loraphenus 12.04.11, 10:27 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9418385,TOK_FM__Lekarz_pracowal_103_godziny_bez_przerwy__Bulwersujacy.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
igor14141 Re: czas pracy lekarzy 12.04.11, 16:45 "Prawo zabrania takich praktyk, ale w szpitalnej rzeczywistości zdarzają się często. - Pielęgniarka po dobie spędzonej w pracy w gruncie rzeczy nie jest w stanie pracować, jest tam tylko fizycznie. Zagraża pacjentowi - mówi wiceprzewodnicząca związku pielęgniarek Longina Kaczmarska, która dodaje, że odpowiedzialna pielęgniarka nigdy nie zgodziła by się tak pracować. - Każda, która może dorobić, się cieszy, ale po pewnym czasie w pracy przed oczami są już tylko złotówki, coraz więcej złotówek. Tak pracować nie można - mówi Kaczmarska, która zaznacza, że to także też wina dyrektorów placówek, którzy pozwalają na taką sytuację To dobrze ,że przed oczami mają tylko złotówki, coraz więcej złotówek- grożnym objawem były by przed oczami funty, euro, dolary, ale taką walutą za spanie w pracy w Polsce nie chcą płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
pct3 Re: czas pracy lekarzy 12.04.11, 16:59 ale taką walutą za spanie w pracy w Polsce nie chcą płacić. Po pierwsze, mitologizowane jest to spanie. Na wielu dyżurach jest to 30, 60 minut spania i tyle. Po drugie, nie tylko lekarze i pielęgniarki śpią. Każdy zawód wykonywany w formie dyżurów, gdzie kluczowa jest obecność i gotowość (a realna praca wynika z zaistnienia zagrożenia; utrzymywanie tej gotowości zaś jest społecznym konsensusem - dotyczy to np. także strażaków), dopuszcza spanie w trakcie gotowości - byleby ta gotowość była. Kontroler ruchu lotniczego w nocy spac nie może (ale on ma przerwy co 2 godziny), kierowca spać nie może. Ale lekarz, strażak, pracownik pogotowia energetycznego? I jeszcze - na Zachodzie zaczyna się dopuszczać regeneracyjne drzemki w biały dzień - w pracy!!!! Nie mitologizujmy lekarskiego spania na dyżurach. To jest znowu problem racjonalności utrzymywania gotowości. To tak jak z karetką (ratownicy też śpią). Jednej nocy nie ma wcale wyjazdów, kolejnej nocy ma ich 8, a jeszcze kolejnej woła się karetkę z okolicy na pomoc, bo ta pierwsza ma 15 wyjazdów i nie daje rady dotrzeć do potrzebujących. A znowu w kolejną noc jest 1 wezwanie. W tym samym rejonie, w tej samej populacji. Co zrobić? Zlikwidować karetkę? Czy raczej dołożyć drugą, skoro są dyżury na których jedna nie wyrabia? Czy może zostawić tak jak jest- na ogół wyrabia, a czasem jest taka noc, że sobie ratownik pośpi. Z lekarzami podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Niemcy... 12.04.11, 17:34 U mnie specjaliści mają dyżury WYŁĄCZNIE pod telefonem.W szpitalu są tylko młodzi,większość to raczej lekka praca,normą są dyżury na których 6-7 godzin to sen,jeżeli jest zabieg-ściąga się do asysty rezydenta spod telefonu oraz specjalistę.Jak ostatnio miałem dyżur i operowaliśmy od 18.00 do 23.00,to specjalista stwierdził rano zupełnie poważnie "bardzo ciężki dyżur". Dla odmiany,przypominają mi się polskie dyżury,praca przez całą noc,w tym zabiegi np. od 02.00 do 06.00 rano. Naprawdę-skąd ten mit,że "w Polsce lekarze się obijają-a na zachodzie to pracują,że ho-ho!!"?Obserwuje coś zupełnie odwrotnego... Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Niemcy... 12.04.11, 23:53 Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda. Po prostu jeden z rodzajów prawdy. A szklane domy widziałeś tam na zachodzie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
practicant Re: Niemcy... 13.04.11, 19:47 Niepotrzebna ironia.I dobrze wiem,że mimo narzekania,po dłuższej rozmowie wychodzi,iż tak jest prawie wszędzie,przynajmniej jeżeli chodzi o zabiegówki. Odpowiedz Link Zgłoś
igor14141 Re: czas pracy lekarzy 12.04.11, 19:44 pct3 napisał: > ale taką walutą za spanie w pracy w Polsce nie chcą płacić. > > Po pierwsze, mitologizowane jest to spanie. Na wielu dyżurach jest to 30, 60 mi > nut spania i tyle. > Po drugie, nie tylko lekarze i pielęgniarki śpią pisałem tylko o pielęgniarkach, akurat bardzo rozbawiły mnie te latające przed oczami złotówki, stad mój post. Dla lekarza rekordzisty moje gratulacje- zmuszali go czy sam tak chciał? Pielęgniarka która chce więcej dorobić (wg p. Kaczmarskiej) jest mało odpowiedzialna, moje pytanie? czy lekarz pracując 103 godz bez przerwy jest mniej czy wiecej odpowiedzialny? I jeszcze - na Zachodzie zaczyna się dopuszczać regeneracyjne drzemki w biały d > zień - w pracy!!!! To nas powinno cieszyć na Zachodzie dopiero zaczynają o tym myśleć- u nas trwa to od dziesięcioleci. Który pracodawca zapewnia w pracy kanapę do spania i jednocześnie zapewnia rozrywkę w postaci TV. Można nawet i 200 bez przerwy . Odpowiedz Link Zgłoś
w_przedpokoju Re: czas pracy lekarzy 12.04.11, 23:18 U mnie (US) praca w nocy i maratony to "przywilej" rezydentow (te drugie dla rezydentow roku 3+ -w przypadku mojej specjalizacji). Najdluzsze maratony przypadaja w czasie dlugich weekendow, prace rozpoczyna sie w piatek rano i jak dobrze pojdzie konczy we wtorek okolo 5pm; jak troche gorzej w srode we wczesnych godzinach rannych (sroda jest oczywiscie normalnym dniem pracy). W czasie takiego dyzuru, trzeba robic obchody, reszte czasu jest sie pod telefonem. To jak ciezki jest taki dyzur, zalezy od ilosci i stanu pacjentow, naglych przypadkow i najbardziej od personelu, ktory jest na miejscu (rezydenci, pielegniarki, ktorzy po nocy najczesciej schodza). Lekarz rezydent nie dostaje zadnej dodatkowj zaplaty za "gotowosc". Jak jest bardzo duzo interwencji, kazda wolna chwile przeznacza sie na spanie albo na jedzenie. Spania "na stojaco i na zawolanie" lekarze sa nauczeni jeszcze w czasie studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: czas pracy lekarzy 13.04.11, 06:53 podobnie bylo i u mnie. Podczas 8-miesiecznej rotacji na intensywnej wiedzialem wprawdzie, ze dla dyzurujacego rezydenta jest osobny pokoj, lozko, lodowka, TV, lazienka i co tam jeszcze, ale wlasciwie chyba nigdy tam nie bylem poza prezentacja na poczatku, bo i po co. Najdluzszy okres snu podczas dyzuru, jaki sie udalo zalapac to bylo moze 30 minut. Sensowniej bylo polozyc sie na podlodze w dyzurce, w ten sposob ma sie blizej na oddzial. Potem rezydentom wprowadzono ograniczenia czasu pracy, ktore maja perwersyjne efekty: - rezydenci pracuja mniej, ale pracy nie ubylo, wiec wiecej pracy maja konsultanci, ktorych ograniczenia nie obowiazuja - mlody narybek konsultantow, ktory rezydenture robil juz pod ograniczeniami czasu pracy o wiele gorzej radzi sobie z deprywacja snu niz np. ja, i to mimo tego, ze sa przeciez ode mnie znacznie mlodsi. A poniewaz jako konsultanci maja teraz wiecej pracy (patrz wyzej), to sarkaja na to i to glosno. - nie ma sily, jak sie mniej robi na rezydenturze, to sie potem mniej umie i tyle. - Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: lekarski tachograf 12.04.11, 21:53 gamdan napisał: > Jestem "za". ja tam na pewno jestem przeciw Po pierwsze, z tachografow w transporcie to wiecej szkody niz pozytku. Ciezarowki jezdza za wolno (tak!) i za krotko. Dwa razy mi kierowca autobusu zrobil taki numer, ze na 50 km przed celem podrozy zrobil sobie 45 minut przerwy, bo unijne przepisy. Niech cholera takie przepisy. A przeciez wiem, ze nawet jako niezawodowiec mozna spokojnie prowadzic samochod 24 godziny bez przerwy- wiem, bo wielokrotnie to robilem i zyje. Trzeba umiec. Po drugie, normy sa za niskie. Co to jest 48 godzin tygodniowo? Po trzecie, jak zwiazac koniec z koncem pracujac tak malo? Podle spoleczenstwa nie chca placic za opieke zdrowotna, dlatego trzeba tyrac. Gdybym jeszcze byl mlody, tobym przeszedl do porzadku dziennego nad tym newsem. 100 godzin ciurkiem? Da sie zrobic. Teraz jednak jestem juz pokolenie co najwyzej srednie i po 36 godzinach reflektowalbym na pojscie do domu. Co nie znaczy, ze nie potrafie pociagnac dluzej- tylko po co? Na szczescie EWTD mnie nie obejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: lekarski tachograf 13.04.11, 20:48 Dlaczego jestem "za"? Było już o tym na forum wiele razy. Dokładne rozliczenie godzin pracy polskich lekarzy spowoduje zapaść systemu opieki zdrowotnej. Ja nie chcę zapaści systemu. Mam nadzieję, że decydenci, zanim ten tachograf wprowadzą, zrobią symulację, która przekona ich, że nie tędy droga do zmian na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: lekarski tachograf pewnie niewiele da 13.04.11, 06:37 Leora Horwitz Why have working hour restrictions apparently not improved patient safety? BMJ 2011; 342:d1200 doi: 10.1136/bmj.d1200 (Published 22 March 2011) warto przeczytac. Odpowiedz Link Zgłoś