Dodaj do ulubionych

Kolejki upokarzaja lekarzy

24.04.10, 18:10
Kolejki pod gabinetem do lekarzy upokarzaja innych lekarzy, ktorzy stoja w tej
kolejce. Co za bezczelnosc! Te kolejki upokarzaja wszystkich, a nie tylko
lekarzy!
krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7804972,Kolejki__zgodzicie_sie_Panstwo__upokarzaja_lekarzy.html
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 24.04.10, 18:39
      tak sobie czekałem, kto podejmie ten wątek.
      Otóż nie, nie zgadzam się.
      Ani z lekarzami mówiącymi o upokorzeniu lekarzy, ani z Tobą.

      Te kolejki nie upokarzają nikogo.
      Oczywiście zakładam sytuację w której wynikają one z prostej przewagi popytu (merytorycznie uzasadnionego) nad podażą.
      I to jest oczywisty stan w obecnej medycynie, a im doskonalsza medycyna, tym kolejki większe.

      Nie upokarzają nikogo, o ile lekarze robią ile mogą (jako ludzie, jako fachowcy i jako świadczeniodawcy NFZ) by je rozładowywać, we właściwej - merytorycznej - kolejności.

      Sam chciałem ten wątek założyć i zwrócić w nim uwagę na coś innego. Każda grupa zawodowa ma chyba pewne fory u siebie.
      Pracownik kolei jeździ koleją za darmo - choć akurat to się zmienia.
      Pracownik sklepu mięsnego - dawniej po prostu jako jeden z nielicznych miał mięso, teraz wybiera sobie i znajomym lepsze kawałki (wybiera, wiem, że wybiera i wcale się nie dziwię)
      Nauczyciel ma ekstremalnie długi urlop - kompatybilny z wakacjami.
      Ważny pracownik magistratu ma wyremontowaną uliczkę pod swój dom ;-)

      Listę można ciągnąć.
      Życie jest zbiorem zachowań determinowanych przepisami (przestrzeganymi, obchodzonymi lub łamanymi) i społecznymi konwencjami, które w części zgadzają się z przepisami, w części je łamią a w części są obok tych przepisów, uzupełniając je i układając w całość będącą odpowiedzią (jedną z milionów) na pytanie "jak żyć?".
      Wśród tych zachowań istnieje zwyczajowa zgoda na czerpanie określonych korzyści ze swego fachu. Mechanikowi samochodowemu raczej nie zdarzyło się płacić za zmianę opon, choć to kolega je zmieniał. W kolejce pewnie też nie stał.

      Bardzo proszę w ewentualnych odpowiedziach na mój post powstrzymać się od szafowania komunałem o różnicy między operacją raka i wymianą opon, oczywiście ze zjadliwym komentarzem, jak to konował spod smoczej jamy nie dostrzega tej subtelnej różnicy (uwaga oczywiście do wszystkich a nie do Ciebie imponeross).

      Różnicę dostrzegam.

      Patrzę na problem nieco ogólnie i filozoficznie.
      To jest trochę tak jakbyście chcieli przypisywać lekarzom winę za to, że żyją z fachu wiążącego się z czasami ekstremalnym cierpieniem i w ogóle z sytuacjami granicznymi: śmierci, utraty, żałoby, cierpienia fizycznego i psychicznego.
      Tak to jest. Lekarze zarabiają na istnieniu chorób, tyle.
      Jeżeli społeczna umowa obejmuje przyzwolenie na korzystanie ze swojej zawodowej pozycji, to mechanik bez kolejki zmienia opony, a lekarz bez kolejki się leczy.
      Należy tylko nie wykorzystywać tego w sytuacjach skrajnych.
      Autorom uwag o tym, że "uratowanie" lekarza oznacza "wyrok śmierci" dla innego pacjenta, wcześniejszego w kolejce, oznajmiam, że to nie takie proste. Lekarze dla ratowania lekarza mogą poświęcić np. swój prywatny czas pracując (nawet operując) za darmo po godzinach itp.
      • imponeross Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 24.04.10, 23:16
        pct3 napisał:

        ...
        > Te kolejki nie upokarzają nikogo.
        > Oczywiście zakładam sytuację w której wynikają one z prostej przewagi popytu
        (m
        > erytorycznie uzasadnionego) nad podażą.
        > I to jest oczywisty stan w obecnej medycynie, a im doskonalsza medycyna, tym
        ko
        > lejki większe.
        ...

        Bzdura, kolejki wynikaja ze zlej organizacji pracy i jak najbardziej
        upokarzaja. Za dluga kolejka zawsze upokarza.
        • judymostachanowiec Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 25.04.10, 00:39
          imponeross napisał:
          > Bzdura, kolejki wynikaja ze zlej organizacji pracy i jak najbardziej
          > upokarzaja. Za dluga kolejka zawsze upokarza.

          Wielce to pan fikuśnie i trafnie zauważył, że kolejki biorą się ze złej
          organizacji pracy! I z niczego innego, otóż to!
          Bo na przykład (dla przykładu) na takiej sobie Słowacji lud (nie)pracujący miast
          i wsi odkąd zaczął ponosić straszilwy i nie do udźwignięcia ciężar wprowadzonych
          przez neoliberałów dopłat do porad lekarskich (znaczy się konowalskich, pardon)
          o wartości około (i aż!) jednego małego piwa, kolejki były natychmiast znikły!

          Tak oto nieludzcy, a bezduszni liberałowie, utrudnili wielkiej przezacności
          Cyganom i innym nieskalanym pracą obywatelom Republiki Słowackiej, dostęp do
          onych ohydnych, łasych na napiwki konowałów, a w rewanżu sami przekonali się, że
          prześladowani przedstawiciele ludu bez konowałów żyć mogą. Godna podkreślenia
          jest wielka godność słowackiego ludu, który dumnie wzgardził był konowalskim
          motłochem i gardzi nadal,podobnie jak pan uważając, że za długie kolejki (czyli
          właściwie wszystkie) zawsze upokarzają.

          Fascynujące jest także panskie przekonanie, że konoowały nie powinne innych
          konowałów do kolejek (w polskich, ojczyźnianych warunkach) przed ludem
          wpuszczać... Zgadzam się całkowicie!
          Jakżeby to być mogło, że babcia klozetowa, której czas jak wiadomo jest
          bezcenny, miałaby czekać ze swoimi trwającymi 5 lat upławami w kolejce przed
          lekarką z zagrożoną ciążą! To byłby koniec świata.
          • imponeross zla organizacja w sluzbie zdrowia 25.04.10, 19:43
            judymostachanowiec napisał:

            ...
            > Bo na przykład (dla przykładu) na takiej sobie Słowacji lud (nie)
            pracujący mias
            > t
            > i wsi odkąd zaczął ponosić straszilwy i nie do udźwignięcia ciężar
            wprowadzonyc
            > h
            > przez neoliberałów dopłat do porad lekarskich (znaczy się
            konowalskich, pardon)
            > o wartości około (i aż!) jednego małego piwa, kolejki były
            natychmiast znikły!
            ...

            Oczywiscie, ze powinny byc doplaty! Niech to bedzie 5 zl., ale
            powinno sie zaplacic. Oczywiscie do jakiejs kwoty na rok ustalonej
            odgornie, powyzej tej kwoty by sie nie placilo. To, ze w polskiej
            sluzbie zdrowia nie ma doplat (udzialu wlasnego) to wlasnie przejaw
            zlej organizacji w sluzbie zdrowia.

            Nie zmienia to faktu, ze tej kolejce powinni stac WSZYSCY -
            niezaleznie od tego czy ktos jest lekarzem czy nie. Wpychanie sie
            bez kolejki to zwykle chamstwo i bezczelnosc.
            • pct3 Re: zla organizacja w sluzbie zdrowia 25.04.10, 19:51
              To, ze w polskiej sluzbie zdrowia nie ma doplat (udzialu wlasnego) to wlasnie przejaw zlej organizacji w sluzbie zdrowia.

              Mam wrażenie że przypisujesz systemowi nie jego winy.
              Organizacja systemu choćby na najwyższym poziomie tej organizacji (prezes NFZ i jego zarządzenia) to jest co najmniej szczebel niżej niż poziom decyzyjny władny wprowadzić współpłacenie.
              Czyli - zarzucasz systemowi to że jest w Polsce - to jest winą systemu nazywaną przez Ciebie "złą organizacją". System nie ma możliwości wprowadzenia odpłatności.
              To jest jakbyś zarzucał sprzątaczce że podłoga się brudzi. Można sprzątaczce zarzucić złe jej umycie, ale zarzucanie jej tego, że się brudzi przez używanie - jest absurdalne. Można zarządzić, by po podłodze nikt nie chodził (choć i tak kurz osiądzie) - ale to nie sprzątaczka może podjąć decyzję o zakazie chodzenia.

              Wpychanie sie bez kolejki to zwykle chamstwo i bezczelnosc.

              po pierwsze, nikt się nie wpycha.
              po drugie, to jest społeczny usus a nie chamstwo. Wszyscy to robią w swojej branży. Ja nie mam pretensji do mechanika że przede mną i za darmo wymienią mu kumple opony w aucie.
            • radeberger Re: zla organizacja w sluzbie zdrowia 25.04.10, 22:10
              imponeross napisał:

              > Nie zmienia to faktu, ze tej kolejce powinni stac WSZYSCY -
              > niezaleznie od tego czy ktos jest lekarzem czy nie. Wpychanie sie
              > bez kolejki to zwykle chamstwo i bezczelnosc.

              tak - jestem za! raki jelita grubego niech czekają cierpliwie, aż sie kolejka panienek z IBS rozładuje na kolonoskopie

              zawałowcy niech czekają za paniami "po receptę"

              każdemu równo - każdemu gówno!
              • st.lucas Re: zla organizacja w sluzbie zdrowia 28.04.10, 22:34
                radeberger napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > > Nie zmienia to faktu, ze tej kolejce powinni stac WSZYSCY -
                > > niezaleznie od tego czy ktos jest lekarzem czy nie. Wpychanie
                sie
                > > bez kolejki to zwykle chamstwo i bezczelnosc.
                >
                > tak - jestem za! raki jelita grubego niech czekają cierpliwie, aż
                sie kolejka p
                > anienek z IBS rozładuje na kolonoskopie
                >
                > zawałowcy niech czekają za paniami "po receptę"
                >
                > każdemu równo - każdemu gówno!

                I to jest sedno sprawy: Lekarz po porade do lekarza z g... nie
                przychodzi. A inni pacjenci - owszem.

                Jezeli juz lekarz potrzebuje pomocy innego lekarza, to nie jest
                to blachy przypadek (co zasugerowal juz judymostachanowiec).
                A ponadto w interesie spolecznym lezy pierwszenstwo "obslugi"
                dla tych, co "obsluguja" innych.
                (Analogiczna po trosze zaleznosc jak z zasada ratowania po pierwsze
                ratownika.)

                Chcialbym jednak zwrocic uwage na jeszcze 1 aspekt sprawy,
                zaznaczony juz przez obsa: kolezenski zwyczaj.
                Nie stoi on wcale w sprzecznosci z interesem innych pacjentow!
                Bo w dobrze pojmowanym interesie pacjentow jest wysoki poziom
                kultury, kolezenstwo i wspolpraca pomiedzy lekarzami.

                Dobra wspolpraca, kolezenstwo lekarskie ostatecznie procentuje jako
                dobra opieka lekarska nad wszystkimi chorymi.

                A dobrzy lekarze na pewno nie odsuna rzeczywiscie jakiegos
                dramatycznego przypadku na potem i nie beda zajmowac sie
                swoja "samopomoca" - bo sa wlasnie dobrymi lekarzami.
                "Nie moze byc dobrym lekarzem, kto nie jest dobrym czlowiekiem."
            • st.lucas Re: zla organizacja w sluzbie zdrowia 01.05.10, 12:16
              imponeross napisał:

              > Oczywiscie, ze powinny byc doplaty!

              Czy ja snie?
              Czy Pan zrozumial wreszcie, ze nalezy zalegalizowac honoraria?!

              > Niech to bedzie 5 zl., ale powinno sie zaplacic.

              Sen trwal krotko... 5zl z honorem nie ma nic wspolnego.
              5zl. to obrazanie lekarza.

              > Oczywiscie do jakiejs kwoty na rok ustalonej
              > odgornie, powyzej tej kwoty by sie nie placilo. To, ze w polskiej
              > sluzbie zdrowia nie ma doplat (udzialu wlasnego) to wlasnie
              przejaw
              > zlej organizacji w sluzbie zdrowia.

              Brawo, jednak nie jest Pan niekumaty.

              > Nie zmienia to faktu, ze tej kolejce powinni stac WSZYSCY -
              > niezaleznie od tego czy ktos jest lekarzem czy nie. Wpychanie sie
              > bez kolejki to zwykle chamstwo i bezczelnosc.

              WPYCHANIE sie do kolejki jest oczywistym chamstwem i bezczelnoscia.
              Lekarz jednak nie ma stac w kolejce (i sie wpychac), ale ma w ogole
              w niej nie stac i jego kolega POWINIEN go przyjac poza kolejnoscia
              (kolejka).

              Tak jest lepiej dla wszystkich, i lekarzy, i pacjentow.
        • pct3 Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 25.04.10, 13:32
          niewiele zrozumiałeś z mojego postu.

          Co do upokarzania w kolejkach.
          Kolejki też wynikają ze złej organizacji pracy.
          Ale idąc Twoją drogą myślenia - jak rozumiem uważasz że każda kolejka jest niezasadna - to znowu kłania się niestety logika.
          To pacjenci a nie lekarze tworzą kolejki.
          Nie mówię o pacjentach niesłusznie odesłanych. Nie mówię o pacjentach którzy mają pilne do leczenia schorzenie a wyczerpały się limity. Mówię o najzwyklejszych sytuacjach. Choćby takich, że na SORZe są 3 złamane nogi, a jeden ortopeda. Jak dobrze pójdzie trzecia złamana noga czekać będzie na zaopatrzenie kilka godzin.
          Wniosek z Twojego rozumowania: lekarze (poza tym że winni są plamom na słońcu, przegranej piłkarzy i złej pogodzie na wakacjach - to już wiemy od innych) są także winni temu że pacjenci chorują.
          Nie mówię o powikłaniach czy przedłużającym się leczeniu.
          Mówię o tym, że to lekarz jest winny że trzecia osoba czeka w kolejce ze złamaną nogą.
          Skoro nie powinno być kolejek to osoba ze złamaną nogą powinna być zaopatrzona, a poczekalnia pusta. Jeżeli ktokolwiek czeka w poczekalni, to z winy lekarza, bo on jest zamieszany w sprawę.
          To lekarz jest winny temu że druga i trzecia osoba czeka w kolejce. Źle zorganizował pracę. Gdyby zorganizował dobrze, to druga osoba złamałaby nogę 2 godziny po pierwszej, a trzecia 5 godzin po pierwszej.
          Tak, lekarze są winni wszystkiemu.
          Ale to żadne odkrycie. Częstujecie nas tym codziennie. Potem jest tylko przedziwne pytanie skąd nasza frustracja. Niepojęte skąd, doprawdy, niepojęte.

          • imponeross Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 25.04.10, 19:45
            pct3 napisał:

            > niewiele zrozumiałeś z mojego postu.
            >
            > Co do upokarzania w kolejkach.
            > Kolejki też wynikają ze złej organizacji pracy.
            > Ale idąc Twoją drogą myślenia - jak rozumiem uważasz że każda
            kolejka jest nie
            > zasadna - to znowu kłania się niestety logika.
            > To pacjenci a nie lekarze tworzą kolejki.
            ...

            Niewazne. Jesli juz jest kolejka to maja w niej stac WSZYSCY,
            wpychanie sie poza kolejke z tego powodu, ze sie jest lekarzem, to
            chamstwo.
            • pct3 Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 25.04.10, 19:55
              wpychanie sie poza kolejke z tego powodu, ze sie jest lekarzem, to
              chamstwo.


              Po pierwsze nikt się nie wpycha.
              Po drugie to usus, jak napisałem wyżej. Przyjęty sposób postępowania, że lekarz ma usługi innego lekarza za darmo, dawniej miał także leki za darmo, i że raczej nie czeka.
              Magistrat ma za darmo wejścia na atrakcyjne imprezy kulturalne.
              Mechanik ma za darmo i bez kolejki naprawę auta.
              Itd.
              Nazywając to "chamstwem" wszystkich (a w każdym razie ludzi z każdej dziedziny życia i działalności) określasz "chamami". Skoro wszyscy - albo większość - to chamy, w takim razie statystycznie staje się to normą, więc nie ma się czym przejmować.
                  • claratrueba Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 26.04.10, 09:11
                    Niezależnie od rozważań "w jakim stopniu kolejki są winą lekarzy" - w moim
                    mieście to głownie "braku lekarzy" rozważania uważam za czysto teoretyczne. Po
                    prostu- nie dotyczą lekarzy. Kolega nie znajdzie czasu by kolegę przyjąć albo
                    żona kolegi albo mąż koleżanki? Byłoby to chyba jedyne takie środowisko.
                    Każdy, komu zdarzyło sie utknąć na lotnisku przeżył zapewne podobne emocje- juz
                    jest miejsce w samolocie! No niestety, dla pilotów Lufthansy. Może w teraz sie
                    uda- gdzie tam, stewardessy z Thai. I tak trzy dni- bo linii lotniczych nie brakuje.
                    A pozwolenie na budowę krewny i znajomu urzędnika dostaje w "trzy dni z
                    dzisiem", zwykły petent- szkoda gadać.
                    • st.lucas Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 28.04.10, 22:41
                      Jak zwykle slowa uznania za zdrowy rozsadek.
                      Dodam tylko tyle, ze nawet za komuny OFICJALNIE (byl przepis)
                      sluzba zdrowia byla obslugiwana przez sluzbe zdrowia poza
                      kolejnoscia.
                      Ba! Nawet w kolejce w aptece zupelnie przepisowo pracownicy sluzby
                      zdrowia stac nie musieli. Czemu? BO ich czas BYL bezcenny.
                      Nawet za komuny...
              • studmw Re: Kolejki upokarzaja lekarzy 26.04.10, 11:48
                Ze sie tylko wtrace do dyskusji, "Skoro wszyscy - albo większość - to
                chamy, w takim razie statystycznie staje się to normą, więc nie ma się czym przejmować." to zdanie jest troche przerazajace, ale niestety dobrze oddaje nastawienie wielu osob do zycia i jest wspolodpowiedzialne za spadek poziomu kultury w spoleczenstwie. Nie mowie tu konkretnie o lekarzach stojacych w kolejkach, bo to sie odbywa jak napisala claratreuba, najczesciej po godzinach u kolegi. Chodzi mi o ogolna akceptacje zjawisk powszechnie znanych kiedys jako szkodliwe, chamskie, czy tez zwyczajnie niedopuszczalne. Konsekwencje rozciagaja sie na wszystkie dziedziny zycia, od "tu pisze" (sic!), przez "spolecznie zalegalizowane" chamstwo wobec lekarzy, po pseudokulture polityczna.
                Mam nadzieje ze zdania tego, pct3, uzyles ironicznie, ale w kazdym razie wzbudzilo we mnie taka gorzka refleksje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka