poniżona u pediatry (Ełk)

05.11.09, 17:10
Mam 2 miesięczną córeczkę. Od samego początku brakowało mi mleka.
Mała ciągle płakała z głodu. Jeszcze w szpitalu zgłaszałam
pielęgniarkom ten fakt, w odpowiedzi usłyszałam "A skąd pani wie?"
Już w domu, doszliśmy z mężem do wniosku, że damy małej butelkę.
Córcia opróżniła piersi, a potem wypiła jeszcze 60ml mleka. Jadła tak
łapczywie... Od razu się uspokoiła i zasnęła (wcześniej płakała non
stop, nie spała). 7 dni po porodzie poszłam do pediatry. Pani doktor
zapytała o karmienie - powiedziałam, że muszę trochę dokarmiać, bo
mam najwidoczniej za mało mleka. Ta stwierdziła, że mogę to robić,
ale najpierw powinnam przystawiać do piersi. Czekałam na położną.
Myślała, że doradzi, poradzi... Owszem doradziła picie kopru
włoskiego. Nic poza tym. Po jakimś czasie (ok.miesiącu) zaczęłam już
"dokarmiać piersią". Butla była podstawą. Przystawiałam małą bardzo
często, piłam herbatki, masowałam piersi... nic z tego. Pokarm
straciłam 2 tygodnie temu na dobre.
Córcia dziwnie reagowała na mleko modyfikowane. W końcu dostała
wysypki. Pani doktor stwierdziła, iż to może być alergie. Przepisała
mleczko na receptę. I tu się zaczyna. Byłam przedwczoraj u lekarza po
receptę, mojej pani doktor nie było. Powiedziano mi, ze inny pediatra
mnie przyjmie. Gdy weszłam do gabinetu, pan doktor spytał o co
chodzi... więc mówię mu, że w sumie tylko o receptę. Pierwsze zdanie
lekarza "Po pierwsze dlaczego Pani nie karmi piersią? (zapytał takim
tonem, że aż mnie zmroziło) Więc mu tłumacze, że straciłam pokarm. A
on na to "Pani jest jakaś nienormalna. Zdrowa kobieta może wykarmić
swoje dziecko. Z panią jest coś nie w porządku". Więc mu tłumaczę, że
starałam się jak mogłam, ale nic z tego nie wyszło. Lekarz cały czas
mówił o tym, że coś ze mną nie w porządku. Ciągle powtarzał "Pani
jest nienormalna" prawie krzycząc. W końcu się poryczałam. Mówię mu
"Dlaczego pan doktor robi wszystko by wzbudzić u mnie wyrzuty
sumienia i poczucie winy". A on "A tak, tak, chce to zrobić".
Stwierdził, że jestem złą matką. Krzywdzę dziecko. I ciągle to "Pani
jest nienormalna", "Pani nie chce karmić, a nie pani nie ma
pokarmu".W końcu zapytał o wykształcenie. Gdy mu powiedziałam, ze
jestem nauczycielem historii, trochę zmienił ton. To okropne, czyli
pacjentka z wykształceniem zawodowym była by jeszcze gorzej poniżana?
Co ma wykształcenie do karmienia piersią??? W końcu nie wytrzymałam i
powiedziałam, że byłam 7 dni po porodzie u lekarza i zgłaszałam
problem z pokarmem. "Więc niech mi pan powie, u kogo ja byłam? U
kowala? 3 razy była u mnie położna. Czy coś doradziła? Nic." Lekarz
wypisał receptę i wyszłam. Byłam w szoku zachowaniem lekarza. Czyli
jestem upośledzona i nie powinnam mieć dzieci, skoro nie mogę ich
wykarmić? Mam ochotę złożyć skargę na lekarza do komendanta
szpitala... Może ktoś też trafił na tego lekarza? Ełk, przychodnia
przy szpitalu wojskowym, lekarz miał nazwisko i imię brzmiące z
niemiecka. W tej chwili nie potrafię dokładnie napisać jak się
nazywał.
    • reszka2 Re: poniżona u pediatry (Ełk) 05.11.09, 18:32
      Ty to dziumdzia jesteś rzeczywiście.
      W takiej sytuacji należy zachęcić pana doktora, żeby wyciągnął cyca i sam
      nakarmił głodnego noworodka. Oraz poinformować, że zła matka to taka, która nie
      daje jeść w ogóle.
    • kzet69 Re: poniżona u pediatry (Ełk) 05.11.09, 20:42
      forma zachowania lekarza bardzo nieodpowiednia (jeśli autorka nie
      przejaskrawia) co do merituum lekarz miał rację nie istnieje coś
      takiego jak "za mało pokarmu" to dziecko stymuluje organizm matki do
      wytwarzania potrzebnej mu ilości pokarmu, brak pokarmu wynika z
      nieumiejetności karmienia, czy w Ełku nie ma poradni laktacyjnej?
      • andzia8001_pl Re: poniżona u pediatry (Ełk) 05.11.09, 20:50
        napisałam słowo w słowo. Jestem poważnym człowiekiem. Poradni nie ma.
        Położna, która u mnie była nie doradziła nic konkretnego (herbatki i
        częste przystawianie). To co wiem, na temat efektywnego karmienia
        piersią - wiem z internetu! Ale nie tu szkopuł.
        • netuszka Re: poniżona u pediatry (Ełk) 09.11.09, 11:05
          Wspolczuję i rozumiem twój problem. Beznadziejny lekarz i jeszcze chłop, w ogole co on może wiedzieć o karmieniu;( Co do mlek modyfikowanych to możesz próbować różne ale jesli faktycznie dziecko ma alergię to raczej bedziesz musiala kupować mleka hypoalergiczne a nieraz preparaty mlekozastępcze na recepte. Wiesz ja troche z innej beczki ci poradzę, może spróbuj ponownie przystawiać małą do piersi, jeszcze raz możesz pobudzić laktację tak sie zdarza, przystawiaj na trochę i masuj delikatnie same brodawki -to tam są ujścia kanalików mlecznych. Jeśli dzidzia nie chce pić z piersi to można odciągać pokarm znam takie mamy które kilka miesięcy odciągały pokarm i z butelki dziecko chętnie piło, poza tym dostawało też mleko modyfikowane ale ze 3 butle dziennie były z pokarmem odciągniętym od mamusi, więc to też sporo, zawsze coś. Spróbuj, kup odpowieni laktator i nie zniechęcaj się, najpierw odciągniesz 10ml, kolejnego dnia 20ml, a tu nie chodzi o ty by się dziecko najadło twojego pokarmu -ale żeby dostało codziennie choć trochę tych ciałek odpornościowych od mamy, poza tym możesz podawać mleko modyfikowane. Ja też tak przez krótki czas robiłam, spróbuj, naprawde laktację można na nowo pobudzić, nie zniechęcaj się, moze jeszcze się uda. I tak jak napisałaś najwazniejsze że jestes dobrą kochającą mamusią, a bycie dobrą mamą nie stwierdza się po tym jak długo dziecko dostawało pokarm matki. Karmiłaś dziecko kilka tygodni i to tez ma znaczenie, życzę wszystkieog dobrego!
          • monk164 Re: poniżona u pediatry (Ełk) 11.11.09, 18:38
            powinnas złożyć pisemna skarge na pana doktora
            kiedys mój mąż źle został potraktowany przez lekarza złożył skarge (nie chciala
            dać recepty na lek który bierze od dawna od innego lekarza nakrzyczała jak na
            małolata)i dostał pismo ze szpitala od rzecznika że lekarz został pouczony no i
            przepraszają
            wiem cos na temat karmienia bo sama karmilam dwójke dzieci i ok 6 miesiaca
            powoli tracilam pokarm ni o butla
            może faktycznie spróbuj laktatorem i skoro dzidzia ma alergie to nie jedz
            nabiału a jak ci sie nie uda albo juz nie chcesz to nie martw sie nas matki nie
            karmily tylko sztucznie i żyjemy :)i na pewno nie jestes nienormalna a polożna
            to jakaś kiepska mało doradzała a wystarczy pić dużo wody
    • arek103 Napisz skarge do Izby Lekarskiej lub NFZ 11.11.09, 18:54
      andzia8001_pl napisała:

      ...
      > mnie przyjmie. Gdy weszłam do gabinetu, pan doktor spytał o co
      > chodzi... więc mówię mu, że w sumie tylko o receptę. Pierwsze zdanie
      > lekarza "Po pierwsze dlaczego Pani nie karmi piersią? (zapytał takim
      > tonem, że aż mnie zmroziło) Więc mu tłumacze, że straciłam pokarm. A
      > on na to "Pani jest jakaś nienormalna. Zdrowa kobieta może wykarmić
      > swoje dziecko. Z panią jest coś nie w porządku". Więc mu tłumaczę, że
      > starałam się jak mogłam, ale nic z tego nie wyszło. Lekarz cały czas
      ...

      Napisz skarge do Izby Lekarskiej, a jeszcze lepiej do NFZ. Takich pacanow trzeba
      uczyc kultury chocby kijem ;)
      • kzet69 Re: Napisz skarge do Izby Lekarskiej lub NFZ 11.11.09, 19:45
        Takich pacanow trzeb
        > a
        > uczyc kultury chocby kijem ;)

        fuj areczku ja kulturny jestem i nie będę Cię kijem obijał pacanie
        • mmagda12 Re: Napisz skarge do Izby Lekarskiej lub NFZ 11.11.09, 22:28
          kzet69 napisał:

          > Takich pacanow trzeb
          > > a
          > > uczyc kultury chocby kijem ;)
          >
          > fuj areczku ja kulturny jestem i nie będę Cię kijem obijał pacanie

          Nieprawda ,nie zgodze sie iz Ow pan drochtor kzet69 jest
          kulturalny ,potrafi ublizyc pacjentowi itp
          • kzet69 Re: Napisz skarge do Izby Lekarskiej lub NFZ 11.11.09, 22:36
            nie zgodze sie iz Ow pan drochtor kzet69 jest
            > kulturalny ,potrafi ublizyc pacjentowi

            1. szczegóły proszę droga Pani...
            2. co to znaczt "drochtor"?
            • mmagda12 Re: Napisz skarge do Izby Lekarskiej lub NFZ 11.11.09, 22:42
              kzet69 napisał:

              > nie zgodze sie iz Ow pan drochtor kzet69 jest
              > > kulturalny ,potrafi ublizyc pacjentowi
              >
              > 1. szczegóły proszę droga Pani...
              > 2. co to znaczt "drochtor"?

              Sa lekarze i dochtory co wyzej glowe nosza ,a co nie
              wolno mi?
              Szczegoly to znajdz sobie sam w swojej glowie ,"krotka
              pamiec"?

              • mmagda12 Re: Andzia 11.11.09, 22:52
                Schemat ze pacjent pacjenkta jest nienormalna , psychicznie
                chora to normalka u niektorych dochtorow.Skargi nic nie
                dadza omijajaj tego dochtora SZEROKIM LUKIEM ,wiem ze to jest
                upokorzajace ,szkoda nerwow...
                • kzet69 Re: Andzia 11.11.09, 23:16
                  w którym miejscu napisałem że pacjentka jest " nienormalna"?
                  czy "psychicznie chora"?
                  • mmagda12 Re: Andzia 11.11.09, 23:32
                    kzet69 napisał:

                    > w którym miejscu napisałem że pacjentka jest " nienormalna"?
                    > czy "psychicznie chora"?

                    Napisales ,dasz wiare? chora psychicznie i epitety ,KROTKA
                    PAMIEC? .Nie ma tlumaczenia ze pod wplywem emocji...
                    Dobranoc
                    • snajper55 Re: Andzia 12.11.09, 02:36
                      mmagda12 napisała:

                      > Napisales ,dasz wiare? chora psychicznie i epitety ,KROTKA
                      > PAMIEC? .Nie ma tlumaczenia ze pod wplywem emocji...
                      > Dobranoc

                      Musiałaś go pomylić z kimś innym, ponieważ wyszukiwarka nie znajduje żadnego
                      jego postu, w którym by użył słowa "nienormalna" a ten, w którym znalazło się
                      określenie "psychicznie chory" nie był skierowany do Ciebie.

                      Ja w takiej sytuacji albo podaję linki do konkretnych postów albo przepraszam.
                      Co Ty zrobisz ?

                      S.
                      • claratrueba Re: Andzia 12.11.09, 07:43
                        Droga Andziu, trafiłaś na chama i nieuka, któremu jak udało się do tępej głowy
                        wbić "każda matka może wykarmić" to już żadnych od tego wyjątków nie uznaje choć
                        liczne są. Moje problemy z karmieniem zaczęły pojawiać się po 2 mies. i
                        pediatra- pani z 30 letnim stażem, w tym kilkanaście lat ordynator, stwierdziła
                        po prostu "Jest pani b. drobna, natura panią oszczędza. Nie trzeba się martwić-
                        normalne. Gdyby karmienie naturalne nie zawodziło, to w Afryce nie umierałoby
                        połowę niemowląt." Tego lekarza wybitnego omijaj szerokim łukiem. Jeśli jego
                        stan wiedzy medycznej jest podobny w innych kwestiach, nie pozwoliłabym, żeby
                        leczył mojego myszoskoczka to to wredne bydlę i dobrze mu nie życzę.
                      • mmagda12 Re: Andzia 12.11.09, 10:56
                        snajper55 napisał:

                        > mmagda12 napisała:
                        >
                        > > Napisales ,dasz wiare? chora psychicznie i epitety ,KROTKA
                        > > PAMIEC? .Nie ma tlumaczenia ze pod wplywem emocji...
                        > > Dobranoc
                        >
                        > Musiałaś go pomylić z kimś innym, ponieważ wyszukiwarka nie
                        znajduje żadnego
                        > jego postu, w którym by użył słowa "nienormalna" a ten, w którym
                        znalazło się
                        > określenie "psychicznie chory" nie był skierowany do Ciebie.
                        >
                        > Ja w takiej sytuacji albo podaję linki do konkretnych postów albo
                        przepraszam.
                        > Co Ty zrobisz ?
                        >
                        > S.

                        Mam dwa wyjscia ,albo wkleje ow slowa kzeta69
                        albo przesle Tobie snajper ,zeby nie byc goloslowna,a Ty
                        potwierdzisz ,czy mialam racje
                        Pierwsza opcja i tak poleci watek bo sam go usunales.
                        Moge wkleic ,ale zapewnij mnie ,ze bedzie On wisial..
                        Wybieraj ?
                        • mmagda12 Re: Snajper 12.11.09, 12:40
                          Doszlam do wniosku ,ze najrozsadnej bedzie jak wysle to do
                          Ciebie ,Ty zdecydujesz.... forma bardziej kulturalna....
                          • foxi-em Re: Snajper 12.11.09, 16:33
                            Pierwsze co mi do głowy przyszło, to pytanie: czy jest jakiś "nakaz"
                            karmienia piersią w Polsce?
                            Wiadomo, że jest to najlepsze dla dziecka ale nie zawsze się udaje!
                            Nie wszystkie matki chcą naturalnie karmić na przykład po powrocie
                            do pracy albo z innych powodów. Ich prawo.
                            Ja karmiłam ok. 3-mcy i ile się przez ten czas wycierpiałam,
                            nieprzespane noce, synek wiecznie głodny, słabo przybierający na
                            wadze....nie chce mi się opisywać. Miałam wrażenie, że dopiero po
                            pierwszej butelce sztucznego pokarmu pierwszy raz wyspaliśmy się i
                            ze spokojem, przytuleni w końcu mogliśmy rozkoszować się: ja
                            maleństwem, a on mną.
                            Moja koleżanka rodząc pół roku temu w szpitalu od razu powiedziała
                            położnym, że karmić naturalnie nie będzie, że to jej decyzja i nie
                            chce na ten temat rozmawiać. Po pierwszym szoku, dały jej spokój,
                            może właśnie dlatego że wiedziały że decyzja należy do matki:)
                            Ten przykład opisałam nie po to, by zachęcać do karmienia sztucznego
                            tylko po to by przypomnieć że nikt nie ma prawa za matkę decydować.
                            Ciekawe jak ma się długość urlopu macierzyńskiego do karmienia
                            piersią:)
                            Pediatra zachował się po chamsku, wystarczyło powiedzieć, że to nie
                            jego sprawa. Żłóż skargę. Pozdrawiam
                            • sonic84 Re: Snajper 12.11.09, 20:56
                              foxi-em napisała:

                              > Pierwsze co mi do głowy przyszło, to pytanie: czy jest jakiś "nakaz"
                              > karmienia piersią w Polsce?
                              > Wiadomo, że jest to najlepsze dla dziecka ale nie zawsze się udaje!
                              > Nie wszystkie matki chcą naturalnie karmić na przykład po powrocie
                              > do pracy albo z innych powodów. Ich prawo.
                              > Ja karmiłam ok. 3-mcy i ile się przez ten czas wycierpiałam,
                              > nieprzespane noce, synek wiecznie głodny, słabo przybierający na
                              > wadze....nie chce mi się opisywać. Miałam wrażenie, że dopiero po
                              > pierwszej butelce sztucznego pokarmu pierwszy raz wyspaliśmy się i
                              > ze spokojem, przytuleni w końcu mogliśmy rozkoszować się: ja
                              > maleństwem, a on mną.
                              > Moja koleżanka rodząc pół roku temu w szpitalu od razu powiedziała
                              > położnym, że karmić naturalnie nie będzie, że to jej decyzja i nie
                              > chce na ten temat rozmawiać. Po pierwszym szoku, dały jej spokój,
                              > może właśnie dlatego że wiedziały że decyzja należy do matki:)
                              > Ten przykład opisałam nie po to, by zachęcać do karmienia sztucznego
                              > tylko po to by przypomnieć że nikt nie ma prawa za matkę decydować.
                              > Ciekawe jak ma się długość urlopu macierzyńskiego do karmienia
                              > piersią:)
                              > Pediatra zachował się po chamsku, wystarczyło powiedzieć, że to nie
                              > jego sprawa. Żłóż skargę. Pozdrawiam

                              Przykro mi,że twoja koleżanka jest tak ograniczonym młotkiem.Smutne,naprawdę.A
                              gdzie w tej matczynej decyzji zostały uwzględnione potrzeby dziecka (nie mówiąc
                              już o matczynych,bo przecież oboje -matka jak i dziecko-czerpią korzyści z
                              karmienia piersią)?Smutne,że mały człowiek jest tutaj traktowany przedmiotowo,a
                              jego potrzeby zarówno emocjonalne jak i fizyczne zostają zepchnięte na margines
                              poprzez ignorancję i egoizm matki.Poniekąd wina położnych.Ciemne kobiety należy
                              uświadamiać z większym zapałem,wbijać im do głowy tłumaczone w sposób zrozumiały
                              dla przedszkolaków ( i z cierpliwością właściwą pracy z takowymi) podstawy
                              opieki nad dzieckiem.Unoszę się sporadycznie ale cóż-wysterylizowałabym tą debilkę.
                              • foxi-em Re: Snajper 12.11.09, 22:47
                                Noo sonic brawo! Dałaś sobie upust terrorystko laktacyjna? Już ci
                                lżej?
                                Nazywanie innych kobiet młotkiem, debilką to twój sposób na
                                odreagowanie frustracji, ale nie obchodzi mnie jakich.
                                Wszystkie debilki nie karmiące piersią traktują swoje dzieci
                                przedmiotowo, należy je wysterylizować!!!!!!!!!!!! Prawo w/g sonic.
                                Gratuluję dojrzałości:D
                                Fanatyzm jest gorszy od faszyzmu.
                                • sonic84 Re: Snajper 13.11.09, 20:53
                                  Matka podejmuje decyzje za dwoje tj.MUSI uwzględnić potrzeby dziecka.Niestety sa
                                  one często pomijane bo przecież mały człowiek nie mówi,jest całkowicie bezbronny
                                  a tym samym degradowany do roli 'podczłowieka''.Nie wyładowuję moich
                                  frustracji.Nie toleruję tępoty i ciasnoty umysłowej stąd forma mojego postu bo
                                  "tępienie" przygłupów uważam za absolutną konieczność i wręcz moralny
                                  obowiązek.A dlaczego określam postawę twojej koleżanki jako typową dla zakutego
                                  łba?Matka jako laik w dziedzinie medycyny może nie mieć pojęcia o karmieniu
                                  piersią ale mieć pojęcie kompletnie wypaczone.Ale ktoś ,kto odmawia informacji
                                  aby opisany w zdaniu poprzednim stan zmienić i za jedyny argument ma
                                  stwierdzenie ''bo tak i już'' jest ograniczonym młotem.Szkoda mi tego dziecka i
                                  tyle.Poczytaj sobie o karmieniu piersią i o jego niewątpliwych zaletach dla
                                  obojga-matki i dziecka to zrozumiesz moje oburzenie.Literatury jest w
                                  bród.Wystarczy tylko CHCIEĆ wiedzieć i wyjść ze swojego wygodnego ciemnogrodu.
                                  • foxi-em Re: Snajper 17.11.09, 02:00
                                    Nie rozumiem dlaczego każesz mi czytać o karmieniu piersią? Wyraźnie
                                    napisałam że jest ono moim zdaniem lepsze dla dziecka, doczytaj.
                                    Między innymi dlatego przez 3 m-ce "głodziłam" swojego synka
                                    naturalnym karmieniem. Brzmi to nieco tragicznie, ale taka jest
                                    prawda:) To chyba gdzieś na tym forum czytałam, że jakaś pediatra
                                    przepisując receptę na mleko matce załamanej, że nie może już karmić
                                    naturalnie, powiedziała że gdyby każda matka mogła naturalnie
                                    wykarmić dziecko w Afryce niemowlęta nie umierałyby masowo. Może
                                    lekko przerysowane, zgadzam się ale daje do myślenia.
                                    Napisałam również, że podałam te przykłady nie po to, by kogokolwiek
                                    zachęcać do karmienia sztucznego. Opisałam je (zwłaszcza jeden), by
                                    uzmysłowić, że prawnie decyzja odnośnie sposobu karmienia
                                    dziecka należy tylko i wyłącznie do rodziców. W świetle czego
                                    zachowanie lekarza (pomijając jego chamski aspekt) było nie
                                    logiczne. I każdy człowiek, w tym ten lekarz zdaje sobie sprawę, że
                                    taki atak na tę kobietę raczej jej nie skłoni do wznowienia
                                    laktacji:)
                                    Natomiast odmówienie wypisania recepty, bezpośrednio spowoduje głód
                                    niemowlęcia.
                                    To nie te czasy, że ludziom można narzucać swoje racje. A już z
                                    pewnością nie z taką agresją jak Twoja. Co z tego, że położne będą w
                                    szpitalu zmuszać i wpędzać w poczucie winy jak taka kobieta po 2
                                    dobach zostanie wypisana do domu..... nie tedy droga. Takie
                                    zachowania jak Twoje, często spowodują odwrotny skutek.
                            • sabinac-0 Re: Snajper 15.11.09, 01:01
                              Wiele matek jakakolwiek sugestie na temat dobrodziejstw karmienia piersia, a
                              nawet zadanie pytania czemu nie karmi, traktuje jako terror, wscibstwo i zamach
                              na wolnosc osobista.

                              Rozumiem, ze istnieja sytuacje, raczej zreszta psychologiczne niz medyczne,
                              ktore utrudniaja karmienie. Rozumiem, ze mozna miec depresje po porodzie lub ze
                              czasem trzeba szybko wrocic do pracy lub szkoly. Nie rozumiem jednak osob, ktore
                              z gory stwierdzaja ze "nie beda karmic bo nie" lub motywuja decyzje troska o
                              wyglad biustu lub checia swobodnego imprezowania - tak, jak nie rozumialabym
                              kogos kto wyrywa sobie wlasne zeby by wstawic porcelanowe.
                          • snajper55 Re: Snajper 12.11.09, 22:25
                            mmagda12 napisała:

                            > Doszlam do wniosku ,ze najrozsadnej bedzie jak wysle to do
                            > Ciebie ,Ty zdecydujesz.... forma bardziej kulturalna....

                            No fakt, dostałem cytat z postu zawierającego dużo więcej niż teraz napisała
                            mmagda12. Post był skierowany do jednej z uczestniczek naszego forum.
                            Post został usunięty i dlatego wyszukiwarka mi go nie pokazała.

                            S.
                            • kzet69 Re: Snajper 13.11.09, 13:43
                              wybacz snajper ccykoria nigdy (bo to do niej był ten usunięty post)
                              nie była moją pacjentką, natomiast powipsywała stertę kłamstw w
                              sprawie znanej mi osobiście i stąd był ten mój wybuch, zresztą przez
                              ciebie szybko usunięty
                              • cccykoria Re: Snajper 14.11.09, 14:43
                                kzet69 napisał:

                                > wybacz snajper ccykoria nigdy (bo to do niej był ten usunięty post)
                                > nie była moją pacjentką, natomiast powipsywała stertę kłamstw w
                                > sprawie znanej mi osobiście i stąd był ten mój wybuch, zresztą przez
                                > ciebie szybko usunięty

                                Na przyszlosc zaczym cos napiszesz to policzyc do 10 ,to taka rada na
                                poczatek. Ponadto musisz trzymac nerwy na wodzy bo trafi kiedys kosa
                                na kamien.Slownictwo Twoje nie powiem z marginesu- WSTYD.Jak zawsze
                                powtarzam wyksztalcenie nie idzie w parze z rozumem.
                                Bez odbioru
                                • kzet69 Re: Snajper 16.11.09, 10:36
                                  co w niczym nie zmienia faktu szanowna CCykorio że kłamałaś
                                  • snajper55 Re: Snajper 16.11.09, 16:32
                                    kzet69 napisał:

                                    > co w niczym nie zmienia faktu szanowna CCykorio że kłamałaś

                                    Nie wiem czy kłamała, czy się pomyliła, czy może Ty kłamiesz. Wiem, że została
                                    obrzucona słowami pasującymi do pianego chama.

                                    S.
                                    • kzet69 Re: Snajper 16.11.09, 22:30
                                      a ty czujnie wypatrzyłeś i szybciutko usunąłeś post, o co nie mam
                                      zresztą pretensji, bo moja odpowiedź była zbyt emocjonalna, ale
                                      tamtą sprawę znałem z pierwszej ręki od jej uczestnika w realu pzdr
                                      • snajper55 Re: Snajper 16.11.09, 22:40
                                        kzet69 napisał:

                                        > a ty czujnie wypatrzyłeś i szybciutko usunąłeś post, o co nie mam
                                        > zresztą pretensji, bo moja odpowiedź była zbyt emocjonalna

                                        No fakt, była. Po Tobie się takiej nie spodziewałem. :)

                                        S.
      • protozoa Re: Napisz skarge do Izby Lekarskiej lub NFZ 18.11.09, 16:50
        Iba Lekarska do spółki z NFZ bardzo, ale to bardzo sie przejmą. Lekarce wymierzą
        publicznie karę chłosty.
        Ludzie, piszcie sobie na Berdyczów. Przez 3 lata odpowiadałam na skargi
        pacjentów. Jakieś 70 % to były równe absurdy typu "lekarz siedział z opuszczona
        głową i nie patrzył na mnie", "odmówił wypisania recepty na lek X, który robi mi
        dobrze a zapisał lek Y, który zaszkodził mojemu szwagrowi" ze 20% dyskusyjne
        "lekarz nie pozwolił mi dojść do słowa, a powiedziałam mu, że...." kolejne 10
        uzasadnione w większym lub mniejszym stopniu "lekarz niegrzecznie zwrócił mi
        uwagę" czy "lekarz niedokładnie mnie zbadał".
        Miałam w komputerze "szkielet" odpowiedzi, wstukiwałam dane, a potem
        porozmawialiśmy, przepraszamy itd. Pacjent był wniebowzięty. oczami wyobraźni
        widział juz lekarza co najmniej pozbawionego premii na dywaniku u dyrektora, a
        co bardziej "domyslny" wyrzuconego z pracy lub dozywotnio pozbawionego
        magicznego prawa wykonywania zawodu.
        ( Bo jakże może wykonywac zawód ktos, kto nie widzi potrzeby wypisywania Zolpicu
        w ilościach przemysłowych i co więcejproponuje leczenie uzależnienia). A
        tymczasem skargi lądowały w segregatorze a "obwiniony" dowiadywał sie o nich
        najczęściej przypadkowo lub wcale.
        Tak więc piszcie, piszcie, piszcie papier jest cierpliwy, "odpisywacz" straci na
        tym 5 minut, szpital 2 kartki papieru i znaczek na list polecony, za to pacjent
        będzie miał poczucie satysfakcji przez 10 lat i temat do opowiadania u cioci na
        imieninach. A ilez emocji dostarczy czytane pismo!
    • karw123 Re: poniżona u pediatry (Ełk) 13.11.09, 16:18
      Miałem coś takiego w przychodni neonatologicznej na Madalińskiego w Wawie.
      Trafiłem na lekarkę, która była chyba uosobieniem większości wad SZ ;) Jak
      wyjechała na mnie z mordą, powodując mój niepohamowany śmiech, to chyba zdała
      sobie sprawę, że bawię się lepiej od niej :D
    • kr_kap Re: poniżona u pediatry (Ełk) 31.12.09, 05:09

      Gratulacje, przede wszystkim, z powodu córeczki. I walki o naturalne
      karmienie. A teraz robota.

      Jest taka instytucja jak Rzecznik Praw Pacjenta; podobno działają
      przy wojewódzkich oddziałach NFZ. Skarga pisemna do niego byłaby nie
      od rzeczy. A wcześniej do przełożonego tego pana doktora z
      niemieckim nazwiskiem. Możesz domagać się odszkodowania, a nawet
      zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i moralne, jak twierdzą
      różne mądre portale. A na pewno nie zaszkodzi o tym wspomnieć w
      piśmie.


      Jeśli prawdą jest, że odpisywaczami są sami oszuści, mający w nosie
      rzetelne rozpatrzenie skargi, a przynajmniej stwierdzenie jej
      zasadności, jak protozoa w tym wątku, i zakładający z góry, że
      pacjent kłamie/jest głupi/jest naiwny i trzeba go zbyć, nie
      poprzestawaj na piśmie (proś o potwierdzenie, że złożyłaś) - nękaj
      ich osobiście. Ale pewnie nie masz czasu. Wobec tego pozostaje
      sposób, którego skuteczności nie da się łatwo oszacować, ale uznaj
      to działanie za dobry uczynek: upubliczniaj gdzie się da dane
      personalne tego pana. Jeśli ktoś będzie mógł go uniknąć, może mu się
      uda, dzięki Tobie.

      Bo panu się ewidentnie pomyliło. Zamiast do "zdrowia" najwyraźniej
      powinien był trafić do służb specjalnych, porządkowych. Może też
      kilkadziesiąt lat wstecz. Ordnungspolizei?
Pełna wersja