jak to jest w Polsce, powiedzcie

05.09.10, 22:28
kolega - lekarz stażysta miał staż na oddziale chirurgii naczyniowej - na 40
pacjentów było 28 lekarzy.

znam internę - 18 łózek - i 28 lekarzy.

tak jak pisałem w innym wątku. W Niemczech, zwłaszcza wschodnich są oddziały
interny, gdzie jest 50 łóżek i jeden lekarz. Ma sekretarkę, ale - 50 pacjentów.

co w Polsce z zarządzaniem zasobami ludzkimi i efektywnym wykorzystaniem
personelu?

    • igor14141 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 05.09.10, 22:41
      oraphenus napisał:

      > kolega - lekarz stażysta miał staż na oddziale chirurgii naczyniowej - na 40
      > pacjentów było 28 lekarzy.

      Ale pacjenci mieli dobra opiekę

      znam internę - 18 łózek - i 28 lekarzy

      >raj -napisz gdzie tak jest?

      > tak jak pisałem w innym wątku. W Niemczech, zwłaszcza wschodnich są oddziały
      > interny, gdzie jest 50 łóżek i jeden lekarz. Ma sekretarkę, ale - 50 pacjentów


      To gdzie w końcu brakuje tych lekarzy w polsce ,czy w Niemczech?


      co w Polsce z zarządzaniem zasobami ludzkimi i efektywnym wykorzystaniem
      > personelu?

      Pracują tylko od poniedziałku do piątku. To pytanie to do dyrektorów szpitali i NFZ.

      Loraphenusku wracaj do Polski ,zostań ministrem zdrowia i będzie ok.
      • qwas12 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 06.09.10, 00:43

        > Pracują tylko od poniedziałku do piątku. To pytanie to do dyrektorów szpitali i
        > NFZ.
        >


        wszedzie pracuja od poniedzialku do piatku.
    • pct3 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 05.09.10, 22:57
      znam internę - 18 łózek - i 28 lekarzy.

      moja interna: 12-14 pacjentów: 1, czasem 2 lekarzy.

      Pełniących także funkcje sekretarki medycznej, czasem pracownika socjalnego oraz sanitariusza
      towarzyszącego "dla porządku rzeczy" (tzn wyjaśniania konsultantowi co autor skierowania na
      konsultację miał na myśli) pacjentowi na konsultacjach pozaszpitalnych.

      W Niemczech, zwłaszcza wschodnich są oddziały interny, gdzie jest 50 łóżek i jeden lekarz. Ma
      sekretarkę, ale - 50 pacjentów


      czy takiemu lekarzowi często zdarza się dzwonić przez 3 godziny w sprawie jednego pacjenta żeby
      go przesłać na chirurgię z objawami ostrego brzucha?
      • qwas12 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 05.09.10, 23:44
        > czy takiemu lekarzowi często zdarza się dzwonić przez 3 godziny w sprawie jedne
        > go pacjenta żeby
        > go przesłać na chirurgię z objawami ostrego brzucha?


        tak. tez bywa ze sie wydzwania po kolegach bo wyslali pacjenta bez wypisu. itp.
        to bywa wszedzie.
        wszystkie przeniesienia to lekarska rzecz. tu nie ma pomocy sekretarki.
        sekraterke moge poprosic o to zeby zadzwonila do domowego zeny sfaksowal
        dokumentacje np. jesli domowy upierdliwy- zazyczy sobie zwolnienia z tajemnicy
        lekarskiej. ale bywalo- ze i to trzeba bylo robic samemu.

        poza tym- cos nieznane w polsce- tlumaczenie pacjentowi na co choruje i dlaczego
        takie leki i badania a nie inne. (w czasie mojej pracy w polsce juz te odruchy
        u mnie byly po roznorakich stypendiach- wzbudzilo to sensacje- zarowno wsrod
        pacjentow/rodziny (byli rozanieleni)- jak i kolegow- ze skarga do szefa wlacznie
        (!)).

        • loraphenus a tu masz rację. 05.09.10, 23:55
          nie ma to jak tłumaczyć Bauerowi zasadę działania inhibitorów konwertazy
          angiootensyny. Albo - dlaczego zmienia się na pantoprazol jak sobie ranitydynę
          brał- to pacjentowi w Niemczech trzeba wytłumaczyć. Tak, aby zrozumiał o co z
          grubsza chodzi. Łącznie z tym, że prazole są prolekami i ulegaja metabolizmowi w
          wątrobie przez cytochromy...

          podejrzewam że gdybyś trafił do polski to po najpozniej tygodniu zespól
          napisałnby podanie o zwolnienie ciebie z pracy. Jak oosoby nuie potrafiącej
          dostosować siedo zespołu.
          • qwas12 Re: a tu masz rację. 06.09.10, 00:39
            > nie ma to jak tłumaczyć Bauerowi zasadę działania inhibitorów konwertazy
            > angiootensyny. Albo - dlaczego zmienia się na pantoprazol jak sobie ranitydynę
            > brał- to pacjentowi w Niemczech trzeba wytłumaczyć. Tak, aby zrozumiał o co z
            > grubsza chodzi. Łącznie z tym, że prazole są prolekami i ulegaja metabolizmowi
            > w
            > wątrobie przez cytochromy...

            no.... z grubsza powiedzmy :)))) w szczegoly cyt450 juz sie z reguly nie wdaje :)

            ale w polsce zdarzylo mi sie (o naiwnosci) pokazac pacjentowi i rodzinie ct-
            zeby wyjasnic dlaczego tak i co tam w glowie sie dzieje. no i skandal byl. tyle
            ze szef byl swiatowy (w b. dobrym slowa znaczeniu), ale kadra lekarska- juz nie
            bardzo.
            • aelithe Re: a tu masz rację. 06.09.10, 06:15
              w Polsce prawo wymaga wytłumaczenia pacjentowi procedury medycznej
              spróbuj pacjentowi powiedzieć, że po zabiegu mogą być powikłania - o co pyta
              szczególnie prywatny pacjent szefa i niech zrezygnuje z tego powodu z zabiegu
              • qwas12 Re: a tu masz rację. 07.09.10, 07:17
                > w Polsce prawo wymaga wytłumaczenia pacjentowi procedury medycznej
                > spróbuj pacjentowi powiedzieć, że po zabiegu mogą być powikłania - o co pyta
                > szczególnie prywatny pacjent szefa i niech zrezygnuje z tego powodu z zabiegu


                tu masz gotowe druki, z wypisanymi powiklaniami. druk z rozmowa wyjasniajaca- musi pacjent dostac 24 godziny przed zabiegiem. chyba ze nagly.
                w przapadkach ratujacych zyicie- oczywiscie nie obowiazuje.
                nie zrobie nawet punkcji ledzwiowej jesli pacjent nie podpisze.

                dlaczego nie mozna przygotowac tego w polsce? nawet na urzytek wewnetrzny szpitala?
        • qwas12 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 06.09.10, 00:42
          albo bywa ze w piatek k. 20 (niby planowe przeniesienie) dociera pacjent z uni
          klinik, z goraczka, ktory w niedziele wieczorem jest wysyany z ostrym brzuchem
          na chirurgie. takie prezenty tez sie zdarzaja. to chyba wszedzie.
        • pct3 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 07.09.10, 20:41
          poza tym- cos nieznane w polsce- tlumaczenie pacjentowi na co choruje i dlaczego
          takie leki i badania a nie inne


          ??????

          w dziwnej Polsce mieszkam, bo to w mojej jest znane. Robimy to codziennie.
          • loraphenus pamiętam obsa 08.09.10, 00:56
            jako pct3, czyli pct3 jako obs'a
            od długiego czasu zastanawiam się , czemu nie zmieni nickname na krakowski_płaczek

            Pct3

            Trzyma Ciebie ktoś tam pod karabinem w tym krakówku?

            Czy nie uważasz, że zamiast mazać się na warunki - można powiedzieć - a teraz kochani dyrektorzy - pocałujcie Pana doktora w miejsce, gdzie plecy tracą swą nazwę?

            Ktoś Ciebie trzyma tam w tej pracy, dawniej za 7 złotych brutto?

            Ja najzwyczajniej nie uwierzę w 3200 brutto. Nie w dzisiejszych czasach.
            • marcinoit Re: pamiętam obsa 08.09.10, 09:50
              loraphenus masz zone i dzieci??
            • igor14141 Re: pamiętam obsa 08.09.10, 16:58
              loraphenus napisał:

              >od długiego czasy zastanawiam sie ,czemu nie zmieni nicka na krakowski płaczek.<

              Moze dlatego loraphenusie.

              Oczywiście dorabiam. Ale co to powyższe w ogóle znaczy? Sugerujesz, że za taką kasę zbijam bąki
              udając pracę? Albo że kłamię? Nie powiedziałem, że żyję z tych pieniędzy. Ale to życie sprowadza się
              głównie do drogi z pracy do pracy.
              Tak, pracuję w szpitalu na etacie za 3200 zł brutto jako starszy asystent oddziału.
              Gdy ukończę druga specjalizację, dostanę może 100 zł więcej, po doktoracie kolejne 80 zł.

              I tak nieźle. Parę lat temu stawki dyżurowe (nie w tym szpitalu) zaczynały się od 7 zł brutto za
              godzinę.

              Przepraszam że tyle o tej kasie, ale ja chcę tylko własnym i nie tylko własnym przykładem
              zrównoważyć miejskie legendy o lekarskich zarobkach, rzekomo wysokich.

              Zacytowałem pct3;ja go podziwiam ,tutaj w Polsce jest u siebie, tak jak pisze robi drugą specjalizację,doktorat ,pracuje jeszcze w innych miejscach.
              Jest szanowany przez swoich pacjentów,jest bardzo cierpliwy, z równym szacunkiem odnosi się do wszystkich uczestników forum.
              Tak trzymaj pct3.Życzę powodzenia w pracy zawodowej jak i w naukowej.Może to wszystko się zmieni na lepsze i Ty bedziesz się dziwił loraphenusowi.

              pct3 pisze w o ochronie zdrowia w Polsce jaka jest ,pisze z punktu widzenia lekarza.

              Zarobki są zróżnicowane nie tylko w Krakowie..
          • oby.watel Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 08.09.10, 08:03
            Pct3 nie musisz się użerać z pacjentami za grosze. Tutaj dostaniesz więcej i będziesz się cieszył dobrą pracą, płacą i szacunkiem.
      • qwas12 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 06.09.10, 18:40
        > moja interna: 12-14 pacjentów: 1, czasem 2 lekarzy.


        czyli- jak znam zycie w polsce- 2 lekarzy na 12-14 pacjento; czesm (po dyzurze np) jeden.
        czyli - Ty nie zarabiasz 3200 zl tylko ok 9500-13000 zl na etacie (liczac po cywilizowanych stawkach zachodnio niemieckich)- lub nawet ponad 20 k zl- liczac wg dzikiego wschodu.

        oczwiscie- taki uklad- mneij pacjentow- krocej w pracy- jest jak najbardziej ok. szkoda ze nie oficjalnie- i np nie w systemi z przesunietymi godzinymi-
        na przyklad: lekarz A pracuje od 8-12 lekarz B od 12-16 a lekarz C od 16- 20; pozostaly czas- na gabinet. i wpszpitalu dluzej sa lekarze (a nie od 13. tylko duz

        • loraphenus Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 06.09.10, 19:19
          a ja własnie wróciłem z pracy. Byłem w niej od wczoraj od 07:30 rano, z tym że od godziny 19:00 do 7 rano dziś miałem Rufdienst.

          i jestem choklernie zadowolony. Dziś co prawda rufsienstu nie było, ale mam jedną nadgodzinę płatną 160% stawki podstawowej, bo mimo iż jest 19:15 to te 15 minut mi szef podarowął i kazał napisać pełną godzinę.

          PS. Chefarzt był w pracy od 7 rano do 18:30, ordyantor w Polsce rzadko o tej godzinie w pracy jest
        • pct3 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 07.09.10, 01:17
          czyli - Ty nie zarabiasz 3200 zl tylko ok 9500-13000 zl na etacie

          nie.
          • igor14141 Re: jak to jest w Polsce, powiedzcie 10.09.10, 10:38
            Tak to w Polsce jest

            Ideałem były by puste izby przyjęć:
            Lekarz nie rozumnie pojecia planowane leczenie.to wszystko dzieje się w bardzo nowoczesnej klinice we Wrocławiu.

            Lekarz który o swoim koledze w obecności pacjentki wypowiada się "jakiś idiota"

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8357214,Lekarz_kazal_ochroniarzowi_wyrzucic_chora_ze_szpitala.html
Pełna wersja