Dodaj do ulubionych

Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktorów

25.01.10, 17:11
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lekarz-o-zmarlym-nie-leczylem-go---nie-mial-ubezpieczenia,wid,11890292,wiadomosc.html

poziom notki wzruszający... poziom komentarzy jeszcze bardziej


ps. powróciłem ze średniowiecza, energetykom udało się przywrócic
prąd po... 13 dniach, a mówią że lekarze najgorsi...
Obserwuj wątek
    • andnow2 kopiemy doktorów, gdy nie ratują życia 26.01.10, 08:38
      kzet69 napisał:

      > Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktorów
      > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lekarz-o-zmarlym-nie-leczylem-go---nie-mial-ubezpieczenia,wid,11890292,wiadomosc.html
      >
      > poziom notki wzruszający... poziom komentarzy jeszcze bardziej


      Podobno piękno zawodu lekarza polega właśnie na ratowaniu życia i
      zdrowia innego człowieka.
            • andnow2 nie porównujmy dóbr nieporównywalnych 26.01.10, 18:05
              radeberger napisał:

              > szkoda tylko, że prawnik który nie uchroni cię przed
              > niesprawiedliwym wyrokiem nie idzie do pierdla - tutaj też jakaś
              > kara by była na miejscu


              Jestem przekonany, że gdyby prawnik, zamiast ratować życie kierowcy
              uwięzionego we wraku auta, przekonywał wszystkich, że kierowca nie
              żyje, bo ma skręcony kark i otwartą czaszkę, to ponióśłby karę za
              nieudzielenie pomocy żyjącej ofierze wypadku, a biegli nie mieliby
              większego problemu w stwierdzeniu, że opowieści o skręconym karku i
              otwartej czaszce były wytworem fantazji leniwego prawnika.

              Pewnemu doktorowi, przy sprzyjającym nastawieniu kolegów biegłych,
              analogiczne zachowanie uchodzi na sucho.
            • snajper55 Re: dorośli ludzie, umysły dzieci 26.01.10, 20:06
              radeberger napisał:

              > szkoda tylko, że prawnik który nie uchroni cię przed niesprawiedliwym
              > wyrokiem nie idzie do pierdla - tutaj też jakaś kara by była na miejscu
              >
              > no tak, przecież to prawnicy współtworzą prawo, zapomniałem..

              Czy po procesie prokurator lub obrońca nie powinien tracić prawa wykonywania
              zawodu ? W końcu albo jeden oskarżał niewinnego człowieka (to tak jakby lekarz
              usiłował uciąć zdrową nogę), albo drugi, dla kasy, bronił przestępcy.

              S.
              • andnow2 W zerojedynkowym systemie percepcji 26.01.10, 22:10
                snajper55 napisał:

                > Czy po procesie prokurator lub obrońca nie powinien tracić prawa
                > wykonywania zawodu ? W końcu albo jeden oskarżał niewinnego
                > człowieka (to tak jakby lekarz usiłował uciąć zdrową nogę), albo
                > drugi, dla kasy, bronił przestępcy.


                pewnie tak to wygląda.

                Zakładam jednak, że operujący w tym systemie uczestnicy forumowych
                dyskusji stanowią znakomitą mniejszość.
      • szlachcic Re: kopiemy doktorów, gdy nie ratują życia 26.01.10, 21:09
        > Podobno piękno zawodu lekarza polega właśnie na ratowaniu życia i
        > zdrowia innego człowieka.

        tak bylo w Polsce w XIX i prawie w calym XX wieku
        Dzisiaj dla lekarza liczy si tylko kasa
        ten lekarz pokazal ze jest urzednikiem i wykorzystal niby-pretekst
        zeby moc olac pacjenta, moze mu smierdzial
        ten czlowiek byc moze spojrzal na tego czlowieka z nienawiscia i
        pomyslal - przez takich jak ty nieplacacych skladki ja i moja
        rodzina gloduje
    • andnow2 W Peru "kopie" również minister zdrowia, 26.01.10, 09:55
      jak wynika z relacji o błędzie lekarskim, zatytułowanej: "Lekarze
      amputowali mężczyźnie zdrową nogę", dostępnej na onet.pl:

      wiadomosci.onet.pl/2117802,12,lekarze_amputowali_mezczyznie_zdrowa_noge,item.html

      Oto cytat: "Na czas dochodzenia, które zarządził w tej sprawie
      peruwiański minister zdrowia Oscar Ugarte, władze szpitala zawiesiły
      w obowiązkach chirurgów odpowiedzialnych za kompromitującą operację."

      Z Polski mógłbym przytoczyć kilka spraw, w których koledzy lekarze
      dzielnie pomagają zamieść sprawę pod dywan.
          • gotrek_live Znawczyni rynku pracy 26.01.10, 17:36
            cccykoria napisała:
            > Czesto ludzie nawet nie wiedza ,ze sa nie
            > ubezpieczeni ,takie prawa rynku ,podskocz ,lub zapytaj sie
            > to lecisz ,na Twoje miejsce jest 10-ciu ...

            Albo sie godza na takie warunki, albo nie. A jak sie godza, to niech
            nie biadola- takie sa wlasnie prawa rynku pracy
            • andnow2 no właśnie, a doktory ciągle narzekają 26.01.10, 17:49
              gotrek_live napisał:

              > Albo sie godza na takie warunki, albo nie. A jak sie godza, to
              > niech nie biadola- takie sa wlasnie prawa rynku pracy


              A Twoje trzeźwe spojrzenie Gotrku, to - jeśli wolno spytać - z kręgu
              realistycznych doktorów, czy też raczej z kręgu rynkowo świadomych
              pacjentów?
                • andnow2 trudno odmówić Tobie racji, 26.01.10, 18:48
                  gotrek_live napisał:

                  > Biadolen nie rozgraniczam
                  > Sa zenujace bez wzgledu na zrodlo pochodzenia. Opinie dziele ze
                  > wzgledu na wartosc merytoryczna, a nie jakim dyplomem (lub jakim
                  > brakiem dyplomu) legitymuje sie autor - co i tobie zalecam.


                  ale tu na tym forum nie biadolący nad niskim wynagrodzeniem doktor
                  byłby sporym rarytasem.
                  • gotrek_live Mam inne wrazenie 26.01.10, 19:03
                    IMPO,w ciagu kilku lat srodek ciezkosci dyskusji (z wysokosci
                    lekarskich wynagrodzen) przesunal sie wyraznie w kierunku
                    komentowania absurdow organizacyjnych i prawnych systemu opieki.
                    Rowniez zaburzen relacji lekarz-pacjent (jako czestego wyniku
                    istnienia wspomnianych absurdow).
                    • andnow2 to chyba dobrze; szkoda tylko, że cenzurują 26.01.10, 19:29
                      gotrek_live napisał:

                      > IMPO,w ciagu kilku lat srodek ciezkosci dyskusji (z wysokosci
                      > lekarskich wynagrodzen) przesunal sie wyraznie w kierunku
                      > komentowania absurdow organizacyjnych i prawnych systemu opieki.
                      > Rowniez zaburzen relacji lekarz-pacjent (jako czestego wyniku
                      > istnienia wspomnianych absurdow).


                      problematykę błędów lekarskich
                      • snajper55 Re: to chyba dobrze; szkoda tylko, że cenzurują 26.01.10, 20:12
                        andnow2 napisał:

                        > problematykę błędów lekarskich

                        Cenzura cenzuruje problematykę nie błędów, tylko jednego konkretnego błędu
                        lekarskiego (która jest najzwyklejszym spamem). I obiecuję, że będzie ta zła
                        cenzura cenzurować tę problematykę dalej. Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci.

                        S.
                        • loraphenus brawo! 26.01.10, 20:20
                          ja jeszcze tylko przypominam, że złamaniem netykiety jest cytowanie całych
                          wypowiedzi adwersarza i komentowanie tego jednym zdaniem...

                          i tutaj też administracja mogłaby mieć to na uwadze.
                        • andnow2 Masz może na myśli wątek o doktorze z Kępna, 31.01.10, 07:59
                          snajper55 napisał:

                          > Cenzura cenzuruje problematykę nie błędów, tylko jednego
                          > konkretnego błędu lekarskiego (która jest najzwyklejszym spamem).
                          > I obiecuję, że będzie ta zła cenzura cenzurować tę problematykę
                          > dalej. Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci.
                          >
                          > S.


                          usunięty bez śladu, a opowiadający o okrzykniętym sukcesem polskiego
                          ratownictwa, żałosnym i opłakanym, wielogodzinnym transporcie ciężko
                          chorego lekarza z Kępna do pobliskiego Wrocławia z "kucaniem"
                          karetki na wielu stacjach benzynowych z powodu braku przetwornicy,
                          umożliwiającej doładowanie akumulatora w czasie jazdy?!
                          • andnow2 Ilekroć mijam Kępno, myślę o tym lekarzu 02.02.10, 08:56
                            andnow2 napisał:

                            > Masz może na myśli wątek o doktorze z Kępna,
                            > usunięty bez śladu, a opowiadający o okrzykniętym sukcesem
                            > polskiego ratownictwa, żałosnym i opłakanym, wielogodzinnym
                            > transporcie ciężko chorego lekarza z Kępna do pobliskiego
                            > Wrocławia z "kucaniem" karetki na wielu stacjach benzynowych z
                            > powodu braku przetwornicy, umożliwiającej doładowanie akumulatora
                            > w czasie jazdy?!

                            i o horrorze związanym z jego transportem do Wrocławia.

                            Czy ktoś ma może wiedzę, czy historia tego transportu posłużyła
                            jakimś przemyśleniom, jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości? Czy
                            zbadano, n.p. możliwość wyposażenia karetki w przetwornicę prądu?
                            • loraphenus Re: Ilekroć mijam Kępno, myślę o tym lekarzu 05.02.10, 09:56
                              andnow2 napisał:

                              > zbadano, n.p. możliwość wyposażenia karetki w przetwornicę prądu?
                              >
                              >
                              zbadano możliwość przejeżdżania obok wielkiego przesłankatora, który wyjmmie
                              dwie baterie aaa ze swojej latareczki i problem zostanie rozwiązany.

                              ponieważ tłumaczenie przez kilkadziesiat osób wielkiemu przesłankatorowi, że
                              przetwornica zasilana z gniazda zapalniczki nie ma wystarczającej mocy -
                              pozostały w ocenie najobiektywniejszego przesłankatora nieobiektywnymi przesłankami.

                              Najobiektywniejszy przesłankator zamiast przejeżdzac przez kępno mógłby napisąc
                              gdzieś pismo, dlaczego do tego typu urządzeń nie sprawdza się pojemności
                              akumulatora i czy nie można zakupić agregatu prądotwórczego, ale
                              najobiektywniejszy przesłankator poptrzemyśla i pobzdurzy w sferę marzeń i
                              najobiektywniejszych przesłanek poucieka, bo to nic nie kosztuje.
                              • andnow2 A tak konkretnie, 05.02.10, 10:14
                                loraphenus napisał:

                                > wiele o swych problemach związanych z interlokutorem


                                czy ktoś ma może wiedzę, czy historia tego transportu posłużyła
                                jakimś przemyśleniom, jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?
                                • loraphenus Re: A tak konkretnie, 05.02.10, 10:20
                                  andnow2 napisał:

                                  >
                                  > czy ktoś ma może wiedzę, czy historia tego transportu posłużyła
                                  > jakimś przemyśleniom, jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?
                                  >
                                  >
                                  Człowieku, już nuie pajacując -odpowiem - i nie pytaniem, a jak myślisz?

                                  Nie posłużyła i nie posłuży, bo nic się nie stało.

                                  Do następnego razu. Tak jak tej zimy nie było na całe szczęście tragedii z
                                  zawaleniem się dachu pod ciężarem śniegu, więc dachów nikt w Polsce obecnie nie
                                  sprawdza. Bo pamięć krótka jest.

                                  Ministerstwo mówi, że jest coraz lepiej, więc tak musi być.

                                  Jest tak samo dobrze, jak dobre jest prawo o upadłości konsumenckiej w Polsce.
            • cccykoria Re: Znawczyni rynku pracy 26.01.10, 18:10
              gotrek_live napisał:

              > cccykoria napisała:
              > > Czesto ludzie nawet nie wiedza ,ze sa nie
              > > ubezpieczeni ,takie prawa rynku ,podskocz ,lub zapytaj sie
              > > to lecisz ,na Twoje miejsce jest 10-ciu ...
              >
              > Albo sie godza na takie warunki, albo nie. A jak sie godza, to
              niech
              > nie biadola- takie sa wlasnie prawa rynku pracy

              Widocznie nie wiesz co to znaczy szukac pracy ,gdzie w
              niektorych zawodach rynek pracy jest "nasycony" ,ale Ty
              najmadrzejszy ,niech Tobie bedzie:P



              Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
              Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
                • cccykoria Re: To moze trzeba sie przekwalifikowac? 26.01.10, 19:03
                  gotrek_live napisał:

                  > Albo w ogole zdobyc jakies kwalifikacje, nie przyszlo ci to do
                  > glowy,prawda?
                  > Tak jak nie postala tam mysl,ze usprawiedliwianie
                  nieubezpieczonych
                  > to popularyzacja oszustwa i nieuczciwosci?

                  Ty dalej nie rozumiesz ,czlowiek ktory szuka pracy nawet w
                  innym zawodzie zalozmy ,wreszcie znalazl pracodawca zatrudnia
                  (rzekomo) ,jest umowa o prace ,pracujesz ,gdy zachorujesz
                  wychodzi szydlo z worka nie sa odprowadzane skladki i co?
                  Mase ludzi tak jest robionych w bambuko ,nawet jezeli
                  dostalesz swiadectwo pracy(zwalniasz sie) ,to nie oznacza ,ze
                  byly odprowadzane skladki ,ostatnio dostalam taka informacje
                  z ZUS.Brat do renty nie mial zaliczonych kilku lat
                  swiadectwo bylo a skladek brak...o ktorych nie
                  wiedzial.Najlepszym sposobem jest przejsc sie do ZUS i
                  samemu sprawdzic ....
                  • snajper55 Re: To moze trzeba sie przekwalifikowac? 26.01.10, 20:26
                    Nikt nie jest robiony w bambuko. Pracodawca ma obowiązek co miesiąc dać
                    pracownikowi druk RMUA z wykazem odprowadzonych składek. Jeśli pracownik godzi
                    się takiego druku nie otrzymywać, to godzi się na pracę na czarno i sam jest
                    winien tego konsekwencjom.

                    S.
                    • gotrek_live Poki to forum... 26.01.10, 20:49
                      ...nie zmienilo nazwy na "Praca" lub "Nieprzystosowani spolecznie"
                      nie widze sensu rozstrzasania problemu nieuczciwych pracodawcow.
                      Zasada jest prosta, ale widze, ze nie dla wszystkich- ubezpieczony
                      korzysta z ubezpieczenia zdrowotnego, nieubezpieczony-nie.
                      Nie obchodzi mnie, z czyjej winy ktos jest nieubezpieczony-jesli
                      nie jest, proste?
                      • andnow2 W zasadzie proste jak drut, tyle że 26.01.10, 22:18
                        gotrek_live napisał:

                        > ...
                        > Zasada jest prosta, ale widze, ze nie dla wszystkich- ubezpieczony
                        > korzysta z ubezpieczenia zdrowotnego, nieubezpieczony-nie.
                        > Nie obchodzi mnie, z czyjej winy ktos jest nieubezpieczony-jesli
                        > nie jest, proste?

                        obowiązek ratowania życia też jest w zasadzie "oczywistą
                        oczywistością" - jakby powiedział jeden z klasyków definiowania
                        obowiązków oczywistych - a niestety życie cały czas pokazuje, że nie
                        wszyscy lekarze mają jego świadomość.
                        • slon.w.skladzie.porcelany Re: W zasadzie proste jak drut, tyle że 03.02.10, 10:41
                          i tu się zgina dziób pingwina...
                          ciekawe, jak rozpoznać (oczywiście na tzw. pierwszy rzut oka, bez głebszego badania, czyli rozpoczęcia procedury diagnostyczno-terapeutycznej), że człowiek który wchodzi do gabinetu lekarskiego jest ciężko chory, czy wręcz umierający? oczywiście zakładając, że przyszedł o własnych siłach, nie ma zewnętrznych objawów jakiejś poważnej choroby, a jedyną jego dolegliwościa jest złe samopoczucie?
                    • cccykoria Re: To moze trzeba sie przekwalifikowac? 26.01.10, 23:04
                      snajper55 napisał:

                      > Nikt nie jest robiony w bambuko. Pracodawca ma obowiązek co
                      miesiąc dać
                      > pracownikowi druk RMUA z wykazem odprowadzonych składek. Jeśli
                      pracownik godzi
                      > się takiego druku nie otrzymywać, to godzi się na pracę na czarno
                      i sam jest
                      > winien tego konsekwencjom.
                      >
                      > S.
                      Nie wszyscy pracodawcy to robia ,obowiazkiem ma dac
                      hehe ,tak jak prawa pacjenta ,a tak w rzeczywistosci nie
                      mamy zadnych...
                              • gotrek_live Nic nowego 04.02.10, 21:19
                                Przejawiasz charakterystyczna dla prawnikow sklonnosc do emfazy i
                                naduzywania znaczen.
                                Po analizie wypowiedzi forumowych cccykorii gleboko powatpiewam
                                jedynie, by kiedykolwiek byla w stanie zwalczyc wlasne ograniczenia
                                intelektualne i wzniesc sie ponad dotychczas reprezentowany poziom.

                                Pomiedzy ta opinia a "okazywaniem pogardy" jest spora roznica
                                znaczeniowa, drogi prawniku.
                                • andnow2 Uniknąłeś odpowiedzi na moje pytanie o źródła 04.02.10, 23:56
                                  gotrek_live napisał:

                                  > Przejawiasz charakterystyczna dla prawnikow sklonnosc do emfazy i
                                  > naduzywania znaczen.
                                  > Po analizie wypowiedzi forumowych cccykorii gleboko powatpiewam
                                  > jedynie, by kiedykolwiek byla w stanie zwalczyc wlasne
                                  > ograniczenia intelektualne i wzniesc sie ponad dotychczas
                                  > reprezentowany poziom.
                                  >
                                  > Pomiedzy ta opinia a "okazywaniem pogardy" jest spora roznica
                                  > znaczeniowa, drogi prawniku.


                                  Twojego poczucia wyższości nad Cykorią.
                                    • andnow2 Wy lekarze macie chyba kompleks tych zatrudnych 05.02.10, 08:30
                                      gotrek_live napisał:

                                      > ...
                                      > BTW, studiowales na dziennych czy w trybie zaocznym? ...


                                      dla niektórych z Was studiów. Takie wrażenie odnoszę z czynienia z
                                      tych 6 lat wartości samej w sobie, mającej wyjaśniać wszystko.

                                      Studiowałem na studiach dziennych na WPiA UW, jeśli informacja ta
                                      jest dla Ciebie taka ważna. Nazwiska nauczyciela logiki po prostu
                                      nie pamiętam.

                                      Za asa logiki siebie nie uważam, ale nie trzeba nim być, by zauważyć
                                      Twoją ucieczkę od pytania o brak taktu z Twojej strony w relacji z
                                      Cykorią i przyjęcie a priori przewagi informacyjnej, choćby z racji
                                      wykonywanego przez Ciebie zawodu. I właśnie to uważam za
                                      niewłaściwe.

                                      Jeśli przychodzisz tutaj, na forum wymiany poglądów profesjonalistów
                                      z nieprofesjonalistami, wykorzystywanie przewagi zawodowej celem
                                      upokorzenia innych jest odruchem niskim, z gruntu nagannym. Tak ja
                                      to widzę.
                                      • gotrek_live Odsylam do zajec z logiki (kolejny raz) 05.02.10, 15:05
                                        Nie wiem, co pozwala tobie okreslac mnie jako lekarza. Jak widac,
                                        powinienes odpuscic sobie spekulacje myslowe-prowadza cie do
                                        nieuprawnionych (byc moze blednych) wnioskow. Wnioskow, ktore jakos
                                        latwo przechodza w insynuacje ("okazywanie pogardy", "poczucie
                                        wyzszosci",itp.). Mozna by rzec, kieruje toba pycha i nadmierna
                                        wiara we wlasne mozliwosci, sklonnosc do przeklaman i manipulacji
                                        (charakterystyczna dla zawodu) lub niewiedza- jedynie w ostatnim
                                        przypadku jestem warunkowo sklonny kontynuowac jakiekolwiek dyskusje.

                                        Skoro dla innych (snajper) uczestnikow forum pewne konstrukcje
                                        logiczne sa oczywiste i zrozumiale-mozna by sie bylo spodziewac
                                        raczej z twojej strony slow przeprosin (w stosunku do
                                        niezrozumianego autora) i podziekowan (forumowiczowi, ktory
                                        pospieszyl z yjasnieniami) niz impertynencji w
                                        stylu "lizania ...czegokolwiek".
                                        To jako suplement do twoich pouczen o kulturze wypowiedzi na forum,
                                        dojasniam-bo co do twoich umiejetnosci roziumienia tekstow bardziej
                                        skomplikowanych pojawiajs sie watpliwosci.

                                        Wywody o "przewadze zawodowej", sluzacej do "upokarzania"
                                        nieprofesjonalistow, przemilcze. Widac,ze znaczenie
                                        slowa "insynuacja" jest tobie obce-pozwole sobie wkleic definicje
                                        (tym razem po wietnamsku, po polsku jakos nie rozumiesz:

                                        Bịa đặt chuyện xấu vu cho người nào đó để làm mất danh dự, mất uy
                                        tín.
                                        • andnow2 polemiki po wietnamsku nie podejmuję, 05.02.10, 15:24
                                          bo języka tego nie znam.

                                          Niekiedy stwarzałeś u mnie wrażenie bycia lekarzem, ale jeśli moja
                                          pomyłka mogłaby Ciebie obrazić, to przepraszam.

                                          Nie odniosłem wrażenia byś prezentował poczucie niższości wobec
                                          Cykorii, ale jeśli miałbym się mylić, to również przepraszam i
                                          proszę o wybaczenie.
                                    • andnow2 Może i miałeś logikę, ale co z tego? 05.02.10, 15:05
                                      snajper55 napisał:

                                      > Przecież Ci odpowiedział, że nie ma poczucia wyższości, więc jak
                                      > może Ci podać źródła tego, czego nie ma ?
                                      > Ja miałem logikę.


                                      Jeśli uważasz, że zacytowana poniżej wypowiedź gotrek_live nie
                                      świadczy o jego poczuciu wyższości wobec Cykorii, to mam wątpliwości,
                                      czy korzystasz z umiejętności nabytych podczas kursu logiki:

                                      "Po analizie wypowiedzi forumowych cccykorii gleboko powatpiewam
                                      jedynie, by kiedykolwiek byla w stanie zwalczyc wlasne ograniczenia
                                      intelektualne i wzniesc sie ponad dotychczas reprezentowany poziom."

                                      źródło:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,305,106232037,106790857,Nic_nowego.html?wv.x=2
                                      • gotrek_live Zegnam tymczasem,andnow2 05.02.10, 22:38

                                        Wysil sie (wprawka z logiki),andnow2:

                                        "Po analizie wypowiedzi forumowych andnow2,gleboko powatpiewam
                                        jedynie, by kiedykolwiek byl w stanie zwalczyc wlasne ograniczenia
                                        fizyczne i zdobyl mistrzostwo olimpijskie w skoku w dal"

                                        Analogicznie, skoro doszukasz sie i w tym zdaniu przejawow "poczucia
                                        wyzszosci" (a moze i "okazywania pogardy") to pozostaje mi polecic
                                        jedynie terapie psychologiczna (w celu wypracowania prawidlowego
                                        poczucia wlasnej wartosci) lub obowiazkowe (!!!-z racji zawodu)
                                        konsultacje jezykoznawcze.

                                        Ojczysty jezyk, to piekny jezyk-trzeba go tylko potrafic zrozumiec,
                                        skoro zas nie rozumiesz prostych definicji pojecia "insynuacja"
                                        (nawet po wietnamsku)... zegnam uprzejmie.

                                        Zapraszam do dyskusji, gdy choc sprobujesz podjac
                                        trud "przezwyciezenia wlasnych ograniczen" (nie, nie tych fizycznych
                                        bynajmniej).
    • kzet69 Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 27.01.10, 00:49
      Chciałbym wrócić do merituum mojego wątku: poziomu dziennikarza,
      który nie dość że manipuluje już w tytule, to nie podajac żadnych
      rzetelnych faktów (nawet przyczyny zgonu) szczuje opinię publiczną
      na lekarza no i trzeba przyznać że trafia na podatny grunt bo
      takiego ciemnego, podatnego na manipulacja motłochu jak np ccykoria
      w Polsce jest sporo... Pytam co sądzicie o etyce zawodowej
      dziennikarza, autora tego paszkwilu?
          • claratrueba może jednak fakty... 27.01.10, 06:59
            Bardzo źle się czuł, miał wysoką gorączkę, było tak źle, że postanowiłem zawieźć
            go na pogotowie do Koronowa - wspominał feralny dzień pracodawca zmarłego.
            Rolnik został w aucie, Roman W. poszedł do lekarza, ale bardzo szybko wrócił.
            Miał oświadczyć ze smutkiem , że lekarz dyżurny nie chciał go przyjąć, bo nie
            miał aktualnego ubezpieczenia.
            Gospodarz ze swoim pracownikiem wrócili do Gościeradza. Chory nadal cierpiał,
            miał gorączkę, ból głowy i pleców. Umarł po dwóch dniach w swoim łóżku. Kulczyk
            zorganizował mu pogrzeb i zawiadomił policję o tym, kto jego zdaniem odpowiada
            za tą śmierć.
            Umarł na zapalenie płuc- taki jest tytuł notatki (wczorajsza "gazeta")więc
            pewnie to jest przyczyną zgonu- choć skąd dziennikarz to wie, nie podano.
            Oczywiście całej syt. nie jest winien pan Kulczyk. Chociaż zatrudniał pracownika
            na czarno, bez ubezpieczenia czym pozbawił go prawa do korzystania z państwowej
            SZ. Zawiózł go na pogotowie, które zajmuje się nagłymi bezpośrednio
            zagrażającymi życiu przypadkami. Lekarz go nie przyjął bo taki przypadek to nie
            był a pacjent nie miał prawa z winy pracodawcy do leczenia. I tu p. Kulczyk nie
            uznał za stosowne pracownika zawieźć do przychodni, szpitala, gabinetu
            prywatnego gdzie przyjąłby go lekarz. Bo trzeba by było zapłacić.
            Sorry, ja tu nie widzę winy lekarza.
            • andnow2 Mogłabyś podać jakieś źródłoTwej wiedzy o faktach, 27.01.10, 07:14
              claratrueba napisała:

              > ... Zawiózł go na pogotowie, które zajmuje się nagłymi bezpośrednio
              > zagrażającymi życiu przypadkami. Lekarz go nie przyjął bo taki
              > przypadek to nie był a pacjent nie miał prawa z winy pracodawcy do
              > leczenia. I tu p. Kulczyk nie uznał za stosowne pracownika zawieźć
              > do przychodni, szpitala, gabinetu prywatnego gdzie przyjąłby go
              > lekarz. Bo trzeba by było zapłacić. Sorry, ja tu nie widzę winy
              > lekarza.

              które opisujesz.
              • claratrueba podaję: 27.01.10, 12:47
                gazeta.pl, kliknij "wiadomości" potem "Polska" potem str 4 między "w lubelskiem
                zamknięto szkoły" a "wyrzucił noworodka przez okno.
                • andnow2 pewnie chodzi o ten link 27.01.10, 13:20
                  claratrueba napisała:

                  > gazeta.pl, kliknij "wiadomości" potem "Polska" potem str 4
                  między "w lubelskiem
                  > zamknięto szkoły" a "wyrzucił noworodka przez okno.

                  Rozumiem, że chodzi o ten link:

                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7492515,Umarl_na_zapalenie_pluc__bo_lekarz_nie_pomogl.html
                    • igor14141 Do wszystkich lekarzy!!!!!!! 27.01.10, 15:37
                      Nauki AWICENNY zwanego w swiecie chrzescijańskim Ksieciem Lekarzy: stały sie
                      inspiracją dla wielu lekarzy i filozofów.Jeden z nich był MAJMONIDES slynny
                      filozof.Ułożył on modlitwę ,będąca jednoczesnie postulatem ideałów etycznych
                      lekarza.>>>>>Wzmocnij siły mojego serca,żeby ono gotowe było służyć jednakowo
                      biednemu i bogatemu,dobremu i zlemu przyjacielowi i wrogowi.Obym w cierpiacym
                      widział człowieka.........Udziel mi Boże łagodnosci i cierpliwosci przy
                      chorych,upartych i obrażających mnie,udziel mi umiarkowania we wszystkim,tylko
                      nie w poznawaniu,w nim niech będe nienasycony i niech daleka będzie odemnie mysl
                      ,że wiem wszystko i wszystko potrafię,,,,
                      pokory troszkę Panie DOKTORY.........
                      • 0.9_procent Re: Do wszystkich lekarzy!!!!!!! 27.01.10, 16:02
                        Etyku z Bożej łaski.

                        Rozumiem, że etyczne jest zatrudnianie pracownika na czarno, bez
                        ubezpieczenia.
                        Rozumiem, że etyczne jest wymaganie od lekarza pracy bez zapłaty.

                        Nieetyczna jest za to odmowa pracy/wykonania usługi za darmo. Ale
                        tylko w odniesieniu do lekarzy. Nikt nie oczekuje darmowych usług od
                        kogokolwiek innego.
                        Jeśli pacjent nie jest leczony bo nie przyjął go (bez zapłaty)
                        lekarz - to skandal, jeśli pacjent nie jest leczony bo że aptekarz
                        (bez zapłaty) nie wydawał leków - to ... oczywiste.

                        Z informacji wynika, że pacjent zmarł po dwóch dniach od niedoszłej
                        wizyty. W tej sytuacji spekulowanie o obowiązku udzielenia pomocy ze
                        względu na bezpośrednie zagrożenie życia jest niepoważne.
                        • andnow2 Może i jest niepoważne, musiałoby jednak kiepsko 27.01.10, 17:17
                          0.9_procent napisał:

                          > ...
                          > Z informacji wynika, że pacjent zmarł po dwóch dniach od
                          > niedoszłej wizyty. W tej sytuacji spekulowanie o obowiązku
                          > udzielenia pomocy ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia jest
                          > niepoważne.


                          świadczyć o prokuratorach, którzy wnieśli jednak akt oskarżenia i o
                          biegłych, na opiniach których prokuratorzy bazowali.

                          Jeśli chodzi o moje doswiadczenia z prokuratorami i biegłymi z innej
                          znanej sprawy, w której akurat nie wniesiono aktu oskarżenia mimo
                          oczywistych podstaw do uczynienia tego, powiedziałbym po prostu, że
                          tu i teraz wszystkiego mozna się spodziewać.
                          • 0.9_procent Re: Może i jest niepoważne, musiałoby jednak kiep 27.01.10, 17:55
                            "Jak poinformował wiceszef prokuratury Dariusz Bebyn, w akcie
                            oskarżenia zarzucono lekarzowi niedopełnienie obowiązków przez
                            nieudzielenie pomocy, wskutek czego chory został narażony na
                            bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia."


                            Rozumiem, że lekarz ma obowiązek udzielenia pomocy KAŻDEMU, bez
                            względu na okoliczności, bo jeśli PÓŹNIEJ dojdzie do bezpośredniego
                            niebezpieczeństwa utraty życia to może zostać oskarżony. TAK ????

                            Wobec powyższego KAŻDEGO, kto się do mnie zgłosi będę kierował do
                            szpitala – nie jestem jasnowidzem i nie wiem, czy 2 dni później nie
                            dojdzie do bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia.
                            Rozumiem też, że ze szpitala pacjent wyjdzie wyłącznie na własne
                            żądanie, bo nikt nie będzie chciał ryzykować.

                            Pytanie CO pacjent robił od czasu niedoszłej wizyty? Szukał gdzieś
                            pomocy czy nie, a jeśli nie to dlaczego? Czy lekarza należy obwiniać
                            o bezczynność chorego?
                            • snajper55 Re: Może i jest niepoważne, musiałoby jednak kiep 27.01.10, 20:17
                              0.9_procent napisał:

                              > Wobec powyższego KAŻDEGO, kto się do mnie zgłosi będę kierował do
                              > szpitala – nie jestem jasnowidzem i nie wiem, czy 2 dni później nie
                              > dojdzie do bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia.
                              > Rozumiem też, że ze szpitala pacjent wyjdzie wyłącznie na własne
                              > żądanie, bo nikt nie będzie chciał ryzykować.

                              Ryzykować na przykład tego, że taki wypisany wpadnie pod samochód. Temu faktowi
                              winien jest oczywiście lekarz, gdyż gdyby pacjenta ze szpitala nie wypisał, ten
                              pod samochód by nie wpadł. Takiego lekarza można spokojnie oskarżyć o
                              spowodowanie śmierci pacjenta.

                              S.
                          • 0.9_procent O inteligencji prokuratorów 27.01.10, 18:43
                            już kiedyś było, przy okazji dyskusji na temat tego artykułu:
                            www.tvn24.pl/12690,1559431,1,1,ordynator-inbsp36nbsplapowek,wiadomosc.html

                            Polecam szczególnie ten akapit:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,305,82993304,83121147,Re_wspolmiernosc_kary_do_czynu.html
                            760 złotych od 16 osób. Wychodzi 47, 50 na osobę. Wolę zaufać
                            swojej inteligencji, bo inteligencja prokuratora nie wydaje się być
                            wiele wyższa niż twoja
                            .

                            • st.lucas Re: O inteligencji prokuratorów 28.01.10, 17:49
                              Pewien moj kolega przesiedzial w areszcie 2 tygodnie, azeby w koncu
                              uslyszec zarzut 45 zlotych (slownie: CZTERDIESCI PIEC ZLOTYCH)za 4
                              lata pracy. Inny - podobnie za rzadow PiSu i Ziobrze podleglych
                              prokuratorow: tak samo 2 tygodnie, nieprzesluchiwany, azeby sie w
                              koncu dowiedziec, ze pobieranie oplat za wypozyczanie chorym
                              WLASNEGO Holtera jest nielegalne...
                              Przykladow mam wiecej.
                              Wlasnie prokuratorsko-PiSowski atak na nas byl przyczyna mojej
                              emigracji.

                              Pozdrawiam serdecznie!
                              • loraphenus ale nie rozumiem , jaki zarzut? 28.01.10, 18:20
                                bo można powiedzieć że prowadził działalność gospodarczą bez rejestracji, jeśli
                                wypożyczył WŁASNEGO Holtera.

                                nie rozumiem o co chodziło, czy nie mógł urząd skarbowy się tym zając ? I
                                nałożyć grzywny ?

                                Po co prokurator ?
                                • st.lucas Re: ale nie rozumiem , jaki zarzut? 30.01.10, 19:13
                                  loraphenus napisał:

                                  > bo można powiedzieć że prowadził działalność gospodarczą bez
                                  rejestracji, jeśli
                                  > wypożyczył WŁASNEGO Holtera.
                                  >

                                  Za to (na razie) nie aresztuja...
                                  Zarzut dotyczyl tego, ze pracujac w "panstwowej" przychodni
                                  czyli wykonujac prace "wynagradzana" przez NFZ, czerpal korzysci
                                  materialne...
                                  Fajne, nie?

                                  Zamiast goscia odznaczyc orderem za inicjatywe i uratowanie ilus tam
                                  ludzi, wsadza sie go do aresztu.

                                  Lekarz - godny odznaczenia - spedza 2 tygodnie w celi z prawdziwymi
                                  kryminalistami. Tak bylo.

                                  > nie rozumiem o co chodziło, czy nie mógł urząd skarbowy się tym
                                  zając ? I
                                  > nałożyć grzywny ?
                                  >
                                  > Po co prokurator ?

                                  Prokurator potem mial jakies nieprzyjemnosci.
                                  Po co w ogole prokurator? No coz, panowal PiS...
                      • loraphenus Re: Do wszystkich lekarzy!!!!!!! 27.01.10, 17:52
                        pokora to słówko które wszyscy dewaluują,

                        tak, miejcie się za frajerów, dajcie pijaczkowi dać sobie po twarzy pięściami,
                        pracujcie za darmo a wtedy filozofowie i inni teoretycy będą zadowoleni.

                        Niech pokornie inni za darmo w ramach pokory pracują a jak nie spełnią oczekiwań
                        i zostaną pobici niech znoszą to z pokorą.

                        bo przecież - troszkę pokory ludzie!
                      • pct3 Re: Do wszystkich lekarzy!!!!!!! 27.01.10, 20:21
                        Udziel mi Boże łagodnosci i cierpliwosci przy chorych,upartych i
                        obrażających mnie,udziel mi umiarkowania we wszystkim,tylko
                        nie w poznawaniu,w nim niech będe nienasycony i niech daleka będzie
                        odemnie mysl, że wiem wszystko i wszystko potrafię,,,,


                        Ale o co chodzi, że użyję mego ulubionego wyrażenia?
                        Toż z praktycznie każdego postu mojego i Kolegów Lekarzy na tym
                        forum można wyczytać umiarkowanie we własnych potrzebach (dość
                        stanowczo wymuszane przez rzeczywistość), wyczytać nasze poświęcenie
                        i oddanie chorym, a już zwłaszcza przebywanie najdalej jak się da od
                        myśli że się wszystko wie.
                        Niejednokrotnie przecież protestowałem nawet wtedy gdy ktoś (lekarz
                        lub nie lekarz) pisał tutaj o zadaniu lekarzy jakim jest
                        przywrócenie zdrowia pacjentowi - moim zdaniem nikt z nas nie
                        potrafi przywrócić pełni zdrowia - możemy tylko pacjenta umieścić na
                        drodze do zdrowia, ale cel - w pełnym znaczeniu słowa "zdrowie" -
                        znajduje się w nieskończoności.

                        Mit o pysze lekarskiej jest nieprawdopodobnie silnie utrwalony,
                        chyba nawet bardziej niż inny mit nie znajdujący pokrycia w
                        rzeczywistości - o lekarskich majątkach.
                        • st.lucas Re: Do wszystkich lekarzy!!!!!!! 28.01.10, 18:00
                          pct3 napisał:

                          > [i]Udziel mi Boże łagodnosci i cierpliwosci przy chorych,upartych
                          i
                          > obrażających mnie...


                          No wlasnie: lagodnosc i cierpliwosc - a nie pokora!
                          Nigdzie nie ma mowy o lekarskiej pokorze.

                          No, ale czym jest wlasciwie pokora?
                          Pokora jest niczym innym jak zapomnieniem o sobie.
                          Jest przeciwienstwem pychy, koncentrujacej podmiot na sobie samym.
                          Pokora jest wiec umilowaniem prawdy, prawdy o wlasnej malosci.
                          Pokora jest "zapomnieniem sie siebie" w bycie godnym czci - w Bogu.

                          Jaki wiec jest naprawde pokorny lekarz, czy czlowiek w ogole?

                          Pokorny - to milujacy do zapomnienia o sobie:
                          Boga - ponad wszystko, a blizniego swego - jak siebie samego.
                          Jak SIEBIE SAMEGO - ani mniej, ani WIECEJ!!!

                          Pokorny lekarz, miluje wiec przede wszystkim prawde, milosc i
                          piekno - Boga ponad wszystko. A pacjenta jak siebie.
                          Ale NIE wiecej od siebie.
                          Milowanie blizniego ponad siebie jest pseudopokora.

                          Milujac pacjenta jak siebie samego, nie obraza go
                          i nie toleruje obrazania siebie przez pacjenta.

                          Pozdrawiam.




                          Virtus in minima perficitur.
                          • igor14141 Re: Do wszystkich lekarzy!!!!!!! 28.01.10, 19:09
                            st.lucas;Przeczytaj pierwszy post tego wątku potem artykuł i nie myl dwóch
                            róznych modlitw.Ta zacytowana w moim poscie została napisana przez wielkiego
                            lekarza filozofa.:wzmocnij siły serca mego żeby gotowe było słuzyc jednakowo
                            biednemu i bogatemu:.....dobremu i złemu.....Leczyć jednakowo biednego i
                            bogatego>>>>.. w tym wypadku lekarz odmówił pomocy biednemu!!!!!!
                            • loraphenus a ja mam proste pytanie 28.01.10, 19:13
                              kto zapłaci za leki i materiały opatrunkowe albbo koszty badań. Kto zapłaci za
                              koszty implantów, nici chirurgicznych, środki dezynfekcyjne, leki.

                              Chyba modlitwa nie przewidziała tak zwanej pokory od dostawców leków, sprzętu i
                              energetyków.

                              Czy istnieje modlitwa filozofów do dostawcy leków - dostarcz o leki za
                              równowartość kilkunastu tysięcy złotych byś mógł służyć biednemu tak samo jak i
                              bogatemu, a straty Twe niech wynagrodzi umba unga w swej POKORNEJ frajerskości.

                              Co z tym aspektem ?
                                • loraphenus ale ja nie mowię o obowiązku ratowania życia 28.01.10, 21:20
                                  które to jest uregulowane prawnie i za które w świetle prawa ma zapłacić NFZ -
                                  mowietylko o obowiązku pokornej pracy za darmo.

                                  i domagam sięuregulowania tej kwestii modlitwą do piekarza, intendentki i
                                  kucharza, by biednemu służyli praćą za darmo

                                  domagam się także modlitwy do zakładyu energetycznego i tak dalej

                                  by wszyscy za darmo służyli biednym w ramach pokory!

                                  Więc proszę pokory trochę piekarzu -służ za darmo ubogim i daj im chleb!

                                  pokory masarzu - daj szynki parmeńskiej bezdomnemu i biednemu - bo w ramach
                                  pokory służ mu

                                  pokory aptekarzu - daj leki biednemu by w chwale mu śłużyć

                                  pokory energetyku, zanim śmiesz odciąć prąd biednym!

                                  pokory pracowniku zakładu ogrzewania, abyś nie smiał nawet ogrzewania biednemu
                                  odciąć, bo w ramach pokory masz mu śłużyć...

                                  i tak dalej...

                                  --------

                                  Twierdzę, że ta modlitwa jest bzdurą pełną dyskryminacji, bo wprowadza
                                  dyskryminacje innych. Dlaczego pokorę ma mieć lekarz i leczyć ma za darmo
                                  biednego a takiej pokory ma nie mieć taksówkarz!

                                  No włąsnie! Niech taksówkarz ma trochę pokory i wozi biednego za darmo nie tylko
                                  do jadłodajni dla ubogich! Gdzie masz modlitwę pokory dla taksówkarzy?
                                  • gotrek_live Dyskusja nad nieistniejacymi zapisami 28.01.10, 22:03

                                    Obowiazkowe zwalnianie ubogich chorych z oplat za leczenie (rzekomo
                                    zalecane przez Hipokratesa i innych etykow) to wyssana z palca
                                    bzdura, halucynacje intoksykowanych umyslow lub swiadectwo
                                    nieumiejetnosci interpretacji tekstu bardziej zlozonego niz notatka
                                    w "Fakcie". Lub wszystko razem.

                                    Skoro ubogi nie musi (wedlug medrkow forumowych) placic za leczenie,
                                    to z jakiej paki ma placic bogaty? Bo jest bogaty? To przeciez jawna
                                    dyskryminacja pacjenta (bogatego),ze wzgledu na stan majatkowy i
                                    Hipokrates i inni etycy wprost tego zabraniaja,prawda
                                    • aelithe Re: Dyskusja nad nieistniejacymi zapisami 31.01.10, 10:38
                                      gotrek
                                      kodeks hipokratejski mówi nie bedziesz leczył pacjenta który odmawia płacenia za leczenie bo całemu stanowi twojemu urąga
                                      nie będziesz leczył ludzi niemiłych władcy, byś siebie i innych swojego stanu ( lekarzy) na gniew nie naraził.
                                • loraphenus a ja z niecierpliwosćią czekam na etyczną odpowied 28.01.10, 22:30
                                  z w postaci modlitwy o pokorę dla taksówkarza, by biednemu służył i po
                                  jadłodajniach dla ubogich oraz noclegowniach go woził.

                                  Trochę pokory, Taksówkarze!

                                  i nie mam nic przeciwko etycznym bzdurom, że lekarz ma leczyć biednych za darmo.
                                  Ja mam w sobie tyle pokory, że mogę leczyć za darmo. Ale pokory oczekuję od
                                  sklepu, w którym kupię za ową pokorę buty jak i oczekuję pokory od dostawcy
                                  mediów, że z pokorą będzie mi służył. Jak i pokorą zapłacę za jedzenie i
                                  wszystko, co mi potrzebne.

                                  Trochę pokory, ludzie! Choć mój provider nie zna języka pokory -i bez pieniędzy
                                  nie chce mi internetu dostarczać, więc należało by mu się trochę pokory!

                                  Ale najpierw zadanie nr 1 - udowodnienie nam na forum pokory taksówkarzy.
                                  • loraphenus czas płynie... 30.01.10, 15:11
                                    a ja doczekać się modlitwy o pokorę dla taksówkarzy nie mogę...

                                    czas płynie, a taksówkarze bez pokory odmawiają wożenia biednych...

                                    pokoro gdzie jesteś?!
                                    • igor14141 Re: czas płynie... 30.01.10, 17:03
                                      nie doczekasz się takowej,bo takiej nie ma.Pokora w moim przekonaniu to
                                      postawa,którą określam mianem prometejskiej,postawa która nie manifestuje ię
                                      butnie,odrzuca jednak porzadek świata oparty na wywyższaniu jednychi poniżaniu
                                      drugich,Jest to postawa uznająca nienaruszalność godności-własnej i cudzej,na co
                                      dzień przyjacielskiej skromnośći.Pokora jest umiejetnością patrzenia,dzięki niej
                                      dostrzegamy,że wielu ludzi moze być od nas lepszymi w danej dziedzinie bardziej
                                      doswiadczonymi.
                                      Odnośńie taksówki- wsiadasz prosisz o kurs -dojezdzaśz na miejsce -płacisz.
                                      Energetyka przesyłaja Ci prąd.-potem placisz.
                                      Pogotowie do wypadku,cy najpierw lekarz pyta ofiary czy mają ubezpieczenie,czy
                                      ratuje.??????/



                                      W watku o lekarzu który odmówił pomocy,lekarz Ten zlamał nie tylko zasady KEL,
                                      ale naruszył wszystkie zasady moralności...Pych i buta cechują Twoje posty
                                      lorapphenusie!!!!!!!Przepraszam za literówy, mam zimno w gabinecie,mimo kasy nie
                                      dowieżli oleju opałowego.........


                                      • loraphenus to co piszesz to najzwyklejszy 30.01.10, 17:13
                                        słowotok pełen sloganów.
                                        bo teoretyczne dysputy sobie a życie sobie.

                                        lekarz ratuje. Tymczasem twoja manipulacja polega na tym że lekarz nie ratował
                                        bo nie było stanu zagrożenia życia. Lekarz nie chciał dać usługi za darmo i nie
                                        złamał żadnej z zasad.

                                        Niestety twoja zdolność rozumowania jest bardzo ogranioczona.

                                        Wiec zmuszony jestem wyjaśnić na przykładzie.

                                        Co innego jest wtedy, kiedy na posesję przewraca się słup energetyczny i wzywasz
                                        pogotowie energetyczne. Czy oni pytają o to czy jesteś klientem zakładu
                                        energetycznego?

                                        Lekarz nie dał się pokornie wykorzystać przez kogoś, kto powininen zadbać o
                                        pracownika. Ale ten ktoś pokornie miał to w doopie. Miał w doopie płacenie
                                        ubezpieczenia zdrowotnego za pracownika, bo pracownik był tylko narzędziem do
                                        wykorzystania. Oczywiście tutaj żadnych modlitw o pokorze z twej strony nie będzie.


                                        A niniejszym udowadniasz iż pokora i bycie frajerem to jedno i to samo.
                                        • igor14141 Re: to co piszesz to najzwyklejszy 30.01.10, 17:43
                                          Mylisz się;Lekarz musi być człowiekiem o ukształtowanej świadomosci
                                          moralnej,musi buć otwarty na wartośći i ich imamentny sens,musi widzieć przed
                                          sobą żywego czlowiaka,Lekarz musi być czlowiekiem sumienia.Jezeli jest
                                          pozbawiony tych cech normotwórcze ukierunkowania kodeks,ów etycznych niewieele
                                          zmienią w jego postepowaniu moralnym.Gdzie moralnośc lekarska jest drastycznie
                                          naruszana,co godzi w dobro pacjenta,tam w wielu przypadkach funkcję ochrony
                                          wartości mysi przejac prawo-i tak sie stało w tym przypadku.Imwiecej wyczulone
                                          jest sumienie lekarza.a wiec odpowiedzialnośći moralnej,tym mniej sa potrzebne
                                          formuły prawne.Oby potrzeby prawa była w medycynie marginelizowana ethosem
                                          lekarzy!!!! CZego Tobie i sobie życzę.......
                                          • loraphenus ethos i pathos 30.01.10, 17:57
                                            oraz bezinteresowność w czasach totalnej komercjaklizacji i rozbujałej
                                            roszczeniowości.

                                            Zastanawiam się czy jesteś lekarzem czy tylko się podszywasz?

                                            Bo dziś można serce dać na talerzu pacjentowi -a on jeśli tylko oczekiwań nie
                                            będzie miał spełnionych -to najchętniej tego doktora ugotuje prokuraturą,
                                            dziennikarzami, pobytem w więzieniu etc, itd.

                                            i będzie miał w d. intencje. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

                                            Ja uważam że im wiecej będzie pathosu ethosu i bełkotu -tym mniej będzie
                                            klarownej relacji.

                                            i dlatego jestem za tym by lekarz był zwykłym profesjonalnym usługodawcą usługi
                                            medycznej, bez ubierania tego w kwiatki.

                                            Jakoś patosu i ethosu nie muszą mieć dostawcy oleju opałowego, którzy za swoją
                                            pracę są wynagradzani ? Jakim prawem niby lekarz ma być inaczej traktowany?

                                            Kasa misiu. Są pieniążki -jest leczonko. I w interesie pacjenta jest to, żeby
                                            leczył go profesjonalista nie martwiący się sloganami, niż ktoś rozklejający się
                                            pathosem ethosem. Mówienie inaczej jest demagogią.

                                            Bo cyniczny dorobkliewicz będzie chciał być profesjonalista, zainwestuje w swój
                                            rozwój i pacjent będzie lepiej leczony.

                                            Zaś ethosowy i pathosowy nieudacznik życiowy będzie zawsze niegodnym powierzenia
                                            mu zdrowia i życia,.

                                            Można zaprzeczać, pisać bzdury i modlitwy -ale te bzdury nie spowodują zmiany
                                            rzeczywistości.

                                            W życiu jest jak w termodynamice. Można wymyślić piękną modlitwę o pokorę dla
                                            słońca, by jutro wzeszło wcześniej-ale to nie zmieni rzeczywistości.

                                            Zeby mieć usługę trzeba kasy misiu, spróbuj pokorą ethosem i pathosem zapłacić
                                            za olej opałowy.

                                            Takie życie. Kasa misiu i jest leczonko. Nie ma kasy -to masz problem.
                                  • igor14141 Re: a ja z niecierpliwosćią czekam na etyczną odp 30.01.10, 18:28
                                    loraphenus;jeżeli będzie forum dla taksowkarzy,to bedziemy pisać,to forum służy
                                    SZ więc o tym można pisać.Etyka lekarska nie jest a stanie zastapić moralnej
                                    świadomosci ,sumienia,i poczucia odpowiedzialności poszczególnego lekarza.NIe
                                    jest w stanie odpowiedzieć naa jego pytanie,co w określonej sytuacji należy
                                    przedsięwziąć,jaka decyzję podjąc w sytuacji,kiedy pogwałcenie czyjegos dobra
                                    jawi się jako konieczność.Na kształtowanie się złych opinii o srodowiskach maja
                                    jego przedstawiciele.,ktorzy swoimi nieodpowiedzialnymi działaniami rzucają ćień
                                    potenacjalnych podejrzeń w stosunku do wszystkich.Skala demoralizacji środowisk
                                    lekarskich wykracza poza kompetencje etykii musi być pozostawionasumieniu
                                    wszystkich jego przedstawicieli.Nie jest dobrym lekarzem Ten ,kto nie jest
                                    dobrym człowiekiem.W nie dalekiej przyszłości,jezeli nie zmieni
                                    sie system łatwiej będzie o uprzejmego :pana Kazia-niż o lekarza"
                                    • st.lucas Re: a ja z niecierpliwosćią czekam na etyczną odp 30.01.10, 19:17
                                      Obawiam sie, ze wyzysk i atak na lekarzy nie sprzyja budowie
                                      wysokich standardow moralnych w naszym srodowisku.

                                      Aby spoleczenstwo takich doczekalo, powinno analogicznie
                                      uczciwie traktowac lekarzy.
                                      "Jezeli oczekuje sie od kogos, aby byl lepszy od innych,
                                      nalezy byc lepszym dla niego." (K. Malcuzynski o lekarzach)
      • igor14141 Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 31.01.10, 11:05
        Znowelizowany Art 2 KEL mówi:nawet mechanizmy rynkowe,naciski społeczne i
        wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania najwyższego
        nakazu etycznego,jakim jest działanie na rzecz dobra chorego!!!!!Art 68 KON<RZP
        glosi ze :
        1.Kazdy ma prawo do ochrony zdrowia.


        2Obywatelom nie zależnie od ich sytuacji materialnej,władze publiczne zapewniają
        dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych...
        W naszym kraju żródłem prawa ochrony zdrowia jest KONSTYTUCJA RP,oraz ustawy
        • practicant Widze,ze lubisz czytac,od kiedy sie nauczyles, 31.01.10, 11:42
          ale z rozumeiniem tekstu to juz slabiutko.Dostep ma kazdy.Jasne.Tak
          jest w konstytucji.Tylko,nigdzie nie jest napisane,ze ten dostep ma byc
          natychmiastowy dla wszystkich,przykladowo-z wrastajacym paznokciem,albo
          bolem krzyza od pol roku.Jak pacjent nie umiera-znaczy,moze zaczekac w
          kolejce.Wystarczajaco proste,czy mam rozrysowac...?
        • loraphenus i kolejny błąd logiczny, i kłopoty ze zrozumieniem 31.01.10, 11:46
          czytanego tekstu przez Igora.

          To że jest tak ładnie napisane, to jedno. I nawet jest napisane KTO ów
          ten dostęp zapewnia.

          Władze publiczne.

          A więc - rząd, wojewoda, starosta - i to oni mają zasrany obowiązek ten dostęp
          zapewnić.

          Nigdzie nie pisze że ów obowiązek ma mieć lekarz.

          Dwója Igor ze zrozumienia czytanego tekstu
        • aelithe Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 31.01.10, 11:46
          a ile KEL płaci za poradę ??

          Konstytucja - nie mówi bezpłatnie

          państwo jest odpowiedzialne za realizację obowiązków, które narzucili na nią reprezentacji, a nie lekarz

          skoro coś nie wchodzi w zakres obowiązków lekarza nie ma obowiązku tego wykonywać
          z wyjątkiem zagrożenia życia i tyle

          wyraźnie nie było zagrożenia życia w chwili badania, to że pacjent potem nie zdecydował się w dalszym ciągu zapłacić za wizytę
          nie obciąża w żaden sposób lekarza

          wybacz - ale ten człowiek nie miał przez zapewnionego dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych
          i nie jest to wina lekarza

          pobożne zyczenia pozostaną pobożnymi życzeniami
          • loraphenus bo widzisz aelithe 31.01.10, 11:52
            Igor chciałby tak zwanej pokory. Czyli przyjęcia tego nieubezpieczonego,
            zbadania, postawienia rozpoznania, czyli zrobienia badań (drogiej diagnostyki),
            wydania leków...

            bo od tego jest tak zwana pokora. To że to kosztuje i że krasnoludki za to nie
            zapłacą to nire argument. Bo pokornie należało by jednak pracować za darmo,
            krasnoludki z akoszty działalności by zapłaciły.

            A potem w innym wątku Igor ma pretensje, że na coś nie starcza.

            Niestety krasnoludki pokory nie mają, najwidoczniej ignorują modlitwy i nie
            przynoszą pieniędzy na funkcjonowanie pokory.

            A stłuczenie termometru nie powoduje spadku gorączki. Chcesz mieć usługe to
            musisz za nią zapłacić.

            Tak jest w każdej dziedzinie życia. Modlitwy i pisane slogany pełne górnolotnych
            frazesów nie zmienią rzeczywistości.
            • aelithe Re: bo widzisz aelithe 31.01.10, 16:40
              towarzysz Józef Wisarionowicz, nazywał tego typu osobniki,
              użytecznymi idiotami
              to niekoniecznie są źli ludzie; ale w imię wyższych celów potrafią
              nieźle namieszać

              to czego można oczekiwać, to bardzo szczegółowych przepisów

              bomisiostwo już doprowadziło do gigantycznej degradacji polskiej
              medycyny, w szczególnie z zakresie bazy ludzkiej
        • snajper55 Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 31.01.10, 12:27
          igor14141 napisał:

          > Znowelizowany Art 2 KEL mówi:nawet mechanizmy rynkowe,naciski społeczne i
          > wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania najwyższego
          > nakazu etycznego,jakim jest działanie na rzecz dobra chorego!!!!!

          Czyli lekarz powinien oddać mu swoje mieszkanie ?

          > Art 68 KON<;RZP glosi ze :
          > 1.Kazdy ma prawo do ochrony zdrowia.

          A ktoś jest tego prawa pozbawiony ?

          > 2Obywatelom nie zależnie od ich sytuacji materialnej,władze publiczne zapewniają
          > dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych...
          > W naszym kraju żródłem prawa ochrony zdrowia jest KONSTYTUCJA RP,oraz ustawy

          Nie zacytowałeś do końca tego zapisu Konstytucji. Dalej jest:

          "Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa."

          A ustawa określa, że darmowy dostęp mają jedynie osoby ubezpieczone. Osoby
          nieubezpieczone muszą zapłacić.

          S.
          • igor14141 Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 31.01.10, 14:20
            Z całym szacunkiem dla Ciebie snajper,ale nie zgadzam ,się z Tobą.Za leczenie
            ludzi nieubezpieczonych płaci budżet państwa.Osoby ,które nie spełniaja
            określonych kryteriów dochodowych,znajdujące się w trudnej sytuacji
            finansowej,bezdomni,bez ubezpieczenia też mają prawo do opieki zdrowotnej.czyli
            jak osoby ubezpieczone.Gdy zachodzi potrzebaudzielenia swiadczenia w trybie
            pilnym istnieje możliwość uzyskania decyzji już po udzieleniu swiadczenia.Prawo
            do wystapienia z wnioskiem o wydanie takiej decyzji ma też świadczenoiodawca.
            Pdstawą do udzielenia świadczeń nieubezpieczonym,będzie potwierdzajaca prawo do
            świadczeń decyzja,Wójta,Burmistrza,lub Prezydenta gminy w której zamieszkuje
            dana osoba.
            • loraphenus igorku, kiedy przestaniesz manipulować? 31.01.10, 14:30
              i kłamać ?

              osoba nieubezpieczona ma prawo do świadczeń finansowanych z publicznych środków
              po tym jak zarejestruje się w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna lub zostanie
              do tego ubezpieczenia zgłoszona przez ośrodek pomocy społecznej. Ale najpierw
              trzeba ruszyć d.upę i się zarejestrować.

              Nigdzie ale to nigdzie nie jest napisane, że lekarz ma leczyć osoby
              niepodlegające ubezpieczeniu bezpłatnie - pieniążki misiu to będzie usługa.

              Jak ktoś wie że go nie stać rejestruje się i pomoc otrzymuje. Bo wtedy płaci za
              niego ubezpieczyciel zgodnie z ustawą.

              Manipulacje i przekłamania, których się dopuszczasz oraz bełkot słowny, w którym
              używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz nie zmienią rzeczywistości.

              Pomódl się lepiej o zdolność do rozumienia tekstów, które czytasz.
            • snajper55 Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 31.01.10, 15:51
              igor14141 napisał:

              > Z całym szacunkiem dla Ciebie snajper,ale nie zgadzam ,się z Tobą.Za leczenie
              > ludzi nieubezpieczonych płaci budżet państwa.

              Nie, budżet nie płaci za niczyje leczenie. Jest za to opieka społeczna, która
              niektórym osobom opłaca ubezpieczenie zdrowotne, jeśli takie osoby się do niej
              zgłoszą i będą spełniać określone kryteria. Bezpłatne świadczenia otrzymują
              osoby ubezpieczone. Tak mówi ustawa, tak mówi Konstytucja.

              > Osoby ,które nie spełniaja
              > określonych kryteriów dochodowych,znajdujące się w trudnej sytuacji
              > finansowej,bezdomni,bez ubezpieczenia też mają prawo do opieki zdrowotnej.czyli
              > jak osoby ubezpieczone.

              Prawo do opieki zdrowotnej mają wszyscy, ale nie do darmowej opieki. Osoby,
              które wymieniłeś prawa do darmowej opieki medycznej nie mają, skoro nie są
              ubezpieczone.

              > Gdy zachodzi potrzebaudzielenia swiadczenia w trybie
              > pilnym istnieje możliwość uzyskania decyzji już po udzieleniu swiadczenia.

              Jakiej decyzji ?

              S.
                • loraphenus słoneczko, czy myślisz, ż ejak napiszesz 31.01.10, 17:46
                  kilka wykrzykników przy swoich bredniach i wymysłach, to one staną sie prawdą?

                  aby korzystać z opieki lekarskiej finansowanej ze środków publicznych należy być
                  ubezpieczonym. Kto takiego ubezpieczenia nie posiada -korzysta odpłatnie.
                  Zrozumiałeś kotku?

                  Jeśli osoba jest bardzo biedna, bezdomna i tak dalej -zgłasza się do ośrodka
                  pomocy społecznej - i ośrodek pomocy społecznej ją ubezpiecza. Trzeba tylko się
                  wcześniej pofatygować, co dla niektórych jest zbyt trudne do zrozumienia
                  jak i wykonania.

                  Lekarz ma obowiązek pomocy w bezpośrednim zagrożeniu życia -czyli np. nie może
                  odmówić reanimacji nieubezpieczonego. Natomiast stany nie zagrażające życiu -
                  leczy się u nieubezpieczonych odpłatnie.

                  Za darmo na kredyt nie ma kotku niczego. Lekarz jest rozliczany z czasu pracy,
                  zużytych materiałów a zgodnie z prawem w tym kraju obowiązującym osoby
                  nieubezpieczone korzystają ze świadczeń zdrowotnych odpłatnie, co
                  wielokrotnie podkreślono na forum i co chcąc przekłamać i zmanipulować wątek, by
                  do Twoich urojeń i wyobrażeń pasował usunąłeś z cytowanego fragmentu wcześniej.



                  jedynym wyjątkiem co do leczenia osób nieubezpieczonych ze środków publicznych
                  jest leczenie dzieci i kobiet w ciąży. Inni nieubezpieczeni, jak wielokrotnie
                  podkreślano - korzystają odpłatnie. Masz misiu pieniążka - to możesz kupić
                  bułeczkę, nie masz pieniążka - oj jak nam przykro.

                  i tej prawidłowości nie zmienią żadne modlitwy, brednie i urojenia o pokorze,
                  patosie i etosie.

                  Kredyt umarł, pożyczka nie żyje. Kto nie ma pieniążków nie jada i nie pije.

                  I możesz sobie pisać o modlitwach, patosach,etosach, moralności,powołaniach i
                  innych bredniach -ale nie zmieni to rzeczywistości. Kto chce mieć wykonaną
                  usługę medyczną będąc nieubezpieczonym -musi za nią zapłacić.

                  Pracodawca świętej pamięci chorego nie chciał zapłacić za pracownika, nie chciał
                  go także ubezpieczyć - bo pracownik najwyraźniej był elementem do zastąpienia.

                  Możesz nawet napisać pobożne życzenie, żeby jutro pokora dała wszystkim biednym
                  szynkę parmeńską i kawior, a i tak zycie będzie toczyło się swoimi realiami.


                • snajper55 Re: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktor 31.01.10, 19:59
                  igor14141 napisał:

                  > Decyzji do korzystania ze świadczeń medycznych!!!!!!!

                  Co to znaczy decyzja do czegoś ? Czy chodzi Ci o to, że ktoś wydaje
                  decyzję o tym, że nieubezpieczony pacjent ma prawo do darmowego leczenia ? Podaj
                  przepis, na podstawie którego ktokolwiek ma prawo do wydania takiej decyzji. Bo
                  ja twierdzę, że nikt nie ma takiego prawa.

                  S.
      • loraphenus Re: "pytanie?///// 31.01.10, 17:53
        zbadałbym pacjenta.

        Wszelkie badania, leki jak i inne zlecone procedury medyczne pacjent musiałby
        pokryć we własnym zakresie. Nie zapłaciłbym z własnej kieszeni za leki dla
        pacjenta jak i zakup potrzebnych mu środków leczniczych.

        Koszty leczenia pacjenta powinno pokryć posiadane przez niego ubezpieczenie lub
        ktoś, kto miałby tak zwaną "pokorę" i pokryłby je.

        A swoją drogą zastanawia mnie brak troski o siebie. Jeśli ktoś ma w doopie
        ubezpieczenie na wypadek choroby to dokonuje wyboru. Dlaczego za moje pieniądze
        ma być leczony, skoro ja się ubezpieczam? Dlaczego ktoś ma się śmiać, nie
        ubezpieczać i pić za to piwo a frajerzy mają płacić ubezpieczenie.

        to co Igorku proponujesz, by nieubezpieczeni byli leczeni przez filozoficzną
        utopijną pokorę to czystej klasy socjalizm i złodziejstwo.

        dlaczego ktoś kto nie płaci ma mieć to samo co ja, płacący>?

        Dlaczego ja mam płacić a ktoś nie - i mieć to samo. Zaprzeczasz sobie Igorku i
        popierasz złodziejstwo.

        Pokora i krasnoludki nie zapłacą.

        Skoro ktoś dokonał wyboru -nie chce się ubezpieczać, nie chce nawet okradać tych
        którzy płacą i pasożytować na nich , zgłaszając się do MOPS po darmochę, na
        którą zaradni frajerzy pracują, z których to niepracujący się śmieje -to jest to
        jego święte i niezbywalne prawo i wara złodziejom i socjalistom od niego!

        chcesz Igorku pokornie pomagać ?! - wiec rób to za swoje! Od moich pieniędzy wara!

      • loraphenus do Igorka. 31.01.10, 18:02
        przed chwilą do Twoich drzwi zastukał bezdomny. Nigdzie nigdy niepracujący,
        alkoholik. Prosi o nocleg, jedzenie i drobne wsparcie, bo jest alkoholikiem.

        Czy będziesz miał tyle pokory by nie odmówić mu pomocy? Czy przenocujesz go w
        swoim domu, nakarmisz zgodnie z chrześcijańską etyka i wspomożesz?

        Jutro odwiedzi Cie z innymi kolegami, z całej dzielnicy.

        Czy pokora pozwoli odmówić pomocy?

        Igorku, nie interesują mnie Twoje problemy lokalowe, finansowe i organizacyjne.
        Nie interesują mnie fakty. Chcę abyś wykazał pokorę,moralność,patos i etykę i
        pomógł. Nie interesuje mnie zupełnie to, skąd na to weźmiesz pieniądze,czy coś
        zginie z mieszkania i co powie na to rodzina.

        Igorku, łatwo jest pisać brednie,widzisz?
          • loraphenus niestety nie 31.01.10, 18:31
            To Ty uprawiasz demagogię zmieszaną z socjalizmem i infantylizmem .

            igor14141 napisał:

            > loraphenus mylisz dwa różne sposoby pomocy.
            >
            > 1. wynikający z racji wykonywanego zawodu...

            z racji wykonywanego zawodu? A gdzie jest napisane że mam pracowac za darmo i
            działać na szkodę pracodawcy? Pracodawca wymaga ode mnie efektywnej pracy i
            zapłacenia za usługę ? Gdzie jest (prócz Twoich urojeń ) napisane że lekarz
            pracuje za darmo i działa na szkodę pracodawcy?


            > 2wynikajacy z aspektów społecznych......

            A Gdzie jest napisane że lekarz ma spełniać rolę opieki społecznej ?Acha Igorku
            -jak przychodzi biedny pólnagi aklkoholik to moim obowiązkiem jest oddać mu
            ubranie? W imię pokory moralności i innych bredni, które wymyślasz na poczekaniu
            ? Skąd taki obowiązek wynika?

            Igorku. Pracuje w praktyce lekarskiej zatrudniającej 60 osób.

            Zgłasza się nieubezpieczony narkoman alkoholik, bezdomny.

            Po zbadaniu okazuje się że ma przepuklinę kręgową. Niezbędna jest operacja i
            użycie implantów - koszt kilkudziesięciu tysięcy Zł.

            Jeżeli jej nie zrobię pacjent umrze.

            Co mam zrobić ? Nikt za pacjent anie zapłaci. Może więc Ty zapłacisz>?

            Czy modlitwa o pokorę zapłaci ? Wątpię?

            Na forum prezentujesz typ paskudnej postawy na zasadzie - zróbcie coś ,bo to
            wasz zasrany obowiązek, jesteście od leczenia jak dooopa od sr.ania a pacjent ma
            prawa i macie go leczyć. To że prawa pacjenta ma zapewnić kto inny niż lekarze,
            to że działania kosztują goowno mnie obchodzi.

            Wymagam abyście bez względu na koszty naprawiali świat zgodnie z moimi
            wyobrażeniami, przekonaniami, przekłamywaniami i urojeniami. A ja postoję i
            popatrzę. I napisze od czasu do czasu post, w którym was skrytykuje, że nie
            potraficie zbawić świata zgodnie z moimi oczekiwaniami, że macie długi i że
            ogólnie jest marnie.

            Igorku. Chcesz zbawiać świat -to musisz zacząć coś robić. Tylko pisanie na forum
            bredni i bzdur zawierających słowa, których znaczenia nie rozumiesz nic nie
            kosztuje.

            A w ogóle brak Tobie pokory bo pokora to stan wyższy i powinieneś pomóc. Jesteś
            wstrętny i obrzydliwy,że nie zechcesz pomóc bliźniemu w potrzebie, brak Ci
            pokory,moralności i człowieczeństwa.

            Widzisz jak łatwo uogólniać ?

            Uważam że jesteś strasznie infantylnym socjalistą, który chciałby zrzucić
            wyimaginowane zło i cierpienie świata na barki innych. Nie interesuje Cie jak
            inni i za co mają to rozwiązać. Jesteś skrajnym egoistą, popierającym
            dyskryminacje, wyzysk, oszustwo i złodziejstwo.


            Zacznij wymagać od siebie. Najpierw zacznij rozumieć to co piszesz a potem -
            zacznij naprawiać świat od siebie samego i mojego otoczenia.

            Mi za pokorę chleba nikt nie kupi a i za pokorę nie nakarmię dzieci. Wiem, że w
            swych wizjach masz to w nosie, bo ja mam zająć się naprawą niesprawiedliwości i
            krzywd społecznych i mam to robić kosztem siebie, kosztem rodziny i okradania
            jej, bo igorek chce mieć ładniejsze widoki...

            O nie, socjalisto. Chcesz usługi -to za nią zapłać. Ode mnie się odczep.
            • igor14141 Re: niestety nie 31.01.10, 20:06
              jestem paskudnym kapitalistą,,,,,,daleko mi do socjalisty,,, nie wiem dlaczego
              ja mam się odczepić od Ciebie?Ty cały czas ciągniesz wątek,
              ale w rezultacie zbadałbyś tego Chorego tak zrozumiałem!!!Ale egzaminu,ani Ty
              ani Twoi koledzy by u mnie nie zdali.
              • st.lucas Re: niestety nie 31.01.10, 20:13
                igor14141 napisał:

                > ...egzaminu,ani Ty
                > ani Twoi koledzy by u mnie nie zdali.

                Nie mozna nikogo przylac na egzaminie, nie sprawdzajac wczesniej
                jego wiedzy.
                Watpie, aby szanowny Pan mial nas kiedykolwiek egzaminowac - od tego
                byli inni.
                Natomiast - w swietle dyskusji - to Pan przylal egzamin z
                obowiazujacych w Polsce przepisow.
              • loraphenus a od kiedy to kapitaliści 31.01.10, 20:28
                nawołują do utopijnego socjalizmu, rodem ze społeczeństwa bezklasowego Pol Pota?

                jesteś najzwyklejszym komunistą, na dodatek egoistą skrajnym bo wymagasz
                dyskryminacji i narzucenia obowiązków ludziom zaradnym, by na tej zaradności i
                zapobiegawczości ludzi zaradnych dorabiać nierobów, cwaniaków i pasożytów.

                ponadto masz strasznie ograniczony zasób pojmowania świata. Drogi Igorku, nie
                wyjaśniłeś kto ma zapłacić za nieubezpieczonego, który wymaga kosztownej operacji.

                Pokora nie chce zapłacić, może więc Ty Igorku, jako skrajny komunista będziesz
                każdemu wedle potrzeb -ale ze swojej pensji?

                O ile oczywiście ją masz, bo z takimi poglądami to obstawiałbym zasiłek. Mało
                tego, obstawiałbym żeś nieubezpieczony i że za Twoje leczenie zapłacą Ci co
                uczciwie płacą.
          • snajper55 Re: do Igorka. 31.01.10, 20:06
            igor14141 napisał:

            > loraphenus mylisz dwa różne sposoby pomocy.
            >
            > 1. wynikający z racji wykonywanego zawodu...

            Czyli głodny może wejść do restauracji a restaurator (zawód) ma obowiązek go
            nakarmić ? A potem pójdzie do salonu samochodowego a właściciel ma obowiązek
            obdarować go samochodem ? Czy tez obowiązek bezinteresownego pomagania obejmuje
            jedynie lekarzy ?

            S.
            • igor14141 Re: do Igorka. 31.01.10, 20:29
              Mylicie panowie pojęcia.Cały czas mówimy o lekarzu,który był w pracy,a nie
              wykonał swojego podstawowego obowiązku

              Proszę nie porównujcie do lekarzy mechaników,kelnerów itp. bo dla lekarzy
              skończy to się żle!!!!!
              • loraphenus Re: do Igorka. 31.01.10, 20:34
                obowiązkiem lekarza jest leczyć pacjentów ubezpieczonych lub nieubezpieczonych
                za opłatą.

                W pracy lekarzowi nie płaci się za realizowanie urojeń Igorów ani za działanie
                na szkodę pracodawcy,

                Lekarz może udzielić świadczenia zdrowotnego osobie nieubezpieczonej za opłatą.

                Czyli Igorku piekarz, który jest w pracy i nie da głodnemu pieczywa - nie
                wykonuje swojego podstawowego obowiązku, tak?

                Masarz nie wydający ubogiemu wędlin także...

                Oj Areczku, Areczku. Pomódl się o zdrówko a nie o pokore. No i o solidną
                gospodarkę by zaradni nie zaprzestali płacić na twój zasiłek.
                • claratrueba Re: do Igorka. 31.01.10, 20:45
                  > obowiązkiem lekarza jest leczyć pacjentów ubezpieczonych lub nieubezpieczonych
                  > za opłatą.
                  >
                  Ale czy obowiązkiem lekarza pogotowia jest leczenie chorego na zapalenie płuc? W
                  stanie pozwalającym mu wejść i wyjść z gabinetu?
                  Abstrahując od posiadania ubezpieczenia lub leczenia na koszt płatników składek.
                  • st.lucas Re: do Igorka. 31.01.10, 20:54
                    claratrueba napisała:

                    > Ale czy obowiązkiem lekarza pogotowia jest leczenie chorego na
                    zapalenie płuc?
                    > W
                    > stanie pozwalającym mu wejść i wyjść z gabinetu?
                    > Abstrahując od posiadania ubezpieczenia lub leczenia na koszt
                    płatników składek
                    > .
                    Dlatego tez odmowilbym pomocy.
                      • claratrueba Re: do Igorka. 31.01.10, 21:19
                        Nie znamy przebiegu wizyty. Ale objawy i wygląd pacjenta raczej nie wskazywały
                        na bezpośrednie zagrożenie życia, czym się pogotowie zajmuje i tu nie dzieli na
                        ubezpieczonych i nieubezpieczonych. Tacy raczej nie wchodzą i nie wychodzą z
                        gabinetu o własnych siłach i umierają trochę szybciej niż po 2 dniach bez leczenia.
                        • slav_ Re: do Igorka. 01.02.10, 09:40
                          Cała ta sytuacja jest dość absurdalna.
                          Pomińmy motywy "odmowy" - zwłaszcza że nie wiemy jak ta "odmowa" się odbyła, "odmowa" mogła np. polegać na poinformowaniu pacjenta że jako nieubezpieczony będzie musiał zapłacić (z praktyki - nieubezpieczeni pacjenci czasem rezygnują z usług Pogotowia gdy dowiadują się o zapłacie, inni płacą, oczywiście wszystko legalnie, cennik, faktura itp).

                          Pytanie brzmi - jak daleko rozciąga się odpowiedzialność (karna!) lekarz za losy (właśnie - losy) pacjenta po opuszczeniu gabinetu?
                          Sprawa byłaby prostsza gdyby lekarz nie podjął np. czynności reanimacyjnych lub "wystawił za drzwi" pacjenta w agonii. Jednak tu miał do czynienie z pacjentem który na własnych nogach wszedł, wyszedł, nie miał krwawiących ran i śmiertelnych obrażeń. Na "pierwszy rzut oka" z cała pewnością nie wyglądał na śmiertelnie chorego. Ot, kolejny przeziębiony pacjent z temperaturą i kaszlem który zamiast do Ośrodka Zdrowia "podjechał sobie" na Pogotowie bo tak mu było wygodniej.

                          Zmarł po dwóch dniach. A gdyby zmarł po trzech? Albo po tygodniu? Pacjentka która opisano w innym wątku zmarła po trzech dniach "z winy lekarza" (???).

                          Przecież "odmowa" przyjęcia przez tego lekarza nie była "odmową absolutną" i w żaden sposób nie ograniczała możliwości pacjenta do szukania pomocy gdzie indziej (a nawet w tym samym miejscu), zwłaszcza gdy czuł się coraz gorzej!

                          Pacjent (i jego otoczenie) nie podjęli żadnych takich czynności. Czy brak takiej aktywności i jej skutki obciążają tego lekarza? Czekali aż umrze bo "lekarz odmówił"? To jedyny lekarz na planecie Ziemia?

                          Czy fakt zaostrzenia się choroby po zbadaniu (lub - jak tutaj nie zbadaniu) przez lekarza obciąża karnie tego lekarza? Bo widzę że tak - wizyta u lekarza (nawet niedokonana) ma gwarantować zdrowie i nieśmiertelność. Po wsze czasy?
                          Ktoś mi powie jaki długi jest czas obowiązywania takiej gwarancji?
                      • st.lucas Re: do Igorka. 31.01.10, 21:22
                        Nie jest istotne, czy to bylo zapalenie pluc.
                        Istotne jest, ze pacjent byl w na tyle dobrym stanie, ze nie
                        kwalifikowal sie do r a t o w a n i a przez Pogotowie RATUNKOWE.
                        Ocena stanu ogolnego bez dokladniejszego badania wystarczala.
                        Pacjent byl w stanie pofatygowac sie do Bonifratrow...
              • snajper55 Re: do Igorka. 31.01.10, 21:04
                igor14141 napisał:

                > Mylicie panowie pojęcia.Cały czas mówimy o lekarzu,który był w pracy,a nie
                > wykonał swojego podstawowego obowiązku

                Nie, w tej chwili rozmawiamy czymś innym. O tym, czy osobie nieubezpieczonej
                należy się darmowe leczenie. Otóż nie należy się. Dlatego trudno wymagać od
                lekarza, aby go leczył. Tak jak nie można wymagać od PZU, aby wypłacało
                odszkodowanie nieubezpieczonemu kierowcy.

                > Proszę nie porównujcie do lekarzy mechaników,kelnerów itp. bo dla lekarzy
                > skończy to się żle!!!!!

                A dlaczego nie ? Zawód jak każdy inny.

                S.
                • claratrueba Re: do Igorka. 31.01.10, 21:11
                  A dlaczego nie ? Zawód jak każdy inny.

                  Nie, zawód wyjątkowy. Dla mnie (nie jestem lekarzem) w jednoznacznie pozytywnym
                  znaczeniu. Bo ja jakoś odporna jestem na media. A te w lekarzach od jakiegoś
                  czasu znajdują "dyżurnego winnego"- dyżurnego lekarza.
                  Tak negatywnej propagandy nie miał w Polsce chyba żaden inny zawód. Nie jest jak
                  każdy inny.
                  Dochody w żadnym nie wzbudzały ułamka zainteresowania dochodami lekarzy.
                  • st.lucas Re: do Igorka. 31.01.10, 21:39
                    Powinienem wiec zwracac sie per Pani... Przepraszam.
                    Istotnie zawod nie jest jak kazdy inny - ma Pani racje.

                    Caly szkopol z igorko-areczkami polega na tym, ze ich oczekiwania,
                    abysmy byli lepsi od ogolu sa ostatecznie sluszne.
                    Tyle, ze i ogol powinien dla nas byc lepszy.
                    Lepszy oznacza rowniez: dbajacy o nasz byt.
                    A nie tylko dopominajacy sie heroizmu.

                    Jednak samo oczekiwanie heroizmu od lekarzy nie jest bezpodstawne.
                    Klopot z naszym zawodem polega na immanentnym wpisaniu heroizmu
                    w wykonywane przez nas czynnosci.
                    To troche jak z zolnierzami: po pierwsze sprzet, amunicja,
                    logistyka... Ale bez walecznosci i tak armia moze zawiesc.

                    Igorko-aronki nie chca slyszec o sprzecie, amunicji itd.
                    Dla nich istnieje tylko heroizm.
                    I to jest - pomijajac brak realizmu - nieuczciwe.
                    Skoro oczekuje sie, ze lekarz bierze na siebie problemy pacjenta,
                    pacjenci i ich rodziny powinni pozbawic lekarzy ich problemow.

                    Dawniej ludzie to intuicyjnie rozumieli. Teraz jakby zapomnieli?

                    Gornik ma ciezko, gornik ciezko pracuje i ryzykuje zyciem.
                    Kto powinien wiecej zarabiac? Jednak lekarz.
                    Zolnierz ma ciezko, zolnierz moze odniesc rany, zostac kaleka, albo
                    zginac.
                    Kto powinien wiecej zarabiac? Jednak lekarz!

                    Dlaczego? Pominmy wyksztalcenie, odpowiedzialnosc, cene zdrowia i
                    zycia ludzkiego...
                    Lekarz powinien wiecej zarabiac i powinno byc to troska wszystkich
                    innych czlonkow spoleczenstwa, bo lekarz troszczy sie o nich.

                    Sytuacja przypomina gentelmana otwierajacego damie drzwi.
                    Tak, ona slusznie oczekuje od niego pomocy, ale i on - jesli
                    rzeczywiscie sluzy damie - slusznie oczekuje od niej "dziekuje".

                    Pozdrawiam Pania!
                    • claratrueba Re: do Igorka. 01.02.10, 06:32
                      Dramatyczny spadek szacunku dla waszego zawodu to wynik, moim zdaniem:
                      1. rozpowszechniona przez media fascynacja techniką ratująca życie, że wszystkie
                      te urządzenia bez osoby umiejącej je obsługiwać ma wartość materiałow, z których
                      je wykonano nie dla wszystkich jest oczywiste (choć ranni żołnierze zawsze
                      wołają "lekarz" a nie "sprzęt"- znamienne)
                      2. powszechność ubezpieczeń bez żadnego określenia zakresu, stawia lekarza w
                      syt. służącego na każde żądanie- czy szanuje się służących?
                      3. zarobki, porównywalne z płacą robotniczą w świecie gdzie posiadanie kasy
                      samo w sobie wzbudza szacunek, nie praca i wykształcenie.
                      4. media- same negatywy. Na podst. doniesień medialnych można by lekarzy
                      podzielić na a) głupich- nie rozpoznali choroby, b) nieżyczliwych- nie ordynują
                      właściwego leczenia, c)łap