extorris
05.10.10, 01:45
czolowka pierwszej strony gazeta.pl
"Prawnicy nie chcą bronić handlarzy szkodliwymi dopalaczami. Wręcz chwalą rząd za działanie choć oceniają, że jedzie po bandzie. Dlaczego? Adwokaci tłumaczą, że sami mają dzieci, które mogą być ofiarami dotąd legalnych substancji wywołujących niemal identyczne efekty jak narkotyki"
www.emetro.pl/emetro/1,85648,8464936,Adwokaci_nie_chca_bronic_dopalaczy.html
jesli lekarz w sytuacji nienaglacej odmawia podjecia leczenia - zostaje przez publike nieomal zlinczowany
w dodatku nie ma mozliwosci definitywnej odmowy - warunkiem jest wskazanie alternatywnego uslugodawcy
tu odmowa podjecia sprawy (podobno sklepy dzialaja legalnie i akcja rzadu jest na granicy prawa, jesli nie bezprawna - a co jesli pis wygra kolejne wybory i postanowi z dnia na dzien zamknac fermy drobiu, bo sie zle kojarza?) wynika jedynie z prawnikow rzekomej moralnej odrazy jaka budzi dzialalnosc ich niedoszlych klientow
lekarzowi wolno odmowic leczenia bo nie lubi pacjenta? bo pacjent jest przestepca? czy lekarz moze odeslac z niczym na przyklad pedofila, bo zagraza lekarskim dzieciom (pewnie bardziej niz handlarz dopalaczami)?
lekarz nie moze, prawnik moze?