kapciuszki w szpitalach

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 16:17
jak, ktoś był, wie o co chodzi. o foliowe kapciuszki, ktore trzeba zakładać na
buty. kupuje się je w szatni za 1 zet. z tego, co zauwazyłam,to nie sa one
pierwszej swiezosci. sa po prostu wyjmowane ze smietnika (ktory na ogol jest
usytuowany przy szatni)prostowane na kolanku i sprzedawane ponownie. skoro tak,
to nie spelniaja swojej funkcji-bo ten brud, zarazki, syf wszelaki jest
przenoszony wielokrotnie z miejsca na miejsce. czemu więc to służy. dorabianiu
sobie przez sztaniarza do pensji. przeciez to jakis absurd.czy dyrektorzy
szpitali musza popierac taką hipokryzję??
    • Gość: rusałka Re: kapciuszki w szpitalach IP: 195.205.68.* 13.02.02, 14:35
      ale są tez takie kupowane z automatu w takich banieczkach plastikowych do
      których mozna je spowrotem spakować..a własnie, czy wszyscy "odwiedzajacy"
      wyrzucaja je do kosza po kazdej wizycie w szpitalu. Ja jeśli mialam kogos kto w
      szpitalu lezał dłuzej to chowałam je spowrotem do banieczki i nastepnym razem
      jak znalazł. Nalezało by chyba postawic wartownika i kosz na kapcioszki przy
      wyjściu ze szpitala
      • Gość: Ala Re: kapciuszki w szpitalach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 15:19
        a to takich automatów nie widziałam. ale po co one z powrotem wedrują? w ten
        sposób przenosi się to czego nie powinno.
      • Gość: pracowni Re: kapciuszki w szpitalach IP: *.astercity.net / 10.132.128.* 21.02.02, 19:12
        Czy wogóle potrzebne są kapcie w szpitalach. Nie. Jest to wymysł chorego
        sanepidu chętnie przyjęty przez pracowników aby ułatwic utrzymanie czystości
        • Gość: zaza Re: kapciuszki w szpitalach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 22:05
          Pracownicy nie maja nic do gadania w sprawch o ktorych decyduje sanepid.Musza
          przestrzegac jego zalecen. Panie z sanepidu czesto daja mandaty.A co do kapci:
          w domu chodzisz w butach? jesli nie ,to dlaczego dziwi cie fakt kapci w
          szpitalu?Wyobraz sobie: na dworze chlapa,oddzil pediatri, 5 dzieciakow na sali,
          dwa razy tyle odwiedzajacych, godz.16.30 i salowe poszly juz do domu.
          • Gość: Ala Re: kapciuszki w szpitalach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 15:12
            nie, mnie to nie dziwi. akurat nie mialam na mysli odzdzialu dziecego i pogody
            chlapowej.tylko kazde miejsce w szpitalu w kazda pogode. a poza tym pytalam,
            dlaczego one sa wyjmowane ze smietnika i ponownie sprzedawane, o czym chyba
            wszysce wiedza. jedynym plusem tego jest to,ze zaoszczedzimy srodowisko. ale to
            przez przypadek i pazernosc szatniarza (ktory wozka juz nie wezmie do obszernej
            szatni, wiec musi isc pol rodziny , aby go pilnowac), ktorego jest to glowny i
            nieopodatkowany biznes.ciebie to nie dziwi?bo mnie tak.
Pełna wersja