Dodaj do ulubionych

Pomóżcie mi zrozumieć

01.04.08, 14:00
Witam was Drogie Sekretarki i Asystentki,
Piszę do was, gdyż jestem zdumiona, zdegustowana i coraz bardziej
oszołomiona, może rozjaśnicie mi pewne kwestie.
Jestem rekruterem, od około miesiąca poszukuję
Sekretarki/Asystentki, która będzie pracowała w dużej,
międzynarodowej firmie, jej głównym zadaniem będzie obsługa biura
Dyrektora Generalnego.
Procedury początkowe- standardowo- ogłoszenia na portalach
internetowych. W odpowiedzi- niesamowita ilość zgłoszeń- w tej
chwili już pewnie ponad 400. A ja tak naprawdę nie mam kogo
zaprezentować. Jedna rzecz to fakt, że te panie nie czytają
ogłoszenia, albo może nawet bardziej, wydaje im się, że sekretarką
może być każdy, a bardzo dobra znajomość języka to przesada, na
pewno nie będzie konieczny, stąd mnóstwo aplikacji osób zupełnie bez
doświadczenia, języka, czegokolwiek zbliżonego choćby do profilu
nakreślonego w ogłoszeniu.
Druga- przerażająca dla mnie rzecz- zdjęcia. I tego sobie już
absolutnie nie potrafię niczym wytłumaczyć. Otrzymuję mnóstwo maili
z CV i załączonymi zdjęciami. Nie, nie jednym zdjęciem w formie
legitymacyjnej wklejonym do CV. Chjodzi o serię zdjęć dołączonych
obok aplikacji do maila. A w treści tychże: pani z dekoltem do pasa,
nachylona by potencjalny prezes dobrze przyjrzał się przedziałkom,
seria zdjęć pani, w domyśle "artystycznych", robiona w pościeli,
pani ta na każdym robi rozkoszny dziubek, najlepszy hit do tej pory,
to pani z 3 fotkami- jedna w wygiętej pozycji, jedna z wypiętym
biustem i koleżanką przytuloną do niego i ostatnie- od tyłu, w
oparciu o szafę, chyba żeby pokazać reszte walorów. Nie wspomnę o
pani, która owszem, wkleiła swoje małe zdjęcie do Cv, na
nieszczęście było to zdjęcie w sukni ślubnej z welonem...
Dziewczyny, bardzo was proszę, uratujcie moją wiarę w profesjonalizm
asystentek...
Obserwuj wątek
    • lady.godiva Re: Pomóżcie mi zrozumieć 01.04.08, 14:29
      Gdy wysyłam CV to zawsze czytam wymagania. Pracowałam i jako sekretarka i jako
      asystentka więc wysyłam na oferty zbliżone wymaganiami co do: doświadczenia,
      wykształcenia, znajomości języka angielskiego. Tu zdarza się, że składam nawet
      jeśli wymagana jest bardzo dobra, a ja znam tylko w stopniu dobrym jeśli
      spełniam pozostałe kryteria. Jeśli jest zaznaczone, że angielski jest potrzebny
      do tłumaczeń ustnych i pisemnych bądź szef jest cudzoziemcem to rezygnuję bo
      wiem, że sobie nie poradzę. Zdjęcia zawsze wstawiam standardowe- ale tu widać
      bardzo silny jest ten stereotyp do czego to szef zatrudnia sekretarkę- do łóżka.
      Wobec tego reszta umiejętności jest chyba zdaniem owych pan- zbędna.
    • jasnie_panienka Re: Pomóżcie mi zrozumieć 01.04.08, 17:30
      ty jaskierus od tygodnia chyba tym rekruterem jesteś, że tak się degustujesz i
      oszałamiasz?

      sekretarka to nie fizyk kwantowy, stanowisko od którego wiele osób zaczyna pracę
      zawodową. przesiew więc jest większy, bo zgłaszają się kompletnie rozmarzone
      panienki z okienka chcące wyrwać się z prowincji. zupełnie zrozumiałe.

      przez ręce przechodziły mi żenujące życiorysy doświadczonych specjalistów, czego
      więc spodziewać się po młodych dziewczątkach dwa miesiące po maturze z wielkimi
      aspiracjami?

      taka robota rekrutera, siedź jak kopciuszek i oddzielaj soczewicę od grochu.

      a dziewczyny z forum niech czytają i się cenią JESZCZE bardziej!
      • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 09:00
        Nie, nie od tygodnia, dużo dłużej, ale widocznie miałam to
        szczęście, że dotychczasowe rekrutacje wiązały się z mniej lub
        bardziej zbliżonymi do profilu aplikacjami.
        Już pal licho te aplikacje od panienek z okienka, jak piszesz. Ale
        te zdjęcia, to one mnie codziennie oszałamiaja. O jakiej karierze
        mogą myśleć dziewczyny wysyłajace pólnagie fotki w załączeniu do CV?
    • jackie.sparrow Re: Pomóżcie mi zrozumieć 01.04.08, 20:57
      Witam :)
      Mam nadzieję że się nie wtrącam, ale z uwagą przeczytałam cały wątek
      i tak się składa że akurat jestem w trakcie szukania nowej pracy, na
      Śląsku właśnie ;) Co do doświadczenie to posiadam takowe zarówno
      jako asystentka jak i specjalista ds. biura (wieloletnie) Angielski
      znam komunikatywnie ale ucze sie go zapamiętale cały czas.. Proszę o
      informację o jaką pracę chodzi (w jakim mieście) i czy Twoje
      poszukiwania są nadal aktualne. Pozdrawiam
      • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 09:02
        Hej Jackie,
        Rekrutacja jeszcze w toku, na tym forum zamieściłam jakiś czas temu
        ogłoszenie, zerknij sobie:)
        Nie ukrywam, że angielski jest bardzo ważny, będzie konieczny do
        komunikacji z bezpośrednim przełożonym
        Pozdrawiam
    • jackie.sparrow Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 09:44
      Witam :)
      Dziękuję za szybką reakcję,boję się jednak że biegłości w angielskim
      brakuje mi jeszcze aby komunikować się codziennie w wielu sprawach z
      obcokrajowcem :( Cały czas jednak pracuję nad tym.. Widziałam już
      Twoje ogłoszenie wcześniej na jobrapido jednak zbyt daleki miałabym
      dojazd no i ten angielski jeszcze nie tak biegły.. Zdziwiona jednak
      jestem tym co piszesz że dziewczyny aplikując na takie stanowisko
      wysyłają tak kompromitujące zdjęcia.. Pozdrawiam
        • zagubiona11 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 14:28
          > No proooszę Cię, co agencja doradztwa personalnego może napisać w
          ogłoszeniu,

          Właśnie chciałabym wiedzieć, co może napisać taka agencja.

          > Ogłoszenie zostało parę dni temu wklejone też na tym forum.

          To jaki problem wkleić linka? Przynajmniej będziemy wiedziały tu
          wszystkie, jak brzmiało ogłoszenie i ocenimy, czy kandydatki trafnie
          odgadły intencje agencji...
          • lady.godiva Dla leniwych 02.04.08, 14:36
            Witam serdecznie!

            Naszym klientem jest firma produkcyjna wchodząca w skład
            międzynarodowego koncernu, liczącego w Polsce 19 spółek.
            Obszarem działalności firmy jest produkcja szkła na potrzeby
            budownictwa mieszkaniowego, obiektów użyteczności publicznej oraz
            przemysłu motoryzacyjnego.
            Nasz Klient może poszczycić się bardzo wysokimi standardami zarówno
            w zakresie produkcji jak też zarządzania zasobami ludzkimi.
            W związku z dynamicznym rozwojem firma poszukuje Kandydatów na
            stanowisko:

            [b]Sekretarka Dyrektora Generalnego[/b]
            Nr ref.: 02/S/2008/G
            Miejsce pracy: Dąbrowa Górnicza

            Nasz Klient oferuje:
            - atrakcyjne warunki zatrudnienia,
            - możliwość rozwoju i awansu zawodowego,
            - pakiet ciekawych szkoleń,
            - pracę w międzynarodowym środowisku.

            Do obowiązków osoby zatrudnionej będzie należało:
            - prowadzenie biura Dyrektora Generalnego,
            - organizowanie podróży służbowych,
            - archiwizacja i porządkowanie dokumentów,
            - organizacja wizyt gości,
            - organizowanie spotkań,
            - łączenie rozmów telefonicznych,
            - organizowanie tłumaczeń.

            Od Kandydatów oczekujemy:
            - co najmniej średniego wykształcenia,
            - rocznego doświadczenia na podobnym stanowisku,
            - praktycznej umiejętności obsługi urządzeń biurowych,
            - bardzo dobrej znajomości języka angielskiego,
            - bardzo dobrej znajomości pakietu MS Office,
            - samodzielności,
            - asertywności,
            - odporności na stres,
            - komunikatywności i nastawienia na współpracę,
            - optymizmu,
            - dyskrecji.

            Osoby zainteresowane ofertą prosimy o przesyłanie Cv i listu
            motywacyjnego wraz ze zdjęciem na podany adres e-mail. Informujemy,
            że skontaktujemy się z wybranymi Kandydatami.



            E-mail: sekretarka@grupatempo.pl


              • jaskierus Re: Dla leniwych 02.04.08, 15:58
                jak już napisałam wcześniej- dyskrecja w tej branży wiąże się z tym,
                że sekretarki mają w swoich rękach różne, niejednokrotnie tajne,
                dokumenty firmy i warto, żeby nie opowiadały o tym, co widziały w
                firmie na prawo i lewo.
                • altu Re: Dla leniwych 03.04.08, 12:14
                  kwestię pufności i utrzymania tajemnicy służbowej można rozwiązać przez
                  podpisanie zobowiązania do ich stosowania. z karą pieniężną za złamanie
                  tajemnicy i "gadanie" na mieście.
                  to daje lepszy efekt.
                  a tak jak było już napisane "dyskrecja" ma różne znaczenia.
                  i można je mylić z poufnością ;)
    • zagubiona11 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 15:27
      Pozwolisz, Jaskierusie, ze poznęcam się nad tym ogłoszeniem...

      Najprostsza sprawa – zdjęcia. Jeśli w ogłoszeniu nie
      sprecyzowaliście, że oczekujecie zdjęć legitymacyjnych, prawy profil
      z odsłoniętym uchem, to nic dziwnego, ze dostaliście fotki ze
      spaceru z psem, z górskiej wycieczki itd. Część „kandydatek” pewnie
      robiła sobie bezinteresowne żarty (niektórzy się nudzą w pracy i
      wysyłają takie rzeczy przez internet, bo to nic nie kosztuje). Część
      z tych „kandydatek” to pewnie były panie profesjonalistki z innej
      niż sekretarska profesji (w końcu swoje portfolio można wysłać, a
      nuż trafi się klient). Zachęciliście je zresztą sami zawierając w
      ogłoszeniu wymóg „ dyskrecji”. Kojarzy się on raczej z
      pomieszczeniami socjalnymi z przyćmionym światłem, miękkimi
      poduszkami i nastrojową muzyką niż z sekretariatem w fabryce szkła.

      Co do kandydatki w welonie – wcale mnie nie bulwersuje – kobieta
      dała jasny komunikat, że „dyskretna” to ona nie będzie, uczuciowo
      jest zaangażowana, ponadto, rodzina jest dla niej największą
      wartością, więc nie będzie wyrabiać nadgodzin ani pracować w
      weekendy, choćby jej nie wiem ile płacili.

      Jeśli chodzi o kwestie inne: z ogłoszenia wynika, ze firma nie
      poszukuje doświadczonej sekretarki, tylko takiej, która będzie
      traktować sekretariat raczej jako „trampolinę do kariery” ( „roczne
      doświadczenie”, „możliwość rozwoju i awansu”, „szkolenia”) niż coś
      stałego, więc też pewnie zgłosiły się dziewczyny, które nie wiązały
      i nie wiążą z sekretariatem swoich ambicji zawodowych.

      Co do angielskiego – skoro nie określiliście poziomu zaawansowania
      języka, to trudno się dziwić, że odpowiedziały osoby, którym się
      wydają, że język znają dobrze. Czy to tak trudno
      napisać „poszukujemy osób z certyfikatem CAE”? Wtedy odpowiedzi
      byłoby dużo mniej.

      Ale oczywiście ogłoszenie nie jest takie bardzo złe. Nie ma w nim
      błędów ortograficznych ani stylistycznych i pisane jest w punktach,
      a nie ciągłym tekstem, co bardzo pomaga w czytaniu. (To też strzał w
      stopę – im prostsze do zrozumienia ogłoszenie, tym więcej osób
      odpowie...)
      • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 15:56
        Pozwolisz, Jaskierusie, ze poznęcam się nad tym ogłoszeniem...

        Najprostsza sprawa – zdjęcia. Jeśli w ogłoszeniu nie
        sprecyzowaliście, że oczekujecie zdjęć legitymacyjnych, prawy profil
        z odsłoniętym uchem, to nic dziwnego, ze dostaliście fotki ze
        spaceru z psem, z górskiej wycieczki itd. Część „kandydatek” pewnie
        robiła sobie bezinteresowne żarty (niektórzy się nudzą w pracy i
        wysyłają takie rzeczy przez internet, bo to nic nie kosztuje). Część
        z tych „kandydatek” to pewnie były panie profesjonalistki z innej
        niż sekretarska profesji (w końcu swoje portfolio można wysłać, a
        nuż trafi się klient). Zachęciliście je zresztą sami zawierając w
        ogłoszeniu wymóg „ dyskrecji”. Kojarzy się on raczej z
        pomieszczeniami socjalnymi z przyćmionym światłem, miękkimi
        poduszkami i nastrojową muzyką niż z sekretariatem w fabryce szkła.

        --->PO pierwsze- w ogóle nie zaznaczyliśmy potrzeby wysyłania zdjęć,
        to jedna rzecz, po drugie ogólne know how rozgarniętej osoby moim
        zdaniem w zupełności wystarczy do wiedzy, jakie zdjęcia wysyła się w
        CV- po trzecie- średnio wierzę a tego typu "żarty" w momencie, kiedy
        podaje się swoje dane osobowe, miejsce pracy itp, co do pań innej
        profesjio, to moim zdaniem też dosyć odważna i jednocześnie śmieszna
        interpretacja.
        --->dyskrecja- poczytaj sobie artykuły, pochodź na szkolenia dla
        asystentek, zorientujesz się, że w tej branży dyskrecja jest ściśle
        powiązana ze specyfiką pracy- przez ręcę asystentki/ sekretarki
        przechodzą wszystkie dokumenty firmowe i dosyć istotne jest, żeby w
        pewnych kwestiach wiedzę o firmie, którą posiadła, zachowywała tylko
        dla siebie.

        Co do kandydatki w welonie – wcale mnie nie bulwersuje – kobieta
        dała jasny komunikat, że „dyskretna” to ona nie będzie, uczuciowo
        jest zaangażowana, ponadto, rodzina jest dla niej największą
        wartością, więc nie będzie wyrabiać nadgodzin ani pracować w
        weekendy, choćby jej nie wiem ile płacili.
        ------> Po pierwsze, po raz drugi wracasz do błędnego rozumienia
        kwestii dyskrecji w tej branży, po kolejne- rzeczy dotyczące
        dyspozycyjności porusza się na rozmowie z klientem już, nawet nie z
        doradztwem, poza tym można sobie w CV wpisać stan cywilny chociażby,
        niekoniecznie trzeba świat epatować welonami z muślinu;)

        Jeśli chodzi o kwestie inne: z ogłoszenia wynika, ze firma nie
        poszukuje doświadczonej sekretarki, tylko takiej, która będzie
        traktować sekretariat raczej jako „trampolinę do kariery” ( „
        roczne doświadczenie”, „możliwość rozwoju i awansu”, „szkoleni a”)
        niż coś stałego, więc też pewnie zgłosiły się dziewczyny, które nie
        wiązały i nie wiążą z sekretariatem swoich ambicji zawodowych.

        -----> Ale co ty mówisz, przecież jest wyraźnie napisane "conajmniej
        roczne doświadczenie"- najwyraźniej czytasz ogłoszenia dokładnie
        tak, jak pisałam w pierwszym poście- wymagania zawarte w ogłoszeniu
        to pewnie wymysł rekrutera, na pewno nie sa potrzebne. Reszta
        owszem, zgadza się. Nasz klient oferuje możliwości rozwoju osobie,
        którą zatrudni. Specyfika firmy pozwala po średnio 2 latach na awans
        każdej sekretarce. Jeżli ona chce, oczywiście.

        Co do angielskiego – skoro nie określiliście poziomu zaawansowania
        języka, to trudno się dziwić, że odpowiedziały osoby, którym się
        wydają, że język znają dobrze. Czy to tak trudno
        napisać „poszukujemy osób z certyfikatem CAE”? Wtedy odpowiedzi
        byłoby dużo mniej.

        ----->Ale my wcale nie chcemy się ograniczać do osób posiadających
        certyfikat. Nie bierzesz pod uwagę tego, że mnóstwo ludzi uczy się
        teraz języka chociażby podczas wyjazdów zagranicznych, niekoniecznie
        muszą posiadać tzw "papierek".

        Ale oczywiście ogłoszenie nie jest takie bardzo złe. Nie ma w nim
        błędów ortograficznych ani stylistycznych i pisane jest w punktach,
        a nie ciągłym tekstem, co bardzo pomaga w czytaniu. (To też strzał w
        stopę – im prostsze do zrozumienia ogłoszenie, tym więcej osób
        odpowie...)
        ----> Zakładam, że ogłoszenia z założenia muszą być jasne i
        przejrzyste. Osoba inteligentna- bo sugerujesz, że bardziej
        skomplikowane ogłoszenie spowoduje mniej aplikacji, za to bardziej
        dopasowanych- po przeczytaniu wymagań odniesie to do siebie i wyśle
        CV, jeżeli spełnia przynajmniej 80% z nich.

        Pozdrawiam


        • shiroiwine Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 19:52
          Witam!
          Ale w ogłoszeniu jest wyraźnie napisane żeby przesłać wraz z cv i LM
          zdjęcie. To po pierwsze.
          Po drugie, uważam, że w ogóle nie powinno się wymagać przysyłania
          zdjęć od kandydatek na sekretarkę. Po co? Przecież to nie jest
          konkurs Miss World. Właśnie ten wymóg przekonuje młode kobiety bez
          kwalifikacji do składania swoich aplikacji z nieodpowienimi
          zdjęciami licząc na to, że ich uroda zadecyduje o zatrudnieniu.
          Po trzecie brakuje mi w ogłoszeniu stawki wynagrodzenia. Szanująca
          się międzynarodowa firma powinna to wyraźnie określić. Taka praktyka
          jest normą w krajach zach. Europy. Szkoda, że jeszcze nie w Polsce.
          Czy firmy rekrutacyjne nie mogą jakoś wpływać na pracodawców aby
          podawali w ofertach wynagrodzenie. To by zaoszczędziło mnóstwo czasu
          i pieniędzy wszystkim zainteresowanym.



          • lady.godiva Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 21:53
            Zawsze wysyłam CV ze zdjęciem, nawet jak się tego nie zaznacza. Wydaje mi się to
            takim stadardem, czyżby to była rzadkość? Sekretarka ma mieć przyjazną
            fizjonomię i taką widać na moim zdjęciu. Wydaje mi się, że nie mam nic do ukrycia.
      • jasnie_panienka Re: zagubiona11 02.04.08, 17:04
        dobra robota:)
        dodałabym jeszcze "organizowanie tłumaczeń". można do takiego zadania nie znać
        ni w ząb języka tylko w kapowniku mieć telefony do tłumaczy.

        jak widać niżej, rekruter mimo ewidentnej porażki ze sformułowaniem ogłoszenia
        broni go jak lew, zamiast zabrać się do roboty i znaleźć dobrą kandydatkę.

        powodzenia życzymy!
        • lady.godiva Taka jest tendencja... 02.04.08, 19:36
          aby winę widzieć wyłącznie w pracodawcy. Nigdy w pracowniku. Ogłoszenie jest w
          porządku, wątek z dyskrecją- to oczywiste, że sekretarka nie może być gadułą.
          jesli się to paniom kojarzy z frywolnymi pozami to chyba nie to forum Drogie
          Koleżanki.

          Nie jestem rekruterem, ale różne już "kwiatki" słyszałam o tym co ludzie
          wypisują w CV. O zdjęciach z plaży też. I nie myślę aby chodziło tu o
          ogłoszenie- takie czy inne. czasami bowiem ograniczają się do sformułowania:
          "sekretarkę zatrudnię". Wolę już te bardziej rozbudowane. Myślę, że generalnie
          chodzi po pierwsze o stereotyp, z którym spotykam się często- że sekretarka
          sypia z szefem (drugi to taki, że nic nie robi to tylko siedzi). P odrugie
          Polacy nie umieją czytać ze zrozumieniem.
          • jaskierus Re: Taka jest tendencja... 02.04.08, 21:44
            Lady Godiva, właśnie na coś takiego liczyłam, nie ukrywam wcale:)-
            pisząc o przywróceniu mi wiary w asystentki.
            Pewnie jest też tak, że zmiany na rynku pracy sprawiają, że coraz
            trudniej dotrzeć do sekretarek/asystentem z prawdziwego zdarzenia,
            bo one są tak doceniane przez pracodawcę, że nigdzie się nie
            wybierają:)
          • zagubiona11 Re: Taka jest tendencja... 03.04.08, 10:25
            > to oczywiste, że sekretarka nie może być gadułą.

            Po pierwsze, to bez sensu dawać taki wymóg w ogłoszeniu
            rekrutacyjnycm, bo jak niby na rozmowie rekrutacyjnej sprawdzą,
            która z kandydatek jest najmniejszą gadułą i w związku z tym ma
            najlepsze predyspozycje do tej pracy? Dopiero po jakims czasie można
            ocenić, czy pracownica milczy jak grób w sprawach zawodowych, czy
            bezmyślnie miele ozorem na prawo i lewo, czy może jest wtyczką
            konkurencji?...

            Po drugie, od wszystkich pracowników mających kontakt z obiegiem i
            przetwarzaniem informacji wymaga się dyskrecji. A jednak przyzwoita
            agencja doradztwa personalnego nie napisze w ogłoszeniu "poszukujemy
            dla naszego klienta dyskretnego prawnika" albo "dyskretnego
            windykatora należności", bo to się od razu kojarzy z jakimiś
            ciemnymi sprawkami i specyficznym rodzajem "dyskrecji". Ogłoszenie
            Jaskierusa też pobrzmiewa takim "Zatrudnimy dyskretną Panią na
            stanowisko Asystentki Prezesa..."

            I jeszcze jedno - ciekawe, dlaczego napisali, że ta sekretarka ma
            być optymistką? Czy firma jest w takiej kondycji, że realistki
            uciekną po okresie próbnym?
        • jaskierus Re: zagubiona11 02.04.08, 21:43
          Nadal uważam, że ogłoszenie jest w porządku, wszystkie Twoje uwagi
          zostały chyba dośc jasno wyjaśnione? Organizowanie szkoleń, to
          rzeczywiście to, co piszesz- jednak umiesz czytać ogłoszenia, wow!-
          wystarczy kapownik z nr do biur tłumaczeń.
    • conejito13 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 21:32
      hehehehehehe, ale dooooooooooooooobreeeeeeeeee:))))))) znaczy to o
      tych paniach z dupami wypietymi. jesli to nie byl zart
      prymaaprylisowy. moze one wlasnie maja takie doswiadczenie, ze ci u
      ktorych pracowali to najbardziej u nich cenili. buahahaha. spoko,
      zbulwersowany rekruterze, jest jeszcze garsc normalnych pan, ktore
      chca pracowac. jestem pewna. znam calkiem spora ich liczbe. niestety
      wszystkie pracuja... teraz nie dziwie sie dlaczego;) powodzenia!
      • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 02.04.08, 21:46
        Nie jest to żart primaaprilisowy niestety...I tak jak napisałam do
        lady.godiva- pewnie te najlepsze sekretarki/asystentki donikąd się
        nie wybierają:)
        Jutro mam garść spotkań, mam ogromna nadzieję, że Panie się wykażą
        profesjonalizmem.
        Serdecznie pozdrawiam
          • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 09:45
            cleopa napisała:

            > tiaaa
            > ciekawe czy zatrudnilibyscie np 42 letnia sekretarke z
            > doswiadczeniem na stanowisku okolo powiedzmy 10-cio letnim???
            > Te zdjęcia po to aby wybrac te ładniejsze???
            Tak, oczywiście, przecież dla dużej foirmy najistotniejsza jest
            uroda sekretarki:) Taki mam standardowy komunikat w ogłoszeniach.
            Bierzemy pod uwagę także te CV bez zdjęć. Chociaz w tym przypadku
            pewnie niektóre zdjęcia oszczędziły mi sporo czasu- nie zapraszałam
            na spotkanie pań od dekoltów:)
            A wiek sekretarki nie gra roli.
            • zagubiona11 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 12:12
              Ciekawa ta dyskusja o zdjęciach, ale trochę zagmatwana i czuję się
              zagubiona. Żeby się odnaleźć, chciałabym zadać parę pytań
              Jaskierusowi:

              Pierwsze - czy pisząc "Osoby zainteresowane ofertą prosimy o
              przesyłanie Cv i listu motywacyjnego wraz ze zdjęciem na podany
              adres" spodziewasz się, że przyjdą też oferty bez zdjęć? Jeśli tak,
              to czy będą traktowane na równi z tymi ze zdjęciami, czy np.
              rozpatrywane w drugiej kolejności?

              Drugie - jakich zdjęć spodziewasz się pisząc "Osoby zainteresowane
              ofertą prosimy o przesyłanie Cv i listu motywacyjnego wraz ze
              zdjęciem na podany adres"?
              • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 21:56
                Już gdzieś wyżej pisałąm- jest to standardowa formułka dodawana do
                ogłoszenia. Cv bez zdjęć są także rozpatrywane. Spodziewam się
                zdjęć, ajkie powinno się wklejac w CV- legitymacyjnych lub w takim
                formacie, oficjalnych w formie.
    • kasiulaaa11 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 03.04.08, 22:07
      Moim zdaniem to ogloszenie jest sformulowane poprawnie. Dyskrecja
      jest obowiazkiem na tym stanowisku - przeciez asystentka ma dostep
      do poufnych informacji. Jezeli komukolwiek dyskrecja na stanowisku
      asystentckim kojarzy sie z czyms innym, to gratuluje myslenia.
      Nie wiem tez, dlaczego oburzacie sie tym, ze w ogloszeniu wspomniane
      jest, aby CV zawieralo zdjecie. Przepraszam, ale zadna w miare
      myslaca osoba nie wysle zdjecia w welonie albo zdjecia z wakacji.
      Wstyd, ze takie osoby ubiegaja sie na stanowisko asystentki.
      I nie ma sie co oburzac - wyglad jest bardzo wazny na tym
      stanowisku. Nie chodzi o to, aby wygladac jak modelka, ale aby
      utrzymywac pewne standardy profesjonalnego wygladu. Wszak asystentka
      jest wizytowka firmy. Niektorzy zatrudniaja bardzo ladne dziewczyny,
      inni przyznaja, ze wola pracowac z tymi mniej atrakcyjnymi. Ale
      pewne rzeczy sa niedopuszczalne na tym stanowisku, np. niechlujstwo,
      zaniedbanie, albo po prostu niedyskrecja.
      Zycze powodzenia w szukaniu asystentki. Mysle, ze jednak wsrod nas
      sa profesjonalistki.
      Pozdrawiam.
      • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 09:46
        kasiulaaa11 napisała:

        > Moim zdaniem to ogloszenie jest sformulowane poprawnie. Dyskrecja
        > jest obowiazkiem na tym stanowisku - przeciez asystentka ma dostep
        > do poufnych informacji. Jezeli komukolwiek dyskrecja na stanowisku
        > asystentckim kojarzy sie z czyms innym, to gratuluje myslenia.
        > Nie wiem tez, dlaczego oburzacie sie tym, ze w ogloszeniu
        wspomniane
        > jest, aby CV zawieralo zdjecie. Przepraszam, ale zadna w miare
        > myslaca osoba nie wysle zdjecia w welonie albo zdjecia z wakacji.
        > Wstyd, ze takie osoby ubiegaja sie na stanowisko asystentki.
        > I nie ma sie co oburzac - wyglad jest bardzo wazny na tym
        > stanowisku. Nie chodzi o to, aby wygladac jak modelka, ale aby
        > utrzymywac pewne standardy profesjonalnego wygladu. Wszak
        asystentka
        > jest wizytowka firmy. Niektorzy zatrudniaja bardzo ladne
        dziewczyny,
        > inni przyznaja, ze wola pracowac z tymi mniej atrakcyjnymi. Ale
        > pewne rzeczy sa niedopuszczalne na tym stanowisku, np.
        niechlujstwo,
        > zaniedbanie, albo po prostu niedyskrecja.
        > Zycze powodzenia w szukaniu asystentki. Mysle, ze jednak wsrod nas
        > sa profesjonalistki.
        > Pozdrawiam.
        Dzięki za zrozumienie, dokładnie tak jest jak piszesz.
        Pozdrawiam
        • cleopa Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 10:20
          zrozumienie zrozumieniem ale Ty po prostu tym wątkiem
          jakby....obraziłeś nas .To forum sekretarek a Ty z takim
          wątkiem..czy uważasz że dziewczyny tu udzielajace s ą takimi
          pannicami bez profesjonalizmu ???
          • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 12:13
            cleopa napisała:

            > zrozumienie zrozumieniem ale Ty po prostu tym wątkiem
            > jakby....obraziłeś nas .To forum sekretarek a Ty z takim
            > wątkiem..czy uważasz że dziewczyny tu udzielajace s ą takimi
            > pannicami bez profesjonalizmu ???
            Mam nadzieję, że teraz żartujesz...
            Czy ja gdziekolwiek napisałam cos obraźliwego?nie wydaje mi się,
            odezwałam się na forum grupującym tę właśnie grupę zawodową
            dokładnie w tym celu, jaki zapisałam w 1 poście- aby podbudowac
            swoją wiarę w profesjonalizm asystemtek, bo wiem że większośc jest
            właśnie taka.
            Czy ktoś jeszcze czuje sie obrażony moim postem opisującym
            aplikacje, jakie spłynęły w odpowiedzi na ogłoszenie??
      • jasnie_panienka Re: Pomóżcie mi zrozumieć 08.04.08, 16:31
        Dyskrecja
        > jest obowiazkiem na tym stanowisku - przeciez asystentka ma dostep
        > do poufnych informacji. Jezeli komukolwiek dyskrecja na stanowisku
        > asystentckim kojarzy sie z czyms innym, to gratuluje myslenia.

        tak. cała reszta pracowników nie ma dostępu do poufnych informacji, jedynie
        asystentka ma ten zaszczyt i honor.

        Ale
        > pewne rzeczy sa niedopuszczalne na tym stanowisku, np. niechlujstwo,
        > zaniedbanie, albo po prostu niedyskrecja.

        cała reszta w firmie może chodzić w brudnych galotach i wynosić informacje
        konkurencji.

        są rzeczy których nie ma potrzeby zaznaczać. w restauracji nie proszę o żarcie
        podane na czystym talerzu. w menu nie widnieje "kotlet schabowy na czystym
        talerzu". takie sformułowanie z miejsca jest podejrzane.

        ale autor wątku uparcie zachwyca się swoim ogłoszeniem. powodzenia.

        • sirja Re: Pomóżcie mi zrozumieć 09.04.08, 07:52
          Przeczytałam tą ofertę i nie znajduję w niej niczego niewłaściwego.
          Jak dla mnie ogłoszenie jest profesjonalne, konkretne i nie ma w nim
          nic co mogłoby tłumaczyć panienki wysyłające dwuznaczne zdjęcia.
          Poradników i stron internetowych dla osób poszukujących pracy jest
          całe mnóstwo. Dam sobie rękę uciąć, że w każdym jest informacja na
          temat jakiego rodzaju zdjęć NIE NALEŻY wysyłać.
          Nie uraziła mnie prośba o zdjęcie ani informacja o dyskrecji. Może
          ja mam bardzo wysoki próg tolerancji?

          Jaskierus bardzo żałuję, że tak nalegasz na biegłą znajomość języka
          angielskiego, ponieważ miejsce pracy i cała reszta bardzo mi
          odpowiada :)
          życzę powodzenia w poszukiwaniach idealnej pracownicy



            • sirja Re: Pomóżcie mi zrozumieć 09.04.08, 11:15
              jaskierus napisała:

              > A może znasz dobrze angielski?:)

              Gdyby ten obcokrajowiec mówił wolno i wyraźnie to prawdopodobnie bym
              go zrozumiała ale żeby mu odpowiedzieć potrzebowałabym rąk i
              słownika, a i tak byłoby: Kali chcieć wiedzieć co szef mówić :)))
              Choć nie powiem trochę kusi mnie żeby mimo wszystko wysłać Ci swoją
              ofertę ;) Ale chętnych, których i tak musisz odsiać masz już
              wystarczająco dużo :))

              Pozdrawiam
              • jaskierus Re: Pomóżcie mi zrozumieć 09.04.08, 11:59
                Droga Sirjo,
                Myślę, że Pan Dyrektor nie przeżyłby tego "Kalego":) A aplikację
                możesz przysłać tak czy inaczej- może niedługo będziemy szukać kogoś
                podobnego, bez wymagań językowych,
                Pozdrawiam
          • zagubiona11 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 09.04.08, 16:34
            jaskierus napisała:

            > Wiesz, z Twoim postów wycieka taki jad, że nie chce mi się nawet
            > odpowiadać. Pozdrawiam i życzę trochę więcej zrozumienia i mniej
            zajadłości a życie na pewno będzie prostsze.

            Ja co prawda nie jestem jaśnie_panienką i nie powinnam Ci odpowiadać
            na ten post, bo jasnie_panienka sama potrafi. Ale wkurzyłam się i
            odpowiem! Droga/i rekruterze - trochę pokory! Zgłosiłe/aś się na
            forum asyst/sekretarki z problemem i pytaniem. Spodziewałas się
            pewnie, że będziemy się użalać nad Twoim ciężkim losem
            wszechwiedzącej/go rekrutera/ki w konfrontacji z głupimi
            kandydatkami i wyśmiewać się z nich. A kiedy wyjaśniamy Ci, że
            problem wynika z tego, ze źle wykonała/eś zadanie powierzone Ci
            przez pracodawcę (czytaj: źle zredagowała/eś ogłoszenie
            rekrutacyjne), to Ty sugerujesz, że robimy to przez jakąś złośliwość
            i niechęć do Ciebie. Naprawdę, ręce i nogi opadają! Jeśli wszystko
            wiesz lepiej, to po co zaczęłaś ten wątek? Żeby pokazać, jakie
            dziewczyny odpowiadają na ogłoszenia rekrutacyjne na
            asyst/sekretarki? Co było Twoim celem?

          • jasnie_panienka Re: Pomóżcie mi zrozumieć 10.04.08, 22:13
            jaskierus napisała:

            > Wiesz, z Twoim postów wycieka taki jad, że nie chce mi się nawet
            > odpowiadać.

            tak, łatwiej focha strzelać zamiast argumentami zbijać argumenty. powtarzam:
            a/ rekrutujesz na stanowisko od którego wiele osób zaczyna i jeśli z jednej
            strony nie sprecyzujesz wymagań i tego co firma oferuje, a z drugiej wpiszesz
            zbędne dla profesjonalnych asystentek oczywistości o dyskrecji - dostaniesz
            mnóstwo bzdurnych aplikacji ze zdjęciami w bikini itd.
            b/ użalasz się nad skutkami własnych działań, a gdy ktoś wytyka błędy zamiast po
            główce głaskać i przytakiwać - obruszasz się i tupiesz nóżką.

            > Pozdrawiam i życzę trochę więcej zrozumienia i mniej zajadłości a
            > życie na pewno będzie prostsze.

            Zrozumienia? A proszę:
            Ojojoj, biedna rekruterka, maluuusia! Nie płacz dziecino, ciocia jaśnie_panienka
            znajdzie Ci kandydatkę idealną, nosek wytrze a Ty weźmiesz premię za dobrze
            wykonaną robotę i kupisz sobie torbę cukierków:)

            Lepiej weź się do pracy, bo pewnie stos roznegliżowanych zdjęć już przykrył Ci
            biurko.

    • libra28 Re: Pomóżcie mi zrozumieć 04.04.08, 17:50
      przez przypadek znalazłam to forum. czytam i czytam wszystkie wątki
      i nie wierzę,że ktoś ma pretensje do tego ogłoszenia. też szukam
      lepszej pracy, bo ta, którą mam teraz(sekretarka medyczna) nie daje
      mi nic poza ciągłymi nerwami, pensja też marna , bo 800 zł na rękę.
      ale jak się mieszka w małej miejscowości to nie można liczyć na nic
      lepszego, a do tego nie znam dobrze języka obcego, więc to też
      działa na moją niekorzyść. dlatego nawet nie odpowiadam na
      ogłoszenia, w których jest wymóg dotyczący dobrej znajomości języka,
      bo wiem,że tylko się wygłupię, jak dojdzie do rozmowy
      kwalifikacyjnej. ale też wiem,że mnówstwo takich stanowisk biurowych
      jest obsadzanych po znajomości i często te osoby, ucza się tego
      zawodu mimo,że nie mają doświadczenia, ale mają ciocię czy wujka,
      który ich wkręci do pracy.
      ale pomijając to, jeszcze odnośnie tych zdjęć, trzeba być kompletnym
      kretynem,żeby do dokumentów aplikacyjnych dodawać zdjęcia dwuznaczne
      albo z wesela. to już świadczy tylko o tym co dana osoba sobą
      reprezentuje, czyli niczym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka