Dodaj do ulubionych

najbardziej wzruszające sceny

16.02.07, 14:26
macie takie sceny, które wywołują u was wzruszenie? bo mnie wzruszają
następujące:
- kiedy Gilbert po raz pierwszy wyznaje Ani miłość i zostaje odtrącony
- kiedy Ania dowiaduje się, że Gilbert jest umierający i zdaje sobie sprawę z
tego, że go kocha
- kiedy Wtorek wyje po śmierci Waltera, a potem jako pierwszy wita
powracajacego z wojny Jima
- kiedy Rilla oddaje Unie ostatni list, który Walter napisał w zyciu
- kiedy na zabawie Krzyś Ford zauważa w Rilii kobietę, zaprasza ją do tańca,
a potem długo z nią rozmawia
- kiedy Krzyś Ford przyjeżdża na przepustce do Złotego Brzegu, zdaje sobie
sprawę z tego, że kocha Rillę, a potem prosi ją o to, żeby dochowała mu
wiernosci
Obserwuj wątek
      • nchyb Re: najbardziej wzruszające sceny 17.02.07, 18:09
        Biljano, z ust mi to wyjęłaś. Sepleniąca Rila z tym Ksysiem zawsze mnie
        wzruszała.
        I jeszcze moment, gdy nieporadny Mateusz dawał Ani sukienkę z bufkami, ona się
        cieszyła, on tak nieśmiało miał nadzieję, że sprawił jej radość...
        To też mnie zawsze bardzo, bardzo wzruszało...
        • biljana Re: najbardziej wzruszające sceny 18.02.07, 01:43
          bo te sceny sa takie zyciowe:) W marzeniach czesto sobie wyobrażamy np.
          romantyczna chwile z ukochanym. Wszystko obmyslamy w detalach:) Co ja mu powiem
          a co on mi odpowie itp. a jak bede ubrana a sceneria a to a tamto. A potem w
          zyciu wazne chwile zastaja nas w codziennej sukience i sie sepleni:)))
    • kwiat_aloesu Re: najbardziej wzruszające sceny 24.04.07, 21:58
      Wszystkie wymienione, ale najbardziej radość Wtorka z powrotu Jima. Wystarczy,
      że o tym pomyślę, a łzy mi się kręcą w oczach. I wiele podobnych, na przykład
      przywiązanie Gipa do swojego pana i żal Jima, że piesek go nie pokochał. Albo
      przywiązanie McGinty'ego do Szkraba.
      I jeszcze jedno z opowiadań avonlejskich, "Maleńka Joscelyn". Zawsze mnie chwyta
      za gardło.
    • scarbonka Re: najbardziej wzruszające sceny 20.09.07, 16:42
      Dla mnie bardzo wzruszająca postacią jest Mateusz. Kiedy próbuje kupić materiał
      na sukienkę, gdy wreszcie wręcza ją Ani, gdy cieszy się z jej sukcesów i gdy w
      końcu umiera.
      Wzrusza mnie też scena, gdy Ania rezygnuje z wyjazdu na Uniwersytet, aby pomóc
      Maryli oraz śmierć małej Joyce. Natomiast żałoba Blythe'ów po smierci dziecka
      potraktowana jest bardzo powierzchownie.
      • mela54 Re: najbardziej wzruszające sceny 21.09.07, 20:50
        Chodzi Ci o żałobę po śmierci małej Joyce? Nie uważam, żeby została
        potraktowana powierzchownie, było wiele wzmianek o tym jak Ania
        cierpi. Po prostu Montgomery nie rozwodzila się zbytnio nad tym
        tematem. A swoją drogą ona też straciła nowonarodzone dziecko.
        Zastanawiam się właśnie czy pisząc "Wymarzony dom" była już po tej
        targedii? Czy wiecie coś na ten temat?
            • yvi1 Re: najbardziej wzruszające sceny 25.09.07, 22:32
              To jest jedno zdanie w rozdziale-Z powrotem w domu_"Ania na
              uniwersytecie".
              Ta scena,gdy
              ...Drzwi sie uchylily i na progu ukazala sie postac Maryli,znaczaca
              sie ciemna plama w kregu swiatla,ktorego blask padal z kuchni.Wolala
              powitac Anie na mrocznym podworzu,bo lekala sie bardzo,ze gotowa sie
              jeszcze rozplakac z radosci-ona ,ta surowa Maryla,ktora wszelki
              sentyment uwazala za rzecz niedopuszczalna...
              Nie wiem czemu,ale przy tej scenie mam zawsze mokre oczy.
              • mela54 Re: najbardziej wzruszające sceny 25.09.07, 22:57
                No tak, to jeden z dowodów na to, że surowa Maryla nie była znowu
                taka surowa...Ale myslę, że to nie wtedy po raz pierwszy Maryla
                zdała sobie sprawę, że kocha Anię. Myślę, że było to wtedy, gdy Ania
                złamała nogę i była niesiona do domu przez pana Barrego.
                "W tej chwili dopiero Maryla doznała olśnienia. Nagłe uczucie bólu,
                jakie ją przeniknęło, uświadomiło jej, czym stała sie dla niej Ania.
                Zawsze gotowa przyznać, że lubiła Anię... nawet, że była do niej
                przywiązana, teraz, biegnąc strwożona w dół wzgórza, zrozumiała, że
                Ania była jej droższa ponad wszystko."
    • cutsson Re: najbardziej wzruszające sceny 26.09.07, 16:21
      Podobnie jak moje przedmówczynie:
      - historia Wtorka
      - noc, kiedy Ania zdała sobie sprawę, że pokochała Gilberta
      - śmierć kapitana Jima i małej Joy
      - śmierć Mateusza

      Jest to zarazem mój pierwszy post na tym forum, chciałam się zatem
      przywitać (dyga :D).

      --
      "The Darkness around me...
      Shores of the Solar sea..."
      • mela54 Re: najbardziej wzruszające sceny 06.11.07, 21:29
        Przypomniała mi się dzisiaj ni stąd ni zowąd scena jak
        Una "rozmawia" ze swoją matką tuląc się do ślubnej sukni
        rodzicielki i prosi ją o przebaczenie, że chce połączyć ojca z
        Rozalią, ale robi to dla jego dobra, bo on jest nieszczęśliwy.
        Zapewnia swoją zmarłą matkę, że nikt jej nigdy nie zastąpi...Zawsze
        jak czytam tą scenę oczy mam wilgotne.
        Bardzo też zawsze wzrusza mnie sierocy los małego Briana z "Dzbana
        ciotki Becky"-nie pamietam konkretnego momentu, ale wiem, że wiele
        ich było.
          • lezbobimbo Re: najbardziej wzruszające sceny 09.11.07, 19:55
            Zawsze, gdy to czytalam, smucil mnie los dwóch kotków w cyklu o Ani
            (jeden, którego utopil maly chlopiec-wlasciciel, aby Jim wrócil z
            wojny i drugi na którego pogrzebie byly któres z dzieci - nie
            pamietam czy maly Tadzio czy któres z dzieci Ani).

            Nie czytalam innych ksiazek LMM, wiec juz sie boje czytac o Brianie
            i jego kotku :(
            Okrucienstwo, zwlaszcza wobec zwierzat, mnie przeraza.

            Jeszcze mnie bardzo wzruszyla choroba i smierc Ruby, kiedy bylam
            mala i czytalam o tym po raz pierwszy. Bylam zszokowana; jakze to
            tak, kolezanka Ani a musi umrzec, i ta smierc nieuchronna, i ciary
            mi lataly po plecach, zwlaszcza przy jej ostatniej rozmowie z Ania,
            kiedy spoglada na cmentarz.
            • mist3 Re: najbardziej wzruszające sceny 11.11.07, 21:49
              lezbobimbo cieszę się, że napisałaś o kotach.
              Mnie niezmiennie wzruszają (i oburzają) właśnie sceny ze zwierzętami, a kotami w
              szczególności, w roli głównej.
              Właśnie to jak są traktowane, to że topienie kociąt uważane jest na zwykłą rzecz.
              Wiem, że autorka i tak była niezwykle postępowa i humanitarna jak na ówczesne
              czasy, bo dostrzegała w zwierzętach jakieś uczucia (vide psy małego Jima), ale
              mimo wszystko serce się kraje - szczególnie właśnie przy scenie, gdy mały syn
              pastora wraca do domu i mówi, że utopił swojego ukochanego kotka, żeby Jim
              wrócił do domu.
              Wzruszają mnie też sceny z Wtorkiem w roli głównej.
              A sceny 'niezwierzęce' - przede wszystkim odczytywanie ostatniego listu Waltera.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka