Wypaliłam się....

25.04.07, 13:51
Od kilku tygodni mam juz dośc. Pracuję w jednej i tej samej firmie ponad 10
lat. Zmieniają się szefowie a ja trwam. ZOstaję na miejscu i przekazuję i
dziele się wiedzą z nowymi szefami. Na początku był to stary komuch Polak,
chamski i niesympatyczny, potem super choleryk NIemiec (ale bardzo go ubiłam
i świetnie z nim mi sie pracowało), potem dwóch leni bardzo złośliwych a
teraz znowu mam dwóch nowych szefów, którzy są do rany przyłóż. Ale cóż z
tego .. zawsze byłam obowiązkowa, dokładna i szybka. Każdy to cenił.
Załatwiłam wszystko, pamietałam o wszystkim a teraz już mi sie nie chce ..
Wszystko jest przewidywalne, podanie komus kawy czy herbaty to czysta frajda,
bo jedyne okno na świat zewnętrzny. Irytuja mnie tylko Ci telemarketerzy, ci
ludzie dzwoniący ze ofertami na super szkolenie itd. Nie jestem zawodową
sekretarką a wsiąkłam w to stanowisko. Jak chciałam przejśc do działu serwisu
to szef błagał mnie żebym zostala na stanowisku sekretarki..... a ja mam już
dość. Chcę robić cos innego, ale nie mam siły tego zmienić. Strach przed
nowym... pewnie to to.
    • monika_04 Re: Wypaliłam się.... 26.04.07, 08:11
      Skoro tak- odważ się zrobić krok naprzód i zacznij rozglądać się. Nie mówię, że
      masz się od razu zwalniać, ale może trafi ci się jakaś ciekawa oferta? Choćby to
      miał być też sekretariat, ale w innej firmie- zawsze to odmiana.
    • gospodyni2 Re: Wypaliłam się.... 26.04.07, 11:52
      aga, miałam podobnie, ale.... zajęłam sie teraz b. powaznymi sprawami, które
      leżały odłogiem i tak mnie to wciągnęło, że czasu brak nawet na herbate. Może w
      firmie jest coś w czym bys sie odnalazła, nie wiem - sprawy kadrowe, księgowe?
      Może mogłabys zacząć od drobnej pomocy komuś w innym dziale?

      zadziwiające jest to, że wszyscy sie śmieją z sekretarki (pije kawke i
      paznokcie maluje, albo telefony odbiera i tyle), a awansowac nas nie chca,
      firma pada jak idziemy na zwolnienie... Jak to jest???
      • agaw30 Re: Wypaliłam się.... 26.04.07, 11:58
        Ponieważ to firma budowlana z kapitałem niemiecki, więc staram sie
        uczestniczyć przetargach. Tak naprawdę to zajmuję się sprawami formalno -
        prawnymi - kompletowanie dokumentów, analiza wyszukiwanie szczegółów i ogółów
        przez które mogą wyrzucić niemiecka firmę. Wspólpracuję też z księgowością.
        znajduję sobie zawsze jakieś zajęcia jak nie mam tłumaczeń i bieżącej obsługi
        biura czy ludzi, bo wtedy czas szybko. Wiecie co jest najlepsze, że ja mam to
        wszystko już tak obcykane, że dla mnie to jest rutyna więc chyba jednak
        najlepiej byłoby się wynieść z tej firmy na inne stanowisko.
Pełna wersja