practicant
08.04.10, 15:19
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7744853,Pijany_lekarz_przyjmowal_na_dyzurze_malych_pacjentow.html
Kolejny goracy temat na najblizsze 4 tygodnie.Nie,zeby mnie to
denerwowalo-w gruncie rzeczy,raczej nudzi.Znowu bedzie wielkie
zbiorowe trzepanie konia.Owszem-facet byl pijany,nalezy mu sie
kara.Tylko nudna jest ta kolejna "akcja prewencyjna"-wczoraj wielki
reportarz o kardiochirurgu z wyciaganiem wszystkich mozliwych
brudow,dzisiaj to.Jakies nowe strajki sie szykuja,czy co,ze tak o
nas dbaja...?
Ps.Czesto sie mowi,ze lekarz to zawod jak kazdy inny-np.jak
maszynista,bo maszynista,czy kierowca autobusu tez odpowiada za
zycie i zdrowie wielu osob.Jakos z pol roku temu jechalem pociagiem
na trasie przez pol polski.Pijany maszynista w pewnym momencie
zatrzymal pociag,wysiadl,polozyl sie na torach i pijackim mamrotem
stwierdzil,ze pierdzieli i dalej nie jedzie.Jakos-nikt go po sadach
nie ciagal za,cytuje,"narażenie pasazerow na niebezpieczeństwo
utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu",za co-cytujac
dalej "grozi do trzech lat więzienia".
NIGDY nie slyszalem,ze "pijany pan mietek od semaforow...","pijany
pan andrzejek,kierowca tira",czy "pijany dzwigowy" zostal o to-a-to
oskarzony.Widac-w polsce tylko lekarze pija alkohol.A te masy
pijanych polakow rano wracajace z imprez,jak ja jade do pracy,to
pewnie przewidzenia,co gorsza-pewnie w moim pijackim amoku /jestem
lekarzem to pewnie tez pije,prawda?/.Jak juz mowilem-nudne to.I nic
poza tym.