Natręty telefoniczne !

13.02.07, 14:21
Jak sobie radzicie z nimi? u nas mnustwo jest telfonów odnośnie zamieszczania
reklam, czasopism fachowych, nawet map, dzwonianaprawdę przerózne osoby...
Niestety ja odbieram telefony i szef nie chce rozmawiać. Prosi o łączenie
tylko z osobami które zna i z urzedów. W innych sprawach nie. Jak z klasą
pozbycsie takich natrętów?


;-)
    • marghot Re: Natręty telefoniczne ! 13.02.07, 14:36
      często proszę o przesłanie oferty - mailem, faxem i informuję, że jeśli szefa
      toto zainteresuje to się skontaktujemy.
      Czasem mówię, że taką ofertą nie jesteśmy zainteresowani
      • citri Re: Natręty telefoniczne ! 13.02.07, 14:40
        to również stosuje jednak nie do wszystkich to dociera...
        ;-)
        • marghot Re: Natręty telefoniczne ! 13.02.07, 14:53
          No na takich nieprzemakalnych to trudno coś doradzić.
          Może poproś o wyłuszczenie sprawy, spisz nr tel. i zakomunikuj, iz te wieści
          przekażesz szefowi i obiecaj telefon. oczywiście nie oddzwonisz.
          następnym razem jak nastręt zadzwoni, powiedz, iż szef nie jest ofertą
          zainteresowany
          jeśli to nie pomoże, to w końcu stanowczo powiedz, że masz już ich namiary i na
          pewno przez najbliższe pól roku czy rok nie skorzystacie a jakby co to wiesz
          gdzie ich szukać
    • ap85 Re: Natręty telefoniczne ! 11.07.07, 14:51
      Wkurzyłam się na jedną babę.
      Dzwoniła parę razy dzisiaj z ofertą. Raz szefa nie było, drugi raz był zajęty i
      gdy zadzwoniła jeszcze raz dalej miał spotkanie. I ten babsztyl wyjechał mi z
      tekstem żebym nie kłamała i że wątpi że szef jest zajęty bo po prostu nie chce
      jej z nim połączyć. Jak ja nie cierpię takich ludzi!!! Kim ona jest żeby takie
      rzeczy wygadywać. Choćbym nawet nie chciała jej połączyć to powinna nie
      wygadywać takich tekstów tylko się rozłączyć-podobno ofertę najpierw mailem
      wysłała. To nie jest moje widzi mi się.
      • citri też nie cierpię takich 12.07.07, 13:14
        Wiem że to ich praca ale jak szef nie jest zainteresowany rozmową z
        niznanaosobą to co??? brrr
Pełna wersja