Dodaj do ulubionych

dlaczego Gilbert wzywał lekarza do Ani?

13.03.17, 00:12
Gilbert był lekarzem wszechstronnym, kojarzę, że przyjmował także porody. Dlaczego więc do rodzącej Ani wzywano innego lekarza?
Obserwuj wątek
      • kooreczka Re: dlaczego Gilbert wzywał lekarza do Ani? 15.03.17, 22:57
        Nope, nie ma to nic wspólnego z obyczajowością.
        Dla własnego zdrowia psychicznego lepiej unikać leczenia najbliższej rodziny, a już broń Boże zabiegów- trudno wtedy o opanowanie i profesjonalizm.
        Poza tym pierwszy poród był trudny i coś mi się widzi, że przedwczesny a Gilbert był młodym lekarzem, więc nic dziwnego, że wolał kogoś bardziej doświadczonego.
        • jadwiga1350 Re: dlaczego Gilbert wzywał lekarza do Ani? 16.03.17, 16:29
          To dziwne, że porodami zajmowali się lekarze, nie akuszerki. Poród to sprawa dla położnej, lekarz byłby potrzebny przy wyjątkowo ciężkiej, skomplikowanej sytuacji.

          Czy to nie zastanawiające, że Gilbert pracuje całymi dniami, nie sypia po kilka nocy z rzędu? Gdzie on znajduje tylu pacjentów, czy ludzie w Glenn ciągle chorują i na tyle ciężko, żeby wzywać lekarza?
          W Avonlea lekarz pojawiał się z rzadka, od wielkiego dzwonu.
          Matka Pat Gardiner ciężko chorowała, ale jakoś lekarze nie zjawiali się codziennie w Srebrnym Gaju.





        • potworia Re: dlaczego Gilbert wzywał lekarza do Ani? 16.03.17, 23:01
          Na czym opierasz swoje przekonanie? Bo tłumaczysz to dość arbitralnie i używając niejasnych kryteriów ("dla własnego zdrowia psychicznego lepiej...", "coś mi się widzi", "nic dziwnego, że..." ). Niezłośliwie pytam, ciekawa jestem, skąd czerpiesz wiedzę o epoce.
          Aha, i ten inny lekarz był obecny przy absolutnie bezproblemowych narodzinach Rilli.
          • kooreczka Re: dlaczego Gilbert wzywał lekarza do Ani? 17.03.17, 17:06
            Sama jestem lekarzem i wiem jak to jest. Nie operuje się rodziny nie przyjmuje porodów, nawet na własnym oddziale. Takie praktyki odradzał już Pirogow w XIX wieku- trudno o opanowanie i profesjonalizm.

            Co do Joy wskazówką są słowa Gilberta o zdrowych płucach Jima i fakt, że Joy urodziła się "na oko" zdrowa ale cicha jak na niemowlę, dopiero potem ją zabrano Ani i zmarła po kilkunastu godzinach- mała umarła pewnie na zespół błon szklistych. Jako późny wcześniak wyglądała całkiem normalnie, ale płuca nie miały nawilżenia od środka skutkiem czego w końcu się udusiła.
            A narodziny Rilli były dość lekkie, ale przy Shirleyu Ania ciężko się pochorowała, a wcześniej miała bliźniaczki- dawniej poród to była ruletka.
            • pi.asia Re: dlaczego Gilbert wzywał lekarza do Ani? 18.03.17, 11:30
              kooreczka napisał:

              > Co do Joy wskazówką są słowa Gilberta o zdrowych płucach Jima i fakt, że Joy ur
              > odziła się "na oko" zdrowa ale cicha jak na niemowlę, dopiero potem ją zabrano
              > Ani i zmarła po kilkunastu godzinach- mała umarła pewnie na zespół błon szklis
              > tych. Jako późny wcześniak wyglądała całkiem normalnie, ale płuca nie miały naw
              > ilżenia od środka skutkiem czego w końcu się udusiła.

              Dzięki, Kooreczka. Zawsze mnie ciekawiło jaka była przyczyna śmierci Joy. Maryla mówi, że nigdy nie widziała tak białego dziecka, a "oczy otworzyła, jakby miała (nie pamiętam ile)".

              Tak z punktu widzenia noworodka to przyjście na świat jest koszmarną traumą. Było ciemno, cicho, ciepło i miękko, i nagle robi się cholernie zimno, straszliwie jasno, dookoła panuje potworny hałas, i jeszcze odwracają człowieka na wszystkie strony, obmacują, oglądają, ważą, mierzą.... Makabra.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka