Dodaj do ulubionych

A jak wykształcone są asystentki?

30.05.08, 10:41
Moje drogie pochwlcie się jakim wykształceniem i kwalifikacjami
dysponujecie? Czy jest ono adekwatne do tego co robicie, czy może
jesteście zbyt wykwalifikowane na to stanowisko. Ja jestem po
studiach z ekonomii, specjalność reklama, nastepnie studia
podyplomowe - PR, trzy jezyki - włoski, angielski, francuski, pełna
obsługa komputera, kurs ECDL oraz kurs z komunikacji
wewnatrzzakładowej....
Obserwuj wątek
    • majisia Re: A jak wykształcone są asystentki? 30.05.08, 12:56
      Ja po socjologi ogólnej, studia podyplomowe komunikacja społeczna,
      j angielski i rosyjski, w mowie czeski. 6 lat praktyki jako kierownik zmianowy
      w jednej z dużych firm sieciowych, oczywiście pełna obsługa komputera, liczne
      kursy i szkolenia :-)
    • jasnie_panienka Re: A jak wykształcone są asystentki? 30.05.08, 14:32
      kobiety w Polsce są lepiej wykształcone i dużo mniej przebojowe. znałam
      fantastyczne dziewczyny, które utknęły między ekspresem do kawy a faksem. znałam
      też beznadziejnych nieuków płci męskiej, którzy wylansowali się, w międzyczasie
      zdobyli doświadczenie i teraz grzeją tyłkami wysokie stołki.
      to specyfika płci męskiej - jak plemniki zasuwają do przodu, chociaż czasem to
      misja beznadziejna. niektórym się jednak udaje. kobiety częściej znajdują
      wygodną i bezpieczną niszę, a bez ryzyka trudno o sukces.
      szkoda. nie pomogą żadne parytety, nic nie da wsparcie środowisk kobiecych jeśli
      z 3 językami i 4 fakultetami parzy się ochoczo kawę jaśnie prezesowi.
      dobry masz nick "indiana jonesowa". taki zależny i przyporządkowany.
    • zagubiona11 Re: A jak wykształcone są asystentki? 30.05.08, 15:22
      No dobrze, ale to, ze jesteście tak wykształconymi asystentkami jest
      dla Was powodem do dumy czy do przyczyną frustracji?

      A jak Was odbierają szefowie i współpracownicy?

      A rówieśnicy? Czy kolegom ze studiów i różnych podyplomówek o pracy
      w sekretariacie mówicie z dumą czy wstydem?
      • tynia Re: A jak wykształcone są asystentki? 30.05.08, 19:25
        >
        > A jak Was odbierają szefowie i współpracownicy?
        >
        > A rówieśnicy? Czy kolegom ze studiów i różnych podyplomówek o
        pracy
        > w sekretariacie mówicie z dumą czy wstydem?

        Na początku się wstydziłam, słowo daję. Wydawało mi się, że ciągle
        muszę więcej i lepiej, i do przodu, w każdej zresztą dziedzinie, tak
        jak inni, nie zostawać w tyle, wykorzystać potencjał, okazję,
        prędko, prędko. A teraz w rozmowach z dawno nie widzianymi
        koleżankami na pytanie o życie zawodowe mówię, że jestem sekretarką,
        celowo unikam słowa "asystentka". Wydłużają im się miny, chyba mi
        współczują? ("Biedna ta tynia, tak jej dobrze w szkole szło i co?
        Parzy kawę prezesowi i pewnie z nim sypiać musi, ech na co jej
        przyszło! Zarabia pewnie co kot napłakał, za mąż nie wyszła, dzieci
        nie ma - co to za życie, biedaczka!"). Zapada krępująca cisza, po
        czym opowiadają szybko o swoich karierach, dzieciach, mężczyznach.
        Czują się pokrzepione moją niedolą i odchodzą wyraźnie weselsze. Tak
        to się nieładnie kosztem koleżanek zabawiam.

        A szefu jest ok, inaczej bym z nim nie pracowała.
      • zagubiona11 Re: A jak wykształcone są asystentki? 03.06.08, 10:37
        > Szkoda, naprawde wielka szkoda. Wasze stanowiska powinny miec
        osoby z wyksztalceniem srednim, a Wy, dziewczyny, powiniscie piac
        sie po drabinie kariery za odpowiednia pensja:(

        Ależ annojustyno, świat się zmienia, to kiedyś osoba po maturze była
        wystarczająco wykształcona, by prowadzić sekretariat, dziś nie
        (obniżyła się ranga matury). A poza tym, co to za frajda "piąć się
        po drabinie kariery"? Nie każdy czuje się dobrze w wyścigu szczurów,
        niektorzy lubią pracę mniej stresującą...

        A ja zawsze, jak idę do nowej roboty wspominam mimochodem przy
        współpracownikach o swoim wykształceniu. Jakieś mam potem większe
        poważanie u ludzi...
    • lady.godiva Re: A jak wykształcone są asystentki? 01.06.08, 19:14
      Wykształcenie wyższe- historia, specjalność archiwistyka
      w gotyku czytam, łacinę znam i inne sztuki, ale cóż kiedy pracy w zawodzie nie ma...
      komputer- biegle, także administrowanie stronami www i język html,
      angielski i francuski- stopień średnio zaawansowany, ale nadal szlifuję
      podstawy księgowości
      różne kursy
      Ale najlepiej mi zawsze pisanie szło- ostatnio dostałam zlecenie na napisanie
      kilku artykułów i się zastanawiam czy w tym kierunku nie pójść
    • indiana_jonesowa Czyli jednak się potwierdza... 02.06.08, 08:51
      Tak jak myślałam...mówiąc poważnie to czasami asystentka/sekretarka
      to jest lepiej wykształcona od szefa...moi szefowie nie mówią w
      języku angielskim nic a nic...wiecie jaki wsyd jak dzwoni poważny
      kontrahent i trzeba mu powiedzieć, że jestem jedyną osobą z którą
      może pogadać...z tego co tu czytam wiele dziewczyn trochę się
      wstydzi tego, że skończyło na asystentce...nie dziwię się są
      faktycznie firmy gdzie jest stanowisko ASYSTENTKA a człowiek tylko
      kawę robi i sobie coś pofaksuje, zkseruje...są tez takie gdzie jest
      jak prawa ręką prezesa...a miałyście kiedyś nieprzyjemności że
      jesteście tak dobrze wykształcone?
      • annajustyna Re: Czyli jednak się potwierdza... 02.06.08, 14:06
        Ja jestem w Niemczech konsekwentnie odwalana na rozmowach, bo
        asystentka nie moze miec studiow. A na szefowa isc nie moge, bo za
        malo doswiadczenia. W Polsce pewnie mialabym za niskie kwalifikacje,
        taka paranoja. I taki, i taki system niedobry.
    • mika99 Re: A jak wykształcone są asystentki? 03.06.08, 15:23
      akurat odezwały się te lepiej wykształcone....
      ale jak przeczytałam wasze posty to faktycznie niejednokrotnie dyrektorzy nie
      mają takich kwalifikacji i umiejętności jak wy
      mam nadzieję że chociaż zarabiacie odpowiednio do swoich kwalifikacji
      • zagubiona11 Re: A jak wykształcone są asystentki? 03.06.08, 16:13
        Tak z drugiej strony, to po to szef zatrudnia podwładnych, żeby nie
        musiał wszystkiego umieć i sam robić.

        Jeśli firma handluje jednocześnie z Finlandią, Chinami, Meksykiem i
        Rosją, to dyrektor nie musi znać przecież wszystkich języków
        używanych przez partnerów biznesowych. Zatrudnia sobie asystentkę/i,
        które je znają i one zajmują się korespondencją i tłumaczeniami
        ustnymi. A dyrektor tylko coraz to nowe strategie handlowe
        wymyśla... I można powiedzieć, ze jest gorzej wykształcony od swoich
        asystentek...
    • hispana Re: A jak wykształcone są asystentki? 04.06.08, 12:48
      studium na ogrodowej, handel zagraniczny, 2 jezyki biegle, 4 srednio
      biegle i co?
      I jestem dumna ze swojej pracy. Pamietajmy o tym ze slowo asystentka
      lub sekretarka w zaleznosci od rodzaju firmy - to kompletnie rozne
      stanowiska! U mnie w pracy asystetntka to tylko slowo - tak naprawde
      jest menedzerem - organizuje prace innym ludziom, mysli za szefa i
      prowadzi niemal cala firme - szef jest tylko jej potrzebny do tego
      zeby cos zaakceptowal... nie ulegajmy stereotypom. Ja taka
      asystentka jak jestem moge byc do konca zycia. Dobrze zarabiam a
      doswiadczenie zdobyte w pracy znakomicie przenosi sie na inne
      dziedziny zycia - okazuje sie ze przez taka prace czlowiek jest
      ekspertem na wielu polach, w przeciwienstwie do przyjaciol, ktorzy
      boja sie podatkow, wyliczen, organizacji, tanich podrozy dokola
      swiata...
      • ka_enigma Re: A jak wykształcone są asystentki? 22.08.08, 14:38
        Ja jeszcze będąc na studiach myślałam, że muszę zajść najwyżej,
        najlepiej założyć własną firmę. Jednak doszłam do wniosku, że chyba
        jestem za bardzo nerwowa i nie chcę w przyszłości być jak mój tata
        (własna firma, nerwy, bazsenność, problemy z sercem).
        Praca asystentki prezesa (trzeba dobrze trafić) jest w gruncie
        rzeczy spokojna...nie musisz martwić się o całą firmę, dostajesz
        stałą pensję, urlopy itp. Mi jest dobrze i chyba zmieniłam swoje
        plany :)A zajmuję się także doborem kadr więc robię to co chciałam:)
        Mgr Zarządzania i Marketingu UW, podyplomowe z Zarządzania Zasobami
        Ludzkimi, dwa języki, certfikat BEC i takie tam :)
        Netto 4000 zł
    • monika.k81 Re: A jak wykształcone są asystentki? 10.11.08, 07:44
      Studia ZZL, angielski i niemiecki - średnio - nigdy nie miałam okazji wykazać
      się znajomością języka w pracy.
      Liczne kursy - audyt wewnętrzny, pomoc księgowej, kadry i płace, prowadzenie
      firmy, bazy danych, a przede mną jeszcze księgowość komputerowa.
      Trudno nazwać moje stanowisko asystentką, bo prowadzę oddział firmy od strony
      papierowej (faktury, płace).
      Kraków - ok. 2500 netto

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka