Dodaj do ulubionych

Dlaczego Jana...?

20.09.20, 11:29
Cześć, ostatnio wpadła mi w ręce "Jana ze Wzgórza Latarni" i tak się zaczęłam zastanawiać nad tłumaczeniem. W oryginale tytuł brzmi "Jane of Lantern Hill"- po polsku Janina, zdrobniale Janka, Jańcia itp. Skąd więc "Jana"? Takie zdrobnienie w języku polskim chyba nie funkcjonuje?
W ogóle tłumaczenie, które mam, jest chyba raczej koślawe- Josephine zwana Jody, w polskiej wersji jest Finką. Tłumacz chyba nie ogarnął, że "finka" to taki nóż. Albo zdania typu 'Lubiłaby dbać o ten dom" (dosłownie nie przytoczę) to prawdopodobne kalka z angielskiego "she would like to...". No i w ogóle w oryginale ulica Wesoła nazywa się Gay Street xD Dziwne, że tego akurat nie przetłumaczono dosłownie...

A wy, jakie macie tłumaczenia? Bo wiem, że było kilka różnych i powieść wychodziła w Polsce pod różnymi tytułami.
Obserwuj wątek
      • aniadm Re: Dlaczego Jana...? 21.09.20, 18:29
        W tamtych czasach nie znaczyło niczego innego... Jeszcze długo potem nie.

        To z tą Finką rozumiem. Znaczy, rozumiem ideę. Jody to bardzo nietypowe zdrobnienie od Josephine, standardem była Josie albo Jo. Pewnie dlatego tłumacz czy tłumaczka nie chciał użyć standardowej Józi (albo dziwnie się kojarzącej Ziuty) i zrobił skrót z drugiej połowy imienia. Może lepiej byłoby rozejrzeć się za jakimiś mniej standardowymi zdrobnieniami Józefiny (w starych książkach i wspomnieniach zapewne, bo to imię u nas cokolwiek wyszło z użycia), jakieś pewnie są. Mój dziadek Jóżef w młodości funkcjonował jako Zynio.
    • aniadm Re: Dlaczego Jana...? 21.09.20, 18:31
      Co do "Lubiłaby dbać o ten dom", ja bym to rozumiała tak, że dom jej się bardzo podobał, więc dbanie o niego byłoby dla niej przyjemnością, a nie obowiązkiem. "She would like to" to po prostu "chciałaby". Dlaczego chciałaby dbać o dom, był zaniedbany?
      Czytałam tylko po angielsku, nie chce mi się w tej chwili szukać, jak jest w oryginale, więc odnoszę się tylko do tego zdania po polsku.
    • sulika Re: Dlaczego Jana...? 24.09.20, 22:11
      . W oryginale tytuł brzmi "Jane of Lantern Hill"- po
      > polsku Janina, zdrobniale Janka, Jańcia itp. Skąd więc "Jana"? Takie zdrobnien
      > ie w języku polskim chyba nie funkcjonuje?
      Ale funkcjonuje takie imię;). Jest weczesniejsze niz Janina ale mniej popularne. W Polsce pierwszą żeńską wersją imidnia Jan (łac. Joannes) była Joanna, która później przekształciła się w Janę, a następnie Janinę. :)
      > W ogóle tłumaczenie, które mam, jest chyba raczej koślawe- Josephine zwana Jody
      > , w polskiej wersji jest Finką.
      Takie zdrobnidnie od Józefiny też funkcjonuje, ale jest właśnie niezbyt popularne. I nasuwa skojarzenia: albo z nożem, albo z narodowością. ;)Zdrobnienie Józia bardzo mi się podoba, a jakby miało być bardziej nietypowo to, np. Joszka, Zefka, Zefina, Zefinka, Józinka, Finia, Fina.
    • kooreczka Re: Dlaczego Jana...? 30.09.20, 11:48
      Czepialstwo i niezrozumienie.
      Gay i queer zaczęły odnosić się do zachowań genderwoych
      Oba zdrobnienia jak najbardziej funkcjonowały (Finka też od delfiny)- równie dobrze można się czepiać, że Katarzynka to ciastko.
    • marutax Re: Dlaczego Jana...? 12.10.20, 20:52
      ayo2137 napisał(a):

      > W oryginale tytuł brzmi "Jane of Lantern Hill"- po
      > polsku Janina, zdrobniale Janka, Jańcia itp. Skąd więc "Jana"? Takie zdrobnien
      > ie w języku polskim chyba nie funkcjonuje?

      Funkcjonuje, Janą jest na przykład bohaterka/narratorka "Fotoplastykonu" Siesickiej. Mi ta forma podoba się bardziej niż Janka.

      > W ogóle tłumaczenie, które mam, jest chyba raczej koślawe- Josephine zwana Jody
      > , w polskiej wersji jest Finką. Tłumacz chyba nie ogarnął, że "finka" to taki nóż.

      Jak napisała kooreczka, to nie ma związku. Finka to bardziej oryginalne zdrobnienie od Józefiny, a w obecnych czasach kojarzy się raczej z narodowością a nie nożem.

      Albo zdania typu 'Lubiłaby dbać o ten dom" (dosłownie nie przytoczę) to pra
      > wdopodobne kalka z angielskiego "she would like to...".

      Pierwsza sprawa - oryginały książek Montgomery są w domenie publicznej, więc nie ma problemy, by sprawdzić, jak to wygląda po angielsku. Po drugie - jakiego zwrotu użyć, by wyrazić, że Jana lubiłaby dbać o ten dom, gdyby w nim mieszkała? Może "byłaby szczęśliwa, mogąc dbać o ten dom"? Nie całkiem to samo, zresztą Jana to nie Ania, mówi i myśli prosto.

      > No i w ogóle w oryginale ulica Wesoła nazywa się Gay Street xD Dziwne, że tego akurat nie przetłumaczo
      > no dosłownie...

      Przecież właśnie przetłumaczono?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka