michalina2007
29.06.11, 22:51
Mój przedszkolak złamał na wakacjach reke, w pogotowiu, w miejscu gdzie spedzamy wakacje, załozono mu gips. Lekarz od razu powiedział, że do ściągnięcia gipsu potrzbne jest skierowanie od naszego lekarza POZ do chirurga dzieciecego.
Od naszego stałego miejsca zamieszkania dzieli nas kilkaset kilometrow, powrót (ja i dzieci)planujemy za kilka tygodni. W miejscu zamieszkania jest tylko mąż, który wybrał się dzisiaj do naszego "stałego" pediatry z opisem zdjęcia rtg i pisemna informacją skierowaną od lekarza z pogotowia do lekarza POZ o terminie ściągnięcia gipsu. Pediatra odmówił wydania skierowania bez osobistego stawienia się dziecka.
Co mogę zrobić? Absurdem jest wiezienie dziecka kilkaset kilometrów w tak prostej pod względem medycznym sprawie.