Dodaj do ulubionych

Wiersz "Upadek Polski"

30.06.10, 17:34
Odswiezajac sobie niedawno pierwszy tom "Ani" natknelam sie na wiersz "Upadek
Polski". Zaciekawiona polskim akcentem pogrzebalam troche i znalazlam go na
tej stronie internetowej:

geociti.es/heartland/Lake/8491/poetry2.html
"The Downfall of Poland"
from The Pleasures of Hope
by Thomas Campbell

Oh, sacred Truth! thy triumph ceased awhile,
And Hope, thy sister, ceased with thee to smile,
When leagued oppresion poured to Northern wars
Her whiskered pandoors and her fierce hussars;
Waved her dread stranded to the breeze of morn;
Pealed her loud drum, and twanged her trumpethorn;
Tumultuous Horror brooded o'er her van;
Presaging wrath to Poland - and to man!

Warsaw's last champion from her height surveyed
Wide o'er the fields a waste of ruin laid:
"O Heaven!" he cried, "my bleeding country save!
Is there no hand on high to shield the brave?
Yet, though Destruction sweep those lovely plains,
Rise, fellow-men! Our country yet remains!
By that dread name we wave the sword on high!
And swear for her to live!
Obserwuj wątek
    • milatalin1 Re: Wiersz "Upadek Polski" 11.02.19, 22:25

      Thomas Campbell (1777 – 1844), The Pleasures of Hope „Przyjemności Nadziei”
      przeglad.australink.pl/panorama/artykuly/gotowicz.php
      Z angielskiego przełożył Kazimierz Gorczyca- którego wersja oryginału ma nazwę jak widać „Przyjemności Nadziei” a nie "Upadek Polski".
      Choć nie wiem czy ta nazwa „Przyjemności.." przypadkiem nie dotyczy całego tomiku wierszy autora.
      Z opisu w linku - tłumaczem jest 80 letni Pan Kazimierz Gorczyca, Polak z Australi.
      Czytałem w linku, że nie zajmuje sie tłumaczeniem wierszy zawodowo - dlatego gratulacje dla niego za rym i harmonie.
      Całe tu dołączone polskie tłumaczenie Pana Gorczycy było tylko w wersji polskiej, ale nie było wersji angielskiej, którą wplotłem poniżej, bo to sa zwrotki tych samych wierszy.
      Pierwsza i ostatnia zwrotka polskiego tu tłumaczenia dotyczą innej wersji którą posiadał tłumacz - jakby bywają rózne wiersze i dotycz to także tytułu. Zależy to pewnie od wydawnictwa. Ostatnia zwrotka angielska (nie tłumaczona) jest ekstra znaleziona gdzieś w internecie przeze mnie.

      1.
      TŁUMACZENIE JAKIEJŚ ZWROTKI Z INNEGO ORYGINAŁU (nie ma ona wersji angielskiej):
      Gdzie dzikich hord włóczęga w górach Scytii
      trwa, Prawda, Litość, Wolność, dom jeszcze znaleźć ma;
      Gdziekolwiek Naturę cierpienie ogarnie,
      Od brzegów Gwinei, po Sybiru kopalnie,
      Tam Prawda przeniknie i ciemność rozwieje.
      I światło oświeci desperacji dzieje.
      Słuchajcie! Niewolnik zrywa swe kajdany,
      I pyta o obraz przez Boga mu dany.
      I gdy mu się z oczu żar męstwa dobywa,
      Niewolnik odchodzi – a człowiek przybywa.

      2.
      O SACRED Truth ! thy triumph ceased awhile,
      And Hope, thy sister, ceased with thee to smile,
      When leagued Oppression poured to northern wars
      Her whiskered pandours and her fierce hussars ;
      Waved her dread standard to the breeze of morn,
      Pealed her loud drum, and twanged her trumpet-horn.
      Tumultuous horror brooded o'er her van,
      Presaging wrath to Poland — a«d to man !

      Na razie, O Prawdo! Tryumfu zaniechaj,
      I z siostrą Nadzieją przestań się uśmiechać.
      Gdyż obca Opresja przyniosła te wojny,
      Wąsatych pandorów i huzarów zbrojnych.
      Sztandar jej łopocze rankiem w wiatru wiewie,
      Przy łoskocie bębna i przy trąby śpiewie;
      Groza przerażenia panowała w bród,
      Wieszcząc gniew na Polskę – oraz na jej lud!

      3.
      Warsaw's last champion, from her heights, surveyed.
      Wide o'er the fields, a waste of ruin laid :
      " O Heaven ! " he cried, " my bleeding country save !
      Is there no hand on high to shield the brave ?
      Yet, though destruction sweep these lovely plains,
      Rise, fellow-men ! our country yet remains !
      By that dread name, we wave the sword on high.
      And swear, for her to live — with her to die ! "

      Obrońca Warszawy spojrzał ocalały,
      Gdzie szerokim polem ruiny leżały:
      „O Boże!” – zawołał – kraj mój biedny chroń!
      Czy nie ma nikogo by mu podać dłoń?
      Mimo że ruiny zniszczenie pokryje,
      Powstańcie rodacy, jeszcze Polska żyje!
      W jej imię właśnie wznieśmy w górę miecz,
      Przysięgając dla niej żyć – albo wraz z nią lec!


      4.
      He said : and, on the rampart-heights, arrayed
      His trusty warriors, few but undismayed ;
      Firm-paced and slow, a horrid front they form.
      Still as the breeze, but dreadful as the storm !
      Low murmuring sounds along their banners fly —
      Revenge, or Death ! the watchword and reply :
      Then pealed the notes omnipotent to charm,
      And the loud tocsin tolled their last alarm !

      Powiedział i prowadził z pozycji obronnych,
      Wiernych wojowników, nielicznych lecz niezłomnych.
      Powolny lecz jak mur ich front się wynurza,
      Słaby jako wiatr, lecz straszny jak burza;
      W cichy szmer ich flag wplotła się zapowiedź:
      „Zemsta albo śmierć!” – hasło i odpowiedź.
      Rozbrzmiały się dźwięki we wszechmocne tony,
      Gdy ostatni alarm dzwoniły im dzwony.

      5.
      In vain, alas«! in vain, ye gallant few,
      From rank to rank your volleyed thunder flew :
      Oh ! bloodiest picture in the book of time,
      Sarmatia fell — unwept — without a crime !
      Found not a generous friend, a pitying foe,
      Strength in her arms, nor mercy in her woe.
      Dropped from her nerveless grasp the shattered spear.
      Closed her bright eye, and curbed her high career
      Hope, for a season, bade the world farewell.
      And Freedom shrieked — as Kosciusko fell !

      Na próżno, na próżno, ta dzielność wspaniała!
      Choć z waszych szeregów gromem salwa grzmiała.
      O księgo czasu, gdzie jest historia spisana,
      Sarmatia upadła niewinna i nie opłakana!
      Nie znalazła druha we wrogim sąsiedzie,
      Siły w swych ramionach i litości w biedzie.
      Wypadła z drętwej ręki jej strzaskana lanca,
      Zamknęła jasne oko i przepadła szansa.
      Nadzieja w tym sezonie pożegnała świat,
      I Wolność krzyknęła – gdy Kościuszko padł!

      6.
      The sun went down, nor ceased the carnage there ;
      Tumultuous murder shook the midnight air :
      On Prague's proud arch the fires of ruin glow,
      His blood-dyed waters murmuring far below.
      The storm prevails ! the rampart yields a way —
      Bursts the wild cry of horror and dismay !
      Hark ! as the smoldering piles with thunder fall,
      A thousand shrieks for hopeless mercy call !
      Earth shook I red meteors flashed along the sky !
      And conscious Nature shuddered at the cry !

      Słońce wreszcie zaszło, lecz rzeź nie ustaje,
      Mord straszliwy wstrząsać powietrzem się zdaje.
      Na Pradze od ognia łuna bije duża
      Krwią barwiona woda szemrze u podnóża.
      Walka trwa – placówka ulega nareszcie.
      Krzyki wywołują przerażenia dreszcze.
      Gdy mury paląc się wokoło padają,
      Tysiące beznadziejnie o litość wołają.
      Ziemia drżała, Natura trzęsła się w te krzyki,
      Wzdłuż nieba leciały meteorów szyki!

      7.
      (jakby nie tłumaczona)
      Departed spirits of the mighty dead !
      Ye that at Marathon and Leuctra bled !
      Friends of the world ! restore your swords to man.
      Fight in his sacred cause, and lead the van !
      Yet for Sarmatia's tears of blood atone.
      And make her arm puissant as your own !
      Oh ! once again to freedom's cause return,
      The patriot Tell — the Bruce of Bannockburn.

      8.
      TŁUMACZENIE JAKIEJŚ ZWROTKI Z INNEGO ORYGINAŁU (nie ma ona wersji angielskiej):
      O Boskie Nieba! Wolność znalazła swój grób.
      Dlaczego spał ten miecz, który ją ocalić mógł?
      Gdzie było twe ramię, o Zemsto, gdzie twój brat,
      Który wrogów Syjonu i Boga byłby zgnębić rad,
      Który skruszył Ammona, gdy ten wóz ze stali,
      Zaprzęgną! w swój gniew i nim grzmiał w oddali?
      Gdzie była ta burza, którą niegdyś Bóg,
      Tak krwią splamionego faraona zmógł.
      Rozkazując głębiom by się wzniosły wzwyż,
      I rzucił ocean na marsz wojska w niż?

      9.
      INNA ZWROTKA ZNALEZIONA W INNEJ ORYGINALNEJ WERSJI.
      (nie tłumaczona - tlumacz jej pewnie nie znał)
      Yes. Thy pround lords unpitied land ! shall see
      That man hath yet a soul – and dare be free
      A little while, along thy saddening plains,
      The starles night of Desolation reigns;
      Truth shall restore the light by nature given,
      And , like Prometheus bring the fire of Heaven!
      Prone to the ust Opressin shal bi hurl'd,
      Her name, her nature, wither'd from the world!



Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka