Dodaj do ulubionych

Sekretarka/asystentka przy kości.

29.11.08, 15:28
Cześć dziewczyny,

Być może uznacie moje pytanie za takie z serii "bez sensu", ale mimo to
postanowiłam zaryzykować.

Myślę nad zmianą pracy. Ta, w której pracuję obecnie to zdecydowanie nie jest
to- zakres moich obowiązków rośnie niewspółmiernie do mojej pensji.
Teoretycznie nie powinnam się obawiać o swoją przyszłość- mam dwuletnie
doświadczenie na stanowisku asystentki dyrektora i wiem, że się w tym
sprawdzam. Szef i współpracownicy zawsze byli ze mnie zadowoleni. Komputer i
angielski mam w małym palcu, właśnie rozpoczynam naukę hiszpańskiego, niedługo
kończę studia (już ostatni roczek :)))), mam ukończony kurs
asystencko-sekretarski, potrafię nawiązywać kontakt z ludźmi (co moim zdaniem
w tym zawodzie jest bezcenne), jestem samodzielna i kreatywna... Jest jednak
jedno "ale". Podczas pracy w obecnej firmie bardzo przytyłam- prawie 20 kg. W
tym momencie nie jest to żadną przeszkodą, bo wszyscy znają mnie i lubią już
na tyle, że waga jest gdzieś na dalszym miejscu. Obawiam się jednak co będzie,
gdy będę szukać kolejnej posady. Co byśmy nie mówili- u sekretarki/ asystentki
wygląd zawsze bardzo się liczy. Czy myślicie, że ewentualni przyszli
pracodawcy mogą mi nie dać szansy ze względu na moje krągłości? Czy jest tu
jeszcze jakaś puszysta sekretarka/asystentka, która miała podobny problem? A
może wręcz przeciwnie- taka, która mimo kilku kilogramów za dużo nie miała
problemów ze znalezieniem pracy?
Zaznaczam, że jestem osóbką bardzo zadbaną- zawsze odpowiednio ubraną, ze
starannym makijażem i fryzurą. A według postronnych osób również bardzo
seksowną i obdarzoną ujmującym uśmiechem :))))

Bo o tym wszystkim myślicie, koleżanki po fachu? :))))
Obserwuj wątek
    • sylwia.karina Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 09.12.08, 14:44
      Prawdę mówiąc jakby mój obecny szef stosował kryterium szczupłości
      czy wzrostu to bym pewnie nie miała obecnej pracy. Na rozmowie
      wszystkie kandydatki nie dość, że były sporo wyższe ode mnie to
      jeszcze sporo szczuplejsze - choć nie mam nadwagi wyglądałam przy
      nich jak mała kluseczka ;) Myślę zatem, że ty również ze swoimi
      kwalifikacjami nie masz się czego obawiać :)
    • bubster Ja odpowiem z trochę innej pozycji 08.01.09, 19:00
      bo nie jestem koleżanką po fachu. Za to sama korzystam z pomocy
      asystentki. Nie biorę udziału w rekrutacji, ale jakby mi przyszło
      rekrutować asystenkę miałabym w nosie, jak wygląda, jeżeli jest
      tylko schludnia i zadbana. Nawet miss świata bym zatrudniła, mimo iż
      przy niej wyglądałabym jak szara mysz. Po prostu liczy się - dla
      mnie - kompetencja.
    • norjana Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 09.01.09, 16:24
      Nie bój żaby. Ja ważę ponad 90 kg, rozmiar 48 i pracuję w mediach jako
      specjalista ds PR czyli na absolutnym widoku. Od 5 lat! Przed paroma miesiącami
      zmieniłam robotę i teraz pracuję dla jednej z największych firm w kraju. Jestem
      gruba i dlatego a) wydaję się bardziej ciepła b) kobiety traktują mnie
      przyjaźnie, bo wiedzą, że męża nie sprzątnę c)przynajmniej jakoś się kojarzę w
      tej dużej firmie gdzie każdy wieszak wygląda tak samo :)
      Idź na rozmowę, śmiej się do szefa, gadaj dobrze i do rzeczy, łap chemię z
      przyszłym szefem i praca jest Twoja!
      Pamiętać warto, że w "grubszym" przypadku o wiele lepiej wychodzą rozmowy z
      kobietami.
      Powodzenia!
      • edytas Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 10.01.09, 21:36

        Zgadzam się z wcześniejszą wypowiedzią. Tusza jest bez znaczenia.
        Nasłuchamy się, że sekretarka musi być chuda, piękna ... Po co?
        Rozumiem, że jest wizytówką firmy. Interesant zanim trafi do szefa
        czy jakiegoś działu najpierw zawita do sekretariatu. Ale bez
        przesady - nie musi za biurkiem siedzieć wygłodzony patyczak!
        Pracuję w sekretariacie w wyższej uczelni od pięciu lat. Ważę ok. 80
        kg. Szef mnie akceptuje, nigdy nie dał mi odczuć, że tusza ma wpływ
        na jakość mojej pracy. Jestem jednak zadbana (paznokcie, schludny
        ubiór, fryzura zawsze świeża, delikatny makijaż). Myślę, że musisz
        iść za ciosem i z godnością przebrnąć przez rozmowę kwalifikacyjną z
        uśmiechem i świadomością własnej wartości. Jeżeli Twój przyszły szef
        zobaczy w Tobie osobę pewną i bez kompleksów - da Ci szansę.
        • ni24 Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 12.01.09, 21:55
          ale bzdury opowiadacie serio...wyglad ma znaczenia w dzisiejszych czasach i
          mozememy sie buntowac nie zgadzac....ale jak sie nie dostosujesz to ci bedzie w
          zyciu zle i taka prawda...no chyba ze ktos potrafi "tak"(samemu,nie przejmujac
          sie niczym i nikim) zyc to ok !
          • lektorka Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 13.01.09, 09:47
            Oczywiście, że wygląd ma znaczenie, ale ważne są też kwalifikacje i
            umiejętności. Chyba nikt mi nie wmówi, że piękna, ale głupiutka i
            nie rokująca najlepiej panienka, wygra z puszystą, ale
            wykwalifikowaną asystenktą. Zresztą, zależy czego szuka szef.
            Trafiłam ostatnio na takie oto ogłoszenie:

            RENOMOWANA I BOGATA SPÓŁKA oferuje atrakcyjne warunki zatrudnienia i
            rozwoju dla 2 bardzo reprezentacyjnych dziewczyn bez zobowiązań,
            gotowych do częstych wyjazdów służbowych, nastawionych na maksymalne
            korzystanie z życia i dobrą zabawę przy okazji pracy (bardzo
            częstych podróży służbowych). Kandydatki niepalące papierosów, o
            wzroście powyżej 165 cm proszone są o przysłanie aktualnych zdjęć
            (CAŁEJ SYLWETKI!!!) na adres: serious1@wp.pl Obowiązki:
            Podróże służbowe
            Konferencje
            Bankiety
            Aktywny tryb życia
            Modeling
            Zakupy ubraniowo-kosmetyczne
            Kwalifikacje:
            Idealna sylwetka
            Wzrost powyżej 165 cm (mile widziane 170 cm i więcej)
            Brak zobowiązań
            Pełna otwartość w relacjach towarzyskich (w tym z drugą Asystentką)
            Nie palenie papierosów
            Gotowość do częstych wyjazdów
            Oferujemy:
            Atrakcyjne warunki zatrudnienia
            Wysokie premie
            Pełne zaplecze socjalne
            Mieszkanie slużbowe dla 2 Asystentek
            Samochód służbowy do pełnej dyspozycji
            Możliwość rozwoju zawodowego
            ROZPATRZYMY WYŁĄCZNIE zgłoszenia kandydatek z aktualnymi zdjęciami
            (CAŁEJ SYLWETKI!!!) nadesłane na adres: serious1@wp.pl

            praca.gratka.pl/pracownik/szukaj/tresc/2_osobiste_asystentki_prezesa_hostessy-1010303.html
            • yrlinead Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 17.01.09, 00:08
              Akurat w podanym linku nie ma nic o "braku zobowiazan", "dobrej zabawie" ani
              "maksymalnych korzysciach z zycia", choc prosba o zdjecia calej sylwetki
              niestety jest. Rozumiem, ze to mial byc zart lektorki. Nie przesadzajmy, wyglad
              jest owszem, wazny, ale chodzi o bardziej bycie schludnym i zadbanym, a nie o
              wymiary modelki. Asystentka ma znacznie bardziej odpowiedzialne zadania niz
              tylko "ladne wygladanie".

              A poza tym, dziewczyny, czy naprawde chcialybyscie pracowac w firmie, gdzie
              glownym kryterium podczas rekrutacji sa wasze wymiary? Bo ja bym taka firme
              odrzucila z miejsca! Autorka watku szuka pracy jako asystentka, a nie dostawca
              uslug seksualnych
          • tulcymea Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 13.01.09, 19:22
            Asystentka to nie twarz od przynoszenia kawy, a bardzo
            wszechstronna, odpowiedzialna osoba, która często-gęsto pracuje za
            szefa i nie jedną sytuację ratuje. A taki szef np. dziadu z
            brzuchem, wygląd satyra, ale negocjuje świetnie, kontrakty realizuje
            i co? Ktoś się pyta, że Brad Pitt nie jest? Nie, bo liczą się
            kompetencje i skuteczność w działaniu.
          • urania77 Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 19.01.09, 17:21
            ni24 napisała:

            > ale bzdury opowiadacie serio...wyglad ma znaczenia w dzisiejszych
            czasach i
            > mozememy sie buntowac nie zgadzac....ale jak sie nie dostosujesz
            to ci bedzie w
            > zyciu zle i taka prawda...no chyba ze ktos
            potrafi "tak"(samemu,nie przejmujac
            > sie niczym i nikim) zyc to ok !


            wygląd ma znaczenie dla ludzi...ograniczonych, mało inteligentnych,
            niedowartościowanych, zakompleksionych itd itd
      • lektorka Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 19.01.09, 17:41
        Bo chodzi o schludność, czystość, wyczucie etykiety, no ale przecież
        masa ludzi ma nadwagę, krzywe zęby, nosi okulary, panowie łysieją,
        niektórzy mają alergie i skodzi im skóra, mają wysypkę. Normalne,
        ludzkie sprawy. Poważne firmy nie zwracają na to uwagi czy ktoś ma
        oczy brązowe czy zielone. Są firmy, w których lepiej wyglądać
        lepiej, ale 99% ludzi nie pracuje jako model/modelka.
      • tribal_lady Konik Morski! 29.01.09, 00:10
        Wiesz co, jak dla mnie jesteś zerem intelektualnym, nie wspominając o odrobinie kultury w wypowiedzi do kobiety!
        I na tyle ograniczony umysłowo że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, dziewczyna jest na lekach! Stąd ta otyłość może !
        Wiesz, w sumie nie życzy się źle innym ale naprawdę oby twój obcykany w komputerach synuś nie był nigdy leczony sterydami! Będziesz miał wtedy w domu małą tłustą kuleczkę! I obyś wtedy dobrze znosił wytykania palcem na ulicy " ale grubas ten twój synek! "

        Wkurza mnie brak odrobiny empatii, nie wszyscy są otyli z przeżarcia i lenistwa! Dojdzie to kiedyś do zakutych łbów wielu ignorantów?

        I nie wszystkim pomoże fitness i dieta, przy takich lekach, widziałam już wiele zmagających się z tym problemem kobiet i mężczyzn. I nigdy ale to nigdy nie potrafiłabym ich obrazić w taki sposób jak to robią niektórzy!
    • limonk-a1987 Re: Sekretarka/asystentka przy kości. 30.01.09, 09:15
      Nie sądziłam, że moim pytaniem sprowokuję taką burzę w szklance wody. Nie
      sądziłam też,że na tym forum jest tyle złośliwych osób, które tylko szukają
      okazji, żeby komuś dopiec...

      Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przekonali mnie, że wygląd nie jest
      najważniejszy ;) Mieliście rację- zdobyłam się na odwagę, rzuciłam tamtą pracę i
      znalazłam inną. Czy lepszą okaże się za jakiś czas, bo z zaledwie miesięcznym
      stażem trudno powiedzieć mi wiele o nowej firmie, ale jestem dobrej myśli :)

      Pozdrawiam wszystkich, a niektórym życzę więcej szacunku i sympatii dla innych ;))))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka