Znacie takie prawo?

15.02.10, 22:55
W dzisiejszych Wiadomościach w TVP1 mówiono o łamaniu prawa przez polskich lekarzy. Problem polega na zmuszaniu pielęgniarek (instrumentariuszek) do takiego asystowania pojedynczemu chirurgowi przy operacji, że jest to właściwie zastępowanie drugiego chirurga. Podobno poskarżyły się o to pielęgniarki, zmuszane do działań wykraczających poza ich zakres obowiązków. Boją się odpowiedzialności w sytuacji, gdyby lekarz np. zasłabł w czasie zabiegu.
Komentarz był taki, że prawo nie zezwala na prowadzenie operacji tylko jednemu chirurgowi. Musi być co najmniej dwóch.
Czy ktoś kompetentny może to wyjaśnić?
Nie znam takiego przepisu prawa, ale człowiek uczy się całe życie...
Może jakieś cytaty czy linki.
    • 0.9_procent aleosochodzi? 15.02.10, 23:20

      Przecież:
      „Doświadczona pielęgniarka potrafi więcej niż niejeden
      lekarz.”

      Chyba z tysiąc razy słyszałem.
      • st.lucas Re: aleosochodzi? 16.02.10, 11:41
        A ja przeczytalem, ze pielegniarka to godniejszy zawod od lekarza.
        Skoro tak...
        • andnow2 Wczuję się w linię Twojej argumentacji i spytam: 16.02.10, 12:55
          st.lucas napisał:

          > A ja przeczytalem, ze pielegniarka to godniejszy zawod od lekarza.
          > Skoro tak...

          Może lekarz nie zadbał o godne wynagrodzenie swojej koleżanki,
          skazując ją na niewolniczą jałmużnę z NFZ, odpodmiotowiając
          pielęgniarkę i uprzedmiotowiając tym samym pośrednio i siebie?
          • st.lucas Re: Wczuję się w linię Twojej argumentacji i spyt 16.02.10, 15:49
            andnow2 napisał:

            > Może lekarz nie zadbał o godne wynagrodzenie swojej koleżanki,
            > skazując ją na niewolniczą jałmużnę z NFZ, odpodmiotowiając
            > pielęgniarkę i uprzedmiotowiając tym samym pośrednio i siebie?

            Niestety! Lekarz w panstwowym szpitalu nie zatrudnia pielegniarki.
            W dziale kadr dominuja prawnicy...
            • andnow2 Pozostając wierny Twej argumentacji powiem tak: 16.02.10, 17:01
              st.lucas napisał:

              > Niestety! Lekarz w panstwowym szpitalu nie zatrudnia pielegniarki.
              > W dziale kadr dominuja prawnicy...


              Niestety! Pacjent w państwowym szpitalu nie zatrudnia lekarza.
              W dziale kadr dominuja prawnicy...
              • st.lucas Re: Pozostając wierny Twej argumentacji powiem ta 16.02.10, 18:57
                andnow2 napisał:

                > Niestety! Pacjent w państwowym szpitalu nie zatrudnia lekarza.
                > W dziale kadr dominuja prawnicy...

                ...bedacy na uslugach socjalistycznego panstwa, o ktorego ksztalcie
                decyduja w wyborach pacjenci.
    • gamdan Re: Znacie takie prawo? 18.02.10, 21:09
      Czyli nie znacie.
      • andnow2 Sprawa nie ma związku z honorariami, więc pewnie 18.02.10, 21:33
        gamdan napisał:

        > Czyli nie znacie.

        dlatego nie wzbudza większych emocji.
        • gamdan Re: Sprawa nie ma związku z honorariami, więc pew 18.02.10, 21:37
          Może masz rację. Liczyłem na coś więcej.
          • andnow2 Podobnie i ja liczyłem na jakąś dyskusję, bo temat 18.02.10, 21:57
            gamdan napisał:

            > Może masz rację. Liczyłem na coś więcej.

            jest niezwykle ciekawy. Chętnie poznałbym polskie standardy w tym
            zakresie.

            Na moim forum zamieściłem, n.p. link do relacji o lekarzu, który w
            stanie wyższej konieczności zoperował pomyślnie pacjenta domową
            wiertarką. Ciekaw jestem, jak taką operację oceniono by w Polsce?
            • 0.9_procent Re: Podobnie i ja liczyłem na jakąś dyskusję, bo 21.02.10, 11:52
              A ja liczyłem, że prawnik zna prawo na które powołuje się
              dziennikarz. Bo prawnik bardzo chętnie powołuje się na
              dziennikarskie rewelacje - jako najobiektywniejsze z obiektywnych.
              Ale prawnik nie zna takiego prawa. Prawnik liczy na dyskusję.
              • andnow2 Przeceniasz przeciętnego prawnika 23.02.10, 18:02
                0.9_procent napisał:

                > A ja liczyłem, że prawnik zna prawo na które powołuje się
                > dziennikarz. Bo prawnik bardzo chętnie powołuje się na
                > dziennikarskie rewelacje - jako najobiektywniejsze z obiektywnych.
                > Ale prawnik nie zna takiego prawa. Prawnik liczy na dyskusję.


                To tak mniej więcej, jakbyś od chirurga ręki oczekiwał wiedzy o
                ilości pazurów u jakiegoś rzadko występującego afrykańskiego lub
                azjatyckiego gada.
                • 0.9_procent Re: Przeceniasz przeciętnego prawnika 23.02.10, 19:14
                  Czyżbyś - licząc na dyskusję - oczekiwał, że odpowiedni przepis poda
                  lekarz?
                  • andnow2 Tak, mniemam że lekarz samodzielnie operujący 23.02.10, 19:18
                    0.9_procent napisał:

                    > Czyżbyś - licząc na dyskusję - oczekiwał, że odpowiedni przepis
                    > poda lekarz?


                    sprawdził, czy wolno mu to robić.
                    • 0.9_procent Re: Tak, mniemam że lekarz samodzielnie operujący 23.02.10, 20:29
                      Acha.
                      A jaki zespół operacyjny przewidujesz do usunięcia kaszaka? Albo
                      zdjęcia paznokcia?
                      Operator i jeden, czy dwóch chirurgów do asysty?
                      • andnow2 źle mnie zrozumiałeś/oceniłeś 23.02.10, 20:50
                        0.9_procent napisał:

                        > Acha.
                        > A jaki zespół operacyjny przewidujesz do usunięcia kaszaka? Albo
                        > zdjęcia paznokcia?
                        > Operator i jeden, czy dwóch chirurgów do asysty?


                        Ja na logikę zakładam, że brak wymogu kolektywnego operowania, ale
                        ponieważ nie posiadam weryfikowalnej wiedzy na ten temat, chętnie
                        poznam poglądy innych, i stąd moje oczekiwanie i nadzieja na rozwój
                        dyskusji w tym wątku.
              • loraphenus oj solutio solutio, prawnicy nie znaja prawa 23.02.10, 19:35
                bo na przykładzie tego artykułu:

                polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/grzywna-za-placenie-drobnymi,1442614,3286
                wychodzi na to że nie trzeba być idiotą, by nie znać prawnych środków
                płatniczych w Polsce.

                Albo sędzia to nie prawnik,

                chyba że na podstawie najobiektywniejszych z obiektywnych przesłanek okazuje
                się, że bilon nie jest środkiem płatniczym w Polsce.

                A poza tym czy sędziowie powinni znać prawne środki płatnicze w Polsce?

                • 0.9_procent Re: oj solutio solutio, prawnicy nie znaja prawa 23.02.10, 20:33
                  No to bomba.
                  Od dzisiaj odmawiam przyjęcia reszty w bilonie. Będę się domagał
                  banknotu nawet jak zapłacę „dychą” za zakupy na 9,50. A niech mi
                  spróbują nie wydać, to do sądu! ( w Krakowie)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja