Dodaj do ulubionych

do poszukujących pracy...

26.05.09, 16:31
Dziewczyny, tak z ciekawości:
- jak długo szukacie pracy?
- jaki odzew? (telefony/spotkania?)
- czy Wasze oczekiwane wynagrodzenie dostosowujecie do konkretnego stanowiska,
czy macie ustaloną kwotę poniżej której nie zejdziecie?

Napiszę o sobie - szukam 3 tyg, miałam pięć spotkań, jedna negatywna, na trzy
odpowiedzi czekam, raz przeszłam do drugiego etapu...
Obserwuj wątek
    • sanyu Re: do poszukujących pracy... 26.05.09, 23:00
      A gdzie szukasz? W Wawie czy gdzieś indziej?
      Ja szukam tydzień i 3 dni, 2 rozmowy, żadnej odpowiedzi jak na razie.
      Mam kolejną w tym tyg i 1 w następnym.
      Słabo to widzę, ok. 60-70 wysłanych cv i prawie żadnych tel.
      Pensję podaję zawsze taką samą, jak miałam ostatnio, oczywiście w domyśle
      "chętnie więcej".
      • margot452 Re: do poszukujących pracy... 27.05.09, 08:54
        Sanyu, podawanie tyle, ile masz do tej pory to trochę bez sensu - ja
        zawsze podaję więcej, zeby miec "margines" do negocjacji ;)Poza tym
        chyba wszystkie szukamy nowej pracy, zeby mieć z niej coś wiecej -
        mozliwosci awansu, rozwoju, wyższe zarobki...

        Osobiście (z różnych względów) w tej chwili poszukiwanie pracy
        przerwalam. W zeszłym roku przez mniej więcej 5-6 miesięcy, przy
        wysyłaniu średnio 5CV tygodniowo, byłam na kilku rozmowach.
        Podstawowy problem (przynajmniej ja tak to widzę) to to, ze
        pracodawcy chcą pracownika "od zaraz" - z marginesem czasowym max do
        miesiąca - a ja nadal pracuję i z dnia na dzień nikt mi odejsć nie
        pozwoli :(
        • sanyu Re: do poszukujących pracy... 27.05.09, 10:09
          Ale ja już nie mam pracy, jestem dyspozycyjna natychmiast.
          Pewnie, że czasem jeśli uważam że firmę na to stać podaję więcej, ale niestety
          zależy mi na powrocie do stanu pracującego i nie bardzo mogę w tej chwili
          stawiać na negocjacje.
    • tulcymea Re: do poszukujących pracy... 27.05.09, 15:18
      Szukam 4 miesiące, w lutym/marcu było mało ogłoszeń, teraz się
      trochę ruszyło, niemniej tylko 4 rozmowy. Moje oczekiwania finansowe
      są za wysokie:o( startowałam od 2500 netto, potem 2200, ostatnio się
      dowiedziałam, że 1800 to też za dużo:o((masakra Acha, przy okazji
      słyszę też, że mam za wysokie kwalifikacje i raczej mnie nie przyjmą
      bo: 1. będę się nudzić, 2. uciekne im szybko a na to nie mogą sobie
      pozwolić
      • vogueee Re: do poszukujących pracy... 27.05.09, 22:40
        tulcymea,2500 netto z ktorego tak drastycznie schodzisz to wcale nie
        jest WYSOKIE UPOSAZENIE!nie daj sie zwiesc ciszy w ofertach i blagam
        nie zanizaj pulapu NAM w doł....:)
        POWODZENIA,JA ROWNIEZ SZUKAM.od kilku tygodni,kilka spotkan,podaje
        4500 brutto na poczatek z mozliwoscia negocjacji,dodam ze w
        poprzedniej pracy mialam sporo wiecej....
        • raeven-wawa Re: do poszukujących pracy... 28.05.09, 03:30
          Tulcymeo, popieram Vougee. Nie zaniżaj pułapów pls.
          Standard w Warszawie dla asystentki działu/kierownika to ok. 4000 brutto,
          asystentki dyrektora ok 4500 brutto ,a asystentki prezesa/zarządu to od 5500 w górę.
          Nie tyczy się to oczywiście firm z MSP , one kierują się własnym zasadami, ale
          ze względu na specyfikę też i rzadko w tego typu firmach funkcjonują stanowiska
          asystenckie.

          Poza tym jedno mnie ciekawi - czy na rozmowach wprost jest Ci mówione że rządasz
          za dużo? Jest to dziwne ponieważ strategia przeważnie jest taka aby nie udzielać
          kandydatowi żadnych informacji. Ja nigdy nie usłyszałam abym rządała," za mało"
          lub " za dużo"; informacje otrzymywałam tylko w momencie kiedy moje oczekiwania
          pokrywały się z podanymi przez pracodawcę.
          Zastanawia mnie też to czy przypadkiem nie przesadzasz w drugą stronę - mam
          wielu znajomych rekruterów i wszyscy zgodnie twierdzą że kandydat który ma za
          niskie oczekiwania finansowe ma mniejsze szanse w procesie rekrutacji, niż
          kandydat z wygórowanymi oczekiwaniami. Taka osoba jest po prostu podejrzana -
          niby wykształcona, znająca języki, z doświadczeniem, a żąda pieniędzy mniejszych
          niż kasjer w hipermarkecie ( tak, tak, kasjer w carrefour - 2500 brutto). Sama
          bym nie zatrudniła takiej osoby , nawet gdybym miała w perspektywie całkiem
          niezłe oszczędności.
          • gosia05 Re: do poszukujących pracy... 28.05.09, 17:45
            Ja ostatnio strzelam 4 i pół brutto. Nie sądzę, żeby to była wygórowana kwota
            dla np asystentki członka zarządu czy dyrektora.
            Dziś po 2gim etapie z jednej z firm dostałam 'negatywa' :) ale za to zadzwonili
            z innej i mam w przyszłym tygodniu spotkanie (poza tym to rzeczywiście 'członek'
            był, więc mi nie żal :) ).
            • raeven-wawa Re: do poszukujących pracy... 29.05.09, 16:23
              I brawo Gosiu, oczekiwania jeszcze w miarę.

              We mnie kipi. Rozmawiałam właśnie z koleżanką która rekrutuje na stanowisko
              asystentki prezesa zarządu - wymagania standardowe : wyższe wykształcenie,
              biegły angielski, min 3 lata doświadczenia.
              Firma przeznaczyła budżet na stanowisko 6500-7000 brutto, a panienki które
              aplikują chcą 3000-4000 brutto(!!!!)
              Zgroza, same fundujemy sobie taki los. Może czas oszacować swoje kwalifikacje i
              nie zaniżać pułapów płac?
              • gosia05 Re: do poszukujących pracy... 29.05.09, 21:57
                Masz rację, to są jakieś jaja. Ale ja też jestem wystraszona, że nie trafię w
                widełki i w rezultacie odpadnę... Chyba troszkę poprzeczkę podniosę.
                Ehhh... mam nadzieję, że niedługo napiszę na forum coś pozytywnego + pojawi się
                parę optymistycznych wpisów od innych uczestników.
                Nie poddawajmy się :))
                • katkawwa Re: do poszukujących pracy... 30.05.09, 02:45
                  Powodzenia Gosiu:) Naprawdę nie żądasz kokosów , więc zastanów się czy są jakieś
                  inne powody dla których odpadłaś. Czasem nie zaszkodzi też być trochę bezczelnym
                  i zadzwonić z pytaniem.
                  Jedyne co mogę Ci poradzić to abyś podawała takie wynagrodzenie jakie Cię
                  satysfakcjonuje i dobrze je umotywowała np . " W mojej poprzedniej pracy
                  otrzymywałam wynagrodzenie w wysokości x. Teraz biorąc pod uwagę moje relatywnie
                  większe doświadczenie zawodowe, oraz to iż spełniam wszystkie Państwa kryteria
                  usatysfakcjonowałaby mnie płaca w wysokości y" Zawsze lepiej jest czymś poprzeć
                  swoje oczekiwania niż tylko rzucić suchą sumą.
                  Ja bardzo często podpieram się też statystykami np. mediana wynagrodzeń w Wwie
                  4600.
              • tulcymea Re: do poszukujących pracy... 30.05.09, 14:25
                to daj mi namiar na to ogłoszenie, jestem skłonna przenieść się do
                Warszawy za taką kasę! Dziewczyny Warszawa zawsze stała wyżej niż
                reszta PL. A co do oczekiwań, tak słyszę, że to dużo, gdybyśmy się
                na panią zdecydowali to musimy porozmawiać o tym. Wiem też ile
                zarabiają moje koleżanki, 2000 - 2200 na ręke, czasem jakaś premia
                dochodzi.
          • tulcymea Re: do poszukujących pracy... 30.05.09, 14:21
            to co mam zrobić jak słyszę, że to zbyt duże oczekiwania? Nie mam
            pracy od 4 miesięcy i za moment nie będę miała z czego żyć bo
            zasiłek jest malusi i skończy się wkrótce? W ostatniej pracy,
            międzynarodowej korporacji w Poznaniu zaproponowałam 2500 netto i
            jeszcze zeszli na okresie próbnym na 2200. Kryzys jest - tak mówią
            • katkawwa Re: do poszukujących pracy... 31.05.09, 06:01
              Nie warcz na mnie, kochana tylko rusz głową. Jest mnóstwo firm rekruterskich i
              headhunterów z którymi, jeśli masz doświadczenie i kwalifikacje, wystarczy się
              skontaktować i porozmawiać o swoich oczekiwaniach ( również finansowych), na
              pewno przedstawią Ci jakieś oferty. Pomimo tego że rekrutacji w obecnym czasie
              nie jest wiele, ja miałam w ciągu ostatniego miesiąca 2 propozycje pracy - jedną
              za 5000 brutto i drugą za 6200 brutto.

              A co do przeprowadzania się do Warszawy to nie polecam bo tu i koszta życia są
              duużo wyższe niż gdzie indziej - i proszę mi nie wmawiać że tak nie jest,
              praktycznie każdy weekend spędzam w innym regionie Polski ( ot, lubię wyrwać się
              z tego paskudnego miasta) więc porównanie mam.
              • tulcymea Re: do poszukujących pracy... 01.06.09, 17:07
                ja nie warczę, przepraszam, źle to odebrałaś. Jestem po prostu
                rozgoryczona, ale to mój problem - racja. Niemniej dzięki za
                wszelkie info "co w trawie piszczy", zawsze to człowiek na bieżąco.
                Pozdrawiam.
    • pijawka_lekarska Re: do poszukujących pracy... 10.06.09, 12:20
      > - jak długo szukacie pracy?
      > - jaki odzew? (telefony/spotkania?)

      Pracy szukam od 2 miesięcy, odzew mam średnio statystycznie na co 7 wysłaną
      przeze mnie aplikację (wysłałam ok. 60 aplikacji), w 4 firmach byłam na
      kolejnych etapach.

      > - czy Wasze oczekiwane wynagrodzenie dostosowujecie do konkretnego stanowiska,
      > czy macie ustaloną kwotę poniżej której nie zejdziecie?

      Tak, staram się nie schodzić poniżej pewnej kwoty, a wcześniej staram się
      oszacować widełki dla danej firmy (branża, wielkość, spółka polska/zagraniczna/
      zakres obowiązków/wymagania), ale z tym bywa różnie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka