Dodaj do ulubionych

czy załatwiacie prywatne sprawy szefów?

28.11.10, 21:16
Witajcie,
chciałabym poruszyć pewną kwestię. otóż pracuję od niedawna w pewnej instytucji jako asystentka prezesa. Jest to instytucja samorządowa.
Otóż 50% mojego czasu pracy spędzam załatwiając prywatne sprawy szefa. prywatne tłumaczenia, organizację jego prywatnych podróży (oraz jego rodziny i znajomych), kopiuję jego prywatne dokumenty, rezerwuję wizyty u lekarzy, umawiam prawników, kupuje bilety na koncerty dla niego, jego dzieci i znajomych, tankuję jego samochód... mogę wyliczać przez godzinę.
nie ma problemu, abym pomogła w jakiś drobnych prywatnych sprawach. ale wygląda mi na to, że tych spraw jest coraz więcej i więcej i więcej.
Oczywiście, mogę odmówić. ale wtedy niechybnie wylecę z roboty.

czy któraś z Was tak ma? i co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • indiana_jonesowa Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 08:28
      powiem tak...jeśli szef poprosi od czasu do czasu to w ramach ludzkiej grzeczności nie ma sprawy...ale tobie się robi drugi etat i to już nie jest w porządku, a co jeśli zawalisz coś w pracy, bo zamiast siedzieć robić to latałaś za sprawami szefa...nikt nie będzie miał dla ciebie litości. Plus skoro jest to instytucja samorządowa to nie jest własnością twojego szefa i to nie on ci płaci. Jeżeli twój szef to narmalny człowiek porozmawiaj z nim jeśli się nie da podejrzewa, ze macie specjalne komórki bądź określone regulaminy które tym rządzą.
      • xxxasystxxx Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 09:05
        Masz rację, Indiana, to nie jest prywatna firma prezesa, lecz instytucja powołana ustawą.

        Obawiam się, że jestem w ślepym zaułku. Pracuję tam od niedawna, zostałam zatrudniona na miejsce dziewczyny, którą prezes wyrzucił, nawet nie miałam możliwości poznania jej, żeby przekazała mi obowiązki.

        Jestem ciekawa, czy któraś z Was była w podobnej sytuacji i jakoś sobie z nią poradziła? Bo zatrudniłam się w tej organizacji sądząc, że to będzie fajna praca, w której dużo się nauczę. Jak na razie nie nauczyłam się nic, nic.
        • gadziulinka Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 14:19
          Może w miedzyczasie szukaj innej pracy, bo wydaje mi się że Twój szef to zwykły prostak i burak, który nie wie na czym powinna polegać Twoja praca. Nie jesteś jego służącą i nie możesz być na kazde jego zawołanie. A jak wygląda Twój zakres obowiązków, który podpisywałaś razem z angażem? Też te wszystkie czynności były w nim ujęte?
          • xxxasystxxx Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 15:05
            jasne, że w moim zakresie obowiązków nie ma prywatnych spraw Prezesa.

            powiem Wam jeszcze o czymś, czego nie mogę znieść. od pierwszych dni pracy zwracam się do Prezesa w sposób przyjęty w firmie, czyli "Panie Prezesie". A on do mnie.... po imieniu, na "ty". Krew mnie zalewa. Dodam, że nie jestem juniorem tuż po szkole i nie jest to moje pierwsze doświadczenie zawodowe. różnica wieku między mną a Prezesem wynosi 15 lat (tzn. tyle jestem od niego młodsza).
            • bezrobotna1984 Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 18:52
              U mnie jeden z dyrektorów (najstarszy w firmie) też mówi do mnie na "ty"... Ale na szczęście nie ma w tym władczości, więc nie oponuję. Ale nigdy (przynajmniej do tej pory) nie zlecił mi nic prywatnego.
              W zakresie moich obowiązków ostatni punkt to coś w stylu: "inne zadania zlecone przez przełożonego" - chyba większość ma taki zapis, czy nie? To furtka na wszystko, ale jakby nie było - nie mogą się w to wpisywać prywatne sprawy.
              Jeśli Cię to nie drażni i nie przeszkadza w wypełnianiu "normalnych" obowiązków... Oczywiście nie zaprzeczam - to niezgodne z zasadami, ale wiem jak ciężko znaleźć nową pracę, więc...
              • lady.godiva Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 20:00
                Tylko co innego jak to prywatna firma kogoś- to może zlecać asystentce takie rzeczy, choc nie wydaje mi się to do końca właściwe.
                Co innego jak to firma podległa samorządowi. Może spróbuj tam zgłosić? Albo w PiP?
                Na twoim miejscu bym szukała innej pracy, bo jak się postawisz to wylecisz jak poprzedniczka. Nawiasem nie mówiąc to nauczka, aby nie przyjmować takich stanowisk.
                • xxxasystxxx Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 29.11.10, 20:40
                  to fakt, na rozmowie kwalifikacyjnej nie podobało mi się w jaki sposób Prezes mówił o mojej poprzedniczce. Niemniej, praca wyglądała fajnie. Sama organizacja również.
                  dziś, po jakimś czasie, mogę powiedzieć, że wdepnęłam... Nie mam tego komu zgłosić, bo spalę się na całym rynku branżowym. Po prostu powinnam szukać innej pracy, co też robię. tyle, że wiecie jak to jest z pracą. tej szukałam prawie rok.
                  • beautiful1 Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 30.11.10, 00:12
                    A jakie są twoje inne obowiązki, czy dajesz radę pogodzić to, czy te zajęcia prywatne dla szefa pochłaniają CI dużo czasu i nie bardzo wyrabiasz się z innymi. Jeśli się wyrabiasz, to bym na razie przymknęła oko. Nie masz wyjścia, jesteś nowa, przedstaw się w dobrym świetle. Prezes też bedzie Cię doceniał a jak już wyrobisz sobie tam staż, to porozmawiasz. No tak, łatwo powiedzieć tylko jak. Niestety w tej pracy część zadań to sprawy prywatne szefa, ja musiałam zamawiać usługę oczyszczania szamba, fajne, co nie, ale przyjmowałam to z uśmiechem, raptem kilka minut i sprawa załatwiona. Nie warto robić sobie dodatkowych problemow. Szukaj nowej pracy, ale niełatwo znaleźć jak się dopiero rozpoczęło nową bo pytają dlaczego chce się zmienić tak szybko. Nie jest łatwo z praca więc głowa do gory. W koncu robisz to w ramach pracy nie zostajesz po godzinach.
              • jasnie_panienka Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 10.12.10, 12:58
                bezrobotna1984 napisała:

                > U mnie jeden z dyrektorów (najstarszy w firmie) też mówi do mnie na "ty"... Ale
                > na szczęście nie ma w tym władczości, więc nie oponuję.

                Najstarszy, najmłodszy, krzywy, chudy, gruby... jakie to ma znaczenie? Jesteś równą mu osobą, wolną i mającą prawo do szacunku. Wyegzekwuj ten szacunek od dorobkiewicza!!!
            • jasnie_panienka Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 10.12.10, 12:53
              xxxasystxxx napisała:
              > powiem Wam jeszcze o czymś, czego nie mogę znieść. od pierwszych dni pracy zwra
              > cam się do Prezesa w sposób przyjęty w firmie, czyli "Panie Prezesie". A on do
              > mnie.... po imieniu, na "ty". Krew mnie zalewa.

              Krew cię zalewa, znieść nie możesz - a znosisz. Skoro pozwalasz się nie szanować - nie miej pretensji do nikogo oprócz siebie. Weszłaś w relację służąca - pan.
              Różnica wieku nie ma żadnego znaczenia, w pracy szef proponuje podwładnym mówienie po imieniu. Oczywiście w tym przypadku mamy do czynienia z burakiem, którego trzeba uczyć elementarnych zasad.
              Następnym razem, gdy zwróci się do ciebie po imieniu powiedz:
              - Przepraszam, ale nie przypominam sobie, żebyśmy przechodzili na "ty". Czy coś przeoczyłam?
              Jeśli nie zawalczysz SAMA o swoją godność - nikt ci nie pomoże. Do dzieła!
      • xxxasystxxx Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 30.11.10, 22:27
        tululu napisała:
        > Ja też załatwiam prywatne sprawy szefa, ale mi to nie przeszkadza. Robię to i tak w godzinach pracy.

        ja w zasadzie tez robie jego prywatne sprawy w godzinach pracy. i nie ma problemu, abym umowila mu lekarza bo jest akurat chory, czy poszla do apteki po leki.
        ale kiedy znajduję moje tlumaczenie w pewnej ogolnodostepnej publikacji, szlag mnie trafia.
        jak ktoras z dziewczyn slusznie zauwazyla, firma w ktorej pracuję, nie jest prywatną firmą szefa, lecz instytucją powołaną ustawą. Nie zatrudniłam się w niej jako organizator cudzego życia lecz jako asystentka. I od kiedy poruszyłam ten temat na forum, po raz pierwszy zwerbalizowałam że mi to nie pasuje, coraz bardziej jestem negatywnie nastawiona do mojej pracy.
    • zagubiona11 Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 03.12.10, 19:44
      Może spróbuj niemożebnie przedłużać czas załatwiania spraw prywatnych szefa?

      Np. prosi Cię o zatankowanie samochodu. Wyjeżdżasz, wracasz po 3 godzinach, bo jak już byłaś na stacji, to przy okazji wpadłaś do fryzjera, bo to akurat blisko. Mycie wlosów, strzyżenie i tak jakoś zleciało. Okazuje się, że jak wróciłaś, to już prawie trzeba iśc do domu i nie zdążysz dziś zrobić tego tłumaczenia, trudno, a może damy do tłumaczenia firmie zewnętrznej, oni mogą zrobić na jutro, za ekspresową cenę?...
    • kagrami Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 14.12.10, 19:30
      Weszłam na to forum pierwszy raz i przypadkiem ale po przeczytaniu części tego wątku pomyślałam, że może powinnaś się zwrócić do kogoś kto zna się na prawie pracy. Może powinnaś zbierac cos na niego a potem oddac go do sądu. No ludzie kochani, przeciez on przegina jak nic!!! Dobrze ci radzę znajdź taką osobę. Szczególnie jeżeli jest to instytucja samorządowa. Chyba ma jakiegoś zwierzchnika??
      Nie daj się, bo dodatkowo masz niepotrzebny stres związany - jakby nie było - z poniżaniem twojej osoby.
      Ależ to burak :/
      Jak się postarasz to on wyleci a nie ty. No chyba że ma tzw. plecy, to moze byc trudno ale nie ma rzeczy niemożliwych.
    • legionowianka30 Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 27.12.10, 12:51
      trudna sytuacja, ja miałam powiedziane na rozmowie, że będę dbać także o prywatne sprawy szefa. choć wiecie jak to jest, mówią często coś a wychodzi potem coś innego.generalnie powiem tak, jak dobrze płacą to lepiej siedzieć bo sytuacja na rynku prosta nie jest. przepracować jakiś czas, żeby wyrobić staż a potem szukać w międzyczasie. wiem, że nie jest to proste i łatwo doradzać komuś, ale sama mam problem w pracy i też nie mogę go rozwiązać, więc siedzę cicho i męczę się cóż począć. pozdrawiam i trzymam kciuki
    • tilia-cordata Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 18.07.11, 21:48
      Tak się złożyło, że kiedyś załatwiałam prywatne sprawy szefa, ale oczywiście w graniach. Zawsze grzecznie się pytał i nie narzucał. Ale wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenie. Tych grzeczności było coraz więcej. Ale tak się złożyło, że szefa żona jest dyrektorem szkoły i pewnego dnia zadzwoniła do niego bo nie mogła sobie z czymś poradzić (jakaś prywatna sprawa). Już wiedziałam, że zaraz mnie o to poprosi, bo po to dzwoniła, zresztą nie pierwszy raz. Wcześniej zapytał się czy jej sekretarka nie mogła by tego zrobić,a ona że sekretarki takimi sprawami się nie zajmują i nikogo prosić nie będzie. Usłyszałam to i jak tylko się zapytał czy to zrobię odpowiedziałam tymi samymi słowami co jego żona. Mina mu zrzedła, coś pomruczał po nosem, resztę dnia miał focha, ale pomogło. O nic więcej mnie nie poprosił. Widocznie miałam szczęście, że to usłyszałam.
      • iwonka_madzia Re: czy załatwiacie prywatne sprawy szefów? 21.07.11, 11:20
        Ja pracuję w prywatnej firmie. Z własnego doświadczenia wiem że niestety często pracodawca wychodzi z założenia że jak płaci to może wszystko bo jak nie ten pracownik to będzie inny bo na jego miejsce jest 10ciu potencjalnych. Jeszcze do niedawna niczym nadzwyczajnym było że dla p. Prezes: chodziłam po koperek na pobliski targ, reklamowałam garnki p. Prezes które zakupiła do prywatnego użytku ponad 2 lata temu (tak, tak...), aktualizowałam mapy na jej GPSie i jeszcze wiele wiele innych. W końcu zauważyłam że powoli staję się jej własnością a nie pracownikiem. Wiem że to ciężkie ale trzeba być asertywnym. Ja się tego nauczyłam. Nie mam już oporów mówić "nie" kiedy trzeba. Najlepiej zacząć wymówkami typu: mam teraz ważne zadanie do wykonania itp. Później idzie coraz lepiej. Życzę wszystkim dużo odwagi:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka