Dodaj do ulubionych

Jak unikać bledów lekarskich

27.01.10, 17:44
Lekarz bada starannie tetno,robi poważną minę,Ponieważ zdobycie powazania,to
tylko częsc sukcesu.Zaleca sie kolegom po fachu drobne manipulacje
psychologiczne.Rokowania trzeba przedstawić choremu,jako pomyslne,lecz
rodzinie ma być przedstawione jako trudniejsze,żeby w razie zejścia
niepomyślnego ,nie czyniono zarzutów lekarzom. Kształtowanie imag"eu lekarza
powinno zawierać biegłośc socjotechniczną:Niech lekarz bedzie
mjlczacy,zamyślony ispoglada na ziemię,niech przyjmie taki wyraz twarzy,zeby
otoczenie sadziło,że posiada on w sobie wszystkie madrości i tylko od woli
jego zalezy zdolność odrózniania prawdziwego od watpliwego.
Tak trzymać ,a wszystkie wzkazania z 15w wydają się być ponadczasowe.
Obserwuj wątek
                • cccykoria Re: Odpowiadajac powaznie, nie rozumiem: 28.01.10, 18:16
                  st.lucas napisał:

                  > Co zlego jest w tym, ze lekarz - podobnie jak i kazdy inny
                  > profesjonalista pracujacy z ludzmi - czerpie co nieco ze sztuki
                  > aktorskiej?
                  >
                  > Nie jest zadna tajemnica, ze dobry lekarz musi byc po trosze
                  aktorem.

                  Prawda ,spotkalam takiego aktora ,gdy zglosilam sie do
                  poradni chirurgicznej (po zabiegu) po laparoskopii
                  pecherzyka.Talent aktorski mial ,ja mu mowie o bolu ,a On
                  jak pieknie goi sie pepuszek tak sie zachwycal ze ah;)

                  Nazwalam go filozofem
                  Bol- to normalne tak ma byc i przez tego filozofa
                  cieripalam jeszcze kilka dni.
                  Potem z filozofa zrobil sie jasnowidzem z miejsca postawil
                  diagnoze ,ktora wpisal do ksiegi przyjec -polekowe
                  uszkodzenie watroby .Dalej aktorstwo ,prosze sie niepokoic
                  wartoba sama sie regeneruje i nie przyjal mnie do szpitala.
                  Potem zapieral sie (gdy zglosilam sie z wielkim bolem) ,ze
                  to nie ma nic wspolnego z zabiegiem ,dalej gral
                  aktora ,tak zamydlil czlowiekowi ,ze uwierzylam itd

                  PRAWDA AKTOREM TRZEBA BYC NAWET WSKAZANE;)
      • st.lucas popieram 01.02.10, 14:55
        Naturalnie poprawa jakosci powinna znalesc odzwierciedlenie w
        poprawie uposazen lekarskich, zwlaszcza ze tego rodzaju checklista
        jest dosc meczaca procedura.

        P.S. Czy moge prosic Pana radce o kukniecie mojej dyskusji ze
        snajperem w watku aniny-1 o l-4? Please...
        Co fachowa prawnicza glowa, to nie my dyletanci!
        • andnow2 Spojrzałem w tamten wątek i pierwsze wrażenie jest 01.02.10, 18:50
          st.lucas napisał:

          > P.S. Czy moge prosic Pana radce o kukniecie mojej dyskusji ze
          > snajperem w watku aniny-1 o l-4? Please...


          takie, że w zasadzie większości uczestników dyskusji trudno odmówić
          racji.

          Bowiem wydłużona do ekstremalnych wymiarów czasowych, ponad
          racjonalnie uzasadnioną czasochłonnością normatywną wykonanych badań
          i zabiegów, wielogodzinna wizyta "u lekarza" z pewnością nie jest
          urlopem pracowniczym, ale i nie w każdym wypadku jest chorobą
          uzasadniającą niezdolność do pracy, no chyba że chorobą służby
          zdrowia. Pacjent jest wprawdzie podmiotem cierpiącym z powodu tej
          choroby, ale bezpośrednio zaatakowanym chorobą jest system służby
          zdrowia i jemu - przy odpowiednim stosowaniu przepisów -
          przysługiwałoby pewnie zwolnienie.

          Podchodząc do sprawy pragmatycznie posiadam jednak wyrozumiałość dla
          lekarzy wypisujących zwolnienia pacjentom cierpiącym z powodu
          choroby systemu.

          Jako człowiek posiadający również realny wkład w budowę podstaw
          gospodarki rynkowej w Polsce posiadam również zrozumienie dla
          stosowanych przez Ciebie przejaskrawień argumentacji na rzecz
          urealnienia stawek za czynności wykonywane przez lekarza, w tym i za
          wypisanie zwolnienia. Z drugiej jednak strony nie mogę powstrzymać
          się od konstatacji, że jako główny bojownik o eliminację resztek
          socjalizmu z systemu służby zdrowia, argumentujesz bardzo
          marksistowsko; co świadczy zresztą o dużej uniwersalności nauki
          starego Karla.

          Gdy tak sobie obserwuję te dyskusje tutaj i pomysły zaczerpywane z
          różnych stron świata, przeważnie w myśl zasady, że mówca proponuje
          przeważnie to, co widzi w kraju, w którym pracuje lub niedawno
          przebywał lub o którym ostatnio słyszał, to niekiedy mam wrażenie
          porównywania rzeczy nieporównywalnych. Na przykład, czy gdy
          dyskutujemy o odmowie zabiegu dla nieubezpieczonego, to przypadkiem
          nie próbujemy stosować argumentów używanych, n.p. w USA dla odmowy
          operacji upiększającej dla uzasadnienia w Polsce odmowy czynności
          ratowania życia bezrobotnego lub bezdomnego?
      • slav_ Re: Brytyjczycy wdrażają prcedury kontrolne 01.02.10, 15:07
        > A jak zapatrują się na sprawę eliminacji błędów polscy lekarze?

        www.rp.pl/artykul/427739_Przed_operacja_jak_przed_startem.html
        U nas taka procedura obowiązuje od kilku miesięcy.

        Oczywiście "lista startowa" jest sprawdzana PRZED wprowadzeniem
        pacjenta w znieczulenie - konstatacja że na stole leży "nie ten
        pacjent" albo braków w dokumentacji już po dokonanym znieczuleniu
        mogła by być stresując dla obu stron.
    • igor14141 Re: Jak unikać bledów lekarskich 06.02.10, 19:00
      W Polsce nie ma błędów lekarskich,-są zdarzenia niepożadane,lub nie było objawów
      książkowych.
      W2004r w Danii wprowadzono ustawę,zgodnie z którąlekarze mają obowiązek
      raportowania zdarzeń niepożądanych i upubliczniania ich w celu zapobiegania
      temu,co może się wydarzyć.Przy czym zgłaszający zdarzenie nie mogą być pociągani
      do odpowiedzialności karnej.......
      Cy w Polsce jest potrzebna podobna ustawa?
      • slav_ Re: Jak unikać bledów lekarskich 06.02.10, 19:34
        > W Polsce nie ma błędów lekarskich

        Oczywiście że nie ma. Lekarz albo jest nieomylny albo popełnia przestępstwo (nie błąd) - jest przestępcą w myśl kk ( „Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia(...)"

        > Cy w Polsce jest potrzebna podobna ustawa?

        Wprowadzenie takiej ustawy w Polsce nie jest możliwe.
        • 1951b Re: Jak unikać bledów lekarskich 07.02.10, 15:48
          Slav_ napisał:

          "Lekarz albo jest nieomylny albo popełnia przestępstwo (nie błąd) - jest przestępcą w myśl kk ( „Kto powoduje naruszenie czynności
          narządu ciała lub rozstrój zdrowia(...)"

          W Sądach Lekarskich nie obwinia się lekarzy o przestępstwa lecz o błędy. Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.

          Zadałam Tobie Slav pytanie na które do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi.
              • radeberger Re: Dlaczego w karetkach jeżdżą jeszcze lekarze? 07.02.10, 23:17
                po częstej lekturze forum ratowników napisałbym inaczej:

                - za mało lekarzy dorabiających w karetkach, gdzie nie wykorzystuje się ich wiedzy
                - za dużo ratowników - a ciągle dochodzą kolejni po swoich szkółkach dwuletnich - rynek pracy dla nich jest przesycony

                co zaś do obecności lekarzy w karetkach - takie jest założenie zespołu "S", co do reszty zespołów - to "Solidarność", uwłaszczywszy sobie bez prorozumienia z nikim tytuł reprezentowania ratowników, ciągle pisze podania do ministerstwa wydłużające czas pobytu lekarzy w karetkach - zawsze jest ten jeleń do wzięcia odpowiedzialności

                chcesz to zmienić - walcz z Solidarnością - ratownicy jedynie ci przyklasną oraz co rozsądniejsi lekarze
                • andnow2 Co to jest Zespół "S"? Jakie są jeszcze inne? 08.02.10, 00:01
                  radeberger napisał:

                  > ...
                  > co zaś do obecności lekarzy w karetkach - takie jest założenie
                  > zespołu "S", co do reszty zespołów - to "Solidarność",
                  > uwłaszczywszy sobie bez prorozumienia z nikim tytuł
                  > reprezentowania ratowników, ciągle pisze podania do ministerstwa
                  > wydłużające czas pobytu lekarzy w karetkach - zawsze jest ten
                  > jeleń do wzięcia odpowiedzialności
                  > ...


                  Na kanwie omawianych tu na forum kazusów pojawiały się dotychczas
                  takie kategorie zespołów, czy też rodzaje karetek,
                  jak: "W", "R", "N".

                  Czy ten Zespół "S", to coś nowego, czy też może to samo, tylko
                  wyróżnionie na podstawie innego kryterium?
              • slav_ Re: O miom pytaniu pisze Andnow.................. 08.02.10, 19:23
                > Wytłumacz mi dlaczego w karetkach jeżdżą do tej pory lekarze?

                ???
                to chyba jednak nie do mnie pytanie, w końcu ja tych lekarzy do karetek nie wsadzam.

                Ale skoro mnie wywołujesz, to jest tak że system oferuje pracę dla lekarzy w części karetek a lekarze tę prace podejmują (zwykle jako jedną z dodatkowych prac).
                Nie wiem czy istnieje lepsze wytłumaczenie faktu obecności lekarzy w karetkach.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka