ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na rynku?

    • scully.oki Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 14.10.09, 13:46
      Cześć, znalazłam tę stronkę więc piszę... Specjalista
      ds.Administracyjno - Kadrowych. Zarabiam 3200 brutto + 560 netto
      delegacyjnego, do tego mam mieszkanie, które wynajmuje mi firma,więc
      czynsz i opłaty mnie nie dotyczą - zaznaczę, że jestem pracownikiem
      w delegacji od 1 roku w Gdańsku. Do tego na każde święta bony
      Wielkanoc/B.Narodzenie 800brutto/1000 brutto, wczasy pod gruszą 800
      brutto, do pracy jeżdze służbowym autem, mam służbowy komputer.
      Często są organizowane imprezy integracyjne na święta i nie tylko,
      do tego bezkonfliktowy szef - współpraca 1 klasa. Pracuję na
      stanowisku rok, mam 26 lat.
      • scully.oki Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 14.10.09, 13:54
        zapomniałam dodać....pracuję od 7-15 od pt - pt, nigdy żadnych
        nadgodzin i problemów z urlopem, żyć nie umierać :). W porze od
        października do marca catering finansowany przez pracodawcę. Zajmuje
        sie kadrami dla 140 osób. Bułka z masłem :) i mogę spokojnie zjesc
        pierwsze i drugie śniadanie.
        • polka111 Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 25.10.09, 15:50
          scully - czy mogę spytać czy dostałaś się na to stanowisko od razu
          (jesteś dość młodą osobą, wnioskuję, że dostałaś tą posadę niedługo
          po ukończeniu studiów) czy też awansowałaś z niższego stanowiska?
          Ja też myślałam o pracy na jakimś stanowisku kadrowym, choćby
          asystenta ds. kadrowych, bo w pracy w sekretariacie wykonuję trochę
          prac kadrowych, ale niestety w każdym ogłoszeniu wymagane jest
          doświadczenie 2-3 lata kadrach. Jak je zdobyć, niewiadomo, bo dla
          sekretarek drogi do kadr są, jak wynika z ogłoszeń, zamknięte...
    • boxing_cat Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 22.10.09, 16:56
      Ja pracuje w banku inwestycyjnym w Wwie, jako asystentka zarządu. 7
      tys brutto + gymnasion + lim.
      Jestem zaszokowana niskimi zarobkami niektorych dziewczyn, ktore sie
      tutaj wypowiadaja. Szukajcie, naprawde da sie znalezc. Pozdrawiam
      • lektorka Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 22.10.09, 17:16
        No właśnie nie bardzo da się znaleźć.
        Ja też mam 7 brutto i do wyboru albo średni pakiet LIM plus siłownia
        albo LIM VIP pakiet.
        Z ciekawości poszłam na rozmowę kwalifikacyjną i powiedziałam, że
        zmienię pracę, ale zarobki mają być na tym samym poziomie (lub
        wyższe) - pani mnie poinformowała, że rok temu sytuacja była o wiele
        lepsza i ona sama była zszkowana, że asystentki mogą
        zarabiać "takie" pieniądze. W tym roku jednak sytuacja się zmieniła.
        Niektórych asystentkom obniżono pensje, inne pozwalniali.
        Sądzę, że to nie jest najlepszy moment do zmiany pracy.
        • prawie_prawniczka Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 25.10.09, 01:07
          Nie dajcie sobie wcisnąć takiego kitu! Kryzys itp to słowo, którego bardzo
          chętnie używa się jako karty przetargowej. Są firmy, które nie ucierpiały, w
          przyapdku takich nie dajmy sobie mydlić oczu! A headhunterki wyspecjalizowały
          się w takich tekstach, bo jak znajdą klientowi asystentkę za psie grosze, to ten
          będzie zachwycony. A one jako takie skuteczne headhunterki nie dadzą się
          znegocjować z ceny za następne zlecenie, bo...są takie dobre, a za to się płaci.
          Business is business.
          • polka111 Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 25.10.09, 16:08
            prawie prawniczka - nic dodać nic ująć!!! Co do tzw. kryzysu masz
            święt rację! Firma gdzie pracuję to kolejny przykład - dyrektorzy i
            prezesi jeżdżą autami po kilkaset tysięcy złotych, całymi grupami
            wraz z kierownictwem niższego szczebla jeżdżą na wyjazdy lub
            tzw "szkolenia" (gdzie główny cel to impreza i wypoczynek jak sami
            to przyznają) do 4-5 * hoteli, chodzą na "spotkania" (obiady do
            restauracji oczywście na koszt firmy) do tego pensje mają
            niebotyczne...Oczywiście w firmie cały czas trąbi się o kryzysie i
            zagrożeniach z nim związanych, niezbędnym oszczędzaniu na KAŻDYM
            MOŻLIWYM kroku, itp... Natomiast z podwyżkmi dla tych zarabiających
            3 tys. - oj ciężko! Bo przecież kryzys, bo przecież liczą się wyniki
            wyniki firmy itd.
            Jak widać niektórych firm kryzys nie dotyczy, lub nie tak bardzo jak
            w innych branżach! Weźcie to pod uwagę!
            Dodam tylko, że niektóe odważniejsze osoby używały powyższych
            argumentów o samochodach, wyjazdach i drogich imprezach przy
            negocjowaniu pensji czy premii... Ja nie wiem czy bym się
            odważyła...
            • 81zuzia Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 28.10.09, 21:49
              Ja własnie jestem na etapie zmiany pracodawcy. Bez trudu znalazłam fajną ofertę dla siebie ( szukałam leniwie od lipca, interesowały mnie tylko znane marki). Na początek 6500 zł brutto, opieka medyczna i szkolenia :) Dodam, że wciąż jestem studiująca ( dopiero II rok) , ale mam za to doświadczenie w pewnej znanej korpo, teraz przechodzę do innej :) Myślę, ze na razie jestem warta 8 000 zł i bedę do tego dążyć :)Od dawna obserwuję rynek i widze, ze jest lepiej. Doświadczone, elokwentne asystenki sa w cenie. Zaczynamy zarobkami dorównywać średniemu szczeblowi menadżerskiemu :)Na rozmowie z nowym Prezesem powiedziałam wyraźnie, ze popracujemy sobie 2-3 lata , a potem awans :) Przez pół godziny wypytywał mnie co chciałabym robić , jak mógłby mi pomóc, czego chce się uczyć :)Dziewczyny , które cenią się za nisko tylko psują rynek :) Wczoraj złożyłam wypowiedzenie u mojego aktualnego pracodawcy. Złamałam mu serce. Chodzi obrażony i nie rozmawia ze mną :) Zraniony mały chłopczyk :)
              Głowa do góry, wytsraczy w siebie wierzyć :)
              • vickydt Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 28.10.09, 22:25
                gratuluje. Czy to Warszawa? Bo jesli tak, to hmmm, troche odstaje warunkami od
                reszty.
                • 81zuzia Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 29.10.09, 20:08
                  Warszawa :) wiem, ze poza nią sa zupełnie inne realia
              • lektorka Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 29.10.09, 10:36
                No cenisz się, to dobrze.
                jak rozumiem na razie zaproponowałaś pracodawcy 6500 brutto? Czy od
                razu pojechałaś do 8k?

                Zgadzam się, że te dziewczyny, które decydują się w Warszawie
                pracować ponizej 3500 netto psują rynek.
                • 81zuzia Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 29.10.09, 20:14
                  powiedziałam 6500 zł, a teraz żałuję że nie wiecej:( Ale popracuję, wykażę się, zdobędę doświadczenie - wzrośnie moja wartość:)

                  Głowa do góry moje Panie :)
                  • vickydt Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 30.10.09, 15:58
                    aEch ciesz sie Kobito, masz fajne warunki, przedobrzyc tez latwo!

                    A obowiązki masz jakies mocno wydumane? (jesli przeoczylam to prosze o linka).
                    Kurcze niespecjalnie lubie Warszawe a i przeprowadzka w ciagu conajmniej 6
                    miesiecy nie wchodzi w gre.
                    • kkk Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 06.11.09, 11:57
                      Zarabiam 2900 brutto miasto woj. na wschodzi. Jest to urząd, jestem
                      sekr. członka zarządu...
                      Ludzie w urzędzie zarabiają lepiej ale wiadomo - są na stanowiskach
                      merytorycznych (czesto mają dużo większy luz w pracy niż ja).
                      Uważacie że moje zarobki są w normie? w tym roku nie dostałam
                      podwyżki bo uważają że i tak mam dobrze ! :/
                    • 81zuzia Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 03.12.09, 10:59
                      Vickydt pytasz o obowiązki ...Myślałam, że coś bedę robić, a tu od
                      kilku dni siedzę i nie robię zupełnie nic...Dobija mnie to. Jest nas
                      5 dziewczyn, pracujemy przy Zarządzie . Żadnego Prezesa nie obchodzi
                      czy jest jego asystentka i w ogóle gdzie jest, ważne, żeby jakaś
                      była przy swoim biurku..więc dziewczyny korzystają z tego ile
                      wlezie....ja jakoś nie mogę ....przyzwyczaiłam się do pracy non
                      stop , a tu jest totalny marazm, nie robię NIC. Nawet kawe Prezes
                      mój robi sobie sam i odnosi filiżankę do kuchni.....
                      Nie wiem ile tu wytrzymam :(
                      • vickydt Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 03.12.09, 16:23
                        ...znam to, w poprzedniej pracy tak mialam. Strasznie mnie to rozleniwialo, z
                        jednej strony ceszylo slodkie nierobstwo, z drugiej dobijalo poczucie
                        nieuzytecznosci i tego... ze w koncu ktos sie zorientuje ze nic nie mam do
                        roboty;) Nic bardziej mylnego - firma byla od mielenia pieniedzy i niczego
                        wiecej i nikomu to nie przeszkadzalo. Moze tak jest u Ciebie? Wez to za dobra
                        monete, rozwijaj sie sama, a tam postaraj sie trzymac najdluzej jak sie da.
                        Mysle ze poprawi Ci humorek swiadomosc, ze miliony ludzi na ziemi chcialoby sie
                        z Toba zamienic (lacznie ze mna ;))
                        • 81zuzia Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 04.12.09, 12:25
                          hahaha, masz rację....taka kasa i nic nierobienie prócz dbania o
                          to , by ładnie wyglądać....nawet Internet nie jest
                          zablokowany....Póki co odpoczywam sobie po poprzedniej pracy gdzie
                          miałam dwóch Szefów i pracowałam po kilkanaście godzin dziennie , w
                          tym jedna krótka przerwa na jedzenie ( podczas którego zazwyczaj
                          dzwonił sobie telefon , co powodowało u mnie niestrawność i w
                          rezultacie schudłam dobrych kilka kilogramów) , no i nie można
                          zapominać o dwóch przerwach na siusiu( też z dzwoniącym telefonem
                          komórkowym).....nikomu tego nie życzę :)
                          Głowa więc do góry i nie bać się zmian :)
          • prawie_prawniczka Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 07.11.09, 22:39
            W uzupełnieniu mojej poprzedniej wypowiedzi - przykład z innej firmy niż moja.
            Mój chrzestny jest członkiem zarządu i dyr. finansowym pewnej dużej spółki
            giełdowej z sektora budowlanego. Wiadomo budowlanka przeżywa ciężki czas. Więc
            ktoś postanowił wykorzystać okazję i pozbyć się jednego z członków zarządu
            uzasadniając to gorszym niż w 2007 r. wynikiem. I to zwolnienie kosztowało.....1
            mln złotych - odprawa za rozwiązanie umowy. do tego zwolniono paru jego
            menadżerów i pracowników - ok. 500 tys. poszło na ich odprawy. A Ci co przyszli
            z rynku....dostali większe stawki niż dotychczasowi, bo najlepsza okazja na
            lepsze warunki płacowe to...zmiana pracy. aha i oczywiście trzeba było zapłacić
            kilkadziesiąt tys. headhunterom. A Pani asystentka księgowej jak przyszła po 500
            zł podwyżki ...to powiedzieli jej, że kryzys.
            Inny aspekt odmowy podwyżek jest taki, że żadne wynagrodzenie nie jest tajemnicą
            i podwyżka nawet w kwocie 100 zł dla pani sprzątającej skutkuje lawiną żądań
            podwyżek i wypowiedzeniami ze strony osób, którym odmówiono, których odwaga,
            sytuacja/pozycja zawodowa pozwala im na odejście. Trzeba dać podwyżki innym albo
            przynajmniej się tłumaczyć, a tego nikt nie lubi.
            • vickydt Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 10.11.09, 09:43
              cóż, życie....
    • madzik833 Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 01.02.10, 00:18
      Pozazdrości!! Łódź tez kiepsko wygląda z zarobkami - sekretarka ok 1200 zł na
      łapkę :(
    • karolejna Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 05.02.10, 08:41
      :( :( :( jak wy to robicie, że tyle zarabiacie? Ja się tak staram,
      uczę się , dokształcam i nawet 2000 tyś nie zarabiam a jestem w
      Poznaniu. TO jest wielce dołujące
    • owca_w_wilczej_skorze Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 09.02.10, 00:02
      chciałam się pochwalić :)

      po 3 latach udało mi się zwabić szefa na rozmowę o podwyżkę..
      ponieważ wiedział, co się szykuje, wypalił mi z rozbrajającym
      usmiechem, że tak, jest bardzo zadowolony, że wszyscy są zadowoleni,
      doceniają, etc.. i proponuje mi 500 złotych podwyżki..

      na co mu wybuchnęłam smiechem :-D

      i tak, pół godziny później, po kilku przekonujących argumentach,
      przykładowym ogłoszeniu o pracę z zaznaczonymi zarobkami przy
      podobnym zakresie obowiązków i groźbą, że odejdę, bo za cos muszę
      rachunki opłacać, z 3200 netto zrobiło się 4500 netto B-)
    • kropkabezkitu Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 22.03.10, 09:04
      o kurczaki pieczone, czytam was i oczom nie wierze. Jestem
      sekretarka w szkole w Warszawie i zarabiam 1230 zł netto. Ubolewam
      nad tym każdego jednego dnia, bo jestem na studiach, praktycznie
      sama się utrzymuję i równo mieszcze się w 1230 zł wydając na
      rachunki, bilety, mieszkanie, studia, internet i podstawową chemię.
      Mam 26 lat, mgr robię, znam dobrze angielski, świetna obsługa kompa,
      może to za mało? Co mają jeszcze seketarki w wielkich korporacjach
      ktore zarabiaja po 4 tys! jezus maria, przeciez to majatek! ide
      teraz na rozmowe i obawiam sie prosic o 2 tys, marzeniem moim jest 3
      tys netto bo to by mi pozwoliło żyć na godnym poziomie i
      zaspokojeniu moich potrzeb wszystkich. Inne jezyki? wygląd? wiedza
      prawnicza?
    • figa.kw Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 29.05.10, 22:30
      Niestety, nie mam się czym pochwalić...Przez ostanie 5 lat
      zarabiałam 1900 zł brutto (ok.1300 z groszami netto) w gównianej
      prywatnej firmie w Dąbrowie Górniczej.Ostanie 2-3 lata zero dodatków
      na święta i gdy ostatniego grudnia 2009 zapytałam o nie, to
      usłyszałam odpowiedź, że jak mi się coś nie podoba, to mogę pisać
      wypowiedzenie... Na dodatek chwilę później dowiedziałam się, że to
      jest maksymalna kwota jaką mogę zarabiać!!!!!!!!!!!!!! Ludzie - to
      ja i 2030 (o ile by ta firma jeszcze na rynku była) tyle bym
      zarabiała!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bandytyzm. Odeszłam. Złożyłam
      wypowiedzenie, bo praca na zimnym korytarzu (teoretycznie jako
      sekretarka) jakoś mnie nie bawi.
    • aleksandra.waleria Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 07.07.10, 10:26
      powiedzcie mi dziewczyny, skąd te różnice? ktoś pisze, że dostaje 6500 na rękę,
      a zaraz potem pytam czytam, że mają i po 1300 na rękę. wiem, że są "branże"
      gdzie o kilku tysiącach nie ma co marzyć (szkolnictwo choćby...)

      zarabiam 2500 brutto. raz w roku dostaję premię (2000 brutto), dodatek urlopowy
      (1000 brutto), szukam właśnie ofert na abonamenty medyczne i pakiet sportowy dla
      pracowników, więc będzie i socjal. w ciągu dwóch lat pracy dostałam dwie podwyżki.

      moim błędem było to, że podczas rozmowy o pracy powiedziałam stawkę, która
      wówczas wydawała mi się olbrzymia. byłam jeszcze na studiach, zaczynałam dopiero
      pracę w Polsce, więc nie miałam wielkiego doświadczenia. mieszkałam w domu
      rodzinnym, nie miałam samochodu. przez te dwa lata zmieniło się absolutnie wszystko.

      z jednej strony nie narzekam - starcza mi na wszystko. jestem po polonistyce,
      moje koleżanki ze studiów maja dużo gorzej. porównując się ze znajomymi o tym
      samym stażu i wykształceniu widzę że jestem an równi, czasem nawet mam
      lepiej.niestety nie mogę sobie nic odłożyć, nie mówiąc o kupnie własnego
      mieszkania - wynajmuję z dwiema kumpelami.
      z drugiej storny, wiem, że mogło być lepiej. absolutnie wystarczyłaby mi średnia
      krajowa 3500 brutto. jasne, że byłoby fajnie zarabiać 5-6 tysiaków, ale patrzę
      realnie - na tym stanowisku nie mam szans.
    • dodek-on-line Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 08.07.10, 18:30
      marybelle napisała:

      > Dziewczyny postanowilam rozpocząć ten wątek, bo chcialabym się
      > dowiedzieć, czy macie jakieś info. na temat tego czy przy obecnej
      > sytuacji na rynku pracy coś drgnęło w zarobkach asystentek i
      > sekretarek.

      Tak drgnelo: mamy obecnie wysyp mlodych absolwentek - stare ida do domu, bo sa
      zwalniane, mlode pra do przodu...

      > Może ktoras z was ostatnio negocjowała swoja pesję przy okazji
      > zmiany pracy? Ile udało wam sie ugrać?
      > Ja obecnie zarabiam 5500 brutto, tj. 3600 netto w kancelarii prawnej
      > w Warszawie, ale z tego co wiem jestem na najniższej stawce w mojej
      > firmie.
      > Ale chcialabym się dowiedzieć o inne firmy, nie kancelarie? czy
      > możliwe jest wynegocjowanie np. ok 4tys na reke?

      :-))))))))))
    • legionowianka30 Re: ZAROBKi raz jeszcze czy coś sie zmienilo na r 13.07.10, 13:24
      witajcie, mam pytanie do dziewczyn z warszawy. ile zarabiacie jako asystentki
      zarządu? powiedzmy w średnich firmach z kapitałem zagranicznym znając dobrze
      angielski, studia, doświadczenie 3 lata? będę wdzięczna za informację, bo chcę
      się starać o podwyżkę i chciałabym znać jakiś przedział warszawski od-do mniej
      więcej. dziękuje
    • panna-z-kotem POMOCY - ile mogę sobie zażyczyć 29.07.10, 22:26
      Dziewczyny pomóżcie, zaczynam szukać pracy jako asystentka i nie mam
      najbledszego pojęcia, co odpowiedzieć na "jakie są pani oczekiwania finansowe" :(

      Właśnie skończyłam studia - filologia na UW. Znam biegle dwa języki obce
      (potwierdzone dyplomem mgr, certyfikatami), rok studiowałam za granicą
      (stypendium).

      Trzy lata przepracowałam jako lektorka w szkołach językowych - świetna praca dla
      studentki, która nie musi płacić ZUS-ów, ale jako doświadczenie zawodowe - taka
      sobie. Byłam też na stażu na stanowisku asystenckim w organizacji
      międzynarodowej w Brukseli, ale niestety tylko półtora miesiąca.

      Ile mogę "chcieć" zarabiać jako asystentka na początek? Oczywiście chcę jak
      najwięcej, ale ile mogą maksymalnie mi zapłacić? ;)

      Dodam, że chodzi oczywiście o Warszawę.
Pełna wersja