Dodaj do ulubionych

Trzeci sezon "AnnE" (uwaga, spojlery)

27.01.20, 23:39
Jakoś tak zupełnie przypadkiem wyskoczyło mi w necie, że jest trzeci sezon. Wzięłam się za oglądanie i jestem bodajże przy ósmym odcinku. Serial dalej ładnie zrobiony i ciekawy, ale tak od połowy sezonu weszło parę zgrzytów, którymi muszę się podzielić...

Po pierwsze, wątek Ani i Gilberta jest tak skopany, że aż głowa mała. Wiem, że serial jest dość luźno oparty na motywach powieści, ale, do licha, Ania uświadomiła sobie miłość do Gilberta pod koniec studiów! Ta serialowa Ania nie chciała "bronić statusu quo", wolała poświęcić się nauce i walce o to, co słuszne (bardzo podoba mi się wątek jej artykułów w gazecie tak swoją drogą), i w ogóle była niezależną, niezwykłą dziewczyną! Aż tu nagle szesnastoletnia Ania zachowuje się jak gęś, bo zobaczyła Gilberta z inną panną, jak sobie szli, tak, jakby musiało to zaraz coś oznaczać, idzie do wróżki (ta inteligentna i bystra Ania wierzy w ględzenie jakiejś baby na jarmarku! litości!), upodabnia się z ubioru i fryzury do reszty dziewcząt i nagle zaczyna mieć parcie na męża. Kompletnie mi to do niej nie pasuje!

Po drugie, Józia i Billy na zabawie. Pomijam fakt, że w książce Billy był skończoną fajtłapą, co to nawet oświadczyć się osobiście nie umiał, rozumiem to i jak najbardziej podoba mi się tchnięcie nowego życia w postacie. Ale: roznosi się plotka "Józia i Billy figlowali za stodołą" i każdy nagle wie, o co chodzi i przekazuje to dalej. Ale! Odcinek czy dwa wcześniej Ruby była przekonana, że od tańca z chłopakiem zajdzie w ciążę, a reszta młodzieży nie była wcale mądrzejsza. Chociażby Diana, która tłumaczone oględnie przez pannę Stacy "kroki do poczęcia" łączy z odprowadzeniem przez Jerry'ego do domu. To co, mamy nastolatków bez żadnego pojęcia o seksie, którzy chwilę później już swobodnie plotkują na ten temat? I Billy'ego, który nachalnie namawia Józię do seksu, a ona odmawia (czyli musi mniej więcej wiedzieć, o co chłopakowi chodzi). Trochę się to nie klei. Chociaż Billy jako skończony buc molestujący dziewczyny jest nawet wiarygodnym wątkiem. Ale swatanie w wieku lat 16? No dobra, w to może można uwierzyć, inne czasy. W to, że winę za zaistniałą sytuację zrzucano na Józię- również.

Po trzecie, spalenie szkoły przez urzędników miejskich. Przecież to wiąże się z koniecznością odbudowy, a więc z wydatkami. Chociaż wątek gazety kneblowanej przez smutnych panów w garniturkach bardzo do mnie przemawia.

A na plus: przemiana Małgorzaty, i zrozumienie, co Ania miała na myśli, budzący się charakterek Mateusza, lęk Maryli o utratę Ani, poszukiwanie biologicznej rodziny przez Anię...to takie życiowe, fajnie pokazane. Muzyka i zdjęcia- cudo. Wątek Mary i Basha oraz ich relacji z Gilbertem. Fajna była scena w domu u Butoe'ów, ta Diana poszukująca przygody i chcąca wyrwać się z dusznego domu.

Zostały mi dwa odcinki i zwlekam z oglądaniem ich, bo jak obejrzę, to będzie już po serialu. Bo trzeci sezon, to, niestety, ostatni. Z tego, co wiem, zakończenie jest dość niejednoznaczne, ale nie widziałam go jeszcze.
Obserwuj wątek
    • jadwiga1350 Re: Trzeci sezon "AnnE" (uwaga, spojlery) 28.01.20, 11:59
      ayo2137 napisał(a):


      > Po trzecie, spalenie szkoły przez urzędników miejskich. Przecież to wiąże się z
      > koniecznością odbudowy, a więc z wydatkami.


      Jest to jakoś logicznie uzasadnione? Może taki urzędnik chciał obłowić się na budowie nowej(sztucznie zawyżając koszty)?

      >Chociaż wątek gazety kneblowanej p
      > rzez smutnych panów w garniturkach bardzo do mnie przemawia.

      Smutni panowie na naszej sielskiej Wyspie! No,no! Co takiego niepoprawnego ta gazeta głosiła?
      • mircja Re: Trzeci sezon "AnnE" (uwaga, spojlery) 28.01.20, 22:40
        jadwiga1350 napisała:

        > ayo2137 napisał(a):
        >
        >
        > > Po trzecie, spalenie szkoły przez urzędników miejskich. Przecież to wiąże
        > się z
        > > koniecznością odbudowy, a więc z wydatkami.
        >
        >
        > Jest to jakoś logicznie uzasadnione? Może taki urzędnik chciał obłowić się na b
        > udowie nowej(sztucznie zawyżając koszty)?

        O ile dobrze zrozumiałam szkoła spłonęła przez przypadek i bezmyślność - urzędnicy potajemnie wykradli w nocy prasę drukarską i jeden z nich, nałogowy palacz, na odchodnym nieostrożnie rzucił na trawę niedopałek cygara, nawet przydeptał go nogą, ale to nie wystarczyło żeby go całkiem zgasić, a że wokół było mnóstwo łatwopalnych materiałów, a szkoła była drewniana, więc ogień rozprzestrzenił się szybko.
          • mircja Re: Trzeci sezon "AnnE" (uwaga, spojlery) 01.02.20, 00:12
            jadwiga1350 napisała:

            > mircja napisała:
            >
            > > urzędnicy potajemnie wykradli w nocy prasę drukarską i jeden z nich
            >
            > To dość zaskakujące. Urzędnicy powinni zamknąć gazetę w trybie nakazowo-admini
            > stracyjnym a nie wykradać po nocy pras drukarską.

            Po próbie ocenzurowania wydawanej w szkole lokalnej gazety uczniowie zorganizowali demonstrację w ratuszu, uzyskując spore poparcie ze strony okolicznej ludności, dlatego zapewne urzędnicy nie odważyli się działać jawnie (zresztą, w sytuacji gdy młodzież odrzuciła ich żądania odnośnie cenzury, mogli również przypuszczać, że zlekceważy też ewentualny zakaz wydawania gazety).
    • eudoksja26 Re: Trzeci sezon "AnnE" (uwaga, spojlery) 02.02.20, 14:06
      Mnie zgrzytają ci arystokraci w Avonlea. Z początku to rodzina Barrych reprezentowała brytyjskie wyższe sfery, a teraz okazuje się, że w wiosce mamy co najmniej kilka pałaców :D Te okazałe domostwa Barrych, Andrewsów wydają mi się przegięciem... Ojciec Józi nadskakuje Andrewsowi, stojącego jak widać wyżej w hierarchii społecznej, aby koniecznie wydać Józię za Billa;) To prawda, że Billy jest zupełnie inny niż w książkach, ale w sumie konsekwentnie poprowadzono tę postać - od samego początku to wredny typek, tyranizujący innych uczniów, więc jego próby molestowania Józi w sumie mnie nie zdziwiły. Józia za to jest genialna w tym serialu, naprawdę wredna, taka jak ją sobie wyobrażałam.

      Mnie dziwi wątek Winnie, dziewczyny Gilberta. Pod koniec serialu okazuje się, że pochodzi z bardzo zamożnej i dobrej rodziny (mówią z brytyjskim akcentem, jak zresztą państwo Barry, czy to sugeruje, że przybyli do Kanady niedawno?), więc dlaczego poznała Gilberta, pracując jako asystentka doktora? Czy taka panna nie powinna raczej nie pracować?

      Niesamowicie irytowało mnie zrobienie z Ani głupiej trzpiotki, która biega do wróżki, aby jej przepowiedziała miłość Gilberta. W ogóle Ania ma już 16 lat w tym sezonie, a wciąż krzyczy, drze się, używa wielkich słów, mam wrażenie, że scenarzyści cofnęli ją w rozwoju względem postaci powieściowej...

      Denerwowało mnie też niemiłosiernie, że dopiero w ostatnim odcinku Ania wreszcie rozpuściła włosy, a wcześniej chodziła w tych okropnych warkoczach, kiedy wszystkie inne koleżanki miały piękne loki :D Wiem, wiem, z początku odstawała wyglądem, ale jako szesnastolatka naprawdę już wyglądała inaczej niż jako 11-latka!

      Zgrzytał mi wątek romansowy Diany i parobka Jerry'ego:) Ale z drugiej strony bardzo podobało mi się wprowadzenie wątku francuskich Kanadyjczyków i posłuchanie ich quebeckiego akcentu, który bardzo lubię :)

      Mocne sceny powrotu Ani do sierocińca i konfrontacja z tą okropną przełożoną, "matroną", jak mówią bohaterowie w oryginale. Brrrr... Szkoda, że Ania jest tu za młoda i nie potrafi jeszcze odpyskować babie:)

      Wątek Indian był dla mnie doczepiony na siłę... Czy naprawdę na Wyspie oni mogli mieszkać i to tak blisko Avonlea? Ale z drugiej strony, to ważny społecznie temat, więc fajnie, że się pojawił... ale może niekoniecznie w tym serialu pasuje:)

      Uwielbiam aktorkę grającą pannę Stacy :) Jest taka śliczna!

      Za to Prissy Andrews reprezentuje tutaj pannę studentkę, rodem z Ustronia Patty, ech, żałuję, że nie nakręcono odcinków o życiu studenckim!!!

      Pojawia się Karole Sloane i jest bardzo sloanowaty :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka