Lekarz nie ma prawa tego wypisywać!

14.10.11, 16:22
Katoliccy farmaceuci mają problem. Są zmuszani do postępowania wbrew swojemu własnemu sumieniu. Nie chodzi im oczywiście o rozwiązanie najprostsze i najoczywistsze z możliwych - zmienić pracę na mniej stresującą i zgodną z . Nie. Farmaceuci katoliccy domagają się prawa decydowania które recepty zrealizują, a których nie.[quote]Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskryminacji, której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania z klauzuli sumienia. Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym Aptekarza, w którym w par. 3 stwierdza się, że powołaniem aptekarza jest współudział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także z par. 4. mówiącym, że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem.[/quote]Lekarze są zachwyceni, że będą jedynie ponosić odpowiedzialność, a o tym które leki pacjent otrzyma zdecydują farmaceuci. W kolejce stoją katoliccy grabarze, katoliccy sprzedawcy sprzedający wódkę w godzinach pracy, pracownicy pijacy wódkę w godzinach pracy, pracodawcy, policjanci, kolejarze, myśliwi, hodowcy kanarków a także pensjonariusze pensjonatów z pokojami bez klamek.

Słownik języka polskiego:
sumienie «zdolność oceny własnego postępowania i świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»

sumienie katolickie «zdolność oceny wyłącznie cudzego postępowania i świadomość braku odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»
    • st.lucas Bredzicie Obywatelu. 14.10.11, 19:19
      oby.watel napisał:

      > Katoliccy farmaceuci mają problem. Są zmuszani do postępowania wbrew swojemu wł
      > asnemu sumieniu. Nie chodzi im oczywiście o rozwiązanie najprostsze i najoczywi
      > stsze z możliwych - zmienić pracę na mniej stresującą i zgodną z . Nie. [url=ht
      > tp://www.sumienie-farm.pl/]

      Nikt przeciez nie zmuszalby do zatrudniania katolickiego aptekarza.
      To po pierwsze. A po drugi nikt nie zmuszalby klienta aptekarzy
      do wybierania katolickiego aptekarza. Nieprawdaz?

      >Farmaceuci katoliccy domagają się prawa decydowania[> /url] które recepty zrealizują,
      a których nie.[quote]Farmaceuci są zmuszani do
      > sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijają
      > cych zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskrym
      > inacji, której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania
      > z klauzuli sumienia.

      Zgadza sie.
      To jest nawet gorzej niz dyskryminacja - to jest lamanie sumien.

      >Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym A
      > ptekarza, w którym w par. 3 stwierdza się, że powołaniem aptekarza jest współud
      > ział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także z par. 4. m
      > ówiącym, że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumi
      > eniem.[/quote]Lekarze są zachwyceni, że będą jedynie ponosić odpowiedzialność,
      > a o tym które leki pacjent otrzyma zdecydują farmaceuci.

      Bredzicie Obywatelu i konfabulujecie.
      Gdzie zetneliscie sie z tym lekarskim zachwytem? Konkrety prosze.

      >W kolejce stoją katoliccy grabarze, katoliccy sprzedawcy sprzedający wódkę w godzinach >pracy, pracownicy pijacy wódkę w godzinach pracy, pracodawcy, policjanci, kolejarze, myśliwi,
      > hodowcy kanarków a także pensjonariusze pensjonatów z pokojami bez klamek.

      Ale wezme Wasze bredzenia na serio: Nawet gdyby bylo tak jak piszecie,
      to CO Z TEGO?

      Pytam: CO Z TEGO?

      Co w tym zlego, ze kazdy bedzie zyc zgodnie ze swoim sumieniem?
      Kazdy POWINIEN zyc zgodnie ze swoim wlasnym sumieniem!

      > Słownik języka polskiego:
      > sumienie «zdolność oceny własnego postępowania i świadomość odpowiedzialno
      > ści moralnej za swoje czyny»
      >
      > sumienie katolickie «zdolność oceny wyłącznie cudzego postępowania i świad
      > omość braku odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»

      Kolejna konfabulacja. Po pierwsze polecam Katechizm Katolicki:
      tam znajduje sie adekwatna definicja.
      Po drugie: Nie chodzi o to, ze aptekarze zabraniaja komus cos lykac,
      tylko ze oni sa zmuszani do pomocy w tym lykaniu - wbrew SWOIM sumieniom.
      Ot drobna roznica...
      • oby.watel Re: Bredzicie Obywatelu. 14.10.11, 22:41
        Żeby nie było wątpliwości, to to jest cytat pochodzący ze strony poświęconej sumieniu farmaceutów, tylko na tym forum nie działa tag [quote].

        Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskryminacji, której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania z klauzuli sumienia. Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym Aptekarza, w którym w par. 3 stwierdza się, że powołaniem aptekarza jest współudział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także z par. 4. mówiącym, że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem.
      • violon-czela Re: Bredzicie Obywatelu. 17.10.11, 16:07

        "...tylko ze oni sa zmuszani do pomocy w tym lykaniu - wbrew SWOIM sumieniom."

        A w jakiż to sposób komuś pomagają (o, przepraszam, są zmuszeni pomagać) w łykaniu? Wkładają do gardła delikwentowi pigułkę i polewają wodą? Skoro ma taki problem żeby podać komuś coś to niech się odsunie - zainteresowany sam sobie weźmie - ogień piekielny ich nie dosięgnie - no chyba, że patrzeć też nie mogą... bez przesady.. są jakieś granice zdrowego rozsądku.

        Pani w sklepie tez powinna mieć klauzurę sumienia bo jak to tak sprzedawać papierochy, prezerwatywy, czy zapałki nawet bo wiadomo pewnie palić chce ( :D) aaaaaa, zapomniałam plebs się nie liczy.



        To się nazywa ignorowanie istnienia wolnej woli i dorabianie do mało znaczącej czynności piekielnej ideologii. Farmaceuta nie doradza, nie zapisuje, nie wybiera tylko PODAJE! Podaje coś co ktoś korzystając z własnej woli zdecydował się brać. Katolicy powinni się nauczyć szanować te czyjąś wolną wolę póki nie muszą współdecydować: doradzać, dobierać środki antykoncepcyjne itp.


        Kurczaczkowi się wydaje ze jest tak ważny jak ptaszek i jego udział w antykoncepcyjnej machinie ma mega znaczenie, że położenie opakowania na ladzie jest takie szalenie istotne.


        • st.lucas Re: Bredzicie Obywatelu. 17.10.11, 23:07
          violon-czela napisała:

          > Kurczaczkowi się wydaje ze jest tak ważny jak ptaszek i jego udział w antykonce
          > pcyjnej machinie ma mega znaczenie, że położenie opakowania na ladzie jest takie
          > szalenie istotne.

          Skoro jest taki niewazny, to obejdzta sie bez niego!
          Po co w takim razie cala ta dyskusja?
        • ola.42 Re: Bredzicie Obywatelu. 30.10.11, 17:01
          moja sprawa co łykam nie aptekarza ;
          • oby.watel Re: Bredzicie Obywatelu. 01.11.11, 11:38
            Twoja sprawa co łykasz, aptekarza po co łykasz ;
    • imponeross Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 15.10.11, 20:25
      oby.watel napisał:

      > Katoliccy farmaceuci mają problem. Są zmuszani do postępowania wbrew swojemu wł
      > asnemu sumieniu. Nie chodzi im oczywiście o rozwiązanie najprostsze i najoczywi
      ...

      Oszolomstwo jest we wszystkich grupach zawodowych.
    • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 15.10.11, 21:18
      obywatel , aptekarz jeśli nie chce sprzedawać danej grupy leków to po prostu jej nie wystawi
      i tyle

      • oby.watel Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 01:23
        aelithe napisał:

        > obywatel , aptekarz jeśli nie chce sprzedawać danej grupy leków to po prostu
        > jej nie wystawi
        > i tyle

        Rozumiem. Lekarz wypisze receptę, a aptekarz jej nie zrealizuje, bo dostał z kurii wykaz leków które są niezgodne z jego sumieniem. A ponieważ niezgodne z sumieniem mogą być nawet leki na bóle stawów czy wrzody żołądka, to na wszelki wypadek farmaceuci będą sprzedawać tylko watę, ligninę oraz wodę utlenioną. Oraz suplementy diety i leki homeopatyczne bo to jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
        • snajper55 Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 01:38
          oby.watel napisał:

          > Rozumiem. Lekarz wypisze receptę, a aptekarz jej nie zrealizuje, bo dostał z ku
          > rii wykaz leków które są niezgodne z jego sumieniem. A ponieważ niezgodne z sum
          > ieniem mogą być nawet leki na bóle stawów czy wrzody żołądka, to na wszelki wyp
          > adek farmaceuci będą sprzedawać tylko watę, ligninę oraz wodę utlenioną. Oraz s
          > uplementy diety i leki homeopatyczne bo to jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

          A dlaczego nie? Czy chcesz każdego sklepikarza zmusić do sprzedawania Paprykarza szczecińskiego?

          S.
          • agulha Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 08:55
            Jest takie coś jak KONCESJA i to sprawę ureguluje. W miejscowości Pipidówa Górna, oddalonej od większego miasteczka o 30 km, przy czym autobus jeździ raz na dwa dni, bywa na ogół tylko jedna apteka, bo dwie by nie wyżyły. I na przykład mieszkają dwie puszczalskie, cztery kobiety, co mają po pięcioro dzieci i mężów pijaków oraz cztery inne z zaburzeniami hormonalnymi, wymagającymi stosowania leków, których inne wskazanie to antykoncepcja. I farmaceucie g... do tego, która jest która. Właściciel apteki dostanie dictum: albo trzyma/sprowadza na żądanie wszystkie leki i koncesję ma, albo zwija interes i owszem, może dostanie koncesję w Poznaniu czy Sopocie, bo tam aptek w bród, to sobie pacjentka najwyżej gdzie indziej receptę zrealizuje. Proponowałabym tylko publikację w Internecie listy "aptek full service" oraz miesięcznych grafików aptekarzy katolickich w pozostałych aptekach, żeby moja koleżanka z mięśniakami macicy, zachowująca abstynencję seksualną i bardzo zapracowana nie traciła czasu.
            • slav_ Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 09:33
              > Jest takie coś jak KONCESJA i to sprawę ureguluje. W miejscowości Pipidówa Górn
              > a, oddalonej od większego miasteczka o 30 km, przy czym autobus jeździ raz na d
              > wa dni, bywa na ogół tylko jedna apteka, bo dwie by nie wyżyły.

              > ie wszystkie leki i koncesję ma, albo zwija interes i owszem, może dostanie kon
              > cesję w Poznaniu czy Sopocie, bo tam aptek w bród, to sobie pacjentka najwyżej
              > gdzie indziej receptę zrealizuje.

              > ozostałych aptekach, żeby moja koleżanka z mięśniakami macicy, zachowująca abst
              > ynencję seksualną i bardzo zapracowana nie traciła czasu.

              Z tego wynika że w Poznaniu i Sopocie farmaceuci mogą "postępować zgodnie z własnym sumieniem" natomiast w Pipidówie Górnej nie "bo jest jedna apteka" a cenzusem dozwalającym na to lub zabraniającym jest rzadko jeżdżący autobus lub "by zapracowana koleżanka nie traciła czasu"?
              • agulha Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 16:37
                Podejrzewam, że urzędnik usprawiedliwiłby swoją decyzję dobrem społecznym. Ma bowiem zadbać o dostęp ludności do odpowiedniej infrastruktury. Takiej jak np. szkoła. W Warszawie może być wielka liczba szkół artystycznych, społecznych, amerykańskich, katolickich, elitarnych, bo jest poza tym sieć szkół rejonowych, i te płatne pełnią rolę dodatkową - dla chętnych. Funkcjonuje także sprawna komunikacja miejska i nawet jakby nie było szkoły w promieniu 5-10 km, można pojechać dalej. Oczywiście, że dostępność innych aptek powinna być brana pod uwagę przy udzielaniu koncesji danej aptece. Na przykład przy zobowiązywaniu jej do pracy w niedziele lub pełnienia dyżurów.
                • slav_ Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 17:00
                  > rykańskich, katolickich, elitarnych, bo jest poza tym sieć szkół rejonowych, i
                  > te płatne pełnią rolę dodatkową - dla chętnych. Funkcjonuje także sprawna komun
                  > ikacja miejska i nawet jakby nie było szkoły w promieniu 5-10 km, można pojecha
                  > ć dalej.

                  czyli możliwość istnienia "elitarnej" szkoły jest uwarunkowana tym że są szkoły "rejonowe" i "sprawna komunikacja" ??
                  gdyby nie było "szkół rejonowych" to ZABRONIONO by tworzenia "elitarnej szkoły" i NAKAZANO by administracyjnie przyjmowanie "rejonowych" uczniów pod groźba zlikwidowania szkoły i kazano by się jej otwierać (wynosić) tam gdzie są rejonowe?

                  czyli w Pipidówce Górnej nie może powstać "elitarna szkoła" bo nie ma "rejonowej"?
            • snajper55 Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 15:01
              agulha napisała:

              > Jest takie coś jak KONCESJA i to sprawę ureguluje.

              Nie wiem co jest w takiej koncesji. Jeśli jest w niej nakaz posiadania czy sprowadzania na żądanie wszystkich środków z jakiejś listy a farmaceuta tego nie robi, to przecież nie ma problemu. Trzeba wystąpić o odebranie mu koncesji, którą (być może po długiej procedurze) straci. Jeśli zaś nie ma tam tego zapisu, to ma prawo pewnymi środkami nie handlować. Na przykład aspiryną czy maścią na odciski. Bo tak mu się podoba.

              S.
              • oby.watel Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 15:19
                Jest prawo farmaceutyczne. Apteka to nie ciucholand gdzie właściciel decyduje co chce sprzedawać, a co mu się nie opłaca. Ciekawe czy za komuny nie było katolików, czy sumienia nie mieli? A może trzeba wielkiej odwagi, by wtedy popierać partię, a dziś kler?
              • agulha Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 16:27
                Nie wiem, ale mogę sprawdzić. Podejrzewam, że ma psi obowiązek sprowadzić każdy zarejestrowany lek lub środek medyczny. Podejrzewam tak dlatego, że kupuję czasami leki o tak śmiesznie niskiej cenie, że zapewne trzymanie ich lub sprowadzenie kosztuje więcej, niż apteka ma z tego zysku.
                Poza tym spoko, aptekę wykończyć jest bardzo łatwo. Niczego się oni tak nie boją, jak inspekcji farmaceutycznej :-)))). A każdy aptekarz ma jakieś grzechy na sumieniu. Zatem procedura odebrania koncesji może być boleśnie krótka :-).
                • slav_ Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 18:32
                  > Poza tym spoko, aptekę wykończyć jest bardzo łatwo. Niczego się oni tak nie boj
                  > ą, jak inspekcji farmaceutycznej :-)))).

                  Każdego przedsiębiorcę bardzo łatwo urzędnik może "wykończyć" wykorzystując do tego całkiem legalne mechanizmy - i to się robi, można o tym poczytać w mediach. Podoba Ci się to?

                  Na pewno zależy Ci by tak funkcjonowało polskie państwo?
                  • oby.watel Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 19:26
                    Jeśli w ustawach najważniejsze i najszczegółowiej opisane są kwestie sumienia i światopoglądowe, a spójność, przejrzystość, prostota przepisów liczy się w stopniu minimalnym albo wcale, to trudno się dziwić, że jest jak jest. Regulacje regulujące funkcjonowanie instytucji państwowych teoretycznie nie zawierają klauzuli sumienia, a mimo to urzędnicy też, jeśli wręcz nie głównie, kierują się sumieniem przy podejmowaniu decyzji...
        • agulha Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 16.10.11, 16:32
          Mało tego. Aptekarz może przejąć rolę patriarchy i decydować, co mogę brać i w jakich ilościach, a czego - nie. Pani Agulho, za dużo już Pani ostatnio kupuje tych leków przeciwmigrenowych. Pani Agulho, po co Pani antybiotyk, proszę przeleczyć się tydzień czosnkiem i dopiero wrócić do mnie z tą receptą! Pani Agulho, po co Pani ten środek obniżający cholesterol - stanowczo uważam, że lepiej będzie popróbować diety. Pani Agulho, ja nie wydam Pani tego leku, bo on Pani niszczy wątrobę, to lepiej ryzykować nawrót choroby X.
          Takie teksty pacjenci słyszą czasami od lekarzy, no ja nie, bo sama się na swoich receptach podpisuję.
          No cóż, żyjemy w Unii Europejskiej, może będzie można pewne leki sprowadzać z zagranicy na polskie recepty?
          • st.lucas Inna sprawa: 17.10.11, 12:42
            agulha napisała:

            > Mało tego. Aptekarz może przejąć rolę patriarchy i decydować, co mogę brać i w
            > jakich ilościach, a czego - nie. (...)

            No wlasnie!
            Ani aptekarz potrzebujacemu, ani potrzebujacy aptekarzowi nie powinien
            nic narzucac. Zadna strona nie powinna "miec mocy" do zmuszania drugiej.
            O czym ja pisze?
            Pisze o wolnym rynku po prostu...

            I o wolnosci w ogole.

            Nikt nie powinien byc sprowadzany do roli "glupszego". Lub czynic z innego niewolnika.
            I nikt nie powinien wierzyc w wieksza madrosc urzednikow od wlasnej.

            A tymczasem... Inna sprawa wychodzi przy tym jak szydlo z worka:
            Dlaczego W OGOLE i JAKIM PRAWEM ktos narzuca receptalno-aptekarska
            dystrybucje lekow nie posiadajacych tzw. wplywu populacyjnego.
            (Taki posiadaja np. antybiotyki wplywajace poprzez niewlasciwe stosowanie
            na populacje poprzez uodparnianie sie szczepow bakteryjnych,
            nie o antybiotykach wiec mowa.)

            I wiecej jeszcze: dlaczego zakazuje sie wolnym ludziom,
            posiadajacym prawa wyborcze, wybiorczo szkodzenia sobie samym?
            JAKIM PRAWEM?
            A zwlaszcza jakim prawem, skoro dpuszcza sie rownoczesnie
            na rynek papierosy i alkohol?

            Ten paradoks ujawnia calkowicie bledne zalozenia tkwiace u podstaw
            aktualnych regulacji prawnych.

            Ani pigulki, ani kokaina, ani duphaston nie powinne podlegac handlowym
            ograniczeniom, o ile traktujemy ludzi rzeczywiscie powaznie. Jako ludzi.

            > Takie teksty pacjenci słyszą czasami od lekarzy, no ja nie, bo sama się na swoi
            > ch receptach podpisuję.
            > No cóż, żyjemy w Unii Europejskiej, może będzie można pewne leki sprowadzać z z
            > agranicy na polskie recepty?

            Zyjemy w europejskim, socjalistycznym kolchozie i niedlugo juz nic nie bedzie mozna,
            oprocz swobodnego manifestowania pedalstwa (jesli sie jest koncesjonowanym pedalem).
            • oby.watel Re: Inna sprawa: 17.10.11, 15:48
              st.lucas napisał:

              > Zyjemy w europejskim, socjalistycznym kolchozie i niedlugo juz nic nie bedzie
              > mozna, oprocz swobodnego manifestowania pedalstwa (jesli sie jest
              > koncesjonowanym pedalem).

              Niekoncesjonowani siedzą w konfesjonale. Zaś ani socjalistyczni lekarze, ani socjalistyczni farmaceuci nie twierdzili, że im sumienie nie pozwala wykonywać niektórych zabiegów lub realizować niektórych recept. Tylko patrzeć jak katoliccy żołnierze zawodowi zaczną domagać się klauzuli pozwalającej odmówić wykonania rozkazu, oczywiście z zachowaniem wszystkich przywilejów i wynagrodzenia.
              • st.lucas Re: Inna sprawa: 17.10.11, 23:11
                oby.watel napisał:

                > st.lucas napisał:
                >
                > > Zyjemy w europejskim, socjalistycznym kolchozie i niedlugo juz nic nie be
                > dzie
                > > mozna, oprocz swobodnego manifestowania pedalstwa (jesli sie jest
                > > koncesjonowanym pedalem).
                >
                > Niekoncesjonowani siedzą w konfesjonale. Zaś ani socjalistyczni lekarze, ani so
                > cjalistyczni farmaceuci nie twierdzili, że im sumienie nie pozwala wykonywać ni
                > ektórych zabiegów lub realizować niektórych recept.

                Twierdzili, twierdzili.
                Byly w Polsce za PRL-u cale osrodki odmawiajace aborcji.
                Przydaloby sie, Obywatelu, pewne rzeczy wiedziec, zanim sie odezwiecie.

                > Tylko patrzeć jak katoliccy
                > żołnierze zawodowi zaczną domagać się klauzuli pozwalającej odmówić wykonania
                > rozkazu, oczywiście z zachowaniem wszystkich przywilejów i wynagrodzenia.

                Jeszcze raz polecam Wam jako lekture Katechizm Katolicki.
                Znajdziecie tam pojecie wojny sprawiedliwej i niesprawiedliwej.
                I nie bedziecie sie kompromitowac ignorancja.
                Zanim sie cos napisze, wypada pierwej duuuuuzo w zyciu przeczytac.
                • oby.watel Re: Inna sprawa: 18.10.11, 07:52
                  st.lucas napisał:

                  > Twierdzili, twierdzili.
                  > Byly w Polsce za PRL-u cale osrodki odmawiajace aborcji.
                  > Przydaloby sie, Obywatelu, pewne rzeczy wiedziec, zanim sie odezwiecie.

                  Przyznaję, że nie znałem wyników najnowszych prac archeologicznych.

                  > Jeszcze raz polecam Wam jako lekture Katechizm Katolicki.
                  > Znajdziecie tam pojecie wojny sprawiedliwej i niesprawiedliwej.
                  > I nie bedziecie sie kompromitowac ignorancja.

                  A nie kompromituje powoływanie się na pojęcie, którego w Katechizmie nie ma?
                  • st.lucas Re: Inna sprawa: 18.10.11, 11:37
                    2265 "Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby."

                    Sam termin"wojna nie/sprawiedliwa" w aktualnym Katechizmie rzeczywiscie chyba nie pada.
                    (Jakkolwiek jest obecny od wiekow w nauce Kosciola.)
                    Co i tak co do meritum nic nie zmienia: katalicki zolnierz ma prawo, a nawet obowiazek,
                    poslugiwac sie bronia.
                    • oby.watel Re: Inna sprawa: 18.10.11, 12:18
                      Bardzo budujące jest chronienie oszustów wszelkiej maści przez katolicką władzę deklarującą przywiązanie do "wartości" i krzyża. Ochrona szubrawców jest zgodna z sumieniem np. dr n. med. mini ster zdrowia. Dlatego gdy pacjent oszuka, to ukarany zostanie lekarz. Żeby było jeszcze śmieszniej może zostać ukarany nawet wtedy, gdy pacjent miał podczas wizyty aktualne ubezpieczenie, ale receptę zrealizował już po jego wygaśnięciu. Karze się lekarzy mimo że na recepcie są przecież wszystkie dane nieuczciwego pacjenta.

                      Kto na tym straci? Oczywiście ludzie uczciwi po obu stronach - zarówno lekarze jak i pacjenci.
                      • st.lucas Re: Inna sprawa: 18.10.11, 17:47
                        oby.watel napisał:

                        > Kto na tym straci? Oczywiście ludzie uczciwi po obu stronach - zarówno lekarze
                        > jak i pacjenci.

                        Tym razem pelna zgoda.
                        Tylko co to ma do klauzuli sumienia?
                        • oby.watel Re: Inna sprawa: 18.10.11, 19:04
                          Czyjego sumienia? Polityków? Czy lekarzy, którzy protestują dopiero teraz, gdy przepisy są już uchwalone? W kwietniu NRL z troską pochylała się nad zapisami mogącymi skutkować nakładaniem na lekarzy kar za przyjmowanie materiałów informacyjnych lub za udział w konferencji naukowej sponsorowanej przez firmę farmaceutyczną. Zaś w sprawie karania lekarzy za błędy i brak aktualnego ubezpieczenia u pacjenta wyrazili zadowolenie, że senat ich stanowisko uwzględnił:

                          28 kwietnia 2011 roku po rozpatrzeniu uchwalonej przez Sejm RP ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych Senat RP wprowadził 97 poprawek, wśród których znalazły się m.in.:
                          • wprowadzenie rozwiązania w myśl którego lekarz lub lekarz dentysta nie ma obowiązku zwrotu kwoty refundacji w przypadku, gdy recepta lub dokument poświadczający prawo do świadczeń zostały sfałszowany przez pacjenta lub osobę trzecią. Poprawki są zgodne ze stanowiskiem NRL z dnia 4 lutego 2011 roku
                          .

                          Sejm ustawę przyjął, prezydent podpisał i nagle, pod koniec października, lekarze obudzili się. W ramach protestu ukarzą... pacjentów. Wymaga to oczywiście wielkiej odwagi z ich strony, zważywszy na fakt, że są wynagradzani nie za skuteczność, lecz za obecność....
                          • st.lucas Re: Inna sprawa: 19.10.11, 12:18
                            oby.watel napisał:

                            > Czyjego sumienia? Polityków? Czy lekarzy, którzy protestują dopiero teraz, gdy
                            > przepisy są już uchwalone? (...)
                            > Sejm ustawę przyjął, prezydent podpisał i nagle, pod koniec października, lekar
                            > ze obudzili się. W ramach protestu ukarzą... pacjentów. Wymaga to oczywiście wi
                            > elkiej odwagi z ich strony, zważywszy na fakt, że są wynagradzani nie za skutec
                            > zność, lecz za obecność....

                            Ten system wynagradzania, ten brak wolnego rynku, ten socjalistyczny kolchoz -
                            to i plamy na ksiezycu - to wszystko jest takze wina polskich lekarzy ...rozumiem.

                            Odbralem ten post jako typowe zyczenia Polakow dla lekarzy w dniu ich swieta:
                            wczoraj bylo swieto sw. Lukasza ewangelisty.
                            Na tym uznaje dyskusje za zakonczona.
                            • oby.watel Re: Inna sprawa: 19.10.11, 14:05
                              st.lucas napisał:

                              > rozumiem.

                              Czyżby? Mniej wina pozwoli spojrzeć na sprawy trzeźwym okiem.
          • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 02.11.11, 17:47
            skoro robi tow 1/2 Europy , to dlaczego nie miałby tego robić w Polsce??
            Przy braku centralizacji leczenia tylko farmaceuta może wychwycić niewłaściwą kombinację leków.
        • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 02.11.11, 17:45
          apteka może wybierać zakres oferty - nie musi sprzedawać wszystkich leków
          w Polskim prawie na aptece nie ciąży odpowiedzialność za posiadanie na składzie wszystkich farmaceutyków.
          • snajper55 Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 03.11.11, 00:29
            aelithe napisał:

            > apteka może wybierać zakres oferty - nie musi sprzedawać wszystkich leków
            > w Polskim prawie na aptece nie ciąży odpowiedzialność za posiadanie na składzie
            > wszystkich farmaceutyków.

            Tu chodzi o nieposiadanie na składzie i nie sprowadzanie ich, gdy są potrzebne klientowi.

            S.
            • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 08:38
              sklep nie musi sprowadzać każdego rodzaju pieczywa, jakie klient zechce
              • snajper55 Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 10:59
                aelithe napisał:

                > sklep nie musi sprowadzać każdego rodzaju pieczywa, jakie klient zechce

                Ale nie jestem pewien, czy apteka nie musi. Nie znam dokładnie ustawy, a szukać ostatnio nie mam czasu. :)

                S.
                • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 13:33
                  nie ma takiego prawa
                  przedsiębiorca robi to na co ma ochotę

                  z drugiej aptek jest takie multum, że spokojnie można iść do innej.
                  • snajper55 Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 23:12
                    aelithe napisał:

                    > nie ma takiego prawa
                    > przedsiębiorca robi to na co ma ochotę
                    >
                    > z drugiej aptek jest takie multum, że spokojnie można iść do innej.

                    W Warszawie czy innym Krakowie jest multum, ale w takim Kaczym Dole jest jedna.

                    S.
              • oby.watel Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 14:20
                aelithe napisał:

                > sklep nie musi sprowadzać każdego rodzaju pieczywa, jakie klient zechce

                Znasz sklep, który wydaje pieczywo na receptę?
                • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 17:01
                  nie odwracaj kota ogonem
                  • oby.watel Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 17:31
                    Idiotyczne porównania to odwracanie kota ogonem? Apteka to nie sklep z pieczywem. Pacjent przychodzi do niej z receptą od lekarza i ma prawo wyjść z przepisanym specyfikiem, a nie latać po mieście i szukać aptekarza, któremu katolickie sumienie nie rzuciło się na mózg. Jeśli aptekarzowi jakiś lek śmierdzi lub rani sumienie, to niech zmieni pracę. Mamy wolny rynek i nikt nikogo do pracy nie zmusza.
                    • igor14141 Re: Sumienie sumieniem,biznes biznesem... 05.11.11, 18:15
                      "Postanawiam sprawdzić, czy wolność sumienia farmaceutów jest chroniona kosztem praw innych obywateli, a właściwie - obywatelek, bo to one zachodzą w ciążę. Innymi słowy - czy dla komfortu części aptekarzy Polki będą musiały rodzić niechciane dzieci, bo aptekarskie sumienia pozbawią nas dostępności do antykoncepcji.

                      Daję sobie 72 godziny na zdobycie recepty na antykoncepcję postkoitalną (w państwowej przychodni, bo u prywatnego ginekologa to żadna sztuka) i zrealizowanie jej. Dokładnie tyle czasu potrzeba po niezabezpieczonym stosunku, żeby lek Escapelle zadziałał, nie dopuszczając do zapłodnienia lub - gdy już do niego doszło - do implantacji zapłodnionego jaja w macicy.

                      Pani doktor wypisuje receptę bez mrugnięcia okiem. Dziwi się mojemu zdziwieniu, że poszło tak gładko.

                      - Wypisuję ten lek wszystkim kobietom, które o niego proszą - wyjaśnia ginekolożka. - tak, jestem osobą wierzącą. Tylko niech mi pani powie, co ma mieć jedno z drugim wspólnego?

                      Mówię pani doktor o swoich lękach, że mogę mieć kłopoty ze zdobyciem tabletki.

                      - Żadna z moich pacjentek nie zgłosiła mi, żeby były jakieś kłopoty. Poza tym, wie pani, ten lek jest drogi, a biznes to biznes.

                      Idę z receptą do apteki najbliżej przychodni, gdzie przed laty odmówiono mi sprzedaży wkładki wewnątrzmacicznej, wyjaśniając, że "apteka nie prowadzi sprzedaży środków aborcyjnych". Skoro tu spirala jest równa aborcji, Escapelle musi podlegać tej samej ocenie etycznej?

                      Lek jest. Żadnych problemów.

                      Potem odwiedzam jeszcze 25 innych wrocławskich aptek. Lek wszędzie jest, a jeśli go nie ma, farmaceuci obiecują, że sprowadzą go na rano następnego dnia. W końcu, zdumiona bezowocnymi poszukiwaniami efektów protestów katolickich farmaceutów, pytam jednego sympatycznego aptekarza, jak to możliwe, że lek wszędzie jest, choć taki wokół niego szum i protesty?

                      - Farmaceutów w Polsce jest 22 tysiące - wyjaśnia. - Ci katoliccy to może półtora procenta w naszej grupie zawodowej. Jest ich mało, za to głośno krzyczą. Ale absolutnie nie jest to grupa reprezentująca światopogląd nas wszystkich. Tyle tylko, że ciągle się o nich mówi."
                      Fragment artykułu .Wysokie Obcasy".
                      Swietna wypowiedż pani ginekolog , jak również aptekarzy.
                    • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 22:09
                      obywatel spróbuj kupić lek robiony

                      możesz objechać pół warszawy

                      większość aptek bez problemu ściągnie ci drogi lek

                      ale wybacz nie będzie ściągać rzadkiego leku za 3 złote
                      • oby.watel Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 22:37
                        Spróbowałem, bo ostatnio potrzebowałem dwa takie leki. Niestety, nie podam składu, bo napisany hieroglifami. Nie było żadnego problemu. Więc nie wiem co apteka będzie, a czego nie będzie. Prawo mówi co apteka ma - apteka ma realizować recepty wypisane przez lekarzy. Do tego służy.
                        • aelithe Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 05.11.11, 23:14
                          nigdy nie ma problemów z wykupieniem drogich leków.
                          problem jest z kupieniem leków recepturowych, dużo roboty i mało zarobku
                          zwykle usłyszysz, że nie mają kogoś tam
                          i tanich nieczęsto stosowanych leków
                          pieniądz rządzi światem
    • kozica111 Re: Lekarz nie ma prawa tego wypisywać! 17.10.11, 15:33
      Jestem katoliczką, ale interesuje mnie strona praktyczna zagadnienia; kto i jak niby ma weryfikować czy tabletka ma mieć działanie lecznicze czy tez antykoncepcyjne, spełniają bowiem często obie te role.Wykupujący ma opowiadać farmaceucie swoja historię choroby?
      • st.lucas Otoz to, powtarzam znowu. 17.10.11, 23:17
        kozica111 napisała:

        > Jestem katoliczką, ale interesuje mnie strona praktyczna zagadnienia; kto i jak
        > niby ma weryfikować czy tabletka ma mieć działanie lecznicze czy tez antykonce
        > pcyjne, spełniają bowiem często obie te role.Wykupujący ma opowiadać farmaceuc
        > ie swoja historię choroby?

        Farmaceuta, podobnie jak lekarz, jest jedynie DORADCA d/s zdrowotnych.
        Ludzie - o ile maja byc ludzmi a nie bezwolnym stadem bydla - powinni sami
        DECYDOWAC o wlasnym zdrowiu, portfelach, ubezpieczeniach...

        Cala te dyskusja jest efektem glebszego bledu, bledu systemowego.
        Bledu polegajacego na tym, ze w ogole istnieje odgorny, narzucony SYSTEM.
        Tymczasem powinien rzadzic wolny rynek. I tylko on.

        Ten wolny rynek chroni nie tylko jakosc i dostepnosc towarow/lekow,
        ale i podmiotowosc: kupujacych i sprzedajacych - jest gwarantem
        WOLNOSCI SUMIENIA !
    • oby.watel Rząd rozwiązał problem sumienia farmaceutów! 17.10.11, 21:51
      Po rozwijanym przez dziesięciolecia systemie kontraktacji najpierw trzody chlewnej, a obecnie usług zdrowotnych, nadeszła pora na kolejne osiągniecie socjalizmu - system nakazowo rozdzielczy. Bo jaki interes pracownik ministerstwa ma z tego, że hurtownie same negocjują ceny? Żadnego. Dlatego teraz to ministerstwo będzie "negocjować"ceny z producentami leków. Najchętniej na Majorce lub w innym ciepłym miejscu. Co z tego będzie miał pacjent? Pewność, że nigdzie niczego nie kupi taniej (chyba że zagranicą). A aptekarz? Będzie mógł spokojnie nie wydawać leków, bo lekarze przestaną wypisywać recepty, pacjenci kupować (bo ich nie będzie stać), a hurtownie sprowadzać, bo po co, skoro rząd przerobi urzędnika w hurtownika? Informacja z Dziennika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja