Dodaj do ulubionych

Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u lekarza

11.08.10, 19:46
Bedziemy mieli kasy fiskalne dla lekarzy
Czytam i slysze wypowiedzi betonu lekarskiego przeciw kasom
wlos sie na glowie jezy jakie argumenty przeciw ma ta "elita" narodu
Przemilcze wiec argumenty o "targaniu kasy" bo taka ciezka i
straszliwym czasie ktory lekarz nie bedzie dostepny dla pacjenta
tylko bedzie musial obslugiwac kase i skupie sie na podnioesieniu
cen uslug
Wiec chcialem zapytac elite
O ile wzrosnie cena uslugi? i dlaczego ma wzrosnac lekarzowi ktory
miesiecznie przyjmuje np 100 ludzi czyli podaje przyklad z wyjatkowo
mala iloscia pacjentow.
100 pacjentow miesiecznie to przez rok 1200.
Koszt kasy 1000zl w tym panstwo daje polowe czyli koszt 500
1000 wizyt rocznie rocznie po 50 groszy daje splate kasy.
Jak widac podnoszenie cen uslug w zdecydowanej wiekszosci przypadkow
to bedzie wykorzystanie mozliwosci zrzucenia podnosienia ceny uslugi
na rzad!!!!
to oczywiscie przypadek w ktorym lekarz byl uczciwy
No ale przeciez jak tu mozemy przeczytac uczciwu to 95%
hehehehe
Co macie do powiedzenia szanowni lekarze
tylko nie piszcze nic o niczym poza wzrostem kosztow
to ze kasa wazy 40 kg i 1 operacje wykonuje sie 12 minut wszyscy
wiemy i ze to nagonka na lekarzy tez wiadoma rzecz
Obserwuj wątek
    • radeberger chłoporobotnicza ekonomia 11.08.10, 21:27
      A gdzie w twoich zmylnych rozrachunkach (na poziomie 4 klasy podstawówki) amortyzacja sprzętu i temu podobne?

      A tak swoją drogą - czy ktokolwiek kiedy prawnie nakazał, że kasa ma działać na zasadzie "non profit"?
      • loraphenus Re: chłoporobotnicza ekonomia 11.08.10, 21:39
        ależ on nawet się wysłowićnie potrafi,

        napisał :
        to bedzie wykorzystanie mozliwosci zrzucenia podnosienia ceny uslugi
        na rzad!!!!

        fajna składaczowa logika, zrzucanie i podnosienia'e - może coś mu się z
        nasieniem skojarzyło ? Słabo to widzę.
      • szlachcic Re: chłoporobotnicza ekonomia 12.08.10, 19:33
        radeberger napisał:

        > A gdzie w twoich zmylnych rozrachunkach (na poziomie 4 klasy
        podstawówki) amortyzacja sprzętu i temu podobne?

        hehehehe
        dlaczego uslugi taksowkowe nie wzrosly?
        i temu podobne? wymien je prosze?
        a juz wiem, trzeba bedzie wzmocnic strop bo waga kasy moze
        spowodowac katastrofe budowlana wszak jak wiemy z forum lekarskiego
        waga jej jest potezna, zakup nowego biurka ktore wytrzyma wage tak
        ciezkiego urzadzenia tez bedzie wymagany

        > A tak swoją drogą - czy ktokolwiek kiedy prawnie nakazał, że kasa
        ma działać na zasadzie "non profit"?

        no przeciez tego nie zrobicie "dla dobbra pacjenta" ktore to haslo
        jest najwaznuiejsze
        • radeberger Re: chłoporobotnicza ekonomia 12.08.10, 20:11
          > hehehehe
          > dlaczego uslugi taksowkowe nie wzrosly?
          > i temu podobne? wymien je prosze?

          Nie wymienię z prostego powodu - gó... mnie to obchodzi. Ich kasa - ich kasa (w portfelu)

          > no przeciez tego nie zrobicie "dla dobbra pacjenta" ktore to haslo
          > jest najwaznuiejsze

          Nie - kasy mamy na życzenie pacjentów.. Dobru pacjenta się to nie przysłuży, bo ciężko opłacić podatek VAT od usług, które są z niego zwolnione.
          Tak jak w restauracji - za zamówienia extra - płaci się więcej.
          • szlachcic Re: chłoporobotnicza ekonomia 12.08.10, 21:28
            > ciężko opłacić podatek VAT od usług, które są z niego zwolnione.

            a kto moiwi ze kasa ma dac pieniadze z vatu?
            prosze cytat
            to jest wlasnie przyklad jak wielkim betonem sa lekarze
            do czasu podjecia decyzji argumentasmi na nie bylo
            - kasa jest ciezka a sa lekarze domowi i beda musieli ja targac
            bzdura, kasa przenosna wazy pol kilo, wiec beton albo jest tepy ze
            tego nie wie albo manipuluje opinia publiczna
            - wklepanie uslug bedzie zajmowalo duzo czasu i lekarz nie zajmie
            sie pacjentem
            bzdura, beton jest tepy albo manipuluje opinia publiczna dajac
            kretynskie argumenty
            - po co klasy przeciez nie ma vatu
            bzdura bo jest podatek dochodowy, beton manipuluje opinia publiczna
            przedkladajac nieprawdziwe i zmyslone argumenty na nie

            Dlaczego beton wymysla kretynskie argumenty?
            bo nie ma zadnych argumentow przeciwko kasom
            • radeberger Re: chłoporobotnicza ekonomia 12.08.10, 21:34
              "Miszczu" - 2 rzeczy w życiu są pewne - śmierć i podatki.

              Będą kasy - więc nie rozumiem o co się tutaj kłócić?

              Spełnią się wasze marzenia o celulozowym dowodzie zobaczenia lekarza - więc nie marudź, tylko zrób coś kreatywnego ze swoim życiem.

              Moja propozycja: sprawdź, czy da się skleić zasilacz śliną, liżąc blachę po krawędziach :-)
              • szlachcic Re: chłoporobotnicza ekonomia 13.08.10, 07:15
                > Będą kasy - więc nie rozumiem o co się tutaj kłócić?

                ja wysmiewam dotychczasowe argumenty betonu lekarskiego na nie jakim
                jest waga kasy i dlugi czas jaki zajmuje rejestracja uslugi
                I pytam na jakiej podstawie ma zwiekszyc sie cena w gabinecie ktory
                ma np 100 pacjentow miesiecznie
                jak znam zycie beton z takiego gabinetu bedzie chial sie zmowic z
                innymi betonami i podniesc usluge o 10zl
                • radeberger Re: chłoporobotnicza ekonomia 15.08.10, 17:38
                  Powiem ci to tak:

                  Pewna przychodnia po podniesieniu ceny wizyty z 80 do 100 zł.. zanotowała zwiększenie się liczby pacjentów.

                  Tak więc - spokojna twoja rozczochrana. Niebo nie spadnie nam na głowy w najbliższym czasie.
                • ramboost Re: chłoporobotnicza ekonomia 16.08.10, 20:21
                  Szlachcic... Nawet w najczarniejszych moich koszmarach sennych nie
                  przypuszczałem, że się kiedyś z tobą zgodzę. Ale ten dzień nastąpił. Więc wiedz,
                  że zgadzam się z tobą i twoją argumentacją. Tym razem popieram cię. 8)
    • slav_ Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 11.08.10, 21:41
      > O ile wzrosnie cena uslugi?

      O ile wzrosną nie wiem ale wzrosnąć muszą.

      W końcu skoro pacjencie życzyli sobie wprowadzenia kas fiskalnych dla lekarzy to powinni za to (mitręgę i kłopoty, koszty i uciążliwość kasy) lekarzom zapłacić. To wystarczający argument za podwyżką.
      Życzenie zostało zrealizowane - trzeba zapłacić. Przecież pacjenci doskonale wiedzieli że efektem wprowadzenia kas będzie podwyżka opłat więc nie rozumiem wałkowania tego tematu.
      • loraphenus ale czego nie rozumiesz. 11.08.10, 21:43
        przecież intencję są oczywist ei znane od dawna.

        lekarze mają zapłacić za kasy fiskalne i mają być ograbieni przez fiskusa.

        a do niektórych zupełnie nie dotrze i będą zupełnie zaszokowani, że nie wszyscy
        lekarze muszą mieć kasy. Wyobrażasz sobie oburzenie składacza?
          • loraphenus ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowych 11.08.10, 21:59
            głosów wyborczych.

            i im podobnych ograniczonych, nie potrafiących sklecić zdania po polsku i
            samodzielnie pomyśleć toruńskich i innych myślicieli.

            Ekonomiści mówili i mówią, że koszty całej operacji mogą być dla budżetu większe
            niż wpływy -czyli że do zabawy w kasy fiskalne dla lekarzy i prawników podatnik
            dopłaci.

            Natomiast wszelkiej masci forumowi intelektualiści nie potrafiący nic w żyvciu
            zrobić cieszą się że w końcu ktoś się dobrał lekarzom do pieniedzy, bo lud
            składaczowy toruński lekarzy całym sercem nienawidzi i mysli, że znalazł tych,
            którzy mu w nienawiści ulżą.

            a przecież za wszystko zapłacą i tak pacjenci -tak jak koszty pośrednie zawsze
            opłaca klient końcowy.

            ale żeby do tego dojśc, trzeba mieć choć skończoną pierwszą klasę liceum.
            niektórym nie wytłumaczysz.
            • szlachcic Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 12.08.10, 19:55
              > Ekonomiści mówili i mówią, że koszty całej operacji mogą być dla
              budżetu większe

              kasy fiskalne dla lekarzy to uszczelnienie systemu ktore spowoduje
              wieksze wplywy - dlatego sie na to zdecydowano
              podjecie decyzji o kasie to iloczyn wplywu do kasy lekarza i
              mozliwosci kantowania
              Obie te wielkosci sa duze i stad ta decyzja
              Prywatne gabinety to WIELOMILIARDOWA dzialka

              ty jako inteligent po 6 latach studiow za argumenty na NIE jeszcze
              nie tak dawno uwazales olbrzymia wage kasy ktora niektorzy beda
              musieli targac i czasochlonne operacje ktore beda zajmowac cenny czas
              Moim zdaniem przenosna kasa wazy pol kilo a operacja wprowadzenia
              uslugi to 5 sekund a na poczatku moze z 10
              Ale fakt, doswiadczenie z lekarzami jakie mam zasiewa watpliwosci -
              lekarz faktycznie moze wprowadzac usluge 20 minut, ale zawszemozna
              isc do babci klozetowej na kurs dla opornych

              • practicant Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 13.08.10, 15:16
                > kasy fiskalne dla lekarzy to uszczelnienie systemu ktore spowoduje
                > wieksze wplywy - dlatego sie na to zdecydowano
                > podjecie decyzji o kasie to iloczyn wplywu do kasy lekarza i
                > mozliwosci kantowania
                > Obie te wielkosci sa duze i stad ta decyzja
                > Prywatne gabinety to WIELOMILIARDOWA dzialka

                Uwierz mi...gdyby bylo w tym choc odrobine prawdy,nawet nie
                rozwazalbym wyjazdu:)A tak-zaczynam szykowac papierki
                emigracyjne.Trudno pogodzic sie z faktem,ze ktos chce wiac z tego
                rzekomego raju,prawda...?:)
                • szlachcic Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 13.08.10, 18:09
                  > Uwierz mi...gdyby bylo w tym choc odrobine prawdy,nawet nie
                  > rozwazalbym wyjazdu:)A tak-zaczynam szykowac papierki
                  > emigracyjne.

                  i ci sie wydaje ze ktos uwierzy ze uczciwy lekarz opuszcza kraj bo
                  kazano mu kupic kase fiskalna?
                  dla uczciwego lekarza nic sie ie zmieni
                  ten co przyjmuje w gabinecie bedzie musial miec kase na stole, ten
                  co jezdzi po domach bedzie ja mial w kieszeni fartucha albo w torbie

                  • practicant Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 15.08.10, 10:50
                    > i ci sie wydaje ze ktos uwierzy ze uczciwy lekarz opuszcza kraj bo
                    > kazano mu kupic kase fiskalna?
                    > dla uczciwego lekarza nic sie ie zmieni
                    > ten co przyjmuje w gabinecie bedzie musial miec kase na stole, ten
                    > co jezdzi po domach bedzie ja mial w kieszeni fartucha albo w
                    torbie


                    He,he,Ty naprawde jestes taki tepy-czy tylko udajesz...?:)Kasy ani
                    mnie grzeja,ani ziebia.Conajwyzej,bawia.Dobrze wiesz,ze chodzi mi o
                    te prywatne gabinety jako "wielomiliardowa dzialke".Z tego nie ma
                    kokosow.Jak z niczego zwiazanego z medycyna w polsce.A ja szczerze
                    chrzanie etacik za 2k pln miesiecznie,trzy prace zeby jakos dozyc do
                    pierwszego i zero zycia rodzinnego/prywatnego.TO jest jedyny problem-
                    a nie jakiestam durne kasy.
                      • practicant Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 15.08.10, 15:23
                        oby.watel napisał:

                        > Żeby gabinecik przynosił zyski nie wystarczy go otworzyć i ustalić
                        cenę za
                        > wizytę. Trzeba jeszcze coś umieć. Bo jeśli pacjent ma lekarzowi
                        płacić, to zrob
                        > i
                        > to raz i już więcej do partacza nie pójdzie. No, chyba, że z
                        bejsbolem po zwrot
                        > kasy...
                        >

                        1)Skad zalozenie,ze "cos umiec" w przypadku polskiego lekarza to cos
                        prawie nieosiagalnego...?

                        2)Tak,to tylko w komunistycznej polsce mozna pojsc do kogos "z
                        bejsbolem po zwrot kasy" i nie poniesc konsekwencji prawnych...
                        • oby.watel Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 15.08.10, 15:38
                          ad 1. To nie moje założenie.
                          ad 2. Zarówno w socjalizmie, jak i w kapitalizmie można bezkarnie oferować za
                          duże pieniądze kiepskiej jakości usługę zdrowotną. I wtedy i teraz konsekwencje
                          ponosi ten, kto nie wytrzyma i wytarmosi oszusta.

                          "Sąd uznał, że lekarz ma prawo oprócz zwykłych poborów pobierać także opłaty od
                          pacjentów, a pacjent ma prawo siedzieć cicho."
                          • pct3 Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 20:27
                            bo uwazacie sie za elite i 3,5tys na lapke
                            to za malo. Oczywiscie mowie o przecietnych zarobkach netto


                            Nie - nie dlatego. I to wiele spraw "nie".

                            1. Nie uważamy się za elitę.
                            2. "za mało" to pojęcie względne oczywiście i dyskusja końca mieć nie będzie. "Za mało" w tym sensie, że jest to groteskowo mało wobec finansowego aspektu przynależności do klasy średniej (do której lekarze aspirują, w przeciwieństwie do nieaspirowania do elity). Klasa średnia to pewien status którego pozafinansowe elementy są lekarzom znane. Ale mówimy o tych finansowych. I tu stwierdzenie że 3.5 tys to "za mało" nie jest poglądem czy opinią, jest faktem.
                            Oczywiście pod warunkiem takim, że uznajemy aspirowanie przeciętnego lekarza do klasy średniej za racjonalne. Jeżeli tak uznajemy, to zarobki 3.5 tys są groteskowe - po prostu. Jeżeli nie uznajemy przeciętnego lekarza za kandydata do klasy średniej, to możemy takie zarobki uznać za wysokie. OK.
                            • oby.watel Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 20:35
                              Lekarze to jednak jest elita. Choć może się niektórzy słusznie za nią nie
                              uważają. Bo jeśli wykształceni ludzi nie są elitą, to kto nią jest?

                              Zarobki w socjalizmie są ustalane z góry i arbitralnie. Wystarczy zmienić system
                              i staną się godziwe. Jedyny problem to kwalifikacje. Może się okazać, że ci,
                              którzy dziś zarabiają po 3.500 nawet tyle nie zarobią.
                            • practicant Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 23:21
                              Obs,po co gadasz z pajacem?Gosc twierdzi,ze 3,5k pln to dramatycznie
                              duzo.Pomijam fakt,ze mam jakos polowe z tego za etat,ale...po oplaceniu
                              kredytu na mieszkanie zostaje z tego 1000pln na zycie.Odliczajac paliwo
                              do samochodu-500pln.Sorry-kumple po durnych filologiach nie maja takich
                              problemow.Jezeli dla kogos 3500pln to dramatycznie wysoka pensja i
                              uwaza,ze nie powinienem nawet tyle zarabiac jako lekarz-to ja po prostu
                              nie mam z nim o czym rozmawiac:)
                              • ramboost Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 23:40
                                Odpowiedz mi, mądralo na jedno, ale zasadnicze pytanie:
                                DLACZEGO LEKARZE TO JEDYNA GRUPA ZAWODOWA, KTÓREJ PŁACI SIĘ Z GÓRY, NIE CZEKAJĄC
                                NA EFEKT?
                                Jeśli hydraulik przyjdzie i wymieni mi uszczelkę na cieknącą, to nie zapłacę mu,
                                dopóki nie zmieni jej na dobrą, jeśli elektryk zostawia mnie w ciemnościach, nie
                                płacę mu, ale jeśli lekarz wypisuje mi receptę, to muszę mu zapłacić nawet,
                                gdyby na tej recepcie były wypisane zaklęcia szamańskie, których nie jest w
                                stanie odczytać żaden farmaceuta. Dlaczego lekarze nie dają gwarancji na swoje
                                usługi? Bo na karcie chorego mogą bezkarnie wypisać: HGW? Więc jestem za kasami
                                fiskalnymi, dzięki którym mam większe pole manewru w dochodzeniu odszkodowania
                                od niekompetentnego lekarza, który każe mi płacić z góry za porady rodem ze
                                Średniowiecza.
                                • slav_ Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 17.08.10, 00:08
                                  > DLACZEGO LEKARZE TO JEDYNA GRUPA ZAWODOWA, KTÓREJ PŁACI SIĘ Z GÓRY, NIE CZEKAJĄ
                                  > C
                                  > NA EFEKT?

                                  Z niewielkimi wyjątkami (np. chirurgia estetyczna) nie płacisz lekarzowi "za
                                  efekt" tylko za podjęte leczenie.

                                  Efektu podjętego leczenia nie znasz ani Ty ani lekarz :-)

                                  I to się NIGDY nie zmieni.
                                  • ramboost Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 17.08.10, 18:00
                                    Zwróć uwagę, że takie podejście daje olbrzymie pole do popisu lekarzowi,
                                    zwłaszcza "olewania" pacjenta, bo "czy się wysili czy leży, kasa się należy".
                                    Informatyk zabierając się za naprawę komputera też nie zna jeszcze końcowego
                                    efektu, a "reanimację" rozpoczyna bezpłatnie.
                                    Zazwyczaj nawet "diagnoza" jest bezpłatna.
                                    • slav_ Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 17.08.10, 18:47
                                      > Zwróć uwagę, że takie podejście


                                      To nie jest "podejście" tylko najzupełniej normalna NATURA procesu leczenia. Innej nie ma. Medycyna to nie nauk ścisła a leczenie to nie układanie klocków LEGO. Fakt że lekarze tak często faktycznie pomagają chorym i tak rzadko poważnie im szkodzą jest doprawdy zdumiewający i świadczy o dużych siłach witalnych organizmu ludzkiego.

                                      > Informatyk zabierając się za naprawę komputera też nie zna jeszcze końcowego
                                      > efektu, a "reanimację" rozpoczyna bezpłatnie.
                                      > Zazwyczaj nawet "diagnoza" jest bezpłatna.

                                      To lecz się u informatyków.
                                      Diagnoza w medycynie często jest procesem rozciągniętym na tygodnie, miesiące i lata a często postawiona na początku procesu diagnostycznego jest zupełnie inna niż ta po kilku miesiącach. Zmienia się też leczenie.

                                      Jednak możesz szukać lekarza który da Ci gwarancję wyleczenia - radzę nie chorować zbyt ciężko.

                                      W cywilizowanych państwach jest jeszcze "gorzej" - jak się umówiłeś na wizytę to musisz zapłacić nawet gdy nie przyjdziesz.
                                      • ramboost Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 18.08.10, 01:11
                                        > O. Fakt że lekarze tak często faktycznie pomagają chorym i tak rzadko poważnie
                                        > im szkodzą jest doprawdy zdumiewający i świadczy o dużych siłach witalnych orga
                                        > nizmu ludzkiego.

                                        Dziękuję za wyleczenie mnie ze złudzeń. Chyba jednak zacznę się leczyć u
                                        informatyka, bo ten posiada jakąś wiedzę, a diagnozę wystawia przed skasowaniem
                                        w przeciwieństwie do lekarza, który nie ma pojęcia, jaki będzie wynik leczenia,
                                        ale kasuje zawczasu, bo potem może już nie zdążyć.
                                        Zajebiście, jednym słowem.
                                        • slav_ Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 18.08.10, 13:18
                                          > Dziękuję za wyleczenie mnie ze złudzeń.

                                          Cieszę się. Często bowiem złudzenia i nierealistyczne oczekiwania (nie rozwiane w porę przez lekarza) są powodem rozczarowań i nieporozumień oraz oskarżeń.

                                          > w przeciwieństwie do lekarza, który nie ma pojęcia, jaki będzie wynik leczenia,

                                          Opowiem Ci pewną anegdotę.

                                          Pewnego dnia Ezop (mam nadzieję że wiesz o kim mówię) został przez swego pana wysłany na targ. W drodze na ten targ spotkał go inny obywatel wyższego stanu i zapytał "Ezopie, dokąd idziesz?". Na co Ezop odpowiedział "Nie wiem, panie".
                                          Pytający wielce się wzburzył, oskarżył Ezopa ot że sobie z niego kpi i urażony kazał go wtrącić do więzienia.

                                          Na to Ezop: "Czemu, panie, chcesz mnie wtrącić do więzienia skoro powiedziałem ci tylko prawdę - spotykając cię na prawdę nie wiedziałem że pójdę do więzienia więc jakiej odpowiedzi miałem udzielić?"

                                        • 0.9_procent Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 18.08.10, 16:45
                                          ramboost napisał:

                                          > Dziękuję za wyleczenie mnie ze złudzeń. Chyba jednak zacznę się
                                          leczyć u
                                          > informatyka, bo ten posiada jakąś wiedzę, a diagnozę wystawia
                                          przed skasowaniem
                                          > w przeciwieństwie do lekarza, który nie ma pojęcia, jaki będzie
                                          wynik leczenia,
                                          > ale kasuje zawczasu, bo potem może już nie zdążyć.
                                          > Zajebiście, jednym słowem.

                                          Miałem okazję kilkukrotnie doświadczyć 'wiedzy' informatyków, a
                                          przenajmniej tych, którzy się za informatyków podawali.
                                          Owa 'wiedza' sprowadzała się do umiejętności wymiany poszczególnych
                                          zespołów komputerów (czyli włożenia płyty w odpowiedni slot) i
                                          stwierdzenia "zobaczymy co będzie".
                                          Istotnie zajebiście.

                                          Ale popieram. Lecz się u informatyków. Jak już ci wymienią wszystkie
                                          części to może dojdą co ci jest. Polecam dyżurnego informatyka
                                          forum - szlachcica.
                                          • ramboost Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 18.08.10, 19:38
                                            > Ale popieram. Lecz się u informatyków. Jak już ci wymienią wszystkie
                                            > części to może dojdą co ci jest. Polecam dyżurnego informatyka
                                            > forum - szlachcica.

                                            No coś ty, na głowę jeszcze nie choruję...


                                            > Miałem okazję kilkukrotnie doświadczyć 'wiedzy' informatyków, a
                                            > przenajmniej tych, którzy się za informatyków podawali.

                                            Widocznie trafiałeś na takich informatyków, jak ja lekarzy.
                              • oby.watel Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 23:52
                                practicant napisał:

                                > Obs,po co gadasz z pajacem?Gosc twierdzi,ze 3,5k pln to dramatycznie duzo.

                                Może wskażesz miejsce, w którym gość twierdzi to, co Ci się wydaje? Od innych
                                domagasz się konkretów, cytatów, dowodów, linków i Bóg wie czego. To może
                                popieraj swoje wyssane z palca rewelacje przynajmniej zdradzając który palec
                                aktualnie ssiesz.
                            • szlachcic Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 17.08.10, 19:43
                              > 1. Nie uważamy się za elitę.

                              uwazacie sie!!!!
                              od wielu lat mam kontakt ze srodowiskiem lekarskim
                              o ile jeszcze lekarz mlody po studiach daje poczucie skromnosci temu
                              kto z nim sie kontaktuje to juz lekarze z wiekszym doswiadczeniem i
                              z tytulami grzesza pycha jak malo kto

                              > e 3.5 tys to "za mało" nie jest poglądem czy opinią, jest faktem.

                              ale przeciez mowicie ze macie 2tys?
                              a 3,5tys netto to placa lekarza ktory pracuje po 8godzin
                              oczywiscie ci co pracuja wiecej i maja wieksze doswiadczenie maja
                              wiecej
                              a to daje wynik wyzszy od sredniej krajowej ktora to roznice widac
                              nie mowie ze to duze pieniadze, ale wiem ze za duzo ogladacie
                              amerykanskich filmow z lekarzami
                              Co gorsze nie widzicie roznic w pewnych sprawach
                              - oni placa za swoje studia a Wy nie
                              - oni ponosza odpowiedzialnosc za swoje bledy Wy nie
                              - oni ciezko i efektywnie pracuja a Wy nie

                              moim zdaniem to wazne roznice
                    • szlachcic Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 18:44
                      > Dobrze wiesz,ze chodzi mi o
                      > te prywatne gabinety jako "wielomiliardowa dzialke".Z tego nie ma
                      > kokosow.Jak z niczego zwiazanego z medycyna w polsce

                      nie rozsmieszaj mnie
                      po pierwsze nie rozumiesz najwazniejszego
                      zakladajac ze z prywatnych gabinetow nie macie kokosow bo pewnie
                      czesc lekarzy zaleznie od tego w czym pracuje tak ma to dla fiskusa
                      nie jest wazny indywidualny przychod Iksinskiego a kwota jaka obraca
                      sie w prywatnych gabinetach
                      a to sa od dawna miliardy ktore powinny byc rejestrowane
                      Bardzo duza czesc z nich nie jest i stad te kasy sa wprowadzane

                      > A ja szczerze chrzanie etacik za 2k pln miesiecznie,trzy prace
                      zeby jakos dozyc do pierwszego

                      a te 2k to podajesz kase lekarza tydzien po studiach czy klekarza na
                      1/8 etatu?
                      • pct3 Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 20:16
                        a te 2k to podajesz kase lekarza tydzien po studiach czy lekarza na 1/8 etatu?

                        pozwolisz że odpowiem. Ja tyle mniej więcej tyle zarabiam z etatu (netto). Jestem kilkanaście lat po studiach i mam II stopień specjalizacji. Co więcej, tyle zarabiają również osoby z doktoratem i 2 specjalizacjami.

                        Oczywiście komentarze które się pojawią są dramatycznie przewidywalne. Widocznie są "jakieś inne" powody skoro pracujemy za takie pieniądze. Tak, są. Np chęć specjalizowania się właśnie. Zresztą tam gdzie dorabiamy, płacą niewiele więcej. To właśnie jest problem polskiego lekarza. Prawie nie ma takich miejsc w których 170-180 godzin miesięcznie daje możliwość godnego życia. Możliwość ta pojawia się od 300 godzin pracy w górę, a i to dlatego, że wiele czasu który "normalnie pracujący" przeznaczyłby na konsumpcję, lekarz spędza w pracy. 300 godzin miesięcznie + czas na sen i okazuje się, że starcza, bo nie za bardzo jest kiedy wydawać.


                          • pct3 Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 20:55
                            już napisałem. Prywatny płaci kapkę więcej. Praca na państwowym jest też często bardziej rozwijająca. Porównaj chociażby pracę w prywatnej przychodni abonamentowej (średnia wieku pacjentów 30 lat, przeciętny problem zdrowotny - przeziębienie albo zespół przewlekłego zmęczenia) z pracą na oddziale szpitalnym (przeciętny problem zdrowotny - zawał serca, obrzęk płuc, niewydolność nerek, reumatoidalne zapalenie stawów albo współistnienie tych wszystkich chorób).


                            • oby.watel Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 21:37
                              Coś za coś. Myślę, że powoli zbliżymy się do zachodniego poziomu zarobków.
                              Szkoda tylko, że lekarzom się spieszy, niszczą etos swojego zawodu i
                              doprowadzają do tego, że coraz więcej pacjentów idzie do szpitala jak na
                              przesłuchanie - z prawnikiem. I nawet zapis w kodeksie etyki coraz mniej
                              skutecznie broni skórę partaczom.
                              • pct3 Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 22:19
                                Szkoda tylko, że lekarzom się spieszy, niszczą etos swojego zawodu i doprowadzają do tego, że coraz więcej pacjentów idzie do szpitala jak na przesłuchanie - z prawnikiem.

                                Dwie sprawy z powyższego cytatu

                                "Lekarzom się spieszy".
                                Pewien lekarz tak oto opowiadał kiedyś:

                                "Mój dziadek, lekarz, z pracy w charakterze lekarza miejskiego kupił 3 kamienice i miał jeszcze możliwość by pracować jakiś czas charytatywnie za darmo lecząc robotników w swojej dzielnicy. To było przed I wojną. Mój ojciec, lekarz, o kupnie kamienicy nie mógł myśleć, ale zawsze miał samochód, jeździł na wakacje, było to dla niego oczywiste. Ja też mam samochód, jeżdżę na wakacje, ale jest to dużym kosztem. Moja córka, lekarka, nie ma samochodu. Jej mąż, lekarz, pracuje w 4 miejscach, bo specjalizuje się na wolontariacie. Na wakacje nie jeżdżą, nie mają kiedy. Pamiętam gdy córka wybierała się na studia - z jednej strony jej odradzałem, widząc finansową mizerię zawodu. Z drugiej strony mówiłem: my, nasze pokolenie już klepie lekarską biedę wiele lat. Ty wkraczasz w zawód w nowej Polsce- kwestia 3, 5 lat, musi się zmienić."

                                Lekarzom "się spieszy"..... Dobre sobie. Ile lat czekania na przyzwoite zarobki to będzie "nie spieszenie się", skoro 50 lat czekania to "spieszenie się" ????????????


                                I druga rzecz: lekarze też idą do pracy jak na przesłuchanie albo wręcz jak na proces sądowy w charakterze oskarżonego.
                                To lekarze od lat wołają o wprowadzenie standardów postępowania umocowanych prawnie. To lekarzy od lat (dziesięcioleci) skazuje się nie tylko na finansową mizerię, ale i na poruszanie się w gąszczu formalnych sprzeczności z pełną odpowiedzialnością za czyny, przy okazji z oskarżeniami także o plamy na słońcu.
                                Oczywiście - tak, wiem - nikt nie każe być lekarzem.
                                • oby.watel Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 16.08.10, 22:36
                                  Rozumiem. Masz rację. Wszyscy powoli muszą wraz z krajem wychodzić z zapaści
                                  cywilizacyjnej i gospodarczej zafundowanej przez komunistów, tylko nie lekarze.
                                  Im się należy. Już.

                                  Tak. Lekarze od lat wołają piskliwymi głosikami żeby coś zreformować, coś
                                  wprowadzić, czegoś zakazać i ryczą biorąc pacjentów za zakładników, że im się
                                  należy więcej kaaasy! Bo jeśli chodzi o kasę, to są odważni jak lwy. Ale jeśli
                                  chodzi o reformy, to struś lub osika. Jak trzeba było stanąć w obronie
                                  koleżanki, to wymiękli po trzech dniach zwolnienia, które sobie powystawiali.
                                  Obywatele robole potrafili strajkami wymusić zmianę ustroju. Lekarze wołają.
                                  Szeptem. W nadziei, że nikt tego poważnie nie potraktuje. I nie traktuje.
                            • szlachcic Re: ta decyzja była tylko na zdobycie składaczowy 19.08.10, 13:28
                              pct3 napisał:

                              > już napisałem. Prywatny płaci kapkę więcej.

                              panstwowy placi malo, prywaty troche wiecej
                              wiec zakladaj swoja prywatke, zbierz lekarzy otworz szpital
                              przeciez na prywatne szpitala macie takie parcie ze sie musi udac
                              ups
                              ale przeciez wam chodzi o przejecie tych panstwowych, przeciez sami
                              mowicie ze wam sie nalezy, inni dostali akcje to szpitale tez
                              powinny byc wasz
                              hehehehe - takie grednie jak z kasami, lapowkami i lekarzami
                              pijaczkami
                              a jak nie zbierzesz ekipy aby utworzyc NOWY szpital to zawsze mozesz
                              wyjechac
      • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 12.08.10, 19:37
        > O ile wzrosną nie wiem ale wzrosnąć muszą.

        taksiarze nie podniesli, dlaczego? kase wiekszosc z nich ma mniejsza
        niz wiekszosc z Was z prrywatnego interesu

        > W końcu skoro pacjencie życzyli sobie wprowadzenia

        tak, napisalem do Tuska i on mi odpowiedzial ze spelni moje marzenie
        Slav - lekarze ukrywaja dochody na ogromna skale i to jest jedyne
        wytlumaczenie

        > Życzenie zostało zrealizowane - trzeba zapłacić.

        Gdyby dzialal rynek to ceny generalnie by nie wzrozly
        Niebezpieczenstwo jest jedynie w tym ze beton lekarski sie zmowi
      • claratrueba Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 06:38
        Cena usługi nie jest JEDYNIE uzależniona od jej kosztu. Wieksze znaczenie ma
        popyt. Taksówki nie podrożały mimo kas, nie podrożały znacząco mimo dużego
        wzrostu cen paliwa. Powód jest prosty- podaż i tak przewyższa popyt, wyższa cena
        zredukowałaby liczbę klientów do ilości niezapewniającej zatrudnienia. Niby
        dobrze- klient nie stracił, taksówkarz pewnie tak, ale co to kogo obchodzi,
        skoro miało zyskać państwo. Tylko czy zyskało? Ile US musiały zatrudnić nowych
        urzędników? Ile drzew wycięto na kwitki? Czy rzczywiście wpłynęło więcej
        pieniędzy? Przykład taksówkarzy jest jednak zły- popyt i podaz usług lekarskich
        to zupełnie inna bajka.
        Podam inny przykład, który pewnie lepiej pokarze jak kończy się zachłanność
        państwa. "Za Balcerowicza" płaciłam podatek ryczałtowy- jakąs kwote ustaloną
        przez Min. Finansów dla mojej działalności, bez względu na dochody. Było to b.
        mało- czasem nie sięgało 10%. Potem kazano takim jak ja prowadzić uproszczona
        księgowość i podatek wzrósł do 20%. Od tamtej pory nie zapłaciłam ani grosza
        podatku. Bez zadnych chachmęctw- po prostu przy ryczałtowym nie interesowały
        nikogo moje koszty, nie musiałam opłacać biura księgowego. Teraz od moich
        dochodów z tej działalności odpisuje się:1. Kwote wolną od podatku, 2. składke
        zdrowotną, 3. moje koszty- materiały niezbędne do pracy,4. koszt obsługi
        księgowej. Efekt- zero dla państwa + koszt ponoszony przez państwo na urzędnika
        zajmującego sie moim PIT-em z działalności. Przy "śmiesznie niskim podatku
        ryczałtowym" Najjaśniejsza Rzaczpospolita co miesiąc dostawała ode mnie
        pieniądze. Po "uczciwej fiskalizacji" moich usług- ani grosza. Postep jest.
        Jak i tu będzie.
        • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 07:27
          > Cena usługi nie jest JEDYNIE uzależniona od jej kosztu. Wieksze
          znaczenie ma popyt. Taksówki nie podrożały mimo kas, nie podrożały
          znacząco mimo dużego wzrostu cen paliwa. Powód jest prosty- podaż i
          tak przewyższa popyt,

          no widze podstawy ekonomii znasz
          wiec odpowiedz mi na jedno pytanie, zwiekszy sie popyt czy zmniejszy
          podaz
          no bo na moje koszt kasy jest smiesznie maly do tego polowa kasy
          bedzie panstwowa - wiec to nie jednorazowy koszt kasy podniesc moze
          ceny, kasa (raczej) nie ma wplywu na popyt i podaz bo wydaje mi sie
          ze az takimi betonami nie sa lekarze aby rezygnowac z gabinetow bo
          eksploatacja kasy bedzie taka trudna i czasochlonna
          Za duzo pacjentow tez sie nie znajdzie ktorzy beda chodzic do
          lekarza smiac sie z elity narodu ktora przez 15 minut bedzie
          dojkonywac rejestracji uslugi

          > Podam inny przykład, który pewnie lepiej pokarze

          ciekawe kto nas pokaral takimi lekarzami

          > księgowość i podatek wzrósł do 20%. Od tamtej pory nie zapłaciłam
          ani grosza podatku. Bez zadnych chachmęctw- po prostu przy
          ryczałtowym nie interesowały nikogo moje koszty, nie musiałam
          opłacać biura księgowego

          ale temat kasy jest zupelnie innym tematem
          tu nie zmieniaja sie zadne sposoby placenia w kontekscie podatku a
          zmienia sie sposob rejestrowania uslug. to ma na celu to aby nie
          mozna bylo tak latwo oszukiwac urzedy skarbowe

          > Teraz od moich dochodów z tej działalności odpisuje się:1. Kwote
          wolną od podatku, 2. składke zdrowotną, 3. moje koszty- materiały
          niezbędne do pracy,4. koszt obsługi księgowej. Efekt- zero dla
          państwa + koszt ponoszony przez państwo na urzędnika zajmującego sie
          moim PIT-em z działalności.

          jednym slowem nie osiagasz dochodow!!!!!!
          dlatego wlasnie sa te kasy
          dlatego wlasnie chca uszczelnic system bo dochody macie potezne
          • claratrueba Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 09:16
            > no widze podstawy ekonomii znasz

            Ano. W przeciwieństwie do Ciebie. Czego dowodem jest to zdanie:
            > jednym slowem nie osiagasz dochodow!!!!!!
            Wkurzę Cię- osiągam i to całkiem przyzwoite, raczej nie jestem entuzjastką prac
            społecznych. Może i Ty coś pojmiesz po poznaniu co oznaczają hasła "kwota wolna
            od podatku","zryczałtowany koszt uzyskania przychodu", "koszty w prowadzeniu
            działalności gospodarczej".
            Wtedy można o czymś ew. z Tobą podyskutować w kwestii ekonomii i podatków, bo na
            razie to nie bardzo.
            W kwestii popyt-podaż-cena. Nie ma żadnego związku z kasami fisk. ani z
            podejrzewaną przez Ciebie nieumiejętnością jej obsługi. Człowiek, który jest na
            tyle łebski by skończyć przyzwoite państwowe studia, bez żadnego trudu nauczy
            sie obsługiwać to, z czym radzi sobie panienka po zawodówce. To złudzenie
            niewykształconych ludzi, że posiadają wyjątkowe umiejętności obsłużenia prostego
            urządzenia- bo dla nich nauczenie się było trudne. Jeśli lekarz ma pacjentów
            nadmiar przy cenie 150 zł za wizytę (to max w moim mieście) to z kasą czy bez
            może tę cenę trzymać lub podwyższyć- i tak przyjdą. Jeśli specjalistów w danej
            dziedzinie jest wielu- cena nie zależy od kasy czy braku tylko jest
            konkurencyjna. Innym składnikiem ceny lekarza (i mojej- nie jestem lekarzem)
            jest renoma- przekonanie o wysokiej jakości usług. I wtedy ludzie zapłaca dużo
            więcej niż osobie bez osiągnięć. Proste jak drut - za Diora to ja zapłacę parę
            stów, za Nivea nie.

            • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 10:43
              Są ludzie, którzy muszą, są tacy, którzy nie muszą. Dołączenie lekarzy i
              prawników do grona babć klozetowych, taksówkarzy, czy przekupek handlujących
              gaciami wyrównuje "niesprawiedliwość dziejową". Nie ma najmniejszego znaczenia,
              że dużo większe korzyści budżet odniósłby z uproszczenia systemu podatkowego i
              pogonienia w diabły bandy urzędników przekładających kwitki. Nie ma
              najmniejszego znaczenia, że zmiany przynoszą więcej strat, niż korzyści. Bo nie
              chodzi o państwo, ale o dobre samopoczucie polityków.

              Jan Vincent-Rostowski na wykładach tłumaczy studentom, że podnoszenie podatków
              nie zwiększa, ale zmniejsza dochody budżetu. Jako minister nie musi się do
              wiedzy ekonomicznej stosować. Z badań Banku Światowego wynika, że udział szarej
              strefy w gospodarce w Polsce sięga aż 28%. Zmniejszenie jej o kilka procent da
              budżetowi więcej niż podwyżka VAT-u i kasy fiskalne razem wzięte. Ale
              najwidoczniej rządowi z jakichś względów zależy nie na zwiększeniu, ale
              zwiększeniu szarej strefy.

              Jeśli o mnie chodzi, to nie mam zamiaru żądać od lekarza kwitu z kasy fiskalnej.
              Z prozaicznego powodu - korzyści z tego nie odniesiemy żadnych - ani ja, ani on.
              A widząc jak mini ster finansów gospodaruje naszymi pieniędzmi, wolę je
              powierzyć lekarzowi. Przynajmniej ktoś konkretny skorzysta i jakiś pożytek z
              tego większy będzie.
              • claratrueba Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 11:19
                Nie ma najmniejszego znaczenia,
                > że dużo większe korzyści budżet odniósłby z uproszczenia systemu podatkowego i
                > pogonienia w diabły bandy urzędników przekładających kwitki. Nie ma
                > najmniejszego znaczenia, że zmiany przynoszą więcej strat, niż korzyści. Bo nie
                > chodzi o państwo, ale o dobre samopoczucie polityków.

                Ot, racja.

                > Jan Vincent-Rostowski na wykładach tłumaczy studentom, że podnoszenie podatków
                > nie zwiększa, ale zmniejsza dochody budżetu. Jako minister nie musi się do
                > wiedzy ekonomicznej stosować.

                Takie poglądowe "rozszczepienie jaźni" to nie tylko skutek uprawiania polityki
                (ciekawe, że nierząd też się "uprawia"). Kiedyś dyskutowaliśmy ze znajomym
                doktorem ekonomii (obecnie profesor) czy dochody w ogóle powinny być
                opodatkowane. Po wyliczeniach kosztów US, druku PITów (przybliżonych i świadomie
                zaniżonych) i innych kosztów, których już nie pamiętam wyszło nam, że nie-
                koszty poboru przekraczają wpływy. Lepiej byłoby gdyby opodatkowana była tylko
                konsumpcja- VAT, akcyza+ podatek zdrowotny od szkodliwych używek na wzór
                francuski+ podatek od towarów luksusowych jak w "Monopoly":) (Propozycję
                zalegalizowania i opodatkowania miękkich dragów i prostytucji odrzuciliśmy jako
                nierealną.)
                Jakeśmy już tak namędrkowali się, uznając podatek od dochodów na dziedzictwo
                historii (od średniowiecznej dziesięciny poczynając) i populizm prosty,
                zapytałam czy tę nasza mądrość będzie wykładał w ramach swojej pracy na uczelni.
                "No co ty, Clara, ja muszę mówić to co NAUKA OFICJALNIE UZNAJE".
                • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 11:31
                  Tow. Balcerowicz też nie oparł się populistom i wprowadził skomplikowany system,
                  z wieloma ulgami, odliczeniami i lukami. Przez 20 lat nie znalazł się nikt, kto
                  miałby odwagę przestać działać pod publiczkę, a zacząć w interesie państwa.

                  A wszystko bierze się stąd, że politycy, którzy sami nie należą do
                  najuczciwszych w podobny sposób postrzegają współobywateli. Stąd ten obłędny pęd
                  do sprawdzania, kontrolowania, zacieśniania, uszczelniania, choć z ekonomicznego
                  punktu widzenia to absurd. A jeśli obywatel ma płacić 15% VAT, to machnie ręka i
                  zapłaci. Ale jak podobną kwotę może zaoszczędzić i on i kontrahent, to będzie
                  szukał sposobu dogadania się. Bo to już jest opłacalne dla obu stron.
                  • claratrueba Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 12:25
                    Prof. Balcerowicz wprowadził system na pewno niedoskonały (takich nie ma) ale
                    spójny i celowy. Całe jego "skomplikowanie" to jedno z trzech prostych działań
                    matematycznych- odejmowanie.
                    Dzięki temu odejmowaniu budownictwo zanotowało wzrost jakiego najwieksi
                    optymiści nie podejrzewali. Dało ogromny impuls edukacyjny (odpis kosztów
                    kształcenia niepaństwowego), dawało szansę niepaństwowemu leczeniu. Wszystko to
                    zaprzepaścili następcy zanim dojrzało i dało owoce. No bo "nie jest
                    sprawiedliwe, że nie może sobie ktoś odpisać bo podatków nie płaci"(Pawlak i
                    rolnicy), "bo bogatemu jest lepiej i tak" (jakby zawsze nie było) i temu podobne
                    bzdury.
                    Odejście prof. Balcerowicza z Min. Finansów było największym nieszczęsciem
                    polskiej polityki.
                    • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 12:39
                      Co nie zmienia faktu, że system był skomplikowany, a mógłby być prosty i
                      przejrzysty. Ale jak dać zatrudnienie i pracę armii urzędników, jeśli podatnik
                      wypełnia zeznanie mieszczące się na jednej kartce z zeszytu? "W ciągu roku mój
                      dochód wyniósł X, od tego % podatku daje Y". Koniec. Kropka. Ale przecież 45 lat
                      wbijano wszystkim zasady sprawiedliwości społecznej. A żeby było sprawiedliwie,
                      nie może być równo. Jedni powinni płacić więcej, inni powinni być z czegoś
                      zwolnieni...

                      Więc PITolenia nigdy za wiele. Musi być PIT 28, PIT 38, PIT 39... Każdy po kilka
                      stron. No i bez dodatków wyglądałby niepoważnie. PIT/D, PIT-2K, PIT/O, PIT/B,
                      PIT/Z, PIT-28/A, PIT/G, PIT/M, NIP-1, NIP-3... No i na każdym trzeba obowiązkowo
                      wpisać imię, nazwisko, adres zameldowania, adres zamieszkania, NIP, PESEL....
                      • claratrueba Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 13:24
                        I dlatego brak podatku dochodowego byłby ideałem dla wszystkich. Nie można
                        przecież zarzucić niesprawiedliwości czemuś, czego nie ma. Ale co można by wtedy
                        obiecać wyborcom? Odpis od nieistniejącego? Ulgę w nieistniejącym? Obniżenie
                        nieistniejącego?
                        Pozostałoby tylko kombinowanie z podatkami pośrednimi.Mało efektowne- sporo
                        ludzi nie wie, że płaci robiąc zakupy. A poza tym, to są realne wysokie dochody
                        państwa. Nie warto sie bawić.
                    • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 12:56
                      > A czego szkoda? Kasy fiskalne nie mają związku z podatkami? To
                      dlaczego nazywają się fiskalne?

                      glownym i jedynym zadaniem kasy fiskalnej jest uszczelnienie
                      informacji o ilosci uslug jakie wykonuje lekarz
                      nie jest to zwiazane bezposrednio z podatkami, zmienia sie tylko
                      forma dokumentowania przychodu na mniej mozliwy do kantowania
                      to ze przy drogach stoja radary nie oznaczalo zmieny przepisow
                      drogowych i z przepisami radar nie ma nic wspolnego!!!!!
                      kasa jest wlasnie takim radarem dla doktorow
                      • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 13:30
                        Jak się zamiast szyb wstawia dyktę, to trzeba, a nawet należy uszczelniać. Bo to
                        jest dużo łatwiej, niż zrobić raz porządnie. Dlatego Jan Vincent-Rostowski
                        działając wspólnie i w porozumieniu z Donaldem Tuskiem nie wprowadzili
                        przejrzystego systemu podatkowego, tylko podstawiają wiadro pod cieknące okno.
                        To się nazywa albo dobry gospodarz, albo liberalny rząd, albo jakoś tak.
              • igor14141 Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 15:24
                oby-watel napisał;

                Jeśli o mnie chodzi, to nie mam zamiaru żądać od lekarza kwitu z kasy fiskalnej.
                Z prozaicznego powodu - korzyści z tego nie odniesiemy żadnych - ani ja, ani on.
                A widząc jak mini ster finansów gospodaruje naszymi pieniędzmi, wolę je
                powierzyć lekarzowi. Przynajmniej ktoś konkretny skorzysta i jakiś pożytek z
                tego większy będzie.

                >A nie sądzisz ,że to będzie oszustwo?

                Przestepstwo w którym Ty i lekarz będziecie współuczestnikami?

                Jedno i drugie może być scigane z urzedu,bez względu jakie Tobą beda kierować
                przesłanki.

                • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 15:50
                  igor14141 napisał:

                  > A nie sądzisz ,że to będzie oszustwo?
                  >
                  > Przestepstwo w którym Ty i lekarz będziecie współuczestnikami?

                  Nie sądzę. Wiem. I co z tego? Przypomnij sobie początek roku, zimno, przełom
                  stycznia i lutego. Wychodzi premier i zbolałym głosem nawija jaką to on i jego
                  rząd ma odwagę, żeby w roku wyborczym rozpocząć i wdrożyć trudne reformy.
                  Obiecywał w roku 2005, w roku 2007, w exposé, w styczniowym exposé bis. I co? I
                  g... Minęło pół roku i wielkie reformy sprowadziły się do podniesienia podatku.

                  Nie sądzisz, że to JEST oszustwo?
              • practicant Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 15:31
                oby.watel napisał:

                > Są ludzie, którzy muszą, są tacy, którzy nie muszą. Dołączenie
                lekarzy i
                > prawników do grona babć klozetowych, taksówkarzy, czy przekupek
                handlujących
                > gaciami wyrównuje "niesprawiedliwość dziejową".

                No tak,czyli chodzi o to,zeby lekarz pamietal,ze nie jest lepszy od
                robotnika...Slodkie:)


                > Jan Vincent-Rostowski na wykładach tłumaczy studentom, że
                podnoszenie podatków
                > nie zwiększa, ale zmniejsza dochody budżetu. Jako minister nie musi
                się do
                > wiedzy ekonomicznej stosować. Z badań Banku Światowego wynika, że
                udział szarej
                > strefy w gospodarce w Polsce sięga aż 28%. Zmniejszenie jej o kilka
                procent da
                > budżetowi więcej niż podwyżka VAT-u i kasy fiskalne razem wzięte.
                Ale
                > najwidoczniej rządowi z jakichś względów zależy nie na zwiększeniu,
                ale
                > zwiększeniu szarej strefy.

                Aha.28%.I to wszystko lekarze,tak...?
                Koles,ludzie stanowiacy mniej jak 0,25% spoleczenstwa,ktorzy w wieku
                40 lat do pracy dojezdzaja tico i maja 50ciometrowe mieszkanko mimo
                2ch,czy 3ch prac nie sa fizycznie w stanie byc odpowiedzialnym za
                0,1% tej Twojej szarej strefy...To mi przypomina pewien kabaret:
                "-wreszcie,w polsce odkryto UKŁAD!!
                -taa,chyba okresowy..."
                • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 15:44
                  Wiesz, practicant. Ja rozumiem, że ktoś mógł mieć trudne dzieciństwo, że z
                  trudem, z pomocą całej wsi skończył studia wymagające zakuwania, bo ani pamięci,
                  ani talentu nie starczyło, żeby zostać choćby clownem w cyrku. Ale jednak poproś
                  kogoś, żeby Ci tłumaczył o co chodzi w krótkich tekstach, bo kompromitujesz i
                  siebie i środowisko, do którego się zaliczyłeś.
                  • practicant Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 17:09
                    oby.watel napisał:

                    > Wiesz, practicant. Ja rozumiem, że ktoś mógł mieć trudne
                    dzieciństwo, że z
                    > trudem, z pomocą całej wsi skończył studia wymagające zakuwania, bo
                    ani pamięci
                    > ,
                    > ani talentu nie starczyło, żeby zostać choćby clownem w cyrku. Ale
                    jednak popro
                    > ś
                    > kogoś, żeby Ci tłumaczył o co chodzi w krótkich tekstach, bo
                    kompromitujesz i
                    > siebie i środowisko, do którego się zaliczyłeś.

                    ...a tak bez obrazania to sie nie da...?
                    • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 19:35
                      practicant napisał:

                      > ...a tak bez obrazania to sie nie da...?

                      Oczywiście, że się da. Problem w tym, że nie da się poważnie traktować ludzi,
                      którzy zacytują pół wypowiedzi i deliberują aż im się ze łbów kurzy. Przykład?
                      Proszę bardzo. Clou wypowiedzi to zdanie:

                      Nie ma najmniejszego znaczenia, że dużo większe korzyści [niż z
                      wprowadzenia kas fiskalnych - to wynika z poprzednich zdań] budżet odniósłby
                      z uproszczenia systemu podatkowego i pogonienia w diabły bandy urzędników
                      przekładających kwitki.
                      Co z tego zrozumiał (nie)uważny czytelnik?

                      > No tak,czyli chodzi o to,zeby lekarz pamietal,ze nie jest lepszy od robotnika.
                      > ..Slodkie:)

                      Pozwól, że miłosiernie pominę pozostałą część "polemiki". Szczerze mówiąc
                      liczyłem na to, że nie dostrzeżesz w moim komentarzu niczego obraźliwego. Z
                      reguły wyczytujesz w tym co piszę to, czego tam nie ma, albo udajesz, ze w ogóle
                      nie rozumiesz o co chodzi.

                      Nie lubię i rzadko posuwam się do ataków osobistych, ale tak dalece wypaczając
                      sens wypowiedzi łamiesz wszelkie zasady. Zastanawiam się tylko po co to robisz?
                      Bo jak dotąd nie dowiodłeś, że nie wiem co piszę, ale wykazałeś, że nie
                      rozumiesz co czytasz. I baaaardzo rzadko zdarza Ci się zaatakować temat, a nie
                      rozmówcę.
                      • practicant ...ja niby lamie zasady?! 13.08.10, 22:03
                        Moja wypowiedz:

                        "oby.watel napisał:

                        > Są ludzie, którzy muszą, są tacy, którzy nie muszą. Dołączenie
                        lekarzy i
                        > prawników do grona babć klozetowych, taksówkarzy, czy przekupek
                        handlujących
                        > gaciami wyrównuje "niesprawiedliwość dziejową".

                        No tak,czyli chodzi o to,zeby lekarz pamietal,ze nie jest lepszy od
                        robotnika...Slodkie:) "

                        Twoj cytat mojej wypowiedzi:

                        "> Nie ma najmniejszego znaczenia, że dużo większe korzyści
                        [niż z
                        > wprowadzenia kas fiskalnych - to wynika z poprzednich zdań]
                        budżet odniósłby
                        > z uproszczenia systemu podatkowego i pogonienia w diabły bandy
                        urzędników
                        > przekładających kwitki.
                        Co z tego zrozumiał (nie)uważny
                        czytelnik?
                        >
                        > > No tak,czyli chodzi o to,zeby lekarz pamietal,ze nie jest lepszy
                        od robot
                        > nika.
                        > > ..Slodkie:)"

                        > Pozwól, że miłosiernie pominę pozostałą część "polemiki". Szczerze
                        mówiąc
                        > liczyłem na to, że nie dostrzeżesz w moim komentarzu niczego
                        obraźliwego. Z
                        > reguły wyczytujesz w tym co piszę to, czego tam nie ma, albo
                        udajesz, ze w ogól

                        Pozwol,ze to ja milosiernie pomine pozostala czesc "polemiki".Chyba
                        jednak loraphenus ma racje-i komus siarka z taniego wina wyzarla pol
                        mozgu...
                        • oby.watel Re: ...ja niby lamie zasady?! 13.08.10, 22:15
                          No widzisz. Nie potrafisz nawet odróżnić wyjaśnienia o co chodzi od cytatu.
                          Wiem, że jesteś ekspertem od taniego wina, którego wytrąbiłeś morze podczas
                          seansów na pastwisku. Zanim cała wieś się skrzyknęła i studia pomogła skończyć.
                          Żeby się wiejskiego... mędrca wreszcie pozbyć, bo wstyd przynosił. Nawet
                          loraphenusowi głupio z Twojego powodu...
                            • oby.watel Re: Jasne... 14.08.10, 12:22
                              A czegóż to nie powiedziałeś, a ja włożyłem? Przykładziczek zbyt trudno znaleźć?
                              Choć może faktycznie za duże wymagania w stosunku do kogoś, kto nie rozumie co
                              czyta. I nie ośmieszaj się stwierdzeniami typu "rozumiem" czy domaganiem się od
                              rozmówców czegoś, czego w Twoich postach próżno szukać.
                              • practicant Re: Jasne... 15.08.10, 10:53
                                Moja wypowiedz:

                                forum.gazeta.pl/forum/w,305,115213141,115287204,Re_Kasy_fiskalne_o_ile_wzrosna_cenu_wizyt_u_le.html

                                Twoja wypowiedz:

                                forum.gazeta.pl/forum/w,305,115213141,115294744,Re_Kasy_fiskalne_o_ile_wzrosna_cenu_wizyt_u_le.html

                                Ps.Ktorys z nas jest kretynem.Dla uscislenia dodam,iz ja ukonczylem
                                studia wyzsze i mam najwyzsze istniejace certyfikaty z dwoch jezykow
                                obcych...:)
                                • igor14141 Re: Jasne... 15.08.10, 11:10
                                  practicant napisał:

                                  > Moja wypowiedz:
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,305,115213141,115287204,Re_Kasy_fiskalne_o_ile_wzrosna_cenu_wizyt_u_le.html
                                  >
                                  > Twoja wypowiedz:
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,305,115213141,115294744,Re_Kasy_fiskalne_o_ile_wzrosna_cenu_wizyt_u_le.html
                                  >
                                  > Ps.Ktorys z nas jest kretynem.Dla uscislenia dodam,iz ja ukonczylem
                                  > studia wyzsze i mam najwyzsze istniejace certyfikaty z dwoch jezykow
                                  > obcych...:)

                                  <practicant dla udowodnienia ,że nie jestes kretynem podeślij jakies ksero tych
                                  Twoich dyplomów,bo tak na słowo to trudno uwierzyć!
                                  • practicant Re: Jasne... 15.08.10, 15:24
                                    > <practicant dla udowodnienia ,że nie jestes kretynem podeślij jakies
                                    ksero
                                    > tych
                                    > Twoich dyplomów,bo tak na słowo to trudno uwierzyć!

                                    Coz-ja pracuje w zawodzie,a nie jako akwizytor w firmie
                                    farmaceutycznej...
                                • oby.watel Re: Jasne... 15.08.10, 11:19
                                  No i cóż z tego wynika, że na Twój post odpowiedziałem? Gdzież ta wielka
                                  zbrodnia? Czego nie zrozumiałeś w odpowiedzi? Nawet zacytować nie potrafisz i
                                  wykazać czarno na białym - tu i tu?

                                  practicant napisiał:

                                  > Ps.Ktorys z nas jest kretynem.Dla uscislenia dodam,iz ja ukonczylem
                                  > studia wyzsze i mam najwyzsze istniejace certyfikaty z dwoch jezykow
                                  > obcych...:)

                                  Można znać sto języków i w żadnym nie mieć nic sensownego do powiedzenia. A
                                  jeśli tak mądry jest człowiek po ukończeniu studiów wyższych, to ja wolę
                                  pozostać tym, kim jestem. Bo na forach przeważnie tacy prości ludzie posługują
                                  się sprawnie językiem polskim, nie mają kłopotu z wysławianiem się i
                                  artykułowaniem mysli. No i na dodatek rozumieją co czytają. Dla absolwentów
                                  uczelni stanowi to przeszkodę nie do przeskoczenia.
                                  • practicant Re: Jasne... 15.08.10, 15:26
                                    Alez ja wszystko zrozumialem w Twojej wypowiedzi.Rowniez fakt,iz nie
                                    masz zadnych argumentow-wiec zmieniasz moje wypowiedzi nazywajac to
                                    cytatami.Malo soba prezentujesz.
                                    • oby.watel Re: Jasne... 15.08.10, 15:45
                                      Jak możesz twierdzić, że wszystko rozumiesz, skoro nic nie rozumiesz, co widać
                                      gołym okiem? Nigdzie nie zmieniłem Twojej wypowiedzi! Jeśli uważasz inaczej, to
                                      tę swoją zmienioną przeze mnie wypowiedź zacytuj. Inaczej ktoś może pomyśleć, że
                                      to jednak Ty jesteś - jak to zgrabnie ująłeś - kretynem.
                                      • practicant Re: Jasne... 16.08.10, 23:23
                                        oby.watel napisał:

                                        > Jak możesz twierdzić, że wszystko rozumiesz, skoro nic nie
                                        rozumiesz, co widać
                                        > gołym okiem? Nigdzie nie zmieniłem Twojej wypowiedzi! Jeśli uważasz
                                        inaczej, to
                                        > tę swoją zmienioną przeze mnie wypowiedź zacytuj. Inaczej ktoś może
                                        pomyśleć, ż
                                        > e
                                        > to jednak Ty jesteś - jak to zgrabnie ująłeś - kretynem.

                                        Sorry,koles.Nie mam o czym rozmawiac z pajacem,ktory mysli,ze mam
                                        zamiar pracowac w polsce za 3500pln i byc z tego powodu szczesliwym:)
                                • cccykoria Re: Jasne... 16.08.10, 21:26
                                  practicant napisał:

                                  > Moja wypowiedz:
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,305,115213141,115287204,Re_Kasy_fiskalne_o_ile_wzrosna_cenu_wizyt_u_le.html
                                  >
                                  > Twoja wypowiedz:
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,305,115213141,115294744,Re_Kasy_fiskalne_o_ile_wzrosna_cenu_wizyt_u_le.html
                                  >
                                  > Ps.Ktorys z nas jest kretynem.Dla uscislenia dodam,iz ja
                                  ukonczylem
                                  > studia wyzsze i mam najwyzsze istniejace certyfikaty z dwoch
                                  jezykow
                                  > obcych...:)

                                  Sorrki, że zapytam o jakie języki chodzi?;) czy ten
                                  zaczerpnięty z marginesu ?(często używasz go w swoich
                                  wątkach), to na to dają certyfikaty;)? hihi

                                  Gratulejszyn:)
              • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 18:31
                > Jan Vincent-Rostowski na wykładach tłumaczy studentom, że
                podnoszenie podatków nie zwiększa, ale zmniejsza dochody budżetu.

                wyszlo szydlo z woora
                1 przeciez nikt nie podnosi podatkow dla lekarzy
                2 mowicie ze 95% jest uczciwa

                wiec nikt nie zyska i nikt nie straci jezeli faktycznie jestescie w
                95% uczciwi
                problem w tym ze ja uwazam ze zdecydowana wiekszosc lekarzy ukrywa
                swoje dochody
                zaleznie od ilosci przyjmowanych pacjentow dopasowuje przychody tak
                aby troszke bylo podatku badz tak aby caly przychod ograniczyc do
                kwoty takiej aby tego podatku nie placic
                Urzad skarbowy wam nie wierzy i ja podzielam ten brak wiary
                • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 19:45
                  szlachcic napisał:

                  > wyszlo szydlo z woora
                  > 1 przeciez nikt nie podnosi podatkow dla lekarzy
                  > 2 mowicie ze 95% jest uczciwa

                  Ja tam nie widzę, żeby cokolwiek wyszło. VAT to też podatek, a jego podniesienie
                  odczują także lekarze. Bez obrazy, ale ja uważam, że Marsjanie są kosmaci. I co
                  z tego? Szara strefa to w Polsce 28% PKB. Co z tego wynika? Że nie tylko lekarze
                  są nieuczciwi. A już na pewno nadużyciem jest twierdzenie, że większość. Poza
                  tym z kasa fiskalna też da się oszukiwać. Może nawet jeszcze lepiej niż bez, bo
                  "organom" wydaje się, że na wszystko mają kwitki i wszystko mają pod kontrolą...
                  • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 17:39
                    > Ja tam nie widzę, żeby cokolwiek wyszło. VAT to też podatek,

                    ale czy ja cos pisalem o vacie?
                    czy vat podnosza tylko lekarzom?

                    > z tego? Szara strefa to w Polsce 28% PKB. Co z tego wynika? Że nie
                    tylko lekarze są nieuczciwi

                    prosze o cytat w ktorym pisze ze tylko lekarze

                    > A już na pewno nadużyciem jest twierdzenie, że większość

                    tu sie tez nie zgodze

                    babcie klozetowe i taksiarze przed kasami kantowali i teraz tez
                    kantuja - ale na mniejsza skale
                    dokladnie tak samo jest z lekarzami ci co kantowali beda kantowac
                    tylko na mniejsza skale wiec kasa spelnia swoje zadanie
                    I doskonale wiesz ze wiekszosc taksowklarzy zanizala dochody wiec
                    dobrze abys swoje zdanie ze lekarze to juz nie wiekszosc poparl
                    jakims argumentem
                    ja uwazam ze nie ma roznicy pomiedzy taksowkarzem a lekarzem
                    • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 18:06
                      Wybacz, ale dlaczego Twoje argumenty, zaczynające się od słów "ja uważam..." nie
                      wymagają udokumentowania, a moje wymagają? Na braku zaufania nikt dobrobytu nie
                      zbuduje.

                      Cały (cywilizowany) świat funkcjonuje w oparciu o przesłankę, że wszyscy są
                      uczciwi, a nieuczciwi nieliczni. Zadaniem zaś państwa jest wychwytywanie i
                      eliminowanie tych nielicznych oszustów.
                      My musimy wszystko postawić na głowie. Więc zakładamy, że wszyscy są nieuczciwi.
                      Nie uważasz, że to jest obłęd? Jeśli już ktoś odważy się coś dla kraju zrobić,
                      jak choćby Wąsacz, czy Kluska, to potem latami musi się z tego tłumaczyć w
                      prokuraturach i sądach.

                      Jak sobie wyobrażasz budowę kraju, jeśli cały wysiłek nakierowany jest z jednej
                      strony na kontrolowanie, uszczelnianie, inwigilowanie, a z drugiej strony dbanie
                      o to, by prawo preferowało jednych, czyli swoich, a eliminowało innych. Jak
                      chociażby ustawa o powierzchni maksymalnej sklepów wielkopowierzchniowych pisana
                      tak, by nie zrobić krzywdy jednemu z koalicyjnych posłów, zupełnie przypadkiem
                      mającemu sieć sklepów wielkopowierzchniowych...

                      Ciekawe czy ktoś policzył ile kosztuje paranoiczne doszukiwanie się wszędzie
                      oszustów i związane z tym mnożenie kontroli z jednej strony. A z drugiej system
                      prawny, który coraz częściej dwoi się i troi, żeby wykazać, że łamanie prawa
                      jest co prawda naganne, ale piętnować przestępców nie wypada, a już skazywać
                      wręcz nie wolno. Ten kraj pogrąża się w szaleństwie...
                • slav_ Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 00:53
                  > Urzad skarbowy wam nie wierzy i ja podzielam ten brak wiary

                  No i w porządku. Nie musisz i możesz kontrolować. Tylko że za kontrolowanie będziesz musiał zapłacić.
                  Liczenie "ile kosztuje nabicie na kasę" jest bez sensu bo to tylko ułamek wzrostu ceny. W końcu będziesz płacił za spokój ducha i poczucie że obrót finansowy w gabinetach lekarskich odbywa się w sposób kontrolowany - taka pewność to ekskluzywny towar i kosztuje. Chyba nie zaprzeczysz ze jest to warte co najmniej 10 - 20% podwyżki ceny (dodałbym - bezcenne).
                  No i mam nadzieję że ograniczy to świadczenie darmowych porad lekarskich które psują rynek.
                  • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 17:45
                    >taka pewność to eksk luzywny towar i kosztuje. Chyba nie
                    >zaprzeczysz ze jest to warte co najmniej 10 - 20% podwyżki ceny
                    >(dodałbym - bezcenne).

                    zrozumialbym w przypadku nieuczciwego lekarza
                    ale mowicie ze 95% z Was jest uczciwych wiec nie rozumiem
                    przeciez dla tych uczciwych nic sie nie zmieni


                    • slav_ Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 18:12
                      > ale mowicie ze 95% z Was jest uczciwych wiec nie rozumiem
                      > przeciez dla tych uczciwych nic sie nie zmieni

                      Podwyżka cen przez uczciwych lekarzy jest zdecydowanie bardziej uzasadniona i
                      powinna być wyższa - bez potrzeby nakłada się na nich niepotrzebne obowiązki
                      zwiększające już i tak duże dokuczliwości i każe im się wykonywać dodatkowe,
                      zbędne czynności administracyjne.
                      • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 18:47
                        Nie spotkałem jeszcze gabinetu, który prowadziłby sam lekarz. Lekarz tylko
                        przyjmuje. Resztą sekretarka się zajmuje. Będzie jeszcze - oprócz odbierania
                        telefonów i pobierania kasy od pacjentów - miała dodatkowe zadanie zaksięgować w
                        kasie fiskalnej pozycję "usługa medyczna xxx zł". Ale jestem w stanie uwierzyć,
                        że oszczędni lekarze, pewnie z Wąchocka* i okolic, sami wszystko robią.

                        _______
                        Dlaczego z Wąchocka? Bo słyszałem, że tamtejsi mieszkańcy jako pierwsi na
                        świecie zbudowali most wzdłuż rzeki, a w ogóle słyną z oszczędności.
                        • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 21:29
                          oby.watel napisał:

                          > Nie spotkałem jeszcze gabinetu, który prowadziłby sam lekarz.

                          sprawa kas przypomina inna sprawe - strony internetowe tworzone
                          przez pacjentow ktorzy wskazuja lekarzy nieudacznikow
                          Naczelna Izba Lekarska kilka lat temu skrytykowala ten pomysl,
                          uznala go za podly
                          argumentowala go tak, pacjenci nie moga oceniac lekarzy, to my
                          mozemy ich oceniac i zrobimy taka strone.
                          I co? Kilka lat minelo i tej dobrej strony www nie ma, dlaczego?
                          Proste, najwazniejsze w srodowisku jest zamiatanie pod dywan czyli
                          na tej stronie nie byloby ZADNEGO slowa negatywnego o jakimkolwiek
                          lekarzu w Polsce - kazdy wie ze po prostu lekarze maja zakaz
                          mowienia zle o koledze po fachu, ten kto cos powie jest gnebiony
                          dlatego ta strona nie powstala, a pseudo-argument NIL mial sprawiac
                          wrazenie ze NIL che cos robic profesjonalnie i neguje wszelkie proby
                          obrony pacjentow przed lekarzami bo tym jest ta strona
                          Dokladnie tym samym sa argumenty w sprawie kas
                          Doktory sie nie zgadzaja ale trzeba wymyslic jakies argumety przeciw
                          I sypia argumentami jak z rekawa
                          - waga kasy uniemozliwi lekarzowi z wizytami domowymi prace
                          Licza ze byc moze znajdzie sie idiota ktory nie wie ze sa kasy
                          ktore waza pol kilo
                          - lekarz jak bedzie obslugiwal kase nie bedzie sie zajmowal
                          pacjentami. Tu znowu licza na to ze znajdzie sie idiota ktory nie
                          wie ze rejestracja zajmuje 5 sekund nie mowiac juz o tym ze
                          wiekszosc lekarzy ma rejestratorki
                          - oczywiscie strasza podwyzkami uslug, licza na opor pacjentow, a
                          oczywistym jest to ze koszt kasy to ulameczek rocznego przychodu

                          Lekarze nie rozumieja ze strony www o lekarzach to jedyna ochrona
                          przed lekarzami nieudacznikami, to czym powinna najac sie NIL
                          robione jest przez samych pacjentow bo NIL nie robi nic dla dobra
                          pacjenta - NIL to adwokat lekarza w kazdej sprawie
                          Dowodami moga byc statystyki dot karania lekarzy - jaskrawa
                          lagodnosc za cala palete grzechow
                          Lekarze nie rozumieja ze kasa rejestrujaca ma utrudnic ukrywanie
                          przychodow. Dzisiaj ukrywac je jest super latwo i bez watpienia
                          lekarze to robia. trzeba byc durniem aby nie zdawac sobie z tego
                          sprawy. Oczywiscie kasa nie spowoduje ze lekarze nie beda oszikiwac
                          Beda oszukiwac nadal tylko nie w takiej mierze i nie tak swobodnie
                          • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 21:43
                            Skąd u Ciebie taki entuzjazm i taka pewność, że "nareszcie"? Zapraszam do
                            wehikułu czasu. Jest rok 2005. Prasa pisze:

                            Po taksówkarzach, fryzjerach oraz innych zawodach czas kas fiskalnych
                            nadchodzi dla kolejnych grup zawodowych. Od przyszłego roku paragony będą
                            musieli wydawać prawnicy. Rok później lekarze.

                            Wiceminister finansów Stanisław Stec powiedział, że nie ma powodów, by dla tych
                            grup zawodowych robić wyjątki. Dodał, że nie obawia się protestów ani lekarzy,
                            ani prawników.
                            • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 09:05
                              lekarze kazdej sprawy bronia jak niepodleglosci

                              pijany lekarz? - przeciez to chory czlowiek a chorego nie wolno karac
                              lapowkarz? - jak pacjent dal po to nie lapowka, lekarz musi wziac bo
                              pacjent by sie obrazil
                              kasy? wzrosna ceny uslug, kasa jest ciezka, zamiast leczyc lekarz
                              bedzie obslugiwal kase

                              jak powinno byc
                              pijany lekarz - czasowy zakaz wykonywania zawodu, stal sie wypadek
                              po pijanemu - kraty
                              lapowki - zakaz przyjmowania czegokolwiek od pacjenta jak to jest w
                              wielu krajach
                              kasy - powinny byc od dawna i ten kto sie wypowiada na nie sie tylko
                              osmiesza

                                • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 11:09
                                  A któż tu jęczy? Mnie osobiście to zwisa. Tak jak mi zwisa, czy kasę ma
                                  taksówkarz, babcia klozetowa, czy poseł. Wystarczy obniżyć podatki, żeby
                                  oszustwa przestały się opłacać. Wuc tego nie wie, bo on specjalistą jest od
                                  gospodarki socjalistycznej. Ale premier "liberalnego" rządu? Szkolony w Anglii
                                  Jan Vincent-Rostowski zwany Jackiem?
                                • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 13:00
                                  > Chciało się kas - będą. Trzeba za to zapłacić. Płacą ci co o kasy
                                  wnioskowali.
                                  > Pacjenci chciel kas - pacjenci płacą. Po co tę jęki?

                                  ale powiedz jasno ze usluga podrozeje bo lekarze beda chcieli
                                  wykorzystac ta sprawe i wine zrzucic na przepisy!!!!
                                  ja to wlasnie chce powiedziec i pisze o tym jak doktory opowiadaja
                                  brednie ze zaistnialy fakty ekonomiczne ktore zawazyly podniesieniem
                                  cen.
                                  Nie zaistnialy ZADNE mechanizmy rynkowe ktore usprawiedliwiaja
                                  podwyzke!!!!!! Zrozum to co pisze
                                  Oczywiscie zmowic sie mozecie, nikt wam nie zabroni nawet o 200%
                                  podniesc cen
                                  Tylko nie opowiadajcie ze to koszt kasy spowoduje podwyzki

                                  PS dlaczego slav nie skomentowales 2 innych spraw jakie zahaczylem w
                                  tym poscie
                                  • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 13:43
                                    Pozwól, że wtrącę, choć to nie do mnie. Rząd wprowadza praktycznie dwie rzeczy
                                    jednocześnie. Kasy fiskalne dla lekarzy i podnosi podatek VAT. Perfidia tego
                                    "czynu" polega na tym, że muszą wzrosnąć ceny usług medycznych, nie dlatego, że
                                    kasa jest ciężka i lekarz musi wynająć tragarza, albo informatyka, który umie
                                    ten skomplikowany przyrząd obsługiwać. Nie. Ceny muszą wzrosnąć, bo usługi
                                    medyczne owszem, są zwolnione z VAT-u, ale sprzęt medyczny, wynajem lokalu, prąd
                                    gaz woda i te pe już nie.

                                    Teraz wystarczy, że na wspólnej konferencji z p. mini ster Kopacz pan Premier
                                    zbolałym głosem będzie pytał kim trzeba być, żeby podnosić ceny usług
                                    medycznych, a pani minister oznajmi:

                                    Jeśli chodzi o uwolnienie środków z ministerstwa zdrowia dla wprowadzenia
                                    takiej formy przymusowej terapii, to te środki mogą się znaleźć od zaraz.
                                    Potrzebne natomiast byłyby zmiany w kodeksie karnym.
                                    • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 16:52
                                      > ten skomplikowany przyrząd obsługiwać. Nie. Ceny muszą wzrosnąć,
                                      bo usługi medyczne owszem, są zwolnione z VAT-u, ale sprzęt
                                      medyczny, wynajem lokalu, prąd gaz woda i te pe już nie.

                                      ale ja o vacie nic nie mowilem
                                      ja komentuje wypowiedzi lekarzy ktorzy od lat mowia ze ceny beda
                                      musialy wzrosnac bo bedzie trzeba kupic kase
                                      vat w tym roku to czysty przypadek, nie byloby podwyzki vat i tak
                                      klapaliby tak samo o podwyzkach
                                      TO NIE PODWYZKA VATU JEST IM SOLA A ZMNIEJSZENIE MOZLIWOSCI
                                      KANTOWANIA - UWIERZ MI
                                      • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 17:29
                                        Bez obrazy, ale jeśli Ty o czymś nie mówisz, to to nie istnieje, czy tylko
                                        nikomu nie wolno o tym wspominać? Nie miej mi też za złe, że Ci nie uwierzę, iż
                                        wprowadzenie kas coś zmieni w tym chorym i patologicznym systemie. Zarówno
                                        podatkowym, jak i ochrony zdrowia. Cieknącego dachu nie łata się plastrem. Nawet
                                        opatrunkowym.
                                  • slav_ Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 14:52
                                    > Nie zaistnialy ZADNE mechanizmy rynkowe ktore usprawiedliwiaja
                                    > podwyzke!!!!!! Zrozum to co pisze
                                    > Oczywiscie zmowic sie mozecie, nikt wam nie zabroni nawet o 200%
                                    > podniesc cen
                                    > Tylko nie opowiadajcie ze to koszt kasy spowoduje podwyzki

                                    Zaraz tam 200%.
                                    Ceny wzrosna z powodu wprowadzenie kas a nie tylko samych kosztów netto ich wprowadzenia.
                                    Np. 10% od stówy to raptem 10zł.
                                    Chyba tyle warto zapłacic za spełnienie swojego wieloletniego marzenia i nawoływań o wprowadzenie lekarzom kas?
                                    I za cieplutki paragon z drukarki termicznej oraz spokój sumienia że "zapłaciłem a lekarz nie oszuka Państwa"? Nie bądź małostkowy, końcu to również dla dobra Pańswa i US - te pieniądze też dadzą podatek.
                                    I nie zapomnij wsadzić paragonu do lodówki - z czasem blakną.
                                    • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 15:12
                                      Biorę udział w tej dyskusji, dyskutuję i coraz mniej rozumiem. Lekarzy na tym
                                      forum oburza wszystko. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co by tu się działo, gdyby
                                      sejm przyjął ustawę nakazującą lekarzom bezwzględnie myć ręce. Szczególnie po
                                      przyjęciu dowodu wdzięczności i wizycie w toalecie.

                                      Podnoście stawki ile chcecie. Najwyżej klienci zaczną domagać się gwarancji i
                                      zwrotu kosztów od partaczy. Bo nie każdy musi wiedzieć, że akurat jego chorobę
                                      trudno wyleczyć. Za to każdy umie dodawać.
                                    • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 17:06
                                      > Np. 10% od stówy to raptem 10zł.

                                      skad 10%?
                                      tusz tyle kosztuje? czy biurko zamiast 10 lat wytrzyma tylko 9 bo
                                      bedzie musialo dzwigac 200 kilowa kase i bedzie trzeba kupic nowe.
                                      a moze jest jakis podatek od kazdego kilograma lezacego na biurku?
                                      Nie rozsmieszajcie mnie rowniez argumentujac to kosztem
                                      przechowywania
                                      • slav_ Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 18:37
                                        > skad 10%?

                                        rzuciłem "na rybkę" jako rozsądne minimum i punkt wyjścia do szacunków

                                        > tusz tyle kosztuje?

                                        Nie, kosztuje twoja i US pewnośc że lekarze nie kantują. Tego chciałeś (mimo informacji i zapewnień że będzie drożej) a teraz się żołądkujesz o marne 10%. Przecież to w sumie - bezcenne.
                                        • oby.watel Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 15.08.10, 19:01
                                          Śledzę Waszą wymianę zdań i tak się zastanawiam o co chodzi? Jeden się cieszy,
                                          że rząd zamiast zreformować system podatkowy wprowadza dodatkowe obciążenia, a
                                          drugi się raduje, ze dzięki temu po kieszeni dostaną pacjenci. A pewne jest
                                          tylko, że (bez)czynność rządu przynosi korzyści grabarzom i szarej strefie.

                                          A nie lepiej kamery zainstalować w gabinetach? Byłyb6y skuteczniejsze niż kasy
                                          fiskalne. Urzędników do monitoringu spokojnie by wystarczyło, gdyby siły
                                          połączyły US i NFZ. Trzeba by tylko jakieś kursy, czy szkolenia przeprowadzić,
                                          żeby kontrolujący ginekologów nie ślinili (albo gorzej - świnili) wyświetlaczy.
                                        • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 16.08.10, 18:56
                                          > rzuciłem "na rybkę" jako rozsądne minimum i punkt wyjścia do
                                          szacunków

                                          skad nie znaczylo co ci przyszlo do glowy bo jak wiemy do glow
                                          lekarzy przychodza rzeczy nibywale a znaczylo jakie mechanizmy
                                          rynkowe sie na te 10% skladaja

                                          > Nie, kosztuje twoja i US pewnośc że lekarze nie kantują.

                                          przeciez doskonale wiesz ze ten co kantowal bedzie kantowal nadal
                                          tylko na mniejsza skale
                                          US tez jest tego swiadomy
            • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 18:24
              nie chodzi mi oczywiscie o dochody gabinetu a Twoje indywidualne

              > W kwestii popyt-podaż-cena. Nie ma żadnego związku z kasami fisk.
              ani z podejrzewaną przez Ciebie nieumiejętnością jej obsługi.
              .....
              > tyle łebski by skończyć przyzwoite państwowe studia, bez żadnego
              trudu nauczy sie obsługiwać to

              przeciez to byla tylko kpina bo uparcie twierdzicie ze musza
              wzrosnac ceny

              > Jeśli lekarz ma pacjentów nadmiar przy cenie 150 zł za wizytę (to
              max w moim mieście) to z kasą czy bez może tę cenę trzymać lub
              podwyższyć- i tak przyjdą

              nie rozsmieszaj mnie
              uwazasz ze dzisiaj cene mozna podniesc a i tak przyjda?
              a z jakiego powodu nie ustalaja wlasnie takiej ceny jak i tak beda
              przychodzic
              To co tu sugerujesz jest zastanawiajace
              ja nie znam takiego przypadku w ktorym podmiot X jest pewny ze
              podnoszac cene nie straci klientow, bedzie ich tyle samo, moze wiec
              zarobic odpowiednio wiecej a tego nie robi
              Wy nadal tkwicie mentalnie w komunie, mowilem to na forum tu
              wielokrotnie.
              Jest zawsze przelozenie ceny uslugi do ilosci chetnych czytaj
              podniesiesz cene pacjentow bedziesz mial mniej

              >Innym składnikiem ceny lekarza (i mojej- nie jestem lekarzem)
              > jest renoma- przekonanie o wysokiej jakości usług. I wtedy ludzie
              zapłaca dużo więcej niż osobie bez osiągnięć

              Bzdura
              Pacjent X mial dobrego lekarza za cene Y
              Cena zostala podniesiona, dla X bedzie to zmiana tylko ceny i
              pojdzie gdzies indziej, bedzie chodzil rzadziej, bedzie oszczedzal
              na mozliwe sposoby
              Ten co chodzil do tanszego lekarza nigdy po podwyzkach nie bedzie
              chodzil do najdrozszych
              Kazda podwyzka cen bije w uslugodawce i uslugobiorce
              • protozoa Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 19:10
                Pacjent ma do wyboru:
                - leczenie sie w ramach NFZ ( kolejki, ale nie my jesteśmy za nie odpowiedzialni)
                - leczenie się prywatnie - tu wybór lekarzy jest duzy, cen również
                - nieleczenie się.
                Jesli pacjent ma zaufanie do dr X i uważa, że ten mu pomoże - przyjdzie.Dr X
                nikt nie zabroni podwyższenia stawki z np. 200 na 250 pln.
          • practicant Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 15:22
            > no widze podstawy ekonomii znasz
            > wiec odpowiedz mi na jedno pytanie, zwiekszy sie popyt czy
            zmniejszy
            > podaz
            > no bo na moje koszt kasy jest smiesznie maly do tego polowa kasy
            > bedzie panstwowa - wiec to nie jednorazowy koszt kasy podniesc moze
            > ceny, kasa (raczej) nie ma wplywu na popyt i podaz bo wydaje mi sie
            > ze az takimi betonami nie sa lekarze aby rezygnowac z gabinetow bo
            > eksploatacja kasy bedzie taka trudna i czasochlonna
            > Za duzo pacjentow tez sie nie znajdzie ktorzy beda chodzic do
            > lekarza smiac sie z elity narodu ktora przez 15 minut bedzie
            > dojkonywac rejestracji uslugi


            No dobrze,a powiedz mi prosze inaczej:a KTO zakaze mi podniesienia
            ceny...?Najwyzej bedzie mniej pacjentow,ale beda wiecej placic-
            wyjdzie na jedno,szybciej wyjde z pracy.KTO,powiedz KTO mi tego
            zakaze...?
            • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 18:39
              > No dobrze,a powiedz mi prosze inaczej:a KTO zakaze mi podniesienia
              > ceny...?

              mysle ze we wiekszosci przypadkow rynek zadziala

              > Najwyzej bedzie mniej pacjentow,ale beda wiecej placic-
              > wyjdzie na jedno,szybciej wyjde z pracy.KTO,powiedz KTO mi tego
              > zakaze...?

              to nie jest takie proste przelozenie
              pamietaj ze kij ma 2 konce
              • practicant Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 13.08.10, 22:07
                szlachcic napisał:

                > > No dobrze,a powiedz mi prosze inaczej:a KTO zakaze mi
                podniesienia
                > > ceny...?
                >
                > mysle ze we wiekszosci przypadkow rynek zadziala
                >
                > > Najwyzej bedzie mniej pacjentow,ale beda wiecej placic-
                > > wyjdzie na jedno,szybciej wyjde z pracy.KTO,powiedz KTO mi tego
                > > zakaze...?
                >
                > to nie jest takie proste przelozenie
                > pamietaj ze kij ma 2 konce

                Nie,szlachcic,prosto-o co kiedys postulowales:KTO mi tego zakaze?Jaki
                kij ma dwa konce?Ponownie:bedzie mniej pacjentow ale placacych wiecej
                pieniedzy-wyjdzie podobnie,albo niewiele gorzej-ale bede mial wiecej
                czasu.CZEMU to nie jest takie proste przelozenie?
                  • claratrueba coś o cenach i rynku 14.08.10, 06:56
                    problem w tym ze ja uwazam ze zdecydowana wiekszosc lekarzy ukrywa
                    swoje dochody

                    No i co z tego? Chodzi o to by były znane, czy by budżet zyskał? Bo ja ma gdzieś
                    czy XYZ ma dużo czy mało, ale interesuje mnie czy z tego będa pieniądze na
                    drogi, szkoły itd. Pieniądze realne, a nie jakieś "dochody", których pobór
                    przekracza wpływ.

                    Cena i rynek. W ramach dalszej edukacji ekonomicznej Twojej szanownej osoby
                    pozwolę sobie zauwazyć, że ekonomia rozróznia dwa rynki- rynek producenta i
                    rynek konsumenta. Pierwszy to taki, gdzie popyt jest wyższy niż podaż. Skutek-
                    dowolność ustalania ceny do granicy mozliwośći nabywczej klienta. Taki jest
                    rynek usług medycznych rzadkich specjalności. Taki jest rynek wszystkich
                    rzadkich specjalności. Taki był rynek cielęciny i innych dóbr niedostepnych za
                    PRL. Przykład z roku 1986- butów nie było w sklepach państwowych, u prywaciarza
                    lub na bazarze para czółenek kosztowała 6.500 zł,kozaki 10.0000 min., moja renta
                    po ojcu wynosiła 6000 (jedna z wyższych), a stypendium naukowe 4.500 (75% pensji
                    pracownika naukowego uniwersytetu w stopniu asystenta- najwyższe mozliwe). Kilo
                    cielęciny kosztowało 1.500. Cielęciną trącał pies, ale buty kupiłabym i za
                    więcej, trudno boso chodzić.
                    Lokalny ortopeda o znakomitej renomie podwyższając cenę ze stówy na 150 nie
                    osiagnął swojego celu podwyżki jakim była chęć zredukowania liczby pacjentów. W
                    moim przypadku jest podobnie- rzucanie ceny zaporowej działa b. rzadko.
                    Rynek specjalizacji bardziej powszechnych jest rynkiem konsumenta, z
                    uwzględnieniem jakośći. Jak rynek samochodów obecnie. Sprzedają się i Pandy i Volvo.
                • szlachcic Re: Kasy fiskalne - o ile wzrosna cenu wizyt u le 14.08.10, 17:54
                  > Nie,szlachcic,prosto-o co kiedys postulowales:KTO mi tego zakaze?

                  oczywiscie nikt
                  tylko nie mowcie ze weszly poprzez zmiane przepisiow jakies
                  mechanizmy rynkowe ktore wygenerowaly podwyzke - a to staracie sie
                  powiedziec spoleczenstwu
                  chyba nie zaprzeczysz practicant?

                  >Jaki kij ma dwa konce

                  troszke wyolbrzymie
                  uwazasz ze to jest to samo dla gabinetu 10 pacjentow po 100zl a
                  jeden za 1000zl
                  ja bez zastanowienie uwazam ze prowadzac gabinet w ktorym mam
                  godziny przyjec wolalbym dla bezpieczenstwa miec 10 pacjentow
                  miesiecznie niz 1 za znacznie wieksza cene
                  Spytasz dlaczego, to odpowiem ze odejcie 1 w tym drugim przypadku
                  oznacza spadek dochodow a odejscie 2 w tym pierwszym tylko lekki
                  dolek
                  Reasumujac
                  wieksza liczba pacjentow z mniejszym zyskiem jednostkowym daje
                  plynniejsze miesieczne dochody a co za tym idzie wieksze
                  bezpieczenstwo funkcjonowania gabinetu.
                  NMalo tego, mniejszy zysk jednostkowy daje na ogol wieksze dochody
                  ogolne - i to doskonale wiesz