andnow2 07.07.10, 03:44 Starzy jęczą i narzekają, a młodzi wiedzą i robią swoje? Zainteresowanie studiami medycznymi w Krakowie nie słabnie: wiadomosci.onet.pl/2681,2194448,wydarzenie_lokalne.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
practicant Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 07.07.10, 18:59 Andnow,jestes w gruncie rzeczy gosciem nonstop powtarzajacym nudne stereotypy.Oto wlasnie jeden z nich:"na medycyne ludzie wala drzwiami i oknami".Troche wbrew sobie /bo zaraz pewnie znowu okaze sie,ze to bezcelowe/ sprobuje wyjasnic ta kolejna bajeczke... Mit numer jeden:nie na wydzial lekarski.Tylko-na wydzial lekarsko- dentystyczny.Czyli-na stomatologie.Zupelnie inny wydzial,zupelnie inne perspektywy po krotszych i latwiejszych studiach /bez obrazy,takie sa po prostu fakty/-chociazby dlatego,ze od razu po studiach zaczynasz w miare przyzwoicie zarabiac. Mit numer dwa:"a panie,ilez to osob tam wali na te studia!!"- bzdura.Od kilkunastu lat jest kolo 4-5 osob na miejsce i liczba ta co roku spada.Tak samo bylo,jak ja zdawalem-z tym,ze wtedy rzucil mi sie w oczy jeszcze jeden dosc istotny szczegol:na okolo 1000 chetnych osob,ktore przekroczyly na tescie 50pkt bylo moze 400 /przyjmowali od 85pkt na 120 mozliwych do zdobycia,miejsc bylo kolo 250/.Inaczej mowiac-powaznych,przygotowanych do egzaminu bylo 400.Troche ponad 1,5 osoby na miejsce to niewiele...Za to,od zawsze bylo po 20 osob na europeistyke,stosunki miedzynarodowe,japonistyke.\,czy inne-rownie niepowazne kierunki.Jednak,w momencie,gdy mozna bylo skladac papiery na niemalze wszystkie uczelnie w kraju cos sie zmienilo-nagle zrobilo sie 2000 chetnych na kazda z akademii.Co ciekawe-nie dotyczylo to tychze smiesznych kierunkow wyzej przeze mnie wymienionych.Mi temat wydaje sie prosty-jak ktos chce studiowac na lekarskim i sie do tego odpowiednio przygotowuje,to jest gotow jechac na drugi koniec polski.Jak ktos chce studiowac cokolwiek /czyt.te trzy smieszne przeze mnie wymienione/,to wszystko mu jedno na co sie dostanie-byle niedaleko od domu,wiec nie sklada papierow do innych miast.Mysle,ze gdyby przeliczyc liczbe chetnych na kazdy wydzial,to okazaloby sie,ze sytuacja wyglada dokladnie tak,jak te kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
doctor_evil Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 07.07.10, 21:40 Inaczejmowiac-powaznych,przygotowanych do egzaminu bylo 400.Troche ponad 1,5 osoby na miejsce to niewiele... I dlatego mamy tylu buraków. Nie było z czego wybierać :) Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 07.07.10, 21:59 Jeśli już koniecznie musisz kogoś nazywać burakiem to raczej dotyczy to tych 600 osób które nie zdobyły nawet 50 pkt. Ci, których przyjęto naprawę musieli włożyć dużo pracy, żeby zdobyć te min. 85 pkt. Ale też z ciekawości popatrzyłam w internecie jakie jest ostatnio zainteresowanie studiami medycznymi i nie jest jakieś bardzo wielkie. A jeśli jest to dotyczy stomatologii. W porównaniu z 44 osobami na jedno miejsce w tym roku na ekonomii bodaj na UW to śmiech na sali. I teraz pytanie kogo nam bardziej potrzeba? Kolejnych mgr ekonomii (z całym dla nich szacunkiem) czy lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 08.07.10, 10:03 nstemi napisała: > Jeśli już koniecznie musisz kogoś nazywać burakiem to raczej dotyczy to tych 600 > osób które nie zdobyły nawet 50 pkt. Ci, których przyjęto naprawę musieli włożyć > dużo pracy, żeby zdobyć te min. 85 pkt. > Ale też z ciekawości popatrzyłam w internecie jakie jest ostatnio > zainteresowanie studiami medycznymi i nie jest jakieś bardzo wielkie. A jeśli > jest to dotyczy stomatologii. W porównaniu z 44 osobami na jedno miejsce w tym > roku na ekonomii bodaj na UW to śmiech na sali. Nie ma się co dziwić. Długie i trudne studia, a potem brak szacunku i mizerne wynagrodzenie. No, chyba, że się za granicę wyjedzie. > I teraz pytanie kogo nam bardziej potrzeba? Kolejnych mgr ekonomii > (z całym dla nich szacunkiem) czy lekarzy? Oczywiście, że ekonomistów. Spróbuj przeżyć do pierwszego bez magistra z ekonomii. ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 Drogi Practicancie, 08.07.10, 05:47 practicant napisał: > Andnow,jestes w gruncie rzeczy gosciem nonstop powtarzajacym nudne > stereotypy.Oto wlasnie jeden z nich:"na medycyne ludzie wala > drzwiami i oknami".Troche wbrew sobie /bo zaraz pewnie znowu okaze > sie,ze to bezcelowe/ sprobuje wyjasnic ta kolejna bajeczke... nawiązując w Twoim stylu, do Twojej wypowiedzi, powinienem pewnie napisać, że jesteś wiernym synem tego gniewnego, agresywnego, nadwiślańskiego narodu, którego nawet spytać o nic nie wolno, by go nie urazić ... Forum dyskusyjne służy dyskusji, czyli również zadawaniu pytań. Ja je zadałem, i chwała Tobie za udzielone odpowiedzi. Mógłbym się ewentualnie zgodzić, że jestem gościem zadającym nudne pytania, ale skąd to "powtarzanie stereotypów"? Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Drogi Practicancie, 09.07.10, 20:12 No tak,spodziewalem sie,ze to bezcelowe. Daruj sobie paternistyczny ton.Jak dlugo Ciebie tutaj widze,pieprzysz farmazony,powtarzasz do upadlego-tutaj czesciowo sie zgodze,owszem- nudne,bo nudne-ale jednak stereotypy.Na tlumaczenia jestes gluchy.Moze ja jestem "gniewny,agresywny",ale Ty-jak spora czesc nadwislanskiego narodu,jak to ladnie ujales-jestes za to uparty jak osiol.Przykladowo-do kwestii ponad 40 osob na miejsce na ekonomie w porownaniu do 20 na lekarski jakos sie nie odniosles.Nie widze podstaw do dalszej dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
doctor_evil Re: Drogi Practicancie, 09.07.10, 22:59 Moze ja jestem "gniewny,agresywny", ....jesteś jak zawsze chamski...... Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Drogi Practicancie, 10.07.10, 00:03 doctor_evil napisał: > Moze ja jestem "gniewny,agresywny", > > ....jesteś jak zawsze chamski...... Jasne.W dodatku,to ja pouczam wszystkich ojcowskim tonem,ze "zrozumieniem".To ja powtarzam slogany,stereotypy.Wiesz co?To ja juz wole byc wrednym chamem. Odpowiedz Link Zgłoś
king_bruce_lee Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 09.07.10, 03:16 Mit numer jeden:nie na wydzial lekarski.Tylko-na wydzial lekarsko- dentystyczny. To nie jest mit. Piszę mając na uwadze własne doświadczenia i dostępne ogólnie dane; na k. lekarski próg punktowy jest na większości uczelni nieznacznie wyższy, niż na "stomę". Mit numer dwa:"a panie,ilez to osob tam wali na te studia!!"- bzdura.Od kilkunastu lat jest kolo 4-5 osob na miejsce i liczba ta co roku spada. To ty tworzysz jakąś mitologię, rozumiem, że od czasu, kiedy "startowałeś" na studia, zaszły wielkie zmiany. Podaj przykład uczelni medycznej, która na lekarskim ma mniej niż 10 kandydatów na miejsce, jak o takiej nie słyszałem... Z resztą to jest bardzo mylny parametr, najczęściej bardzo oblegane są tzw. kierunki awaryjne, jak np. dietetyka, gdzie idą osoby, które nie dostały się na lekarski/farmację, osoby, które nie dawały sobie na to szans i wąska grupa zainteresowanych. Tym samym, przy wyraźnie większej liczbie chętnych, jest wyraźnie niższy próg... Prawda jest taka, że kierunek lekarski cieszy się olbrzymim zainteresowaniem i progi punktowe są obecnie bardzo wysokie (fizykę musiałem napisać o niebo lepiej, niż koledzy z politechniki)... Andnow - uwierz mi, że większość studentów rozpoczynając studia, żyje w błogiej nieświadomości, mając bardzo mylne wyobrażenia o pracy i zarobkach. Nie wiedzieć czemu, wydaje im się, że skoro musimy tak zap... to oczywistą konsekwencją będą dobre wynagrodzenie i szacunek ludzi... Mitem jest natomiast teoria, że na tych studiach są głównie dzieci lekarzy; dla przykładu u mnie w grupie 5 osób na 22 ma jednego rodzica lekarza. Nie wiem, czego chcesz dowodzić tym postem. Popatrz, jak dużym zainteresowaniem cieszą się w Polsce różne egzotyczne kierunki bez perspektyw pracy, odnoszę wrażenie, że tym nie rządzi żadna logika... Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba ależ to nadal bardzo dobry zawód 09.07.10, 07:29 Jest wiele elementów, które nalezy wziąc pod uwagę. Po pierwsze, liczbę kandydatów trzeba podzielic przez trzy- do tylu uczelni składa sie podania, więc ta sama osoba będzie chętnym i w Łodzi, i w W-wie i Gdańsku. Trzeba odrzucic tych, którzy zdali maturę zbyt kiepsko, by sie dostac (AM ma stos. wysokie wymagania punktowe, tu przeciętniak nie ma wielkich szans). Natomiast perspektywy znalezienia pracy są wieksze niz po innych kierunkach. Może nie w wielkich miastach, ale na prowincji jest duzo lepiej. Co więcej, są szanse na mieszkania słuzbowe. Nędzne na ogół, ale inne zawody nie mogą liczyc na jakiekolwiek. Nierzadko oferowane sa zarobki znacznie przekraczające "typowe lekarskie". Studia medyczne dają najlepsze szanse na pracę w UE i USA (obok inżynierskich). Wiele trudnych kierunków na prestiżowych uczelniach (choc właściwie nie mamy takich) jest zagranicą praktycznie bezużytecznych. Zawód lekarski jest nadal niedoceniany finansowo (choc juz nie wszędzie) ale daje możliwośc dorabiania gabinetem, dyżurami itp. Moim zdaniem, nie powinno tak być, ale jest faktem. Zdecydowana wiekszość zawodów takiej mozliwości nie daje. Dla ludzi pracowitych i ambitnych jest to poważny argument. Po medycynie jest praca nie tylko w SZ. Poszukują medyków firmy farmaceutyczne i kosmetyczne. Poszukuje GROM i FORMOZA o ile kandydat sprawny wystarczająco. Mimo szkalowania lekarzy w mediach, mimo technicyzacji medycyny to nadal zawód wyjątkowy, którego istotą jest ratowanie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: ależ to nadal bardzo dobry zawód 09.07.10, 20:18 Hm,tylko jedna rzecz mi sie nie podoba: > Zawód lekarski jest nadal niedoceniany finansowo (choc juz nie wszędzie) ale > daje możliwośc dorabiania gabinetem, dyżurami itp. Moim zdaniem, nie powinno ta > k > być, ale jest faktem. Zdecydowana wiekszość zawodów takiej mozliwości nie daje. To nie jest argument-dyzury,gabinety,ogolnie rzecz biorac-dodatkowy zapierdziel POZA etatem,godzinowo zwykle duzo wiekszy jest obecnie podstawowa czescia wynagrodzenia,bez ktorej ciezko funkcjonowac.W wiekszosci zawodow brak takiej mozliwosci wynika glownie z zalozenia osob je wykonujacych,iz praca to 8h dziennie-co jest zdrowe i naturalne,ale... Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: ależ to nadal bardzo dobry zawód 09.07.10, 20:41 DOKŁADNIE !!! Ja 'uwielbiam' takie farmazony na temat możliwości dorabiania przez lekarzy. Dorabiać można w każdym zawodzie, ale tylko w przypadku lekarzy dorabianie traktuje się jako coś oczywistego, wręcz korzyść. Tyle, że praktycznie każdy wypomnający lekarzom możliwość dorabiania, na propozycję dorobienia w lipcową słoneczną niedzielę, święta, czy sylwestra puknie się z politowaniem w czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 09.07.10, 20:29 king_bruce_lee napisał: > Mit numer jeden:nie na wydzial lekarski.Tylko-na wydzial lekarsko- > dentystyczny. > To nie jest mit. Piszę mając na uwadze własne doświadczenia i > dostępne ogólnie dane; na k. lekarski próg punktowy jest na > większości uczelni nieznacznie wyższy, niż na "stomę". Hm,to jest raptem od kilku lat-ci,ktorzy zaczeli studia tym trybem chyba jeszcze nawet nie skonczyli rocznikowo...W kazdym razie-jak ja zdawalem-egzamin byl tego samego dnia,nie mozna bylo zdawac na oba wydzialy. > To ty tworzysz jakąś mitologię, rozumiem, że od czasu, > kiedy "startowałeś" na studia, zaszły wielkie zmiany. Podaj przykład > uczelni medycznej, która na lekarskim ma mniej niż 10 kandydatów na > miejsce, jak o takiej nie słyszałem... Mowmy o realnej liczbie kandydatow.Jak ja zdawalem,bylo ich rowno 4,5 na miejsce.W roku,w ktorym wprowadzono nowe matury jako zamiennik testow skoczylo do 20 osob/miejsce-i tak to sie trzyma.Nie wierze w taki nagly wzrost zainteresowania,to raz.Dwa-mozna skladac papiery na trzy uczelnie-czyli,liczac relanie,"moze" jakies 6-7 osob-blado to wyglada przy 25 chetnych na stosunki miedzynarodowe,czy inne pseudostudia /to wszystko z czasow jak ja zdawalem,gdy mogles zdawac tylko na dwie uczelnie-tzn.na dwie wogole,a nie na dwie rozne medyczne/. > Prawda jest taka, że kierunek lekarski cieszy się olbrzymim > zainteresowaniem i progi punktowe są obecnie bardzo wysokie (fizykę > musiałem napisać o niebo lepiej, niż koledzy z politechniki)... Troche inna kategoria ludzi zdaje na lekarski,niz chociazby na politechnike.Tak bylo chyba zawsze.A przynajmniej,zawsze egzamin wstepny na lekarski byl ciezszy,niz na polibude-choc,kandydatow na polibude bylo wiecej...Oczywiscie,zawsze jakastam grupa glabow probowala sie dostac,piszac dramatycznie slabo egzaminy-ale jednak wiekszosc ludzi podchodzacych do egzaminu wkladala b.duzo pracy w przygotowania.Obserwujac rodzine,ktora niedawno zdawala na studia-to rowniez sie nie zmienilo. > Andnow - uwierz mi, że większość studentów rozpoczynając studia, > żyje w błogiej nieświadomości, mając bardzo mylne wyobrażenia o > pracy i zarobkach. Nie wiedzieć czemu, wydaje im się, że skoro > musimy tak zap... to oczywistą konsekwencją będą dobre wynagrodzenie > i szacunek ludzi... Hm,a myslales o tym wogole rozpoczynajac studia...?Ja szczerze mowiac nie-dopiero jakos pod koniec studiow zaczalem wogole myslec o pieniadzach,jak zauwazylem polskie realia.A rzeczywistosc dotarla do mnie w gruncie rzeczy dopiero wraz z pierwsza,zaiste powalajaca swoja wysokoscia wyplata;) Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 09.07.10, 22:02 Jeszcze jedno:ten artykul podany przez andnow'a to jakis stek bzdur.NIE WIERZE,ze na japonistyke,anglistyke,czy dziennikarstwo bylo tak malo chetnych.Takie najbardziej kretynskie o wszystkim i o niczym ZAWSZE sa byly i beda mialy najwiecej chetnych. ...z drugiej strony... www.mp.pl/kurier/?aid=53534 UMŁ 07.07.2010 "Znane są już wstępne statystyki rekrutacji 2010/11 na wybrane kierunki studiów w Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Na kierunku lekarskim przypadało ponad 12 kandydatów na 1 miejsce, na lekarsko- dentystycznym - niemal 17 kandydatów na 1 miejsce. Statystyki nie mają charakteru dokładnych danych, ze względu na trwającą weryfikację zgłoszeń, co może wpłynąć na zmianę ostatecznej liczby kandydatów - zastrzega uczelnia." Lekarski 12 osob na miejsce,stoma-17.Ekonomia...eee...45...?;)Teraz wystarczy podzielic przez 3 /skoro na tyle uczelni jedna osoba moze zlozyc papiery/ i wyjdzie prawdziwy wynik.Jakos,nie powala... Nic sie pod tym wzgledem nie zmienilo od czasow,jak ja zdawalem. Odpowiedz Link Zgłoś
king_bruce_lee Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 09.07.10, 22:14 blado to wyglada przy 25 chetnych na stosunki miedzynarodowe,czy inne pseudostudia Napisałem, dlaczego ten wskaźnik jest właściwie bezużyteczny. Najczęściej im słabszy kierunek, tym więcej chętnych. Hm,a myslales o tym wogole rozpoczynajac studia...?Ja szczerze mowiac nie-dopiero jakos pod koniec studiow zaczalem wogole myslec o pieniadzach,jak zauwazylem polskie realia.A rzeczywistosc dotarla do mnie w gruncie rzeczy dopiero wraz z pierwsza,zaiste powalajaca swoja wysokoscia wyplata;) Myślałem i wiem, jak to wygląda. Tyle, że mój wybór jest efektem paru lat ewolucji intelektualnej i kilku innych życiowych meandrów. W wieku 15 lat, moim marzeniem było zostać psychiatrą, wtedy mnie nie obchodziło nic poza książkami Hessego, psychiatrią i szeroko pojętą rozrywką, w ten sposób znalazłem się trochę wbrew sobie w biol-chemie. W wieku licealnym pensja/utrzymanie to była dla mnie abstrakcja. Miałem potem mały kryzys "powołania" który skończył się tak, że nie dostałem się za pierwszym razem i ta porażka paradoksalnie utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie mogę robić nic innego... Potem się dostałem, ale bardzo moje podejście do wynagrodzenia zmienił rok pracy. Wiem dokładnie ile zarabia stażysta, rezydent, wiem całkiem sporo o twardych realiach, także o dziedzinach, które nazwijmy to, dają lepsze możliwości jak np. anestezjologia, ortopedia. Ja wiem sporo, moi koledzy nie wiedzą prawie nic. Pamiętam ich szaleńczą ciekawość, jakim samochodem podjedzie pod zakład anatomii asystent-neurochirurg i pamiętam jeszcze lepiej ich srogie rozczarowanie (markę i wiek wstyd nadmieniać). Zakładam, że przez kilka lat może się trochę zmnienić, a jeśli nie, to niezmienne pozostaną uroki emigiracji zarobkowej... Znacznie bardziej bolesnym doświadczeniem niż sama świadomość zarobków jest aktywność na tym forum kilku osób, które stan obecny gloryfikują... Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 10.07.10, 12:19 andnow2 napisał: > Starzy jęczą i narzekają, a młodzi wiedzą i robią swoje? Zapewne tak. wiadomosci.onet.pl/2682,2196162,ponad_45_kandydatow_na_jeden_kierunek_na_uw,wydarzenie_lokalne.html Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Narzekactwo lekarskie jak sondaże wyborcze??? 12.07.10, 16:20 ponad sześć tyśięcy osób jeśienią bedzie mogło rozpocząć naukę na bezpłatnych i prestiżowych studiach lekarskich.To prawie 900 miejsc więcej niż przed rokiem.Skąd u practicanta takie obawy? www.emetro.pl/emetro/1,85648,8014074,Rzad_otwiera_studia_medyczne.html Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Jestem za obowiazkowa matematyka na maturze... 12.07.10, 17:16 Dziennikarze nie potrafia pisac,liczyc chyba tez nie. igor14141 napisał: > ponad sześć tyśięcy osób jeśienią bedzie mogło rozpocząć naukę na bezpłatnych i > prestiżowych studiach lekarskich.To prawie 900 miejsc więcej niż przed > rokiem.Skąd u practicanta takie obawy? "Najnowsza propozycja ministerstwa brzmi: od października na studiach lekarskich w Polsce naukę będzie mogło zacząć 3023 osób" Aaaa,wiec jednak nie 6 tysiecy,a tylko 3... "3023 osób - o 208 więcej niż przed rokiem. A to dlatego, że liczba studentów medycyny rośnie z roku na rok o 20 proc. " Ekhm,ekhm,ja tam prosty lekarz jestem,ale to wychodzi raptem 6%,a nie 20%...Nadal dosc marny wynik przy wszelkich ekonomiach,europeistykach,etc... I najlepsze na koniec: " Najnowsza propozycja ministerstwa brzmi:" oraz "Mimo że liczba studentów rośnie, to wciąż jesteśmy na szarym końcu Europy, jeżeli chodzi o liczbę lekarzy: w Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada ok. 200 lekarzy (w sumie jest ich ok. 130 tys.). Tymczasem na Węgrzech, w Szwecji, Hiszpanii, Portugalii czy we Francji jest ich o połowę więcej. "...co tez nie jest do konca prawda,bo praktykujacych,po odliczeniu dentystow,emerytow oraz stazystow jest jakies 80 tys. Propozycja.Czyli,"co powiecie,jak od przyszlego sezonu...",bo rekrutacja na ten rok juz sie konczy i troche dziwnie byloby zmieniac zasady teraz.Mowiac inaczej:ministerstwo robi pod siebie,bo lekarzy brakuje,wiec moze bedzie 6% wiecej miejsc od przyszlego roku. Zanim znowu napiszesz jakies bzdury,zapoznaj sie z realiami i sprawdz,ile osob studiuje na innych wydzialach-na kazdej wiekszej politechnice jest po 30 tys studentow... Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Re: Jestem za obowiazkowa matematyka na maturze.. 12.07.10, 17:26 practicant napisał: > Zanim znowu napiszesz jakies bzdury,zapoznaj sie z realiami i > sprawdz,ile osob studiuje na innych wydzialach-na kazdej wiekszej > politechnice jest po 30 tys studentow... Albo zapytaj wszystkowiedzącego. Jak będzie miał dobry humor, to Cię nie wyśmieje, ale nawet to i owo wyjaśni. Choć jako wszystkowiedzący jest zgryźliwy, ale kto by nie był? Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re practicant 12.07.10, 18:25 Przepraszam ,na studiach lekarskich i dietetyce ponad 6tys.. oraz "Mimo że liczba studentów rośnie, to wciąż jesteśmy na szarym końcu Europy, jeżeli chodzi o liczbę lekarzy: w Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada ok. 200 lekarzy (w sumie jest ich ok. 130 tys.). Tymczasem na Węgrzech, w Szwecji, Hiszpanii, Portugalii czy we Francji jest ich o połowę więcej. "...co tez nie jest do konca prawda,bo praktykujacych,po odliczeniu dentystow,emerytow oraz stazystow jest jakies 80 tys. Po odliczeniu takich lekarzy którym płacą za niepodchodzenie do pacjentów (bo sami w sobie są zagrożeniem) a Do takich chyba Ty się zaliczasz to obraz zaiste przygnębiający!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Igor... 12.07.10, 18:52 Igor,nie wiem o co Ci chodzi.Serio.Wypisujesz jakies bzdury,jak ktos Ci zwroci uwage to wysmiewasz,jak ktos sie wku... i powie Ci dokladnie,co mysli na temat Twojej osoby oraz bredni,ktore wypisujesz-to obrazasz i pie...sz cos o klasie.Zatem-wyjasnij mi,o co Ci chodzi?Na czym polega Twoj problem?Serio,chetnie poslucham. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Igor...practicant 12.07.10, 19:08 practicant napisał: > Igor,nie wiem o co Ci chodzi.Serio.Wypisujesz jakies bzdury,jak ktos Ci > zwroci uwage to wysmiewasz,jak ktos sie wku... i powie Ci dokladnie,co > mysli na temat Twojej osoby oraz bredni,ktore wypisujesz-to obrazasz i Proszę pokaż mi posty w których kogoś obrażam czy wyśmiewam się z kogoś? > pie...sz cos o klasie.Zatem-wyjasnij mi,o co Ci chodzi?Na czym polega > Twoj problem?Serio,chetnie poslucham. Nie wiem o jaka klase Ci chodzi!! To też spróbuj wyjaśnić! Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Igor... 12.07.10, 19:08 practicant napisał: > Igor,nie wiem o co Ci chodzi. (...) > Na czym polega > Twoj problem? Brakło taniego wina i musi pić Jonnie Walker. Do tego się dowiedział, że tego się nie pije z gwinta. Practicant zrozum człowieka. Jakby Ci się światopogląd zawalił to też byś się tak miotał. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: Igor...o,9% 12.07.10, 20:06 o,9% masz problem z zapamiętywaniem? do mnie pisałeś o piciu taniego wina? oj zdaje mi się ,że do kogoś innego!Procentowy-środowisko lekarskie jako jedyne w Polsce podejmuje próby zorganizowanego przeciwdziałania uzależnieniom wśród swoich członków!!!! Masz taki p roblem to sie zgłoś! Swiatopogląd od lat ten sam,tylko rzeczywistość zmienna. forum.gazeta.pl/forum/w,305,113125020,113125020,Picie_wsrod_lekarzy.html Odpowiedz Link Zgłoś
0.9_procent Re: Igor...o,9% 12.07.10, 20:44 igor14141 napisał: > o,9% masz problem z zapamiętywaniem? do mnie pisałeś o piciu taniego wina? A nie? forum.gazeta.pl/forum/w,305,114050972,114060745,Re_Cuda_panie_cuda_.html > oj zdaje mi się ,że do kogoś innego! Nie poradzę, że masz rozdwojenie jaźni. > środowisko lekarskie jako jedyne w > Polsce podejmuje próby zorganizowanego przeciwdziałania uzależnieniom wśród > swoich członków!!!! Czyżby? Jeszcze się musisz igorku dużo nauczyć. Choćby o ttt Natomiast nie mam złudzeń, że wielbiciele taniego wina nie będą się organizować, nawet jeśli czasowo muszą się napić Jonnie Walkera. Odpowiedz Link Zgłoś