prywatne rzeczy szefa(posiłki)

25.05.07, 08:30
moja szefowa codziennie rano je śniadanie w pracy,ma u siebie w pokoju
talerzyk, widelec itp.
ja robię jej tylko herbatę
po jakims czasie zachodze i zabieram filiżankę z biurka
czy mam również zmyć jej talerzyk, widelec,jakis słoik, pojemnik itp??a w
szczególności gdy zastane coś takiego u niej w pokoju w zlewie??albo nawet
nastepnego dnia??

czy juz nawet widelca nie moze sama zmyć?
    • monika_04 Re: prywatne rzeczy szefa(posiłki) 25.05.07, 11:07
      Zależy od zwyczajów, ale na ogół niestety się zmywa po szefach.
      • lilyan Re: prywatne rzeczy szefa(posiłki) 28.05.07, 16:53
        ja po szefie zmywam tylko czasem filiżanke po kawie... ale tylko, zeby mieć
        komplet w razie przyjścia gości. jesli szefowa chce jeść śniadanie w pracy, to
        niech sama po sobie zmywa... jeśli jej nie przyzwyczaisz do tego że po niej
        sprzątasz, to w końcu sama sie za to weźmie. ja przyzwyczaiłam szefa do
        podawania mu kawy, ale sama jestem sobie winna. wześniej sam sobie świetnie
        radził i było ok.
        no chyba, że szefowa powie Ci, ze masz to robić... ale w to wątpię, bo chyba ma
        świadomość, że jesteś sekretarką/asystentką, a nie sprzątaczką...
    • xtina82 Re: prywatne rzeczy szefa(posiłki) 22.07.07, 19:15
      Ja zawsze zmywam po szefie i wyrzucam pety :) Ale jakoś mi to nie przeszkadza.
      • moni13 Re: prywatne rzeczy szefa(posiłki) 24.07.07, 09:54
        u minie w firmnie zmywa Pani sprzatająca pod koniec dnia.
        • dasza4 Re: prywatne rzeczy szefa(posiłki) 01.08.07, 19:30
          Dziewczyny! przez 9 lat miałam szefa który jadł sniadanka w pracy które ja
          musiałam robić, wybrzydzał że znowu serek że szyneczka a woli kurczczka,
          umawiał się na przyjatka w firmie które robiłam ( śledzie, sałateczki wedlinka
          itp) obowiazkowo po sniadanku miało byc cos słodkiego i to tylko to co on
          lubił.jak ja to wytrzymałam, a! i oczywiscie zawsze ja wszystko zmywałam. ale
          za to teraz moge pracowac w cateringu.pozdrawiam
          • marioladabr Re: prywatne rzeczy szefa(posiłki) 02.08.07, 11:10
            też miałam taka szefową, która jadała w biurze. O tyle było dobrze, że w
            budynku był bufet i zawsze można było cos przynieść do biura. Też się nieźle
            wyszkoliłam w cateringu, bo to ja zamawiałam jedzenie i poczęstunek dla gości -
            jak takowi się zjawili. Do sprzątania przychodziła dziewczyna 2x w tyg., ale
            jak się zebrało więcej naczyń brudnych w dniach kiedy akurat jej nie było, to
            sama myłam - żeby mieć komplet jak przyjdą jacyś goście.
Pełna wersja