Dodaj do ulubionych

szacowanie wartości

22.11.09, 20:35
Maksiu napisał o wyroku Janosikowej:

Sad podkreslił,że za takim wyrokiem przemawiała szczera i bezinteresowna cheć oskarżonej niesienia pomocy bezdomnym
i najbiedniejszym, oraz niemożnosc ustalenia przez prokuraturę rzeczywistej wartości szkody.


I to jest dla mnie najlepsze (nie twierdzę, że pełne) wytłumaczenie motywów sądu.
Nie ma większej prawdy niż ta: niemożność ustalenia rzeczywistej wartości szkody.
I nie byłoby większego kłamstwa od tego, gdyby ktoś miał czelność twierdzić, że wystarczy policzyć sumaryczną wartość refundacji, doliczyć odsetki ustawowe i będziemy mieli dokładną wartość szkody.

Tak samo jak byłoby kosmiczną ironią spełnienie jednego z pomysłów "jak ukarać Janosikową" - a mianowicie tego, że powinna społecznie odpracować ileś tam godzin.

Relacja prawo-czyn-człowiek-społeczeństwo-rzeczywistość, powinna nakazywać sądowi uwzględnienie obok czystej litery i czystego ducha prawa, obok okoliczności i tego wszystkiego o czym tak ładnie pisał Andnow, także elementarnej logiki.

Wartość pracy Janosikowej jest nie do oszacowania, być może licząc w ten sposób każdy detal recept ale i każdy detal jej pracy, okazałoby się że państwo jest jej jeszcze winne pieniądze, nawet gdyby całą kwotę refundacji leków wpisać jej po stronie "winien".

Więc nie mógł sąd prawdziwiej napisać niż tak jak napisał: wymiernie wartości szkody nie da się określić.
Faktyczna szkoda finansowa netto jaką Janosikowa uczyniła, może mieć wysokość kwoty spornej, a może jest 10 x niższa, a może wynosi 0.
A może - jest korzyścią netto ? (nie sądzę żeby aż korzyścią, rozważam potencjalne możliwości).

Podobnie pomysł skazania kogoś na pracę jako wolontariusz w wymiarze np. 400 godzin (dlaczego nie 399, dlaczego nie 401?) - kogoś kto jest wolontariuszem od lat, brzmi jak dowcip z kiepskiego kabaretu.
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: szacowanie wartości 22.11.09, 20:57
      pct jak widzisz sędzia nawet nie musi umieć dodawać
      on ma tylko mędzić i wydawać wyroki ; najepiej pytyjskie; w stylu
      zawinił; ale tylko trochę i nie należy go karać.
    • andnow2 Wsłuchując się w dyskusje płacowe na tym forum, to 22.11.09, 22:03
      pct3 napisał:

      > Wartość pracy Janosikowej jest nie do oszacowania, być może licząc
      > w ten sposób każdy detal recept ale i każdy detal jej pracy,
      > okazałoby się że państwo jest jej jeszcze winne pieniądze, nawet >
      gdyby całą kwotę refundacji leków wpisać jej po stronie "winien".


      sąd powinien przecież zasądzić na rzecz Janosikowej całe zaległe
      wynagrodzenie za pracę wynagradzaną poniżej wartości rynkowej.
    • maksiu1313 Re: szacowanie wartości 22.11.09, 22:06
      PCT3Ja nie pisałem o wyroku Janosikowej,tylko przytoczyłem fragment uzasadnienia
      wyroku.gazeta prawna.pl wiadomosciZe względu na motywy,jakimi kierowała się
      oskarżona prokuratura wniosła o nadzwyczajne złagodzenie kary.
    • slav_ Re: szacowanie wartości 22.11.09, 23:36
      Nie doszukiwał bym się w tym takiej głębi.
      "niemożność ustalenia wartości szkody" w niczym nie przeszkadzała stwierdzeniu fałszerstwa dokumentów
      To tylko preteksty by umorzyć sprawę.
      Ocena "chęci szczerej" - w warstwie czynów prawdziwa (motywów - już pisałem, różnie być może).
      Sąd robi krzywdę "janosikowej". Obawiam się że jeszcze możemy o niej usłyszeć. W końcu dostała "glejt że czyni dobro". Zdumiewający jest (w wypowiedziach) całkowity brak refleksji nad własnymi czynami. Sprawia w nich wrażenie "proroka" a nie zapominamy że ma już swoich "wyznawców". Obym się mylił.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka