Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o zakładzie bezczeszczenia zmarłych

16.11.09, 10:22
Jakiś czas temu czytałem już o horrorze przy ul. Oczki w Warszawie.

Z listu Anny M. opublikowanego na gazeta.pl:

wyborcza.pl/1,95892,7252807,Zaklad_Bezczeszczenia_Zmarlych.html


wynika, że cały czas jeszcze niewiele się zmieniło.

A z drugiej strony tyle osób i instytucji zwalczało wystawę zwłok w
Blue City ...


--
odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
Obserwuj wątek
        • loraphenus nie, tylko czytałem ten artykuł, który zacny prawn 16.11.09, 19:02
          ik cytuje.

          I tam jest opisywany dramat i tak dalej.

          A prawda jest taka ze ten zakład to ruina i tak będzie dalej przez 10 lat. Albo
          i wiecej.

          W Polsce jewst wiele takich zakładów medycyny sądowej, poza zakładem w
          bydgoszczy, ktory jest nowy bo rektor był medykiem sądowym a każde grabie grabią
          do siebie.



          Artykuł robiony na siłe. Budynek jest jeszcze z czasów rosji carskiej, mało kto
          pamięta że budynki szpitala dzieciątka jezus obok to dawne stajnie kawalerii
          rosyjskiej za czasów carskich. Artykuł mówi o upokorzeniu, dramcie, deptaniu
          godnosci i tak dalej - bo rodzinka oczekuje czrnych atłasów, kirów,
          kamerdynerów, moze jeszcze tabunów zamówionych płaczek.

          Ja rozumiem że każdy chciałby lepiej i chciałby cywilizacji,ale to kosztuje. A
          sądówka jest w Polsc ezasadniczo olewana przez wsztstkich - bo istnieje
          stereotyp że na sądówce konczy tylko element.

          Od czasu do czasu była burza - raz na 10 -15 lat, kiedy ktoryś z synków
          warszawskich celebrities za dużo zaćpał czy za mocno się napił i pojezdził
          auteczkiem i skonczył na oczki.

          Dopókli wożą tam zwykłych kowalskich to ministerstwa jak i sądy mają to w ...d.upie.

          Robienie z tego sensacji przez osobę o tak watpliwej moralnosci na forum uwazam
          za groteskę.
    • andnow2 Czy musiałbyś tam trafić,by dostrzec niestosowność 16.11.09, 19:51
      loraphenus napisał:

      > czy noyta bene prawnik widzi różnicę w wystawie zwłok ...,
      > a niedofinansowanym syfiastym zakładem medycyny sądowej.


      Ja widzę, ale Ty masz raczej problem ze zrozumieniem moich intencji.

      Ja nie przeciwstawiam, ani nie porównuję wystawy z zakładem medycyny
      sądowej, a jedynie zarzucam instytucjom odpowiedzialnym za ten
      uwłaczający ludzkości stan, że go tolerują, nie czyniąc nic, by to
      zmienić, mimo że na przykładzie wystawy pokazały, że potrafią szybko
      reagować.


      --
      odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
      • loraphenus poza tym że gdybym trafił tam w charakterze 16.11.09, 20:39
        innym niż trafiałem dotychczas - to nie miałbym głosu by wyrażać swą opinię....

        to napisałem wyraźnie że instytucje owe -że się dyplomatyczniej wyrażę
        "stosunkuje seksualnie stan ZMS w Warszawie" - bowiem wymaga on polania dużej
        ilości pieniędzy?

        Na tym nie można się wypromować medialnie, nikt na tym orderu nie zbije.

        Top jak kibelek w pkp. Syf aż strach, wszyscy o tym wiedzą i mówią...Dzieje się
        cokolwiek, mimo upływu lat?

        Ludzie którzy w tym ZMS pracują nie są idiotami. Oprócz braku lodówek (latem
        smród na oczki jest taki jak na pobojowisku z pierwszej wojny swiatowej)- obok
        klub medykw którym zimne piwko skosztować można i bar chochelka na terenie
        szpitala dzieciątka jezus (catering dla szpitala jak i ogolnodostępny) a obok
        wojsko na chałubińskiego - byłe WSI zresztą... to Ci ludzie nie mogą się
        doprosić od kilkunastu lat byle rentgena, który to rentgen na zachodzie ma byle
        koroner w najwiekszym zadu.piu usa a byle medyk śadowy we wschodnich niemczech.

        Zakupy planowane są centralnie. Stan ZMS w Warszawie jest doskonale znany
        dziesiątkom tysięcy osób (w tym prokuratorów i aplikantów), którzy na sekcje
        prokuratorskie przybywają - i nikt z tym nic nie robi z powodów finansowych. W
        ZMSie tym nie ma ani specjalistycznej chłodni do przechowywania zwłok ( co
        dzieje się w lipcu i sierpniu) gdy jest sezon utonięć i wypadków drogowych - nie
        trudno sobie wyobrazić...kiedy ten ZMS jest na warszawę i okolicę a lodówek na
        zwłoki mają bodajże 8 (na 8 zwłok).

        To jak tam jest to sprawa znana od wielu lat. Takich artykułów na gazeta.pl może
        być jeszcze tysiąc - i nic się nie zmieni. Nie zmieni dopóki na ZMSowski stół
        nie trafi synuś czy córka jakiejś warszawskiej szychy z episkopatu czy władzy.

        A na władzę nic nie poradzę. Władza wię, jak to wygląda. Zna zdania o tym
        autorytetów większych niż szeregowi lekarze, naukowcy czy prawnicy - i ich
        opinie ma w poważaniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka