Dodaj do ulubionych

oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacja

10.04.11, 16:38
był już wątek o pensji, ale zakładam ten, gdyż to trochę inny temat.

otóż chciałabym się podzielić z Wami doświadczeniem z rekrutacji Asystentki Zarządu do firmy w której pracuję. Uczestniczę w spotkaniach i oto jakie są realia:
- większość dziewczyn, które się do nas zgłosiły są w wieku 22-30 lat
- większość ma dość krótkie doświadczenie na stanowiskach asystentki zarządu (bądź wcale, ale takich cv nie rozpatrujemy)
- mówią po angielsku (taki był wymóg) plus czasem w innym języku (to był atut) - lecz na rozmowie okazuje się, że część z nich w CV przeceniła swoje umiejętności

i teraz jakie są ich oczekiwania finansowe:
- dziewczyny ze średnim doświadczeniem i dość słabymi kwalifikacjami, które zaprezentowały podczas rozmowy kwalifikacyjnej oczekują pomiędzy 4000 - 5000 zł brutto
- dziewczyny z dobrym doświadczeniem i których kwalifikacje zostały ocenione podczas rozmowy na dobre lub b. dobre oczekują 6000 - 7000 zł

Co jest pozytywne w tym wszystkim, to fakt, że dziewczyny, które naprawdę są dobre, wiedzą o tym i cenią się.

Moje spostrzeżenie też jest takie, że niewiele dziewczyn aktualnie pracujących jako asystentka zarządu szuka pracy odpowiadając na ogłoszenia - większość nadesłanych cv to aplikacje dziewczyn, które przestały pracować i właśnie szukają pracy lub dziewczyn dziś na innych stanowiskach niż asystentka zarządu.
Obserwuj wątek
    • lady.godiva Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 10.04.11, 18:33
      Jak ktoś ma stałą pracę to nikt raczej nie będzie szukał nowej- trudno się umawiać na rozmowy, nie wiadomo czy w nowej nie będzie gorzej, a tu ma pewność i stałość.
      • margot452 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 11.04.11, 14:25
        Lady, ja bym się nie zgodziła - są sytuacje, kiedy ktoś majac stała umowe, niekoniecznie jest z pracy zadowolony i jednocześnie szuka innej. Tyle, że z własnego doświadczenia zauważyłam, ze potencjalni pracodawcy takich kandydatek raczej nie biora pod uwagę - mając do wyboru osobę, która można zatrudnić "od zaraz" a osobe o zbliżonych kwalifikacjach, na która trzeba by było zaczekać (nie zawsze w grę wchodzi rozwiązanie umowy z dotychczasowym pracodawcą za porozumieniem stron), zdecydowanie zapraszaja na rozmowy osoby chwilowo bezrobotne.
        • nothing.at.all Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 11.04.11, 22:05
          Jeśli komuś zależy na profesjonalnej i z doświadczeniem sekretarce to poczeka na nią miesiąc czy dwa. CHyba to jest ważniejsze, niż zatrudnienie od zaraz.
          • sprzedawca83 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 12.04.11, 12:28
            Zgadzam się,
            Pracodawca jest w stanie poczekać na dobrą asystentkę. Przecież jeżeli firma headhounterska poszukuje asystentek i ściąga je do innej firmy to logicznym jest, że trzeba na nią poczekać. Z resztą tak jest w kwestii każdego stanowiska.
            Czas i pośpiech nie zawsze są z korzyścią dla firmy...
            • prawie_prawniczka Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 12.04.11, 20:43
              Bardzo mi się podoba, że wykwalifikowane i doświadczone asystentki są świadome swojej wartości rynkowej i cenią się na poziomie 6-7 tys co i tak nie jest maksimum. Jeśli do danej firmy przyjdzie np 30 osób, które określą swoją wartość an tym poziomie, to jest szansa, że choćby temu pracodawcy wbije się do głowy, że to nie jest taka najtańsza siłą robocza :)
    • ennanousha Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 12.04.11, 21:14
      o jakich województwach mówimy? gdzie wynagrodzenie asystentek kształtuje sie na takim poziomie?pozdrawiam
      • xxxasystxxx Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 12.04.11, 21:20
        chodzi o Warszawę.
        • ennanousha Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 12.04.11, 21:32
          dziekuję.
    • zagubiona11 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 18.04.11, 14:22
      Napisz nam o wynikach rekrutacji:
      1. Ile zarabia nowo zatrudniona Asystentka Zarządu?
      2. Jakie ma kwalifikacje?

    • mojewariactwo Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 18.04.11, 15:26
      Ja ostatnio chodziłam na kilka rekrutacji i własnie takie były moje oczekiwania....wydaje mi się takie wynagrodzenie adekwatne do doświadczenia. CZęsto chodzę na rekrutacje, tak żeby nie wypaść z obiegu i mieć rozeznanie - w poprzednich latach szukali asystentek młodych z dlugimi nogami i z mniejszym doswidczeniem teraz stawiają raczej na doświadczenie i umiejętności, lecz mimo wszystko kwota 6-7tys. wydaje im się wysoka ale np. w moim przypadku musze mieć punkt zaczepienia żeby przejść do innej Firmy tym haczykiem z reguły jest kasa. Ponadto cieszę się ze po zahłyśnięciu się reprezentacyjną sekretarką, rynek szuka w końcu asystentów, osób które odciążą managerów z części zadań.
    • mojewariactwo Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 18.04.11, 15:29
      napisz proszę xxxasystxxx jaki rodzaj dziewczyn wygrał i czym to było uzasadnione?
      • zagubiona11 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 18.04.11, 16:27
        I czy w ogóle ktos wygrał, bo może firma zorientowawszy się, że będzie musiała zapłacić asystentce 7000 brutto, zrezygnowała z rekrutacji i niobjęte obowiązki podzieliła pomiędzy już zatrudnione (bez zwiększania im wynagrodzenia).
        • xxxasystxxx Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 18.04.11, 20:46
          decyzja jeszcze nie została przez Zarząd podjęta. Nie wiem, czy zapłacą 7000 ale 6000 myślę, że jest osiągalne.
          Mamy kilka kandydatek z dobrym doświadczeniem asystenckim, jestem dobrej myśli. Będę Was informować na bieżąco :)
          • sprzedawca83 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 18.04.11, 22:44
            Ostatnio tzn dzisiaj dzwoniła do mnie Pani z firmy rekrutacyjnej z propozycją udziału w rekrutacji. Podałam kwotę 7000 brutto i powiedziała, że mieszczę się w widełkach. Jak widać dużo zależy od firmy do jakiej startujemy no i oczywiście od posiadane doświadczenia.
            Trzymam kciuki za nas wszystkie,
    • legionowianka30 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 03.06.11, 12:49
      Witajcie, szukając pracy często schodzimy ze swoich oczekiwań, szczególnie gdy szukamy długo.Ale ja sama przekonałam się, że nie warto. Oczywiście często dowiadujemy się po, że kryterium rekrutacji było wynagrodzenie kto podał najniższe będzie przyjęty. Ale moim zdaniem to oznacza, że firma jest kiepska i na pewno podwyżki nie będzie, albo będzie 200-300 zł netto na pocieszenie. Nie można zaniżać swoich ambicji i trzeba myśleć racjonalnie o przyszłości. Jak wiemy podwyżki zdarzają się rzadko albo 3% inflacyjne. Jeżeli firmie zależy to także nie się postara. Ja zawsze podaję troszkę wyższą kwotę od tej co mnie minimalnie interesuje i ostatnio wyszło mi to na plus. Zawsze można na początku negocjować, że na okresie próbnym mniej, a potem docelowa kwota wynagrodzenia, warto mieć to zapisane w umowie. I nie możemy się poddawać, w końcu jesteśmy warte swojego doświadczenia i nikt w pracy nas nie oszczędza. Ale zgadzam się także z opinią, że nie należy się przeceniać tylko realnie ocenić swoje możliwości. W małych firmach płacą kiepsko, w dużych jest oczywiście lepiej i są warunki rozwoju, ale także często okupione brakiem czasu na inne rzeczy niestety:(. Powodzenia życzę wszystkim szukającym pracy:)
      • xxxasystxxx finał historii 11.07.11, 21:13
        Witajcie. wracam do wątku który założyłam jakiś czas temu. Prowadziliśmy rekrutację na stanowisko asystentki zarządu, w części spotkań uczestniczyłam i wreszcie miałam okazję posłuchać o oczekiwaniach finansowych koleżanek po fachu. Co ciekawe również, miałam też okazję poznać opinię firm rekrutacyjnych i uzyskać trochę wiadomości na temat wynagrodzeń z ich źródeł. A że są optymistyczne, dzielę się z Wami:

        otóż profil następujący - asystentka z ok. 10 letnim doświadczeniem w dobrych firmach, inteligentna, elegancka, oczywiście angielski perfekt plus ewentualnie drugi język (ale to naprawdę nie jest reguła, zazwyczaj panie znają tylko angielski), wykształcenie wyższe, choć nie bardzo istotne jaki kierunek skończony - mogą zarabiać w Warszawie między 6000-9000 brutto. Nadal zdarzają się przypadki powyżej 10 000, choć rzadko. Generalnie 6000 zł - okazja dla firmy, taniej nie będzie.
        I teraz najlepsza wiadomość - Pań o powyższym profilu i szukających akurat pracy, jest bardzo mało!!! Firmy rekrutacyjne mają wielki problem z dostarczeniem cv kandydatek o powyższym opisie.

        My ostatecznie zatrudniliśmy osobę na stanowisko asystentki zarządu za 7000.
        • mela83 Re: finał historii 12.07.11, 08:38
          Wydaje mi się powyższa wypowiedż bardzo optymistyczna, aż trudno uwierzyć, bo w wielu firmach, nawet tych dużych, znanych, z centralą w Warszawie, wcale nie jest tak różowo :(
          • prawie_prawniczka Re: finał historii 12.07.11, 18:54
            Są firmy, które porządnie płacą. Choć większość zapewne wyzyskiwałaby najchętniej najmniejszym kosztem. Najlepszą metodą na wynegocjowanie jest ...zmiana pracodawcy. Znam osoby z różnych branż i zawodów, które narzekają na szefa, kryzys, niską płacę, ale zapytane kiedy ostatnio były na rozmowie i ile tam powiedziały mówią, że dopiero się rozglądają tj czytają ogłoszenia.
            Granica od 7 tys w górę to elita asystentek. Ja w swoich aspiracjach zawodowych zawsze chciałam znaleźć się w grupie najlepszych i nie bałam się tego pokazywać i podkreślać kiedy było trzeba zarówno jako pracownik merytoryczny jak i asystentka kiedy miałam taki epizod. Jeśli ktoś np mój były szef miał z tym problem, głównie w aspekcie zarobków to poszukałam innej pracy.
            Konkluzja jest taka-jeśli czujecie, że możecie więcej, że zasługujecie na więcej, to nie obawiajcie się poszukać swojego miejsca na ziemi, w którym potraktują Was bardziej adekwatnie:)
            Nie sztuka smarkać w rękaw mamie albo płakać na forum Gazety:)
            • xxxasystxxx Re: finał historii 12.07.11, 19:13
              nie sztuką jest zatrudnić asystentkę za 4000 brutto - takich cv jest masa. Jednak nawet nie patrząc na oczekiwania finansowe, mój szef od razu wiedział, czy dziewczyna się nadaje czy nie. I akurat w naszej rekrutacji do kolejnego etapu dochodziły jedynie dziewczyny z oczekiwaniami zaczynającymi się od 6000. Były przegięcia - Panie, które oczekiwały 9500, choć nie wiadomo czemu, bo ich profil nie był w żadnym razie lepszy niż Pań, które oczekiwały 7000. A i tak w całej tej rekrutacji wygrała osobowość. Nie trzy języki, bóg wie jakie studia, czy nawet nie najlepsze firmy w przeszłości, lecz właśnie osobowość - Pani sympatyczna, otwarta, uśmiechnięta, dowcipna, ubrana z gustem, która mówiła piękną polszczyzną :)
              • prawie_prawniczka Re: finał historii 16.07.11, 00:34
                Masz mądrego, znającego się na ludziach szefa. U mnie miało być jak najtaniej - wprost mi mój ex przełożony o tym powiedział kiedy po okresie próbnym spytałam o podwyżkę. Dostałam ją. Po pewnym czasie, przy awansie do merytoryki połączonej ze wzrostem ilości obowiązków była wprost odmowa. I ja mu wprost powiedziałam nieco później, że wynagrodzenie to powód mojego wypowiedzenia - tak samo jak zatrudnienia :) Żeby nie było wcześniej grzecznie pytałam o rekompensatę za wzrost ilości obowiązków i odpowiedzialności. Ach, jacy wściekli byli moi współpracownicy na mojego szefa, że to przez jego niechęć do dania mi podwyżki tracą takiego pomocnego pracownika:)
                • xxxasystxxx Re: finał historii 16.07.11, 12:11
                  z tym moim szefem, różnie bywało. Ale jedno trzeba mu przyznać - na ludziach się zna i potrafi wyszukać tych którym warto zapłacić więcej, rozumiejąc, że za darmo nie ma nic ;)
                  skompletował dość fajną ekipę i nie słyszałam, żeby ludzie skarżyli się na zarobki.
    • legionowianka30 Re: oczekiwania finansowe a kwalifikacje - relacj 15.11.11, 16:13
      Witajcie, bardzo fajnie poczytać o jakiejś prawdziwej rekrutacji z życia wziętej. Dobrze też wiedzieć co sądzą o nas inne osoby. Czytając to zastanawiam się w jakiej klasie asystentek ja się mieszczę i zastanawiam nad zarobkami w średnich firmach. Nie będę tutaj opisywać mojego profilu zawodowego, jednakże szukając obecnie pracy w różnych firmach w Wawie na moją odpowiedź o oczekiwania finansowe 5000 brutto wiele firm już się nie odzywa. Mogę tylko zaznaczyć, że piszę tutaj także o większych firmach do których składam aplikacje. Znam też firmy w których pensja 6000-7000 tys. netto dla Asystentki plus profity to nie problem.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka