Dodaj do ulubionych

odmowa skierowania (dziecko)

29.06.11, 22:51
Mój przedszkolak złamał na wakacjach reke, w pogotowiu, w miejscu gdzie spedzamy wakacje, załozono mu gips. Lekarz od razu powiedział, że do ściągnięcia gipsu potrzbne jest skierowanie od naszego lekarza POZ do chirurga dzieciecego.
Od naszego stałego miejsca zamieszkania dzieli nas kilkaset kilometrow, powrót (ja i dzieci)planujemy za kilka tygodni. W miejscu zamieszkania jest tylko mąż, który wybrał się dzisiaj do naszego "stałego" pediatry z opisem zdjęcia rtg i pisemna informacją skierowaną od lekarza z pogotowia do lekarza POZ o terminie ściągnięcia gipsu. Pediatra odmówił wydania skierowania bez osobistego stawienia się dziecka.
Co mogę zrobić? Absurdem jest wiezienie dziecka kilkaset kilometrów w tak prostej pod względem medycznym sprawie.
Obserwuj wątek
    • dradam121 Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 00:02
      umieram z ciekawosci. Czyzby gips zostal zalozony po wykonaniu operacji ?

      Jezeli nie,to dlaczego gipsu nie sciaga lekarz rodzinny ? Trwa to 15 minut. U nas ten "zabieg" wykonuje zwykle pielegniarka. Potem "pan doktor" moze pomacac reke, albo nawet popatrzec na swiezo wykonane (follow up) zdjecie.
      • michalina2007 Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 09:16
        Nie, to było proste złamanie, bez przemieszczenia, bez operacji, zamkniete.
        Nie wiem, czemu nie sciaga tego lekarz rodzinny. Taka sugestia nie padła ze strony ani lekarza z pogotowia ani pediatry.
        Jest mi wszystko jedno, kto mu ten gips ściągnie. Na razie każdy umywa ręce.
        • do.ki Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 15:08
          > Jest mi wszystko jedno, kto mu ten gips ściągnie. Na razie każdy umywa ręce.

          Dobrze, ze przynajmniej o higiene dbaja. :-)

          A sama nie mozesz tego gipsu zdjac?
          • dradam121 strazak sciagal gips ZONIE ! 30.06.11, 17:36
            do.ki napisał:

            > (...)
            >
            > A sama nie mozesz tego gipsu zdjac?


            Przypomina mi sie wydarzenie z wlasnej praktyki. Sasiadka zlamala sobie cos tam w kostce. Zalozylem gips na 4 tygodnie (czy cos kolo tego).

            No i po 4 tygodniach sasiedzi ( on i jej maz ) wpadli do mnie do domu , aby sie umowic co do sciagniecia gipsu.

            I wtedy mi sie zdarzylo zazartowac " a sam nie mozesz sciagnac ?" - adresowane do meza. A on na to : "oczywiscie ze moge ! ". No i umowilismy sie,ze jakby mial klopoty to wpadna do mojej kliniki. 20 km dalej.

            Ale widze kolejnego dnia,ze sasiadka nie ma "gipsu" ( byl to swoja droga "fiberglass cast" ). No i pytam sie jej "jak tam chlopu poszlo ?".

            A ona "wszystko poszlo gladko,ale trwalo to poltorej godziny".

            Poniewaz jej maz jest z zawodu strazakiem wiec uznalem,ze wszystko jest OK, bo nabral doswiadczenia. Moze mu sie przydac w wykonywaniu zawodu.

            Oczywiscie ze nie mial tej specjalnej pily elektrycznej do fiberglass cast. Ale jak sie chce zonie zaimponowac - to i pila niepotrzebna (zreszta trzeba wiedziec jak ja uzyc).
      • pct3 Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 20:49
        Jezeli nie,to dlaczego gipsu nie sciaga lekarz rodzinny ?

        Bo w Polsce lekarz rodzinny występuje w funkcji lekarza internisty (oczywiście bez kompetencji specjalisty chorób wewnętrznych), czasami w funkcji "małego pediatry", ewentualnie prawdziwego pediatry, o ile ma "starą jedynkę" z pediatrii (to bardzo częste, lekarz z I z pediatrii i specjalista rodzinny). Ale ci którzy mają tylko "gołą" specalizację rodzinną, nawet za leczenie dzieci często nie chcą się brać.
        Kształcenie w zakresie laryngologii, okulistyki, ginekologii, chirurgii dla lekarza rodzinnego to fikcja.
        Zresztą sami specjaliści najgoręcej i z całego serca odradzają "tykanie się" czegokolwiek przez rodzinnych. Fundusz to akceptuje, specjaliści to akceptują, nie ma bata na system.
        Niejeden chirurg pouczał rodzinnego, że jak jemu się spapra prosta rana, to on się wybroni. Jak spapra się rodzinnemu - będzie kwas. Więc nie tykać się. Oczu, uszu, broń Boże ciężarnej, ran, gipsów, prostaty (nota bene, lekarz POZ w Polsce nie może nawet oznaczyć PSA więc jak się ma tykać prostaty?. Tarczycy zresztą też nie może się tykać, nie ma badań w zakresie. Gastroskopii też nie ma- żołądka więc też tykać się nie może).
        Po prostu - ktoś ten system ustawił. Rodzinni też nie protestują. Łatwiej "odesłać" pacjenta z prostą, jednocentymetrową raną do zeszycia do chirurga. Utrzymywanie jakiegokolwiek sprzętu chirurgicznego kosztuje, nie jest wymagane, nikt za to nie płaci.
        W polskim paradygmacie organizacyjnym ochrony zdrowia, gips to jest "otropedia".
        Dlatego rodzinny nie zdejmie.
    • pct3 Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 20:37
      Lekarz od razu powiedział, że do ściągnięcia gipsu potrzbne jest skierowanie od naszego lekarza POZ do chirurga dzieciecego.

      nie jest potrzebne. Skierowaniem w pełnym prawnym znaczeniu tego słowa, respektowanym przez każdą placówkę NFZ, jest zdanie na karcie informacyjnej z dnia zakładania gipsu, typu "kontrola w poradni ortopedycznej za 14 dni". Ta karta informacyjna jest równoważna skierowaniu i nie ma możliwości podważenia tego.

      Pediatra odmówił wydania skierowania bez osobistego stawienia się dziecka.

      Słusznie.

      Absurdem jest wiezienie dziecka kilkaset kilometrów w tak prostej pod względem medycznym sprawie.

      Ona jest prosta również logistycznie. Karta informacyjna jest skierowaniem.
      Oczywiście, o ile jest na niej napisane że "kontrola" itd.
      Oczywiście, o ile nie ma karty informacyjnej, to błąd - ale po stronie zaopatrującego ortopedy.
      A o ile na karcie informacyjnej nie ma słowa o kontroli, to znaczy, że wyjściowo zaopatrujący ortopeda nie widzi konieczności kontroli, oraz co ciekawsze, zakłada dośmiertne noszenie gipsu przez pacjenta (skoro nie zaleca jego zdjęcia) - też błąd ortopedy. Ale zakładam że karta jednak jest i że jest na niej o kontroli.
      • slav_ Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 20:46
        > Ona jest prosta również logistycznie. Karta informacyjna jest skierowaniem.
        > Oczywiście, o ile jest na niej napisane że "kontrola" itd.

        (...)Świadczenia w poradniach zakontraktowanych przez NFZ w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) udzielane są na podstawie skierowania od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) lub innego lekarza udzielającego świadczeń w ramach umowy z NFZ. Skierowaniem do lekarza specjalisty nie jest karta informacyjna z leczenia szpitalnego, izby przyjęć czy szpitalnego oddziału ratunkowego(...)
        /pobrubienie moje/

        www.nfz-szczecin.pl/ambulatoryjna_opieka_specjalistyczna.htm
        • pct3 Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 20:51
          a to przepraszam, ale to się radykalnie zmieniło.
          Nie jestem lekarzem POZ, kiedyś byłem i było wprost napisane, że w omawianym przypadku karta informacyjna JEST skierowaniem.
          Przepraszam, wypadłem z obiegu (zamkniętego) POZ - AOS.
          Wiem na pewno, że jakiś czas temu NFZ wyraźnie nakazywał traktowanie kart informacyjnych jako równoważnych skierowaniu.
          • slav_ Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 21:02
            U nas (SOR) jest praktykowane wydawanie karty informacyjnej ORAZ skierowania do stosownej poradni specjalistycznej (w przypadku urazów na konkretny termin).
            Oczywiście działa to tylko "lokalnie" ale dotyczy wszystkich pacjentów "miejscowych" i przyjezdnych kontraktujących leczenie "na wyjeździe".
            • slav_ Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 21:16
              kontynuujących
    • onefiona Re: odmowa skierowania (dziecko) 30.06.11, 21:57
      Proszę się zgłosić do przychodni w miejscu pobytu.Trzeba wypełnić odpowiedni wniosek z podaniem danych osobowych oraz nazwą poradni w miejscu stałego zamieszkania./ takie wnioski są w rejstracji/ Wtedy pediatra ma obowiązek Cię przyjąć i takie skierowanie napisać.Absurdem byłby powrót do domu.Pozdrawiam .
      • michalina2007 Re: odmowa skierowania (dziecko) 01.07.11, 20:53
        Dziękuję za odpowiedzi.
        Zadzwoniłam do NFZ, powiedzieli mi, że skierowanie powinien wystawić lekarz z pogotowia, ten, który zakładal gips.
        Pojechałam tam jeszcze raz, powołałam się na NFZ, bez problemu wystawili skierowanie. Poprzednim razem mówiłam im wyraźnie, że nie jesteśmy stąd, ale gips chcemy zdejmowac w tym miejscu, w którym teraz przebywamy, mieli jasność co do sytuacji. podejrzewam, że chodziło o przerzucanie kosztów.
        • slav_ Re: odmowa skierowania (dziecko) 01.07.11, 22:15
          > uacji. podejrzewam, że chodziło o przerzucanie kosztów.

          wystawienie skierowania do poradni specjalistycznej nie generuje żadnych kosztów ani dla SOR, Pogotowia, ani dla pediatry w POZ
          • barabara6 Re: odmowa skierowania (dziecko) 03.07.11, 09:50
            Papier - kosztuje
            długopis - kosztuje
            czas pracy lekarza - kosztuje

            a socjalizm się ponoć skończył w Polsce w 1989 r
            • anka5515 Re: odmowa skierowania (dziecko) 03.07.11, 11:54
              Podejrzewam, że wielu lekarzy specjalistów NIE WIE, że mają prawo wystawić skierowanie.
              • cccykoria Re: odmowa skierowania (dziecko) 03.07.11, 13:50
                wiedzą tylko im się nie chce, wykorzystują niewiedzę pacjentów i mają ich w głębokim poważaniu.
                • vento_p Re: odmowa skierowania (dziecko) 06.07.11, 16:04
                  podejrzewam ze lekarz cię nie zrozumiał po prostu i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka