Dodaj do ulubionych

A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciaki?

18.12.08, 18:21
Jest tutaj na forum już sporo mamusiek z zagrzybionymi bąblami.
Wiadomo w naszym przypadku walka jest o wiele trudniejsza ,ze względu
na fakt ,ze nie da się dziecku wytłumaczyć tak do końca co się z nim
dzieje,na co choruje i dlaczego musi jeść to czego akurat nie lubi?
Mam propozycję,żebyśmy napisały w tym wątku o tym jak nam idzie
karmienia naszych dzieci?Z czym mamy największy problem?
Jak wygląda śniadanie ,obiad i kolacja?
Obserwuj wątek
    • sylasss Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 18:30
      boska jesteś, olivka!!!! fantastyczny pomysł!

      śniadanie: jajecznica z samego żółtka, troche cebulki na słoninie
      przekąska: wafle ryżowe sonko z brązowego ryżu
      obiad- mielone z pure z kalafiora
      przekąska- znowu wafle sad
      kolacja- leczo
      no i to na razie wszytskie moje pomysły sad to dałam mu dzisiaj, a na
      jutro nie mam kompletnego pojęcia co dać crying
    • olivka31 Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 18:36
      U nas to wygląda tak:
      Śniadanie:
      -chleb żytni na zakwasie,na to listek sałaty,ogórek zielony,pomidor i
      jajko gotowane.Na drugi dzień owsianka i tak na przemian.
      Obiad: Rybka pieczona w piekarniku lekko posolona i z odrobiną
      pieprzu(smaczny jest COD.do tego brązowy ryż i siekana sałata
      wymieszana z tartym ogórkiem zielonym i pomidorem,to polane olivą z
      olivek i z dodatkiem siemienia lnianego no i parę kropli cytryny.Na
      rugi dzień gotowana pierś z kurczaka ,szpinak i znowu ryż.
      Ziemniaka dostaje jednego od święta,czyli zwykle w niedzielę.
      Gotuję tez zupki wielowarzywne nie na mięsie z dodatkiem płatków
      owsianych,lub płatków ryżowych.
      Kolacja :
      -owsianka z odrobinką ksylitolu lub z kiwi..wyczytałam też ze smazony
      banan może być..ale jakoś mnie to nie przekonuje i już nie robię tak.

      Między posiłkami trochę pieczywa ryżowego lub płatki
      kukurydziane.Najlepiej jednak mu podchodzi starta marchewkasmile
      Tak wygląda u nas dieta ,która pasuje małemu, bo zajada bez problemu.
      Od święta dostaje ciasteczko z przepisu szalicji...ale to tylko w
      nagrodę za dobre sprawowaniewink)
      Dietę uzupełniamy witaminkami"star kids" "eye q" probiotyk Dicoflor i
      sok z aloesu.
        • sylasss Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 18:44
          bardzo Tobie dziekuję i slę uniżone ukłony wink
          No u mnie młody, niestety, surowego pomidora nie zeźre, to samo
          dotyczy sałaty, z ogórkiem może przejdzie, ale smiem wątpić. Jeśli
          chodzi o płatki owsiane, to on niestety jest uczulony, tzn tak
          wykazała maszyna moro czy jak jej tam.
          cebule i czosnek staram sie dodawać do wszytskiego. A no i na
          podstawie dzisiejszej rozmowy z pania doktor- wydaje mi się, że
          dajesz za duzo ryżu- ma wysoki indeks glikemiczny, ale tez mam
          wątpliwości. No i te złe łączenia- jak białko to nie ryż tylko same
          jarzyny, a jak ryż to tylko znowu jarzyny. Ale może źle gadam???
            • sylasss Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 19:00
              no wiem, ze nie dajesz białego, ale i tak nie powinno się go łączyć
              z białkami, bo one- te białka w połączeniu a węglowodanami, czyli
              brązowym ryżem mocno podwyższają indeks glikemiczny, co prowadzi do
              nagłego skoku i wysokiego poziomu cukrów, którymi żywią się grzyby.
              Natomiast łączenie białek lub węglowadanów z jarzynami, znacząco
              obniża ten indeks, co z kolei obniża poziom tych cholernych cukrów i
              wydłuża uczucie sytości, w co smiem wątpić, w ta sytość. Ale ja mam
              ten sam dylemat- czyli- albo stosowac ścisle diete i zagłodzić
              dzieciaka, albo nie zagłodzić, średnio stosować dietę, co daje
              mniejszą skuteczność. Obawiam sie, olivka, że po porównaniu plusów i
              minusów, przejdę na leczenie farmakologiczne flukozynolami i
              stosowania diety, ale bez przesady, tzn. bez cukrów, ale nie
              pozbawie dziecka owoców, no i bez przesady z tym łączeniem. Ciagle
              się waham. Jutro idę do kolejnego lekarza- medycyny akademickiej wink
          • anyx27 Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 19:00
            brazowy ryz jest jak najbardziej wskazany (bialy nie), ale te platki
            kukurydziane i dicoflor juz nie sad platki maja duzo cukru i
            pszenice, dicoflor ma sorbitol wrrrrr sad
            moje niespelna 4letnie dziecko jest dzieckiem dziwnym, poniewaz
            uwielbia produkty zdrowe - jogurt naturalny bez cukru, pieczywo
            zytnie bez cukru, wafle ryzowe, musli bez cukru, owsianke, gofry z
            maki zytniej, placki z jablkami z takiej samej maki oraz soczek
            robiony w domu z sokowirowki - z marchwi, selera, pietruszki, kiwi,
            cytryny i kwasnych jablek - pyszny smile, zytni makaron z podsmazanym
            tunczykiem z cebulka, kasze, ale tylko pelne!
            • sylasss Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 19:05
              olivka, z tym "wymyślaty" to dorzuciłaś do pieca wink no taki jest i
              nie zmuszę go za żadne skarby. Mój nie może kasz, bo podobno wyszła
              mu na tych maszynkach alergia. oprócz alergii na mleko nigdy nie
              zdradzał objawów na cokolwiek, a tu nagle tyle uczuleń?! Az mi sie
              wierzyc nie chce crying
              • pacia811 Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 19:16
                sylasss, ja też robiłam córce badanie biorezonasem, i też wyszła
                alergia na wsyztsko. panie wytłumaczyły mi to. badania te mogą wyjść
                bardzo zafałszowane właśnie przez grzyba i pasożyty. one niszczą
                flore bakteryjną, kosmki jelitowe, - wszystko co dziecko spożywa
                orgaznim traktyje jako alergen.

                a na kasze bezglutenowe też wyszła alergia?? np na jaglaną czy
                gryczaną.
                ahaa kukurydziana jest przeciwskazana przy grzybie, jest świetną
                pożywką dla grzybauncertain
                • sylasss Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 19:33
                  Pacia, no niestety, na gryczaną i na jaglana tez mu wyszła alergia :
                  (, no i jeszcze na pszenice i na owies- tez alergia, co wczesniej
                  absolutnie nie wychodziło na biorezonansie, jakieś dwa miesiące temu
                  roboine badanie, czyli teoretycznie wtedy powinien juz miec grzyba.
                  a, no i nie ma żadnych pasozytów.
                  no i znowu jestem głupsza niz byłam...
            • pacia811 Re: A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciak 18.12.08, 19:12
              moja córa lat 2 je w tej chwili:
              - śniadanie i kolacja- gęsta zmiksowana zupa z kaszą jaglaną. w
              skład zupy wchodzą: brokuły, kalafior, cebula 2szt, czosnek 6 szt,
              pietruszka, seler. gotuję w dużym garze, i wychodzi zupek na 6 dań.
              -II śniadanie: kiwi 2szt, grejfrut 2szt, w tej chwili testujemy
              kwaśne jabłka
              - obiad: ważna zasada nie łącze białek z węglowodanami, czyli młoda
              je fasole adzuki lub cieciorke lub królika lub kasze gryczaną do
              tego jarzyna(brokuł/ kalafior/ rzodkiewka/ pomidor/ ogórek zielony/
              cukinia, w sezonie fasolka szparagowa)
              -przekąska wafle z ryżu brązowego i surowa marchew. na poczatku
              młoda wogóle nie chciała słyszeć o marchwi, ale po jakiś 3miechach
              się przekonała. młoda je takie małe marchewki marwitkismile

              do każdego posiłku dostaje oliwe z oliwek lub olej z wiesiołka.

              do picia sokz żuraiwny niesłodzonej SAM SMAK, sok z cyrtyny z wodą,
              teraz testujemy sok jabłkowy.
              • sylasss Re: Anyx27 18.12.08, 19:51
                Anyx, powiedz mi, proszę, jak w takim razie działaja te maszynki, bo
                dla mnie to jakieś nawiedzone czary- mary i chyba tylko testy IgE z
                krwii są miarodajne, albo i nie i znowu jestem głupsza...
                no musze sobie taki status na gg ustawić. Owłasnie, a moż epogadamy
                też na gg? mój numer: 3186942
                • sylasss Re: Anyx27 18.12.08, 19:53
                  no przepraszam za ten osobisty wątek z numerem gg. dopiero teraz
                  doczytałam w zasadach... przepraszam i prosze uznać, że go nie było.
                        • szalicja Re: Anyx27 23.12.08, 11:24
                          Moj bombel jada tak:
                          - z samego rana pół kubka mleka sojowego z eye Q (bez mleka ani rusz)
                          - potem ok. 9 wafle ryżowe z serkiem kozim albo piersią kurczaka,
                          mogą być też paróweczki z indyka (skład idealny jak dla grzybiarzy)
                          lub płatki kukurydziane na mleku sojowym albo kozim (kozie też
                          podaję)
                          - na obiad zupa, bo mój młody zdecydowanie woli zupy niż drugie i
                          tutaj ewidentnie króluje pomidorowa z brązowym ryżem albo makaronem
                          ryżowym, jakaś jażynowa, może niedługo ogórkowa bo bardzo lubi, choć
                          tak te ogórki to nie są bardzo bezpieczne
                          - na podwieczorek budyń domowy na kozim mleku
                          - na kolajcę jeśli chce to też wafle z serkiem oraz cały kubas mleka
                          - na przegryzkę w ciągu dnia jabłko, chipsy jabłkowe czyli dziadkowe
                          jabłuszka suszone w piekarniku, czasem popcorn
                          - do picia sok jabłkowy naturalny, rozcieńczony 1:1, sok marchwiowy,
                          herbatka miętowa z cytyryną.

                          I tak to wygląda. U nas nie przejdą surowe pomidory czy ogórki,
                          surówki, które tak dr. Janus opleca. No nie i już. Myślę, że to
                          efekt zaburzeń SI. Młody od zawsze nie lubił obślizgłych i
                          wilgotnych pokarmów czyli never ever jakiś melon czy arbuz, kiwi,
                          ogórek...Może jeszcze popróbuję, ale oporny jest.
                          Wczesńiej, przed dietą, bardzo lubił paluszki rybne. Teraz może
                          poprubuje karpia w wigilię.
                          Jeśli chodzi o niełączenie to tak średnio, ale węgli młody prawie
                          wcale nie pochłania, więc nie ma bólu. Myślę jużpowoli o chlebku, bo
                          to już czwary tydzień diety i możnaby już coś na zakwasie
                          zorganizować. Może popróbuję w weekend poświąteczny.
                          Jak widzicie nie daję się zwariować. Czosnek i zioła różniste podaję
                          do zupy. Soki i parówki pochodzą ze sklepu ze zdrową żywnością.
                          Stosuję się do zasad przekazanych przez doktor, dziecka nie głodzę ;-
                          ) W lanach mam naleśniki z jabłkami albo z kozim serkiem, tylko nie
                          niem, czy uda mi się pozbyć tego "capowatego" zapaszku i
                          posmaku...Może wanilia i rodzynki go ukatrupią wink
                          • anyx27 Re: Anyx27 24.12.08, 01:42
                            Szlicja, wszystko ok, tylko znow te platki kukurydziane. jesli to takie "dietetyczne" bez cukru, to ok, nie czepiam sie, ale jesli takie weykle, to maja tone cukru i pszenice sad
                            i te parowki.... nie dawajcie dzieciom parowek! to najgorszy smiec -"pies mielony z buda". i nie wazne czy zwykle, czy "dla dzieci". wystarczy przeczytac sklad, ktory ma jakies 3 linijki, a z miesem malo wspolnego. w parowkach jest wszytsko, lacznie z papierem toaletowym...
                            • szalicja Re: Anyx27 26.12.08, 10:59
                              Płatki są tzw. zdrowa żywność, czyli czyściuteńkie, bez badziewia. Parówki tak
                              samo - tylko mięso z indyka, przyprawy. Skład jest dobry, choć wiem, że tam i
                              tak pakują najgorsze części. Przypomniałam sobie, że u moich rodziców w kominie
                              jest wędzarnia. W czasach kryzysu rodzice sami wyrabiali wędliny, kiełbasy itd.
                              Skoro teraz mamy kryzys na zdrowe wędliny, bo wszędzie chemia, to ja też będę
                              robić je sama wink Zaczynam od wędzenia piersi z kurczaka bo to chyba
                              najłatwiejsze. Będę też miała cielęcinę z pewnego źródła wink Zaczynam dostawać
                              kręcioła na punkcie zdrowego odżywiania wink
                              • anyx27 Re: Anyx27 26.12.08, 14:28
                                Dobre wedliny tez mozna kupic, tylko trzeba czytac sklad. Juz to gdzies pisalam, ze kupuje wedliny w Piotrze i Pawle, rowniez przez internet. Tam przy kazdej wedlinie podanny jest sklad i jest troche wedlin i kielbas, ktore maja w skladzie tylko mieso i przyprawy.
                                • szalicja Re: Anyx27 26.12.08, 15:08
                                  No tak, właśnie ja takie kupuję w Organic Farma te parówki. Jednak ważne też,
                                  skąd mięso pochodzi. Myślę, że przy parówkach zostanę ale sama też
                                  poeksperymentuję. Wędlina ze sklepu niezależnie co to jest, smakuje tak samo.
                                  Soki też od czasu do czasu robię sama i pasteryzuję. To tylko trochę pracy i
                                  czasu, ale ma się pewność, że podajesz to, co najlepsze wink W naszym Piotrze i
                                  Pawle wędliny są za ladą, poczytać nie można. Chyba, ze poczytam w necie a potem
                                  kupię w realu to, co mi odpowiada...?
                                  • sylasss Re: Anyx27 28.12.08, 13:23
                                    Dziewczyny!

                                    No te parówki to faktycznie świństwo, nawet te ekologiczne itd. Ktos
                                    na forum podał fantastyczny przepis na pastę z paryki albo
                                    bakłażana! Normalnie czad!!!!!!!!
                                    Tak się zapaliłam do tej zdrowej żywności, że mąż dzis biegnie po
                                    maszynkę do mięsa! Będę sama "trzaskać" kiełbasy, a co!!!!! Jeszcze
                                    tylko chleb żytni i będzie gitara!
                                    No a tak poważnie- zaczęłam młodemu robić jednogarowe obiady. Gotuję
                                    wywar z kurczaka, potem dokładnie obiaram go z mięsa i wrzucam do
                                    wywaru, a następnie wszytskie dozwolone warzywa- kalafiory, kapusta,
                                    fasolka szparagowa, zielony groszek, 1 marchewka, pietruszka, seler,
                                    a na koniec zageszczam czerwoną soczewicą! No pycha, kurcze! Pycha!
                                    Młodemu też musi smakować, bo zjada tego 2-3 talerze dziennie!
                                    • sylasss uzupełniacze diety 28.12.08, 13:26
                                      jak wyżej.
                                      Co podajecie? i co to jest EYE Q??? No nie mam pojęcia?!
                                      my dajemy młodemu- tran lysi o smaku owocowym, dicoflor, i jeszcze
                                      bioaron c na poprawienie odporności. No i teraz kuracja flukonazolem
                                      • szalicja Re: uzupełniacze diety 28.12.08, 15:23
                                        Eye Q :
                                        www.qpharma.pl/index.php?content=czym-jest
                                        Wyczytałam o tym na forum "opóźnienie mowy". polecił mi to również neurolog.
                                        Wcześniej podawałam Kidabion od września a od listopada Eye Q. Nie potrafię
                                        powiedzieć, czy to działa ale jednak Mati w ostatnim miesiącu bardzo potrafi się
                                        skoncentrować. Kiedyś żadna gra razem nie wchodziła w rachubę. Tak samo
                                        ćwiczenia czy zabawy logopedyczne. Teraz coraz częściej nas zaskakuje jakby coś
                                        "puściło", odblokowało się. Nawet ostatnio psycholog powiedziała, że Mati zrobił
                                        duże postępy od jesieni. Terapeutka też niby twierdzi, że małymi kroczkami jakoś
                                        do przodu. Być może to właśnie Eye Q, a może wszystko razem do kupy. W każdym
                                        razie ja polecam wink
                                        Ja dziś też będę wypiekać chlebek. Od wczoraj wieczór robił mi się zakwas. Rano
                                        wyrobiłam ciasto i wieczorem będę wypiekać. Pewnie nie wyjdzie mi za pierwszym
                                        razem, ale w końcu się uda wink
                                        Sylass, dawaj te przepisy na pasty! Muszę czymś młodemu smarować te wafle a ile
                                        można ten kozi serek jeść? Miałam też przepis na pasztet drobiowy, taki dla
                                        "grzybiarzy" akurat. Coraz bardziej się przekonuję do wyrobów własnych wink
                                        No i co, będziecie trzaskać kiełbasy? A skąd kupicie jelita?
                                        • sylasss Re: uzupełniacze diety 28.12.08, 21:40
                                          szalicja!!!!!!
                                          no to jużmu kupuję to eye q- może kurna mu pomoże wink
                                          no a te pasty to leci tak:
                                          czerwona papryka- nie wiem ile, pewnie około 1 kg to na początek.
                                          Wsadzasz do piekarnika na blasze, temp. około 150- 180, myslę, że
                                          funkacja z grillem, bo chodzi o to, żeby skórka się zwęgliła i latwo
                                          odeszla od papryki. Potem obierasz paprykę z tej skóry, kroisz
                                          drobno lub mielisz, a potem do gara i gotujesz az do odparowania
                                          wody. Myslę, że można tez dodać cebuli i czosnku na smalcu lub
                                          oliwie z pestek winogron. No i już! to samo mozna zrobic z
                                          bakłażanem.
                                          A o jelita to się nie martw! Będę miec tego na tony big_grin, bo maż ma
                                          znajomości w firmie, która zajmuje się produkcją jelit
                                          naturalnych wink Wezmę przepis na kiełbasę od babci mojego mężą i
                                          bedziemy trzaskać te kiełby wink
                                          aaa, podaj przepis na chlebek na zakwasie, proszę. I dlaczego ma sie
                                          nie udać? Bedzie pyszny, na pewno!
                                          aaa, no i będę jeszcze robić kotlety rybne! potem trochę jarzyn i
                                          obiad gotowy.
                                          Po bioaron c młody dostał wilczego apetytu- juz przytył pół kilo w
                                          dwa tygodnie i to na diecie antycandidowej! To chyba jakis sukces!?
                                          • sylasss przepis na paste paprykową!dziekuję autorowi ;) 28.12.08, 21:51
                                            Przepis na paste z papryki:
                                            Co najmniej 1 kg papryki (im wiecej papryki, tym wiecej pasty), olej
                                            i sol. Papryke umyc, ulozyc na blasze, lekko podlac i upiec w
                                            piekarniku, tak aby zmarszczyla sie skorka. Upieczona papryke obrac,
                                            wyjac pestki i zmielic w maszynce lub drobno posiekac. Smazyc z mala
                                            iloscia oleju tak dlugo, az nie wyparuje cala woda. I pasta gotowa!
                                            Smakuje superrrrr na chlebie, do tego troche natki pietruszki lub
                                            czosnku (albo jedno i drugie) m m m!
                                            • szalicja Re: przepis na paste paprykową!dziekuję autorowi 29.12.08, 12:05
                                              Dzięki za pastę wink To dobry pomysł na przemycenie "warzywa" w
                                              kuchni takiego mięsożercy, jak mój synek. Chlebuś upiekłam dziś
                                              rano, przed pracę. Wyszedł całkiem niezły. Miałam tylko mąkę żytnią
                                              razową, więc jest pełny razowiec. Marnie mi trochę
                                              wyrósł...Wieczorem nawet wstawiłam go do lekko podgrzanego
                                              piekarnika, co by podrósł. Tak sobie potem podrastał przez noc.
                                              Ciekawa jestem, jak teraz po ostygnięciu wygląda, czy jest
                                              klucha...Na ciepło był fajny nawet. Dziś podjadę do sklepu ze zdrową
                                              żywnością i kupię suchy zakwas i zwykłą żytnią mąkę. Szkoda, że nie
                                              można dać miodu. Byłby smaczny chlebuś. No, w kazdym razie coraz
                                              bardziej mi się to podoba pomimo gderania męża, że i tak mi nie
                                              wyjdzie i rzebym kupiła maszynkędo chleba. E, tam wink No i chyba
                                              muszę zainwestowaćteż w maszynkę do mielenia, bo chodzi mi po głowie
                                              pasztet domowy wink
                                                • szalicja Re: przepis na paste paprykową!dziekuję autorowi 30.12.08, 10:52
                                                  Robiłam wg. tego przepisu znalezionego na forum:

                                                  Chleb w czasie leczenia

                                                  W celu uzyskania zakwasu należy wymieszać 200 gram maki żytniej z
                                                  200 g wody i odstawić w cieple miejsce. Zakwas powinien być gotowy
                                                  po 12 godzinach w optymalnej temp 32 – 33 * C, w niższej dłużej.
                                                  Gdy zakwas jest gotowy można zabrać się za przygotowanie ciasta.
                                                  Do tego potrzebujemy:
                                                  400 gram maki żytniej pełnej
                                                  ok. 150 gram wody.
                                                  400 gram zakwasu
                                                  1 łyżka soli.
                                                  Wszystko wymieszać.
                                                  Wymieszane ciasto należy odstawić w cieple miejsce na około 2-3
                                                  godziny. Gdy wyrośnie należy je wymieszać i przełożyć do
                                                  wysmarowanych olejem foremek. Następnie należy go odstawić ponownie
                                                  w cieple miejsce do wyrośnięcia na 1-1,5 godz. Po wyrośnięciu
                                                  smarujemy chleb roztrzepanym białkiem i wstawiamy do zimnego
                                                  piekarnika. Można posypać ziarnami np. słonecznika i jeszcze raz
                                                  posmarować białkiem. Trzeba czekać, żeby chleb podrósł z chłodnym
                                                  piekarniku. Pozostawić chleb w foremkach na noc i gdy jest rano
                                                  wyrośnięty, włożyć do piekarnika. Chleb pieczmy ok. 1 godz. W
                                                  metalowych foremkach wystarcza 45 minut, w foremkach z folii
                                                  aluminiowej 1 godz. Gdy piekarnik się rozgrzeje do 200 stopni
                                                  spryskujemy go woda. Po 45 - 60 minutach wyjmujemy chleb z
                                                  piekarnika i wstawiamy jeszcze raz na 5 –
                                                  15 min, żeby podpiekły się spód i boki, w zależności od tego jak
                                                  chleb wygląda po wyjęciu z formy. Znowu piekarnik spryskujemy woda.
                                                  Upieczony chleb powinien wydawać „głuchy” odgłos po stuknięciu w
                                                  spod. Chleb odstawić na 5-10 godz.

                                                  Wszystko było ok, tylko właśnie kiepsko mi urusł ten chlebuś.
                                                  Generalnie wyszedł zbity, choćdobry w smaku. Zakwas postawiłam na
                                                  noc na kaloryferze a chlebek do lekko opdgżanego piekarnika, ale na
                                                  krótko.
                                                  Wczoraj jeszcze znalazłam na innym portalu taki przepis:
                                                  Chleb żytni na zakwasie
                                                  Ilość: bochenek 2,5 kg
                                                  Czas wykonania: 10 min + 60 min pieczenie

                                                  Składniki:
                                                  1 kg mąki żytniej razowej (albo jeszcze lepiej tzw. chlebowej)
                                                  1 kg zakwaszonego ciasta z mąki żytniej (wykonany metoda 3-fazowa)
                                                  0,5 l cieplej wody (kiedy ciasto jest za suche i twarde należy dodac
                                                  troszkę więcej)
                                                  1 łyżka soli (25g)
                                                  1-2 łyżki ulubionych ziół (kardamon, kminek, etc.)

                                                  Wykonanie:
                                                  Wszystko dokładnie zmieszać i krótko zagnieść (ciasto z mąki żytniej
                                                  nie wymaga na szczęście b.długiego wyrabiania M.)Odstawić na 20-30
                                                  minut i jeszcze raz krótko wyrobić. Z ciasta uformować bochenek, a
                                                  jesli uzylismy maki razowej lepiej wylozyc calosc do formy
                                                  wysmarowanej olejem i wysypanej otrebami badz maka razowa.
                                                  Pozostawić szczelnie przykryty w cieple ok. 2-3 godziny (lub wiecej
                                                  jesli chleb tego wymaga) do wyrośnięcia (podwojenia objetosci).
                                                  Uwaga: im zimniej mamy w domu, tym chleb dluzej wyrasta.
                                                  Piekarnik podgrzać do temp. 240 st.C, wsunac chleb do naparowanego
                                                  piekarnika. Przedtem powierzchnie chleba delikatnie posmarować
                                                  ciepłą wodą lub lekko spryskać.

                                                  Pieczenie:
                                                  20 minut w temp. 240st.C, obniżyć temp. Do 180 st.C i piec jeszcze
                                                  ok. 40 min.
                                                  Chleb odstawic do ostygniecia na kratce, nastepnie owinac sciereczka
                                                  i kroic dopiero nastepnego dnia.

                                                  Zakwas:
                                                  "1. etap – PRZEDKWAS – 50 do 100g naszego zakwasu
                                                  zwanego „zaczątkiem” mieszamy ze 100g maki i 100ml letniej wody.
                                                  Odstawiamy na 6-8godz. Temp. 26 do 28st.C.

                                                  2. etap – PÓŁKWAS – dodajemy dalsze 100g maki i 100ml letniej wody,
                                                  mieszamy, odstawiamy ponownie na 6 - 8 godz. w temp. niższej tj. 22
                                                  do 26 st.C (normalna temp. pokojowa)

                                                  3. etap – KWAS – znowu 100g maki i 100 ml letniej wody rozmieszać na
                                                  gładkie ciasto – odstawić na 3-4 godz. W temp. jeszcze niższej tj.
                                                  18 do 22st.C.

                                                  Dziś będę robić chleb z tego przepisu. Może te zakwas będzie lepszy.
                                                  • szalicja Rada Grzesia na chlebuś 30.12.08, 11:12
                                                    Znalazłam w archiwum sposób Grzesia na wyrośnięcie chlebka:

                                                    "Po wyrobieniu już ciasta i po włorzeniu go do foremki odstawiam je
                                                    na dwie godziny w ciepłe miejsce.Po tym czasie nalewam do termoforu
                                                    gorącej wody,zawijam to wszysko razem w koc i odstawiam na cztery
                                                    godziny.Po tym czasie nalewam ponownie wrzątku do termoforu i
                                                    pozostawiam ponownie na cztery godziny.Ciasto z mąki żytniej i
                                                    zakwasu zawsze zaczyna rosnąć dopiero po kilku godzinach(te na
                                                    drożdżach rośnie od razu).Niekiedy kupuję tylko samą mąkę
                                                    żytnią i dodaję do niej otręby pszenne(wyrasta wspaniale).Jako
                                                    przypraw używam także siemienia lnianego,kminku ,bądź czarnuszki(co
                                                    kto lubi).Zapewniam cię chleb jest pycha doświadczony niestety także
                                                    chorobą".
                                                    Myślę, że niezły patent z tym termoforem wink
                                                  • szalicja Budyń kokosowy 21.01.09, 10:29
                                                    Pychotka, mały aż wylizywał miseczkę wink
                                                    A więc tak, 250 ml mleczka kokosowego (tyle miałam w domu) i tyle
                                                    samo mleka sojowego. Pół szklanki odlałam i wymieszałam z ok. dwoma
                                                    łyżkami mąki kukurydzianej i półtora mąki ziemiaczanej. Te proporcje
                                                    można zmieniać, zależy, jaką konsystencję się lubi. A, zanim wogóle
                                                    podzieliłam mleka, to połączyłam je i zmiksowałam blenderem. Mleczko
                                                    kokosowe jest zbite. Potem dosłodziłam stevią, dodałam wanilii i
                                                    dopiero część zagotowałam a część zmieszałam z mąką. Potem
                                                    połączyłam mleko z tym gotującym się. Jak zgęstniał wystawiłam na
                                                    balkon do ostygnięcia (młody lubi na zimno). POnieważ potem, na
                                                    zimno robi się taki glucior, to jeszcze raz przeleciałam blenderem i
                                                    pycha! Taka ilość starcza na dwie porcje.
                                                    Matyś (32tc, 1300g, 23.08.05)
                                                  • szalicja Re: Budyń kokosowy 21.01.09, 11:20
                                                    Zamiast mąki ziemniaczanej można użyć mąki z tapioki albo granulat z
                                                    tapioki wink Dobrze, że zróciłaś na to uwagę. Co prawda nam nie
                                                    szkodzi, ale lepiej dmuchać na zimne. Młody lubi takie glutowate
                                                    sprawy wink

                                                    www.swistak.pl/aukcje/2874145,Tapioka-perelki-granulat-250g.html
                                                  • szalicja Kisiel 21.01.09, 11:28
                                                    Też robię, taki do picia. Biorę ok. szklanki utartego, duszonego
                                                    jabłka i mieszam też ze szklanką soku jabłkowego (najlepiej domowy).
                                                    Razem miksujęblenderem, dodaję wanilii. W zależności od tego, czy ma
                                                    być gęsty czy do picia, dodaję odpowiednią ilość mąki ziemniaczej. A
                                                    ze Oliwka zwróciła uwagę, to lepsze będą perełki z Tapioki. Razem
                                                    mieszam, stawiam na ogniu czy gazie, mieszam aż zgęstnieje wink
                                                    Pewnie taka sama opcja z kiwi bedzie super. Tylko pewnie kiwi
                                                    najpierw trzeba by poddusić a potem przecisnąćprzez sitko, aby
                                                    uniknąć pestek. Taki muszę zrobić. Jak się uda, dam znać wink
    • estee82 pyszny bigos 21.01.09, 16:05
      Mój przepis na bigos:
      kapusta biała ( nie kiszona), pomidory z puszki, cebula, kminek, listek laurowy,
      ziele angielskie, filet z kurczaka. Poszatkowaną kapustę, pomidory, cebulę
      pokrojoną w kostkę + przyprawy gotujemy w małej ilości wody, filet kroimy w
      kostkę i osobno podsmażamy. Potem dodajemy do kapusty i jeszcze trochę razem
      gotujemy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka