czy dobrze zrobiłam? zmieniam pracę

21.07.07, 18:01
witam Was dziewczyny
proszę o radę dziewczyny które pracyją w spółkach akcyjnych (z udziałęm
skarbu pańtwa) jako asystentki zarządu, poniewaz dzis zdecydowalam sie
zmienic prace, dotychczas 5 lat pracowałam jako asystentka w spólce z o.o.,
była to firma z branzy drzewnej, w firmie niby bylam asystentką, ale praca ta
nieco odbiegała od kanonów, nie prowadziłam kalendarza spotkań, bo szef tego
nie chciał, nie musiałm pilnowac terminów i innych takich, za to mialam mase
obowiązkow czysto ksiegowych, ksiegowanie wyciągów i sprzedazy, prowadzenie i
rozliczanie kasy, ksiegowanie raportow, prowadzenie komputerowe magazynów,
fakturowanie, audyt wenetrzny, analizy ekonomiczne, windykacja i analiza
zobowiązan i naleznosci, bylo tego trochę, bo firma jest spora (zatrudnia
razem z produkcją ponad 120)
natomiast teraz dostałąm ofertę pracy w specjalnej strefie ekonomiczne
(zaterunionych 9 osób), na identycznym stanowisku, z tym ze juz zorientowałąm
sie po samej rozmowie, że tutaj praca asystentki różni sie znacznie od
poprzedniej, niby w rozmowie wyszlo że tych obowiązków jest mniej, ale są i
takie z ktorymi ja stycznosci nie mialam, jak np pisanie protokołów z
posiedzen rady (posiedzenie raz na tydzień), sporządzanie sprawozdan do
ministerstwa, archiwizacja, itp
no i pytanie do tych ktore to robią, czy jest to skomplikowane, czy szybko da
sie to zalapać, sprawy ksiegowe i z obrotu magazynowego mam w malym palcu, w
strefie ma robic cos w sumie zupełnie innego no i waham sie czy dobrze
zrobiłam, oczywiscie zdecydowała sie przejsc bo zaproponowano mi lepsze
warunki finansowe, ale teraz juz taka pewna nie jestem, boje sie chyba nowego
nieznanego, poza tym nie wiem czy eraz uda mi sie dostosowac do tego ze bede
musiala szefa umawiac, pilnowac i o wszystkim mu przypominac,
nie wiem co robić, rozmowa ze starym szefem jest jeszce przede mną
pozdrawiam
    • maga95 Re: czy dobrze zrobiłam? zmieniam pracę 22.07.07, 11:05
      Z Twojego postu wynika, że obecnie pracujesz na stanowisku niejako
      merytorycznym (księgowość), które asystentkę ma raczej tylko w nazwie. Masz
      spore doświadczenie, jesteś dobra w tym co robisz. Warto to wykorzystać,
      porozmawiać z obecnym szefem o Twoich obowiązkach, może jest szansa na awans?.
      Drugim rozwiązaniem jest szukanie nowej pracy zgodnej z obecnym zakresem
      obowiazków. Ja bym tak zrobiła, wykorzystała zapotrzebowanie na działalność
      księgową i pokrewne. Masz szanse na stanowisko merytoryczne, masz konkretne
      umiejętności (magazyny, logistyka, ksiegowość). Umawianie spotkań szefa,
      pilnowanie kalendarza, korespondencja - od tego można zacząć pracę asystentki
      lub sekretarki. Ty już jesteś znacznie, znacznie dalej - wykorzystaj to!,
      powodzenia.
      • martabod Re: czy dobrze zrobiłam? zmieniam pracę 22.07.07, 12:02
        z szefem rozmawiałam kilka razy, niestety ciągle słysze to samo - w firmie jest
        trudna sytuacja finansowa i narazie wszyscy musimy zaciskac pasa, sytuacja
        owszem jest trudna, ale widac nie dla wszytkich, bo są osoby ktore podwyżki
        dostały, ponadtto zatrudnił swojego synusia, oderwanego od firmy i płaci mu
        kase za nic - bo on naprawdę niczego nie robi, nadmienić muszę że mój szef jest
        dosc nieudolną osobą (to delikatne określenie), wszystkie firmy w które
        zakładał padały, lub wspólnicy pozbywali się go , wykupując udziały, generalnie
        ma on małe pojęcie o mojej pracy i o pracy w księgowości wogóle, jego zdaniem
        wykazywanie w sprawozdaniach straty to wynik złego księgowania, a nie za
        niskich cen na produkty (przykład: chłopak z handlowego robi wycenę, po czym
        wysyła do potwierdzenia do klienta, temu ceny wydają się za wysokie, dzwoni
        gośc do szefa a ten zmienia ceny, bo to jego kolega), przykładów moznaby mozyc
        w nieskonczonośc,
        to co sie dzieje w tej firmie to istny cyrk, no ale ten cyrk znam, nic mnie w
        nim nie zdziwi, czasem juz myślimy że sięgnelismy szczytów, a tu znów nasz
        szefunio zadziwia kolejnym pomysłem, nudy to u mnie nie ma
        a tu w nowej robocie faktycznie jakbym sie cofała, ale dostac mam większą kasę
        no i pracować z ludzmi normalnymi o dobrej opinii, faktycznie bardziej
        odpowiadałoby mi stanowisko w ksiegowości z dala od szefów, ale ja mieszkam w
        nie za duzym miescie i póki co jest tu jeszcze dosc trudno o prace w biurze
        hm, mam stresa, wczesniej byłam pewna ze chcę juz odejśc a teraz waham się, czy
        nie będę żałować, i tak źle i tak niedobrze
        • 144iqania Re: czy dobrze zrobiłam? zmieniam pracę 23.07.07, 09:47
          Cześć,
          zmieniłam pracę ze stanowiska merytorycznego (3letni staż) na pracę w
          charakterze asystentki prezesa w spółce akcyjnej właśnie. Pomimo tego, że w
          poprzedniej firmie pracowałam z dala od szefostwa, to zarabiałam marne grosze,
          bez jakichkolwiek perspektyw na awans w przyszłości. Teraz co prawda, obowiązków
          mam znacznie mniej, praca o 100 razy mniej stresująca, może się nie "rozwijam",
          ale zarabiam więcej (o jakieś 30 %), mogę spokojnie dokończyć studia, szlifować
          jezyk. Szefowie są ze mnie zadowoleni (ale kieruję się umiarkowanym optymizmem).
          Niebawem kończy mi się okres próbny i już wiem, że zostaję. I nawet chcę!
          Uszy do góry koleżanko. Trochę odwagi i wiary w siebie. Jeszcze się zdążysz w
          życiu natyrać :)
          Pozdrawiam
Pełna wersja