Trudna decyzja - pomocy

07.11.06, 19:33
Mam ogromny dylemat zawodowy:
Pracuję od niedawna w dużej, dynamicznie rozwijającej się firmie jako
asystent zarzadu. Zarabiam jakieś 1800zł na rękę. Do tego dochodzi premia
kwartalna (jakieś 400zł). Stanowisko to jest dosyć stresujące, bo cały zarząd
swoje frustracje wyładowuje na mnie. Poza tym jestem tam "przynieś, podaj,
pozamiataj". A to kawa za słodka, a to za dużo mleczka, a to pieczątka za
słabo przybita itp, itd. Coś skserować, posprzatać...Same wiecie. Zero
rozwoju, zero szkoleń. Stoję w miejscu. Z drugiej strony, obie
moje poprzedniczki na tym stanowisku awansowały (po ok. 5 latach)i teraz
zarabiają ok. 3000 na rękę.
Mam propozycję innej pracy: jest to duża, renowmowana firma zajmująca sie
deweloperstwem i pośrednictwem nieruchomości. Dyrektor po rozmowie
kwalifikacyjnej jest bardzo zainteresowany współpracą ze mną - miałabym
pracować jako pośrednik obrotu nieruchomościami - 900zł na ręke plus prowizja
od sprzedaży (no i ryczałt na samochód). Obsługiwałabym klientów firmy i sama
pozyskiwała zlecenia. Sfinansowaliby mi licencję pośrednika i różne inne
szkolenia. Z drugiej strony, praca asystentki jest stabilna, spokojna, choć
mało satysfakcjonująca. Boję się również porażki finansowej, tego, że sobie
nie poradzę. Nie wiem, co robić. Rodzinie nic nie mówię, bo oni uważają, że
złąpałam Pana Boga za nogi i powinnam trzymać się tej pracy. Decyzję muszę
podjąć do jutra. Pomocy:((
    • marghot Re: Trudna decyzja - pomocy 08.11.06, 08:52
      Ja nie czuję się na siłach aby cokolwiek komukolwiek sprzedawać. Po prostu tego
      nie lubię.
      Nie ma tez pewności, co do kwoty owej prowizji.
      Natomiast minusem obecnej pracy jest traktowanie Cię przez zarząd. Rozumiem
      zlecanie Ci wszelkich wymienionych zadań, ale nie rozumiem sposobu traktowania,
      czyli wyłaodwywania frustracji na Tobie.
      Może uda Ci się awansowac szybciej lub znaleźć pracę lepiej płatną, z szansa na
      rozwój...
      Ja bym nie zmieniała w tej chwili. Powodzenia i slusznych decyzji
      • monika_04 Re: Trudna decyzja - pomocy 08.11.06, 09:42
        Jeśli ewidentnie nie czujesz się dobrze w roli sekretarki to może zmienić pracę?
        Czasami warto zaryzykować...
    • altu Re: Trudna decyzja - pomocy 09.11.06, 15:18
      trudna. fakt.
      ja swojej na razie nie chcę zmieniać..
      ale nawet.. jako pośrednik obrotu nieruchomościami - nie chciałabym..

      lepiej porozmawiaj z szefostwem. spokojnie. wyjaśnij swoje racje.
      a szkolenia - fajne są z efs realizowane. ja chadzam. i polecam ;)
    • monika_04 Re: Trudna decyzja - pomocy 10.11.06, 09:04
      Powiedz proszę na co się w końcu zdecydowałaś? Pewnie niejedna z nas staje
      czasem przed takim dylematem...
    • truskawkam73 Re: Trudna decyzja - pomocy 12.11.06, 20:26
      A nie możesz ich trochę wychować (członków zarządu), zmienić nawyki? Ja też na
      poczaku tak miałam, a teraz już od dłuższego czasu kawę i herbatę podaję w
      termosach w kształcie dzbanków, do tego osobno podaję cukier, śmietankę do kawy
      i nawet sok malinowy nalewam do dzbanuszka, żeby każdy dodawał sobie do napojów
      czego chce wg uznania.
Pełna wersja