Dodaj do ulubionych

kto dziś czyta LMM?

18.05.18, 15:30
Ciekawi mnie, czy Ania utrzyma się jako lektura szkolna. Czy za 100 lat wciąż będzie powszechnie znaną wśród Polek postacią... Czy znacie przedstawicielki najmłodszego pokolenia, które się nią fascynują, czy LMM już powoli wypada z obiegu?
Obserwuj wątek
    • pontecorvo Re: kto dziś czyta LMM? 03.06.18, 14:29
      Moja corka w tym roku przerabiała w szkole Anię. Przeczytała, i owszem, ale bez zachwytow. Nie skusiła się, mimo moich namów na kontynuację.
      Zachęciłam jedynie do lektury JEDNEGO rozdziału Zlotego Brzegu, gdy Di zalicza dziwną wizytę z nocowaniem u Janki, bo akurat nasza domowa sytuacja rodzinna przebiegla wg podobnego schematu :)
    • pi.asia Re: kto dziś czyta LMM? 31.07.21, 12:32
      julia_na_wysokim_balkonie napisał(a):

      > Ciekawi mnie, czy Ania utrzyma się jako lektura szkolna. Czy za 100 lat wciąż b
      > ędzie powszechnie znaną wśród Polek postacią... Czy znacie przedstawicielki naj
      > młodszego pokolenia, które się nią fascynują, czy LMM już powoli wypada z obieg
      > u?

      Nie wypada z obiegu. Na fb jest grupa Wakacyjne czytanie LMM i nalezy do niej kilkaset osób. Mniej więcej dwa razy do roku wybiera się jedną z książek i "przerabia". Kilka osób nagrywa audiobooki, które potem są dostępne na grupie, więc nawet "niemanie" książki w niczym nie przeszkadza. Poza tym porównuje się różne przekłady, który wierniejszy, a w którym są babole; wyszukuje się stroje z epoki; przepisy na dania opisane w książkach; wyłapuje aluzje biblijne i literackie... Jest na grupie nawet zawodowy botanik, który przedstawia rośliny wspomniane w książkach Maud.

      A podczas czytania Rilli doszło jeszcze całe wielkie tło historyczne, znaleźliśmy zdjęcie plakatu "Mężczyźni potrzebni", dowiedzieliśmy się, kto naprawdę był autorem wiersza napisanego przez Waltera... Warto tam zajrzeć, odszukać stare posty i poczytać.
    • ewciatreciak Re: kto dziś czyta LMM? 11.10.21, 12:22
      Ania nigdy nie odejdzie - od pierwszego do ostatniego tomu dorastamy razem z nią - a i przygody, może nie takie barwne, ale też się pojawiają ( ja miałam akurat coś podobnego do soku, który Ania podała Dianie. Na całe szczęście moja przyjaciółka miała bardziej wyrozumiałą mamę ( uśmiały się z nas obie ), no i nie było Małgorzaty, która by dokładała swoje. Dla mnie Ania Shirley jest jedną z tych postaci literackich, które będą wieczne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka