Dodaj do ulubionych

Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano.

03.07.10, 15:47
Najpierw grubo zarobić, potem leczyć.

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8095315,Szpital_na_Solcu_zarabial_kosztem_pacjentow__Nielegalnie.html
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 15:48
      Albo sprawdź sobie w słowniku co to jest prywatyzacja, albo nie manipuluj.
      • w.i.l Denerwuje mnie gdy ludzie PO myślą, że obywatel 03.07.10, 16:07
        jest kompletnym durniem i jak PO robi prywatyzację (np. szpital
        zleca zakładanie pacjentom gispu prywatnej firmie, która stara się
        kantować ich na max) to się na tym nie poznają.
        Gdy ktoś wytyka to palcem, to po prostu oskarża się go
        o "manipulację", "fałszywe pomówienia" itp.
        Ostatecznie można mu wytknąć, że jest wstecznikiem i
        przedstawicielem ciemnogrodu.
        Tylko bowiem PO wie co to jest prywatyzacja i jak będzie trzeba to
        się do tego przyzna.
        A jak nie - to nie.

        "To ja decyduję kto jest Żydem!" - Hermann Goering.

        Tego typu postawienie sprawy znacznia ułatwia okłamywanie ludności i
        robienie jej wody z mózgu przez propagandzistów PO.
        • snajper55 Re: Denerwuje mnie gdy ludzie PO myślą, że obywat 03.07.10, 17:10
          w.i.l napisał:

          > jest kompletnym durniem i jak PO robi prywatyzację (np. szpital
          > zleca zakładanie pacjentom gispu prywatnej firmie, która stara się
          > kantować ich na max) to się na tym nie poznają.

          Czy tu szpital komuś zlecił zakładanie lekkiego gipsu ? Nie.

          > Gdy ktoś wytyka to palcem, to po prostu oskarża się go
          > o "manipulację", "fałszywe pomówienia" itp.

          Wystarczy nie manipulować i nie pomawiać.

          S.
          • w.i.l Twoja bezczelność przekracza granice 03.07.10, 17:27
            Szpital właśnie zlecił zakładanie gipsu prywaciarzowi.
            • snajper55 Re: Twoja bezczelność przekracza granice 03.07.10, 17:51
              w.i.l napisał:

              > Szpital właśnie zlecił zakładanie gipsu prywaciarzowi.

              Nie. Szpital zatrudnił gipsiarza do nakładania zwykłego gipsu. Gipsiarz sobie
              dorabia proponując usługę nie wchodzącą w skład oferty szpitala, czyli nałożenie
              lekkiego gipsu. To nie szpital zarabia, tylko on.

              S.
            • slav_ Re: Twoja bezczelność przekracza granice 03.07.10, 17:56
              Szpital wcale nie "zlecił założenia gipsu prywaciarzowi".
              "plastik" został założony wyłącznie na wniosek pacjenta - było to wybór pacjenta, od szpitala "plastiku" by nie dostał bo jest droższy niż zwykły gips
              Pacjentowi wcale nie przeszkadzało "zakładanie przez prywaciarza" tylko CENA - chciałby taniej. "prywaciarz" ma po tyle po ile ma i nie ma ochoty sprzedawać "taniej"

              myślę że efektem skargi będzie... zakaz zakładania "lekkiego gipsu" "przez prywaciarza". Będzie taniej i "demokratycznie" co z pewnością ucieszy pacjentów z perspektywą kilku tygodni w gipsie.
    • zoil44elwer Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 15:53
      W sprywatyzowanej stomatologii to się dopiero dzieją cuda.Na jakie "bezpłatne"
      zabiegi można tam liczyć?
      • olga_w_ogrodzie Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 16:23
        zoil44elwer napisał:

        > W sprywatyzowanej stomatologii to się dopiero dzieją cuda.Na
        jakie "bezpłatne"
        > zabiegi można tam liczyć?

        nie wiem czy mówisz o publicznej służbie zdrowia, ale w przychodni
        stomatologicznej blisko mego domu m.in. na : usunięcie zęba,
        znieczulenie, leczenie - założenie opatrunku, założenie plomby,
        usunięcie kamienia.
        płaci się za materiał na plombę, ale nie za każdy.
        zdaje się, że za amalgamat nie.

    • 1tobi Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 16:00
      w.i.l napisał:

      > Najpierw grubo zarobić, potem leczyć.
      >
      > poddaj się eutanazji /oczywiście w Szwajcarii/ bo ratować cię już nie można.
    • zgred-zisko Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 16:49
      Tak trzymać. Obywatelu, jeśli chcesz mieć lekki opatrunek kup go sobie
      w aptece i sam sobie załóż.
    • snajper55 Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 17:15
      NFZ nie refunduje lekkiego gipsu, dlatego nikt w ramach ubezpieczenia na lekki
      gips liczyć nie może. Jeśli ktoś chce jednak za lekki gips zapłacić, to jest to
      jego decyzja. Czy to jest naprawdę zbyt trudne do zrozumienia ? Za drogo ? To
      proszę sobie znaleźć miejsce, gdzie jest taniej. To jest wolny rynek.

      S.
      • w.i.l Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niezależ- 03.07.10, 17:32
        nie jaki gips założono. Tak oświadcza NFZ.
        A po drugie ten lekki nie kosztuje realnie 240 zł tylko znacznie
        mniej.
        Prywaciarz monopolista wynajety przez ten szpital oszukuje chorych
        licząc na ich bezradność.
        A z zachowania dyrektora wynika, że ten go kryje.
        Wypowiedz snajpera55 to typowe oszustwo ludzi z PO w kwestii
        stosunkó panujących w szpitalach.
        • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 17:49
          w.i.l napisał:

          > nie jaki gips założono. Tak oświadcza NFZ.

          NFZ płaci za gips i jego nałożenie. Nie płaci za lekki gips.

          > A po drugie ten lekki nie kosztuje realnie 240 zł tylko znacznie
          > mniej.

          Co to znaczy "realnie" ? Kosztuje realnie tyle, ile klient płaci. Ile realnie
          kosztuje szynka ?

          > Prywaciarz monopolista wynajety przez ten szpital oszukuje chorych
          > licząc na ich bezradność.

          Jaki monopolista ? Mówisz o gipsiarzu zatrudnionym przez szpital do zakładania
          zwykłego gipsu ? Tylko on ma lekki gips ? Nikogo nie oszukuje. Taka u niego jest
          cena. Jeśli ktoś nie chce, to bierze zwykły gips lub bidzie do konkurencji.

          > A z zachowania dyrektora wynika, że ten go kryje.

          A w jakiż sposób go kryje ? Ukrywa fakt zakładania lekkiego gipsu ?

          > Wypowiedz snajpera55 to typowe oszustwo ludzi z PO w kwestii
          > stosunkó panujących w szpitalach.

          A w którym miejscu oszukuję ? Pokaz, proszę, konkretnie.

          S.
          • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 17:58
            snajper55 napisał:

            > Co to znaczy "realnie" ? Kosztuje realnie tyle, ile klient płaci.
            > Ile realnie kosztuje szynka ?

            Szynka realnie kosztuje 34 zł. Ale jeśli chce pan jadalną, to trzeba zapłacić
            280 zł. Możesz nie kupować. Z niezagipsowana noga podobnie - da się z tym żyć.
            • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 18:11
              > 280 zł. Możesz nie kupować. Z niezagipsowana noga podobnie - da się z tym żyć.

              bez manipulacji - zwykłego gipsu nikt pacjentowi nie podmówił

              nikt nie kazał pacjentowi kupować tego "lekkiego gipsu",
            • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 18:12
              oby.watel napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Co to znaczy "realnie" ? Kosztuje realnie tyle, ile klient płaci.
              > > Ile realnie kosztuje szynka ?
              >
              > Szynka realnie kosztuje 34 zł. Ale jeśli chce pan jadalną, to trzeba zapłacić
              > 280 zł. Możesz nie kupować. Z niezagipsowana noga podobnie - da się z tym żyć.

              Można wziąć zwykły gips. Całkiem gratis w ramach ubezpieczenia. Jest to przewaga
              gipsu nad szynką, za którą trzeba jednak zapłacić.

              S.
              • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 03.07.10, 18:37
                > snajper55 napisał:

                > Można wziąć zwykły gips. Całkiem gratis w ramach ubezpieczenia.
                > Jest to przewaga gipsu nad szynką, za którą trzeba jednak
                > zapłacić.

                Analogia pełna. W sklepie szynka też nie ma ceny, a kupujący nie dostaje ani
                paragonu, ani faktury.
                • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 01:48
                  oby.watel napisał:

                  > Analogia pełna. W sklepie szynka też nie ma ceny, a kupujący nie dostaje ani
                  > paragonu, ani faktury.

                  Za zwykły gips też nie dostaniesz paragonu ani faktury. Do tego jest on darmo w
                  ramach ubezpieczenia.

                  S.
                  • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 11:01
                    snajper55 napisał:

                    > Za zwykły gips też nie dostaniesz paragonu ani faktury. Do tego
                    > jest on darmo w ramach ubezpieczenia.

                    Za zwykły gips nie dostaję paragonu ani faktury, bo za niego nie płacę. W
                    przeciwieństwie do niezwykłego. Ale w sumie racja. Jeśli da się pacjenta
                    oskubać, to czemu tego nie zrobić, skoro można bez konsekwencji? System jest
                    jaki jest, a partia dba tylko o to, by za te darmowe "usługi" wszyscy płacili
                    coraz wyższe składki...
                    • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 15:16
                      oby.watel napisał:

                      > Za zwykły gips nie dostaję paragonu ani faktury, bo za niego nie płacę. W
                      > przeciwieństwie do niezwykłego. Ale w sumie racja. Jeśli da się pacjenta
                      > oskubać, to czemu tego nie zrobić, skoro można bez konsekwencji? System jest
                      > jaki jest, a partia dba tylko o to, by za te darmowe "usługi" wszyscy płacili
                      > coraz wyższe składki...

                      Coś mi się słownictwo komunistów przypomina. Zły prywaciarz skubie biednego
                      kupującego. Do tego bez konsekwencji. Straszne.

                      S.
                      • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 16:08
                        snajper55 napisał:

                        > Coś mi się słownictwo komunistów przypomina. Zły prywaciarz skubie
                        > biednego kupującego. Do tego bez konsekwencji. Straszne.

                        cHYLĘ CZOŁA PRZED BŁYSKOTLIWOSCIA I POLOTEM. i OCZYWIŚCIE
                        • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 16:13
                          I poszło z włączonym CapsLockiem. No to jeszcze raz z wyłączonym.

                          Chylę czoła przed błyskotliwością i polotem. I właściwymi skojarzeniami. Z tą
                          różnicą, że komuniści prywaciarzy mieli za złodziei, a Ty złodziei za
                          prywaciarzy. No ale kto by się takimi drobiazgami przejmował.
                          • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 17:28
                            oby.watel napisał:

                            > I poszło z włączonym CapsLockiem. No to jeszcze raz z wyłączonym.
                            >
                            > Chylę czoła przed błyskotliwością i polotem. I właściwymi skojarzeniami. Z tą
                            > różnicą, że komuniści prywaciarzy mieli za złodziei, a Ty złodziei za
                            > prywaciarzy. No ale kto by się takimi drobiazgami przejmował.

                            Ktoś, kto oferuje jakiś towar czy usługę nie okrada korzystającego z jego
                            propozycji. Niezależnie od ceny jakiej sobie zażyczy.

                            S.
                            • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 17:57
                              Starsi ludzie pamiętają :-) bo sprawa była dość głośna

                              Był sobie w czasach PRL-u taki prosty człowiek który wymyślił sobie „biznes”.
                              Otóż wstawał wcześnie rano i na rowerze jechał do sąsiedniej miejscowości gdzie
                              był sklep (starsi ludzie pamiętają czasy gdy były miejscowości bez sklepów) i
                              gdzie przywozili pieczywo. Pieczywo to przywoził do swojej miejscowości (w
                              której nie było sklepu) i sprzedawał.

                              Wszyscy byli zadowoleni - człowiek bo zarabiał parę złotych i mieszkańcy
                              miejscowości którzy nie musieli wcześnie rano wstawać i jechać po pieczywo bo
                              jechali do pracy a w południe już pieczywa nie było (starsi ludzie pamiętają
                              taki czasy gdy po południu nie było już można kupić chleba).

                              Ale sprawę zauważyła Władza Ludowa bo ten człowiek – o zgrozo – sprzedawał to
                              pieczywo drożej niż kupował i Władza Ludowa uznała że to niemoralne i wyzysk bo
                              pieczywo ma swoją cenę i za taka cenę obywatele mają prawo pieczywo kupić.
                              Człowieka aresztowano.
                              Nie pamiętam jaki był finał „prawny” tej sprawy ale na pewno ten człowiek do
                              swojego przestępczego „procederu” już nie wrócił.

                              Czytając komentarze pod notką dotyczącą tego zdarzenia mam nieodparte wrażenie
                              że „Władza Ludowa” ma się u nas w najlepsze.

                              Gdyby ktoś miał wątpliwości - historyjka jest PRAWDZIWA.
                              • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 18:24
                                slav_ napisał:

                                > Gdyby ktoś miał wątpliwości - historyjka jest PRAWDZIWA.

                                Jak najbardziej jest prawdziwa. Wstawał rano, kupował bułki i jechał z nimi pod
                                hutę, gdzie sprzedawał po parę groszy drożej. To był przykład groźnego
                                spekulanta, przez którego sklepowe półki świeciły pustkami.

                                To oczywista oczywistość, że podany przykład jest identyczny z omawianym
                                przypadkiem.

                                Ale znam lepszy, będący bliższą analogią. Z ciemnego zaułka wychodzi biznesmen i
                                zwraca się do przechodnia zachrypniętym głosem - Panie, kup pan cegłę! Wszyscy
                                kupowali bez targowania się.

                                > Ktoś, kto oferuje jakiś towar czy usługę nie okrada korzystającego
                                > z jego propozycji. Niezależnie od ceny jakiej sobie zażyczy.
                                • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 18:51
                                  > To oczywista oczywistość, że podany przykład jest identyczny z omawianym
                                  > przypadkiem.

                                  Użyłem go bo doskonale pasuje.
                                  Oczywiście nie musisz wierzyć w moje zapewnienia o jej prawdziwości.
                                  • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 19:23
                                    Oby.watel.napisał:

                                    > Jak najbardziej jest prawdziwa.

                                    slav_ odpisał w charakterystyczny dla siebie sposób:

                                    > Oczywiście nie musisz wierzyć w moje zapewnienia o jej
                                    > prawdziwości.

                                    Co bym nie napisał, to i tak wiadomo lepiej jak to należy rozumieć.
                                • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 18:57
                                  > To oczywista oczywistość, że podany przykład jest identyczny z omawianym
                                  > przypadkiem.

                                  Ale numer, znalazłem! Oczywiście nie pamiętałem tych szczegółów.
                                  akapit "Rymarz"

                                  bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,100521,7885840,Jadalo_sie_w_PRL_u__Czesc_2.html
                              • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 19:13
                                slav_ napisał:

                                > Starsi ludzie pamiętają :-) bo sprawa była dość głośna
                                >
                                > Był sobie w czasach PRL-u taki prosty człowiek który wymyślił sobie „bizn
                                > es”.
                                > Otóż wstawał wcześnie rano i na rowerze jechał do sąsiedniej miejscowości gdzie
                                > był sklep (starsi ludzie pamiętają czasy gdy były miejscowości bez sklepów) i
                                > gdzie przywozili pieczywo. Pieczywo to przywoził do swojej miejscowości (w
                                > której nie było sklepu) i sprzedawał.
                                >
                                > Wszyscy byli zadowoleni - człowiek bo zarabiał parę złotych i mieszkańcy
                                > miejscowości którzy nie musieli wcześnie rano wstawać i jechać po pieczywo bo
                                > jechali do pracy a w południe już pieczywa nie było (starsi ludzie pamiętają
                                > taki czasy gdy po południu nie było już można kupić chleba).
                                >
                                > Ale sprawę zauważyła Władza Ludowa bo ten człowiek – o zgrozo – spr
                                > zedawał to
                                > pieczywo drożej niż kupował i Władza Ludowa uznała że to niemoralne i wyzysk bo
                                > pieczywo ma swoją cenę i za taka cenę obywatele mają prawo pieczywo kupić.
                                > Człowieka aresztowano.
                                > Nie pamiętam jaki był finał „prawny” tej sprawy ale na pewno ten cz
                                > łowiek do
                                > swojego przestępczego „procederu” już nie wrócił.
                                >
                                > Czytając komentarze pod notką dotyczącą tego zdarzenia mam nieodparte wrażenie
                                > że „Władza Ludowa” ma się u nas w najlepsze.
                                >
                                > Gdyby ktoś miał wątpliwości - historyjka jest PRAWDZIWA.

                                Pamiętam tę historię. Jeden z uczestników tego forum pewnie by napisał, że ten
                                złodziej prywaciarz żerował na tym, że ludzie chcieli jeść świeże bułki.

                                S.
                                • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 19:23
                                  snajper55 napisał:

                                  > Pamiętam tę historię. Jeden z uczestników tego forum pewnie by
                                  > napisał, że ten złodziej prywaciarz żerował na tym, że ludzie
                                  > chcieli jeść świeże bułki.

                                  Masz na myśli moderatora?
                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 21:14
                                    oby.watel napisał:

                                    > snajper55 napisał:
                                    >
                                    > > Pamiętam tę historię. Jeden z uczestników tego forum pewnie by
                                    > > napisał, że ten złodziej prywaciarz żerował na tym, że ludzie
                                    > > chcieli jeść świeże bułki.
                                    >
                                    > Masz na myśli moderatora?

                                    Nie, to nie moderator twierdził, że ktoś, kto sprzedaje lekki gips żeruje na
                                    cudzym nieszczęściu.

                                    S.
                                    • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 22:28
                                      snajper55 napisał:

                                      > Nie, to nie moderator twierdził, że ktoś, kto sprzedaje lekki gips
                                      > żeruje na cudzym nieszczęściu.

                                      Nie? To ciekawe. To kto nie tylko nie potępia żerowania, ale wręcz je gloryfikuje?

                                      > Nie widzę nic złego w żerowaniu lekarzy na ludzkiej chorobie,
                                      > w żerowaniu sklepikarzy na ludzkim głodzie czy żerowaniu
                                      > przedsiębiorców pogrzebowych na ludzkiej śmierci.
                                      • practicant Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 22:40
                                        oby.watel napisał:

                                        > Nie? To ciekawe. To kto nie tylko nie potępia żerowania, ale wręcz je
                                        gloryfiku
                                        > je?

                                        Taaak,ale juz wyludzanie od znajomych lekarzy recept i darmowych
                                        konsultacji jest przeciez ok...
                                        • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 23:25
                                          practicant napisał:

                                          > Taaak,ale juz wyludzanie od znajomych lekarzy recept i darmowych
                                          > konsultacji jest przeciez ok...

                                          Tak uważasz? A wypisywanie darmowych recept rodzinie i znajomym lekarza?
                                          • practicant Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 04.07.10, 23:36
                                            oby.watel napisał:

                                            > practicant napisał:
                                            >
                                            > > Taaak,ale juz wyludzanie od znajomych lekarzy recept i darmowych
                                            > > konsultacji jest przeciez ok...
                                            >
                                            > Tak uważasz? A wypisywanie darmowych recept rodzinie i znajomym
                                            lekarza?

                                            Rozumiem,ze mechanik nie moze sobie samemu naprawic auta...?A o
                                            znajomych wlasnie pisalem wyzej,nie odwracaj kota ogonem,z laski
                                            swojej.
                                      • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 12:58
                                        oby.watel napisał:

                                        > Nie? To ciekawe. To kto nie tylko nie potępia żerowania, ale wręcz je gloryfiku
                                        > je?

                                        To po prostu nie jest żerowanie. Tak jak sprzedawanie chleba nie jest żerowaniem
                                        na cudzym głodzie, sprzedawanie trumien nie jest żerowaniem na cudzej śmierci a
                                        bycie na rencie czy emeryturze nie jest żerowaniem na cudzej pracy.

                                        S.
                                        • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 13:52
                                          snajper55 napisał:

                                          > To po prostu nie jest żerowanie. Tak jak sprzedawanie chleba nie
                                          > jest żerowaniem na cudzym głodzie, sprzedawanie trumien nie jest
                                          > żerowaniem na cudzej śmierci a bycie na rencie czy emeryturze nie
                                          > jest żerowaniem na cudzej pracy.

                                          Rozumiem, że rozum dyktuje Ci takie oto rozumowanie - skoro piekarz piecze chleb
                                          i na tym zarania, co nie jest żerowaniem, bo nie jest, to żądanie od
                                          umierającego z głodu zabłąkanego na pustyni za tenże chleb trzech tysięcy
                                          dolarów (celowo przejaskrawiam dla większej jasności wywodu) też nie jest
                                          żerowaniem. Nie jest też zgodnie z tym rozumowaniem żerowanie na krzywdzie ludzi
                                          doświadczonych powodzią, czyli tak zwane szabrowanie. Lub raczej - by być w
                                          zgodzie z podobnym rozumieniem zasad wolnego rynku - proponowanie, że za
                                          określoną kwotę nic z zalanego mieszkania nie stanie się własnością oferenta usługi.

                                          Ale ta niepojęta i uporczywa obrona nieetycznych zachowań może mieć też źródło w
                                          lukach w wykształceniu. Oto więc definicja słowa, o które toczy się spór:

                                          żerować
                                          «o ludziach: wykorzystywać kogoś lub sytuację, w jakiej ktoś się znalazł»
                                          • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 15:21
                                            Pacjent w szpitalu nie umierał z głodu, tylko wolał od chleba bułkę. Oferowanie
                                            mu tej bułki za dowolnie wysoką cenę nie jest żerowaniem.

                                            S.
                                            • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 15:45
                                              No oczywiście! Po prostu nie jest! Ponieważ mądry mądrzejszemu ustępuje, więc
                                              chylę czoła i przyznaję rację. Żądanie od pacjenta ze złamaną nogą równowartości
                                              dziesięciokrotnej ceny opatrunku nie jest żerowaniem na nieszczęściu i
                                              wykorzystywaniem sytuacji. Kto uważa inaczej nie jest godzien miana idioty.
                                              • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 16:59
                                                oby.watel napisał:

                                                > Żądanie od pacjenta ze złamaną nogą równowartości
                                                > dziesięciokrotnej ceny opatrunku nie jest żerowaniem na nieszczęściu i
                                                > wykorzystywaniem sytuacji. Kto uważa inaczej nie jest godzien miana idioty.

                                                Miło mi, że się w pełni zgadzamy.

                                                S.
                                          • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 16:27
                                            > i na tym zarania, co nie jest żerowaniem, bo nie jest, to żądanie od
                                            > umierającego z głodu zabłąkanego na pustyni za tenże chleb trzech tysięcy
                                            > dolarów (celowo przejaskrawiam dla większej jasności wywodu) też nie jest
                                            > żerowaniem.

                                            Nie wiem czy robisz to świadomie czy nie rozumiesz co piszesz ale spróbuje wytłumaczyć.

                                            Przykład "umierającego na pustyni z braku chleba" używasz do opisu sytuacji klienta sklepu z pieczywem.

                                            W tej sytuacji NIE BYŁO "umierającego" a sytuacja NIE BYŁA "sytuacją zagrożenia".

                                            Pacjent nie zapłacił "za pomoc" tylko zapłacił za WYGODĘ.
                                            Nie było żądania zapłaty "za pomoc" - te pacjent otrzymały bez żadnych opłat, dopłat itp.

                                            To sytuacja gdy podajemy "umierającemu z pragnienia" butelkę wody za darmo ale on chce Colę i godzi się zapłacić za nią 100 dolarów a po wypiciu ma do nas pretensje że było drogo.

                                            • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 16:37
                                              Masz rację. Nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem różnicy między kredytem a
                                              lichwą. Stosunkiem a gwałtem. Ale za to coraz lepiej rozumiem pojęcie "etyka
                                              lekarska".
                                              • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 17:01
                                                > Masz rację. Nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem różnicy między kredytem a
                                                > lichwą. Stosunkiem a gwałtem.

                                                To groźne - taka niewiedza i niezrozumienie może cię wpędzić w nieliche kłopoty.
                                                Ale teraz już wiem skąd te komentarze.



                                              • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 17:03
                                                oby.watel napisał:

                                                > Masz rację. Nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem różnicy między kredytem a
                                                > lichwą. Stosunkiem a gwałtem.

                                                Poproś kogoś, to na pewni Ci wytłumaczy te różnice. Choć rzeczywiście, niektórzy
                                                mają z tym problemy. Na przykład niejaki Lepper dziwił się, że można zgwałcić
                                                prostytutkę.

                                                Tylko raczej nie pytaj się o to tutaj, gdyż nie jest to tematyką tego forum.

                                                S.
                                                • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 17:36
                                                  snajper55 napisał:

                                                  > Tylko raczej nie pytaj się o to tutaj, gdyż nie jest to tematyką
                                                  > tego forum.
                                                  >
                                                  > S.

                                                  Ależ po co mam tutaj kogokolwiek pytać? Ogólnie wiadomo, że jeśli coś dzieje się
                                                  na terenie placówki służby zdrowia, to z definicji nie może być naganne.
                                                  Wyjaśnialiście to wielokrotnie.

                                                  Krakowski lekarz Jacek C. pojechał do mieszkania pijanej kobiety, która
                                                  wezwała go, bo zatruła się alkoholem. Podał jej środki uspokajające i nasenne.
                                                  Potem nieprzytomną zgwałcił. Nakrył go syn kobiety.


                                                  Gdyby rzecz działa się w placówce, to byłby to "zwykła, rutynowa czynność",
                                                  prawda chłopaki?

                                                  Dziękuję za miłą dyskusję. Nie mam więcej pytań.
                                                  • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 19:00
                                                    > Skąd się bierze to, że Ci się wydaje, że jestem agresywny, głuchy i zawsze
                                                    > obrażam? Nie mam zielonego pojęcia.


                                                    > Krakowski lekarz Jacek C. pojechał do mieszkania pijanej kobiety, która
                                                    > wezwała go, bo zatruła się alkoholem. Podał jej środki uspokajające i nasenne.
                                                    > Potem nieprzytomną zgwałcił. Nakrył go syn kobiety.

                                                    >
                                                    > Gdyby rzecz działa się w placówce, to byłby to "zwykła, rutynowa czynność",
                                                    > prawda chłopaki?


                                                    A "chłopaki" to w szewca drewniane gwoździe zębami prostują.
                                                  • igor14141 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 20:18
                                                    Art 68 KONSTYTUCJA-Obywatelom,niezależnie od ich sytuacji materialnej,władze
                                                    publiczne zapewniaja równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych
                                                    ze środków publicznych......
                                                    W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej"
                                                    Na co ochoczo zgadzają się przedstawiciele jakże pięknego,etycznego zawodu!
                                                    Nic nagannego,że w placówce publicznej ktoś pobiera opłaty-dodatkowe
                                                    opłaty(usługa zakontraktowana w NFZ)
                                                    NFZ nie wskazuje z jakiego gipsu maja być opatrunki! To decyzja lekarza!
                                                    Lekarz gipsiarz nie był pracownikiem szpitala na etacie czy kontrakcie?
                                                    To był sobie taki pan Kaziu ,o którym nawet p. ordynator nie wiedział na jakich
                                                    zasadach działał!
                                                    Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował?

                                                    Brawo oby.watel dajesz sobie wspaniale radę z tak doskonałymi przeciwnikami!!!
                                                    to ELITA tego forum!!
                                                  • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 05.07.10, 20:59
                                                    > publiczne zapewniaja równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych
                                                    > ze środków publicznych......
                                                    > W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej"

                                                    Konstytucja reguluje stosunki między obywatelem a PAŃSTWEM a nie między lekarzem czy szpitalem i pacjentem.
                                                    Nic nie stoi na przeszkodzie by PAŃSTWO zapewniło (tutaj) pacjentowi dostęp do "lekkiego gipsu" - poprzez finansowanie zakupu stosownego materiału

                                                    > W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej"
                                                    > Na co ochoczo zgadzają się przedstawiciele jakże pięknego,etycznego zawodu!

                                                    przedstawiciele "pięknego zawodu" nie mają żadnego wpływu na stopień zapewnienia przez PAŃSTWO poziomu opieki zdrowotnej - co piszą tu na forum i co nie jest takie trudne do zrozumienia

                                                    > NFZ nie wskazuje z jakiego gipsu maja być opatrunki!

                                                    Oczywiście że nie. Szpital może założyć nawet opatrunek ze szczerego złota, nfz nie będzie miał nic przeciw temu. NFZ po prostu za to nie zapłaci.

                                                    >To decyzja lekarza!

                                                    nieprawda - bowiem lekarz nie może zadysponować założenia opatrunku z materiału którego nie posiada (którego nie zapewnia pracodawca do zakładania opatrunku) może leczyć tylko tym co zapewnia mu pracodawca (tu - wyłącznie gipsem)

                                                    > Lekarz gipsiarz nie był pracownikiem szpitala na etacie czy kontrakcie?

                                                    gipsiarz nie jest lekarzem, forma jego zatrudnienia to nie problem ordynatora (ordynator nie zatrudnia pracowników) tylko dyrektora szpitala

                                                    > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował?

                                                    chodzi o zasadę czy cenę?

                                                    bo mam dziwne wrażenie że jakby było taniej to byłoby.. etycznie

                                                    ciekawe


                                                  • igor14141 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 13:52
                                                    > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował?

                                                    chodzi o zasadę czy cenę?

                                                    bo mam dziwne wrażenie że jakby było taniej to byłoby.. etycznie

                                                    ciekawe



                                                    Slaw chodzi o zasadę nie ocenę. Skąd Twoje wątpliwości i wrażenie, że taniej to będzie bardziej etycznie...
                                                    Możesz to wyjaśnić ??? to wg Ciebie to też normalne i etyczne będzie, że w publicznej placówce- chirurg do pacjenta powie "mogę operować narzędziami, jakie oferuje szpital-tępe i byle jakie mogę Panu zaproponować wykonanie operacji własnymi, doskonałymi narzędziami, ale to będzie kosztować tyle i tyle... "
                                                    Jak myślisz Slaw...zgodzi się pacjent na taką propozycje... ???

                                                    Anestezjolog: mogę znieczulić środkami, które zapewnia szpital, ale to środki po których będzie się Pan źle czuł , mogę zaproponować prywatne znieczulenie, po którym będzie się Pan czuł dobrze, ale to kosztuje... takich przykładów może być wiele...uczciwiej by było gdyby szpital skomercjalizowany ceny dopłat i to co jest zapewnione przez NFZ było dostępne w widocznych miejscach dla pacjentów wtenczas pacjent ma wybór i wybiera....
                                                  • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 22:01
                                                    > icznej placówce- chirurg do pacjenta powie "mogę operować narzędziami, jakie of
                                                    > eruje szpital-tępe i byle jakie mogę Panu zaproponować wykonanie operacji własn
                                                    > ymi, doskonałymi narzędziami, ale to będzie kosztować tyle i tyle... "
                                                    > Jak myślisz Slaw...zgodzi się pacjent na taką propozycje... ???

                                                    Ale juz teraz pacjenci dokonują podobnych wyborów. Może nie chodzi o "tępe narzędzi" ale wybór:

                                                    "Zoperujemy Pana tańsza i starsza metodą która refunduje nfz lub nowocześniejszą która skraca okres rekonwalescencji ale za nią musi Pan zapłacić"

                                                    "zoperujemy Pana wszczepami stalowymi "na nfz" lub tytanowymi za które Pan musi zapłacić"

                                                    to wybory REALNE których muszą pacjenci dokonywać w szpitalach prywatnych mających umowy z nfz

                                                    trwanie na stanowisku że w szpitalach publicznych "nie wolno dokonywać takich wyborów" przy jednoczesnym niefinansowaniu leczenia w wystarczającym stopniu to czysta hipokryzja i systemowe oszustwo
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 01:23
                                                    igor14141 napisał:

                                                    > Art 68 KONSTYTUCJA-Obywatelom,niezależnie od ich sytuacji materialnej,władze
                                                    > publiczne zapewniaja równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych
                                                    > ze środków publicznych......
                                                    > W praktyce wychodzi,że wszystko będzie zależało ;od ich sytuacji materialnej"
                                                    > Na co ochoczo zgadzają się przedstawiciele jakże pięknego,etycznego zawodu!
                                                    > Nic nagannego,że w placówce publicznej ktoś pobiera opłaty-dodatkowe
                                                    > opłaty(usługa zakontraktowana w NFZ)

                                                    Mylisz się. Lekki gips nie jest finansowany ze środków publicznych, tylko z
                                                    prywatnych pieniędzy gipsiarza. Dlatego dostęp do niego nie musi być równy.

                                                    > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował?

                                                    Nikt nie musiał kalkulować. To jest prywatna własność gipsiarza i on jej wartość
                                                    wycenia dowolnie. Jak każdy właściciel wartość tego co jest jego.

                                                    S.
                                                  • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 01:50
                                                    Twoje wyjaśnienia dużo wyjaśniają i - jeśli o mnie chodzi - jestem całkowicie
                                                    przekonany, że masz rację. Czy mógłbyś Ty, albo któryś z lekarzy, wskazać mi do
                                                    kogo powinienem się zwrócić w szpitalu, żeby sobie kupić coś lepszego na ból
                                                    głowy? Te zwykłe proszki nie chcą działać, więc chciałbym coś ekskluzywnego.
                                                    Słyszałem, że morfina jest dużo skuteczniejsza niż aspiryna. A zgodnie z tym, co
                                                    mówisz lekarze na pewno mają prywatne zapasy tego specyfiku na sprzedaż.
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 13:13
                                                    oby.watel napisał:

                                                    > Twoje wyjaśnienia dużo wyjaśniają i - jeśli o mnie chodzi - jestem całkowicie
                                                    > przekonany, że masz rację. Czy mógłbyś Ty, albo któryś z lekarzy, wskazać mi do
                                                    > kogo powinienem się zwrócić w szpitalu, żeby sobie kupić coś lepszego na ból
                                                    > głowy? Te zwykłe proszki nie chcą działać, więc chciałbym coś ekskluzywnego.
                                                    > Słyszałem, że morfina jest dużo skuteczniejsza niż aspiryna. A zgodnie z tym, co
                                                    > mówisz lekarze na pewno mają prywatne zapasy tego specyfiku na sprzedaż.

                                                    Nigdzie nie napisałem, że lekarze na pewno mają prywatne zapasy morfiny. Z tego,
                                                    że gipsiarz ma prywatnie kupione lekkie opaski wcale coś takiego nie wynika.

                                                    W każdym szpitalu jest apteka, w której możesz sobie kupić środki przeciwbólowe.
                                                    Kupić, a nie dostać darmo.

                                                    S.
                                                  • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 13:45
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > W każdym szpitalu jest apteka, w której możesz sobie kupić
                                                    > środki przeciwbólowe
                                                    > .
                                                    > Kupić, a nie dostać darmo.

                                                    Dziękuję. Wiedziałem, że jak Ty coś wyjaśnisz, to nawet ja pojmę. Wdzięczny
                                                    jestem, bo zawsze myślałem, że kupowanie polega na dostawaniu za darmo.

                                                    Tylko wiesz, chodzi o to, że będąc u lekarza chciałbym od razu móc się
                                                    zaopatrzyć. Po co mam latać i szukać apteki? Można kupić opatrunek, a nie można
                                                    morfiny, czy czegoś innego? Tego nie rozumiem. Przecież wiadomo, że nawet
                                                    aspiryna kupiona w gabinecie za 500 zł działa zdecydowanie skuteczniej, niż tani
                                                    szajs z apteki.
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 14:11
                                                    oby.watel napisał:

                                                    > Przecież wiadomo, że nawet aspiryna kupiona w gabinecie za 500 zł
                                                    > działa zdecydowanie skuteczniej, niż tani szajs z apteki.

                                                    Jeśli tak uważasz, to umów się z lekarzem, aby Ci sprzedawał aspirynę za 500 zł.
                                                    Choć z aspiryną chyba będziesz miał problem, gdyż na handel lekami, w
                                                    odróżnieniu od lekkich opasek, trzeba mieć zezwolenie. Ale możesz się umówić i
                                                    kupować od niego bułki po 100 zł. Na pewno będą Ci lepiej smakować, niż te
                                                    zwykłe, kupowane w sklepie za grosze.

                                                    S.
                                                  • slav_ Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 21:47
                                                    > Tylko wiesz, chodzi o to, że będąc u lekarza chciałbym od razu móc się
                                                    > zaopatrzyć. Po co mam latać i szukać apteki? Można kupić opatrunek, a nie można
                                                    > morfiny, czy czegoś innego? Tego nie rozumiem.

                                                    Lekarzowi nie wolno sprzedawać leków. Zabrania tego ustawa o zawodzie lekarza.
                                                  • igor14141 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 14:01

                                                    Mylisz się. Lekki gips nie jest finansowany ze środków publicznych, tylko z
                                                    prywatnych pieniędzy gipsiarza. Dlatego dostęp do niego nie musi być równy.

                                                    > Dlaczego 280 zł a nie 500 ,kto to skalkulował?

                                                    Nikt nie musiał kalkulować. To jest prywatna własność gipsiarza i on jej wartość
                                                    wycenia dowolnie. Jak każdy właściciel wartość tego co jest jego.


                                                    Snajper nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji, ale prywatyzacji dzikiej, takiej
                                                    jaka ma miejsce w szpitalu na Solcu mówię nie... !
                                                    to zwykłe kręcenie lodów, rusz się z przed komputera i przejedź po szpitalach,
                                                    na każdych drzwiach ogłoszenie: "handel zabroniony... " więc się Ciebie
                                                    pytam..jak ten gipsiarz na terenie szpitala publicznego mógł rozprowadzać towar,
                                                    który nie był w obrocie szpitala???
                                                    Jaką On usługę wykonywał z materiału prywatnego a zleconą przez lekarza, szpital...
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 14:15
                                                    igor14141 napisał:

                                                    > Snajper nie jestem przeciwnikiem prywatyzacji, ale prywatyzacji dzikiej, takiej
                                                    > jaka ma miejsce w szpitalu na Solcu mówię nie... !

                                                    Ależ to nie jest żadna prywatyzacja. Uważasz, że te opaski zostały sprywatyzowane ?

                                                    > to zwykłe kręcenie lodów, rusz się z przed komputera i przejedź po szpitalach,
                                                    > na każdych drzwiach ogłoszenie: "handel zabroniony... "

                                                    Jakoś nic takiego nie widziałem. Owszem, czasem są jeszcze kartki "Akwizytorom
                                                    stęp wzbroniony".

                                                    > więc się Ciebie pytam..jak ten gipsiarz na terenie szpitala publicznego
                                                    > mógł rozprowadzać towar, który nie był w obrocie szpitala???

                                                    Pewnie na tej samej zasadzie, na jakiej sprzedawane są w szpitalu ciuchy,
                                                    kosmetyki, książki i wiele innych rzeczy kupowanych przez chorych i ich rodziny.

                                                    > Jaką On usługę wykonywał z materiału prywatnego a zleconą przez lekarza,
                                                    szpital...

                                                    Zakładanie gipsu.

                                                    S.
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ zwraca pieniądze (część) niez 06.07.10, 01:18
                                                    oby.watel napisał:

                                                    > Ogólnie wiadomo, że jeśli coś dzieje się na terenie placówki
                                                    > służby zdrowia, to z definicji nie może być naganne.

                                                    Na pewno nie jest naganne to, że pacjent ma do wyboru gips lekki - za pieniądze
                                                    i gips zwykły - w ramach ubezpieczenia. Wbrew temu, co by jakiś komunistyczny
                                                    przeciwnik prywaciarzy mógł sobie pomyśleć.

                                                    S.
                                                  • gamdan Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 11:12
                                                    A czy przypadkiem cały problem nie rozbija się o to, że "życie przerosło kabaret".
                                                    Brak systematycznych nowelizacji przepisów dotyczących świadczenia usług medycznych, wraz ze zmieniającymi się warunkami społecznymi, cywilizacyjnymi i prawnymi, doprowadza do powstawania zjawisk na granicy legalności.
                                                    Gdyby istniała możliwość legalnego zakładania "lekkich gipsów" w placówkach publicznych i legalnego dopłacania za tzw. ponadstandard, to nie byłoby tej całej dyskusji.
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 13:15
                                                    gamdan napisał:

                                                    > A czy przypadkiem cały problem nie rozbija się o to, że "życie przerosło kabaret".
                                                    > Brak systematycznych nowelizacji przepisów dotyczących świadczenia usług medycz
                                                    > nych, wraz ze zmieniającymi się warunkami społecznymi, cywilizacyjnymi i prawny
                                                    > mi, doprowadza do powstawania zjawisk na granicy legalności.
                                                    > Gdyby istniała możliwość legalnego zakładania "lekkich gipsów" w placówkach pub
                                                    > licznych i legalnego dopłacania za tzw. ponadstandard, to nie byłoby tej całej
                                                    > dyskusji.

                                                    W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie zezwala na to
                                                    Konstytucja.

                                                    S.
                                                  • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 13:51
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie
                                                    > zezwala na to Konstytucja.

                                                    Polska?
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:17
                                                    oby.watel napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie
                                                    > > zezwala na to Konstytucja.
                                                    >
                                                    > Polska?

                                                    Tak, polska.

                                                    S.
                                                  • oby.watel Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:23
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Tak, polska.

                                                    Rozumiem. Ale ta PRL-owska już jest nieaktualna. A w nowej nie ma nic na temat
                                                    formy własności.
                                                  • igor14141 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:03
                                                    W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie zezwala na to
                                                    Konstytucja.

                                                    Snajper może wiesz jaki status ma szpital na Solcu ??? Jest publiczny..... !
                                                  • snajper55 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:18
                                                    igor14141 napisał:

                                                    > W szpitalach nieskomercjalizowanych (niesprywatyzowanych ?) nie zezwala na to
                                                    > Konstytucja.
                                                    >
                                                    > Snajper może wiesz jaki status ma szpital na Solcu ??? Jest publiczny..... !

                                                    Dlatego szpital nie może lekkiego gipsu chętnym sprzedawać. Ogólnie: nie może
                                                    świadczyć płatnych usług osobom ubezpieczonym.

                                                    S.
                                                  • igor14141 Re: Po pierwsze NFZ 06.07.10, 14:42
                                                    Dlatego szpital nie może lekkiego gipsu chętnym sprzedawać. Ogólnie: nie może
                                                    świadczyć płatnych usług osobom ubezpieczonym.


                                                    Proszę o konkretną odpowiedż- czy gipsiarz zachowywał się zgodnie ze znanym Ci
                                                    prawem obowiązujacym na terenie szpitala publicznego? tak czy nie1
      • oby.watel Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 17:55
        snajper55 napisał:

        > NFZ nie refunduje lekkiego gipsu, dlatego nikt w ramach
        > ubezpieczenia na lekki gips liczyć nie może. Jeśli ktoś chce
        > jednak za lekki gips zapłacić, to jest to jego decyzja. Czy to
        > jest naprawdę zbyt trudne do zrozumienia ? Za drogo ? To
        > proszę sobie znaleźć miejsce, gdzie jest taniej. To jest wolny
        > rynek.

        Można domniemywać, że jak złamiesz nogę, to wezwiesz taksówkę i zrobisz rajd po
        mieście w poszukiwaniu szpitala, w którym na założenie gipsu będzie Cię stać? W
        ostateczności sam sobie nogę złożysz i zagipsujesz.

        W innym wątku jak lew bronisz oszustów. Tutaj też nie widzisz nic nagannego w
        zwykłym żerowaniu na ludzkim nieszczęściu.

        Ale jaki jest związek pospolitego naciągania z prywatyzacja, dalibóg nie
        rozumiem. Jak szpital będzie prywatny to właściciel wywali na zbitą mordę
        hochsztaplera. Teraz ordynator nic nie wie. A nawet gdyby wiedział, to co?
        • slav_ Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 18:02
          > Można domniemywać, że jak złamiesz nogę, to wezwiesz taksówkę i zrobisz rajd po
          > mieście w poszukiwaniu szpitala, w którym na założenie gipsu będzie Cię stać? W
          > ostateczności sam sobie nogę złożysz i zagipsujesz.

          W każdym szpitalu tym się zajmującym dostaniesz pomoc lekarza, rtg, nastawienie
          złamania, "zwykły" gips i zalecenia lekarskie bez żadnej dopłaty w ramach
          ubezpieczenia w nfz.
        • snajper55 Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 18:17
          oby.watel napisał:

          > Można domniemywać, że jak złamiesz nogę, to wezwiesz taksówkę i zrobisz rajd po
          > mieście w poszukiwaniu szpitala, w którym na założenie gipsu będzie Cię stać? W
          > ostateczności sam sobie nogę złożysz i zagipsujesz.

          Zawsze mogę zdecydować się na zwykły gips, który jest w ramach ubezpieczenia.
          Wraz z usługą gipsowania i złożenia nogi. Nie wiedziałeś ?

          > W innym wątku jak lew bronisz oszustów.

          A w którym to wątku bronię oszustów ? Pewnie masz na myśli lekarzy ?

          > Tutaj też nie widzisz nic nagannego w zwykłym żerowaniu na ludzkim
          > nieszczęściu.

          Nie widzę nic złego w żerowaniu lekarzy na ludzkiej chorobie, w żerowaniu
          sklepikarzy na ludzkim głodzie czy żerowaniu przedsiębiorców pogrzebowych na
          ludzkiej śmierci. Na czym Ty żerujesz ? Czyżbyś żerował na cudzej pracy biorąc
          emeryturę ?

          > Ale jaki jest związek pospolitego naciągania z prywatyzacja, dalibóg nie
          > rozumiem. Jak szpital będzie prywatny to właściciel wywali na zbitą mordę
          > hochsztaplera. Teraz ordynator nic nie wie. A nawet gdyby wiedział, to co?

          Taka,że wtedy będzie zarabiał szpital, a nie gipsiarz. No i ceny pewnie będą
          dużo niższe, pacjent będzie dostawać rachunek a fiskus podatki.

          S.
          • oby.watel Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 03.07.10, 18:51
            snajper55 napisał:

            > Zawsze mogę zdecydować się na zwykły gips, który jest w ramach
            > ubezpieczenia. Wraz z usługą gipsowania i złożenia nogi. Nie
            > wiedziałeś ?

            Nie wiedziałem. Naprawdę możesz?

            > A w którym to wątku bronię oszustów ? Pewnie masz na myśli lekarzy
            > ?

            W innym. Mam na myśli oszustów. Dla Ciebie oszust i lekarz to synonim?

            > Nie widzę nic złego w żerowaniu lekarzy na ludzkiej chorobie,
            > w żerowaniu sklepikarzy na ludzkim głodzie czy żerowaniu
            > przedsiębiorców pogrzebowych na ludzkiej śmierci.

            Tak. To powszechnie występująca przypadłość - żerowanie. Żerują zwłaszcza duże
            sklepy. Na półce towar za pół darmo, a podczas płacenia w kasie nabiera
            wartości. Ale małe sklepy nie lepsze. Typowy dialog:
            - Po ile jabłka?
            - Po pięć złotych za kilogram.
            - Poproszę kilko.
            - Proszę bardzo. 37 złotych.

            > Na czym Ty żerujesz ? Czyżbyś żerował na cudzej pracy biorąc
            > emeryturę ?

            Na to pytanie odpowiem jeśli wyjaśnisz po co Ci ta informacja.

            > Taka,że wtedy będzie zarabiał szpital, a nie gipsiarz. No i ceny
            > pewnie będą dużo niższe, pacjent będzie dostawać rachunek a fiskus
            > podatki.

            Co taka?
            • snajper55 Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 04.07.10, 01:50
              oby.watel napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Zawsze mogę zdecydować się na zwykły gips, który jest w ramach
              > > ubezpieczenia. Wraz z usługą gipsowania i złożenia nogi. Nie
              > > wiedziałeś ?
              >
              > Nie wiedziałem. Naprawdę możesz?

              Naprawdę mogę. Co więcej, Ty też możesz. Miło mi, że już o tym wiesz i nie
              będziesz sobie sam złamanej nogi składać.

              > > A w którym to wątku bronię oszustów ? Pewnie masz na myśli lekarzy
              > > ?
              >
              > W innym. Mam na myśli oszustów. Dla Ciebie oszust i lekarz to synonim?

              Dla mnie nie, ale mam wrażenie, że dla Ciebie - tak.

              S.
              • oby.watel Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 04.07.10, 11:07
                snajper55 napisał:

                > Dla mnie nie, ale mam wrażenie, że dla Ciebie - tak.

                Zbyt męczące jest myślenie, znacznie prościej mieć wrażenie.
                • snajper55 Re: Zasada jest prosta: Nie chcesz ? Nie płać 04.07.10, 15:17
                  oby.watel napisał:

                  > Zbyt męczące jest myślenie, znacznie prościej mieć wrażenie.

                  Z tym się zgadzam w 100 procentach.

                  S.
    • aelithe Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 03.07.10, 21:53
      odnośnie artykułu
      zdecydowanie się chirurg nie dogadał z pacjentem
      jak widać z artykułu pacjent nie życzył sobie gipsu na nogę; ale pojedynczą opaskę. I jak wynika z tekstu , był zdecydowany sobie ją sam założyć.
    • imponeross To takie skomplikowane? 04.07.10, 02:33
      To takie skomplikowane? - dac pacjentom (w rzetelny i uczciwy
      sposob) nowoczesna oferte leczenia zlaman? Dziwne...
      • cccykoria Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 10:33
        W styczniu będąc na ortopedii, przywieziono kobietę która
        złamała sobie jeden z kręgów, wybór - ciężki, czy lekki z
        żywicy?, decyzja lekki, zaplaciła około 400zl(dokladnie nie
        pamiętam).Gips jej zakładało dwóch drnie wiem, czy to
        tak skomplikowane czy, że to była żona " wyższych sfer"?
        Nie piszcie i nie wmawiajcie ludziom, ze znów
        dziennikarze "kłamią", chyba to praktykują wszędzie.?
        • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 10:40
          Tylko i wyłącznie z tego powodu że była z "wyższych sfer", hrabina sądzę.
          Człowiekowi z niższych sfer gorset zakładała by salowa z portierem.
          • cccykoria Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:53
            slav_ napisał:

            > Tylko i wyłącznie z tego powodu że była z "wyższych sfer", hrabina
            sądzę.
            > Człowiekowi z niższych sfer gorset zakładała by salowa z portierem.

            Akurat ta babka była spoko a małżonek super facet, nie
            pokazywali tego, jak niektórzy wysoko kształceni.Przecież
            byłam na sali, to dr zaproponował jaką opcję wybiera.To
            może napiszesz, kto zakłada taki gorset z żywicy? dr, czy
            pracownik gipsowni?,jeżeli byłbyś łaskaw:)
            • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:16
              Odpowiedzialność za prawidłowe założenie gipsu spoczywa na lekarzu.
              Gips może założyć osobiście lekarz lub osoba przeszkolona na zlecenie (pod nadzorem) lekarza.
              Gipsy "trudne" "duże" i podczas nastawień złamań zakłada czasem kilka osób - w składzie różnym w zależności od potrzeb - lekarzowi może pomagać drugi lekarz, gipsowy, pielęgniarki itp.

              "gips z żywicy" to tylko inny materiał użyty do unieruchomienia (bardziej komfortowy dla pacjenta i mający także inne zalety choć nie zawsze najlepszy)
              sam materiał na gorset to kilkaset zł (po prostu trzeba dużo opasek)
              szpitale nie mają takich opasek dla pacjentów (są za drogie)

              zwykle ktoś te opaski i ich założenie oferuje (np. właśnie gipsowy) a lekarze mówią o takiej możliwości (mniejsza uciążliwość dla pacjenta a lekarze - co dla niektórych może być szokujące - chcą by pacjent był leczony bardziej komfortowo ale opasek z żywicy z rękawa nie wytrzepią )

              - sprzedaje i zakłada gips "podmiot gospodarczy" oferujący taka usługę, cała transakcja odbywa się między pacjentem i owym "pomiotem gospodarczym" a nie szpitalem


              oczywiście można tego zabronić - wszyscy dostaną gips i będzie "sprawiedliwie"
              • cccykoria Re: Dziękuję slav 04.07.10, 14:36
                nie zdarzylo mi się nigdy, aby dr zakładali gips, a różne
                złamania były w rodzinie.Zawsze pielęgniarki, dlatego
                wyciągnełam taki wniosek.Prawda " dziennikarska" jest, co do
                pobieranej opłaty.
                • slav_ Re: Dziękuję slav 04.07.10, 16:14
                  > wyciągnełam taki wniosek.Prawda " dziennikarska" jest, co do
                  > pobieranej opłaty.

                  Naprawdę?

                  Szpital pobierał od pacjenta jakąś opłatę?
                  • cccykoria Re: Dziękuję slav 05.07.10, 12:27
                    slav_ napisał:

                    > > wyciągnełam taki wniosek.Prawda " dziennikarska" jest, co do
                    > > pobieranej opłaty.
                    >
                    > Naprawdę?
                    >
                    > Szpital pobierał od pacjenta jakąś opłatę?

                    ..a więc w związku, że codziennie jestem na ortopedii,
                    zaytałam, a co tam, rwa nie urwią:)zrobiłam zwiady:)

                    ..jeżeli dr proponuje gips " z żywicy", to pacjent sam zakupuje
                    tzn rodzina ,znajomi itp, można w każdym sklepie medycznym.
                    Dalej w takim sklepie rolka (zależy od szerokości rodzaju)
                    kosztuje od 20 kilku do 50 kilku zl. Dr oczywiście mówi jaki
                    ile itd R-nek wystawia sklep i nou problem:)

                    Nie wiedzialam, że w takim gipsie można się kąpać:)i nie
                    każde złamanie itp nadaje się do takiego gipsu.
        • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 11:36
          Czy znasz ccykorio taki (jeden z wielu) stary dobry żart o radiu Erewań?

          Otóż radio Erewań podało że na Placu Czerwonym rozdają zegarki.

          Wprawdzie faktycznie nie na Czerwonym tylko na Dworcowym.
          Nie zegarki tylko rowery.
          i nie rozdają tylko kradną.
          Ale poza tym wszystko w podanej informacji było prawdziwe.

          Tu mamy niemal kalkę tylko niestety "na poważnie"

          "Szpital na Solcu pobierał nielegalne opłaty za tzw. lekki gips."

          wprawdzie nie szpital tylko gipsiarz
          nie "na zlecenie lekarza" tylko zgodnie z decyzją pacjenta któremu ostatecznie nie podoba się cena i brak rachunku

          ale poz tym wszystko się zgadza

          Co do jednego masz rację - dziennikarze (o zgrozo) nie kłamią. Są tylko kompletnymi ignorantami nie zadającymi sobie nawet odrobiny trudu by zapoznać się z tematem o którym piszą.
          I jak widać nie "odstają" od komentujących tę informację którzy nie rozumieją tego co w tekście napisane.
          • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 11:47
            slav_ napisał:

            > nie "na zlecenie lekarza" tylko zgodnie z decyzją pacjenta
            > któremu ostatecznie nie podoba się cena i brak rachunku

            A powinno i jedno i drugie. W końcu pracownik służby zdrowia ma prawo dorobić,
            skoro system na to pozwala. Przecież za rzeczy pozostawione w szpitalu szpital
            nie odpowiada. Za swoich pracowników i współpracowników także. Więc o co pretensje?
            • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 11:55
              Ale poza tym artykuł rzetelny bo o tym piszę?


              "gipsiarz" w tym przypadku zarabia POZA systemem świadcząc usługę której system
              nie oferuje
              jedyne co można mu zarzucić to brak rachunku
              cena - może się nie podobać, trzeba było nie kupować
              • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:20
                Jestem pod wrażeniem tezy, że pietruszka i usługa medyczna to to samo.
                Oczywiście tuz intelektu nie pojmie, że pietruszki kupować nie muszę, a złamaną
                nogę zagipsować jak najbardziej. Nie pojmie też, że jak w systemie przedpłat
                składam na samochód, uskładałem całą sumę i składam dalej, to samochód mi się
                należy. I nie jest "za darmo". Najwidoczniej zakuwanie na pamięć setek nazw i
                terminów ma zły wpływ na cerę.
                • 0.9_procent SLAV_ 04.07.10, 12:39
                  Już kiedyś przy okazji dopłat do wypełnień stomatologicznych pisałem

                  forum.gazeta.pl/forum/w,305,84244322,84451600,Re_Nie_podzielam_twojego_poczucia_humoru_szlach.html

                  i

                  forum.gazeta.pl/forum/w,305,70051313,84266046,Re_Bezplatne_lecz_stomatologiczne_Wroclaw.html


                  Teraz następny idiota uważa, że WSZYSTKO MU SIĘ NALEŻY !

                  Więc napiszę jeszcze raz.
                  ŻADNYCH lekkich gipsów! NFZ płaci za normalny to znaczy,
                  że pacjentowi należy założyć normalny
                  i tyle. W końcu to pacjent
                  będzie nosił te kilka kilogramów, ale będzie zadowolony, że nikt nie
                  żerował na jego nieszczęściu.
                  Szkoda tylko, że nie ma psychiatry, który zgodziłby się żerować na
                  nieszczęściu oby.watela.
                • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:40
                  A na temat (rzetelność artykułu)?

                  > Jestem pod wrażeniem tezy, że pietruszka i usługa medyczna to to samo.

                  Tak - zakup pietruszki i usługi medycznej to to samo.

                  > Oczywiście tuz intelektu nie pojmie, że pietruszki kupować nie muszę, a złamaną
                  > nogę zagipsować jak najbardziej.

                  A takiego dylematu tu nie było.
                  Było nawet lepiej - pietruszka była "za darmo" z nfz.

                  Klient chciał bardziej wyszukane warzywo i za nie zapłacił. Mógł poprzestać na "darmowej" abonamentowej pietruszce.
                • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 12:43
                  Nie pojmie też, że jak w systemie przedpłat
                  > składam na samochód, uskładałem całą sumę i składam dalej, to samochód mi się
                  > należy.

                  NICZEGO nie "składasz". To ubezpieczenie tuzie intelektu.

                  Czy płacą AC samochodowe coś "składasz" i dostaniesz nowy samochód jak "uskładasz"?
                  • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:07
                    slav_ napisał:

                    > Czy płacą AC samochodowe coś "składasz" i dostaniesz nowy samochód
                    > jak "uskładasz"?

                    Nie. I płacąc podatki nie dostaję także policjanta na własność. Ani nauczyciela.
                    Choćby nawet komuś bardziej się przydał.

                    > Tylko i wyłącznie z tego powodu że była z "wyższych sfer",
                    > hrabina sądzę.

                    "Wyższymi sferami" gardzili w PRL-u parobcy wyniesieni na stanowiska i salony. I
                    gardzą do dzisiaj. Nic się nie zmieniło. Wuc, a za wodzem wierni. Idź, oddaj
                    głos, bo jeszcze hrabia władzę przejmie.
                    • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:29
                      > > Czy płacą AC samochodowe coś "składasz" i dostaniesz nowy samochód
                      > > jak "uskładasz"?
                      >
                      > Nie. I płacąc podatki nie dostaję także policjanta na własność. Ani nauczyciela
                      > .
                      > Choćby nawet komuś bardziej się przydał.

                      Cieszę się że rozumiesz.

                      Nawisem mówiąc - mój syn chodzi na lekcje języka. Ucząca go jest (o zgrozo) nauczycielką i pracuje w szkole. Nigdy nie przyszło mi do głowy by żądać od niej aby te lekcje synowi dawała darmo albo by obniżyła cenę z tego powodu że jest nauczycielką (wykształconą "za pieniądze społeczeństwa" czyli i moje) i pracuje w szkole - utrzymywanej z moich podatków ucząc tam języka obcego. Może powinienem?
                      • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 13:53
                        Widzisz, problem w tym, że Ty wiesz, co ja chcę powiedzieć, niezależnie od tego
                        co powiem. Po prostu jeśli nawet widzisz i rozumiesz, co napisałem, to "w pale
                        Ci się nie mieści", że naprawdę tak sądzę, więc musisz mi natychmiast udowodnić,
                        że jestem... powiedzmy - inteligentny inaczej, czy jak chce Twój kolega - po
                        prostu idiotą.

                        Mam więc ogromna prośbę: skup się i postaraj przyjąć do wiadomości to, co
                        napiszę, a nie to co Ci się wydaje, że oby.watel sądzi. Przepraszam, za ten
                        przydługawy wtręt osobisty, ale mnie się znudziło ustawiczne tłumaczenie, że
                        pisząc białe miałem na myśli, że białe jest białe.

                        Nie mam nic przeciwko dopłacaniu do panadstandardowych usług czy materiałów. Ale
                        chciałbym, by odbywało się to w sposób cywilizowany, a nie opierało na prawach
                        dżungli - nie było domeną ludzi cwanych i pospolitych oszustów. To nie lekarz
                        uczciwie i z oddaniem wykonujący swoja pracę psuje wizerunek środowisku, tylko
                        niedouczony cwaniak, hochsztapler i lawirant żerujący na ludzkiej bezradności.
                        Można powodzianom pomagać bezinteresownie, można korzystając z okazji próbować
                        się wzbogacić "ratując" to czy owo przed zatopieniem, albo żądając
                        "zadośćuczynienia" za trud niesienia pomocy. Tylko od człowieka zależy, którą
                        postawę uzna za etyczną.
                        • 0.9_procent Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 14:29
                          oby.watel napisał:


                          > Nie mam nic przeciwko dopłacaniu do panadstandardowych usług czy
                          materiałów. Al
                          > e
                          > chciałbym, by odbywało się to w sposób cywilizowany, a nie
                          opierało na prawach
                          > dżungli - nie było domeną ludzi cwanych i pospolitych oszustów. To
                          nie lekarz
                          > uczciwie i z oddaniem wykonujący swoja pracę psuje wizerunek
                          środowisku, tylko
                          > niedouczony cwaniak, hochsztapler i lawirant żerujący na ludzkiej
                          bezradności.

                          Yhy.
                          Gdy Kali kroić doktorów darmozjadów (specjalnych cen dla konowałów
                          już wielu lekarzy doświadczyło), wszystko jedno czy przy okazji
                          układania płytek, naprawy pralki, samochodu, czy czego tam jeszcze,
                          to wszystko jest w porządku.

                          Gdy Kali ma dopłacić za to co wychodzi poza standard, ... oj to już
                          nie dobrze. Kali wtedy uważać, że dopłata jest za duża i krzywdzić
                          Kalego, nawet wtedy, gdy dopłata jest mniejsza niż koszt materiałów.
                          Bo Kali to może złotóweczkę zapłacić, a te konowały żerujące na jego
                          nieszczęściu i tak mają kupę kasy na terenówki i wczasy w Grecji, to
                          mogą przecież dla Kalego same za gips zapłacić, przecież im nie
                          ubędzie. Było przy okazji stomatologii, jest przy okazji ortopedii.

                          Jest takie przysłowie. Nie rób komuś dobrze, nie będzie Ci źle.


                          > Można powodzianom pomagać bezinteresownie, można korzystając z
                          okazji próbować
                          > się wzbogacić "ratując" to czy owo przed zatopieniem, albo żądając
                          > "zadośćuczynienia" za trud niesienia pomocy. Tylko od człowieka
                          zależy, którą
                          > postawę uzna za etyczną.
                          >
                          To zajmij się altruisto wyłącznie bezinteresowną pomocą dla
                          powodzian - przecież etyka i satysfakcja wystarczy ci za
                          wynagrodzenie, prawda?
                          Uwielbiam takich etyków z Bożej łaski, którzy oczekują od innych, że
                          swoją pracę będą wykonywali za darmo, a najlepiej żeby do niej
                          dopłacali. Za argument ZAWSZE służy przewołanie jakiejś jednorazowej
                          akcji - pomoc powodzianom, sadzenie drzewek, akcja 'czysty las'
                          itp.
                          • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 14:41
                            0.9_procent napisał:

                            > Uwielbiam takich etyków z Bożej łaski ...

                            Jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, to wybierz sobie inny obiekt do wielbienia.
                        • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 16:22
                          No i znów mam problem z odczytaniem "co poeta miał na myśli".

                          > Można powodzianom pomagać bezinteresownie, można korzystając z okazji próbować
                          > się wzbogacić "ratując" to czy owo przed zatopieniem, albo żądając
                          > "zadośćuczynienia" za trud niesienia pomocy.

                          Odnosząc do tej sytuacji - czy to znaczy że tan gipsiarz ma dać i założyć
                          pacjentowi te opaski (które musiał kupić od dystrybutora) zupełnie za darmo bo
                          inaczej jest "cwanym oszustem"?
                          • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 16:47
                            slav_ napisał:

                            > Odnosząc do tej sytuacji - czy to znaczy że tan gipsiarz ma dać
                            > i założyć pacjentowi te opaski (które musiał kupić od
                            > dystrybutora) zupełnie za darmo bo inaczej jest "cwanym oszustem"?

                            Nie. To nie znaczy, że ma dać te opaski za darmo. Tak samo jak sklepikarz nie ma
                            obowiązku dawać poszkodowanemu niczego za darmo.

                            Wiesz, podoba mi się ten tok myślenia. Tak. Człowiek w życiu nie powinien się
                            kierować altruizmem, ale prawami rynku. Umierasz z pragnienia? Woda jest droga.
                            Co z tego, że normalnie kosztuje złotówkę, jeśli tobie sprzedam ja za stówę. Nie
                            podoba się cena, to spadaj. Zawsze możesz się napić z kałuży. Wybór należy do
                            ciebie. Mamy wolny rynek. Ciekawe tylko dlaczego w kodeksie karnym jest przymus
                            udzielania pomocy. Za darmo!
                            • snajper55 Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 17:31
                              oby.watel napisał:

                              > Ciekawe tylko dlaczego w kodeksie karnym jest przymus udzielania
                              > pomocy. Za darmo!

                              Mógłbyś podać który paragraf kodeksu karnego nakazuje gipsiarzowi dawanie darmo
                              lekkiego gipsu ?

                              S.
                              • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 18:36
                                snajper55 napisał:

                                > Mógłbyś podać który paragraf kodeksu karnego nakazuje gipsiarzowi
                                > dawanie darmo lekkiego gipsu ?

                                Twoja dociekliwość i kojarzenie faktów nie ma sobie równych. Z przyjemnością
                                wyjaśnię, że w kodeksie karnym nie ma paragrafu nakazującego gipsiarzowi
                                dawanie. Nie ma także paragrafu zobowiązującego do robienia nieprzytomnej
                                sztucznego oddychania metodą usta-usta.

                                "Panie, za pięć stówy ugaszę samochód i pana wyciągnę. Za darmo nie chce mi się
                                taszczyć gaśnicy, bo za darmo mi jej nie dali. Poparzyć się też nie mam ochoty.
                                Co mogę dla pana zrobić, to zadzwonić po straż pożarną, niech stracę. To jak? Co
                                robimy? Pospiesz się pan, bo zaraz to wszystko wyleci w powietrze."
                                • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 18:50
                                  > taszczyć gaśnicy, bo za darmo mi jej nie dali. Poparzyć się też nie mam ochoty.

                                  Osoba udzielająca pomocy jest z tego obowiązku zwolniona jeśli jej samej
                                  groziłoby bezpośrednie niebezpieczeństwo - a więc nie ma prawnego nakazu pomocy
                                  heroicznej (co nie znaczy że ludzie jej się nie podejmują ale nie ma takiego
                                  nakazu prawnego)

                                  > Co mogę dla pana zrobić, to zadzwonić po straż pożarną, niech stracę. To jak? C

                                  W wielu przypadkach największa pomoc to właśnie wezwanie profesjonalnych służb i
                                  jeśli działanie takie jest dostatecznie skuteczne to wyczerpuje to znamiona
                                  udzielenia pomocy.
                                • snajper55 Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 19:14
                                  oby.watel napisał:

                                  > Twoja dociekliwość i kojarzenie faktów nie ma sobie równych. Z przyjemnością
                                  > wyjaśnię, że w kodeksie karnym nie ma paragrafu nakazującego gipsiarzowi
                                  > dawanie.

                                  Też mi się tak wydawało. Na drugi raz nie pisz nieprawdy.

                                  S.
                                  • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 19:27
                                    snajper55 napisał:

                                    > Też mi się tak wydawało. Na drugi raz nie pisz nieprawdy.

                                    Wybacz, ale nic takiego nie napisałem. Z tego, że wydaje Ci się, że coś
                                    zrozumiałeś, nie wynika jeszcze, że tak jest i że na dodatek jest to nieprawda.
                            • slav_ Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 17:39
                              > ciebie. Mamy wolny rynek. Ciekawe tylko dlaczego w kodeksie karnym jest przymus
                              > udzielania pomocy. Za darmo!

                              W opisywanej sytacji nikt nie odmówił pacjentowi udzielenia pomicy.

                              Nawiasem mówiąc jak szeroko rozumiesz kodeksowy "przymus udzielania pomocy" ? Bo rozszerzenie go poza pomoc w bezpośrednim zagrożeniu prowadzi do dość absurdalnych wniosków.
                              No i KK nic nie pisze na temat konieczności udzielenia tej pomocy za darmo - odnosi się tylko do obowiązku udzielenia lub nie pomocy w przypadku zagrożenia (jeśli się mylę przytocz cytat regulujący kwestie płatności).

                              To jednak kwestia "off topic" - w opisywanym przypadku nie doszło do odmowy udzielenia pomocy.
        • practicant Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 19:51
          > W styczniu będąc na ortopedii, przywieziono kobietę która
          > złamała sobie jeden z kręgów, wybór - ciężki, czy lekki z
          > żywicy?, decyzja lekki, zaplaciła około 400zl(dokladnie nie
          > pamiętam).Gips jej zakładało dwóch drnie wiem, czy to
          > tak skomplikowane czy, że to była żona " wyższych sfer"?
          > Nie piszcie i nie wmawiajcie ludziom, ze znów
          > dziennikarze "kłamią", chyba to praktykują wszędzie.?

          Cykoria,kotku,a dlaczego TY klamiesz...?
          Przy zlamaniach kregoslupa gipsu nie zaklada sie juz od jakichs 50ciu
          lat.Nawet na Ukrainie i Bialorusi.

          > Akurat ta babka była spoko a małżonek super facet, nie
          > pokazywali tego, jak niektórzy wysoko kształceni.

          Aaaa...Ciebie,tak jak Obywatela,tez tak bardzo boli kwestia wlasnego
          wyksztalcenia...?


          > Przecież
          > byłam na sali, to dr zaproponował jaką opcję wybiera.To
          > może napiszesz, kto zakłada taki gorset z żywicy? dr, czy
          > pracownik gipsowni?,jeżeli byłbyś łaskaw:)
          >

          Nie ma czegos takiego jak "gorset z zywicy".Nie klam i nie wymyslaj
          kolejnych historyjek "(...)jak to bylam w szpitalu(...)".
          • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 22:12
            practicant napisał:

            > Aaaa...Ciebie,tak jak Obywatela,tez tak bardzo boli kwestia
            > wlasnego wyksztalcenia...?

            Serio wydaje Ci się, że mnie "boli" kwestia wykształcenia? Serio wydaje Ci się,
            że jesteś jedyny, który skończył studia i wszyscy Ci zazdroszczą? Ale skoro Ci
            to poprawić samoocenę, to idę na to. Och, jakże ja Ci zazdroszczę wykształcenia,
            mądrości, intelektu, talentów... (Jak potrzebujesz czegoś jeszcze, to nie krępuj
            się i wal śmiało. Jak będzie trzeba to będę Ci zazdrościł łysiny, kaczych nóżek,
            koszuli w kratkę)
            • practicant Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 22:38
              > Serio wydaje Ci się, że mnie "boli" kwestia wykształcenia?

              Mi sie nic nie wydaje.Po prostu,jestes agresywny wobec lekarzy przy
              kazdej mozliwej okazji,gluchy na wszelkie argumenty i ZAWSZE
              obrazasz.Skads sie to bierze-pytalem juz raz skad,nie raczyles
              odpowiedziec.


              > Serio wydaje Ci się,
              > że jesteś jedyny, który skończył studia i wszyscy Ci zazdroszczą?

              Jak juz wspominalem,nic mi sie nie wydaje.Ale moim zdaniem,Twoje
              powyzsze stwierdzenie mowi samo za siebie...Coz,studia studiom
              nierowne.
              • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 23:29
                practicant napisał:

                > Mi sie nic nie wydaje.Po prostu,jestes agresywny wobec lekarzy przy
                > kazdej mozliwej okazji,gluchy na wszelkie argumenty i ZAWSZE
                > obrazasz.Skads sie to bierze-pytalem juz raz skad,nie raczyles
                > odpowiedziec.

                Wydaje Ci się, że Ci się nic nie wydaje? Zawsze obrażam? No to łatwo będzie o
                jakiś malutki przykładzik. Proszę. Ciekaw jestem co obraziło tak inteligentnego
                człowieka.
                • practicant Re: To takie skomplikowane? 04.07.10, 23:35
                  oby.watel napisał:
                  > Wydaje Ci się, że Ci się nic nie wydaje? Zawsze obrażam? No to
                  łatwo będzie o
                  > jakiś malutki przykładzik. Proszę. Ciekaw jestem co obraziło tak
                  inteligentnego
                  > człowieka.

                  Nie,obywatel.Zadalem pytanie,po raz kolejny.Nadal nie potrafisz mi
                  powiedziec prosto w oczy...?
                  • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 01:59
                    practicant napisał:

                    > Nie,obywatel.Zadalem pytanie,po raz kolejny.Nadal nie potrafisz mi
                    > powiedziec prosto w oczy...?

                    O to "pytanie" chodzi?

                    > Skads sie to bierze-pytalem juz raz skad,nie raczyles odpowiedziec.

                    Skąd się bierze to, że Ci się wydaje, że jestem agresywny, głuchy i zawsze
                    obrażam? Nie mam zielonego pojęcia.
                    • practicant Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 22:32
                      oby.watel napisał:
                      > O to "pytanie" chodzi?

                      Nie chcesz-nie mow...

                      > Skąd się bierze to, że Ci się wydaje, że jestem agresywny, głuchy i
                      zawsze
                      > obrażam? Nie mam zielonego pojęcia.

                      Jasne.Jestes mily,uprzejmy,a twierdzenie,ze ktos jest
                      zlodziejem,doktorkiem,czy konowalem-to przeciez komplementy...
                      • oby.watel Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 23:15
                        practicant napisał:

                        > Jasne.Jestes mily,uprzejmy,a twierdzenie,ze ktos jest
                        > zlodziejem,doktorkiem,czy konowalem-to przeciez komplementy...

                        A konkretniej? Kto?
          • cccykoria Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 12:37
            practicant napisał:

            > > W styczniu będąc na ortopedii, przywieziono kobietę która
            > > złamała sobie jeden z kręgów, wybór - ciężki, czy lekki z
            > > żywicy?, decyzja lekki, zaplaciła około 400zl(dokladnie nie
            > > pamiętam).Gips jej zakładało dwóch drnie wiem, czy to
            > > tak skomplikowane czy, że to była żona " wyższych sfer"?
            > > Nie piszcie i nie wmawiajcie ludziom, ze znów
            > > dziennikarze "kłamią", chyba to praktykują wszędzie.?
            >
            > Cykoria,kotku,a dlaczego TY klamiesz...?
            > Przy zlamaniach kregoslupa gipsu nie zaklada sie juz od jakichs
            50ciu
            > lat.Nawet na Ukrainie i Bialorusi.
            >
            > > Akurat ta babka była spoko a małżonek super facet, nie
            > > pokazywali tego, jak niektórzy wysoko kształceni.
            >
            > Aaaa...Ciebie,tak jak Obywatela,tez tak bardzo boli kwestia
            wlasnego
            > wyksztalcenia...?
            >
            >
            > > Przecież
            > > byłam na sali, to dr zaproponował jaką opcję wybiera.To
            > > może napiszesz, kto zakłada taki gorset z żywicy? dr, czy
            > > pracownik gipsowni?,jeżeli byłbyś łaskaw:)
            > >
            >
            > Nie ma czegos takiego jak "gorset z zywicy".Nie klam i nie
            wymyslaj
            > kolejnych historyjek "(...)jak to bylam w szpitalu(...)".

            że co? ja kłamię? wiesz co w historię choroby nie
            zaglądałam, wiem to z relacji tej Pani, więc widocznie ona
            kłamała, no popatrz jaka kłamczucha:)
            ..bo złamanie kręgosłupa może być stabilne i niestabilne,
            bo w kręgosłupie ups Ty to wiesz:)
            ..a gips miała od pach po 4 litery....
            ..nie jestem Twoim kotkiem;)
            • practicant Re: To takie skomplikowane? 05.07.10, 22:16
              > że co? ja kłamię? wiesz co w historię choroby nie
              > zaglądałam, wiem to z relacji tej Pani, więc widocznie ona
              > kłamała, no popatrz jaka kłamczucha:)
              > ..bo złamanie kręgosłupa może być stabilne i niestabilne,
              > bo w kręgosłupie ups Ty to wiesz:)
              > ..a gips miała od pach po 4 litery....
              > ..nie jestem Twoim kotkiem;)

              ...zlamania niestabilne sie operuje,stabilne zaopatrza gorsetem.Gipsu
              "od pach po uda" nie stosuje sie od baaaaardzo wielu lat...

              > że co? ja kłamię?

              ...typowe...
    • gamdan Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 04.07.10, 23:14
      No to żeście sobie wspólnie, slav i snajper, z pomocą 0,9% i practicanta, poboksowali oby.watela.
      Odnoszę wrażenie, że wy o niebie, a on o chlebie.
      Skutek żaden.
      Warto było?
      • practicant Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 04.07.10, 23:39
        A wiesz,ze warto...?Obywatel nadal nie chce odpowiedziec na zadane
        wprost pytanie.Sprawia mi to satysfakcje(mala,ale jednak)-nawet jemu
        jest glupio przyznac,jak prostackimi przeslankami sie kieruje.
        • oby.watel Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 02:08
          practicant napisał:

          > A wiesz,ze warto...?Obywatel nadal nie chce odpowiedziec na zadane
          > wprost pytanie.Sprawia mi to satysfakcje(mala,ale jednak)-nawet
          > jemu jest glupio przyznac,jak prostackimi przeslankami sie kieruje.

          Oczywiście, że mi się trudno przyznać, bo to nieprawda. Ale jeśli sprawia Ci
          satysfakcję fantazjowanie na temat rozmówców, to nie powstrzymuj się. Skoro
          temat zbyt skomplikowany, to przynajmniej interlokutorowi pokaż jakiś wysoko
          kształcony i nie prostak, lecz człek wielce skomplikowany.
          • practicant Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 22:21
            Nie chrzan.Wg.Ciebie mi sie WYDAJE,ze okreslenia "doktorki",czy
            "konowaly" sa obrazliwe-Ty twierdzisz,ze niemalze pieszczotliwe.Nie
            mamy o czym rozmawiac,wyjasniles juz wszystkie moje watpliwosci.
            • oby.watel Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 23:19
              A reklama tych sklepów, co to są nie dla wszystkich nie obraża Cię? Bo jak się
              uderzy w stół, to się nożyce odzywają...
    • conveyor Re: Obywatelu! Ten zabieg już sprywatyzowano. 05.07.10, 00:28
      Masz calkowita racje, ale powiem wiecej: nie tylko lekarze kradna. Ostatnio pojechalem do mechanika zeby zmienil wahacz w mojej Alfie, i wzial za to 600 PLN. Potem sprawdzilem w intercarsie ile kosztuje dolny wahacz na przod do Alfy 156 i okazalo sie ze 440 PLN. Sku...syn orznal mnie na 160 PLN, zerujac na moim nieszczesciu poniewaz robil sie luz na sworzniu i za jakis czas moglo sie nawet rozpiac zawieszenie w czasie jazdy. To by dopiero bylo nieszczescie! Uwazam ze rzad powinien sie rozprawic z mafia lekarzy i mechanikow samochodowych.
      • claratrueba tak mozna spieprzyć wszytkie udogodnienia 05.07.10, 07:20
        Szpital nie może pobierac opłaty za nowocześniejsze i wygodniejsze
        unieruchomienie, a chce by pacjentom było lżej (dosłownie) więc takie
        rozwiązanie proponuje gipsiarz, który opłatę pobrac może. W dowolnej wysokości-
        nikt mu tego nie zabroni, najwyżej nie skorzysta.
        Tylko,że to jego zarobek nie szpitala- jak napisano w tytule.
        W szpitalu sprywatyzowanym, który już tu wspominałam, za lepsze materiały
        pacjent dopłaca szpitalowi, dostaje rachunek i nie sa to jakieś sumy "od czapy"
        tylko rzeczywisty koszt materiału. Ponieważ mozna pobierac opłaty legalnie, nie
        trzeba współpracować z jakimś amatorem szybkiego zysku.
        • r.urzowa Oby.watel'u, jestes zalosny... 06.07.10, 00:03
          ...jestes zalosny...pod warunkiem, ze...
          1. Szpital, zawsze, wydaje pacjentowi rachunek za ponadstandardowa
          (na zyczenie pacjent) usluge np. "lekki gips".
          2. NFZ, zawsze, wysyla pajcentowi >statment<.

          Jezeli te dwa warunki nie sa spelnione, zgadzam sie z Toba.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka