Co byście zrobiły? Proszę o rady.

11.07.07, 13:08
Ciężko mi podjąć decyzję...
Właśnie zrezygnowałam z pracy, w kórej myślałam, że spędzę trochę czasu. Ze
względu na atmosferę, stwierdziłam, że nie dam rady dłużej. Ale teraz jestem
w kropce bo nie wiem co ze sobą zrobić. Raczej nie będę miała problemu ze
znalezieniem innej, ale nie wiem czy nadaję się na etat... Moim celem jest
praca na własny rachunek, ale myślałam o tym w dłuższej perspektywnie. na
etacie chciałam spędzić trochę czasu by, po pierwsze zdobyć trochę
doświadczenia i czegoś się nauczyć, po drugie, zajść w ciążę i urodzić drugie
dziecko. Jeśli odejdę i zaczne coś swojego, zachodzenie w ciążę nie jest zbyt
rozsądne... a ja czuję, że albo teraz albo nie wiem kiedy...
Wiadomo, że z finansami będzie trochę krucho, ale nie wisi nade mną żaden
kredyt, więc na pewno byśmy sobie jakoś poradzili.
Chciałabym kiedyś zdać egzamin na tłumacza przysięgłego z jęz.hiszpańskiego.
Myślałam, że praca w hiszpańskiej kancelarii(moja obecna) to jest właśnie
krok do przodu w tym kierunku, tymczasem robię tutaj bardzo mało tłumaczeń,
do tego często zostaję po godzinach, córce poświęcam mało czasu i niedobrze
się z tym czuję... A wyjście na teraz jest takie, że mogę dorabiać jako
nauczyciel języka hiszpańskiego (to jest akurat dobry okres na szukanie pracy
i szukać tłumaczeń na własną rękę... Co o tym myślicie?
Pełna wersja