06, 20:22
      dzieciak mi zdrowieje big_grin

      kupy przestaly byc zielone, pupa zaczerwieniona, oczy juz nie podkrązone

      mloda jest dwa razy bardziej ruchliwa, wesola, lepiej trawi, zęby sie wyrznely
      bez infekcji ani plesniawki (nie do pomyslenia wczesniej). mleko filtrowane nie
      uczula, jogurty tym bardziej, jajko wreszcie moze jesc - w całości, wczesniej
      uczulalo nawet żółtko. podlecze ją jeszcze i zrobie test buraczany. jestem
      pewna, ze wychodzimy z tego smile
      • pati1970 Re: LifePack Junior 20.10.06, 12:21
        Czy ktos zamawiał lub kupował gdzieś LifePack Junior f-my Vision?
        Preparat witaminowo-mineralny polecany przez dr Janusa dla dzieci.
        Byłam na stronie Vision, ale tam to cudo kosztuje 85 zł.
        Może ktos zaopatrywał sie w te witaminki taniej?
    • czarna.perla Re: Wszystko o leczeniu dzieci 13.11.06, 21:54
      podnoszę ten wątek.
      dopisujcie się bo na forum nie ma zbyt dużo o leczeniu dzieci, szczególnie tych
      małych, tj między pierwszym a drugim rokiem życia. chętnie czegoś się dowiem.
      ja dopiero zaczynam walkę z candidą u mojego 16 mies. synka i chętnie czegoś
      się dowiem. jak znajdę chwilę to jeszvcze coś napiszę.
      • doris74 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 14.11.06, 08:53
        witam,
        to ja tu dopisze tylko, ze po 5 miesiacach walki wygralismy, wczoraj w badaniu
        nie stwierdzono grzybów u mojego 21 miesiecznego synka (a azaczynalismy ze
        wzrostem b. obfitym). I wydaje mi sie, ze najlepsza poprawa zaczela sie, kiedy
        zaczelismy stosowac u Młodego Colon C, polecam. Poprawily sie wtedy znacznie
        kupy, sa przy colonie wprawdzie rzadsze i czasem ze sluzem, ale poprawil sie
        koloryt i nie było tyle niestrawionych resztek jedzenia. Ja podawalam mu rano i
        wieczorem na pol godziny przed jedzeniem, czasem dosypywalam jeszzce kapsulke
        probiotyku. I dobrze jakby dziecko potem popilo to duza iloscia wody.

        pozdrawiam

        Doris
    • czarna.perla Re: do doris74 14.11.06, 16:32
      cześć

      moje dziecko ma teraz 16 mies i właśnie wykryłam u niego candide. możesz mi
      napisać więcej i leczeniu Twijego dziecka i o jego diecie. ja jestem załamana
      tą dietą, tym bardziej, że mały jadł już prawie wszystko. może mogłabyś podać
      mi jakieś konkretne przepisy?
    • ika1 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 17.11.06, 22:46
      Chcialabym koniecznie podac mojemu synowi Colon C,ale nie mam pojecia jak mu to
      podac.Probowalam sam proszek,ale nie chcial wziasc do buzi.
      A,czy z jogurtem mozna posdac+czosnek?
      Moj syn zjada jogurty przyrzadzone tylko na slono,z czosnkiem,ziolami i
      cebula.Samego nie zje.

      Edyta.
            • kawka37 Re: do ika1 29.11.06, 15:12
              • Sok NONI
              kasiulinka78 27.07.06, 10:27 + odpowiedz


              Chciałabym zacząc pić sok z noni.Mam jednak problem z wyborem tego soku.Tyle
              tego pojawiło się teraz na rynku,że sama nie wiem,który mam kupić.Jeżeli macie
              jakieś doświadczenia to poradźcie mi,której firmy sok jest najlepszy.Reklama
              reklamą-każda pliszka swój ogonek chwalismile)dziekuję i pozdrawiam



              • Re: Sok NONI
              nowajulka 28.07.06, 03:25 + odpowiedz


              Ja kupuję thaitan noni w szklanej butelce (ok.200zł). Jest bardzo skuteczny.
              Kiedyś miałam chyba calvity w plastykowej butelce, ale miał sporo dodatków - by
              mętny i białawy - thaitan noni jest czystym sokiem.



              • Re: Sok NONI
              konkubinka 29.07.06, 12:04 + odpowiedz


              z tego co sie zorientowalam jakoscia zblizone sa tahitian i polinesian.Ja
              kupilam ten drugi.Polecalo mi go kilka osob , ma wszelkie mozliwe atesty i zero
              niepotrzebnych dodatkow .Napewno rozni sie cenowo od tych z pteki i sklepow ze
              zdrowa zywnoscia ale mysle tez ze nie bez powodu.
              Z moich obliczen wynika ze starcza na 30 dni .



              • Re: Sok NONI
              nowajulka 29.07.06, 15:37 + odpowiedz


              To u nas starcza na dłużej. Ale my bierzemy połowę zalecanej dawki dziennie.


              • iwo.11 Re: leczenie i dieta candidy u mojego dziecka 05.12.06, 16:31
                Podaję przepis na zupke dla 5 latka oczywiście z candidą.

                Dużą ilość krążkow cebulowych przyrumienić w niewielkiej ilości tłoczonej na
                zimno oliwy z oliwek. Dodać rozne suszone natki (pietruszkę, koperek), ziola
                prowansalskie, pieprz. Dodać wody (zależnie od upodobania) i zagotować chwilkę
                na wolnym ogniu. Dodać odrobinkę sosu tamari i serwować. Można podawać z
                grzankami z chleba żytniego na zakwasie, można zrobić kluski lane na zakwasie.

                Co to sos tamari? - to płynna przyprawa przy uzyskaniu miso. Nie zawiera
                pszenicy. Zalecana w diecie bezglutenowej. Sklad:soja, sól morska, woda
                źródlana. Zastosowanie:przyprawa do ryb, zup, jarzyn, sosów, kremow zbożowych,
                herbaty.
                Cena okolo 15 zł w sklepie ze zdrową żywnością. Jest dość smaczna.

                My nie leczymy dziecka u doktora Janusa tylko u dr Magdaleny Cubały-Kucharskiej
                w Warszawie. Myślę, że się znają.

                Nasze leczenie akurat jest bardzo złozone, bo syn to autystyk więc dodatkowo
                więcej kłopotu. Ale candidę ma i też ją leczymy.

                Co do Noni to syn wypil 2 butelki. Zamawialiśmy w caliVicie u państwa
                Zarzyckich. Róznica byla tylko na początku, bo z ospałego dziecka zrobil się
                bardziej żywiołowy i tyle. Droga to rzecz, więc warto się zastanowić za nim się
                kupi. Akurat nam nie przypasowała.

                Robię też taki biszkopt na specjalne okazje.
                3 jaja
                2 łyżki miodu
                3 łyżki mąki miź bezglutenowej
                5 dkg orzechów włoskich zmielonych
                żółtka ucieram z miodem na gladką masę, dodaje ubitą pianę i zmielone orzecy.
                Piekę w gorącym piekarniku. Porcja to na małą tortownicę.
                Ciasto wystudzone kroję na kawałki mrożę i dopiero kolejnego dnai, rozmrażane
                każdorazowo kawałki podaję.
                Mrożę, gdyż w ten sposób zabija się ewentualne grzyby i pleśnie. tak zlecila
                pani doktor.
                Ciekawa jestem zdania Pana Janusa co sądzi o mrożeniu oraz o stosowaniu
                niewielkich ilości ksilitolu lub stewi u dzieci z candidą. Ponoć są one
                obojętne dla grzybów, tylko nie wolno ich nadużywać.
                Proszę o opinnie doktora Janusa.
                • jolka1974 Re: leczenie i dieta candidy u mojego dziecka 06.12.06, 12:41
                  Co do słodkości... Słyszałyście o inulinie? Czytałam o niej w książce dot.
                  leczenia grzybicy. To cukier rewelacyjnie odżywiający właściwą florę
                  bakteryjną, niestrawny dla grzybów. Pytałam o to w sklepie ze zdrową żywnością -
                  nie było na półce, ale wiedzą co to jest. Czy ktoś tego używał?
                  • iwo.11 Re: leczenie i dieta candidy u mojego dziecka 06.12.06, 21:35
                    Też czytałam o inulinie i czekam na odpowiedź naszej pani doktor co o niej
                    sądzi. osobiscie używam ksilitolu (w niewielkich ilościach)i stewi w
                    koncentracie. jest okropnie słodka i daje się jej tylko kropelke. Inaczej też
                    smakuje niz zwykły cukier. moje dziecko się do niej przyzwyczaiło.
      • homeopatkaqq Re: Wszystko o leczeniu dzieci 11.01.07, 14:30
        odnosnie preparatu "C O L O N C ":


        nie wolno go spozywac w postaci sypkiej, bo sie dziecko zadusi!


        Colon C ma w skladzie babke plesznika, ktora pecznieje z sila wodospadu w
        zetknieciu z woda czy SLINA , co zrobicie jak mu ta babka sucha specznieje w
        przelyku i dziecko zacznie sie dusic???



        Zawsze mieszajcie z woda przed podaniem i popijac trzeba szklanka wody extra
        zeby poszlo do zoladka!!!!
        • katis1 Re: Wszystko o leczeniu dzieci 11.01.07, 18:43
          Cześć. Chciałam się Was poradzić, odnośnie soku z aloesu- jaki kupowałyście swoim dzieciom jakiej firmy i ile podawałyście.W ogóle to może byście mi coś doradziły mała miała lablie juz przeleczone i do tego wyszła candia ++.Przy lambliach małą strasznie wysypało liszaje na szyi + chrosty na brzuszku i plecach. Po przeleczeniu furazolidonem chrosti na pleckach i brzuszku już w trakcie leczenia zeszły, natomiast skóra na szyi te liszajce zaraz po skończeniu leczenia w ciągu pierwszego tygodnia zaczęły ładnie schodzić. Teraz minął już 2 tydzień od zakończenia leczenia i skóra jużnie ma chrost została taka lekko żółta sucha plama na szyi, ale mała już sie tak nie drapie, do tego wcześniej zasypiała i dłużej spała. Od 3 tygodni wprowadziłam jej dietę antygrzybiczą czyli taką. Mała je mleko humanę SL z kleikiem kukurydzianym, chrupki ryżowe, ryż brązowy kaszę jaglaną gryczaną, raz na parę dni ziemniak i tak samo marcheewka, brokuł, kalarepka fasolka szparagowa, cebula por , groszek.Chrupki kukurydziane co pare dni, do tego grzie troszkę jabłka kwasnego, albo malutki słoiczek jabłka gerbera, z poigiem z amaratusa.Mięsko indyk, wczesniej jdała tez wieprzowinkę, ale teraz jej nie daje, bo nie wiem czy wolno.Od dwóch tygodni podaje jej probiotyki- rano enterol, wieczorem diclofor teraz probiolac plus, i od poniedziałku colon C przed obiadem. I daje też pare kropli czosnku alitol,ale tak z wda dni daje i przerwa dwa, bo boję sie, że uczuli, choć nie było widać, żadnej reakcji po nim. Myslałam, o tym aloesie, bo tak mała dalej ma zielone smierdzące kupki, raczej plastelinki, zawsze myślałam, że to od mleka bebilonu pepti, ale teraz na humanie dalej to samo po tem, ze to od lambli, ale raczej są już wyleczone- no to candida mi zostaje. Nie ma sluzu, ani krwi.Kupka -mała 2, 3 razy dziennie. Do tego ma okropne sińce pod oczami i wydaje mi sie, ze od 3 dni większe i od 3 dni też znów spiw nocy krócej, a ja si ejuż tak cieszyłam, że tak dobrze spi od 21 do 8 rano.No i tak nie jest żle teraz bo przed leczenim lambli to budziła sie w nocy już o 4 rano, rzucała do tego strasznie.Mam pytanie, czy sucharki żytnie mozna dawać, czy nie i czy lepiej poczekać.NIe wiem, a może citrosept lepszy? Mała nie ma pleśniawek, raczej nie choruje, dwa razy miała katar w tym ostatnio w trakcie leczenia lambli , ale jakoś sama sobie radzi- oby tak dalej.Doradzcie coś.Córeczka ma 13 miesięcy.Ma niby alergie na mleko, stwierdzoną w 3 miesiącu życia, ale nie wiem, czy to alergia, czy to była też candida, bo zaczęło sie po wzięciu antybiotyku, kupy ze sluzem krwią, potem wysypka, taka właśnie jak ta teraz na szyi, tylko, że ta wtedy schodziła z 3 miesiące, a ta teraz o wiele wiele szybciej.Ale w wyglądzie identyczna i te same miejsce.Zastanawiam sie na tą Panią zielarką ze Stranowic, kiedyś mi już Bebsse pisała.Zrobię wyniki posiew i posiew mykologiczny i jak dalej bedzie beznadziejnie i bedzie gronkowiec to chyba pojadę po te zioła.A narazie jak możecie to doradzcie co by tu zrobić.
        • zu2ha Re: Wszystko o leczeniu dzieci 16.01.07, 14:30
          Dziewczyny napiszcie mi proszę czym wspieracie odporność bo ja nawet nie
          zostałam poinformowana przez lekarkę, że jest to konieczne w trakcie
          leczenia.Jesteśmy początkującymi walczącymi z candidą i staramy się zdobyć jak
          najwięcej informacji.Ogólnie to gdyby nie forum alergia i to tutaj to po wyjściu
          od lekarza siadłabym z założonymi rękami i czekała,aż ta zaraza sama wyginie.Z
          góry dziękuję za wszelkie informacje.
    • kaira Re: Wszystko o leczeniu dzieci 29.07.07, 14:55
      Witam,
      nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc. Mój obecnie 18 miesieczny syn ma od 3 m-
      cy wybitną biegunkę (innych objawów nie zaobserwowałam), wyniki badań kału dały
      następujacy obraz:
      escherichia coli +++
      enterobacter spp. +++
      enterococcus spp. +++
      streptococcus agalacitae ++
      candida ablicans ++
      Nasza pediatra zaleciła Lacid Forte raz dziennie i powiedziała, że powinno się
      unormować. Od 3 tygodni podawania NIC się nie unormowało. Zarejestrowałam
      malucha do poradni gastrologicznej, ale
      - termin na 22 sierpnia;
      - za bardzo nie wierzę w kwalifikacje naszych lekarzy (już doświadczenie mam).

      Nie wiem co powinnam sama zrobić, by pomóc Synowi, gdyż te biegunki naprawdę są
      obfite, sluzowate i wylewaja się z pampersa. Obecnie wyeliminowałam mleko,
      gluten i cukry - ale to dopiero 3 dni.
      Naprawdę będę wdzięczna za podpowiedzi.
      • joaani Re: Wszystko o leczeniu dzieci 29.07.07, 22:09
        u nas było podobnie z biegunkami
        po badaniach okazało się że mamy candidę
        ja z diety wyeliminowałam gluten , nabiał i cukry
        do tego wszystkie świeze owoce i warzywa
        kupska sie unormowaly po ok 2 tygodniach
        teraz jesteśmy już na etapie wprowadzania owych
        produktów i jak na razie jest ok
        • kaira Re: Wszystko o leczeniu dzieci 30.07.07, 11:37
          joaani - dziękuję smile)
          Podaję teraz Lacid Forte, zastanawiam się nad zakupem Beneflory, albo innego
          probiotyku, by podawać na zmianę.
          Nie wiem, czy takiemu małemu mogę podawać Citrosept.
          Poza tym problem - nabiał (patrz mleko. Czy taki maluch nie potrzebuje mleka?
          Czym ewentualnie skutecznie zastąpić mu mleko modyfikowane? Boję się niedoborów
          wit. D, wapnia i innych mikroelementów.
          Mam za mało wiedzy na tema żywienia małych dzieci. Nie wiem jak zdrowo
          komponować posiłki - bo co z tego, że wyleczę z jedno jak zacznie niedomagac
          coś innego?
          Naprawdę BARDZO proszę o pomoc, każdego, kto wie jak mnie dalej pokierować
          (własne doświadczenie, strony w internecie, książki - cokolwiek).
          Idziemy do gastroenterologa - ale do tego czasu ponad 3 tygodnie nam zostało, a
          ja muszę działać. Mały spadł na wadze.
          • joaani Re: Wszystko o leczeniu dzieci 30.07.07, 13:10
            ja podawałam też lacid i jakiś inny a nazwy teraz nie pamiętam
            teraz jesteśmy na Hyaku N
            jeśli chodzi o nabiał to ja podaję tylko mleko ryżowe bądź owsiane
            czasami kokosowe
            deserki ryżowe ( bez dodatku mleka , cukrów i glutenu )
            jak będę w domu to podeślę ci listę produktów które można podawać
            i tych których powinno się unikać

            u nas waga się unormowała
            tz nie spada i młody tez na razie za bardzo nie przybiera
            ale na wszystko przyjdzie czas
    • maniu111 co na zmiany skórne? 31.07.07, 20:57
      to właśnie zmiany skórne i brak skuteczności preparatów do skóry atopowej
      nakłoniły mnie do zrobienia badania kału rocznej córki.no i wyszła candida
      ++.pediatra zaleciła nam nystatynę a do smarowania zmian skórnych
      clortimazolum.po tej maści plamy stają się jeszcze bardziej czerwone i
      łuszczące.nie wiem czy to dobrze,czy to właściwa reakcja?podpowiedzcie
      proszę,czy dobrze robię stosując clortimazolum,może go odstawić?czy kiedy
      pokonamy tego intruza(candida)skóra zrobi się gładka?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka